zelda25
09.02.11, 22:11
jest mi głupio za samą siebie. moze zbyt duzo wagi przywiązuje do wyglądu, a przeciez nie on jest najwazniejszy, itp. moj chlopak ma spora nadwage, jest ''wiecznie na diecie'', ale kazda konczy sie po 3 dniach i polega na glodzeniu sie, albo jedzeniu tylko goracego kubka. proponowałam dietetyka, lekarza, ale nic z tego. on nie uprawia sportu, pracuje i uczy sie przed kompem, nie dba o cere a naprawdę powinien, ubiera sie w sposob ktory nie pasuje do jego figury (wylewajacy sie brzuszek), a gdy choć delikatnie napomknę, ze ta bluza to zly wybor bo podkresla jego brzuszek to sie obraża. kocham go, nie chce go stracic przez takie ''glupoty'', staram sie tego nie demonizowac, ale trace ochote na seks i porownuje go z innymi chlopcami, czasem wstydze sie za jego niechlujny wyglad przy znajomych. głupio mi za to, ale to silniejsze ode mnie. sama przywiazuje spora uwage do wlasnego wygladu, wiem ze mu sie bardzo podobam. wiem, ze innym tez. Moze sie wydawac ze to zalosny problem ale ja zaczynam popadac w paranoje.