Dodaj do ulubionych

Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć?

    • edypia111 Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 08:25
      Nie żebym była moonlightologiem, ale kiedyś sądziłam, że ona mieszka za granicą, albo mi się uroiło, albo wyczytałam to u niej. Byłabym spokojna o jej los, choć na wszelki wypadek zgłosiłabym sprawę policji, bo skoro w domu, w książkach leży czyjś paszport, to kto wie, czy mąż pod podłogą nie trzyma kolejnych żon, które ów paszport znalazły :)))
      • salma75 Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 11:35
        Bo mieszka za granicą.
        Nie wiem gdzie... Może w Rosji?
        To już na bank nikt się nie zainteresuje jej zniknęciem, będzie sobie tam leżeć, sama, biedna, zimna, pod tym śniegiem... chlip ;(.
        • samiec_alfa Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 11:38
          to co, dzwonimy juz na ta policje, czy jeszcze nie?
          • myoptic Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 11:44
            nie, no przecie odpisuje na inne watki , ale na ten juz nie. zadalam pytanie na głownym...dupa tam na osla poleciala
            • samiec_alfa Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 11:45
              to znaczy ze co, my to zachodzimy w glowe paznokcie obgryzamy ze stresu, cisnienie 320/195 a ona sobie w kulki leci? Pisze pozew!
            • salma75 Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 11:48
              myoptic napisała:

              > nie, no przecie odpisuje na inne watki , ale na ten juz nie. zadalam pytanie na
              > głownym...dupa tam na osla poleciala

              Gdzie odpisuje? Sprawdzałam, nie było jej dzisiaj....
              Ja na policję nie dzwonię, sprawa śmierdzi (chyba, że siedzi w zamrażarce), nie mieszam się, o nie!
          • tymczasowaola Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 11:44
            Nie wiem, ale wydaje mi się, że są na świecie szczęśliwcy, dla których fakt nielogowania się na forum od wczorajszego wieczora nie oznacza jeszcze mordertswa... Policja mogłaby to zignorować.

            Wiem, to niedorzeczne:)
            • myoptic Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 11:47
              eee to spadam sie ogarnac, dajcie znac co z tego wynikło....
              • edypia111 Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 12:17
                Jak można się ogarniać, gdy tu niepokój i wszyscy się martwią?
                • myoptic Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 12:21
                  juz po, i co nic nie nie ominęło..łeee pobite gary..
                  • edypia111 Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 12:24
                    Nic. Ja od rana wysiaduję i wyczekuję i nic. A siku mi się chce jak diabli :)
                    • bungalove Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 12:28
                      edypia111 napisała:

                      > Nic. Ja od rana wysiaduję i wyczekuję i nic. A siku mi się chce jak diabli :)

                      Szczaj pod siebie. :)
                    • myoptic Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 12:28
                      to idz, popilnuje za ciebie, zrob na zapas "wieksze" potrzeby, bo pozniej ide obiad gotowac. a tymczasem moge cie zmienic na 5 min :)
                      • edypia111 Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 12:39
                        Dzięki. Poszłam. Już mi lepiej. Takie zmartwienie od rana. Kiedy chcesz iść obiad gotować? To zrobię tego siku na zapas jeszcze.
                        • myoptic Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 12:45
                          wiesz nie wiem, bo mam dylemat co zrobic? hm.. lazanie? spagehti ze szpinakiem? pulpeciki? moze masz jakis super pomysl na obiad? prosty i szybki ooooooo chyba wiem zrobie zapiekany makaron.... :) hm... kurde ketchupu nie mam...wskoczysz do sklepu? przy okazji sie przwietrzysz bo ja siedze z mokra glowa :) i na bierzace bede oczywiscie cie informowac co sie dzieje, i poczestuje obiadkiem :)
                          • tymczasowaola Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 13:21
                            Dziewczęta koniec tych pogaduszek, bo nam wątek wywalą i się niczego nie dowiemy!

                            :)
                            • edypia111 Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 13:43
                              Wywalą nam wątek za makaron?! A kto wtedy zgłosi policji, ze m00nlight zaginęła?
                          • edypia111 Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 13:42
                            Penne, szpinak, feta, czosnek. Amen. Szkoda czasu na pulpeciki. Ketczup jest, stoi na drzwiczkach w lodówce, to nie muszę iść. A fetę mamy?
                            • myoptic Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 14:03
                              Da, mamy fete wszystko. dobra to zrobie wiecej bo dzisiaj ejszcze kilku chlopa sie wbija na pozegnalna impreze kolegi ktory wyjezdza za granice.

                              a jesli watek wywala to trudno, przynajmiej moon bedzie musiala zalozyc nowy :) i szybciej sie moooze dowiemy co sie z nia stalo... no chyba ze sie nie odezwie...ja.... juz 14 a tu cisza no.... to choo mi teraz pomoz sos zrobic i sera starkowac bo mi sie nie chce
        • brms Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 16:21
          Nie, na pewno nie w Rosji. Tu jest to normalne, paszport dowolny można kupić w każdej chwili, nawet bym się zdziwiła, gdyby ktoś miał tylko jeden ;)
    • m00nlight Żyję :P 17.02.11, 14:40

      Niestety muszę Was rozczarować, jesli ktos czekał na sensacje :/

      BTW jestem znacznie lepszą aktorką niż myślałam, nawet mi oko nie drgnęło ;)

      M siedzi przy kompie, cośtam dłubie (jak zwykle- on nazywa to 'pracą') no to stwierdzilam odkrywczo że skoro nie ma nic ciekawego w tiwi to może poczytam coś pożytecznego ;). Wyciągnęłam i odstawilam z powrotem kilka książek, nawet zapytalam tak dla niepoznaki czy coś szczegolnego poleca, ale dziwnym trafem nic z tego mnie nie zainteresowalo ;)

      No i sięgam po tę feralną książkę, pod pache i dawaj z nią do sypialni, wymościlam się jak gdyby nigdy nic i 'czytam'. Żeby nie zdradzic sie mimiką wymyslilam do swojej scenki dodatkowy 'zacieracz śladów' w postaci darcia się przez ścianę. No i otwieram tę książkę i 'zdziwiona' wolam do M: 'po co wsadziles swoj paszport do książki? ooooOOOOO to nie Twój!' przylecial i rownie zdziwiony jak ja, mnie pyta (on!) co to? No to mu pokazuję że ma w książce czyjś paszport. Wyglądał na realnie zdziwionego, bacznie obserwowalam. Potem wziął tę książkę, kartkuje i 'przypomniał sobie' że tę książkę znalazł na Okęciu... jakieś 4 lata temu! Jak twierdzi, nie zaglądal do srodka, tylko postawil na polce z zamiarem pozniejszego przeczytania i tak się uchowala do dzis (wczoraj). Hmmm no nie wiem, nie wiem. Niby powinnam mu uwierzyc. W sumie to niczym się nie zdradzil, nawet jak zapytalam co robimy z tym paszportem, oczywiscie poinformowalm go że w związku z tym że leży on już tak dlugo (4 lata) to zapewne ta osoba dawno wyrobila sobie nowy.

      Co ciekawe, po paru minutach M przypomnial sobie że wtedy znalazl też razem z książką bilet lotniczy, powrotny, niewykorzystany ale już po terminie. Bilet wywalił do kosza jako 'śmieć'

      Czyli wygląda to na to, że kobieta zostawila na lotnisku książkę z paszportem i bilet, ale nigdzie nie poleciala i przepadła.

      Nie wiem teraz co z tym fantem zrobic, M chwilowo rozgrzeszony, ale co zrobic z tym paszportem? Isc na policje? Odszukac jakoś tę kobiete i jej odeslac? A co jesli rzeczywiscie cos sie z nią stalo i fakt przypadkowego posiadania jej rzeczy rzuci na nas jakies podejrzenia? :> Jestem w kropce -.-
      • reniatoja Re: Żyję :P 17.02.11, 14:47
        Boskie !! :))

        Idżże dziewczyno na tę policję, pociągnij to, już by było żal zaprzepaścić tak świetną historię. Jak to się rozkręci to jeszcze nakręca o tym film oparty na Faktach Ałtentycznych i zarobicie :) Nie mówiąc już o sławie i zabawie. Boskie, serio serio :)

        Takiego wątku to ja sobie tu nie przypominam jak tu siedzę dziewieć lat. Jest i miłość, i problemy w miłości i sensacja, i kryminał, i tajemnica, super :

        • akle2 Re: Żyję :P 17.02.11, 14:52
          Ja przez to do pracy nie poszłam!
          Autorko, ja bym odesłała, bo inaczej będzie leżał jak wyrzut sumienia. Albo do najbliższego urzędu paszportowego albo bezpośrednio właścicielce, listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. W razie czego ściemniacie, że znaleźliście na ulicy i dlatego teraz odsyłacie.
      • hejterzyna Ale g#wno! 17.02.11, 14:50
        juz bylo nic nie pisac
      • berta-live Re: Żyję :P 17.02.11, 14:52
        Skoro zgubiła paszport i bilet wraz z książką, do której je włożyła, to nic dziwnego, że nigdzie nie poleciała. Paszport możecie odesłać tam, gdzie odsyła się tego typu rzeczy i po sprawie. Możecie oddać do biura rzeczy znalezionych.

        Ale skoro panna od kilku lat nie aktualizuje swoich kont facebookowych ani googiel nic o niej nie wie, to być może, że siedzi teraz u jakiegoś Fritzla w piwnicy.
        A tak a propos Fritzla, to kiedy byłaś ostatnio w waszej piwnicy?
        • cherry-cherry Re: Żyję :P 17.02.11, 15:03
          to być może, że siedzi teraz u jakiegoś Fritzla w piwni
          > cy.
          > A tak a propos Fritzla, to kiedy byłaś ostatnio w waszej piwnicy?

          Piekne !! :))
          My tu mamy ubaw po pachy, a Mun siedzi po uszy w jakims kryminale :)

          PS. Czemu jej oblubieniec nie oddal biletu oraz ksiazki z paszportem (ktorego ponoc nie dalo sie w tej ksiazce nie wyczuc, hmmm) do pierwszego lepszego stanowiska na Okeciu, chocby do okienka informacji? Albo mogl to zostawic tak jak lezalo. Przeciez takich lotniskowych znalezisk jak bilet czy paszport itp nie chowa sie tak sobie do torby i nie zabiera ze soba... Moze ta zakrecona kobita poszla gdzis do toalety i wrocila po zgube 5 minut pozniej a tu zonk...
          • salma75 Re: Żyję :P 17.02.11, 15:05
            cherry-cherry napisała:

            >Czemu jej oblubieniec nie oddal biletu oraz ksiazki z paszportem (ktorego p
            > onoc nie dalo sie w tej ksiazce nie wyczuc, hmmm) do pierwszego lepszego stanow
            > iska na Okeciu, chocby do okienka informacji?


            No, to się ewidentnie koopy nie trzyma...
          • m00nlight Re: Żyję :P 17.02.11, 15:16

            No wiem, dziwne.

            Dlatego jeszcze powęszę.
          • m00nlight Re: Żyję :P 17.02.11, 15:16
            No wiem, dziwne.

            Dlatego jeszcze powęszę.
      • bijatyka Re: Żyję :P 17.02.11, 14:54
        Nie wiesz, co masz zrobić ? A mnie podziękować, że w pierwszym poście dałam Ci prawidłową odpowiedź to nie łaska ????
      • samiec_alfa Re: Żyję :P 17.02.11, 15:01
        Skareble! Toz on jest lepsym szpiegiem. Nerwy ze stali po prostu. Niezle go wyuczyli w tej akademii szpiegow. Twardziel normalnie.
        • salma75 Re: Żyję :P 17.02.11, 15:04
          samiec_alfa napisał:

          > Skareble! Toz on jest lepsym szpiegiem. Nerwy ze stali po prostu. Niezle go wyu
          > czyli w tej akademii szpiegow. Twardziel normalnie.

          Wiecie, ja się zastanawiam czy to przypadkiem nie on podszywa się teraz pod m00n...
          • m00nlight Re: Żyję :P 17.02.11, 15:19

            Wiecie co, dochodze do wniosku że ja miewam sklonnosci do popadania w paranoje, ale niektorzy z Was to już mają calkiem narypane :P
            • samiec_alfa Re: Żyję :P 17.02.11, 15:24
              sama widzisz jakie sa czasy. Trzeba byc czujnym i uprzedzac wypadki.
      • salma75 Re: Żyję :P 17.02.11, 15:03
        Proszę, proszę, spróbuj jakoś się z nią skontaktować, przez fejsa czy cuś, może coś jeszcze z tego będzie... pliiis! Napisz, że znalazłaś jej paszport, pliiis!
      • m00nlight No sorry :P 17.02.11, 15:06

        Tych co się nie wyspali czekając a zakończenie rodem a Agathy Christie przepraszam że nie leżę w zamrażarce.

        Odpowiadając na jeden z zarzutów: nie moglam nic nie napisac bo wtedy to dopiero byście sie wnerwili :P

        Odpowiadając na pytanie w międzyczasie: nie mamy piwnicy ani wersalki, ani szafy. Lodówkę niedawno wlasnoręcznie sprzątalam. W garażu nie ma żadnych beczek, zostal ogródek, ew sadząc drzewka na wiosne moge narobić dużo wiecej dziur niż potrzeba ^^
        • berta-live Re: No sorry :P 17.02.11, 15:30
          > Odpowiadając na pytanie w międzyczasie: nie mamy piwnicy

          Skąd wiesz, że nie macie? ;)
      • sweet_pink Re: Żyję :P 17.02.11, 15:07
        E...ja powiem szczerze, że ja bym miała problem w Tą akurat historyjkę uwierzyć.
        Nie umiem sobie wyobrazić, że znajduję książkę i o tak ją sobie biorę, bez choćby przekartkowania (ale nie kartkowałabym jej gdyby ktoś mi ja pożyczył, albo oddał), jak dla mnie słabe szanse żeby tego paszportu nie znaleźć od razu (tobie wypadł jak tylko otworzyłaś!). A jak sytuacja była na lotnisku, to można było ten paszport bez prawie żadnego zachodu zostawić w informacji/komendzie/biurze rzeczy znalezionych. Nie mówiąc że bilety lotnicze są chyba imienne i ludzkim odruchem znajdując książkę i bilet zachowałabym bilet z danymi by książkę zwrócić właścicielowi (ale ja mam na punkcie książek nakukane).
        I w ogóle co to za odruch, żeby sobie brać rzeczy, które się znalazło? Toż to złodziejstwo/przywłaszczenie (nie zależnie czy chodzi o portfel z kupa kasy, czy o książkę za kilkanaście złotych) jest!
        • m00nlight Re: Żyję :P 17.02.11, 15:13

          Etam, ja mam kilka 'zdobycznych' książek i gazet z dworców, pociągów, autobusów itd.

          Nie mówiąc o tych zakupionych .... w lumpeksie! ( tak, w lumpeksach można trafić prawdziwe bibliofilskie perełki)

          No wiem, wiem, na upartego mogę węszyć dalej ale zaraz mnie ktoś zjedzie że własnemu chłopu nie ufam to lepiej się rozstac ;)

          Zobacze jak zareaguje jak mu powiem że zamierzam odniesc na policje ten paszport. Cóż, najwyżej urodze dziecko w pierdlu- i tak lepsze to niż beczka/zamrażarka/wersalka.
          • sweet_pink Re: Żyję :P 17.02.11, 15:17
            Zanieś, zanieś. Tak łatwo nic nie udowodnią, a ciekawe co dalej będzie :)
          • grassant Re: Żyję :P 17.02.11, 18:14
            zamierzam odniesc na policje ten paszport.

            od razu? moze włscicielka oferuje dużą nagrodę za jego odnalezienie?
      • m00nlight ejjjj 17.02.11, 15:09
        Olśniło mnie.

        A na paszport da się wziąć kredyt? :> czy tylko na dowód? ;) Mysle że jakby panu w banku jakos strasznie zależało na prowizji, ew moglby uznac ze to moj :) blond peruka i jedziemy :)
        • samiec_alfa Re: ejjjj 17.02.11, 15:11
          a ten paszport to jakiego kraju?
          • m00nlight Re: ejjjj 17.02.11, 15:13

            Polski, normalny, jeszcze ważny.
            • samiec_alfa Re: ejjjj 17.02.11, 15:18
              wystaw go na allegro od zlotowki
              • m00nlight Re: ejjjj 17.02.11, 15:21
                hmmmm

                O ile dobrze pamiętam wspominałam już że chcę uniknąć jakiegokolwiek kanału związanego z tą sprawą ;)

                Da sie jakos w necie sprawdzic czy dokument jest np zastrzeżony/ zgłoszony?
                • samiec_alfa Re: ejjjj 17.02.11, 15:24
                  w necie to chyba nie, ale sprobuj naten paszport leciec do np Rosji. Jak cie z nim zatzymaja to znaczy ze byl anulowany/zgloszony.
            • grassant Re: ejjjj 17.02.11, 18:16
              m00nlight napisała:

              >
              > Polski, normalny, jeszcze ważny.

              jedź na niego do egiptu.
      • eastern-strix Re: Żyję :P 17.02.11, 15:39
        Nigdzie nie poleciała, bo ktoś ją ukatrupił!

        Mam nadzieję, że nie Twój facet! ::P
      • gr.een dobre 17.02.11, 19:44
        wprawdzie jedna żyje, ale druga już może nie :)

    • black-mama Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 14:55
      O kurcze, a może to mój paszport?? zostawiłam kiedyś w książce w wynajmowanym mieszkaniu i zapomniałam go zabrać...
      • m00nlight Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 15:01

        Napisz mi na maila jakieś swoje dane (imie, nazwisko, ew date urodzenia) to Ci odpisze czy to Twoj :P
      • ursyda Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 15:03
        no już nie chciałam głośno mówić ale ja też zgubiłam paszport... tyle, że ja go tak dobrze schowłam w mieszkaniu, że nawet przy remoncie się nie znalazł
        • myoptic Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 15:09
          łeee. dobła jedna zgadka rozwiązana, to teraz czesc 2 znalesc kobiete od paszportu, i dopisujemy swoje historyjki co by bylo gdyby... i mamy dobra ksiązke :)
          • simply_z Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 16:20
            wreszcie fajny wątek! ,sama historia dziwna ,bo powiedzcie sami kto wklada paszport do ksiazki? chyba ,ze jej tam wpadl przypadkowo ale przeciez jak sie bierze ksiazke..to raczej się ją kartkuje...no ja tak mam w sumie. Albo ten twoj facet moon jest dobrym aktorem albo przydarzają mu się dziwne historie..
            teraz pasowaloby zglosic sprawe na policje albo podrzucic gdzies go.
            • gram.w.zielone Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 19:56
              Moj kolega z liceum jak jechalismy na wymiane do Anglii zgubil paszport. Mial przez to kupe problemow, trzeba bylo jezdzic do ambasady, wyrabiac tymczasowy za granica, mial przechlapane u nauczycieli itp. Potem sie okazalo, ze paszport wlozyl do ksiazki (chyba Ogniem i Mieczem to bylo) i caly czas mial ze soba. Wiec sie zdarza :-)
    • brms Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 16:27
      A tak właściwie, co to za książka?
      • salma75 Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 16:35
        brms napisała:

        > A tak właściwie, co to za książka?

        Pewnie Larssona "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" ;).
        • ylfeth Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 17.02.11, 16:56
          albo księżniczka z lodu a właścicielka leży ukatrupiona w wannie...
          • monia515 Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 09.03.11, 09:48
            co dalej? byłaś na policji?
    • aneta-skarpeta Re: Bardzo dziwna sprawa/ jak to ugryźć? 09.03.11, 10:32
      sprawdz, czy ta kobieta jeszcze zyje:>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka