Dodaj do ulubionych

Polscy mezczyzni ...

31.01.11, 23:06
Jestem (pol)Polka, zyje za granica, w Szwajcarii. Przylecialam do Polski w zwiazku z interesami i oczywiscie odwiedzic rodzine. Za trzy tygodnie biore slub z cudzoziemcem, francuzem. Odwiedzilam dwie kolezanki z sasiedztwa i widze ciocie, sasiadki, rozmawiam z fryzjerka... Wszystkie maja mezow - Polakow. Wszystkie wygladaja o 10 lat starzej ode mnie lub od wlasnego wieku a ich mezowie to egoisci, chamy i gbury. Slysze glupie teksty, "moj samochod", "moja kasa", "ty dzikusko", a sami oni wygladaja strasznie, niewysportowani, z piwem, zle ubrani, kobiety boja sie jakby czegos konkretnego powiedziec a mezczyzni nie maja za grama respektu i szacunku, a co dopiero podziwu do nich... Nie wyczuwam tu jakiegos specjalnego zadowolenia, a tylko walke o dzien jak co dzien, praca, dom, dzieci, rodzina, pranie, piwo, warsztat itd. itp.
I realizuje, jaka jestem szczesciara i ze te wszystkie drobnostki to nic w porownaniu do tego, co ja tu widze. Ja mam kogos, kto jest zadbany, inteligetny, zaradny, wesoly, szczodry, wysportowany, utalentowany, wspierajacy mnie... Nie wyobrazam sobie, aby odzywal sie do mnie w takim tonie i aby zachowywal sie lub prezentowal jak Ci faceci tych paru kobiet. Mam chec na miejscu wziasc sluchawke i powiedziec do swojego faceta : kochanie zapomnij wszystkie moje glupie wymagania, jestes najlepszy jakim jestes.
I zaraz poleca na mnie krytyka za krytyka... Nie uogolniam. Nie widze na zywo wszystkich Polakow i Polek i wiem, ze sa tacy ktorzy maja dobrze i fajnie. Opisalam po prostu kilka nieciekawych przykladow, ktore skumulowaly sie jakos w krotkim czasie...
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:09
      redsquare napisała:

      > Nie uogolniam. Nie widze na zywo w
      > szystkich Polakow i Polek i wiem, ze sa tacy ktorzy maja dobrze i fajnie.

      jasne, "nie lubię drobiu - powiedział lic pożerając kaczuszkę" :D
    • generation_p Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:13
      I taka jesteś z siebie dumna, że musiałaś się na forum pochwalić, jaka to Ty jesteś wspaniała i jakiego masz wspaniałego mężczyznę u boku.

      Gratuluję, bo my wszystkie mamy bezzębnych mężów z wielkim brzuchem, którzy nas biją i wyzywają.

      Taka Polska.
      • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:16
        Szczęściara ta nasza redkwarka co?:)
        może chociaż ma nieestetyczną szparę między zębami?
        • generation_p Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 00:52
          I wielką, włochatą brodawkę na nosie.
        • czytotaka Re: Polscy mezczyzni ... 31.03.11, 20:38
          To się nazywa się diastemka
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:16
        Wiedzialam ze beda wlasnie takie odpowiedzi.
        Przeciez pisalam, ze nie zawsze jestem zadowolona. Jak kazda. Ale widze ze moj posiada cechy jakich tym facetom brakuje, a ja w sumie wydziwiam zadajac jeszcze wiecej. Nie wiem, czy to rozumiesz.
        • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:18
          redsquare napisała:

          > Wiedzialam ze beda wlasnie takie odpowiedzi.

          o widzisz Polacy gbury, Polki maupy...
        • facettt polsko-jezyczne kobiety ... 31.01.11, 23:24
          redsquare napisała:

          a ja w sumie wydziwiam zadajac jeszcz
          > e wiecej. Nie wiem, czy to rozumiesz.

          - tak rozumiem.
          wydziwiasz.
        • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:30
          ja słyszałam, że oni na tym zachodzie, pani to polki na pęczki mordujo, był taki jeden francuz i normalnie zadźgał kobitę w hotelu.
          tak że się pilnuj, bo przed ślubem to różne zwidy ludzie majo :D
          • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:32
            a nie słsyzałaś o tym że do burdelów sprzedają?
            • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:33
              tesz, ale nie możemy tak wyciągać wszystkich atrakcji na dzień dobry. trzeba stopniować napięcie.
              • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:36
                no to spaliłam ;)
            • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:33
              no chyba,że to jest półfrancuz. to zmienia postać rzeczy
              • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:43
                może być, krzyżówka prusaka ze szczurem to byłby akurat półfrancuz.
                • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:44
                  trza by podpytać jak tam u niego z owłosieniem bądź zgryzem ;)
                  • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:45
                    albo ekhm
                    ogonkiem
                    • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:45
                      e no myślę że to wypasiony ogon a nie jakiś ogonek
      • princessjobaggy Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 11:12
        Coz za odpowiedzi... Rany, rany...
        Banda madralinskich sie zebrala, wybraly sobie kilka zdan, do ktorych chcialy sie przywalic i po raz kolejny rozkrecily koleczko wzajemnej adoracji. Nie wiem co (i dlaczego) Was tak w wypowiedzi autorki watku ubodlo.

        Jakims trafem Graf i kilka innych osob potrafilo wypowiedziec sie na temat.

        • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 19:14
          Tez tak uwazam. Te ich forumowe podsmieszki i te ich bezsensowne posty, ten humor... Mniejsza z tym. Niech sobie pisza i sie bawia.
          W jakis tam dzien zuwazylam w Polsce kilku idiotow i ich niespelnione zony. Dzisiaj zauwazylam odwrotnie - fajne babki z jako tako fajnymi facetami. Mam pisac o tym post ?Mam wrazenie ze tych pierwszych jest wiecej. Moge sie mylic. Nie widze w tym ani checi szokowania, ani niczego zlosliwego.

          princessjobaggy napisała:

          > Coz za odpowiedzi... Rany, rany...
          > Banda madralinskich sie zebrala, wybraly sobie kilka zdan, do ktorych chcialy s
          > ie przywalic i po raz kolejny rozkrecily koleczko wzajemnej adoracji. Nie wiem
          > co (i dlaczego) Was tak w wypowiedzi autorki watku ubodlo.
          >
          > Jakims trafem Graf i kilka innych osob potrafilo wypowiedziec sie na temat.
          >
    • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:14
      I stojąc w korkach dłubią w nosie!
      • generation_p Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:16
        I zjadają gile. ;-)
        • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:16
          Nigdy nie dotrwałam do konca akcji:)
      • hejterzyna Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 09:48
        kazdy prawdziwy facet dlubie w nosie stojac w korku

        ja jeszcze czasami w uchu
        • rumak.hrabiny Re: Polscy mezczyzni ... 30.03.11, 10:21
          ja tam stojąc w korku nie dłubię w nosie. wolę puścić bąka
    • cafem Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:16
      > I zaraz poleca na mnie krytyka za krytyka... Nie uogolniam

      A wlasnie, ze straszliwie uogalniasz.

      Nie nasza wina, ze masz rodzine i znajomych w Polsce samych burakow, wiec nie mierz wszystkich swoja miara.

      Wiekszosc moich znajomych ma partnerow/mezow Polakow i zarowno ci faceci, jak i moje znajome sa fajowi, zadbani, utalentowani i w ogole super.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:17
      Lucky YOU!!!
      Ale przyznam że kobieta która czuła by się gorsza niż ja wogóle by mnie nie kręciła.
      • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:19
        ku...
        kliknęłam w Twoją sygnaturkę
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:28

          > ku...
          > kliknęłam w Twoją sygnaturkę

          Ale tam jest słodka a nie słodki ;)

          Ale nie ma sprawy, mogę podkleić jakiś link pod ten obrazek. Taki link który do mnie wyśle wszystkie twoje gołe zdjecia :D
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:21
        :-)
    • malamelania Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:18
      U nas, w Polsce, francuzy to robactwo, zwane tez czasem prusakami.
      Mieszkańców Francji nazywamy Francuzami.
      • princessjobaggy Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 11:21
        > U nas, w Polsce, francuzy to robactwo, zwane tez czasem prusakami.
        > Mieszkańców Francji nazywamy Francuzami.

        Dla mnie to, co tu zrobilas jest chamstwem w czystej postaci.
        Widac, ze dziewczyna raczej slabo posluguje sie jezykiem polskim, a Ty oczywiscie musialas sie doczepic.

        Widuje na forach obcojezycznych wpisy ludzi z roznych stron swiata, nie zawsze perfekcyjnie poslugujacych sie danym jezykiem i jeszcze ani razu nikt nie skomentowal zadnego wpisu w ten sposob.
        • redsquare Dziekuje 01.02.11, 19:51
          princessjobaggy napisała:

          > > U nas, w Polsce, francuzy to robactwo, zwane tez czasem prusakami.
          > > Mieszkańców Francji nazywamy Francuzami.
          >
          > Dla mnie to, co tu zrobilas jest chamstwem w czystej postaci.
          > Widac, ze dziewczyna raczej slabo posluguje sie jezykiem polskim, a Ty oczywisc
          > ie musialas sie doczepic.
          >
          > Widuje na forach obcojezycznych wpisy ludzi z roznych stron swiata, nie zawsze
          > perfekcyjnie poslugujacych sie danym jezykiem i jeszcze ani razu nikt nie skome
          > ntowal zadnego wpisu w ten sposob.
    • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:20
      redsquare napisała:

      > wygladaja o 10 lat starzej ode mnie lub od wlasnego wieku a ich mezowie to egoi
      > sci, chamy i gbury. Slysze glupie teksty, "moj samochod", "moja kasa", "ty dzik
      > usko", a sami oni wygladaja strasznie, niewysportowani, z piwem, zle ubrani, ko
      > biety boja sie jakby czegos konkretnego powiedziec a mezczyzni nie maja za gra
      > ma respektu i szacunku, a co dopiero podziwu do nich... Nie wyczuwam tu jakiego
      > s specjalnego zadowolenia, a tylko walke o dzien jak co dzien, praca, dom, dzie
      > ci, rodzina, pranie, piwo, warsztat itd. itp.

      rodziny się nie wybiera, współczuję, niektórzy maja normalne rodziny :)
      nie chcę Cie martwić ale ta połowa genów co masz prędzej czy później może dać znać o sobie

      > I realizuje, jaka jestem szczesciara i ze te wszystkie drobnostki to nic w poro
      > wnaniu do tego, co ja tu widze. Ja mam kogos, kto jest zadbany, inteligetny, za
      > radny, wesoly, szczodry, wysportowany, utalentowany, wspierajacy mnie...

      jak mu brzuch urośnie to puścisz go kantem?
      • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:23
        lacido napisała:

        >>
        > jak mu brzuch urośnie ...

        no coś Ty, Francuzowi!?:)
        • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:25
          a sorki

          jak wyłysieje to co? :)))
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:26

        > nie chcę Cie martwić ale ta połowa genów co masz prędzej czy później może dać z
        > nać o sobie


        Skad wiesz ? Jestes specjalistka w tej dziedzine ? Jestes po studiach medycyny, czy wyczytalas w "przyjaciolce" ? Och jakie to glupie...

        >
        > jak mu brzuch urośnie to puścisz go kantem?
        >

        Skad ten pomysl...? Dlaczego mialby mu urosnac ? Trenuje, wyglada fajnie. Byc moze zachoruje i nie bedzie mogl uprawiac sportu. Wtedy raczej bede mu pomagac zamiast go zucac. ( Co to za slownictwo - puscisz go kantem... )
        Uwazasz ze to dobra odpowiedz na moj post... ? Szczerze ?
        • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:28
          redsquare napisała:

          >
          Wtedy raczej bede mu pomagac
          > zamiast go zucac. ( Co to za slownictwo - puscisz go kantem... )
          > Uwazasz ze to dobra odpowiedz na moj post... ? Szczerze ?

          zucac? to coś jak zyrtec?
          ach,wiem jesteś połpolką...
          • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:30
            znaczy półpółką chciałaś powiedzieć ;)
            • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:32
              nooonie, ktoś mię uprzedził:)
              • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:33
                he he :D
              • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:36
                six_a napisała:

                > nooonie, ktoś mię uprzedził:)
                >
                dżisas typowa Polka
                sie czyta a potem sie pisze no!
                • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:37
                  mało tego się czyta i jeszcze się rozumie ;)
                • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:47
                  ale jak nie czytasz, a napiszesz to samo, to masz brata duchowego gratis, no nie? albo siostrę telepatię.:)
        • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:29
          napisz do przyjaciółki jak chcesz się wyżalić :P i poczytaj na temat genetyki bo jak widać aż taka mądrala z ciebie nie jest

          co znaczy słowo zucac?

          uważam ze była rewelacyjna, na nic więcej nie zasługujesz
          • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:31
            zucac sie cy sie nie zucac!?
            • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:33
              może zacukać?
          • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:32
            Teraz jestes juz tylko zlosliwa

            >
            > uważam ze była rewelacyjna, na nic więcej nie zasługujesz
            • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:34
              i gruba
              na pewno jest gruba!
              a już na pewno wygląda o dziesięć lat starzej
              • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:36
                e ja to już przeca zza grobu piszę ;)
    • ritsuko Zmień swoje (pol) polskie otoczenie 31.01.11, 23:26
      a problem zniknie :). Nie znoszę uogólniania... I niestety, ale z Twojego wpisu bije raczej niskie poczucie własnej wartości kobiet dookoła Ciebie również
      • ursyda Re: Zmień swoje (pol) polskie otoczenie 31.01.11, 23:29
        to (pół) polskie otoczenie strasznie mi przypomina Radka (imię zmienione)
      • zamysleniee Re: Zmień swoje (pol) polskie otoczenie 31.01.11, 23:30
        Post autorki ma służyć czemu? Krytyce? Pochwaleniu się? Wyżaleniu? Czy to może wynika ze skrytej frustracji autorki? :)
        • ursyda Re: Zmień swoje (pol) polskie otoczenie 31.01.11, 23:32
          Autorce dali dzisiaj wolne od zmywaka
    • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:28
      >Mam chec na miejscu wziasc sluchawke
      przyjechała pani z bogatego kraju i się dziwi, że bida gorzej konserwuje niż brak bidy.

      a o swoim wykształceniu co mężowi powiedziałaś? lol:)

      muszem ciem rozczarować, ty też jesteś nieciekawy przypadek, i cóż że ze Szwajcarii;)
      • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:30
        Ja mieszkałam w Szwajcarii i też myślę, że jestem (pol)polką imię zmienione
        • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:31
          pół półką może? bez tych polskich ogonków, to nigdy nie wiadomo, co ludziska "tak naprawdę" piszą.
          • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:32
            coś jak "zrob mi laske":)
      • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:31
        to wszytko przez tę polską połówkę
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:35
        six_a napisała:

        > >Mam chec na miejscu wziasc sluchawke
        > przyjechała pani z bogatego kraju i się dziwi, że bida gorzej konserwuje niż br
        > ak bidy.

        Bida. Ok. Co za okreslenie...
        Nie pisalam, ze im sie zle powodzi...
        Ale rzeczywiscie - bieda gorzej konserwuje.
        >
        > a o swoim wykształceniu co mężowi powiedziałaś? lol:)
        >
        > muszem ciem rozczarować, ty też jesteś nieciekawy przypadek, i cóż że ze Szwajc
        > arii;)
        >
        >
        • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:37
          redsquare napisała:

          >>
          > Bida. Ok. Co za okreslenie...
          >
          to już drugie POLSKIE określenie, które Ci się nie podoba
          zaczynasz mnie wku...ać
          • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:38
            na wyżalnie z nią ;)
            • ursyda Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:41
              lacido napisała:

              > na wyżalnie z nią ;)

              e, weź nie zabieraj zabawki
              mnie dziś z pięć wątków wywalili
              • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:43
                to była parafraza pohybla ale chyba wyżali też nie rozumie ;)
            • zamysleniee Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:41
              Jednym słowem, PL to buractwo? nie.. idę po czekoladę chyba :D
    • zloty.strzal Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:32
      forum.gazeta.pl/forum/w,150,121612120,121612120,Polscy_mezczyzni_.html
      Na każdym forum się z tym samym produkujesz?
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:33
        Nie - tylko na dwoch.
        • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:45
          muszę cię uprzedzić, że tam to dopiero pojadą jak po burej wassermana;)
          nie trzeba było tego robić.
    • berta-live Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:48
      Bo polscy faceci naprawdę są straszni. Ale to wina patriarchalnej mentalności, która w PL ma dość długie tradycje i jest dość mocno zakorzeniona. I ta mentalność w równym stopniu dotyczy mężczyzn jak i kobiet.
      • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:56
        oberta, niedoceniasz polskiego potencjału, my przynajmniej produkowaliźmy 200% normy i papieża, a inni co? hitlera albo inszego frycla.

        i że niby prostaków ni ma w innych krajach? sama klasa średnia i arystokracja, nie?;)
        • berta-live Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 00:03
          W innych krajach nie ma takiej dysproporcji pomiędzy dbaniem o siebie kobiet i mężczyzn. Jak jest środowisko niechlujów to wszyscy chodzą w wyplamionych t-shirtach i powyciąganych porach. Jak jest środowisko dbających o siebie, to wszyscy są schludni i pachnący. A u nas widok odszykowanej kobiety idącej pod rękę z menelem jest dość powszechny.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 00:09
            Berta - to nie chodzi o menela. To chodzi o to że statystyczny polak jest dość niechlujny.
            Ale to jest przemiana zasadnicza.
            W momencie gdy facet będzie sobie krawat wiązał z poczuciem "jestem zajebisty" a nie z poczuciem "wyglądam jak na 1ej komunii" wtedy nastąpi przemiana której oczekujesz.

            Aha - tam wiązał od razu. Na 75% na krawat od 1ej komunii nie rozwiązywany :D
            • princessjobaggy Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 11:23
              > Berta - to nie chodzi o menela. To chodzi o to że statystyczny polak jest dość
              > niechlujny.
              > Ale to jest przemiana zasadnicza.
              > W momencie gdy facet będzie sobie krawat wiązał z poczuciem "jestem zajebisty"
              > a nie z poczuciem "wyglądam jak na 1ej komunii" wtedy nastąpi przemiana której
              > oczekujesz.
              >
              > Aha - tam wiązał od razu. Na 75% na krawat od 1ej komunii nie rozwiązywany :D


              Zgadzam sie z Grafem w 100%.
          • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 00:20
            wiesz, akurat to jej "odszykowanie" pewnie tylko na tle menela tak dobrze wygląda. jakby "odszykowaną" postawić koło tych, które nazywasz schludnymi i pachnącymi, to też by odstawała.
        • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 07:54
          Jestes dumna z Papieza ?

          Najlepszym chwytem marketingowym, najlepszym "testimonial" ktory kaze Twoim babciom dawac na tace z ich niskiej emerytury ? Religia katolicka w Polsce nie jest natchnieniem, a przestepstwem.
          a jezelijuz o tym mowa - wierzyc w takiej mierze w cos co napisali ludzie i na co nie ma dowodow ?

          six_a napisała:

          > oberta, niedoceniasz polskiego potencjału, my przynajmniej produkowaliźmy 200%
          > normy i papieża, a inni co? hitlera albo inszego frycla.
          >
          > i że niby prostaków ni ma w innych krajach? sama klasa średnia i arystokracja,
          > nie?;)
          >
          >
          • six_a Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 13:55
            nie wstawaj tak wcześnie albo nie pisz na forum, bo nie idzie zrozumieć.

            i nie martw się o moje babcie. od dawna już na nic nie dają.
            • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 19:50
              Czy ja tu kogos - w odroznieniu od Ciebie - obrazam...?
              Czy ja zakazuje komus nie pisac... nie wstawiac... To glupie.

              six_a napisała:

              > nie wstawaj tak wcześnie albo nie pisz na forum, bo nie idzie zrozumieć.
              >
              > i nie martw się o moje babcie. od dawna już na nic nie dają.
              >
              >
    • lacido Re: Polscy mezczyzni ... 31.01.11, 23:48
      redsquare napisała:
      > I realizuje, jaka jestem szczesciara i ze te wszystkie drobnostki to nic w poro
      > wnaniu do tego, co ja tu widze.

      jesteś pewna że to zdanie ma sens?
    • potworski Hahahahahahahahahaha!!!! 01.02.11, 00:13
      A tutaj mamy post autorki, który bardzo ładnie nawiązuje do niniejszego wątku

      Gratuluję autorko konsekwencji. Gdyby Małysz miał twoją konsekwencję to dzisiaj pewnie by mi rynny naprawiał.
    • venettina Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 00:45
      Masz racje, Redsquare. W Polsce zadbany facet z klasa jest rzadkoscia niczym rajski ptak.
      Tak jest i tego nie zmienisz. Kroluje niechlujstwo i stroj np. w stylu "jestem robotnikiem niewykwalifikowanym", "wlasnie wrocilem z ryb", "wlosy obcina mi sasiadka spod piatki jaki sobie strzeli dwie setki". Za granica na kilometr widac ze idzie Polak.

      Polacy nie maja szacunku nie tylko do wlasnych zon, ale tez do sasiadow, innych Polakow, poslow, rzadu, autorytetow. Wiedza lepiej i juz. Minimum uprzejmosci do klientow z trudem wymusily zachodnie korporacje, nie wynika to z potrzeby, kindesztuby, wewnetrznej bezinteresownej zyczliwosci. Taka mentalnosc, tego sie nie zmieni w jednym czy dwoch pokoleniach.
      • generation_p Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 00:51
        Tak to przeżyłaś, że musiałaś poprzeć swoja wypowiedź innym nickiem, autorko wątku ?
        Słabe.
        • venettina Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 01:11
          :)))) Dobre! Az sie usmialam.
          Pierwszy raz mi sie zdarza, ze ktos mnie bierze za autorke cudzego watku. W takim razie zgadzam sie z nia w 100%. Nie czytalam calosci, ale moze teraz przelece.
          • redsquare :-) 01.02.11, 08:04
            venettina napisała:

            > :)))) Dobre! Az sie usmialam.
            > Pierwszy raz mi sie zdarza, ze ktos mnie bierze za autorke cudzego watku. W tak
            > im razie zgadzam sie z nia w 100%. Nie czytalam calosci, ale moze teraz przelec
            > e.
      • simply_z Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 01:04
        ale to się zmienia tyle ,że powoli.dam wam taki przyklad ,chodze na pewien kurs na ktorym jest chlopak-niebrzydki ale fatalnie ubrany.Niedopasowane spodnie ,jakas okropna koszula o 3 nr za duża ,straszne buty-wszystko to jakies obszarpane ,a chlopak jest mlody!
        nie wiiem z czego to wynika
        • venettina Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 01:16
          Wyssal z mlekiem matki i... z mlekiem ojca.
          Zarazil sie od kolegow - to sie rozprzestrzenia jak wietrzna ospa przed wynalezieniem antybiotykow :(

          Zmiana takiej "tradycji" przypomina wyzwanie na miare likwidacji karpia z wigilijnego menu w calej Polsce. Wroslo, stalo sie cecha i znakiem narodowym.
          • cus27 Autorko... 01.02.11, 05:52
            dobra rada :nie chodz do...fryzjera !!!
            • redsquare Re: Autorko... 01.02.11, 08:05
              Ja wiem, czy to taka dobra rada... To ze ona ma takie rzycie, nie znaczy ze musze zrezgnowac z jej wspanialej uslugi i dac jej zarobic...

              cus27 napisała:

              > dobra rada :nie chodz do...fryzjera !!!
              • repsss Re: Autorko... 01.02.11, 08:53
                Statystyczny Polak zbyt dużo czasu poświęca na naukę ortografii by mieć możliwość zadbania o siebie :D U ciebie jest odwrotnie. Cóż... taki Nasz marny los.
                • venettina Re: Autorko... 01.02.11, 12:57
                  W kazdym cywilizowanym panstwie mezczyzna na jakims poziomie swiata potrafi obie rzeczy:
                  i opanowac ortografie, i wygladac jak facet z klasa, a nie jak obwies z najgorszej dzielnicy w miescie.
                • redsquare Co Wy Wszyscy z ta ortografia...??? 01.02.11, 19:48
                  Nie ma wazniejszych cech u czlowieka ?
                  Krytykowac kogos bo napisal jakies slowo niepoprawnie ? I to w takiej skali... To glupie.

                  repsss napisał:

                  > Statystyczny Polak zbyt dużo czasu poświęca na naukę ortografii by mieć możliwo
                  > ść zadbania o siebie :D U ciebie jest odwrotnie. Cóż... taki Nasz marny los.
                  • lacido Re: Co Wy Wszyscy z ta ortografia...??? 01.02.11, 20:54
                    niesamowite
                    dla ciebie najważniejszy jest wygląd a dla innych umiejętność poprawnej pisowni
                    biorąc pod uwagę że to pierwsze zazwyczaj jest nam, dane bądź nie a to drugie można sobie wypracować to chyba jasne co jest bardziej wartościowe
                    • redsquare Re: Co Wy Wszyscy z ta ortografia...??? 01.02.11, 21:19
                      Ale masz wartosci... To jest dla mnie po prostu glupie. Nie zyje w Polsc ei robie bledy ortograficzne. Posiadam - jak kazdy - inne cechy bardziej wartosciowe niz poprawna znajomosc polskiej pisowni...
                      A oczekiwac ze cos co dla ciebie jest jasne bedzie takze dla innych - to jest wrecz nachalne.

                      lacido napisała:

                      > niesamowite
                      > dla ciebie najważniejszy jest wygląd a dla innych umiejętność poprawnej pisowni
                      >
                      > biorąc pod uwagę że to pierwsze zazwyczaj jest nam, dane bądź nie a to drugie m
                      > ożna sobie wypracować to chyba jasne co jest bardziej wartościowe
                    • aiwlysji Re: Co Wy Wszyscy z ta ortografia...??? 02.02.11, 13:02
                      lacido napisała:

                      > niesamowite
                      > dla ciebie najważniejszy jest wygląd a dla innych umiejętność poprawnej pisowni
                      >
                      > biorąc pod uwagę że to pierwsze zazwyczaj jest nam, dane bądź nie a to drugie m
                      > ożna sobie wypracować to chyba jasne co jest bardziej wartościowe

                      a ty madralo w ilu obcych jezykach piszesz nie robiac bledow...haha
                      • lacido Re: Co Wy Wszyscy z ta ortografia...??? 02.02.11, 14:54
                        pisanie w kilku językach tak aby było to niezrozumiałe dla innych jest większym sukcesem niż pisanie w oczystym poprawnie?

                        puknij się i ty :)
                        • aiwlysji Re: Co Wy Wszyscy z ta ortografia...??? 02.02.11, 15:54
                          lacido napisała:

                          > pisanie w kilku językach tak aby było to niezrozumiałe dla innych jest większym
                          > sukcesem niż pisanie w oczystym poprawnie?
                          >
                          > puknij się i ty :)

                          kotusiu, jestes prymitywna. szkoda na ciebie slow. bez odbioru.
                          • lacido Re: Co Wy Wszyscy z ta ortografia...??? 02.02.11, 15:56
                            powiedziała ameba i odpełzła do pierwotniaka
                          • redsquare Podpisuje sie pod tym 02.02.11, 17:19
                            aiwlysji do lacido :

                            > kotusiu, jestes prymitywna. szkoda na ciebie slow. bez odbioru.
              • maitresse.d.un.francais ile ma tych rzyci? 01.02.11, 18:08
                leredsquare napisała:

                > Ja wiem, czy to taka dobra rada... To ze ona ma takie rzycie

                bo rozumiałabym, gdyby miała jedną taką rzyć (np. wielką).

                Akurat w tym wypadku błąd ortograficzny jest wielce, hmmm, brzemienny w znaczenia ;-)
            • venettina Re: Autorko... 01.02.11, 12:54
              Dlaczego mam nie chodzic do fryzjera? Myslisz ze chodze do meskiego?
          • mumia_ramzesa Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 15:39
            venettina napisała:

            > Zarazil sie od kolegow - to sie rozprzestrzenia jak wietrzna ospa przed wynalezieniem antybiotykow

            Ospa wietrzna jest choroba wirusowa, a tych sie nie leczy antybiotykami.
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 08:03
        Wlasnie o to mi chodzi. Ja wiem, ze jest jakis tam procent tych co sa fajni, rozsadni, staracy sie itd. Ale jak piszesz - to generalne nastawienie. Tak tez to zauwazam. Chociaz oczywiscie sa tez po czesci i bardzo mili i uprzejmi ludzie. I zdaje sobie sprawe ze polityka, prawo, religia przyczaniaja sie do ciezkiego zycia Polakow, czego frustracja odbija sie na zyciu codziennym.

        venettina napisała:

        > Masz racje, Redsquare. W Polsce zadbany facet z klasa jest rzadkoscia niczym ra
        > jski ptak.
        > Tak jest i tego nie zmienisz. Kroluje niechlujstwo i stroj np. w stylu "jestem
        > robotnikiem niewykwalifikowanym", "wlasnie wrocilem z ryb", "wlosy obcina mi sa
        > siadka spod piatki jaki sobie strzeli dwie setki". Za granica na kilometr widac
        > ze idzie Polak.
        >
        > Polacy nie maja szacunku nie tylko do wlasnych zon, ale tez do sasiadow, innych
        > Polakow, poslow, rzadu, autorytetow. Wiedza lepiej i juz. Minimum uprzejmosci
        > do klientow z trudem wymusily zachodnie korporacje, nie wynika to z potrzeby, k
        > indesztuby, wewnetrznej bezinteresownej zyczliwosci. Taka mentalnosc, tego sie
        > nie zmieni w jednym czy dwoch pokoleniach.
        • venettina Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 13:07
          Nawyk dbania o siebie wynika nie tyle z religii czy polityki, tylko z kindersztuby lub z wewnetrznej potrzeby. Jak nie ma zadnego z tych dwoch elementow, to powstaje efekt kktory widac na polskich ulicach czy w "wypsasionych" centrach handlowych.

          Kiedys siedzialam w warszawskiej Arkadii z cudzoziemcem, swiezo przybylym, i on tez nie mogl sie nadziwic kontrastowi: oto kobiety-boginie przechadzaja sie z facetami-lajzami ;)
      • kochanic.a.francuza Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 10:32
        No ale przeciez forumki zawsze tu pieja, ze wyglad nie ma znaczenia, liczy sie wnetrze i... panowie bardzo doslownie traktuja takie oswiadczenia.

        Poza tym jak kobieta wyda pol pensji na kosmetyki i ciuchy to za co oni maja o siebie dbac?

        • princess_yo_yo Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 10:35
          > No ale przeciez forumki zawsze tu pieja, ze wyglad nie ma znaczenia, liczy sie
          > wnetrze i... panowie bardzo doslownie traktuja takie oswiadczenia.
          >

          serio? jakos mi te pienia umknely...
    • raohszana Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 06:37
      A bo zagramaniczni to wszyscy taaacy wspaniali i cudni, nie? A te Polaczki to takie be i baby tu gópje i w ogóle.
      Zlituj się, dziewczyno - przybiegasz z wielką "prawdą objawioną" i co? Mamy Ci przytaknąć, bronić polskiego chłoporobotnika czy chleba dać?
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 07:58
        Przeczytaj moj post, bo napisalam , ze nie wszyscy i ze jakos tak sie skumulowalo w ciagu dnia....
        Na fajnego faceta nie ma reguly o pochodzniu i mentalnosci.
        zauwazylam po prostu ze w Polsce jest wiecej niefajnych niz tych fajnych i ze przedewszystkim - na tle politycznym i historycznym - ludziom nie jest lekko i to sie odbija na ich malzenstwach. To ni ejest tak ze ja sie z tego ciesze - ja uwazam ze to jest smutne i nie fair.
        • raohszana Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 08:10
          Sama sobie zaprzeczasz - najpierw, że się skumulowało i nie uogólniasz, a potem, że jednak w Polsce to większość niefajnych. Czytasz co sama piszesz?
          Takoż niefajnych tu, jak i tam - zależy tylko od tego, gdzie patrzysz.
          • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 19:54
            Uwarzam, ze w Szwajcari jest wiecej fajnych niz tych niefajnych a tu odwrotnie.

            raohszana napisała:

            > Sama sobie zaprzeczasz - najpierw, że się skumulowało i nie uogólniasz, a potem
            > , że jednak w Polsce to większość niefajnych. Czytasz co sama piszesz?
            > Takoż niefajnych tu, jak i tam - zależy tylko od tego, gdzie patrzysz.
            >
            • raohszana Re: Polscy mezczyzni ... 03.02.11, 05:47
              redsquare napisała:

              > Uwarzam, ze w Szwajcari jest wiecej fajnych niz tych niefajnych a tu odwrotnie.
              "Uważam", if so
              A jednak generalizujesz, znaczy - uogólniasz! Na jakiej podstawie oceniasz całe społeczeństwa, hę?
              • redsquare Przestan ! Kazdy czasem uogolnia. ok? To ludzkie. 03.02.11, 17:50
                Ach przestan ! Kazdy z nas co jakis czas cos tam uogolnia. I wiemy wszyscy dokladnie ze takie uogolniane jest do niczego, ale akurat wyrazilam swoje zdanie i do jakiejs tam czesci ono nalezy. Czy Ty jedna jestes taka poprawna i nie upgolniasz a przedstawiasz w procentach i faktach... Tak ? Badzmy szczerzy i nie zlosliwi.
                Nauczylam sie pisac poprawnie slowo "uogolnia" Teraz lubisz mnie bardziej ?

                raohszana napisała:

                > redsquare napisała:
                >
                > > Uwarzam, ze w Szwajcari jest wiecej fajnych niz tych niefajnych a tu odwr
                > otnie.
                > "Uważam", if so
                > A jednak generalizujesz, znaczy - uogólniasz! Na jakiej podstawie oceniasz całe
                > społeczeństwa, hę?
                >
                • raohszana Re: Przestan ! Kazdy czasem uogolnia. ok? To ludz 03.02.11, 17:53
                  redsquare napisała:

                  > Ach przestan ! Kazdy z nas co jakis czas cos tam uogolnia. I wiemy wszyscy dokl
                  > adnie ze takie uogolniane jest do niczego, ale akurat wyrazilam swoje zdanie i
                  > do jakiejs tam czesci ono nalezy. Czy Ty jedna jestes taka poprawna i nie upgol
                  > niasz a przedstawiasz w procentach i faktach... Tak ? Badzmy szczerzy i nie zlo
                  > sliwi.
                  Tak, jestem - piszę tylko o tym co znam, do czego mam w miarę wiarygodne statystyki. To takie trudne - nie generalizować i zejść z tonu paniusiowatości i przestać z tym "atu to tacy, a tam to lepsi"?

                  > Nauczylam sie pisac poprawnie slowo "uogolnia" Teraz lubisz mnie bardziej ?
                  No, gratulejszyn. Nie, nadal jesteś mi obojętna.
                  • redsquare Re: Przestan ! Kazdy czasem uogolnia. ok? To ludz 03.02.11, 18:02
                    I jemu nie przeszkadza to, ze jestes zlosliwa z natury? A Tobie samej ?

                    Nie robie z siebie paniusi. Dlaczego masz takie wrazenie?


                    • raohszana Re: Przestan ! Kazdy czasem uogolnia. ok? To ludz 03.02.11, 18:05
                      redsquare napisała:

                      > I jemu nie przeszkadza to, ze jestes zlosliwa z natury? A Tobie samej ?
                      Mnie by to miało przeszkadzać? Ja to w sobie uwielbiam. I jakiemu "jemu" miałoby to przeszkadzać?

                      > Nie robie z siebie paniusi. Dlaczego masz takie wrazenie?
                      Piszesz w paniusiowatym, uogólniającym tonie - dlatego. Nie tylko co, ale i jak piszesz.
                      • redsquare Szczerze 03.02.11, 18:10
                        Roahszana - mi bardzo dobrze sie powodzi. To zwykly fakt. Czy to paniusiowanie ? Gdyby bylo zle - powiedzialabym o tym, czy napisalabym tu. Rzycie jest jakie jest, dobre, zle, bogate, biedne. Biore jak idzie. Staram sie osiagnac jak najwiecej i jak najlepiej , chociaz nie za wszelka cene. Miliarderka tez nie jestem. Jednak nie narzekam akurat.
                        Uogolniam - juz pisalam, jak kazdy. Jednego dnia mniej, drugiego wiecej. Ale staram sie podkreslac - ze oczywiscie nie wszyscy, tylko ze to dla mnie takie plytkie. Badzmy szczerzy - faceci w Szacjari w wiekszosci sa fajniejso do facetow w Polsce. Podaj mi madre argumenty ktore naklonia mnie do zmiany zdania.

                        A co do Twojej zlosliwosci ? Dlaczego uwielbiasz ja w sobie ?
                        Ja w sobie uwielbiam sprawidliwosc i odwage, bo pomoglam tym juz wielu ludziom i samej sobie. Negatywnych swoich cech nie lubie. Pracuje nad nimi.


                        raohszana napisała:

                        > redsquare napisała:
                        >
                        > > I jemu nie przeszkadza to, ze jestes zlosliwa z natury? A Tobie samej ?
                        > Mnie by to miało przeszkadzać? Ja to w sobie uwielbiam. I jakiemu "jemu" miałob
                        > y to przeszkadzać?
                        >
                        > > Nie robie z siebie paniusi. Dlaczego masz takie wrazenie?
                        > Piszesz w paniusiowatym, uogólniającym tonie - dlatego. Nie tylko co, ale i jak
                        > piszesz.
                        >
                        • raohszana Re: Szczerze 03.02.11, 18:17
                          redsquare napisała:

                          > Roahszana - mi bardzo dobrze sie powodzi. To zwykly fakt. Czy to paniusiowanie
                          > ? Gdyby bylo zle - powiedzialabym o tym, czy napisalabym tu. Rzycie jest jakie
                          > jest, dobre, zle, bogate, biedne. Biore jak idzie. Staram sie osiagnac jak najw
                          > iecej i jak najlepiej , chociaz nie za wszelka cene. Miliarderka tez nie jestem
                          > . Jednak nie narzekam akurat.
                          Bogowie, a Ty cały czas tylko o pieniądzach i pieniądzach... Życie - bo "rzycie" to po stariopolsku "tyłki", tylko mniej parlamentarnie.

                          > Uogolniam - juz pisalam, jak kazdy. Jednego dnia mniej, drugiego wiecej. Ale st
                          > aram sie podkreslac - ze oczywiscie nie wszyscy, tylko ze to dla mnie takie ply
                          > tkie. Badzmy szczerzy - faceci w Szacjari w wiekszosci sa fajniejso do facetow
                          > w Polsce. Podaj mi madre argumenty ktore naklonia mnie do zmiany zdania.
                          Nie jak każdy - ja nie. Masz problem z tym, żeby nie uogólniać? Tak, to właśnie element paniusiowatość - ja coś robię bo KAŻDY tak robi. Bo Ty wiesz co KAŻDY. Nie, nie wiesz, ale uważasz, że ponieważ Ty myślisz, że każdy, to każdy. Wishful thinking - deal with it.
                          Bądźmy szczerzy - gucio wiesz o wszystkich facetach w Szwajcarii i wszystkich facetach w Polsce. Są przede wszystkim inni.

                          > A co do Twojej zlosliwosci ? Dlaczego uwielbiasz ja w sobie ?
                          Booo... mogę?

                          > Ja w sobie uwielbiam sprawidliwosc i odwage, bo pomoglam tym juz wielu ludziom
                          > i samej sobie. Negatywnych swoich cech nie lubie. Pracuje nad nimi.
                          Nie uważam swojego złośliwego i celnego przy tym, poczucia humoru za coś złego. Za to dziękuję sobie, że myślę za siebie, że nie miewam argumentów z cyklu "bo każdy tak robi/myśli", tylko pokoncypuję nad swoimi.
                          • redsquare NIgdy nie pisalam "kazdy"! 03.02.11, 18:19
                            Ok. Wszystko jasne. Na tym koncze rozmowe z Toba. Powodzenia.

                            > > A co do Twojej zlosliwosci ? Dlaczego uwielbiasz ja w sobie ?
                            > Booo... mogę?

                            • raohszana Re: NIgdy nie pisalam "kazdy"! 03.02.11, 18:22
                              redsquare napisała:

                              > Ach przestan ! Kazdy z nas co jakis czas cos tam uogolnia. I wiemy wszyscy dokl
                              > adnie ze takie uogolniane jest do niczego, ale akurat wyrazilam swoje zdanie i
                              > do jakiejs tam czesci ono nalezy. Czy Ty jedna jestes taka poprawna i nie upgol
                              > niasz a przedstawiasz w procentach i faktach... Tak ? Badzmy szczerzy i nie zlo
                              > sliwi.
                              > Nauczylam sie pisac poprawnie slowo "uogolnia" Teraz lubisz mnie bardziej ?
                              A to napisał kto? Wyboldować Ci słowo "każdy"?
                              I co jest jasne, że się zainteresuję?
        • zawszekacperek Nie przejmuj się 01.02.11, 08:29
          Te gópie cipy, co cie krytykujom, som niedoinwestowane intelektualnie.
          zauwazylam po prostu ze w Polsce jest wiecej niefajnych niz tych fajnych i ze przedewszystkim - na tle politycznym i historycznym - ludziom nie jest lekko i to sie odbija na ich malzenstwach. - napisałaś.
          Szkoda słów tfoich. One tego nie pszetrafiom, bo som klasowo nieświadome i to się odbija na ich małżeństwach.
    • lolcia-olcia Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 07:58
      Aż strach pomyśleć jaka z Ciebie księżniczka...
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 08:07
        Dlaczego ? Bo oczekuje od faceta aby byl zaradny, ambitny i przyjemny i aby dla niego czysty dom/mieszkanie byly tak samo wazne ?

        lolcia-olcia napisała:

        > Aż strach pomyśleć jaka z Ciebie księżniczka...
        • lolcia-olcia Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 08:10
          i na przestrzeni kilku mscy to znalazłaś? A co z tym wieśniakiem z wątku przez Potworskiego przytoczonego ? Myśl dziewczyno.
        • raohszana Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 08:13
          redsquare napisała:

          > Dlaczego ? Bo oczekuje od faceta aby byl zaradny, ambitny i przyjemny i aby dla
          > niego czysty dom/mieszkanie byly tak samo wazne ?
          Tak z czystej, zagramanicznej ciekawości - "zaradny" to jaki? I co Ty masz do zaoferowania? A jakie masz wady?
        • princess_yo_yo Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 10:26
          no ale przeciez francuzi to lenie i na dodatek sa niegrzeczni, nie mowiac juz o tym ze to rasisci i stad sie wziely ich nie tak dawne problemy na przedmiesciach :-) oh te stereotypy. i na dodatek ten smieszny akcent, mowie ci za kanalem francja to zadna elegancja...

          co do watpliwego meritum watku, rodziny sie nie wybiera a z takimi korzeniami jak twoje to dziwie sie ze ci sie chce w ogole do pl przyjezdzac i narazac na takie straszne przezycia.

          • venettina Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 13:12
            Polacy to zlodzieje i pijacy - jak chcesz leciec z KRZYWDZACYMI sterotypami.
            Osobiste ataki sa najnizsza, najpodlejsza forma prowadzenia dyskusji wg Schopenhauera
            i wynika z braku argumentow.
            • princess_yo_yo Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 13:20
              ty rozumiesz na czym polega dyskusja i potrafisz sledzic jej tok? zrozumienie kontekstu poszczegolnych wypowiedzi chyba nie jest az tak trudne? tego chyba ucza w podstawowce (moze teraz gimnazjum) nie mowiac juz o tym ze dorosly czlowiek nawet bez matury powinien miec jakies pojecie na ten temat.
              • venettina Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 13:40
                Patrz wyzej, styl twojej "wypowiedzi" jest identyczny jak poprzedni.
                • princess_yo_yo Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 14:21
                  to sie nazywa konsekwencja moja droga
        • ssdd1975b Re: Polscy mezczyzni ... 04.02.11, 17:05
          wiesz jezeli Ty wybieralas bedac w POolsce takowych , lub tez Twoje znajome i rodzina - to prosze pisz o nich a nie o wszystkich facetach... :)

          nie wiem czy spoza tej Szwajcarii wychylalas nosa - a jak juz to czy bylalas w dzielnicach robotniczych Paryza, Madrytu , Barcelkony, Londynu??? i co wszyscy w gajerkach tam smigaja??? Otoz nie sa spasieni piwem, tudziez winem, z rozwalonymi brzuchali i tylkami wywalajacymi sien na zewnatrz (to glownie w Anglii i Irlandii do zaobserwowania)... :)

          co najwyzej moga miec drozsze ciuchy na sobie ale mentalnie to te same tyly - ale to raczej kwestia sily nabywczej wyplaty bo jakos z zadbaniem o siebie to raczej nie za bardzo... :)
    • menk.a Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 08:15
      Nie uogólniam, ale polscy mężczyźni są...

      Pikolenie o Chopinie.
    • klosowski333 Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 08:28
      Ty chyba mowissz o facetach ze wsi. Wybacz, ale w duzych miastach to juz tak nie wyglada. Poza tym kobiety polskie same sa sobie winne skoro gustuja w dresiarzach, kibolach, mlotach w waciakach, z duzymi piwnymi brzuszkami. Ktos je zmusil do slubu z nimi? Czy one palcem kiwnely by facetowi pomoc zachowac forme? Skoro kobieta slucha disco-polo to bedzie miala discopolowego meza i tyle.

      Ja np wygladem w zaden sposob nie przypominam wiesnicackiego dresa. Wieksza czesc zycia nosilem dlugie rock&rollowe wlosy. Ubieralem sie z fantazja, ale bez obciachu. Pije, coraz wiecej, ale wciaz jestem szczuply a o kondycje dbam, bo sport uwielbiam, nie tylko przed telewizorem. Wiesniakowi sie nawet za pługiem nie chce ganiac, a mnie sie chce, mimo ze nie jestem juz mlodziencem, uganiac za pilka a przede wszystkim fanatycznie traktowac rower.

      Tak wiec nie uogolniaj. Polacy sa rozni i miejmy nadzieje, ze beda coraz bardziej rozni. Poza tym nie szata zdobi czlowieka. Natomiast zachowania mezow tych Twoich kolezanek utwierdzaja w przekonaniu, ze to wiesniactwo i nic wiecej.
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 20:03
        Nie. Wlasnie pisze o "normalnych" facetach. Pracuja, nie chodza w dresach. A to, ze one swoim mezom nawet nie pomoga albo nawet nie zwroca uwagi - to juz oddzielny temat.

        klosowski333 napisał:

        > Ty chyba mowissz o facetach ze wsi. Wybacz, ale w duzych miastach to juz tak ni
        > e wyglada. Poza tym kobiety polskie same sa sobie winne skoro gustuja w dresiar
        > zach, kibolach, mlotach w waciakach, z duzymi piwnymi brzuszkami. Ktos je zmusi
        > l do slubu z nimi? Czy one palcem kiwnely by facetowi pomoc zachowac forme? Sko
        > ro kobieta slucha disco-polo to bedzie miala discopolowego meza i tyle.
        >
        > Ja np wygladem w zaden sposob nie przypominam wiesnicackiego dresa. Wieksza cze
        > sc zycia nosilem dlugie rock&rollowe wlosy. Ubieralem sie z fantazja, ale bez o
        > bciachu. Pije, coraz wiecej, ale wciaz jestem szczuply a o kondycje dbam, bo sp
        > ort uwielbiam, nie tylko przed telewizorem. Wiesniakowi sie nawet za pługiem ni
        > e chce ganiac, a mnie sie chce, mimo ze nie jestem juz mlodziencem, uganiac za
        > pilka a przede wszystkim fanatycznie traktowac rower.
        >
        > Tak wiec nie uogolniaj. Polacy sa rozni i miejmy nadzieje, ze beda coraz bardzi
        > ej rozni. Poza tym nie szata zdobi czlowieka. Natomiast zachowania mezow tych T
        > woich kolezanek utwierdzaja w przekonaniu, ze to wiesniactwo i nic wiecej.
    • szpilka_du Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 10:13
      Popieram Cię w całej okazałości, w całej tego posta rozciągłości. Obserwuję swój kraj i jego mieszkańców z rosnącym niesmakiem, chociaż jeżeli chodzi o otwartość na inny styl życia, dzisiejsi 19-20-latkowie, których znam są jakąś nadzieją.
      Jeśli zaś chodzi o pokolenie 35+ to dziwna rzecz dzieje się zarówno z kobietami i mężczyznami. Odechciewa się patrzeć na to zaniedbanie - kraj piwa i kultura komisu. Kraina ziemniaka, piłkarskich meczów przy butelce żywca, spalonego tłuszczu przy rozlicznych grilach i rubasznego śmiechu z Kowalskich, którzy uprawiają jogging w parku. Gwarantem rozrywki są wyjęte z rzeczywistości seriale i pozbawione smaku kabarety, w których Polacy śmieją się sami z siebie, ale to zawsze jest jakiś sąsiad, ktoś inny, nie ja.
      Jest też oczywiście cała rzesza fantastycznych ludzi, ale bezmyślna tłuszcza zapoconych facetów z piwskiem i ich zmęczonych żon ma to do siebie, że zalewa mniejszość.
      A Francuza chołubić należy, wiem po sobie ;)
      • sol027 Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 12:08
        Zgodzę się z autorką, jak pomyślę o znajomych mężczyznach...ich zainteresowaniem jest sport - jak najbardziej oglądany w telewizji meczyk z puszeczką w ręce...a jak już jest jakaś promocja na ośmiopak - żyć nie umierać :) Mężczyźni potrafią się zająć kobietą...tak, tak przez krótki okres czasu jak próbują ją zdobyć...bo jak już jest "nasza" to po cóż się starać...
        I miliony polskich matek, które nienawidzą swoich mężów z brzuchem, nie sprzątających, pijących piwsko przed telewizorem, a wychowujących swoich syneczków na kopię "tatusia"
        Ech...
        • redsquare Czyz nie...? 01.02.11, 20:17
          A dodatkowo pochwale sie na zlosc tym wszystkim co mnie krytykuja : moj francuz prowadzi dwie firmy i profesjonalnie jezdzi w druzynie bobslejow :-) Za kazdym razem, od 7 lat, gdy sie kochamy dostaje orgazmu a w prezencie kilka razy w roku, regularnie - sukienki , i plaszcze Prady i buty Ferragamo i garderobe w reszczie markach tej samej klasy. Ach - i zaprasza mnie w niedziele na sniadania do kawiarni. Tak jak lubie. Dodatkowo pomaga mi we wszystkim co robie, gdy mam nawal pracy, siedzi ze mna w biurze do 2 w nocy, a jezeli czegos sobie zazycze lub czegos potrzebuje - dostaje bez zadania... Czy ktoras z Was dostala kiedy od swojego faceta odkurzacz Dysona...? Pierscionek Pomellato ? Bony do kosmetyczki.... Mysle ze nie mam tak zle... Juz starczy chwalenia sie. moze teraz kolej na te ktore mnie krytykuja...

          tesol027 napisała:

          > Zgodzę się z autorką, jak pomyślę o znajomych mężczyznach...ich zainteresowanie
          > m jest sport - jak najbardziej oglądany w telewizji meczyk z puszeczką w ręce..
          > .a jak już jest jakaś promocja na ośmiopak - żyć nie umierać :) Mężczyźni potra
          > fią się zająć kobietą...tak, tak przez krótki okres czasu jak próbują ją zdobyć
          > ...bo jak już jest "nasza" to po cóż się starać...
          > I miliony polskich matek, które nienawidzą swoich mężów z brzuchem, nie sprząta
          > jących, pijących piwsko przed telewizorem, a wychowujących swoich syneczków na
          > kopię "tatusia"
          > Ech...
          • to.niemozliwe Re: Czyz nie...? 03.02.11, 04:21
            Ale nie oswiadczyl sie jeszcze?
            • redsquare Re: Czyz nie...? 03.02.11, 17:24
              Tak. Oswiadczyl. za trzy tygodnie mamy slub cywilny.
          • raohszana Re: Czyz nie...? 03.02.11, 05:57
            redsquare napisała:

            > A dodatkowo pochwale sie na zlosc tym wszystkim co mnie krytykuja : moj francuz
            > prowadzi dwie firmy i profesjonalnie jezdzi w druzynie bobslejow :-) Za kazdym
            > razem, od 7 lat, gdy sie kochamy dostaje orgazmu a w prezencie kilka razy w r
            > oku, regularnie - sukienki , i plaszcze Prady i buty Ferragamo i garderobe w re
            > szczie markach tej samej klasy. Ach - i zaprasza mnie w niedziele na sniadania
            > do kawiarni. Tak jak lubie. Dodatkowo pomaga mi we wszystkim co robie, gdy mam
            > nawal pracy, siedzi ze mna w biurze do 2 w nocy, a jezeli czegos sobie zazycze
            > lub czegos potrzebuje - dostaje bez zadania... Czy ktoras z Was dostala kiedy o
            > d swojego faceta odkurzacz Dysona...? Pierscionek Pomellato ? Bony do kosmetycz
            > ki.... Mysle ze nie mam tak zle... Juz starczy chwalenia sie. moze teraz kolej
            > na te ktore mnie krytykuja...
            O bogowie, to wyszło, czemu taki wspaniały - bo na Ciebie wydaje kasę i ma co wydawać, a Ty dumna jak paw, bo prezenty, prezenty, prezenty... Czyli co - jak facet nie wydaje na kobitę miliardów to znaczy, że jest cham, prostak i do niczego się nie nadaje, taaak?

            Wiesz co? Wstyd mi za Ciebie...
            • to.niemozliwe Re: Czyz nie...? 03.02.11, 07:48
              No śmieszne trochę te argumenty powyżej, choć obiektywnie to polscy mężczyźni są en masse wizerunkowo do poprawy (strój, rekreacja sportem, itp...).
              Tylko Redsquare nie zauważa kilku podstawowych faktów. Wartośc nabywcza rocznego dochodu przeciętnego Szwajcara jest 2x większa niż Polaka (42 kUSD vs. 19 kUSD), podczas, gdy koszty koszyka podstawowych dóbr konsumpcyjnych nie mają aż takiej dysproporcji.
              Czyli, przeciętnemu polskiemu facetowi zostaje mniej na: dobre stroje, buty, markowe kosmetyki i abonament w fitness klubie. Większość musi przeznaczac na zaspokojenie podstawowych potrzeb.
              Wreszcie, Redsquare pisze, że jej facet jest przedsiębiorcą, czyli należy w pewnym sensie do elity (powiedzmy wąskiego grona) ludzi lepiej sytuowanych niż inni (np. W Polsce tylko 2-3% podatników podatku dochodowego przekracza I próg skali podatkowej). To oznacza, że styka się ze środowiskiem ludzi dobrze sytuaowanych, nawet jak na Szwajcarię - dlatego jej obraz jest dość jednostronny.
              Z drugiej strony, nie można pomijać kwestii kulturowych i dążności do poprawności stylu i utrzymania wartościowego wizerunku osobistego będącego wzorem zachodnioeuropejskiej kultury, czyli tradycji. W Polsce wciąż w szerokim społeczeństwie dbanie mężczyzny o siebie jest postrzegane jako...zniewieścienie
              • raohszana Re: Czyz nie...? 03.02.11, 08:00
                to.niemozliwe napisał:

                > No śmieszne trochę te argumenty powyżej, choć obiektywnie to polscy mężczyźni s
                > ą en masse wizerunkowo do poprawy (strój, rekreacja sportem, itp...).
                Nie podobają mi się tak sformułowane argumenty i podnieta prezentami i zamożnością, jakby to świadczyło wyłącznie o człowieku.
                Wiesz, Szwajcarów 8kk, a Polaków prawie 40kk, więc wiadomo, że tutaj więcej do poprawienia ;) Kwadratowa nie widzi, że różnica też w sposobie zagospodarowania kraju.

                > Tylko Redsquare nie zauważa kilku podstawowych faktów. Wartośc nabywcza roczneg
                > o dochodu przeciętnego Szwajcara jest 2x większa niż Polaka (42 kUSD vs. 19 kUS
                > D), podczas, gdy koszty koszyka podstawowych dóbr konsumpcyjnych nie mają aż ta
                > kiej dysproporcji.
                Anu, ale wiesz - wina Polaka, że nie zarabia kokosów. Nie zwraca uwagi na to, jakie konsekwencje społeczne to ma i dlaczego, włącznie z ilością ludności, podażą miejsc pracy i zagospodarowaniem kraju, ma to wpływ na takie, a nie inne wyglądy i poziomy akceptowalności.

                > Czyli, przeciętnemu polskiemu facetowi zostaje mniej na: dobre stroje, buty, ma
                > rkowe kosmetyki i abonament w fitness klubie. Większość musi przeznaczac na zas
                > pokojenie podstawowych potrzeb.
                > Wreszcie, Redsquare pisze, że jej facet jest przedsiębiorcą, czyli należy w pew
                > nym sensie do elity (powiedzmy wąskiego grona) ludzi lepiej sytuowanych niż inn
                > i (np. W Polsce tylko 2-3% podatników podatku dochodowego przekracza I próg ska
                > li podatkowej). To oznacza, że styka się ze środowiskiem ludzi dobrze sytuaowan
                > ych, nawet jak na Szwajcarię - dlatego jej obraz jest dość jednostronny.
                To też jej lekko wytknęłam - buractwo jest absolutnie wszędzie, tylko zależy, gdzie spojrzeć.

                > Z drugiej strony, nie można pomijać kwestii kulturowych i dążności do poprawno
                > ści stylu i utrzymania wartościowego wizerunku osobistego będącego wzorem zacho
                > dnioeuropejskiej kultury, czyli tradycji. W Polsce wciąż w szerokim społeczeńst
                > wie dbanie mężczyzny o siebie jest postrzegane jako...zniewieścienie
                A to inna kwestia - na spróchniałym Zachodzie to w drugą mańkę przeginają często i takie babo-chłopo-niewiadomoco są popularne - ale o tym ona nie mówi, bo tylko wytyka Polakom braki, bo tu niefajnie, a tam fajnie.
                • redsquare Dlaczego jestes taka zlosliwa ? 03.02.11, 17:40
                  Roahszana - nie zrozumialam tego zdania. Ale nic nikomu nie wytykam. Dla mnie osobiscie - moj narzeczony jest atrakcyjniejszy pod wieloma wzgledami niz mezowie tego dnia napotkanych kobiet. Zauwazylam po prostu ze jest malo w Polsce facetow takich jak on.
                  A jezeli juz o Polsce mowa - krytykuje tu bardzo, bardzo wiele rzeczy : kosciol, polityke, nastawienie ludzi, wysokie podatki, kryminalnosc, glupote, strach ludzi przed otworzeniem buzi i wyrazeniem swojego zdania a nie zdania nazuconego przez sasiadow i kosciol oraz bezsensowne zabobony. Jezeli masz argumenty, ktore przekonaja mnie ze sie myle - chetnie ich wyslucham.
                  > A to inna kwestia - na spróchniałym Zachodzie to w drugą mańkę przeginają częst
                  > o i takie babo-chłopo-niewiadomoco są popularne - ale o tym ona nie mówi, bo ty
                  > lko wytyka Polakom braki, bo tu niefajnie, a tam fajnie.
                  >
                  • raohszana Re: Dlaczego jestes taka zlosliwa ? 03.02.11, 17:49
                    redsquare napisała:

                    > Roahszana - nie zrozumialam tego zdania. Ale nic nikomu nie wytykam. Dla mnie o
                    > sobiscie - moj narzeczony jest atrakcyjniejszy pod wieloma wzgledami niz mezowi
                    > e tego dnia napotkanych kobiet.
                    No, to chyba normalne, tak? Wybiera się na partnerów tych, którzy podobają się bardziej niż reszta.
                    Zauwazylam po prostu ze jest malo w Polsce fac
                    > etow takich jak on.
                    Kolejna generalizacja - tak, jak mówisz o całym kraju to generalizacja. Widziałaś wszystkich, eh?

                    > A jezeli juz o Polsce mowa - krytykuje tu bardzo, bardzo wiele rzeczy : kosciol
                    > , polityke, nastawienie ludzi, wysokie podatki, kryminalnosc, glupote, strach l
                    > udzi przed otworzeniem buzi i wyrazeniem swojego zdania a nie zdania nazuconeg
                    > o przez sasiadow i kosciol oraz bezsensowne zabobony. Jezeli masz argumenty, kt
                    > ore przekonaja mnie ze sie myle - chetnie ich wyslucham.
                    Dziewczyno, ja rozumiem, że Ty nie panimajesz po polsku - po angielsku zrozumiesz? Bo wykoncypowywujesz, że jak ktoś się nie zgodzi z Twoją wizją pt"polski facet be" to od razu popiera kościół, politykę. Ja rozumiem, że polski jest trudny, ale logika i wnioskowanie są ponadjęzykowe, a tak jakby... Ci szwankują.

                    A złośliwa jestem z natury - Mama jest zdania, że to wredne i paskudne zagramaniczne geny.
                    • redsquare Re: Dlaczego jestes taka zlosliwa ? 03.02.11, 17:55
                      Jestes w zwiazku?

                      Przestan z tym uogolnianiem, bo kazdy z nas uogolnia, ok? To ludzkie i nie przedstawiaj sie w jakim lepszym swietle niz inni, Ty wszystk dokladnie tlumaczysz w procentach, madrze, poprawnie. Tak ?

                      Oczywiscie ze nie znam wszystkich, co to za pytania. Napisalam o kilku napotkanych w jeden dzien orzykladach i - badz szczera - fajnych facetow w Polsce jest mniej niz tych niefajnych.

                      A jezeli juz krytykujesz moj jezyk Polski - uwazam ze Twoje hasla, jak "ponimajesz" lub "manka" nie brzmia ladnie. Badz szczera - to fajne slowa?

                      raohszana napisała:

                      > redsquare napisała:
                      >
                      > >
                      >
                      • raohszana Re: Dlaczego jestes taka zlosliwa ? 03.02.11, 17:58
                        redsquare napisała:

                        > Jestes w zwiazku?
                        A co to ma do rzeczy, że się zainteresuję?

                        > Przestan z tym uogolnianiem, bo kazdy z nas uogolnia, ok? To ludzkie i nie prze
                        > dstawiaj sie w jakim lepszym swietle niz inni, Ty wszystk dokladnie tlumaczysz
                        > w procentach, madrze, poprawnie. Tak ?
                        >
                        > Oczywiscie ze nie znam wszystkich, co to za pytania. Napisalam o kilku napotkan
                        > ych w jeden dzien orzykladach i - badz szczera - fajnych facetow w Polsce jest
                        > mniej niz tych niefajnych.
                        Już Ci, dobra kobieto, wyżej na te Twoje "bo wszyscy uogólniają" odpowiedziałam. Powtórzyć?

                        > A jezeli juz krytykujesz moj jezyk Polski - uwazam ze Twoje hasla, jak "ponimaj
                        > esz" lub "manka" nie brzmia ladnie. Badz szczera - to fajne slowa?
                        "Panimajesz" to po rosyjsku, "mańka" to określenie gwarowe - tak, to fajne słowa - pierwsze to zwyczajne "rozumiesz", a drugie to świadectwo bogactwa mowy polskiej i wielu jej odmian.
              • redsquare Po prostu nie napisalam tego tak jak Ty, ale.. 03.02.11, 17:35
                Po prostu nie napisalam tego tak jak Ty, Twoimi slowami, ale oczywiscie zdaje sobie z tego sprawe ! Ja nie mowie, ze oni sa gorsi, tylko ze sa jacy sa i akurat moj narzeczony wydaje sie - dla mnie osobiscie - atrakcyjniejszy pod wieloma wzgledami. Nie oczekuje tez zadnych zmian mezczyzn w Polsce, ani w innym kraju. Niech sobie robia co chca, ubieraja sie jak chca, traktuja zony, jak im sie podoba.
                Generalnie zauwazylam takie podejscie - ze wszyscy biora to, co tansze, bo to jakas okazja wedlug nich, a wlasnie w Szwajcarii, bo tam zyje - istnieje w wiekszosci inne nastawienie. Ludzie sa chetni wydac wiecej na cos lepszego, a nawet wola wziasc cos raz, ale dobrego.
                Uwazam, ze to odzwierciedla sie w wielu kwestiach zyciowych.

                to.niemozliwe napisał:

                > No śmieszne trochę te argumenty powyżej, choć obiektywnie to polscy mężczyźni s
                > ą en masse wizerunkowo do poprawy (strój, rekreacja sportem, itp...).
                > Tylko Redsquare nie zauważa kilku podstawowych faktów. Wartośc nabywcza roczneg
                > o dochodu przeciętnego Szwajcara jest 2x większa niż Polaka (42 kUSD vs. 19 kUS
                > D), podczas, gdy koszty koszyka podstawowych dóbr konsumpcyjnych nie mają aż ta
                > kiej dysproporcji.
                > Czyli, przeciętnemu polskiemu facetowi zostaje mniej na: dobre stroje, buty, ma
                > rkowe kosmetyki i abonament w fitness klubie. Większość musi przeznaczac na zas
                > pokojenie podstawowych potrzeb.
                > Wreszcie, Redsquare pisze, że jej facet jest przedsiębiorcą, czyli należy w pew
                > nym sensie do elity (powiedzmy wąskiego grona) ludzi lepiej sytuowanych niż inn
                > i (np. W Polsce tylko 2-3% podatników podatku dochodowego przekracza I próg ska
                > li podatkowej). To oznacza, że styka się ze środowiskiem ludzi dobrze sytuaowan
                > ych, nawet jak na Szwajcarię - dlatego jej obraz jest dość jednostronny.
                > Z drugiej strony, nie można pomijać kwestii kulturowych i dążności do poprawno
                > ści stylu i utrzymania wartościowego wizerunku osobistego będącego wzorem zacho
                > dnioeuropejskiej kultury, czyli tradycji. W Polsce wciąż w szerokim społeczeńst
                > wie dbanie mężczyzny o siebie jest postrzegane jako...zniewieścienie
            • redsquare Moment ! 03.02.11, 17:28
              Po perwsze - nie wydaje miliardow, a kilka tysiecy. Nie uwazam ze to az tak strasznie duzo.
              Ale najwazniejsze, ze to, ze jest dla mnie szczodry w kwestiach materialnych to wielki, bardzo przyjemny plus - jak dla kazdej kobiety zreszta. Ale ja pisze, ze on mi we wszystkim pomaga. Zalatwia sprawy, lata do obcych krajow, gdy ja nie moge, pomaga przy trudnych wyborach, pracuje czesto razem ze mna do poznej nocy. Szanowalam to dosc swiadomie, a po kilkudniowym pobycie w Polsce jeszcze bardziej...


              • sumire Re: Moment ! 03.02.11, 17:44
                skąd wiesz, że dla każdej kobiety to plus? są takie, które przedkładają własną niezależność finansową (i każdą inną niezależność) od szczodrości partnera. dziwne takie, nie? ;)
                • sumire Re: Moment ! 03.02.11, 17:46
                  poprawka, nie od szczodrości, tylko nad szczodrość miało być, też mi po polskiemu wyszło.
                • redsquare Znowu moment...!!! 03.02.11, 17:47
                  Ale dlaczego ja jestem od niego zalezna, jezeli on mi sprawia prezenty?
                  Nie bede tu niczego tlumaczyla i opowiadala w jakiej znajdujemy sie sytuacji, ale tylko dlatego ze on sprawia mi prezenty, nie znaczy ze jestem od niego zalezna.


                  sumire napisała:

                  > skąd wiesz, że dla każdej kobiety to plus? są takie, które przedkładają własną
                  > niezależność finansową (i każdą inną niezależność) od szczodrości partnera. dzi
                  > wne takie, nie? ;)
                  • sumire Re: Znowu moment...!!! 03.02.11, 17:49
                    a czy sprawianie kosztownych prezentów świadczy o wartości mężczyzny?...
                    • redsquare Re: Znowu moment...!!! 03.02.11, 17:58
                      Czy ja tak powiedzialam ? Nie. Ale to fajny gest. Znasz wielu facetow ktorzy sa szczodrzy do swoich kobiet ?
                      badz szczera - Twoj jest ? Kiedy ostatnio przyniosl Ci kwiaty i zaskoczyl perfumami lub romantyczna kolacja ? Nie pytam zlosliwie, tylko po prostu jak kobieta kobiete. Jezeli napiszesz, Ty czy ktorakolwiek tu - no rzeczywiscie, moj facet raz na rok daje mi jakas plastikowa brazoletke - na pewno nie bede go o to posadzac. jezeli jej to tak pasuje i jest sczesliwa - ok. I raz jeszcze powtarzam - szczodrosc moego faceta jest bardzo fajnym plusem ktory mi sie bardzo podoba.


                      sumire napisała:

                      > a czy sprawianie kosztownych prezentów świadczy o wartości mężczyzny?...
                      • sumire Re: Znowu moment...!!! 03.02.11, 18:08
                        kuropatwa. no jeśli częstotliwość dawania kwiatów zależy od obywatelstwa, to amerykańscy naukowcy chyba stracili szansę na Nobla, a na przykład mój ojciec wyraźnie nie jest Polakiem.

                        ten wątek zmienia się w autoparodię pod tytułem 'mój facet jest fajny, bo jest cudzoziemcem, a wasi Polaczkowie to wsiury, i nie, nie uogólniam, ale tak widzę'. nie zamierzam Cię wyprowadzać z tego błędu, bo im ciaśniejsze horyzonty, tym człowiek szczęśliwszy. acz sądziłam, że podróże kształcą.
                        • redsquare Nie odpowiedzialas mi prosto i szczerze 03.02.11, 18:14

                          Nie odpowiedzialas prosto i szczerze.
                          Codo naukowcow - mamy tu przeciez nie uogolniac.

                          Ok. Twoj Tata wiec nie daje kwiatow Mamie?
                          A Twoj chlopak? Rozpieszcza Cie od czasu do czasu?
                          Co w tym zlego ? Przeciez wiadomo ze nie dlatego jest sie z kims bo daje prezenty...
                          Nie pytam sie Cie zlosliwie, ale jedynie jestem szczera i otwarta.

                          Tak, ta rozmowa sie rozwinela. To bardzo interesujace. Rozne zdania na pewien temat, dyskusje, wydzielanie opini. Fajne.

                          sumire napisała:

                          > kuropatwa. no jeśli częstotliwość dawania kwiatów zależy od obywatelstwa, to am
                          > erykańscy naukowcy chyba stracili szansę na Nobla, a na przykład mój ojciec wyr
                          > aźnie nie jest Polakiem.
                          >
                          > ten wątek zmienia się w autoparodię pod tytułem 'mój facet jest fajny, bo jest
                          > cudzoziemcem, a wasi Polaczkowie to wsiury, i nie, nie uogólniam, ale tak widzę
                          > '. nie zamierzam Cię wyprowadzać z tego błędu, bo im ciaśniejsze horyzonty, tym
                          > człowiek szczęśliwszy. acz sądziłam, że podróże kształcą.
              • raohszana Re: Moment ! 03.02.11, 17:51
                redsquare napisała:

                > Po perwsze - nie wydaje miliardow, a kilka tysiecy. Nie uwazam ze to az tak str
                > asznie duzo.
                <parsk> Ale mi argument - dobra kobito, nie szło o to czy tysiące czy miliardy, ale o pewien poziom wyznawanych wartości.

                > Ale najwazniejsze, ze to, ze jest dla mnie szczodry w kwestiach materialnych to
                > wielki, bardzo przyjemny plus - jak dla kazdej kobiety zreszta. Ale ja pisze,
                > ze on mi we wszystkim pomaga. Zalatwia sprawy, lata do obcych krajow, gdy ja ni
                > e moge, pomaga przy trudnych wyborach, pracuje czesto razem ze mna do poznej no
                > cy. Szanowalam to dosc swiadomie, a po kilkudniowym pobycie w Polsce jeszcze ba
                > rdziej...
                Pozwolę sobie nieautoryzowanie zacytować takiego jednego - "nie wiedzialem, ze z facetem kobiety wiążą się po to, by otrzymywac prezenty i zeby je wyręczał"
                • sumire Re: Moment ! 03.02.11, 17:56
                  here, here! :)
                • redsquare Czy ja sie wioza dla pieniedzy? 03.02.11, 18:05
                  Czy ja sie wiaze dla pieniedzy? Czy ja z nim jestem bo wrecza mi prezenty? Lubie to. To bardzo mile dla mnie jako dla kobiety.
                  Akurat mam faceta ktory znajduje sie w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Co w tym zlego? To bardzo przyjemne. To nie wartosc i ocenianie, ale oczywiscie to takie kolo : jest madry, zaradny, zarabia, jest sprytny, inwestuje, mysli... Czemu nie ?
                  • raohszana Re: Czy ja sie wioza dla pieniedzy? 03.02.11, 18:08
                    redsquare napisała:

                    > Czy ja sie wiaze dla pieniedzy? Czy ja z nim jestem bo wrecza mi prezenty? Lubi
                    > e to. To bardzo mile dla mnie jako dla kobiety.
                    > Akurat mam faceta ktory znajduje sie w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Co w
                    > tym zlego? To bardzo przyjemne. To nie wartosc i ocenianie, ale oczywiscie to t
                    > akie kolo : jest madry, zaradny, zarabia, jest sprytny, inwestuje, mysli... Cze
                    > mu nie ?
                    Widzisz, powtórzę - nie chodzi o ilość, ale o rodzaj argumentów, które wybrałaś żeby udowadniać jego wartość jako partnera.
                    • redsquare Ok. A Twoje argumenty? Szczerze prosze. 03.02.11, 18:15
                      Ok. Mam swoje powody dlaczego jestem z nim szczesliwa. Jest ok.
                      A jakie Ty masz argumenty co do Twojego wyboru partnera ?


                      raohszana napisała:

                      > redsquare napisała:
                      >
                      > > Czy ja sie wiaze dla pieniedzy? Czy ja z nim jestem bo wrecza mi prezenty
                      > ? Lubi
                      > > e to. To bardzo mile dla mnie jako dla kobiety.
                      > > Akurat mam faceta ktory znajduje sie w bardzo dobrej sytuacji finansowej.
                      > Co w
                      > > tym zlego? To bardzo przyjemne. To nie wartosc i ocenianie, ale oczywisci
                      > e to t
                      > > akie kolo : jest madry, zaradny, zarabia, jest sprytny, inwestuje, mysli.
                      > .. Cze
                      > > mu nie ?
                      > Widzisz, powtórzę - nie chodzi o ilość, ale o rodzaj argumentów, które wybrałaś
                      > żeby udowadniać jego wartość jako partnera.
                      >
                      • raohszana Re: Ok. A Twoje argumenty? Szczerze prosze. 03.02.11, 18:20
                        redsquare napisała:

                        > Ok. Mam swoje powody dlaczego jestem z nim szczesliwa. Jest ok.
                        Se miej, czy ktoś Ci zabrania? Ino wyrażam swoją opinię o tym, co piszesz na forum.

                        > A jakie Ty masz argumenty co do Twojego wyboru partnera ?
                        Sporo by tego było, ale preferuję inteligentnych, błyskotliwych, oczytanych, myślących, o podobnych poglądach, sympatycznych, ironicznych, z dystansem do siebie i świata, wyznających zasadę "żyj i daj żyć innym", niemałostkowych, nierozplotowanych, zadbanych, długowłosych, sympatycznych... i ja mogę w ten deseń dłuuugo :]
                        • redsquare Re: Ok. A Twoje argumenty? Szczerze prosze. 03.02.11, 18:35
                          Nie dziwie sie wcale ze mam identyczne poglady.

                          raohszana napisała:

                          > redsquare napisała:
                          >
                          > > Ok. Mam swoje powody dlaczego jestem z nim szczesliwa. Jest ok.
                          > Se miej, czy ktoś Ci zabrania? Ino wyrażam swoją opinię o tym, co piszesz na fo
                          > rum.
                          >
                          > > A jakie Ty masz argumenty co do Twojego wyboru partnera ?
                          > Sporo by tego było, ale preferuję inteligentnych, błyskotliwych, oczytanych, my
                          > ślących, o podobnych poglądach, sympatycznych, ironicznych, z dystansem do sieb
                          > ie i świata, wyznających zasadę "żyj i daj żyć innym", niemałostkowych, nierozp
                          > lotowanych, zadbanych, długowłosych, sympatycznych... i ja mogę w ten deseń dłu
                          > uugo :]
                          >
                          • raohszana Re: Ok. A Twoje argumenty? Szczerze prosze. 03.02.11, 18:40
                            redsquare napisała:

                            > Nie dziwie sie wcale ze mam identyczne poglady.
                            Still did not got the point, eh?
                            • senin1 byl taki watek... 05.02.11, 09:42
                              raohszana napisała:

                              > Still did not got the point, eh?


                              byl taki watek..."tempa szczala" sie chyba nazywal, albo jakos tak

                              pasuje do dyskusji i autorki ;))
                              • menk.a Re: byl taki watek... 05.02.11, 09:44
                                senin1 napisała:

                                > raohszana napisała:
                                >
                                > > Still did not got the point, eh?
                                >
                                >
                                > byl taki watek..."tempa szczala" sie chyba nazywal, albo jakos tak
                                >
                                > pasuje do dyskusji i autorki ;))

                                Ha, autorka jest prawie szlachcianką (tylko w połowie jest Polką, znaczy pół-Polką), więc nie może być tempą szczałą.:D
                                • raohszana Re: byl taki watek... 05.02.11, 09:50
                                  Oj wy wredziochy, wy!
                                  Ja wierzę głęboko, że ona po prostu nie rozumiem ironii i skomplikowanych konstrukcji językowych bo nie jest z Polski - no nie może być aż tak... prawda, ostra jak mój nóż do masła ;)
                                  • menk.a Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:10
                                    Nie mniej jednak dowiedziałam się, że otaczam się śmierdzielami z brzuchami, a pachnących pięknisiów mogę spotkać dopiero za Odrą.;)
                                    • raohszana Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:17
                                      menk.a napisała:

                                      > Nie mniej jednak dowiedziałam się, że otaczam się śmierdzielami z brzuchami, a
                                      > pachnących pięknisiów mogę spotkać dopiero za Odrą.;)
                                      Ale zaraz się dowiesz, że ona tak tylko o kilku, bo nie uogólnia, ale uogólnia, bo wszyscy tak robią! ;)
                                      Wiesz no, trzeba zrobić forumową zrzutę i się wyprowadzamy za Odrę, bo tutaj to same brudy grube! Co Ty na to? Może do Śzwajcarii pojadymy, rwać bogoli? :D
                                      • menk.a Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:23
                                        raohszana napisała:

                                        > Ale zaraz się dowiesz, że ona tak tylko o kilku, bo nie uogólnia, ale uogólnia,
                                        > bo wszyscy tak robią! ;)
                                        > Wiesz no, trzeba zrobić forumową zrzutę i się wyprowadzamy za Odrę, bo tutaj to
                                        > same brudy grube! Co Ty na to? Może do Śzwajcarii pojadymy, rwać bogoli? :D
                                        >

                                        Do Śzwajcarii to jadę znów za... niech policzę... półtora miesiąca. Byłam i nie zauważyłam, żeby tamtejsi nosiciele testosteronu byli aż tak różni od naszych. Więc może czmychnijmy gdzieś indziej. Poznajmy tych Francuzów przez wielkie Fu. Bo przez małe to ponoć o owadach się mówi. To jak? Wulewukuszeawekmła? :D
                                        • raohszana Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:27
                                          To Ty taka śfiatowa, po Śwajcaryjach siem rozbijasz i nic nie mówisz i nie przytakujesz autorce?!
                                          Franciuzów... njeee, jeden taki mnie już bardzo intensywnie rwał - ale wiesz, on chyba nie był prawdziwym Franciuzem, bo nie był taki super i wszpaniały!
                                          Poza tym których Franciuzów chcesz rwać - tych takich z Turcji? ;)
                                          • menk.a Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:33
                                            Hahhahahha znaczy tureckich Francuzów?:D:D To i takie są? Myślałam raczej o tych ślacheckich, z herbami, tytułami, włościami. Oni na pewno pachną z francuska najlepszymi perfumami. A nie tych z kolonii francuskich. Ciekawe jakim Francuzem jest narzeczony autorki. :D
                                            • raohszana Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:52
                                              Słuchej, to se weźmim takiego ze herbami i ze zamkiem - innych nie bierim, co? I wyciag z konta trza będzie sprawdzić, żeby miał za co prezenta czynić :D
                                              • menk.a Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:59
                                                herby, zamki, tytuły, wyciągi z konta, żadnych żon, kochanek, dzieci i teśiowych. Jeszcze jakieś warunki ?:D
                                                • raohszana Re: byl taki watek... 05.02.11, 11:01
                                                  No nie, zapomniałaś o najważniejszym! Ma być szczodry, wyręczać we wszystkim i być piękny, wysportowany i pachnący i ze trzy firmy mieć i sporty uprawiać. Chyba wsio :]
                                          • senin1 Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:41
                                            > Poza tym których Franciuzów chcesz rwać - tych takich z Turcji? ;)

                                            a coz to za pytanie? rasistowskie moze, czy inna przyczyna tej swoistej "dychtomii" ;))?

                                            czy moze jeszcze nie zalapalas, ze Turki to w Germanii, a "w Franyi" to Algierce ;)

                                            • menk.a Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:48
                                              Nie rasistowskie. To ze ktoś mieszka we Francji nie znaczy automatycznie, że jest Francuzem. Stąd rozgraniczenie.:P
                                            • raohszana Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:52
                                              senin1 napisała:

                                              > a coz to za pytanie? rasistowskie moze, czy inna przyczyna tej swoistej "dycht
                                              > omii" ;))?
                                              Tak se w sumie, skojarzyło mi się z rozróbami parę lat temu.

                                              > czy moze jeszcze nie zalapalas, ze Turki to w Germanii, a "w Franyi" to Algierc
                                              > e ;)
                                              A tego to nie wiedziałam, nie zagłębiałam się aż tak w dokładny podział krajopochodzeniowy :)
                                              • senin1 Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:55
                                                no to sie zaglabnij

                                                bo Twoj post to mocno rasistowskimi klimatami traci...
                                                nie to, zebym ci mogla zabronic... ;P
                                                • raohszana Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:59
                                                  senin1 napisała:

                                                  > no to sie zaglabnij
                                                  Ale na co ja się mam zgłąbiać - żeby ze mnie jeszcze głupszy osobnik był? :]

                                                  > bo Twoj post to mocno rasistowskimi klimatami traci...
                                                  > nie to, zebym ci mogla zabronic... ;P
                                                  Omigosh, Ty chyba nie wzięłaś tego na poważnie? Dowcipkujemy sobie nieprzystojnie z menią ino - ja do innokolorowych nic nie mam, aczkolwiek, przyznaję się bez bicia - bardzo mi się nie podoba, że bywa tak, iż przyjeżdżają, próbują narzucać swoje wartości i jeszcze ciągną kasę z państwa - no, ale to temat na inny wątek :)
                                                  • menk.a Re: byl taki watek... 05.02.11, 11:01
                                                    Za mało kawy. Przeczytałam: dowcipkujemy sobie z nieprzystojną menią...
                                                    Idę po kawę. Z mlekiem. :D
                                                  • raohszana Re: byl taki watek... 05.02.11, 11:03
                                                    menk.a napisała:

                                                    > Za mało kawy. Przeczytałam: dowcipkujemy sobie z nieprzystojną menią...
                                                    Ty mię tu takich herezjów w usta... no, klawisze znaczy, nie wkładaj! ;)

                                                    > Idę po kawę. Z mlekiem. :D
                                                    Bueh, kawaaa... ale mi też kofeinka się skończyła, a tu ni ma pięknego Żoża żeby przyniósł!
                                                  • menk.a Re: byl taki watek... 05.02.11, 11:08
                                                    Żordż do usług:D
                                                    https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSkJQ6Jh5J5ucQ757YppeLnGwSLfysKQPnUzyFoGMudmNQwpzqj&t=1
                                                  • raohszana Re: byl taki watek... 05.02.11, 11:11
                                                    Żorż, naucz siem wymawiać śfiatowo :P
                                                    No, takiego Żorża, od razu ze śniadankiem - ale czy on ma zamek?!
                                                  • menk.a Re: byl taki watek... 05.02.11, 11:36
                                                    raohszana napisała:

                                                    > Żorż, naucz siem wymawiać śfiatowo :P
                                                    > No, takiego Żorża, od razu ze śniadankiem - ale czy on ma zamek?!
                                                    >

                                                    Żorż ma zamek... błyskawiczny.:P
                                          • senin1 Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:43
                                            > Poza tym których Franciuzów chcesz rwać - tych takich z Turcji? ;)

                                            a coz to za pytanie? rasistowskie moze, czy inna przyczyna tej swoistej "dychtomii" ;))?

                                            czy moze jeszcze nie zalapalas, ze Turki to w Germanii, a "w Francyi" to Algierce ;)

                                • senin1 Re: byl taki watek... 05.02.11, 10:05
                                  ja nie okreslam kim jest
                                  ja pisze o tym, co robi w tym watku
          • ssdd1975b Re: Czyz nie...? 04.02.11, 17:16
            wiesz co powalasz mnie swoja logika - bo jezeli porownujesz faceta swojego (z firmami i kasa) do wszystkich Polskich facetow to cos z Twoja logika nie tak...to jak porownywac Ferrari do malucha - oba samochody, oba maja 4 kola, silnik, mozna sie nimi przewiezc z punktu A do punku B so same same but different :)

            jezeli juz porownywac tego goscia to wez porownaj go do kogos o podobnym statusie majatkowym - i co??? wciaz bedzie tak samo? ze wszyscy Polscy faceci to be???

            To ze masz orgazm za kazdym razem - wielka mi sprawa - moja kobieta tez ma (powiem wiecej ma ich kilka za kazdym razem :)

            a co do kasy - ok przegram z tym gosciem - gajerow nie znosze i ciesze sie ze nie musze ich do pracy nosic (IT-wiec T-Shirt jest ok:), do pracy smigam rowerem (12km w jedna strone) - bo szybciej niz komunikacja miejska, drugiego samochodu nie chce miec bo nie ma gdzie parkowac, a i korki sa...

            Na prade pewnie mnie stac raz na kilka miesiecy - ale wole wydac ta kase na podroze po swiecie - zreszta moja partnerka rowniez... :) wiec nie ma z tym problemu - ale widze ze dla CIebie to dosc istotne w zwiazku (czyzby ilosc orgazmow byla uzalezniona od ilosci prezentow??? :)

            I zastanawiam sie co Ty robisz takiego - tzn zawodowo? Pracujesz i dokladasz sie do domu, czy tylko Twoja praca jest zadawalanie Francuza??? bo to by tlumaczylo i te prezenty... :)
      • redsquare Zgadzam sie 01.02.11, 20:05
        szpilka_du napisała:

        > Popieram Cię w całej okazałości, w całej tego posta rozciągłości. Obserwuję swó
        > j kraj i jego mieszkańców z rosnącym niesmakiem, chociaż jeżeli chodzi o otwart
        > ość na inny styl życia, dzisiejsi 19-20-latkowie, których znam są jakąś nadziej
        > ą.
        > Jeśli zaś chodzi o pokolenie 35+ to dziwna rzecz dzieje się zarówno z kobietami
        > i mężczyznami. Odechciewa się patrzeć na to zaniedbanie - kraj piwa i kultura
        > komisu. Kraina ziemniaka, piłkarskich meczów przy butelce żywca, spalonego tłus
        > zczu przy rozlicznych grilach i rubasznego śmiechu z Kowalskich, którzy uprawia
        > ją jogging w parku. Gwarantem rozrywki są wyjęte z rzeczywistości seriale i poz
        > bawione smaku kabarety, w których Polacy śmieją się sami z siebie, ale to zawsz
        > e jest jakiś sąsiad, ktoś inny, nie ja.
        > Jest też oczywiście cała rzesza fantastycznych ludzi, ale bezmyślna tłuszcza za
        > poconych facetów z piwskiem i ich zmęczonych żon ma to do siebie, że zalewa mni
        > ejszość.
        > A Francuza chołubić należy, wiem po sobie ;)
    • kochanic.a.francuza Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 10:15
      Co polscy mezczyzni tez kiedys byli szarmanccy, zadbani itd. Zobaczymy jak Twoj sie zmiania. Bo zmieniaja.
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 20:08
        Przeciez przyznaje sie ze moj nie jest idealny i ze zawsze chcialam "cos jeszcze"...
        Ale po tym owym dniu - doceniam co mam ! Raczej sie nie zmieni bo ma w sobie taka wrodzona w cechy charakteru ambicje.

        kochanic.a.francuza napisała:

        > Co polscy mezczyzni tez kiedys byli szarmanccy, zadbani itd. Zobaczymy jak Twoj
        > sie zmiania. Bo zmieniaja.
    • zetka50 Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 10:39
      Boże, pięknisia się znalazła i jeszcze z super facetem :D
      Poczekaj tylko jak się z tobą ożeni, bo jak mówią:
      "jak się ożeni to się odmieni".
      I jeszcze, ten kto się chwali ten doopa :DDD
      • redsquare Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 20:10
        Wychodze za maz po 6 latach bycia razem. A nie "bo jestem w ciazy" lub bo nie chcem zyc "na kocia lapie" jak wiekszosc ludzi w Polsce. W tym czasie poznalismy sie conieco i mniej wiecej wiem, co mnie czeka.

        zetka50 napisała:

        > Boże, pięknisia się znalazła i jeszcze z super facetem :D
        > Poczekaj tylko jak się z tobą ożeni, bo jak mówią:
        > "jak się ożeni to się odmieni".
        > I jeszcze, ten kto się chwali ten doopa :DDD
        • n.michal Re: Polscy mezczyzni ... 02.02.11, 13:50
          po polsku też już zapomniałaś pisać. wyjazd z kraju i forum.
          • redsquare Zastanowiles sie zanim to napisales? Szczerze. 03.02.11, 17:45
            Do glowy by minie przyszlo napisac do kogos tu - obojetnie w jakiej kwesti i z jakiego powodu - wjazd z kraju i z forum.
            Wedlug mnie to zlosliwe i niemadre. To wrecz nieludzkie... Dziwie sie jak mozna cos takiego komus napisac, lub powiedziec...
            Daj mi wyrazic zdanie o facetach napotkanych w owy dzien. To nie krytyka. To stwierdzenie. Czy ja powiedzialam, ze oni sa gorszymi ludzmi ? Po prostu czuje sie bardziej komfortowo i w bardziej atrakcyjnej sytuacji niz zony tych facetow.
            A ze nie potrafie dobrze pisac po Polsku? Nie chodzilam tu do szkoly i uwazam ze i tak dobrze sobie z tym pisaniem radze. Ciekawa jestem, czy Ty bys tak potrafil w innym jezyku. Cudzoziemcow na innych forach tez krytykujesz poniewaz zle pisza po Polsku ?
            Przekonaj mnie argumentami, ktore kaza mi przemyslec moje kwestie. ok?

            n.michal napisał:

            > po polsku też już zapomniałaś pisać. wyjazd z kraju i forum.
        • raohszana Re: Polscy mezczyzni ... 03.02.11, 05:58
          A skąd Ty wiesz co "większość ludzi w Polsce"?
          Ja w stosunku do Tatowych tak nie uogólniam, a ich raptem 5kk jest.
    • fantastyczna Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 10:48
      Zgadzam się w 100%. Mój mąż jest Niemcem i od kiedy z nim jestem to wiem, że nawet jeżeli kiedyś w przyszłości coś nam nie wyjdzie to i tak nigdy nie chcę żadnego Polaka za męża. Traktuje mnie z szacunkiem, nigdy nie usłyszałam od niego przykrego słowa, chociaż ja sama potrafię mu dopiec. Poza tym ma wszystkie cechy partnera redsquare, czyli jest zadbany, wysportowany ,szczodry , po prostu dobry. Co do mężów i chłopaków moich koleżanek , to na 20 facetów znalazłby się jeden normalny.
      Oczywiście nie chcę generalizować, ale sporo obserwuję niemieckie środowisko i naprawdę mężczyźni traktują tam swoje kobiety z większym szacunkiem niż w Polsce.
      • efekt.uboczny Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 10:53
        Dobrze traktują bo wiedzą, że to się opłaca. Na pewno po przyjeździe do Niemiec zaczęłaś się częściej myć, używać lepszych kosmetyków i lepiej się ubierać.
        • fantastyczna Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 11:02
          Używałam już wcześniej dobrych kosmetyków i byłam dobrze ubrana :) Mieszkamy w Polsce.
        • menk.a Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 11:27
          efekt.uboczny napisał:

          > Dobrze traktują bo wiedzą, że to się opłaca. Na pewno po przyjeździe do Niemiec
          > zaczęłaś się częściej myć, używać lepszych kosmetyków i lepiej się ubierać.

          Szkoda, że głupota nie śmierdzi. Od razu można by wyczuć buca. Niezależnie od narodowości czy używanej wody kolońskiej.
          I nie, nie wpisuję się w krajobraz Polek narzekających na Polaków albo hołubiących cudzoziemców.
          • efekt.uboczny Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 11:48
            Jesteś wulgarna i się czepiasz bo pewnie pasujesz do opisu autorki wątku.
            Niemka wyczuje Polkę na odległość bo Polki nie lubią się myć. Co zresztą nie jest dziwne bo to co w kranach płynie w Polsce to nie woda. Chyba właśnie od tego tak szybko się starzeją.
            Jakość kosmetyków i ubrań w Polsce odpowiada jakości wody więc nic dziwnego, że dopiero w Niemczech niektórym Polkom wyrabia się powonienie i smak.
            • menk.a Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 11:52
              Właśnie temu zaprzeczyłam w poście wyżej, a ty uparcie chcesz mnie wpasować w swój schemat.

              Granice otwarte i zupełnie nie rozumiem narzekań tak na Polki jak i na Polaków. Ci co jeszcze się nie spakowali, powinni uczynić to jak najprędzej. One-way ticket i żeby nikt nie musiał was tu więcej oglądać.:)
              • redsquare Jestes zlosliwa menk.a 01.02.11, 21:10
                menk.a napisała:

                > Właśnie temu zaprzeczyłam w poście wyżej, a ty uparcie chcesz mnie wpasować w s
                > wój schemat.
                >
                > Granice otwarte i zupełnie nie rozumiem narzekań tak na Polki jak i na Polaków.
                > Ci co jeszcze się nie spakowali, powinni uczynić to jak najprędzej. One-way ti
                > cket i żeby nikt nie musiał was tu więcej oglądać.:)
                • menk.a Re: Pakuj się i nie wracaj na polską prowincję 01.02.11, 23:25
                  Szczęścia z Francuzem, pani pół-Polko.
                  • redsquare strasznie zlosliwa... strasznie 02.02.11, 17:25
                    menk.a napisała:

                    > Szczęścia z Francuzem, pani pół-Polko.

                    mi do glowy by nie przyszlo zeby napisac do kogos cos takiego... I tylko dlatego ze skrytykowalam Polakow...

                    Jestes taka patriotka ? Popierasz kraj gdzie polityka dziala tak, aby Twoi dziadkowie dostawali niska emeryture a wyksztalceni ludzie z tytzlem magistra lub wyzszym pracowali w budkach z kebabem, a jak ktos sie dorobi czegos tam, to wielki krzyk, bo na pewno na lewo... Poperasz kraj gdzie ludzie sa zafascynowani religia, placa na kosciol, gdzie ksiadz- ksiadz !!! - chodzi iby po koledzie - tak to sie tu nazywa - i wyludza od miedzy innymi starszych biednych ludzi pieniadze, ktore lepiej przeznaczyli by na witaminy lub czekolade, kraj gdzie ludzie walcza o 1200 - 3000 tysiecy zloty pensji, harujac jak glupki, kraj gdzie szefowie spolek nie pozwalaja matkom zostac w domu jeden dzien wiecej gdy dzieci tych matek huruja, kraj skad wyjechaly miliony ludzi odkad wszedl do UE, gdzie malo kogo stac na komfortowe, wygodne zycie, a Ty glupia jedna kazesz mi sie stad wynosic ? Dziewczyno... zastanow sie nad tym co piszesz.
                    • raohszana Re: strasznie zlosliwa... strasznie 03.02.11, 06:02
                      Dziecko, a miałaś Ty logikę na studiach? Bo wychodzi, że nie, skoro z ironicznego postu menki, która radzi - skoro komuś nie pasuję paskudni Polacy, to niech się spakuje i zmyka, co jest naturalną konsekwencją tego, że nie podoba mi się->zmieniam na inne, doszukiwać się poparcia dla cwaniactwa i polityki rządu.
                      • senin1 Re: strasznie zlosliwa... strasznie 05.02.11, 10:01
                        raohszana napisała:

                        > Dziecko, a miałaś Ty logikę na studiach?

                        Studiach??

                        Gdzie mozna przeczytac o tych "studiach" autorki?? bo ani ze sposobu pisania ani ze sposobu myslenia nie wynika ze otarla sie o liceum...

                        czy przez 20 lat mojej nieobecnosci w PL az tak sie zmienilo i..
                        czyzby ta 'autorka watku" byla produktem tzw. "Wyzszej edukacji" w obecnej RP??

                        please!!!
                        • raohszana Re: strasznie zlosliwa... strasznie 05.02.11, 10:03
                          Autorka jest przecież zagramaniczna :)
                          Ale z logiką ma wyraźne problemy. I w ogóle z myśleniem mniej "bo ja wiem lepiej" i szerszą perspektywą.
                    • menk.a Re: strasznie zlosliwa... strasznie 03.02.11, 10:40
                      Nie wiem, gdzieś wyczytała, co czy kogo popieram, ale powtarzam: nie podoba ci się ten kraj ni ludzie, jesteś zafascynowana obcymi, którzy czekają na ciebie z otwartymi ramionami, więc pakuj się, wyjeżdżaj i nie wracaj.

                      Bzz bzz podenerwuj się jeszcze.
                      • redsquare Dlaczego mialabym ? 03.02.11, 18:17
                        Logika ?
                        Tylko bo tu jest wiele rzeczy ktore mi sie nie podobaja mam tu nie przyjezdzac? Mam tu bacie, ktora odwiedzam, sprawy do zalatwienia. Kilku osobom daje prace. A ze jest nieciekawie generalnie ? No coz. Ja sama tego nie zmienie.


                        menk.a napisała:

                        > Nie wiem, gdzieś wyczytała, co czy kogo popieram, ale powtarzam: nie podoba ci
                        > się ten kraj ni ludzie, jesteś zafascynowana obcymi, którzy czekają na ciebie z
                        > otwartymi ramionami, więc pakuj się, wyjeżdżaj i nie wracaj.
                        >
                        > Bzz bzz podenerwuj się jeszcze.
            • redsquare Polki... 01.02.11, 20:22
              Skad ta bajka, ze takie subtelne i dobrze ubrane i kobiece...?
              Dziewczyny - nie jestem feministka, ani waszym wrogiem, ale kobiety ze Szwajcari i Niemiec ( akurat te kraje znam dobrze ) sa naprawde bardziej atrakcyjne, bardziej zadbane, bardziej kobiece, lepiej ubrane. Juz nie musza sie ubierac jak ja, bo ja naprawde od kilku lat wybieram nie dobre rzeczy, a najlepsze ( dla tych ktore chca sobie na cos pozwolic polecam fajny e-sklep ), ale staraja sie i swietnie im to wychodzi.


              efekt.uboczny napisał:

              > Jesteś wulgarna i się czepiasz bo pewnie pasujesz do opisu autorki wątku.
              > Niemka wyczuje Polkę na odległość bo Polki nie lubią się myć. Co zresztą nie je
              > st dziwne bo to co w kranach płynie w Polsce to nie woda. Chyba właśnie od tego
              > tak szybko się starzeją.
              > Jakość kosmetyków i ubrań w Polsce odpowiada jakości wody więc nic dziwnego, że
              > dopiero w Niemczech niektórym Polkom wyrabia się powonienie i smak.
              • menk.a Re: Polki... 01.02.11, 23:26
                redsquare napisała:

                > Dziewczyny - nie jestem feministka,

                To fakt. Feministka takich bzdur by nie napisała.
              • sumire Re: Polki... 02.02.11, 16:33
                mam wrażenie, że masz jakiś kłopot ze swoją polskością czy tam półpolskością, jak zwał tak zwał. Polacy zaniedbani, Polki źle ubrane, ogólnie naród brzydkich buraków.
                dużo się napodróżowałam po świecie i obserwację mam jedną - faceci hodujący mięśnie piwne przed telewizorem są wszędzie. atrakcyjne kobiety też są wszędzie i nie sądzę, żeby przeciętna Szwajcarka była atrakcyjniejsza ode mnie.
                klasa - bądź jej brak - nie ma nic wspólnego z wybieraniem najlepszych ciuchów (bo nie każdego na nie stać) ani dostawaniem luksusowych prezentów od zagranicznego narzeczonego. takie nastawienie pachnie mi odrobinę nuworyszostwem i wstydem, że urodziło się w Kielcach, a nie na Champs Elysees.

                i jak tak sobie czytam ten wątek i zachwyty nad cudzoziemskimi mężczyznami, przypominają mi się Brytyjczycy, którzy umiłowali sobie moje miasto do organizowania stag parties. zaprawdę, sama kultura wysoka, uroda i wdzięk.
              • raohszana Re: Polki... 03.02.11, 06:07
                redsquare napisała:

                > Skad ta bajka, ze takie subtelne i dobrze ubrane i kobiece...?
                > Dziewczyny - nie jestem feministka, ani waszym wrogiem, ale kobiety ze Szwajcar
                > i i Niemiec ( akurat te kraje znam dobrze ) sa naprawde bardziej atrakcyjne, b
                > ardziej zadbane, bardziej kobiece, lepiej ubrane. Juz nie musza sie ubierac jak
                > ja, bo ja naprawde od kilku lat wybieram nie dobre rzeczy, a najlepsze ( dla t
                > ych ktore chca sobie na cos pozwolic polecam fajny e-sklep ), ale staraja sie i
                > swietnie im to wychodzi.
                O bogowie, czyli tylko pieniądze/marka i najlepsze, najlepsze, moje najlepsze. Wiesz, poczytaj sobie, w ramach ćwiczenia z polskiego "Tylko dla kobiet" Magdaleny Samozwaniec - tam było coś i w tej materii.
                Przestań już tak pluć jadem i fukać - jakie tu be, a ja cacy! Naucz się ubrać taniej a dobrze te panie, które znasz - chyba, że wedle Ciebie to jak się nie ma pieniędzy to nie można dobrze wyglądać? Naucz dbać o siebie młodsze członkinie rodziny, pokaż, jaki facet wartościowy - tylko błagam, nie ucz, że ten co z kasą, kasą, kasą.
          • redsquare prymitywne 01.02.11, 20:19
            menk.a napisała:

            > efekt.uboczny napisał:
            >
            > > Dobrze traktują bo wiedzą, że to się opłaca. Na pewno po przyjeździe do N
            > iemiec
            > > zaczęłaś się częściej myć, używać lepszych kosmetyków i lepiej się ubier
            > ać.
            >
            > Szkoda, że głupota nie śmierdzi. Od razu można by wyczuć buca. Niezależnie od n
            > arodowości czy używanej wody kolońskiej.
            > I nie, nie wpisuję się w krajobraz Polek narzekających na Polaków albo hołubiąc
            > ych cudzoziemców.
      • redsquare Podpisuje sie pod tym 01.02.11, 20:17
        fantastyczna napisała:

        > Zgadzam się w 100%. Mój mąż jest Niemcem i od kiedy z nim jestem to wiem, że na
        > wet jeżeli kiedyś w przyszłości coś nam nie wyjdzie to i tak nigdy nie chcę żad
        > nego Polaka za męża. Traktuje mnie z szacunkiem, nigdy nie usłyszałam od niego
        > przykrego słowa, chociaż ja sama potrafię mu dopiec. Poza tym ma wszystkie cech
        > y partnera redsquare, czyli jest zadbany, wysportowany ,szczodry , po prostu do
        > bry. Co do mężów i chłopaków moich koleżanek , to na 20 facetów znalazłby się
        > jeden normalny.
        > Oczywiście nie chcę generalizować, ale sporo obserwuję niemieckie środowisko i
        > naprawdę mężczyźni traktują tam swoje kobiety z większym szacunkiem niż w Polsc
        > e.
    • efekt.uboczny Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 10:49
      Kończą 25 lat i starzeją się w oczach. Wystarczy wejść na pierwszy lepszy portal randkowy. 30tki wyglądają na 100 lat. Do tego czuć je biedą na odległość. Dosłownie, albo potem z brudnych autobusów albo tanimi perfumami z sieciówek.
      Do tego jakieś takie przebrane. Co ładniejsze wyjechały za granice lub za cudzoziemcem.
      Te co zostały wyglądają jak pierwsze pokolenie w dużym mieście a o facetach jakich sobie wybierają to w ogóle szkoda gadać. Może to właśnie dlatego, że są nudne i nie mają nic konkretnego do powiedzenia i takie typy im pasują.
    • honorata.anna Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 11:57
      hej redsquare,
      właściwie rozumiem, co masz na myśli, może nie do końca dobrze to sformułowałaś ale chyba złapałam sens :)
      wiesz, też często myślałam nad tą kwestią - bo mam jakieś tam porównanie. Myślę, że na taki stan rzeczy, jaki widzisz, składa się kilka rzeczy. Po pierwsze, mało który facet wynosi z domu pewne rzeczy, choćby tak banalne jak właściwe dobranie stroju do okazji (nie chodzi mi o markę, o stosowność i schludność). Oczywiście nie dotyczy to wszystkich ale o ile dziewczynkom zwracało się uwagę na stroje, ładny wygląd itp to w przypadku chłopców mało kto się tym przejmował. A wiadomo, że jeśli nie mamy pewnych nawyków z dzieciństwa - to tym trudniej potem to nadrobić. Ale sporo facetów obecnie się stara, tak z własnej obserwacji. Wiesz, pamiętam moich kolegów w okresie licealnym, kiedy starali się mieć "swój styl", kupować jakieś fajne ciuchy i często było to komentowane - "facet się stroi jak baba". Tak przy okazji - wiele Polek też ma problem aby ubrać się stosownie do okazji, patrz forum Moda, pytania - co założyć na egzamin, chrzest, rozmowę kwalifikacyjną - po prostu nie wyniosły tego z domu. To taki problem naszego społeczenstwa ale na szczęście jest postęp.
      Po drugie, przeciętny Polak nie ma zbyt dużo pieniędzy. Nie, że biedny (chociaż wielu jest) ale sama wiesz, jak wyglądają przeciętne pensje. I uwierz mi, że jeśli kupuje się nowe ubrania z domowego budżetu to w kolejności - dla dzieci i dla kobiety, dla mężczyzny wtedy, gdy żywcem czegoś potrzebuje. To samo dotyczy wysportowania, hobby etc - to kosztuje. I wiem, że przeciętnej polskiej rodziny nie stać na fitness dla faceta albo na rozwój jego hobby. Albo nawet jeśli te pieniadze są to odkłada się je na coś innego - jakoś kobieta jest usprawiedliwiona społecznie kupując karnet na fitness, w przypadku faceta to wciąż "zbytek".
      Nie mówię, że tak jest wszędzie, że dotyczy to wszystkich. U mnie tak nie ma, wśród moich znajomych jest różnie ale mam oczy i widzę, jak jest gdzie indziej, Polska to przecież głownie małe miasta i wsie. I wiem, że to piwo i tv to w większości przypadków wszytsko, na co ten przeciętny facet moze sobie pozwolić bez gderania i wypominania. Myślę, że to się zmieni ale na to potrzeba dwóch (przynajmniej) pokoleń i lepszych finansów. Poza tym weź pod uwagę strukturę społeczną Polski a Szwajcarii czy Francji. Tam są dość wyraźnie osadzone grupy społeczne, w Polsce po II wojnie św. odbyła się w ty względzie prawdziwa rewolucja, której skutki obserwujemy do dziś (ale rzadko zdajemy sobie z tego sprawę).
      Podsumowując, w Poslce są też fajni faceci. A za granicą też są buraki. Tylko to wszystko nie jest takie proste.
      • venettina Re: Polscy mezczyzni ... 01.02.11, 13:34
        Co do ostatniego zdania: klucz lezy w proporcjach zadbanych do niechlujow.
      • redsquare Jak najbardziej ! 01.02.11, 21:08
        Wiem, ciezko mi sformulowac to co mam na mysli trafnie po polsku. I zgadzam sie z tym co piszesz : to ma powody lezace duzo duzo glebiej... W histori, polityce, socjologi kraju. Mam nadzieje ze ludziom w Polsce juz niedlugo bedzie sie powodzic o wiele lepiej niz na dzien dzisiejszy.

        honorata.anna napisała:

        > hej redsquare,
        > właściwie rozumiem, co masz na myśli, może nie do końca dobrze to sformułowałaś
        > ale chyba złapałam sens :)
        > wiesz, też często myślałam nad tą kwestią - bo mam jakieś tam porównanie. Myślę
        > , że na taki stan rzeczy, jaki widzisz, składa się kilka rzeczy. Po pierwsze, m
        > ało który facet wynosi z domu pewne rzeczy, choćby tak banalne jak właściwe dob
        > ranie stroj

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka