Dodaj do ulubionych

wspólne wc

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 26.04.04, 19:40
Od dwóch tygodni jestem na stażu w małej firmie. Pracujemy w sześc osób 5
facetów i ja. Biuro jest nieduże, ale najgorsze jest to, że jest tylko jedno
wspólne wc. Dla mnie jest to bardzo krępujące.Wstydze sie wurzucać wkładki do
kosza, bo wszyscy oni będą wiedzieć że sa moje, a niedługo dostanę okres i
wtedy dopiero będzie problem.
Obserwuj wątek
    • caorle Re: wspólne wc 26.04.04, 19:50
      Masz zagwozdkę.
      Wrzucaj też prezerwatywy do tego kosza.
      Ale będzie!!!
    • vaporetto Re: wspólne wc 26.04.04, 21:29
      Pozostaje Ci nosić zużyte w torebce :-(
      • Gość: Dagmara Re: wspólne wc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 21:35
        Hmm, to chyba oczywiste, że jesteś kobietą, jak również to, że kobiety mają
        okres i używają podpasek? Nie wiedziałam, że jest w tym coś wstydliwego. Po
        pierwsze-mozesz używać tamponów i topić je, po drugie-nie sądzę, żeby twoi
        koledzy grzebali w łazienkowym koszu na śmieci ;)))
    • oka5 Re: wspólne wc 26.04.04, 22:16
      Możesz dla niepoznaki zawijać w kontrakty albo w faktury albo w oferty albo w
      raporty... itd.
      • oka5 Re: wspólne wc 26.04.04, 22:18
        oka5 napisała:

        A najbezpieczniej będzie zajść w ciążę :-).
    • anahella Re: wspólne wc 26.04.04, 22:18
      Przeciez jestes kobieta. A skoro kobiety miesiaczkuja, to znaczy, ze normalne
      jest znalezc podpaske w koszu (o ile sie w nim grzebie). Zreszta nie wywalasz
      chyba zuzytej podpaski ot tak - tylko w cos zawijasz?
      • reniatoja Re: wspólne wc 26.04.04, 22:42
        Fajnie fajnie. Ja tez bym wolala nie wywalac do tego kosza swoich podpasek.
        Mimo, ze wiadomo, ze kobieta miesiaczkuje i mimo, ze wiadomo, ze nikt w koszu
        nie grzebie. Osobiscie w podobnych sytuacjach niestety ale ratowalam sie
        woreczkiem nylonowym i do teorebki, a nastepnie do najblizszego smietnika.
        Niechby sie w tym biurze taki trafil jakis gostek z zainteresowaniami i
        rozumkiem jak niektorzy na tym forum, to przechlapane. Przezorny zawsze
        ubezpieczony, a do torebki sobie wlozyc i wyrzucic w bezpiecznym miejscu to ani
        nie kosztuje, ani ne zawadzi.
        • Gość: baba Re: wspólne wc IP: *.acn.waw.pl 27.04.04, 13:23

          To ten z rozumkiem zacznie spekulowac, ze dziewczyna jest w ciazy !
          Niemniej trzymanie zuzytych podpasek w torebce pare godzin...
          Wiesz, zawin w folie, na to kartka z zeszytu w kratke w formie kulki i wrzuc
          do biurowego kosza.
        • Gość: Mala Re: wspólne wc IP: *.pl / *.ns.slesz.pl 27.04.04, 19:43
          Osobiscie w podobnych sytuacjach niestety ale ratowalam sie
          > woreczkiem nylonowym i do teorebki, a nastepnie do najblizszego smietnika.

          Przezorny zawsze
          > ubezpieczony, a do torebki sobie wlozyc i wyrzucic w bezpiecznym miejscu to
          ani
          >
          > nie kosztuje, ani ne zawadzi.




          kompletny bezsens...Moze jeszcze przeprosmy facetow za to ze miesiaczkujemy???
          • reniatoja Re: wspólne wc 27.04.04, 23:25
            Nie kompletny bezsens. Mnie swiadomosc, ze jakis kolega wejdzie po mnie do
            lazienki i ma do wgladu moja stara podpaske przeszkadza, mimo, ze on pewnie nie
            bedzie niczego ogladal, ale kto go tam wie, rozni sa ludzie i jesli moge sobie
            tego oszczedzic to sobie tego oszczedzam. W domu to co innego, na swoim
            terenie, ale w pracy, czy czyims mieszkaniu nie zostawiam po sobie podpasek i
            nie zamierzam tego robic. Po prostu sama decyduje o tym, w ktorym koszu
            wyladuje moja podpaska.

            Wyobrazmy sobie, ze odwiedzasz jakiegos swojego wujka z ciocia - ludzi
            wiekowych i szacownych, u nich tez nie zostawilabym w koszu swojej podpaski,
            chociaz wcale nie zamierzam przepraszac nikogo za to, ze miesiaczkuje. Sa
            sytuacje, kiedy swobodniej czuje sie nie zostawiajac po sobie niczego poza
            dobrym wrazeniem.

            Wyrzucilabys swoja podpaske do kosza w czyims mieszkaniu? A jesli ta podpaska
            to bedzie jedyny smiec w tym koszu? Nie, a dziekuje, ja takich rzeczy nie
            robie. A jak mam okres to zawsze pamietam, zeby w torebce miec potrzebne
            niewielkie akcesoria, ktore sa mi niezbedne do zachowania pelni higieny i
            swobody. Jakos sobie radze.
            • anahella Re: wspólne wc 28.04.04, 00:08
              reniatoja napisała:

              > Nie kompletny bezsens. Mnie swiadomosc, ze jakis kolega wejdzie po mnie do
              > lazienki i ma do wgladu moja stara podpaske

              Wiesz, przypomniala mi sie szkola podstawowa. Koledzy wyciagali dziewczynkom
              (tym, ktore juz miesiaczkowaly) wate z tornistra (podpaska byla wtedy towarem
              deficytowym) i krzyczeli za nia "miesiaczka!". To bylo w 6 albo 7 klasie
              podstawowki. Jak jakis facet ma ochote grzebac po mie w smietniku to jego
              sprawa. Zreszta ja staram sie ograniczac widoku rozwalonej zuzytej podpaski
              paniom, ktore po mnie korzystaja z toalety: kupuje tylko podpaski pakowane w
              osobne folijki. Jak sie zawinie, to nie ma potem nikt nieapetycznych widowkow,
              tylko wiadome zawiniatko.
              • reniatoja Re: wspólne wc 28.04.04, 00:19
                No to jescze rzuce ostatnim argumentem z najciezszego dziala: Kiedys moj pies
                wyciagnal z kosza moja prywatna zuzyta podpaske. Zabawial sie nia pod lozkiem,
                a zawinieta byla. chocby na takie okazje wole sie zabezpieczyc i nie zostawiam
                w obcym miejscu swoich podpasek.

                osobne folijki do zawijania. Jesli sie uzywa tamponow to mozna zawinac tylko w
                papier, chyba nie ma tamponow z folijkami do zawijania po zuzyciu.

                Jasne, ze mozna zostawiac w koszu podpaski i na pewno nikt nie bedzie sie nimi
                bawil (no, najwyzej jakis pies), ale ja swobodniej sie czuje jak nie zostawiam
                i nie ma problemu, nie zamierzam tego zmieniac. Jesli by nastapila jakas
                podbramkowa sytuacja to bym tez zostawila i tez bym z mostu nie skoczyla z tego
                powodu.
                • anahella Re: wspólne wc 28.04.04, 00:32
                  reniatoja napisała:

                  > No to jescze rzuce ostatnim argumentem z najciezszego dziala: Kiedys moj pies
                  > wyciagnal z kosza moja prywatna zuzyta podpaske. Zabawial sie nia pod
                  > lozkiem,
                  > a zawinieta byla. chocby na takie okazje wole sie zabezpieczyc i nie
                  > zostawiam
                  > w obcym miejscu swoich podpasek.

                  No nie! Renia, mocno zboczylas z tematu. Autorka watku nie mowila nic o psie
                  grasujacym w koedukacyjnej toalecie.

                  Tez przezylam radosc mojego psa ciagajacego podpaske pod omu. Nie dal sobie
                  skubany tego zabrac. Ganialam za nim z piana na ustach a moj chlopak mial mine
                  jakby mial zaraz zemdlec:)))) Bylo, minelo. W koncu kazdy mezczyzna mieszkajacy
                  z kobieta wie, ze predzej czy pozniej natknie sie na cos takiego.


                  > Jasne, ze mozna zostawiac w koszu podpaski i na pewno nikt nie bedzie sie
                  > nimi
                  > bawil (no, najwyzej jakis pies), ale ja swobodniej sie czuje jak nie
                  > zostawiam
                  > i nie ma problemu, nie zamierzam tego zmieniac.

                  Nie chce zmieniac Twoich przyzwyczajen. Po prostu nie rozumiem nadmiernego
                  skrepowania z tego powodu.
    • Gość: marta Re: wspólne wc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.04.04, 13:16
      Ja mam ten sam problem u siebie w pracy i muszę przyznać, że jest to krępujące,
      ale w końcu jesteśmy kobietami i okres to normalna sprawa. Czasami jednak
      faceci robią głupie komentarze w stylu: "norwowa jesteś, pewnie masz okres"
      tego najbardziej nie lubię.
      • kochanica.francuza Re: wspólne wc 27.04.04, 16:28
        Gość portalu: marta napisał(a):

        > Ja mam ten sam problem u siebie w pracy i muszę przyznać, że jest to
        krępujące,
        >
        > ale w końcu jesteśmy kobietami i okres to normalna sprawa. Czasami jednak
        > faceci robią głupie komentarze w stylu: "norwowa jesteś, pewnie masz okres"
        > tego najbardziej nie lubię.
        I co, lecą grzebać i sprawdzać, czy rzeczywiście masz;-))))?
      • anahella Re: wspólne wc 28.04.04, 00:08
        Gość portalu: marta napisał(a):

        > Czasami jednak
        > faceci robią głupie komentarze w stylu: "norwowa jesteś, pewnie masz okres"
        > tego najbardziej nie lubię.

        Uswiadom kobietom, ze najgorzej jest tuz przed okresem i nazywa sie to PMS.
    • sprite35 Re: wspólne wc 27.04.04, 13:33
      Pracuję z kobietami od wielu lat i do dzisiaj nie wiedziałem, że to może być
      problem. Jakoś nie przyszło mi do głowy żeby zaglądać do kosza na śmieci w wc...

      sprite
      • Gość: baba Re: wspólne wc IP: *.acn.waw.pl 27.04.04, 13:39

        Bo co innego jest kilka, a co innego jedna. Nawt najbardziej kulturalny facet
        jesli cos wrzuca do kosza to WIDZI i to bardzo krepuje dziewczyne, ktora jest
        jedyna.
        Pomysl sobie, ze jestes jeden wsrod kilku pan i musisz wrzucic do kosza
        prezerwatywe...
        • gibki Re: wspólne wc 27.04.04, 19:49
          nie musze wrzucac jesli jej nie uzywalem - a jesli uzywalem prezerwatywy to
          czego mam sie wstydzic?
          • Gość: baba Re: wspólne wc IP: *.acn.waw.pl 27.04.04, 19:55

            Odporny jestes :-)
            Wyobraz sobie 10 kolezanek, ktore dzionek niemal caly dociekaja z ktora i w
            ktorym pokoju- te szepty, polslowka...
            A wiesz, wlasciwie to nawet zabawne.
            Pozdr
      • Gość: baba Re: wspólne wc IP: *.acn.waw.pl 27.04.04, 13:39

        Bo co innego jest kilka, a co innego jedna. Nawt najbardziej kulturalny facet
        jesli cos wrzuca do kosza to WIDZI i to bardzo krepuje dziewczyne, ktora jest
        jedyna.
        Pomysl sobie, ze jestes jeden wsrod kilku pan i musisz wrzucic do kosza
        prezerwatywe...
    • soczefica Re: wspólne wc 27.04.04, 16:32
      Spuszczaj w kibu, ja tak zawsze robię, może się nie zapcha, a jeśli nawet to
      już nie Twój problem.
      • subiektywnie Re: wspólne wc 27.04.04, 23:13
        :))))))))))))))))))
    • Gość: Mala Re: Nie kumam tego !!! IP: *.pl / *.ns.slesz.pl 27.04.04, 19:41
      Nie kumam Cie dziewczyno! Z czego Ty robisz problem?
      Przeciez zaden facet nie grzebie w koszu na smieci w poszukiwaniu podpasek.
      Po drugie zawijasz podpaske w papier toaletowy i wyrzucasz.
      Ty mylisz ze ktos to bedzie odwijal?
      Szczytem glupoty uwazam chowanie zuzytych podpasek do woreczka i wyrzucanie pod
      koniec pracy do innego kosza.

      A na glupie docinki o okresie nie reaguj,olewaj,nie daj po sobie poznac ze cie
      to wkurza ( z reszta co ma cie wkurzac? przeciez okres ma kazda kobieta i to
      prawie cale zycie) po prostu badz ponad to.
      Ja na takie docinki nie zwracam uwagi albo sie z nich smieje.
      Albo powiedz facetom ze gdyby nie kobieca fizjologia to by ich dupkow na
      swiecie nie bylo.
      • Gość: baba Re: Nie kumam tego !!! IP: *.acn.waw.pl 27.04.04, 20:01

        Mala, to wyobraz sobie taka sytuacje- masz problemy gastryczne i zostawiasz po
        sobie atmosfere hm, o bardzo intensywnym zapachu.Kabinka jest jedna, zaraz za
        Toba wchodzi kolega.
        Niby nie powinnas sie czuc glupio, bo od czego ten przybytek, a jednak, czy
        czujesz sie zupelnie oki ?
        Co innego uznawac rzeczy naturalne za naturalne, a co innego miec swiadomosc,
        ze obcy facet o tym wie...
        • Gość: Para Re: Nie kumam tego !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.04.04, 20:40
          Paranoja!
          To jakieś typowo polskie takie mi się wydaje.
          Gorszych zakłamań w sprawach intymnych można się spodziewać tylko w USA i
          krajach islamu...
          • reniatoja Re: Nie kumam tego !!! 27.04.04, 23:33
            Wez przestan! Czy to, ze nie zostawiam po sobei podpaski w koszu ogolnie
            dostepnym (ktos to musi sprzatac) to jest zaklamanie? Jak robie kupe to
            spuszczam wode i myje kibel - tez ne zostawiam osranego, za przeproszeniem,
            zeby ktos to po mnie widzial i sprzatal. Wiec podpaske tez wyrzucam tak, zeby
            nikt nie mogl jej widziec i nie ma w tym zadnego zaklamania tylko po prostu
            czuje sie swobodniej, zostawienie podpaski w koszu, ktory ktos potem bedzie
            sprzatal i wiedzial, ze to moja podpaska, spedzaloby mi sen z powiek, bo to
            jest tak samo jakbym kupy po sobie nie spuscila. Moze jestem zacofana, ale
            dlaczego zaklamanie w tym widzisz to naprawde nie pojmuje.
            • Gość: Mala Re: reniu IP: 195.136.30.* 28.04.04, 07:50
              ale jaki problem w tym by ją owinąć 10 razy papierem, myślisz że ktoś to będzie
              odwijał ?
              No a sprzątac będą sprzątaczki, też kobiety, które raz że to rozumieją, dwa że
              nie zastanawiają się czyje to tylko myślą by szybko skończyć i iść do domu,
              poza tym nikt nie zagląda do tych worków tylko bierze je, wiąze koniec i wrzuca
              do większego. No chyba że Ci wstyd że potem śmieciarz to widzi i pewnie myśli
              że twoje.
              No sory ale dla mnie pakowanie w woreczek i latanie do śmietnika obok to lekka
              przesada.
    • Gość: coolio 5 facetow a ty masz tylko 3 otworki... IP: *.dialsprint.net 27.04.04, 23:43
      oj oj oj ktos bedzie musial poczekac
    • subiektywnie Re: wspólne wc 28.04.04, 00:27
      to bardzo interesujacy temat

      proponuje nie zmieniac podpasek w pracy - jakby soczewnica to zwachala to donos
      masz jak w banku
    • blanchet Re: wspólne wc 28.04.04, 07:53
      u nas był raz taki numer
      przyszedł woźno-palacz- i powiedział że znalazł w koszu przeznaczonym do
      spalenia kopertę-zaklejoną -a w niej była podpaska- zaznaczam że gość miał
      pretensje, że kobiety z firmy narażają go na tak jakże niehigieniczne
      przeżycia. hehehe.
    • byhanya uzywaj tampony 28.04.04, 08:36
      tampony boz problemu mozna wyrzucic do muszli!
      robie tak od wiekow we wlasnym domu i jeszcze nic sie od nich nie zatkalo!
    • Gość: Lena Re: wspólne wc IP: 80.48.96.* 28.04.04, 08:43
      Nawet nie przypuszczałam, że to może być problemem. Jestem jedyną kobietą
      pracującą na naszym piętrze w mojej firmie. Wygląda na to, ze łazienkę mam dla
      siebie ale wiem, że korzystali z niej też koledzy bo jedna łazienka męska to za
      mało. Rok temu trochę tą męską przebudowywano i przez pewnien czas wszyscy
      korzystaliśmy z damskiej. Uważałam wtedy żeby zamykać drzwi na zatrzask bo choć
      świeciło sie światło /góra drzwi wejściowych do łazienki to taki przeszklony
      pasek/ niektórzy przychodzili nabrać wodę do czajnika, umyć szklankę. Łazienkę
      mam taką z trzema uwmywalkami, zamkniętą kabiną prysznicową i zamkniętą
      kabiną "muszlową". Gdy widziałam, że świeci się światło /a bardzo często ludzie
      po prostu wychodzą i nie gaszą/ zakładałam, że jeśli tam ktoś jest to na pewno
      facet to stukałam i pytałam. Nawet przez myśl mi nie przyszło, że mogę
      cokolwiek innego zrobić z podpaską jak owinąć w jeden-dwa ręczniki
      papierowe /takie do wycierania rąk z automatu/ lub w woreczek ze świeżej
      podpaski i kawałek papieru toaletowego i wrzucić do kosza na śmieci. Nie bardzo
      mnie interesuje czy i dlaczego którykolwiek z kolegów mógłby grzebać po koszu
      na śmieci. Czego można spodziewać się po koszu na śmieci w toalecie? Za naszą
      firmą stoją kontenery na śmieci - tam miałby lepszy materiał poznawczy.
      Jakiekolwiek komentarze na takie tematy o ile ludzi nie łączą przyjacielskie
      kontakty nawet a szczególnie w pracy są gówniarskie.
      Na pewno młodziutkiej pracownicy jest głupio. Pamiętam jak w mojej piewszej
      pracy pewnego dnia była awaria wodociągowa. Zalało nasz pokój i trzeba było
      wszystko z niego wynieść i kuć nasz sufit, suszyć. Mnie wtedy nie było, więc
      jeden z kolegów wypakował wszystko z mojego biurka i szafki na dużą metalową
      tacę i w pokoju w którym mieliśmy przejściowo pracować położył na parapecie
      okna. Po kilku dniach wróciłam i cóż widzę - na tej tacy na stercie
      dokumentacji leży mój krem do rąk, chusteczki higieniczne i paczka podpasek.
      Miałam mieszane uczucia.
      • blanchet Re: wspólne wc 28.04.04, 08:59
        kiedyś ok 3 lat temu- zorganizowałam sobie wolne od pracy wokół święta -
        niestety zanim poszłam na urlop-zostawiłam w biurku otwarty kartonik śmietanki
        do kawy-kiedy po urlopie przyszłam do pracy- w biurze unosił się "zapach
        śmierci" a moje biurko-tj.drzwiczki-obklejone taśmą izolacyjną.
        • reniatoja Re: wspólne wc 28.04.04, 09:02
          No to wam powiem jaka ja raz miala wpadke - bylam u dentysty (facet), dwie
          godziny na fotelu, gdy w koncu wstalam, to niestety, na zamszowym bezowym
          obiciu... szkoda gadac. Po prostu słow brakuje. :(
          • Gość: Lena Re: wspólne wc IP: 80.48.96.* 28.04.04, 09:20
            Troszkę lat temu, stwiam się w pierwszym dniu mojej pracy w nowej firmie.
            Ubrana byłam w taką spódnicę "z koła" po kolana. Firma usytuowana na takim
            wygwizdowie i tak rozrzucone miała budynki, że wszędzie bezdech a tam chciało
            urwać głowę. Wchodzę na teren firmy i ... podnosi mi tą spódnicę. Ja łapię
            przód, podnosi tył, łapię tył, podnosi przód. Z trudem udało mi się jakoś
            pozawijać tą spódnicę i utrzymać ją. Przyjmujący mnie dyrektor ze śmiechem
            skomentował, że szkoda, że przyjmują mnie na stanowisko specjalisty od spraw
            technicznych a nie na aktorkę bo wystąpiłam już w roli Marlin Mornroł.
            Pracowałam tam dwa lata i choć już chodziłam wyłącznie w spodniach często
            syszałam za moimi plecami "o, to ta Marlin Monroł".
            • blanchet Re: wspólne wc 28.04.04, 09:27
              a ja kiedyś- raz tylko bo to w sumie totalnie nie mój styl i nie wiem co mnie
              dopadło zaćmienie umysłowe jakowe chyba- ubrałam do pacy czarne bardzomini-i
              jednocześnie jakoś dziwnie ubrałam samonośne pończochy-z przodu nie było tego
              widać- ale gdy przyszłam do domciu-stanęłam przed mym wielkim lustrem-patrzę-a
              z tyłu widać mi spory pas koronki od pończoch-ale w robocie to mi nikt uwagi
              nie raczył zwrócić :(
    • Gość: agat2 Re: wspólne wc IP: *.zapora / 212.160.172.* 28.04.04, 11:04
      sorry, ale nie rozumiem problemu. Przez wiele lat pracowałam w "męskich
      firmach", bo mam raczej męski zawód i to nigdy nie był problem...
      czyżby mamusia nie nauczyła Cię, że zużyte podpaski zawija się choćby w kawałek
      papieru toaletowego, a nie wywala luzem?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka