Dodaj do ulubionych

dieta mojego chlopaka

09.02.11, 22:11
jest mi głupio za samą siebie. moze zbyt duzo wagi przywiązuje do wyglądu, a przeciez nie on jest najwazniejszy, itp. moj chlopak ma spora nadwage, jest ''wiecznie na diecie'', ale kazda konczy sie po 3 dniach i polega na glodzeniu sie, albo jedzeniu tylko goracego kubka. proponowałam dietetyka, lekarza, ale nic z tego. on nie uprawia sportu, pracuje i uczy sie przed kompem, nie dba o cere a naprawdę powinien, ubiera sie w sposob ktory nie pasuje do jego figury (wylewajacy sie brzuszek), a gdy choć delikatnie napomknę, ze ta bluza to zly wybor bo podkresla jego brzuszek to sie obraża. kocham go, nie chce go stracic przez takie ''glupoty'', staram sie tego nie demonizowac, ale trace ochote na seks i porownuje go z innymi chlopcami, czasem wstydze sie za jego niechlujny wyglad przy znajomych. głupio mi za to, ale to silniejsze ode mnie. sama przywiazuje spora uwage do wlasnego wygladu, wiem ze mu sie bardzo podobam. wiem, ze innym tez. Moze sie wydawac ze to zalosny problem ale ja zaczynam popadac w paranoje.
Obserwuj wątek
    • zamysleniee Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:16
      A powiedz mi dlaczego z nim jesteś w związku?
      • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:24
        kocham go, imponuje mi pod wieloma wzgledami, dobrze sie dogadujemy, lubimy swoje towarzystwo. zawsze uwazalismy ze jestesmy dla siebie stworzeni :(
        • jan_hus_na_stosie Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:27
          powiedz mu to co napisałaś tutaj, mówiąc to rozpłacz się, jeśli cię kocha to powinno zadziałaś ;)
          • maitresse.d.un.francais Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:31
            mówiąc to rozpłacz się

            na zawołanie?
    • maitresse.d.un.francais Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:17
      Zaraz dostaniesz po łbie. Do wyglądu mają prawo przywiązywać wagę wyłącznie mężczyźni, bo oni są "wzrokowcami" (wzrokowiec to zupełnie co innego).

      Chłopak zachowuje się idiotycznie.
    • lonely.stoner Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:18
      rozumiem milosc, zakochanie, szacunek do partnera- ale sa pewne estetyczne aspetky ktore moga ochlodzic nawet najwieksza milosc. Twoj facet to chyba po prostu taka typowa fleja. To ze nie dba o zdorwie to jedno, ale to ze nie dba ogolnie o to jak wyglada( cera, ciuchy) to jest objaw flejostwa, i ciezko to zmienic bo tacy ludzie tego nie widza i im to nie przeszkadza.
      Nie wiem co ci poradzic, ale ogolnie to on nie rokuje dobrze- pewnie za pare lat zrobi mu sie wielkie brzuszysko, i wtedy seks to juz w ogole beda jakies akrobacje. Potem problemy z sercem, ze zdrowiem. Taki facet-wieloryb.
    • trans.sib Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:19
      A ty jesteś ładna?
      Bo jeżeli tak, to po co się wiązałaś z brzydkim?
    • izabellaz1 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:20
      Nie znasz znaków interpunkcyjnych i nie wiesz kiedy stosować wielkie litery? Twój tekst jest ciężkostrawny.
    • wicehrabia.julian Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:30
      zelda25 napisała:

      > on nie uprawia sportu, pracuje i uczy sie przed kompem, nie dba o cere a
      > naprawdę powinien, ubiera sie w sposob ktory nie pasuje do jego figury

      [ziewanie] powiedz mu to wprost, jeśli nie możesz, to co to za związek?
      • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:36
        jak probuje powiedziec delikatnie to sie obrusza, albo ewentualnie mowi ze nie wspieram go w (150-tej z kolei) diecie. jesli powiem ostrzej to go zranie, wiem, ze on jest przeczulony na punkcie swojego brzuszka, nie cierpi go i moze nie powinnam dokladac swoich 5 groszy, zeby nie nabawil sie wiekszych kompleksow.
        • maitresse.d.un.francais Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:38
          matko nie do wytrzymania ten chłop!!!!

          oczywiście nie ma mowy o tym, żebyście dietę ustalili wspólnie, bo też się obrusza?

          że też masz jeszcze do niego cierpliwość...

          • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:44
            ustalamy wspolnie :) zreszta ja czasem tez jestem na diecie jesli przytyje ze 2 kg od moich 54 kg. ale nawet wspolna dieta nie dziala :)
            • jan_hus_na_stosie Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:45
              powiedz mu, że ma się zapisać np. na halówkę, koszykówkę lub siatkówkę :)
              • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:51
                chodzil kiedys na koszykowkę, teraz namawiałam go na siłownie, ale ciagle nie ma czasu (moim zdaniem chęci). obawiam sie ze nic sie nie zmieni w tej kwestii i albo sie pogodze z mysla ze moj chlopak zawsze bedzie miał ok 20 kg nadwagi, albo nie :( ale ja nie chce sie pogodzic.
        • wicehrabia.julian Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:40
          zelda25 napisała:

          > jesli powiem ostrzej to go zranie, wiem
          > , ze on jest przeczulony na punkcie swojego brzuszka

          musisz być brutalna bo wyhodujesz jeszcze większego ziemniaka, co to za facet co się nie rusza? wygoń na mruz w dresie, może z zimna zacznie biegać
          • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:45
            biegał z wlasnej woli zeszłej jesieni. przez 2 tygodnie. potem mu sie znudziło :)
            • wicehrabia.julian Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:49
              zelda25 napisała:

              > biegał z wlasnej woli zeszłej jesieni. przez 2 tygodnie. potem mu sie znudziło
              > :)

              nie masz daru przekonywania
              • maitresse.d.un.francais Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:52

                > nie masz daru przekonywania
                >
                wicehrabia, idź go przekonaj
                • wicehrabia.julian Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:58
                  maitresse.d.un.francais napisała:

                  > wicehrabia, idź go przekonaj

                  czy to mój chłopak?
                  • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:01
                    Wicehrabio, w jakich slowach moznaby ci zasugerowac, ze coraz mniej sie podobasz dziewczynie, ktora kochasz, w taki sposob, zeby Cie to ruszyło, ale zebys sie nie obrazil i zeby nie bylo klotni?
                    • maitresse.d.un.francais Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:03
                      w taki sposob, zeby Cie to ruszyło, ale zebys sie
                      > nie obrazil i zeby nie bylo klotni?

                      Nie ma chyba takiej możliwości.

                      A jak będzie kłótnia, to co? Kłótnia nie gryzie, jeśli umiecie przejść z niej do konstruktywnego sporu.
                    • wicehrabia.julian Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:05
                      zelda25 napisała:

                      > Wicehrabio, w jakich slowach moznaby ci zasugerowac, ze coraz mniej sie podobas
                      > z dziewczynie ale zebys sie
                      > nie obrazil i zeby nie bylo klotni?

                      nie da się tego zrobić, będzie obraza i będzie kłótnia, ale liczy się efekt, ewentualnie możesz go zaszantażować, że jeśli nie zrzuci x kg w miesiąc to odchodzisz

                      oczywiście musisz go wspierać, możesz biegać razem z nim i pilnuj żeby nie jadł kartonu, a może się uda

                      tak czy siak co to za przyjemność być z grubasem/grubaską
                  • maitresse.d.un.francais Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:02

                    > czy to mój chłopak?

                    nie, i z tego powodu musisz deprecjonować autorkę - że to JEJ wina, że facet jest dupa i nic nie robi, a jak robi, to bez sensu
    • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:39
      kurcze, najgorsze ze on kiedys zostawil jedna ze swoich dziewczyn dlatego ze wlasnie nie dbała o siebie i przestała mu sie podobac. ja jestem chyba calkiem ładna i podobam mu sie ale mam wrazenie ze tym razem sytuacja sie odwraca.
      • lonely.stoner Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:50
        czasem odrobina brutalnej szczerosci nikomu nie zaszkodzi. Wolisz zeby sie obrazil i strzelil focha i powiesz mu prawde i moze wreszcie cos zrobi ze soba czy bedziesz wokol niego skakac jak wokol jajka i nadskakiwac, a za pare lat obudzisz sie obok tlustego wieprza???
        ja ogolnie uwazam ze twoj facet nic z tym swoim wygladem nie zrobi, musialby go trafic jakis naprawde wielki szok zeby sie zabral za siebie, na co sie nie zpaowiada, bo ma dziewczyne ktora go nie tylko akceptuje ale i wspiera w tym niechlujstwie i sie trzesie nad nim jak nad jakims jajem. To co ma go do tego zmotywowac??/
        a tak poza tym to facet kotry na diecie wytrzymuje 3 dni (pomijam kwestie tego ze zadna dieta nikomu jeszcze nie pomogla tak bardzo jak sport i ruszenie dupska sprzed tv/kompa) to czy na pewno wszystko z jego IQ jest ok skoro uwaza ze zdrowa dieta to gorace kubki???
    • green-chmurka Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:48
      Polecam diete dukana.
      • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:04
        Dukan jest dla ludzi zdeterminowanych...jak facet nie jest przekonany i sobie ją pizgnie w kąt w połowie to tylko się bardziej spasie przez Dukana.
      • aneta-skarpeta Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 12:24
        ja polecam MM- montignaca

        niestety kazda dieta, a tymbardziej zdrowa, a nie wpieprzanie sucharów jest czasochlonna- bo nie wystarczy wskoczyc do Maca zeby sie najesc

        i zaden dietetyk nie pomoze jesli on nie zrozumie, ze trzeba troche pocierpiec

        dla mnie osobiscie dukan jest nie do przeskoczenia- choc znam wiele osob ktore bardzo chudną
    • vandikia Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:49
      jesli ma sporą nadwagę, to jest kwestia nie tylko wyglądu ale i zdrowia i moim zdaniem wcale to nie jest "głupota"
      jeśli planujesz z nim przyszlosc, to radzę go jednak odchudzić i wdrożyć zdrowszy tryb życia, inaczej wykończy się tuż po 30stce, po co Ci to
      • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 22:56
        dziewczyny ale ja wiem to wszystko :) najchetniej wysłalabym go na badania bo przy takim odzywianiu anemie na jak w banku. oczywiscie ze stosował diete dukana, ale chyba zarzucił. nie mieszkam z nim wiec w gruncie rzeczy to nie wiem jak te jego diety wygladają, ale wiem ze sie stara, dlatego ja staram sie byc delikatna.
        • vandikia Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:09
          dieta Dukana, to dla mnie głupota, wyniszcza organizm
          a Ty nie bądź wcale delikatna jeśli Ci zależy naprawdę
        • n0control Re: dieta mojego chlopaka 16.02.11, 23:30
          Żeby schudnąć to trzeba tego bardzo chcieć. Jemu się po prostu nie chce bo d otego trzeba wielu wyrzeczeń i ciężkiej pracy. Dla Mężczyzn to przede wszystkim ćwiczenia fizyczne najlepiej siłownia i do tego rozsądne odżywianie. Ale jak on nie będzie miał silnej motywacji to nigdy nic z tego nie wyjdzie. Sam miałem problemy z nadwagą ale od jakiegoś czasu porządnie się za to wziąłem i schudłem choć zawsze byłęm gruby.
    • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:01
      Nie wiem jak zmienić faceta, zasadniczo uważam że się nie da, ale jak ktoś lubi to można próbować. Napisze Ci to samo co napisałam tu kiedyś facetowi, żalącemu się na zaniedbaną i grubą dziewczynę.
      Jedyna metoda to sprawić by osobnik zam zaczął chcieć inaczej wyglądać...trzeba wyszukać rzeczy dla niego ważne (takie na prawdę ważne) i udowodnić że jak nie zrobi czegoś ze swoim wyglądem to może nie móc mieć tych rzeczy (np uświadomić mu ze z takim wyglądem będzie mnie zarabiał). Ty znasz go najlepiej i Ty jedyna masz szanse wymyślić przekonujące agrumenty, a nie żadna forumka.

      Co do rad drobnych do zastosowania jak już uda się zmienić widzenia sprawy przez pana to:
      - wspólny ruch, bo co to za frajda samemu biegać?...na prawdę już 30 minut spaceru robi duża różnicę osobie z siedzącym trybem życia...albo poszczuj na niego jakiegoś kumpla żeby mu zarządził "stary od dziś raz w tygodniu grasz z nami w nogę/hokej/cokolwiek"
      - dieta nie musi być w konsultacji z lekarzem, ale musi być odpowiednio dobrana i trzeba być psychicznie przygotowanym bo to katorga...poszukaj poczytaj (bo facet tego na bank nie zrobi ) i pomóż mu wybrać dietę i przygotować się do niej psychicznie (zamiast jojczeć "idź na dietę")
      - na prezent sprawiaj mu ciuchy takie jakie Ci się podobają, będą pasowały i chwal jak je nosi.
      • maitresse.d.un.francais Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:05

        > - dieta nie musi być w konsultacji z lekarzem, ale musi być odpowiednio dobrana
        > i trzeba być psychicznie przygotowanym bo to katorga...poszukaj poczytaj (bo f
        > acet tego na bank nie zrobi ) i pomóż mu wybrać dietę i przygotować się do niej
        > psychicznie (zamiast jojczeć "idź na dietę")

        ogólnie biorąc jak z dzieckiem albo jak z zapóźnionym umysłowo, to tylko kobiety mają samodzielnie dbać o siebie i w tym czasie, będąc na diecie, serwować smakołyki pozostałym domownikom
        • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:11
          Nie no właśnie trzeba go tak zmotywować, żeby nie trzeba go było pilnować...chodziło mi o to że wiedza kobiet na temat diet jest o wiele większa niż u facetów, lepiej rozumiemy sam problem odchudzania...pokaż mi faceta co wpadnie sam na to ze do diety trzeba się przygotować psychicznie? kobieta prawie każda będzie to wiedzieć, po prostu tak jak faceci nadają się do tego by pomóc kobiecie wybrać komputer/auto tak kobieta nadaje się by pomóc wybrać dietę (wiem ze po stereotypach, ale ja serio nie znam babki co by nie miała podstaw dietetyki w małym palcu)
          • hermina5 Re: dieta mojego chlopaka 13.02.11, 14:44
            cho
            > dziło mi o to że wiedza kobiet na temat diet jest o wiele większa niż u facetów?

            A niby skąd? Rodzimy się z tym? Nie sądze. Jak cżłowiek wygląda jak łajza i fleja to widzi to w lustrze, a zatem nie ma chyba jakichś niepojętych problemów, zeby poszukac stron internetowych o dietach, o sporcie, pójsc na siłownię . Nie, dorosłemu chłopu TRZEBA to wszystko wyszukac, znależć, a najlepeij jeszcze gotowac codziennie i podstawiac pod nos...Ja jakos znałzm chłopaków, którzy sami się za sibie brali jak nie migli na sibie patrzec, nie robiły tego z anich dziewczyny!
            • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 13.02.11, 17:21
              Przeciętna 25latka ma wiedzę o dietach dużą, tu z gazety przypadkiem artykuł, tam koleżanka zanudzała o tym jak jej idzie na jakiejś tam innej diecie, na babskich stronach (choćby tu na fk) częściej są reklamy i linki do stron o dietach itp. Zwyczajnie komunikacja o dietach jest w świecie mediów skierowana do kobiet i dociera właśnie do nich + kobiety są bardziej skłonne do dzielenia się doświadczeniem w tematach tak delikatnych jak nadwaga. Tak jest i tyle.
      • vandikia Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:10
        zaoponuję jeśli pozwolisz
        da się zmienić faceta, jesli facetowi zależy na związku
        • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:14
          Powiem szczerze...że ja uważam, że jeśli facet się zmieni, bo tak chce kobieta, albo dla dobra związku a nie swojego, to zostanie w nim poczucie krzywdy...ta decyzja musi wypłynąć z jego wnętrza, z jego pragnień (a te mogą lecz nie musza dotyczyć związku).
          • vandikia Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:25
            a jeśli "bo tak chce kobieta" jest poparte innymi czynnikami?
            tzn. na przyklad, wiec ze nie jest do konca fair?
            • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:39
              Inaczej...albo facet ma w sobie to wewnętrzna coś co sprawi ze o siebie zadba, i jedyne co zrobi kobieta to pomoże mu to wewnętrzne coś znaleźć...albo facet tego nie ma i zostanie do śmierci grubasem w tragicznych ciuchach, choćby pracował nad nim sztab specjalistów. Jak nie ma tego czegoś, a zmiana zostanie wypracowana minisztanażami, to będzie krótkotrwała i z krzywda dla jego psyche (i relacji w związku), nie zależnie od racjonalności czynników użytych do przekonania.
              • vandikia Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:58
                niektórzy potrzebują bodźca do zmian :)
              • e-no-kolego Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 00:14
                Popieram. :)
      • e-no-kolego Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:11
        Miałem kiedyś kobietę, która miała odjazd na punkcie diet i odchudzania. Niestety temat działał na mnie lecząco. Dodam że ważę ok 100k, ale jakoś nie czuję się kaleki...
        W niewielu bardziej tragicznych miejscach nie byłem , jak np siłka - sapiący kolesie i laski nie robiący nic. No koszmar psych. Ale do rzeczy. Może to właśnie Twoje podejście (histeryczne nieco) wbrew intencjom powodująpewne blokady?...
        :)
        • maitresse.d.un.francais Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:15
          Dodam że ważę ok 100k, ale jakoś nie czuję si
          > ę kaleki...

          a jak tam serducho i wydolność psychiczna tudzież ogólna atrakcyjność hehe?


          > W niewielu bardziej tragicznych miejscach nie byłem , jak np siłka - sapiący ko
          > lesie i laski nie robiący nic.

          a co mieliby robić, drewno rąbać?
          • e-no-kolego Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 00:09
            Kaleki się nieczuję, gdyż jak idę na basen do 1500m przepływam w tempie trenujących młodocianych zawonkiczek. Atrakcuyjność oczywiście taka se-czyli jak było tak jest, ale nie mam z tym problemu psychicznego... Pewnie serducho nie e, ale w sumie nie wiem, bo od 20 lat nie byłem u lekaża...
            Nigdy siłki nie trawiłem i dalej nic się tam nie zmieniło. Rzeczywiście wolę siłowe zajęcia wykonując rzeczywistą pracę, lub przemieszczanie się bo nie jest nudne i ruch jest zdrowszy gdyż naturalny.
            Pozdrówka :)
            • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 00:20
              a próbowałeś sie odchudzać na poważnie dla kobiety? pytam, bo moze ja wymagam zbyt wiele i powinnam zaakceptowac stan jaki jest teraz. ale nie potrafię :(
              • e-no-kolego Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 00:40
                Niestety (dla twego problemu) nie odchudzałem się dla kobiety, ani dla nikogo innego.
                Po prostu waga jest sprawą naturalną a ingerencję traktuję jak brak zgody ze samym sobą. Nie znaczy to jednak, że uważam, że gdybym był klopsem komputerowym to by było ok.Tylko swoją użyteczność fiz traktuję inną miara. Tzn nie ważne dla mnie jest moje 100 kg przy wzr 177, ale np, że jeszcze podciągnę sie ze 20 razy i jezioro wpław przpłynęw przyzwoitym tempie itd. I to robię dla siebie, ew. kobiety ale i dzieci, by nie miały grzyba ojca..
                Nie zrezygnuję z przyjemności życiowych, do jakich zaliczam również jedzenie(ale na równi z wspinaczką, pływaniem, żaglami, nartami itd), dla wymyślonych idei.
                Moja eks małżonka rzeczywiście miała z tym problem i chyba uznała że się z nią nie liczę(bo odeszła). Jednak sama wyglądała jak anorektyczka i na pewno miała problem z osobowością i "kontaktem ze swoim ciałem"(tak to się teraz modnie nazywa?). Dlatego twierdzę, że takie odchudzanie się na siłęma pewne powiązanie z histerią.
                Jednak wracając do meritum - Trzeba z gościem poważnie porozmawiać. Jednak grożenie, że jeśli nie schudnie odejściem jest paranoją jakąś (jesteście z PISU czy coś?) ZAjmij się jego problemem, okaż troskę a sam się poprawi, jak zobaczy , że ci na nim zależy...Pozdrówka. :)
        • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:23
          dlaczego histeryczne? :>
      • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:14

        > Co do rad drobnych do zastosowania jak już uda się zmienić widzenia sprawy prze
        > z pana to:
        > - wspólny ruch, bo co to za frajda samemu biegać?...na prawdę już 30 minut spac
        > eru robi duża różnicę osobie z siedzącym trybem życia...albo poszczuj na niego
        > jakiegoś kumpla żeby mu zarządził "stary od dziś raz w tygodniu grasz z nami w
        > nogę/hokej/cokolwiek"
        > - dieta nie musi być w konsultacji z lekarzem, ale musi być odpowiednio dobrana
        > i trzeba być psychicznie przygotowanym bo to katorga...poszukaj poczytaj (bo f
        > acet tego na bank nie zrobi ) i pomóż mu wybrać dietę i przygotować się do niej
        > psychicznie (zamiast jojczeć "idź na dietę")
        > - na prezent sprawiaj mu ciuchy takie jakie Ci się podobają, będą pasowały i ch
        > wal jak je nosi.

        Dzieki :) on na dietach zna sie juz chyba lepiej ode mnie, wiele przetestował kiedys, z wlasnej woli. bardzo duzo schudł, to bylo kilka lat temu, nie bylismy wtedy jeszcze razem. wygladal super. potem znowu przytył, pewnie to juz taki typ, co bez liczenia kalorii do konca zycia zawsze bedzie miał brzuszek. ale zeby az TAK bardzo? :(
        jasne ze go chwale gdy wyglada dobrze, wtedy wrecz wariuje do przesady na jego punkcie. niech sie tylko podniesie temperatura a bede go wyciagac na jogging. naprawde probuje wszystkiego. nie moge pojac tego ze kilka lat temu to byl zadbany, elegancko ubierajacy sie chlopak, a teraz zrobil sie z niego istny ''tatuś'' w kapciach. i w dodatku teraz gdy ma mnie, ukoronowanie jego poszukiwan dziewczyny idealnej. serio tak mowi :)
        • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:16
          Te drobne rady są nic nie warte bez skutecznego zastosowania tej pierwszej,nie dadzą żadnych rezultatów.
          • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:22
            staram sie motywowac, ale juz mi brakuje pomysłów. byl argument lepszej pracy, lepszego samopoczucia, pokazania sie bez skrepowania na plaży, wyleczenia z kompleksów.
            stosowałam sztuczki typu ''ale x jest przystojny, x super wyglada'', zeby wzbudzac w nim lekką zazdrosc. czuje sie teraz jak takie trofeum: on ma nareszcie ta wymarzona dziewczyne wiec juz teraz nie musi sie starac (a przeciez kiedys sie starał)
            • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:28
              Widocznie nie wiesz co jest dla niego na prawdę ważne, dowiedz się jakie są jego pragnienia i na tym podziałaj (może przy okazji lepiej go poznasz)...gorzej jak najważniejsze dla niego bycie fleją :/ wtedy sprawa przegrana na starcie.
            • hermina5 Re: dieta mojego chlopaka 13.02.11, 14:54
              Powiem szczerze, co bym zrobiła. Wyszłabym "zbiorowo" na tańce, jeszcze z jakimś kolesiem, o którym wiesz, ze dobrze tańczy i niezle wygląda i przetańczyłabym z tym kolesiem Całą NOC. A na fochy i marudzenie drugiej strony powiedziałabym wprost - ty, po 15 minutach byś padł z taką wagą .

              Doskonała wieksozść kobiet, czuje się winna jesli waga skoczy do góry o 5 kg po ciązy, a rownei doskonałailosc facetów, uwaza, ze mimo iz, waga od czasu poznania dziewczyny skoczyła o 25-30 kg to sa uroczymy, wspanialymi misiami i kazda na nich leci.
      • raohszana Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:23
        sweet_pink napisała:

        > - na prezent sprawiaj mu ciuchy takie jakie Ci się podobają, będą pasowały i ch
        > wal jak je nosi.
        Te, Słodziak, ja rozumiem, że można z dietą niańczyć dorosłego człowieka, ale to już lekka przesada, żeby ona go ubierała w to, co jej się podoba. A co on, pięciolatek?
        • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:33
          Ale to JEJ się nie podoba, panu jak widać w obecnym stanie rzeczy jest całkiem przyjemnie. To czemu on się ma po butikach rozbijać jak mu dobrze? Pewnie z 80% facetów (ok ja wiem ile, ale to tajemnica zawodowa) uwielbia dostawać ciuchy i kosmetyki bo nie muszą wtedy łazić po sklepach i wybierać i mierzyć...toć to rozwiązanie obie strony uszczęśliwiające :P

          btw kupiłam dziś booooską spódnicę
          • raohszana Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:41
            sweet_pink napisała:
            >Pewnie z 80%
            > facetów (ok ja wiem ile, ale to tajemnica zawodowa)
            Kogo Ty czarujesz? Toż ja robiłam przy tym, to wiem, skąd te procenta się biorą i dlaczego są trzy kłamstwa - małe, duże i statystyka :P

            No dobra, ale sądzisz, że facet założy coś, co jemu się nie podoba, ale jego babie tak?

            > btw kupiłam dziś booooską spódnicę
            Dawaj fotę - a prezentacja na żywo Cię i tak nie ominie, niah, niah, niah!
            • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:49
              raohszana napisała:

              > No dobra, ale sądzisz, że facet założy coś, co jemu się nie podoba, ale jego ba
              > bie tak?
              > kurcze, gdyby moj chlopak lubil mnie w kanarkowej mini, to zakladałabym ją dla niego i aranzowała ubior tak, zeby sie w tej zółtej mini dobrze czuć. nie moge zrozumiec dlaczego nie jest na odwrót.
              • raohszana Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 00:29
                zelda25 napisała:

                > > kurcze, gdyby moj chlopak lubil mnie w kanarkowej mini, to zakladałabym j
                > ą dla niego i aranzowała ubior tak, zeby sie w tej zółtej mini dobrze czuć. nie
                > moge zrozumiec dlaczego nie jest na odwrót.
                Albowiem ludzie wchodzą w związek już ukształtowani i nie mają obowiązku zmieniać swoich przyzwyczajeń ubraniowych z okazji bycia w związku.
                A mi jakby przylazł ktoś i zawracał dupę o jakieś odzienie, to by szybko został wyeksmitowany za drzwi. Nosi się to, co się lubi, a niekoniecznie to, co się tylko i wyłącznie drugiemu podoba - tym się różnią kobiety od facetów - poziomem poświęcenia egoistycznego komfortu.
            • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:56
              A czemu mu się ma zaraz nie podobać? Akurat facetowi będzie różnica, że koszula ma inny fason jeśli będzie w jego ulubionym kolorze...no prrroszę ciee...w przypadku niedbalucha ubraniowego to szansa na na to, że się kapnie jest minimalna.

              A spódnica się suszy po praniu, wyschnie to się w niej obfocę i wyślę. Kupowana wedele rady ursydy ;)
              • raohszana Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:59
                sweet_pink napisała:

                > A czemu mu się ma zaraz nie podobać? Akurat facetowi będzie różnica, że koszula
                > ma inny fason jeśli będzie w jego ulubionym kolorze...no prrroszę ciee...w prz
                > ypadku niedbalucha ubraniowego to szansa na na to, że się kapnie jest minimalna
                Akurat bo :P Jako niedbaluch ubraniowy stwierdzam, że jak ktoś wciska nowe, sztywne, niewyciągnięte rzeczy - w dodatku jakieś inne niż się ma, to załącza się często bunt :P

                > A spódnica się suszy po praniu, wyschnie to się w niej obfocę i wyślę. Kupowana
                > wedele rady ursydy ;)
                Czekam zatem niecierpliwie, bo radę pamiętam, na to, co wyszło :D
          • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:45
            :) bardzo lubie zakupy i chętnie kupowałabym mu fajne rzeczy w ktorych wygladał by całkiem dobrze, ale to jeszcze nie ten etap, nie mamy wspolnej kasy, nie mieszkamy razem, nadal prowadzimy niezalezny tryb zycia. poza tym on woli wydawac pieniadze na swoje hobby a nie na ciuchy. ciężka sprawa. chodziłam kiedys z chlopakiem, ktory dbał o swoj wygląd do przesady, teraz myslę, że los sie na mnie mści :)
            • sweet_pink Re: dieta mojego chlopaka 09.02.11, 23:58
              Oj tam oj tam. Na imieniny, dni chłopaka czy inne temu podobne święta to koszula to prezent do przyjęcia nie zależnie od fazy związku.
            • sanofia Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 11:51
              No tak, bo w wieku 15 lat to milosc opiera sie na wygladzie i na tym, co kolezanki powiedza. Piszesz,ze Ci imponuje, a tak na prawde to porownujesz go tylko do swojego bylego. Wzielas kolesia z litosci, po nieudanym zwiazku z gogusiem, zeby tamtemu zrobic na zlosc. I tak zostalo. Widzialy galy o braly.
              • menk.a Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 12:07
                No chwila, chwila. Dziewczynie zależy na facecie. Ceni go za charakter, osobowość i parę innych rzeczy. Chce również, żeby dobrze wyglądał, by o siebie dbał, by się nie zapuszczał, bo z każdym dodatkowym cm i kg będzie mu coraz trudniej zmotywować się i pozbyć nadbagażu, który też nie jest bez wpływu na zdrowie, a ty jej zarzucasz, że zachowuje się jak nastolatka zakochana w pięknisiu z plakatu?
                • sanofia Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 13:04
                  Nie! Sugeruje, ze jej poprzedni chłopak był zadbanym,przystojnym gościem - czyli takim - o którym marzy każda kobieta. Ale nie wyszło.. autorka nie napisała co było powodem rozstania, wątpie, że to, że przesadnie dbał o swój wygląd. Aby zrobić mu na złość, zainteresowała się typem chłopak-z-politechniki - flanelowa koszula, wiecznie przetłuszczone włosy, komputer, piwo,chipsy. Z czasem, gdy dotarło do niej, że tamtemu gościowi zwisa z kim ona jest, zaczyna szukać usprawiedliwienia na rozstanie z obecnym chłopakiem-fleją. Czy jest w tym coś, czego nie rozumiesz menk.a?
                  • menk.a Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 13:33
                    sanofia napisał:

                    > Czy jest w tym coś, czego
                    > nie rozumiesz menk.a?

                    Tylko jedno. Nie rozumiem doszukiwania się u kogoś, takiego doszukiwania na siłę jakichś manipulacji czy ukrytych intencji. Gdybyś i z tego mogła mi zrobić wykład, byłabym wdzięczna.
                    • sanofia Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 13:41
                      Można się było spodziewać takiej odpowiedzi
                      > "Nie rozumiem(...)"

                      Nie zauważyłaś nigdy tendencji u ludzi, do stawiania siebie w jak najlepszym świetle i naciągania faktów pod siebie? Hmm?
                      W każdym razie, ludzie kłamią.
                      I wreszcie, dlaczego moja logika jest gorsza od Twojej? Jakie jest prawdopodobieństwo, korzystając z tych informacji, które oboje posiadamy - że ja nie mam racji, a Ty masz?
                      • raohszana Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 14:04
                        1:1, znaczy - 1 do 1, fifty-fifty popularne.
                      • menk.a Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 14:04
                        Właśnie zauważyłam. Naciąganie faktów pod własne teorie.
                        Biorąc pod uwagę wszystkie informacje zachodzi prawdopodobieństwo równe 1,0 , że rację masz ty.;)
                  • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 16:33
                    sanofia napisał:

                    > Nie! Sugeruje, ze jej poprzedni chłopak był zadbanym,przystojnym gościem - czyl
                    > i takim - o którym marzy każda kobieta. Ale nie wyszło.. autorka nie napisała c
                    > o było powodem rozstania, wątpie, że to, że przesadnie dbał o swój wygląd. Aby
                    > zrobić mu na złość, zainteresowała się typem chłopak-z-politechniki - flanelowa
                    > koszula, wiecznie przetłuszczone włosy, komputer, piwo,chipsy. Z czasem, gdy d
                    > otarło do niej, że tamtemu gościowi zwisa z kim ona jest, zaczyna szukać uspraw
                    > iedliwienia na rozstanie z obecnym chłopakiem-fleją.

                    napisałam tylko, że to dziwne zrządzenie losu, że najpierw byłam z przesadnym metroseksualistą, teraz z kolei mam chłopka odchylonego w druga stronę :)
                    • raohszana Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 17:44
                      zelda25 napisała:

                      > napisałam tylko, że to dziwne zrządzenie losu, że najpierw byłam z przesadnym m
                      > etroseksualistą, teraz z kolei mam chłopka odchylonego w druga stronę :)
                      To Ty masz chłopa ze "zrządzania losu", a nie sama wybrałaś? Sooo strange.
    • moonogamistka Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 08:23
      Poinformuj chlopaka, ze poza grozaca mu cukrzyca i chorobami serca - najzwyczajniej w swiecie straci sprawnosc seksualna. I nie chodzi tu wcale o przeszkadzajacy brzuch;-) Siadzie mu hydraulika szybciej niz mysli.Tam sa najciensze naczynia ;-)) Moze to nim troche wstrzasnie.
      Swoja droga jest naprawde fleja i smierdzacym leniem. Facetom chudnie sie latwiej. Porownujac odchudzajace sie pary- mowie o zdrowej diecie a nei glodowaniu- babeczka zrzucala w tym samym czasie -8 a facet 14 kg- jedzac to samo- kazdy w ilosci odpowiedniej dla siebie.
      Raz- ruch
      Dwa- ograniczenie cukru, bialej maki i jej przetworow, dorzucenie warzyw, makaron durum badz razowy, ryz, kasze, sporo bialka i poleci.
      Najlepiej wygon go na silownie- wlaczy mu sie rywalizacja a chlopaki podciagna go w prawidlowej diecie.
      • au_lait Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 12:33
        Tak, to nim z pewnością zatrząśnie i zaraz będzie miał niedowagę z 10 kg. :)
    • l.george.l Jak najszybciej zmień chłopaka 10.02.11, 12:45
      Skoro nie dba o swoje ciało, nie zadba też o rodzinę. Stała porcja codziennych ćwiczeń jest w dzisiejszych czasach jak kąpiel, jak mycie zębów, jak podtarty i pachnący tyłek. To jest oczywista oczywistość.
      • sanofia Re: Jak najszybciej zmień chłopaka 10.02.11, 13:43
        > Skoro nie dba o swoje ciało, nie zadba też o rodzinę.

        Motto koksiarza z IQ paczki gwoździ.
    • venettina Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 12:51
      Jesli chlopak ma wylewajacy sie brzuch, to starch pomyslec jak bedzie wygladal kolo 40-tki...
    • princess_yo_yo Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 14:32
      > jest mi głupio za samą siebie. moze zbyt duzo wagi przywiązuje do wyglądu, a pr
      > zeciez nie on jest najwazniejszy

      dlaczego jest ci glupio? co to za durne podejscie? nie wyobrazam sobie sytuacji ze zwiazalam sie z kims dla kogo wyglad i uprawianie sportu jest rownie wazne jak dla mnie a on nagle rozsiada sie na kanapie i choduje sobie zwaly tluszczu. tak, wyglad moj i mojego partnera jest dla mnie wazny i nie wyobrazam sobie uprawiania seksu i w ogole bycia z facetem ktory ma nadwage co jest rownowazne z preferowaniem zupelnie innego styl zycia od mojego.
      gdybym jakims cudem zwiazala sie z facetem ktory ma nadwage i jest totalnym abnegatem wtedy owszem nie mialabym prawa wymagac zmian w tym kierunku ale sytuacja jest na tyle abstrakcyjna ze nie ma sensu jej nawet teoretycznie rozwazac.
      • zelda25 Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 16:38
        princess_yo_yo napisała:

        > dlaczego jest ci glupio? co to za durne podejscie?

        Nie wiem, jest mi głupio tak o nim mysleć, uważałam, że kocha się rownież ''mimo wszystko'' i że zero we mnie tolerancji, wyrozumiałości i, że trzeba sie z tym pogodzić. Tylko, że ja chcę sie ''pogadzać'' z wygladem mojego partnera, jak już bede miała 50 lat, a nie 20 :(
        • princess_yo_yo Re: dieta mojego chlopaka 10.02.11, 17:03
          pomimo wszystko to sie kocha dzieci, rodzicow i rodzenstwo (chociaz tutuaj juz nie koniecznie). partnera ktorego sie samemu sobie wybralo jednak kocha sie glownie za cos, czyli cechy/ zachowania/ osobowosc itd ktore sa dla nas subiektywnie wazne. mozna sie godzic na kompromisy ale nie poswiecac swoje oczekiwania w imie 'milosci'.
          jesli nadwaga partnera to kompromis z ktorym chcesz i mozesz zyc to nic mi ani nikomu do tego ale jesli nie to biorac pod uwage opisany przypadek na zmiany bym raczej nie liczyla. no chyba ze zdecydujesz sie skonfrontowac problem i powiedziec mu prosto w twarz ze jego nadwaga i bycie fleja ci przeszkadza.
        • ssdd1975b Re: dieta mojego chlopaka 17.02.11, 13:44
          @Zelda25

          mysle ze zle do tego problemu podchodzisz - Ty mu o tym nie mow (bo pewnie juz twierdzi ze mu trujesz vbel dupe zawracasz...:)

          Przejdz do praktyki, zacznij jezdzic rowerem, lazic po gorach, rob cos aktywnego - tak zeby go zmotywowac do tego zeby on dolaczyl do Ciebie (jak kocha i chce sopedzac czas z Toba to uwierz mi ze sie zmusi... :)

          Jezeli nie zmusi go to to i nic innego tego nie zmieni - a gadanie o silowni (najnudniejsza forma zrzucania wagi wedlug mnie) pozostanie tylko gadaniem...

          Co do pracy przy kompie, uczenia sie i braku czasu i wrodzone lenistwo na cwiczenia - wiem cos o tym - ale znalazlem na to sposob - po prostu przesiadlem sie z samochodu na rower i pedaluje do pracy (12km w jedna stron) - w ciagu 6ciu miesiecy zrzucilem jakies 8kg bez zmieniania diety...

    • hermina5 Re: dieta mojego chlopaka 13.02.11, 14:35
      Trudno mi sobie wyobrazić zwiazek z kims, kto w ogóle mi sie nie podoba, a wrecz dziala na mnei odpychająco, a z twojego opisu odnoszę własnie takie wrażenie...Facet zapryszczony, tłusty, w zaflejonych ciuchach, zrący fast foody ;/ Przecież wygląd czlowieka i dbanie o sibie to duża częśc realcji - od tego zalezy mnostwo spraw w łózku...Jasne, zaraz sie tu znajdą jacys obrońcy charakteru, ale do cięzkiej anielki, widze co pewein czas takiego 50 letniego Polaka, z brązowymi zębami, tłustymi strakami, smierdzacego neipranymi skarpetami, albo gaciami - w nim tez ma się kochac charakter?
      • simply_z Re: dieta mojego chlopaka 13.02.11, 15:16
        jasne ,że tak:)
        bo tylko charakter i wnetrze się liczą..ehm ,no nie wiem ,ja sobie nie wyobrazam być z niechlujem albo osobą ,ktora nie pierze ubrań
        znam faceta ,który np.ma tylko dwie pary ubrań.
        w okresie jesienno-zimowym ,chodzi w tej samej koszuli ,spodniach i butach oraz polarze-dodam ,że kiedy stanie się nieco blizej obok niego lekki zapaszek niepranych ubran powala.
        W okresie letnim z kolei ma tez jeden zestaw i tak przez caly rok. Co smieszniejsze ,zawsze ma idiotyczne uwagi dotyczace np. otylych kobiet.
        skad sie to bierze?
    • sonia_marmoladowa Re: dieta mojego chlopaka 17.02.11, 11:32
      A co Ty ze sobą robisz? Sama się ruszasz, czy tylko jego gonisz? Pytam, bo nie ma jak wspólny wysiłek ;) Demonizowana siłownia może być naprawdę fajna, trzeba tylko znaleźć odpowiedni klub. No i on zobaczy jak się prężysz w dresiku!! Poza tym większość facetów się rusza, może jacyś wspólni koledzy będą w stanie go zajarać do gry w piłkę np.
      Tak jak tu sporo osób już napisało, wielu facetów nie jest abnegatami, ale mają trudności z tym żeby się fajnie ubrać itd. Myślą raczej w kategoriach rozwiązań, potrzebna mi kurtka to kupię ciepłą, potrzebne mi spodnie to byle miały nogawki tej samej długości. Idź z nim na zakupy, ale krótkie. Pokaż coś i powiedz coś w stylu 'och kochanie ale byś w tym super wyglądał'. U niego prawdopodobnie zapali się lampka 'w tym będę się jej podobał'. Sam pewnie by na to nie wpadł.
      A co do diety - o tym piszesz najwięcej, tymczasem ona jest tylko częścią składową zdrowego życia. Oczywiście że ważna, ale nawet najzdrowsza nie zastąpi ruchu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka