Dodaj do ulubionych

Czy wasz facet

08.02.11, 22:27
może do was przychodzić? A jeżeli mieszkacie już na swoim z mężem to czy kiedys gdy mieszkaliście w rodzinnym domu chłopak mógł do was przychodzić? To pytanie zadałam z tego powodu ponieważ mój facet z którym jestem 1,5 roku przychodzi do mnie codziennie po pracy ( mieszkam z matką i dziadkiem, mam swój pokój ) a matka dziś do mnie czy on będzie codziennie przychodził a dziadek czy już tu zamieszkał? Co za złośliwe ... :( dodam że zawsze zachowujemy sie cicho i kulturalnie wiec nie wiem o co im chodzi. Do niego iść nie mogę bo wynajmuje malutki pokoik z kolegą. Od jutra będziemy stali na ulicy :/ Proszę, napiszcie jak było z tym u was? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • darmowe.konto Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:32
      nie było problemow
    • lacido Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:37
      może sugerują że najwyższy czas żeby się zadeklarował :P
    • martakrk89 Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:38
      do mnie oczywiscie moze, przeciez gdzies spotykac sie trzeba
    • jej_torebka Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:41
      mógł
    • darmowe.konto Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:41
      jak codziennie, to moze maja go po uszy :)
      jakis chlop sie po domu kreci obcy ;)
      • martakrk89 Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:50
        no wlasnie moze dla domownikow to za czesto albo za dlugo siedzi i ich to krempuje... bo w innym wypadku to powinno byc calkiem normalne, ze chlopak do dziewczyny przychodzi
      • hukop Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:52
        Ale właśnie chodzi o to ze się nie kręci po domu. Siedzimy u mnie w pokoju i idzie tylko do łazienki i to wszystko. On jest zawsze miły, kulturalny itd. ta rodzina zawsze była chora :/ kiedyś byłam z facetem którego nie akceptowali, dużo z nim imprezowałam, nie wracałam na noce, piłam itd. Jak jeszcze żyła moja babcia to mówili wszyscy żebym sobie znalazła pożądnego faceta, że nic by nie mówili, że mam sie zmienić. 1,5 roku temu przejżałam na oczy gdy jego poznałam. Nie włócze się nigdzie, spokojnie siedzimy w domu, pijemy kawe, oglądamy tv, rozmawiamy, gramy itd. a im znowu coś nie pasuje. Ja już nie wiem o co chodzi. Czasami myślę że byloby im na rekę jakbym umarła :( coraz częściej o tym myślę.
        • darmowe.konto Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:58
          Ja już nie wiem o co chodzi. Czasa
          > mi myślę że byloby im na rekę jakbym umarła :( coraz częściej o tym myślę.

          spokojnie. mozna pomyslec o zamieszkaniu razem z chlopakiem, pokombinowac z wyprowadzka. ja mysle, ze jest jak pisal ktos na dole, to dla nich za czesto i czuja sie skrepowani tymi wizytami. mieszkasz z rodzina, jestes u siebie, ale jednak w jakims sensie u nich. i chcieliby troche spokoju,a tak caly czas musza sie miec "na bacznosci" ;)
        • six_a Re: Czy wasz facet 09.02.11, 09:30
          a co cię tam trzyma przy tej rodzinie, określanej jako chorej zresztą. weź i się wyprowadź.
          • hukop Re: Czy wasz facet 09.02.11, 14:40
            Nie mam niestety finansów żeby się wyprowadzić :( Napisałam że postanowiliśmy przez ten rok odlożyć kase żebyśmy mieli zabezpieczenie finansowe i wtedy się wyprowadze ale jak przetrwać ten rok? :/
            • darmowe.konto Re: Czy wasz facet 09.02.11, 14:58
              przychodz do niego, wychodzcie gdzies. bedzie wiosna, lato, jesien, bedzie cieplo. pikniki, spacery, wycieczki. nie siedzcie caly czas w domu u Ciebie- rodzina dala juz Ci do zrozumienia, ze to krepujace. powodzenia!
    • akle2 Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:47
      Wcale się nie dziwię. Nawet najgrzeczniejszy gość będzie drażnił, jeśli jest widziany codziennie. Może mama ma ochotę posiedzieć w papilotach i maseczce, a dziadek w samych kalesonach. Wolno im.
      A dlaczego Ty nie chcesz chodzić do niego? Może czas zmienić zasady? Przy koledze też możecie zachowywać się "cicho i kulturalnie".
      • akle2 Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:53
        Możecie jeszcze wynająć jakąś stancję w trójkę, jak studenci. Wy w jednym pokoju a kolega w drugim.
      • hukop Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:58
        Problem jest w tym że my tego chłopaka nie lubimy a mój facet musi z nim mieszkać bo właścicielka go mu przydzieliła bo nie ma już innych miejsc w pokoju. Wybnajmuje pokój w domku, tam są pokoje dla pracowników i całe piętro firma zajęła. Za miesiąc mój facet wyjeżdża do pracy i chcieliśmy pobyć ze sobą jak najdłużej bo pozniej będziemy sie widzieli tylko w weekendy.
        • akle2 Re: Czy wasz facet 08.02.11, 23:06
          Jeśli to tylko miesiąc, to spokojnie możecie się oboje przenieść do hotelu robotniczego. Takie hotele są w porządku, tylko nazwa taka brzydka. A że jakiś tam pająk przebiegnie po suficie, to w końcu nic takiego. Mówię serio. Wyseksicie się za wszystkie czasy (z rodziną za ścianą ciężko chyba), nagadacie i w ogóle.
    • jeriomina Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:51
      A zjada obiad u was?
      • hukop Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:54
        Zdarza się że jemy razem obiad ale sami na ten obiad kupujemy produkty i ja gotuję.
        • jeriomina Re: Czy wasz facet 08.02.11, 23:04
          Aha. Ale wtedy robi się takie wrażenie "zadomowienia" i może stąd te komentarze.
          A może oni woleliby, żeby trafił ci się jakiś taki, co by tylko przyjeżdżał beemką, zabierał do drogich restauracji a wieczorem odstawiał pod dom. A nie jakieś przyłażenie i jedzenie i siedzenie w domu. Kto wie:)
    • happy_time Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:51
      Ile masz lat? Może po prostu nie chcą żeby obcy facet codziennie chodził po domu? Też bym nie chciała.
      • hukop Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:55
        25 :(
        • lonely.stoner Re: Czy wasz facet 08.02.11, 23:01
          hm, moja matka tez tak dziwnie reagowala na kazdego mojego faceta, ale podejrzewam ze ona ma jakis hippokrycko-katolicki poglad na sprawy damsko-meskie, moze twoja rodzina tez tak ma?? 25 lat masz, jestes dorosla, to moze pomysl o jakims samodzilnym lokum?? albo ustal z rodzina jakie sa konkretnie zasady przyjmowania gosci??
        • happy_time Re: Czy wasz facet 08.02.11, 23:13
          To się nie dziwię, że rodzina sugeruje żebyś się wyprowadziła.
        • trans.sib Re: Czy wasz facet 09.02.11, 15:56
          hukop napisała:

          > 25 :(

          A gdybyś była chłopakiem, to by tutejsza baby gdakały: o jej, 25 lat i z mamusią mieszka, kto to widział?! Co za niedorajda, mamisynek.
    • virtual_woman Re: Czy wasz facet 08.02.11, 22:58
      To nie Ty czasem wczoraj ew. przedwczoraj na tym forum postawiłaś świeczkę dla R. Kubicy ?
      • hukop Re: Czy wasz facet 08.02.11, 23:00
        Ja wczoraj nie byłam na forum, od paru dni mnie nie było. Także nie.
        • ewi80 Dlaczego kłamiesz? 09.02.11, 16:59
          forum.gazeta.pl/forum/w,396,121851588,,_.html?v=2
        • virtual_woman Re: Czy wasz facet 09.02.11, 19:44
          kłamczucha.
      • happy_time Re: Czy wasz facet 08.02.11, 23:17
        Tak, masz rację, to ona wczoraj założyła ten wątek. Jeszcze napisała, że to nie ona. Głupi trol.
        • virtual_woman Re: Czy wasz facet 09.02.11, 19:48
          Może myślała, że nikt nie zauważył.
    • hejterzyna na poczatku znajomosci 08.02.11, 22:59
      moja dziewczyna mogla przychodzic normalnie do domu, ale pozniej cos sie odwidzialo moim rodzicom i dziadkom i rodzenstwu i mogla juz tylko przychodzic na klatke, a pozniej juz tylko pod klatke.
      wiec ty i tak masz niezle.
      • hukop Re: na poczatku znajomosci 08.02.11, 23:03
        No więc tak niestety będzie. Pewnie będziemy stali na klatce bo pogoda nie nastraja do spacerów :( Pocieszam sie tylko faktem że ten rok musimy wytrzymać. Na szczęście facet załapał dobrą pracę od marca, ja pracuję też i będziemy odkładali każdy grosz żeby mieć zabezpieczenie finansowe i wynajmiemy kawalerkę.
        • hejterzyna Re: na poczatku znajomosci 08.02.11, 23:06
          stanie na klatce jest ok i mozna sie przyzwyczaic.
          najgorsza jest dozorczyni, ktora gania za porozrzucane zuzyte prezerwatywy i pety :/
      • menk.a Re: na poczatku znajomosci 08.02.11, 23:22
        hejterzyna napisał:

        > moja dziewczyna mogla przychodzic normalnie do domu, ale pozniej cos sie odwidz
        > ialo moim rodzicom i dziadkom i rodzenstwu i mogla juz tylko przychodzic na kla
        > tke, a pozniej juz tylko pod klatke.

        Do czasu. Bo wreszcie babcia wkroczyła do akcji i pozwoliła jej się zbliżać do granic dzielnicy.:D
        • hejterzyna Re: na poczatku znajomosci 08.02.11, 23:25
          zośka to ty?
          szukalem cie na naszej klasie, ale zapomnialem, ze zadnej nie ukonczylas :(
        • akle2 Re: na poczatku znajomosci 09.02.11, 00:50
          A stąd krok do zostania niehonorowym obywatelem miasta.
          • menk.a Re: na poczatku znajomosci 09.02.11, 08:25
            akle2 napisała:

            > A stąd krok do zostania niehonorowym obywatelem miasta.

            Oraz personą bez grata.:D
    • generation_p Re: Czy wasz facet 08.02.11, 23:58
      Swojego faceta poznałam na studiach, wtedy wynajmowałam pokój w mieszkaniu studenckim, więc nie było żadnego problemu.

      A jak mieszkałam jeszcze na swojej wiosce i przychodzili absztyfikanci, to tatuś, mamusia i ksiądz nic nie komentowali.
    • jan_hus_na_stosie Re: Czy wasz facet 09.02.11, 08:29
      hukop napisała:

      > ponieważ mój facet z którym jestem 1,5 roku przychodzi do mnie codziennie po pracy

      myślę, że słowo klucz to "codziennie" przez 1,5 roku, sam na miejscu twoich rodziców miałbym dosyć takiego delikwenta. Nie znacie innych sposobów spędzania wolnego czasu niż siedzenie u ciebie w domu?
    • raohszana Re: Czy wasz facet 09.02.11, 08:37
      I Ty go nie masz dosyć, jak on tak codziennie przyłazi? Toż to cholery można dostać ^^'
    • berta-live Re: Czy wasz facet 09.02.11, 08:38
      Dziadkowie są od tego, żeby gderać z dowolnego powodu. Jak przestanie przychodzić to cię będą gnębić dlaczego nikt nie przychodzi i czy zamierzasz starą panną zostać. Rób swoje i nie przejmuj się. Chociaż z uwagi na wiek, to może rozważ wyprowadzkę z domu. Tak dla zdrowia psychicznego i podreperowania swojej pozycji społecznej.
      • darmowe.konto Re: Czy wasz facet 09.02.11, 14:56
        :)) dobrze napisane o tych dziadkach, swieta prawda :) z reszta postu tez sie zgadzam. nie ma co siedziec z rodzina.
    • six_a Re: Czy wasz facet 09.02.11, 09:28
      może wypiernicz tego kolegę z malutkiego pokoiku i zamieszkaj tam z chłopakiem.
      do mnie kolega mąż kiedyś przychodził, ale nie codziennie, bo bym chyba z nudów zeszła. raz tu, raz tam, a raz wewmieście nawet.
    • mrs.g Re: Czy wasz facet 09.02.11, 09:45
      ooo moja matka to sie modlila zebyw do domu siedziala z chlopakiem ,zamiast latac Bog wie gdzie. Mogl przychodzic, ale potem tez mieli waty, bo siedzial dluzej i sie czepiali czy mi sie do jedzenia doklada itp. Wiec sie wyprowadzilam, zamieszkalismy razem.
    • hanulek_czarnulek to zależało 09.02.11, 11:22
      mój mąż zanim został moim mężem zostawał u mnie często na noc i ja u niego też - miałam wtedy 19 lat, mieszkałam w bloku z rodzicami i siostrą, ale nie było z tym nigdy problemu :)
    • 83kimi Re: Czy wasz facet 09.02.11, 18:08
      Nie, nie mialam takich problemow, ale tez moj facet nie siedzial u mnie codziennie. Gdyby tak bylo, na pewno moi rodzice nie byliby zadowoleni. I zeby nie bylo - widywalismy sie bardzo czesto, ale poza siedzeniem w domu mozna isc na spacer, do muzeum (przewaznie raz w tyg wstep jest wolny), do kawiarni na herbate (koszt kilka zlotych), mozesz tez odwiedzic jego itp. Wiecej inwencji!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka