mirinda7
11.02.11, 22:26
Witam. Pomóżcie mi rozszyfrować zachowanie mojego byłego. Zacznę od początku. 2 lata temu się rozstaliśmy po rocznym związku. On wyjechał za granicę do pracy, po paru miesiącach stwierdził że to nie ma sensu że on tam zostanie i zerwał ze mną. Ale jednak jego plan się nie powiódł i wrócił do kraju ( podobno coś tam w pracy nie grało ) spotykaliśmy się czasami po koleżeńsku, postanowilismy zostać przyjaciółmi. Czasami wypad na piwo czy spacer. Któregoś razu się pocałowaliśmy gdy mnie odprowadzał do domu. Za parę minut dostałam od niego sms-a ,, Bardzo cię lubię a może coś więcej " więc ja mu odp ,, Domyślam się ale dzieli nas przepaść nie do pokonania" Poprostu przejżałam na oczy i doszłam do wniosku że to nie jest facet dla mnie, kumpel tak ale nie widze się z nim już w związku. Od tamtego zdarzenia minęło parę miesięcy. Ale kilka dni temu gdy sobie pisaliśmy na gg fajnie, ok, żartowaliśmy itd. on nagle do mnie napisał : ,, Kochasz mnie? " To mu odp ,, Nie, nie kocham cię " a on odp ,, To dobrze bo ja cie też nie bo jesteś moją siostrą " ( tak się często nazywamy brat - siostra ) a za chwilę : ,, To kochasz mnie za to że ja cie kocham? " Napisałam mu żeby dał już spokój. Wczoraj kolejna sytuacja. Pisze do mnie ,, Kochasz mnie? '' odp mu ,, A ty znowu tą samą śpiewkę " a on ,, Poważnie sie pytam bo ja kocham cię " a ja mu odp ,, To się spozniłeś 2 lata z tymi wyznaniami " a on próbował się wykrecić i napisał : ,, wiesz że żartuje, lubie se pogadać, jak już bierzesz tak na poważnie to kocham cie jak przyjaciółkę, siostrę jak wolisz " I teraz pytanie do was, co o tym myślicie? Czemu on tak ciągle domaga się odemnie bym mu powiedziała ze go kocham? W co on próbuje ze mną grać? Lubię go, jest fajnym kolesiem ale już mnie to drażni, te ciągłe pytania i wymuszanie jakiś deklaracji.