rp4
28.03.11, 21:38
Kocham za bardzo...a właściwie przywiązuję się - zdefiniowane i zdiagnozowane:) (naleciałości z dzieciństwa, a teraz zalewanie uczuciami i przywiązywanie się do facetów, itp.) czy są tu również takie kobiety? czy terapia psychologiczna, antyuzależnieniowa coś wam dała? proszę darować sobie nieprzychylne komentarze - czekam tylko na odpowiedzi od wspomnianych kobiet...