Dodaj do ulubionych

kobieta podrozniczka

15.03.11, 00:52
Czy ze mna jest cos nie tak?! Nie jestesmy zamozni, zyjemy na emgracji, nie mamy wlasnego mieszkania, mamy dwuletnie dziecko, a ja wydalabym ostatni gosz na egzotyczne wczasy (no prawie ostatni, bo jeszcze sa oszczednosci w rezerwie). Wszyscy dookola kreca nosem, moja rodzina, moj facet, znajomi, i poczucie tego, ze 'ciagam' takie male dziecko 'nie wiadomo gdzie'.
Co w tym zlego, ze wole nie miec plazmy, nowych mebli, fajnych ciuchow, ale super przezycia?!
Obserwuj wątek
    • ingeborg Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 01:05
      a co to są egzotyczne wczasy? plaża na ibizie czy trekking po himalajach?

      podróżowanie z dzieckiem to nie jest aż tak wielki problem jak by się wydawało:
      www.podroze-z-dzieckiem.manifo.com
      www.flaczynscy.art.pl
      www.malypodroznik.pl
    • akle2 Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 01:06
      Jedno pytanie: czy dziecko ma pełnowartościową dietę, ubranie i opiekę lekarską? Jeśli podróże nie są kosztem jego, to wszystko ok.
      • ingeborg Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 01:11
        W większości krajów są szpitale dla dyplomatów i tych wszystkich którzy boją się lokalnej mongolskiej/indyjskiej/boliwijskiej służby zdrowia, więc to kwestia dobrego ubezpieczenia.

        Do autorki wątku: mąż był podróżujący przed pojawieniem się dziecka i statusiał czy zawsze się w tej kwestii rozmijaliście? Ile lat ma dziecko?
    • ivonne77 Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 01:37
      Dziekuje za linki. Moze z ta egzotyka troche przesadzilam. Chodzi tylko o Wyspy Kanaryjskie. Ale kto wie gdzie bedzie kolejny kierunek... Dziecko za dwa tygodnie skonczy dwa lata, ma diete pelowartosciwa, ubranie i opieke lekarska:) Maz raczej nigdy nie byl podrozujacy:(
      • feel_good_inc Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 08:57
        ivonne77 napisała:
        > Dziekuje za linki. Moze z ta egzotyka troche przesadzilam. Chodzi tylko o Wyspy
        > Kanaryjskie.

        Phi... też mi "egzotyczne" wakacje. Tajlandia, Chiny, czarna Afryka - to jest egzotyka. Ty po prostu chcesz się polansić w hotelu na wczasach all-inclusive.
    • berta-live Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 01:46
      To może zostaw dziecko z ojcem i sama podróżuj. Ciąganie dziecka po jakiś dalekich krainach ani rozsądne ani praktyczne nie jest.
      • sid-the-sloth Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 18:55
        Przychylam się do pomysłu Berty.:)
      • sofi75 berta, wez Ty sie ... 16.03.11, 09:28
        zastanow - delikatnie rzecz ujmujac ...
        > To może zostaw dziecko z ojcem i sama podróżuj. Ciąganie dziecka po jakiś dalek
        > ich krainach ani rozsądne ani praktyczne nie jest.

        Jest jak najbardziej rozsadne - bo niby co sie moze stac. W tych dalekich krainach tez ludziom zdarza sie zachorowac i jakos masowo od tego nie umieraja - wniosek: jakas opieke lekarska da sie uzyskac, a tez mozna wziac ze soba apteczke. Wtretow o antybiotykach nie rozumiem - to niby tak czesto stosuje sie antybiotyki? Moje dziecko w swoim 10-letnim zyciu zazylo je dwukrotnie - jakos ciezko mi sobie wyobrazic takiego pecha, ze ten jeden raz na 5 lat trafi nam sie akurat w trakcie podrozy. Wiekosc infekcji dzieciecych ma pochodzenie wirusowe, wiec nie rozumiem obsesji stosowania antybiotykow wsrod polskich matek. Wiekszosc infekcji tez mija samoistnie w ciagu tygodnia - leczona czy nie.

        Praktyczne - jest rowniez. Dziecko ma mozliwosc od wczesnych lat zobaczyc, ze swiat jest roznorodny, zapoznac sie z innymi kulturami i zwyczajami. Otwartosc umyslu to rzecz bardzo cenna.

        My ze swoim wloczymy sie po swiecie od czasu gdy skonczyl 3 lata i nie sa to wczasy na Kanarach (tutaj do autorki - nazywanie tego podrozowaniem to spore naduzycie), tylko trekkingi w gorach Afryki, campowanie na dziko po Norwegii, splywy kajakowe i inne takie.
        Mlody nie narzeka ... My tez nie. Nie wyobrazam sobie, zebym miala go na okazje takich wypraw zostawiac np. z dziadkami.

        A do autorki: bardzo rozsadny sposob zainwestowania wolnych funduszy. Popieram! I nie zostawiaj dziecka w domu!
    • ingeborg Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 02:04
      Cóż. Ani wczasy na Kanarach ani plazma nie są na liście moich życzeń. Jeśli już to Kanary bardziej, ale szczerze mówiąc bardziej gustuję w wakacjach typu przyjemne z pożytecznym = zwiedzanie i szwędanie się po różnych częściach świata raczej niż lezenie plackiem na plaży.

      Nie widzę przeciwwskazań dzieciowych. Wyspy Kanaryjskie wydają się tak samo dzieciolubne jak reszta Europy. Jedyne przeciwwskazanie to wydawanie kupy kasy na plażowanie (brudna woda, tłum, plaża na której sikają psy, sprzedawcy pamiątek, program kulturalno-rozrywkowy w hotelu, niemieccy emeryci), ale co kto lubi.
      • berta-live Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 02:26
        Jak nie ma przeciwwskazań dzieciowych?
        Nie ma szans, żeby mając pod opieką 2-latka relaksować się na plaży, w klimatycznych kawiarniach czy zwiedzać cokolwiek. O muzeach i galeriach to nawet nie wspomnę, bo tego to nawet ze starszym się nie da. Turystyka z plecakiem tym bardziej odpada, bo jest typowo związana z chodzeniem po odludnych miejscach, gdzie na ewentualną pomoc medyczną można długo czekać. A wypadki lubią chodzić po ludziach.
        Do tego dzieci chadzają stosunkowo wcześnie spać, więc po 19 jest się uziemionym do samego rana w pokoju hotelowym, chyba, że przykładem rodziców rzekomo uprowadzonej Madeline, napakuje się dzieciaka usypiaczami i pójdzie imprezować.

        Nie mówiąc o tym, że dzieci na ogół źle znoszą wszelkie zmiany klimatu i jest duże prawdopodobieństwo, że egzotyczne wakacje skończą się siedzeniem 2tyg w pokoju i podawaniem dzieciakowi antybiotyków.
        • ingeborg Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 02:43
          Ogarnij linki, które podesłałam w pierwszym poście :-)
          • berta-live Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 10:40
            Linki linkami. Po prostu nie bardzo chce mi się wierzyć, ze podróżowanie z dzieckiem po dalekich krainach jest takie super ekstra a zwykłe wczasy 100km od domu są horrorem. A niestety zdecydowana większość znanych mi osób i osób znanych tym osobom nie wspomina dobrze wakacji z dziećmi. Chyba, że są to wakacje typowo zorganizowane pod dzieci, czyli jakaś agroturystyka czy dom wczasowy z atrakcjami, gdzie są same rodziny z dziećmi i mają organizowane jakieś wspólne zajęcia. Nie ma mowy o zwiedzaniu czy relaksowaniu się na plaży. O chorobach nie wspomnę po to nagminna rzecz, że maluch się rozkłada po 2-3 dniach pobytu w nowym miejscu.
            • mumia_ramzesa Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 17:01
              Przesadzasz. Ze mna rodzice jezdzili pod namiot jeszcze zanim skonczylam 2 lata (i takie wakacje byly potem co roku). Nigdy na wyjazdach nie chorowalam. Na plazach jest mnostwo dzieci, godzinami grzebia sie w piasku.
              W Tatrzanskiej Lomnicy na campingu byl facet, ktory z malym dzieckiem chodzil prawie codziennie po gorach (mial nosilki).
      • kiira_korpi Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 10:19
        ingeborg napisała:

        > Cóż. Ani wczasy na Kanarach ani plazma nie są na liście moich życzeń. Jeśli już
        > to Kanary bardziej, ale szczerze mówiąc bardziej gustuję w wakacjach typu przy
        > jemne z pożytecznym = zwiedzanie i szwędanie się po różnych częściach świata ra
        > czej niż lezenie plackiem na plaży.

        Ale wiesz, że leżenie plackiem na plaży nie jest obowiązkowe i nikt Cię do tego nie zmusi? Ja byłam do tej pory na 3 wyspach - Teneryfie, Gomerze i Gran Canarii, z czego na leżenie na plaży poświęciłam może 1 dzień, i to tylko, jeżeli zliczyć te wszystkie wyjazdy do kupy.

        Wyspy Kanaryjskie wydają się tak samo dzi
        > eciolubne jak reszta Europy. Jedyne przeciwwskazanie to wydawanie kupy kasy na
        > plażowanie (brudna woda, tłum, plaża na której sikają psy, sprzedawcy pamiątek,
        > program kulturalno-rozrywkowy w hotelu, niemieccy emeryci), ale co kto lubi.

        Nie ma to, jak wypowiedzieć się na temat, o którym nie ma się zielonego pojęcia.
        Na Kanarach nie ma brudnej wody, nie ma tłumów, nie sikają tam żadne psy na plaży, a o ile nie będziesz chciała kupić pamiątek, to nawet sprzedawców ww. możesz nie zauważyć.
        A niemieccy emeryci (których niestety nie ma znowu tak dużo, niestety, w przeciwieństwie do dzieciarni), są bardzo fajnymi kompanami do podróży w głąb wysp.
      • princess_yo_yo Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 12:42
        wyspy kanaryjskie to nie tylko plaza, wystarczy wybrac te mniej uczeszczane + maly hotel etc. do tego wynajac samochod i robic co sie chce
    • frameit Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 09:05
      Ha ha....mam to samo :) Mnie tam fajne meble nie obchodza. Biore dzieciaki i lecimy do Azji kupujac tylko bilety a o nocleg troszac sie na miejscu. Uwielbiam podrozowac i znam pare fajnych trikow jak to robic taniej (laczy sie jednakze z penymi wyrzeczeniami).
      Tez mieszkam za granica i tez wszyscy kreca nosem i stukaja sie w czolo :)
    • six_a Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 09:26
      jak jeździsz na wczasy, to jesteś wczasowiczką, a nie podróżniczką.
      • cafem Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 16:55
        six_a napisała:

        > jak jeździsz na wczasy, to jesteś wczasowiczką, a nie podróżniczką.

        Dokładnie.
        Ja myślałam, że dziewczyna po Azji czy Ameryce Płd się tuła, czy jakieś Islandie zwiedza, po Afryce podrózuje, a tu... wczasy na Kanarach:)
    • nothing.at.all Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 10:25
      Nic w tym złego nie. Pytanie czy to odpowiada Twojej rodzinie.
    • lib Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 12:31
      Berta-live, czy mogłabyś opowiedzieć o swoich osobistych doświadczeniach? Zrewanżuję się.

      A nazywanie wczasów podróżowaniem istotnie jest zabawne. Jak weszłam pierwszy raz na forum podróże z dzieckiem, to spodziewałam się podróżowania, a znalazłam agroturystykę i Kanary, a za całe podróżowanie robiło latanie samolotem.
    • simply_z Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 12:50
      dokladnie ,totalna ignorancja.
      podobnie rzecz ma się z Balearami. Minorka jest przepiekna ,nie mowiac o polnocy Majorki.
      no ale jak sie tylko siedzi w basenie i zamknietym hotelu to tak jest;)
    • a1ma Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 13:29
      Ja między innymi dlatego nie mam dzieci ;)
      Tylko że mnie na Kanary nie ciągnie, ale za to w dorzecze Amazonki - bardzo! I to najlepiej na co najmniej 2 miesiące.
      • michalina_kowalczyk2 Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 16:44
        Oba kierunki fajne :) Nie to, żebym Cię namawiała, ale mnie też na Kanary nie ciągnęło. Zapewne przez opinie osób, które pojechały moczyć się w basenie, raz przejechały się na jakąś wycieczkę i wiedzą, że nie warto i nudno. A potem wracają i budują światopogląd :) u innych. Tak samo miałam z Turcją, ale w końcu wybrałam się na długą wyprawę. I walczę teraz z basenowymi malkontentami :)
        • maitresse.d.un.francais Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 17:48
          Tak samo miałam z Turcją, ale w końcu wy
          > brałam się na długą wyprawę.

          Dalszy znajomy bez Turcji nie wytrzyma. Jeździ tam regularnie i przywozi opasłe tomiszcza pełne zdjęć przepięknych zabytków.
          • berta-live Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 18:01
            Ale ludzie naprawdę jeżdżą się wczasować a nie podróżować. Mało kto jest wrażliwy na piękno przyrody a jeszcze mniej osób jest zainteresowanych oglądaniem zabytków. Do muzeów i galerii to rzadko kto z własnej woli idzie. Jak zwiedzają to tylko te rzeczy, o których trąbią media. Czyli bardziej ze snobizmu niż potrzeby ducha.

            Generalnie po egzotycznych krajach jeździ się tylko po to, żeby odfajkować, że się w takim zajebistym miejscu było. A na spacer czy jakąś wycieczkę jedzie się tylko po to, żeby zdjęć napstrykać. I miejscowi doskonale o tym wiedzą, o czym świadczy ta cała infrastruktura, która jest bardziej kurortowa niż krajoznawcza. Ostatnio mi znajoma opowiadała, że będąc na wycieczce w Egipcie, organizator miał kłopoty z zebraniem chętnych na wypad pod piramidy. Większość przyjechała tam, żeby się taplać w hotelowych basenach. Jednym słowem jakby sobie zafundowali 2tyg w jakimś warszawskim 5* hotelu, to wyszłoby na to samo.
            • michalina_kowalczyk2 Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 19:03
              A niech się taplają :) w końcu nie ma przymusu zwiedzania i poznawania ciekawych miejsc :) tylko niech nie mówią, że w danym kraju nie ma nic ciekawego.

              Co do Egiptu to akurat nie to samo co 5* hotel w Polsce. Pogoda gwarantowana a 2 tygodnie wyżerki i wypitki w last minute to nieduża kasa. W Polsce nad morzem by zbankrutowali chcąc tak sobie dogadzać. Zatem ja się nie dziwię, że wolą taplać się w Egipcie. Tu dochodzi do głosu przesłanka ekonomiczna :)
            • a1ma Re: kobieta podrozniczka 16.03.11, 11:44
              Egipt to akurat (było) fajne miejsce do byczenia sie na słońcu, jak sie tam jest własnie 7 raz to trudno sie dziwić, ze nie ma sie i ochoty na te piramidy ;)
            • sofi75 Re: kobieta podrozniczka 16.03.11, 12:23
              berta-live napisała:

              > Ale ludzie naprawdę jeżdżą się wczasować a nie podróżować.
              - mow o sobie. Jakie szczescie ze ja sie w towarzystwie takich 'ludzi' nie obracam.

              Do muzeów i galerii to rzadko kto z własnej woli idzie.
              -mow o sobie.
              > Generalnie po egzotycznych krajach jeździ się tylko po to, żeby odfajkować, że
              > się w takim zajebistym miejscu było.
              mow o sobie.

              A na spacer czy jakąś wycieczkę jedzie się
              > tylko po to, żeby zdjęć napstrykać.
              mow o sobie.

    • drinkit Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 18:02
      ivonne77 napisała:

      > Czy ze mna jest cos nie tak?!

      Wszystko gra, też taka jestem.
    • ivonne77 Re: kobieta podrozniczka 15.03.11, 23:23
      Kilka malych sprostowan:
      - nie jade do hotelu ale bedziemy mieszkac w bungalowach (self catering)
      - na plazy plackiem lezec nie lubie i nie mam zamiaru. Wieksza frajde z plazy i morza bedzie pewnie mialo moje dziecko.
      - wybralismy mala, spokojna miejscowosc z plaza bez tlumow
      - mamy zamiar zwiedzac. Lanzarote pod tym wzgledem ma wiele do zaoferowania.
      Dlaczego Kanary? Lagodny klimat, nalezy do Hiszpanii - kraju cywilizowanego i dbajacego o bezpieczenstwo, czystosc i standardy (przynajmniej takie mam wspomnienia z Majorki), a tego szukalam na nasze pierwsze wakacje z malym dzieckiem. Na Azje, Amazonke, itp. przyjdzie czas jak maluch troche podrosnie.
      'Podrozniczka' - nie jest to moj pierwszy wyjazd. Przed urodzeniem dziecka bywalam w roznych miejscach na swiecie. Ciesze sie, ze znalazly sie osoby podobne do mnie:)
      Owszem jest ryzyko, ze dziecko sie rozchoruje, moga pojawic sie rozne inne problemy, ale moze byc tez tak, ze spedzimy razem cudowny czas w jakims uroczym, odmiennym od naszej codziennosci miejscu.
      • princessjobaggy Re: kobieta podrozniczka 16.03.11, 11:39
        > Owszem jest ryzyko, ze dziecko sie rozchoruje, moga pojawic sie rozne inne prob
        > lemy,

        Dlatego przed wyjazdem pomysl o odpowiednim ubezpieczeniu, na wypadek gdyby okazalo sie, ze musisz odwolac wyjazd albo wrocic przedwczesnie.
        • sofi75 Re: kobieta podrozniczka 16.03.11, 12:25
          princessjobaggy napisała:

          > > Owszem jest ryzyko, ze dziecko sie rozchoruje, moga pojawic sie rozne inn
          > e prob
          > > lemy,
          >
          > Dlatego przed wyjazdem pomysl o odpowiednim ubezpieczeniu, na wypadek gdyby oka
          > zalo sie, ze musisz odwolac wyjazd albo wrocic przedwczesnie.

          - nie rozumiem. a czemu ma wracac? Powrot do domu gwarantuje ze mu magcznie z dnia na dzien gile z nosa leciec przestana? Przeciez tak samo dziecko sie moze w domu rozchorowac - co za roznica gdzie wtedy jestes?
          • princessjobaggy Re: kobieta podrozniczka 16.03.11, 13:47
            > - nie rozumiem. a czemu ma wracac? Powrot do domu gwarantuje ze mu magcznie z dnia na dzien gile z nosa leciec przestana? Przeciez tak samo dziecko sie moze w
            > domu rozchorowac - co za roznica gdzie wtedy jestes?


            Nie wiem co tu probujesz udowodnic. Zdarzaja sie gorsze choroby/wypadki niz gile z nosa.
            Im bardziej egzotyczny wyjazd, tym powazniej takie kwestie powinno sie rozwazyc.

            Ubezpieczenie pokryje przymusowe odwolanie wyjazdu albo na przyklad koszty leczenia badz transportu do kraju w razie jakiejs wiekszej draki.

            Slyszalas o kobiecie, ktora na wlasna reke pojechala na koniec swiata i uszkodzila kregoslup? Koszty operacji i leczenia wyniosly kilkadziesiat tysiecy, nie bylo jej stac na powrot do kraju. Wtedy zaczely sie wielkie apele o pomoc w zbiorce pieniedzy, a wystarczylo przed wyjazdem wydac pare groszy na ubezpieczenie.
    • jamesonwhiskey Re: kobieta podrozniczka 16.03.11, 14:12
      > a ja wydalabym ostatni gosz na e
      > gzotyczne wczasy (no prawie ostatni, bo jeszcze sa oszczednosci w rezerwie). Ws


      trudno mi zrozumiec twoj problem
      post zabrzmial jakby to miala byc nowa zelandia
      z miedzyladowaniem w mongolli i hasaniem po stepach za conajmniej 5k£
      wczasy o ktorych mowisz to 700£ w porywach 1000£ na tydzien
      tyle to bys zarobila w ciagu roku zbierajac puszki


    • dorota-81 Re: kobieta podrozniczka 17.03.11, 20:07
      Portal Polska Wita to serwis społecznościowy dla miłośników podróży po Polsce, połączony z bazą miejsc noclegowych. Znajdziecie u nas informacje o najciekawszych miejscach w Polsce, obejrzycie i zamieścicie piękne fotografie, przeczytacie ekscytujące historie innych podróżników.
      www.polskawita.pl/?pwid=3184599d951b485a9eb6af250321ebce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka