Dodaj do ulubionych

glupia sprawa

04.02.11, 22:56
czesc dziewczyny,
glupia sprawa :/
Od 16 lat jestem zonaty. zona bardzo sie przez te lata zmienila i ostanie piec lat bardzo dawala mi w kosc. Kilka lat temu przestalismy ze soba sypiac. Mamy mlodego syna (15 lat) wiec przymykalem na wszystko oko, bo chcialem dzieciaka wychowac w miare zdrowej rodzinie. Zona kilka lat ostro pila, ale udalo mi sie ja namowic na AA i od roku jest trzezwa. Przez ten czas zrobila mi jednak pieklo z zycia.
Ale... poltora roku temu mialem slaby moment i bylem bliski podjecia decyzji o rozwodzie. I jak na zawolanie poznalem inna kobiete. Mlodsza ode mnie o kilka lat, niezalezna, piekna, z charakteru wydawala mi sie idealna. Zakochalem sie. Przez rok staralem sie ja do siebie przekonac, przekonywalem ja ze chce sie rozwiesc (i chcialem), poswiecalem jej kazda wolna chwile, w przyplywie slabosci nawet jej sie oswiadczylem. Zakochalismy sie w sobie. Mysle ze zona domyslala sie co sie dzieje, ale oboje staralismy sie sie zeby dziecko o niczym nie wiedzialo.
Zona nagle diametralnie sie zmienila. Stala sie taka jak na poczatku naszego malzenstwa. Nadal ze soba nie sypiamy, ale juz jest w miare dobrze. Przekalkulowalem wszystko i stwierdzilem, ze sprobuje odbudowac swoje malzenstwo. Powiedzialem to tej dziewczynie.
I wtedy jej kompletnie odbilo. Mowi mi, ze nigdy nie poszla by ze mna do lozka, gdybym nie planowal rozwodu, ze nigdy by sie nie zaangazowala, gdyby nie to co mowilem o zonie, zaczela do mnie wydzwaniac przypominajac mi kazde slowo, ktore jej mowilem, kazda obietnice. Musze na noc wylaczac telefon, bo wysyla mi smsy ze placze i ze to moja wina. Wiem, ze ja skrzywdzilem, ogromnie mi przykro, chcialbym to naprawic, ale nie wiem jak. To fajna dziewczyna i wiem ze zczasami przesadzalem i obiecywalem zbyt wiele, ale na prawde myslalem, ze podejme te decyzje o rozwodzie. Ale nie chce, zeby cierpiala. Nie wiem co zrobic. Poradzcie, co moge dla niej zrobic, zeby nie cierpiala...?
Obserwuj wątek
    • weekenda Re: glupia sprawa 04.02.11, 22:58
      wytłumaczyć, przeprosić i czekać aż czas zrobi swoje
    • martka_5 Re: glupia sprawa 04.02.11, 23:01
      kolejny slaby troll.
    • jan_hus_na_stosie Re: glupia sprawa 04.02.11, 23:03
      ma za swoje, żonatych się nie podrywa

      ty też masz za swoje, mając żonę nie zdradza się jej


      Bóg jednak istnieje ;]
    • vandikia Re: glupia sprawa 04.02.11, 23:20
      trzeba się było najpierw rozwieść, a później ciupciać
      żałosne.
    • killarney5 Re: glupia sprawa 04.02.11, 23:34
      Typowy tchórzliwy facet, który podrywa kobietę "na rozwód" i zmyka z podkulonym ogonem, gdy żona zmotywowana konkurencją nagle zmienia się z jędzy w samą słodycz. Mam nadzieję, że tamta kobieta znajdzie sobie kogoś lepszego, a żona, pewna, że się z nią nie rozwiedziesz, włączy niedługo z powrotem tryb "jędza" i zrobi ci piekło z życia w rewanżu za romans.
      • zaklopotana87 Re: glupia sprawa 05.02.11, 00:57
        To prognoza dla niego. "Słodka" żona nigdy nie wybaczy romansu :) Będzie piekło, będzie piekło :P
    • szanim Re: glupia sprawa 04.02.11, 23:52
      olej jedna i druga bo obie to glupie pi-ndy
      widocznie takie przyciagqasz
      • alpepe Re: glupia sprawa 05.02.11, 09:48
        a może na takie leci, a nie przyciąga?
      • menk.a Re: glupia sprawa 05.02.11, 09:58
        szanim napisała:

        > olej jedna i druga bo obie to glupie pi-ndy
        > widocznie takie przyciagqasz

        Niby taki bierny? Raczej aktywnie wybiera, a potem współdziała.
        Oj minasz,minasz.;)
    • wiatrpoludnia Re: glupia sprawa 05.02.11, 00:40
      statystycznie rzecz biorąc ona wpadnie w rozpacz, która minie, ale ta historia niewiele ją nauczy. a Ty nie uratujesz małżeństwa i będziesz żałował swojej decyzji, ale czas będzie nie do cofnięcia.
      • kreatywnie.plpl Re: glupia sprawa 05.02.11, 01:31
        a do kościoła?
        • khadroma Re: glupia sprawa 05.02.11, 09:47
          Zastanawiam sie po co ludzie wymyslaja takie historie...przeciez trzeba sobie zadac troche trudu, zeby to napisac...
          • wiatrpoludnia Re: glupia sprawa 05.02.11, 14:24
            nowego użytkownika forum można poznać na pierwszy rzut oka po tym, że nie umie obsłużyć forumowego drzewka. To przecież taaaaakie trudne, tyle napisów 'odpowiedz' do kliknięcia
    • martatatama Re: glupia sprawa 05.02.11, 17:51
      wez miesiac urlopu i jedzw w gdzies daleko - w Bieszczady, na Mzury, gdzie do lasu. I przemysl to powaznie.
    • lidka_77 Re: glupia sprawa 05.02.11, 21:12
      >> co moge dla niej zrobic, zeby nie cierpiala...?

      nic nie możesz zrobić. nic legalnego ;)
    • green-chmurka Re: glupia sprawa 05.02.11, 21:57
      Jasiu ale ciul jest z ciebie. Jak nawarzyles piwa to teraz je wypij.
    • lolcia-olcia Re: glupia sprawa 05.02.11, 22:10
      Za długie, ma już ktoś streszczenie ?
    • taki_sobie_ludzik Jasiu! 05.02.11, 22:21
      jeżeli to była naprawdę fajna dziewczyna to prosze podaj jej numer telefonu. Ty i tak nie masz u niej szans. A z żoną się rozwiedz
    • kora3 Nic już nie zrobisz, najlepuej dla 06.02.11, 15:07
      najlepiej dla dziewczyny bedzie, jesli o Tobie zapomni i czesc. Nie ma co kryc, z tego co piszesz bez takiej intencji ale oszukałes ją.
      Ona zapłaciła za to, że zwiazała się najprawdopodobniej mocno emocjonalnie z facetem, który nie był wolny. Rwoja wina tu jest bezsporna - przedstawiłeś jej ówczesna rzeczywistosc pomiedzy Tobą a zoną, jako stan, który zmienić się moze tylko w jeden sposób - zakończyć rozwodem. stało się inaczej - i nic dziwnego, ze tamta dziewczyna czuje się oszukana.

      Wierze, ze nie planowaleś tego, ale tak wyszło. Teraz Twoje wyjasnienia, nawet szczere niewiele dadzą. A kontakty bedą tylko pogarszały stan dziewczyny. Na pewno jest tak, co po raz kolejny sie potwierdza, że nie warto budować niczego, nim się nie zamknie poprzedniego rozdziału życia i nie warto też zadawac się mowiąc kolokwialnie z kims kto nie zamknął.
    • sid-the-sloth Re: glupia sprawa 06.02.11, 15:12
      Nawarzyłeś piwa, to teraz je pij.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka