wersja_robocza
16.03.11, 09:18
Miałyście nadopiekuńczych ojców? Jak Wasi ojcowie reagowali na Wasze dorastanie, zainteresowanie chłopakami, pierwsze randki? A może to matki były Waszymi strażniczkami?
Widziałam fragment serialu 8 prostych zasad o takim nadopiekuńczym tacie, który mając pod opieką dorastające dzieci wprowadził w życie zasady skierowane do potencjalnych dobiegaczy:
1. Dotkniesz moją córkę, a stracisz rękę.
2. Będzie płakała przez ciebie, będziesz płakał przeze mnie.
3. Bezpieczny seks nie istnieje. Przy każdej próbie ryzykujesz zdrowie.
4. Odprowadzisz ją późno do domu – następnej randki nie będzie.
5. Jeśli zatrąbisz pod moim domem, znaczy że jesteś dostawcą i nikogo stąd nie zabierzesz.
6. Nie jęcz, jeśli musisz na nią czekać. Nudzisz się? Dolej mi olej.
7. Jeśli wiszą ci spodnie, chętnie zepnę ci je spinaczem.
8. Na randki umawiasz się w miejscach publicznych. Marzysz o romansie? Poczytaj książkę.
Wiec? Pilnowali Was czy nie? I kiedy skończyła się ta kontrola czy nadmierna troska?;)