29.03.11, 22:17
po cholerę ludzie robią wesela? z tego co widzę (chociażby nawet po wypowiedziach na tym forum) większość młodych ludzi nie przepada za weselami a już na pewno za fundowaniem wyżerki innym ludziom, podczas gdy pieniądze, które trzeba wydać na wesele młodzi mogliby wydać np. na podróż życia, nowy samochód, nowe meble do mieszania lub na cokolwiek innego

dla mnie wesele to przeżytek, ja wesela nie chcę, co najwyżej bardziej wykwintny obiad dla najbliższej rodziny i to wszystko
Obserwuj wątek
    • gr.een Re: wesela 29.03.11, 22:20
      boś sknera
      • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:28
        a żebyś wiedziała, na pierdoły nie wydaję
        • vandikia Re: wesela 29.03.11, 22:29
          znam ludzi, którzy odkłądają na diamentową trumnę i nie ma ani jednego zrelaksowanego człowieka, wśród nich
          wiecznie mało, wiecznie coś, na imprezę szkoda, na wyjazd szkoda, ciułają latami na wieczne nigdy
          • jan_hus_na_stosie [...] 29.03.11, 22:34
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • vandikia Re: wesela 29.03.11, 22:39
              kilkadziesiąt? skąd wziąłeś taką kwotę?
              kilkanaście, już blizej, chociaż w większości znanych mi imprez zamyka się to w kwocie max 20 tysiecy
              jesli kogoś nie stać, lub ma się zadłużyć na najbliższe 15 lat - to nie ma co się rzucać i można wydać przyjęcie w ogrodzie za grosze
              jesli dla kogoś nie będzie to niewiadomo jaki wydatek, a umówmy się wesela zwykle pokrywają się z kosztami, bo tak ktoś wymyślił, bo tak jest utarte, to wyjdzie + - 2-3 tysiące
              więc, to że jest to wydatek kilkunastu tysięcy jest nie do końca prawdą

              rozumiem, że możesz nie lubić ale nie patrz na życie pod kątem jedynie materialnym, bo to Cię zniszczy, jak przestaniesz liczyć grosz do grosza staniesz się naprawdę szczęśliwszy
              • vandikia Re: wesela 29.03.11, 22:41
                ujmę to tak, bo się sama nie do końca zrozumiałam
                taka jest polska tradycja, że zorganizowanie wesela na ogół sponsorują goście (czy to się podoba, czy nie) , więc kwestia ekonomiczna mnie nie przekonuje
                • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:42
                  vandikia napisała:

                  > taka jest polska tradycja

                  chrzanię tradycję

                  > zorganizowanie wesela na ogół sponsorują goście

                  no chyba, że goście są skąpi lub biedni
                  • vandikia Re: wesela 29.03.11, 22:44
                    zmieniasz kontekst, o tradycji tylko tyle, że koszty są porównywalne do prezentów
                    nie wmówisz mi, że robisz przyjęcie w Hiltonie i zapraszasz bezdomnych z Centralnego :]
                    • tygrysio_misio Re: wesela 30.03.11, 12:25
                      tyle,ze to nigdy nie jest pewne

                      ja rozumie, ze ktos niemajetny moze bac sie tego, ze koszt wesela sie nie zwroci

                      tyle, ze w takim przypadku ten sam ktos powinien bac sie jeszcze bardziej innej formy (obiadu czy czegos takiego), bo w tradycji jest, ze zwraca sie za wesele... obiad moglby nie byc potraktowany jako obowiazek do "zaplacenia za siebie"
                  • gr.een Re: wesela 29.03.11, 22:50
                    ja nie chodzę :)
                • berta-live Re: wesela 29.03.11, 22:43
                  Janowi chyba chodzi o to, że zanim ci weselni goście zrobią zrzutkę, to wcześniej trzeba znaleźć gotówkę na opłacenie imprezy.
                  • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:45
                    istnieje coś takiego jak kredyt, ale wg mnie branie kredytu na wesele jest chore
                  • vandikia Re: wesela 29.03.11, 22:45
                    szczerze mowiac nie wiem o co chodzi, bo kwestia ekonomiczna raczej odpada
                    a jak ktoś nie lubi, to po co dorabiać ideologię? nie lubię, nie chcę i już :)
            • gr.een Re: wesela 29.03.11, 22:41
              ale to się trochę zwróci, jak goście przyjdą i przyniosą prezenty :)
              • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:51
                wolę prezenty kupować sobie sam
              • ylunia78 Re: wesela 29.03.11, 23:13
                gr.een napisał:

                > ale to się trochę zwróci, jak goście przyjdą i przyniosą prezenty :)

                Nie spotkałam się jeszcze z parą,której by wydatki na wesele zwróciły się.
                Zarówno jak ja slubowałam,na ślub i wesele wydałam kilka tys.zł i jak znajomi slubowali niedawno(kilka ślubów)tylko,że teraz to liczy się kilkunastu tys zł,to wiem że też się nie zwróciło.Gdybym dzisiaj miała wychodzić za maż zrobiła bym tylko obiad dla najbliższych,a te kilkanaście tys przeznaczyła na swoje potrzeby
                • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:15
                  u moich kuzynek się zwracało, pierwsze pytania poślubne ze strony ciotek brzmiały : zwróciło się?
                  • ylunia78 Re: wesela 30.03.11, 11:49
                    Pewnie są wyjątki.
    • raohszana Re: wesela 29.03.11, 22:22
      Zdarzyło mi się zapytywać przyszłych "młodych" o to - odpowiedź była "bo trzeba", przy czym zupełnie normalnym było dla nich to, że to rodzice się zadłużą i im zorganizują.
      Aha, jeszcze znam argumenty - bo inni robili i trzeba się odwdzięczyć/bo tradycja.
    • lacido Re: wesela 29.03.11, 22:22
      dla rodziny

      musisz zadawać takie banalne pytania :)
      • bijatyka Re: wesela 29.03.11, 22:25
        Pewnie u Jana sie juz powoli przebakuje i stad temat. Cos mi sie wydaje, ze Narzeczona jest innego zdania i Jan musi sie sie podeprzec starymi przyjaciolkami z forum.
        • lacido Re: wesela 29.03.11, 22:27
          :DDD

          jak znam życie to zaraz napisze, że Jego cud-miód jest taka mądra że weselicha nie chce ;)
      • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:27
        lacido napisała:

        > dla rodziny

        poza najbliższą rodziną (raptem kilka osób), nie utrzymuję z nikim kontaktu. Mam wydawać minimum kilkanaście tysięcy złotych aby wyżerkę mieli ludzie, których ostatnio widziałem na pogrzebie cioci X 7 lat temu? wolne żarty
        • lacido Re: wesela 29.03.11, 22:27
          tia żarty a u Ciebie poczucia humoru przecież brak :)
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: wesela 29.03.11, 22:29
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > lacido napisała:
          >
          > > dla rodziny
          >
          > poza najbliższą rodziną (raptem kilka osób), nie utrzymuję z nikim kontaktu. Ma
          > m wydawać minimum kilkanaście tysięcy złotych aby wyżerkę mieli ludzie,
          > których ostatnio widziałem na pogrzebie cioci X 7 lat temu? wolne żarty
          >

          Idea jest taka że kopert wesele powino się zwrócić, chyba że stać cię aby zafundować rodzinie lepszą imprezę.
          A powodów do wesel jest kilka, teraz są to powody głównie historyczne :D.
          Integrują rodziny, pozwalają znaleźć następnych chętnych do ożenku, są symbolem statusu itp.
          • lacido Re: wesela 29.03.11, 22:30
            a podczas przygotowań histeryczne :)
          • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:37
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > Idea jest taka że kopert wesele powino się zwrócić, chyba że stać cię aby zafun
            > dować rodzinie lepszą imprezę.

            Idea może jest taka a realia są takie, że większość mojej rodziny to ludzie małozarabiający a nawet ci co źle nie mają skąpią i więcej niż 200 zł za osobę w kopercie nie przyniosą...
        • gr.een Re: wesela 29.03.11, 22:42
          kilkadzioesiąt :) 60 , 70 :)
        • zloty.strzal Re: wesela 29.03.11, 22:51
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > lacido napisała:
          >
          > > dla rodziny
          >
          > poza najbliższą rodziną (raptem kilka osób), nie utrzymuję z nikim kontaktu. Ma
          > m wydawać minimum kilkanaście tysięcy złotych aby wyżerkę mieli ludzie,
          > których ostatnio widziałem na pogrzebie cioci X 7 lat temu? wolne żarty

          Czytam i zaczynam wierzyć, że się nie bzykałeś na studiach przez brak kasy na gumki:]
    • bijatyka Re: wesela 29.03.11, 22:24
      Wlasnie, szczegolnie, ze na wlasnym weselu ci wodke wymierzaja. Glupio jakos.
    • vandikia Re: wesela 29.03.11, 22:28
      z prozaicznego powodu
      lubię wesela
      chciałam, żeby bliscy mi ludzie świętowali ze mną

      pieniądze to nie wszystko
      • lacido Re: wesela 29.03.11, 22:31
        ajajaj rozwaliłaś Jaśkowi cały koncept :)
      • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:32
        vandikia napisała:

        > z prozaicznego powodu
        > lubię wesela

        a ja nie lubię :)

        > pieniądze to nie wszystko

        nie wszystko, ale dużo
        • bijatyka Re: wesela 29.03.11, 22:34
          Jan, nie daj sie !
      • ylfeth Re: wesela 30.03.11, 12:11
        mam to samo. Zawsze chciałam mieć wesele i chociaż nie mogę się nazwać osobą bogatą to chciałabym urządzić fajną imprezę dla bliskich. Bez jakiejś szczególnej pompy ze sztucznymi ogniami i pokazem barmańskim, ale też bez dzikiego skąpstwa. A że tych bliskich + osoby towarzyszące wyjdzie jakieś 80 osób... :) tym fajniejsza impreza.
        • jan_hus_na_stosie Re: wesela 30.03.11, 12:25
          i pewnie o białej sukni z welonem też zawsze marzyłaś ;)
          • ylfeth Re: wesela 30.03.11, 12:31
            suknia ma być ładna. welonu ma nie być wcale. ma być fajnie.
    • ursyda Re: wesela 29.03.11, 22:35
      a chodziłeś na wesela?
      • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:38
        sporadycznie
        • ursyda Re: wesela 29.03.11, 22:50
          nikt nie chodzi co sobotę
          byleś u kogoś to wypada ich zproscić z rodzinami
          • raohszana Re: wesela 29.03.11, 22:51
            ursyda napisała:

            > nikt nie chodzi co sobotę
            > byleś u kogoś to wypada ich zproscić z rodzinami
            *
            Eee... co? Dlaczego?
            • ursyda Re: wesela 29.03.11, 22:55
              piszę o tym co wypada a nie o tym jak ludzie z reguły robią
              jak się chodzi do kogoś to się go zaprasza z rewizytą, tak?
              • raohszana Re: wesela 29.03.11, 22:58
                ursyda napisała:

                > piszę o tym co wypada a nie o tym jak ludzie z reguły robią
                > jak się chodzi do kogoś to się go zaprasza z rewizytą, tak?
                *
                I dlatego, że mnie ciotka Zdzisia kiedyś zaprosiła, to ja muszę zaprosić ją?
                Z tej okazji trzeba też urządzić weselicho czy tylko jak się samemu zdecyduje urządzać to wszelkich takich "z rewizytami" zaprasza?
                • ursyda Re: wesela 29.03.11, 23:00
                  Jeśli cię ciotka zdzisia kiedyś zaprosiła i ty poszłaś to jak najbardziej należy zaprosić.
                  • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:01
                    a jak nie poszła tzn że zaproszona ciotka tez nie przyjdzie :D
                    • ursyda Re: wesela 29.03.11, 23:04
                      a to już ciotki zdziśki biznes jest:)
                  • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:01
                    ursyda napisała:

                    > Jeśli cię ciotka zdzisia kiedyś zaprosiła i ty poszłaś to jak najbardziej należ
                    > y zaprosić.
                    *
                    A jak się nie zaprosi to się jest cham i prostak?
                    To już lepiej nie robić, jak trzeba spraszać wszystkich krewnych i znajomych królika, w dodatku często dawno niewidzianych.
                    • ursyda Re: wesela 29.03.11, 23:05
                      Nie pozwolilabym sobie nie zaprosić kogoś na moje wesele jeśli byłam zaproszona i tego kogoś byłam.
                      a gdybym nie robiła to zaprosiłabym na ślub i już
                      • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:07
                        ursyda napisała:

                        > Nie pozwolilabym sobie nie zaprosić kogoś na moje wesele jeśli byłam zaproszona
                        > i tego kogoś byłam.
                        > a gdybym nie robiła to zaprosiłabym na ślub i już
                        *
                        Dziwne zasady, zwłaszcza w odniesieniu do osób, powiedzmy, dalszych niż bliższych. No, ale co kto lubi - ja jestem leniwym nonkonformistom, majoncym niektóre konwenanse w pudełku z napisem "nie obchodzi mnie" :)
                        • ursyda Re: wesela 29.03.11, 23:12
                          a ja jak kogoś nie lubię to po prostu tam nie idę i jestem zwolniona i czysta
                          o
                          • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:14
                            ursyda napisała:

                            > a ja jak kogoś nie lubię to po prostu tam nie idę i jestem zwolniona i czysta
                            > o
                            *
                            Do nielubianych też nie - ale w ciągu swego żywota na paru się było, chociażby rodzinnych, u kogoś z kim kiedyś były bardziej zażyłe stosunki, a teraz to zero. Zakładam, że jakaś część ludu też tak ma.
                            • ursyda Re: wesela 29.03.11, 23:15
                              zatem to doskonała okazja by znów te więzi zacieśnić
                              • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:16
                                ursyda napisała:

                                > zatem to doskonała okazja by znów te więzi zacieśnić
                                *
                                Na weselu? W tłumie? W parę godzin? Wolne żarty.
                                • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:17
                                  następna żartownisia :)

                                  da radę, zwłaszcza gdy impreza udana
                                  • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:21
                                    lacido napisała:

                                    > następna żartownisia :)
                                    >
                                    > da radę, zwłaszcza gdy impreza udana
                                    *
                                    Panie wybaczą, ale dla mnie więzi to coś zdecydowanie głębszego niż wspólna zabawa kilka godzin.
                                    • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:24
                                      a ktoś mówi o zaprzedaniu duszy?
                                      wesele to dobra okazja do tego by dobrze zacząć albo kontynuować :) nie trzeba id razu zjadać beczki soli no ale jak to mówią jak się chce psa uderzyć to się i kij znajdzie
                                      • ursyda Re: wesela 29.03.11, 23:24
                                        amen
                                      • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:30
                                        lacido napisała:

                                        > a ktoś mówi o zaprzedaniu duszy?
                                        > wesele to dobra okazja do tego by dobrze zacząć albo kontynuować :) nie trzeba
                                        > id razu zjadać beczki soli no ale jak to mówią jak się chce psa uderzyć to się
                                        > i kij znajdzie
                                        *
                                        Niekoniecznie też chce się odnawiać te więzy.
                                        • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:31
                                          a to zupełnie inna sprawa, choć nie widzę powodu, żeby tego nie zrobić z ludźmi którzy nie zrobili mi nic złego :)
                                          • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:33
                                            lacido napisała:

                                            > a to zupełnie inna sprawa, choć nie widzę powodu, żeby tego nie zrobić z ludźmi
                                            > którzy nie zrobili mi nic złego :)
                                            *
                                            Może po prostu nie chce? Jest obowiązek utrzymywania relacji z każdym, kogo się kiedyś znało? Relacje często się rozjeżdżają, zwłaszcza te luźniejsze i z ludźmi o różnych zainteresowaniach.

                                            Pancerzyk konwenansów i tego, co wypada to jednak nie moja bajka :)
                                            • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:37
                                              z każdym kogo się znało?

                                              myślałam, że o rodzinie mówmy :)

                                              U mnie z odnowionych kontaktów wniknęły fantastyczne wyjazdy wakacyjne,

                                              > Pancerzyk konwenansów i tego, co wypada to jednak nie moja bajka :)

                                              coś chyba Cię on jednak uwiera :)
                                              • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:42
                                                lacido napisała:

                                                > z każdym kogo się znało?
                                                >
                                                > myślałam, że o rodzinie mówmy :)
                                                *
                                                Rodzinę, zwłaszcza tę dalszą, też można znać w stopniu nikłym.

                                                > U mnie z odnowionych kontaktów wniknęły fantastyczne wyjazdy wakacyjne,
                                                *
                                                No, to u Ciebie. Ale ludzie są różni.

                                                > coś chyba Cię on jednak uwiera :)
                                                *
                                                Lacido, proszę, nie zaczynaj z robieniem mi psychoanalizy i wiedzeniem lepiej, co mnie uwiera a co nie, co? Naprawdę, czysty tekst, tylko to, co jest napisane [ btw - ciągłe pisanie "naprawdę" oznacza, że ktoś nie do końca prawdę rzecze, tak mi się przypomniało z jakichś zajęć ] :)
                                                Po prostu dyskutuję o postawie, która, moim zdaniem, jest dziwna i przestarzała - bo oni kiedyś mnie zaprosili, to ja też muszę i nieważne, że za specjalnie ich nie znam [ pomijamy motywy zaproszenia mnie na wesele przez nich ]
                                                • ursyda Re: wesela 30.03.11, 00:01
                                                  gdzie jest napisane, że musisz?
                                                  mówimy o tym co wypada a co nie
                                                  np wypada powiedzieć dzień dobry jak się wchodzi do pomieszczenia gdzie są ludzie a nie wypada w tymże pomieszczeniu dłubać w nosie
                                                  no i idę spać bo zaraz tu zasnę nad tym moim klawikordem
                                                  • raohszana Re: wesela 30.03.11, 00:06
                                                    ursyda napisała:

                                                    > gdzie jest napisane, że musisz?
                                                    > mówimy o tym co wypada a co nie
                                                    *
                                                    I na ten przykład dla mnie to akurat "wypadanie weselne" jest bzdurne :)

                                                    > np wypada powiedzieć dzień dobry jak się wchodzi do pomieszczenia gdzie są ludz
                                                    > ie a nie wypada w tymże pomieszczeniu dłubać w nosie
                                                    *
                                                    Ja do tego nieco inaczej podchodzę. To są drobiazgi, które się po prostu robi. Nie "bo wypada" - tylko robi się, z uprzejmości czy poszanowania dla obcego człowieka, a nie "bo wypada". I nie dlatego, że taki człowiek nam mówi "dzień dobry", tylko niezależnie od tego, po prostu, jest się kulturalnym.
                                                    A weselne "wypadanie", wg. mnie pod to nie podchodzi. To już kwestia stricte osobista, zależna od relacji między danymi osobami.

                                                    > no i idę spać bo zaraz tu zasnę nad tym moim klawikordem
                                                    *
                                                    Dobranoc
                                                  • ursyda Re: wesela 30.03.11, 13:33
                                                    zatem jeśli mówisz z uprzejmości obcym ludziom dzień dobry to dlaczego z uprzejmości nie chcesz zaprosić cioci zdzisi na wesle, bo ona cię zaprosila?
                                                  • raohszana Re: wesela 30.03.11, 19:15
                                                    ursyda napisała:

                                                    > zatem jeśli mówisz z uprzejmości obcym ludziom dzień dobry to dlaczego z uprzej
                                                    > mości nie chcesz zaprosić cioci zdzisi na wesle, bo ona cię zaprosila?
                                                    *
                                                    Ludziom mówię z uprzejmości, bo akurat tak chcę okazywać uprzejmość. Nie mam z nimi relacji, nie muszę im mówić. A ciotkę Zdzisię "wypada, bo zaprosiła", a nie dlatego, że ja chcę ją zaprosić.
                                                  • ursyda Re: wesela 30.03.11, 20:21
                                                    Roha, sama piszesz - nie musisz im mówić
                                                    więc powtarzam po raz drugi - zapraszać też nie MUSISZ
                                                    kwestię podejścia co wg ciebie wypada co nie - zostawiam tobie, sobie pozostawiam moją
                                                    Bo wg mnie, wypadałoby zaprosić i już, wg ciebie nie i to twoja sprawa - nie przekonuj mnie do swoich racji bo ja cię nie przekonuję do moich - wyraziłam tylko moje zdanie i już a ty już pięc razy powtarzarz mi, ze w dupie masz konwenase. Jakaś nowa moda czy co? jak ze szczekaniem na kosciół?
                                                  • raohszana Re: wesela 30.03.11, 20:33
                                                    Czy ja Cię przekonuję? Ursyda, lubię Cię, ale nie aż na tyle, żeby mi się chciało Cię przekonywać do czegokolwiek ;)
                                                    Tak samo odpowiadam Tobie, jak Ty mnie, w międzyczasie jeszcze do Lacido.
                                • ursyda Re: wesela 29.03.11, 23:17
                                  nie
                                  • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:21
                                    ursyda napisała:

                                    > nie
                                    *
                                    Co "nie"?
                                    • ursyda Re: wesela 29.03.11, 23:24
                                      no kurde a jakie pytanie zadałaś?
          • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:54
            ursyda napisała:

            > nikt nie chodzi co sobotę
            > byleś u kogoś to wypada ich zproscić z rodzinami

            byłem i dałem w kopercie kwotę dużo wyższą niż ta, jaką na mnie młoda para wydała, nie czuje się do niczego zobowiązany
            • ursyda Re: wesela 29.03.11, 22:56
              to trzeba było nie iść i teraz nie wypominać
    • berta-live Re: wesela 29.03.11, 22:35
      Podobno dla kasy i prezentów. Inni chcą się pokazać, jeszcze inni bo wszyscy mają to oni też muszą, u jeszcze innych tak nakazuje tradycja rodzinna itp.

      Ja się tylko zastanawiam po co ludzie to ubarwiają jakimiś obciachowymi zabawami i dlaczego dopuszczają do sytuacji, że goście schlewają się do nieprzytomności. Ale z drugiej strony to jak jest sztywno, mało alkoholowo i nieobciachowo, to wszyscy potem kręcą nosem, że było nudno i wesele się nie udało.
      • anaisanais96 Re: wesela 29.03.11, 22:42
        Prze ostanie 5 lat byłam na con najmniej 10 weselach i powiem ci tylko , że na żadnym nikt nie schlał sie do nieprzytomności, mimo że najczęściej to była wieś. To już nie te czasy. Ludzie przyjeżdżają na wesela samochodami , mało pija i bawią kulturalnie do rana.
    • anaisanais96 Re: wesela 29.03.11, 22:38
      Chyba żyjemy w innym kraju. Jestem w takim wieku że właśnie moi znajomi zaczynają brać śluby i nie ma wśród nich żadnego który zrezygnowałby z wesela. Prawda jest też taka że to kobiety nalegają częściej na wesele, a facetom to zwisa. A czemu chcemy wesela? Bo wesela są fajne po prostu.
      • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:39
        anaisanais96 napisała:

        > A czemu chcemy wesela?

        bo to nie wy za nie płacicie tylko wasi rodzice i/lub mąż?
        • vandikia Re: wesela 29.03.11, 22:42
          a może żona? :D
        • lacido Re: wesela 29.03.11, 22:45
          czyli radość dawania tez jest CI obca?
          • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:46
            dobrze, że tobie radość z brania nie jest ci obca
            • lacido Re: wesela 29.03.11, 22:47
              to nagle rozmawiamy o mnie?
              akurat nie masz pojęcia o mojej radości z brania
              • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:49
                za to ty masz pojęcie o mojej radości z dawania...
                • lacido Re: wesela 29.03.11, 22:52
                  a kąśliwa uwaga odnośnie tego kto funduje ślub niby o czym świadczy?

                  zarówno rodzice jak i maż widać chcą sprawić radość i płacą za wesele
        • anaisanais96 Re: wesela 29.03.11, 22:45
          No też racja. Za moje wesele płacili rodzice i mąż, ale gwarantuję ci że nie zbiednieli od tego. Pewnei gdybym miała sama wydać 20 tys. z własnych pieniędzy , które ciężko zarobiłam to wesele byłoby o wiele skromniejsze.
        • ylfeth Re: wesela 30.03.11, 12:19
          my płacimy. Ja i N.
          N. chciał wesela bardziej niż ja, ja byłabym w stanie zrezygnować. Ale nie chcę, bo chcę świętować. I nie liczę ta to że się zwróci. Nie pozwolę na obciachowe tudzież obleśne zabawy. Schlać można się nawet na raucie u królowej angielskiej, jak znam moich znajomych nikt wiochy nie odstawi.

          Serio, wesele to nie koniecznie kredyt na 50 tysi, bicie świni, setki litrów wódki, tańce bez obuwia, pot na czole i nonironowe koszule.
    • minasz Re: wesela 29.03.11, 22:39
      wesela nie robisz dla siebie tylko dla innych
      • vandikia Re: wesela 29.03.11, 22:43
        ja robiłam dla siebie
        • simply_z Re: wesela 29.03.11, 22:44
          a ile mialas osob?
          • vandikia Re: wesela 29.03.11, 22:46
            około 70, z czego ok 30 znajomych i 40 osób z rodziny - ale ja jestem typ wyjątkowo rodzinny, więc na weselu nie było osób, których bym nie chciała
            • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:48
              vandikia napisała:

              > ale ja jestem typ wyjątkowo rodzinny

              a ja nie jestem, z rodziną dobrze wychodzę tylko na zdjęciach
              • simply_z Re: wesela 29.03.11, 22:50
                jak taki malo rodzinny to po co sie zenisz ?
              • lacido Re: wesela 29.03.11, 22:50
                naprawdę musisz to wałkować?

                nie masz fajnej rodziny nie zapraszasz ich na wesele, inni mają dobre relacje wiec to robią

                prościej już się chyba nie da
              • vandikia Re: wesela 29.03.11, 22:50
                idę spać, więc daruję sobie psychoanalizę
                chociaż naprawde zastanawiam mnie czemu dość często rzeczy, na które nie masz ochoty ale które są dość powszechne lub może do których ktoś Cię namawia i nie wiesz jak odmówić, z miejsca negujesz
                przecież to oczywiste, że jedni coś po prostu lubią, a inni nie ale niekoniecznie trzeba się nawzajemn obrażać
    • jasminka777 Re: wesela 29.03.11, 22:49
      a ja chcę WIELKIEGO HUCZNEGO WESELA :-)

      Bo chcę żeby w tym dniu była przy mnie cała rodzina i znajomi
      Bo uwielbiam się bawić i moje towarzystwo także
      Bo to jedyny taki dzień w życiu
      Bo to wyjątkowy dzień i warto go uczcić
      Bo uwielbiam klimat wesel

      :-)))))))))))))))))))))))))

      Pozdrawiam Sknerę-Autora tego postu
      • raohszana Re: wesela 29.03.11, 22:52
        jasminka777 napisała:

        > Bo to jedyny taki dzień w życiu
        *
        To tylko raz można się hajtnąć? Jakieś nowe regulacje? :D
        • lacido Re: wesela 29.03.11, 22:56
          raz hucznie reszta cichaczem ;)
          • raohszana Re: wesela 29.03.11, 22:58
            lacido napisała:

            > raz hucznie reszta cichaczem ;)
            *
            Że niby wstyd jakiś? :P
            • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:00
              może żeby nie mieć deja vu ;)
              • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:02
                lacido napisała:

                > może żeby nie mieć deja vu ;)
                *
                No skoro to taka frajda i radocha, to chyba lepiej mieć te deja-vu, nie?
                • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:03
                  poza tym żeby imprezy się gościom nie myliły "pamiętasz jak na 3 ślubie Lilki..." itp
                  • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:04
                    lacido napisała:

                    > poza tym żeby imprezy się gościom nie myliły "pamiętasz jak na 3 ślubie Lilki..
                    > ." itp
                    *
                    To można tematyczne robić. Albo każde w innym kolorze, o!
        • jasminka777 Re: wesela 29.03.11, 23:03
          > jasminka777 napisała:
          >
          > > Bo to jedyny taki dzień w życiu
          > *
          > To tylko raz można się hajtnąć? Jakieś nowe regulacje? :D
          >

          Miałam dopisać w nawiasie, że nie dla wszystkich, bo tak czułam, że znajdzie się jakiś "mundry" co się do tego doczepi.
          Ale wybronię się mówiąc, że pierwsze wesele jest jedynym takim dniem w życiu :-)
          • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:05
            jasminka777 napisała:


            > Miałam dopisać w nawiasie, że nie dla wszystkich, bo tak czułam, że znajdzie si
            > ę jakiś "mundry" co się do tego doczepi.
            *
            Cieszę się bardzo, że jesteś taka przewidująca. Mogę już usiąść czy kontynuować owację na stojąco?

            > Ale wybronię się mówiąc, że pierwsze wesele jest jedynym takim dniem w życiu :-
            > )
            *
            Dlaczego? Każde jest jedyne, bo inne niż poprzednie i ma swoje własne walory.
            • jasminka777 Re: wesela 29.03.11, 23:11
              raohszana napisał:

              > jasminka777 napisała:
              >
              >
              > > Miałam dopisać w nawiasie, że nie dla wszystkich, bo tak czułam, że znajd
              > zie si
              > > ę jakiś "mundry" co się do tego doczepi.
              > *
              > Cieszę się bardzo, że jesteś taka przewidująca. Mogę już usiąść czy kontynuować
              > owację na stojąco?
              >
              > > Ale wybronię się mówiąc, że pierwsze wesele jest jedynym takim dniem w ży
              > ciu :-
              > > )
              > *
              > Dlaczego? Każde jest jedyne, bo inne niż poprzednie i ma swoje własne walory.
              >

              Nie jeszcze nie siadaj, kontynuuj owacje na stojąco. ;) hehe
              Ale pierwsze wesele jest tylko jedno. Następne są po prostu kolejnymi.
              • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:12
                drugie też jest jedno i trzcie i czwarte :)
              • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:15
                jasminka777 napisała:


                > Nie jeszcze nie siadaj, kontynuuj owacje na stojąco. ;) hehe
                *
                Ni ma tak dobrze, nogi mnie bolą!

                > Ale pierwsze wesele jest tylko jedno. Następne są po prostu kolejnymi.
                Dlaczego? Przecież nie są takie same. Tak samo jak "drugie wesele" jest tylko jedno. Co to za kult "pierwszych" rzeczy?
                • jasminka777 Re: wesela 29.03.11, 23:22
                  > > Ale pierwsze wesele jest tylko jedno. Następne są po prostu kolejnymi.
                  > Dlaczego? Przecież nie są takie same. Tak samo jak "drugie wesele" jest tylko j
                  > edno. Co to za kult "pierwszych" rzeczy?

                  Mój chrześniak jest też teraz na etapie kaskady pytań "dlaczego" :-) Ale wydaje mi się, że ma trochę więcej szarych komórek od Ciebie:):):)
                  No cóż, nie mogę się doczekać tego mojego wesela, już tuż tuż...:D
                  Mówię dobranoc i pozdrawiam tych co lubią wesela i tych co ich nie lubią!:-)
                  • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:25
                    a mój to nawet potrafi odpowiadać na pytania więc zapewne ma ich więcej (lub lepiej z nich korzysta) niż Ty
                    • uwielbiamkonwalie Re: wesela 29.03.11, 23:55
                      lacido napisała:

                      > a mój to nawet potrafi odpowiadać na pytania więc zapewne ma ich więcej (lub le
                      > piej z nich korzysta) niż Ty

                      Adwokat się znalazł buahahaha
                      • lacido Re: wesela 30.03.11, 18:09
                        komentator za 5 groszy
                  • raohszana Re: wesela 29.03.11, 23:31
                    jasminka777 napisała:

                    > Mój chrześniak jest też teraz na etapie kaskady pytań "dlaczego" :-) Ale wydaje
                    > mi się, że ma trochę więcej szarych komórek od Ciebie:):):)
                    *
                    Jak to mawia mój syn - jak już nie masz co powiedzieć, to spróbuj obrazić oponenta.

                    > No cóż, nie mogę się doczekać tego mojego wesela, już tuż tuż...:D
                    *
                    No i?
                    • uwielbiamkonwalie Re: wesela 29.03.11, 23:50

                      > > No cóż, nie mogę się doczekać tego mojego wesela, już tuż tuż...:D
                      > *
                      > No i?
                      >


                      raohszana... Ty to naprawdę walisz takimi pytaniami, że aż strach :D Chyba faktycznie ktoś Ci poszczędził szarych komórek. Może przeszły na syna?? W sumie dobre i to!

                      a Jaśmince życzę udanego hucznego wesela... moje już za rok, też huczne :]


                      • raohszana Re: wesela 30.03.11, 00:03
                        uwielbiamkonwalie napisała:

                        > raohszana... Ty to naprawdę walisz takimi pytaniami, że aż strach :D Chyba fakt
                        > ycznie ktoś Ci poszczędził szarych komórek. Może przeszły na syna?? W sumie dob
                        > re i to!
                        *
                        Powtórzę za synem - jak nie masz co powiedzieć, to spróbuj obrazić oponenta. Ja rozumiem, że nie masz co powiedzieć.
                        I co to znaczy "poszczędził"? Taki twór miast "poskąpił"?
                        • uwielbiamkonwalie Re: wesela 30.03.11, 00:11
                          > > raohszana... Ty to naprawdę walisz takimi pytaniami, że aż strach :D Chyb
                          > a fakt
                          > > ycznie ktoś Ci poszczędził szarych komórek. Może przeszły na syna?? W sum
                          > ie dob
                          > > re i to!
                          > *
                          > Powtórzę za synem - jak nie masz co powiedzieć, to spróbuj obrazić oponenta. Ja
                          > rozumiem, że nie masz co powiedzieć.
                          > I co to znaczy "poszczędził"? Taki twór miast "poskąpił"?
                          >

                          Nie, to Ty ciągle atakujesz? Tylko tak umiesz?? Przestań z tym oponentem, bo to nudne.
                          I zajrzyj pani miastowa do słownika, jeśli oczywiście posiadasz coś takiego... To taka książka:)
                          "Twór miast" buahaha ludzie inteligentni teraz się na obrzeża miast wyprowadzają, na wieś... Nie szufladkuj.
                          • raohszana Re: wesela 30.03.11, 00:15
                            uwielbiamkonwalie napisała:

                            > Nie, to Ty ciągle atakujesz? Tylko tak umiesz?? Przestań z tym oponentem, bo to
                            > nudne.
                            *
                            Zadawanie pytań to atak?
                            "Oponent" to nie to samo co "wróg" - to ktoś o odmiennym zdaniu.

                            > I zajrzyj pani miastowa do słownika, jeśli oczywiście posiadasz coś takiego...
                            > To taka książka:)
                            > "Twór miast" buahaha ludzie inteligentni teraz się na obrzeża miast wyprowadzaj
                            > ą, na wieś... Nie szufladkuj.
                            *
                            Khem, dobra kobieto, zlituj się. "Miast" w znaczeniu "zamiast", to taka trochę dawniejsza forma.
                            sjp.pwn.pl/slownik/2482784/miast
                            • jasminka777 Re: wesela 30.03.11, 11:16
                              raohszana napisał:

                              > *
                              > Khem, dobra kobieto, zlituj się. "Miast" w znaczeniu "zamiast", to taka trochę
                              > dawniejsza forma.

                              Co Ty nie powiesz... ;]
                              Wydawało mi się, że żyjemy już w XXI wieku.
                              • raohszana Re: wesela 30.03.11, 19:13
                                jasminka777 napisała:

                                > Co Ty nie powiesz... ;]
                                > Wydawało mi się, że żyjemy już w XXI wieku.
                                *
                                No i? To znaczy, że nie wolno używać form dawniejszych czy co?
                  • easydobranocka Re: wesela 30.03.11, 12:20
                    Witaj.Przecież wesele to uroczystość jedna w życiu.Nikt nie zmusza nikogo aby było wesele na 200 par.Przecież na weselu najważnieksze jest aby mężczyzna powiedział kobiecie,że ją kocha.Znam przypadki ,że jednego dnia było wesele,następnego dnia był już rozwód.
                    • a1ma Re: wesela 30.03.11, 12:43
                      easydobranocka napisał:

                      > Witaj.Przecież wesele to uroczystość jedna w życiu.Nikt nie zmusza nikogo aby b
                      > yło wesele na 200 par.Przecież na weselu najważnieksze jest aby mężczyzna powie
                      > dział kobiecie,że ją kocha

                      To chyba na ślubie?
      • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 22:57
        jasminka777 napisała:

        > Bo to jedyny taki dzień w życiu

        jak szedłem na studniówkę mówili to samo, nie chciałem iść ale mnie namówili, z perspektywy czasu żałuję, że poddałem się presji społecznej i poszedłem na tą badziewną imprezę :)
        • berta-live Re: wesela 29.03.11, 23:02
          > perspektywy czasu żałuję, że poddałem się presji społecznej i poszedłem na tą
          > badziewną imprezę :)

          Cienias, ja się nie poddałam presji i nie poszłam. ;)
        • jasminka777 Re: wesela 29.03.11, 23:05
          jan_hus_na_stosie napisał:
          > jak szedłem na studniówkę mówili to samo, nie chciałem iść ale mnie namówili, z
          > perspektywy czasu żałuję, że poddałem się presji społecznej i poszedłem na tą
          > badziewną imprezę :)

          Widocznie jesteś takim typem człowieka... Radzę nie ulegać więcej presji społecznej.
          W sumie dobrze, że nie wszyscy tą samą miarą jesteśmy szyci... Jakie to życie byłoby nudne!
    • fomika Re: wesela 29.03.11, 22:50
      > po cholerę ludzie robią wesela?
      1. bo taki jest zwyczaj
      2. bo rodzice nalegają
      3. bo goście przyniosą kasę i koszt się zwróci
      4. bo maja ochotę się zabawić, porządnie najeść, potańczyć a wesele jest dobrą okazją
      5. bo traktują ślub jako szczególny dzień w życiu i potrzebują do niego szczególnej oprawy, jaka nie zdarza się co dzień (jaki inny sens ma wybieranie przez miesiąc koloru wstążek czy świec? absurd jakiś)
      Subiektywnie dodam, że dla mnie decydujące znaczenie miał powód nr 4. :)
      • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 23:02
        fomika napisała:

        > 1. bo taki jest zwyczaj

        jest też zwyczaj topienia Marzanny, no i co z tego?

        > 2. bo rodzice nalegają

        moi nie nalegają :)

        > 4. bo maja ochotę się zabawić, porządnie najeść, potańczyć a wesele jest dobrą
        > okazją

        takie coś można zrealizować na imprezie sylwestrowej w kwocie poniżej 1000 zł za parę :)

        > 5. bo traktują ślub jako szczególny dzień w życiu

        dla mnie szczególny dzień w życiu to były oświadczyny, ślub to tylko urzędnicza formalność


        wszystkie 5 punktów odparte ;)
        • aanikaa Re: wesela 29.03.11, 23:06
          Po co w ogole zadajesz pytanie,skoro odpowiedzi sluza Ci do tego,zeby je odeprzec.Nie jestes w stanie pojac,ze inni mysla inaczej niz Ty?Za trudne? To moze pisz bloga albo zwierzaj sie ze swoich pogladow tym,ktorzy udaja ze ich to interesuje
          • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 23:12
            aanikaa napisała:

            > Po co w ogole zadajesz pytanie,skoro odpowiedzi sluza Ci do tego,zeby je odeprz
            > ec.Nie jestes w stanie pojac,ze inni mysla inaczej niz Ty?Za trudne?

            a ty nie jesteś w stanie pojąć, że dla kogoś wesele może być idiotyzmem?
            • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:14
              pytałeś o powody robienia wesel to ludzi odpisując a Ty zamiast się cieszyć ze poznasz motywy postępowania innych to wynajdujesz powody żeby je negować

              to o co Ci w końcu chodzi?
              • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 23:17
                lacido napisała:

                > to o co Ci w końcu chodzi?

                o to, że wesela zwykle chcą kobiety, które prawie nigdy za nie nie płacą

                to się nazywa egoizm, a wiadomo, rodzice kochają swoje dzieci i często nawet biorą kredyt aby tylko dołożyć się do wesela lub nawet w całości je zasponsorować, to jest chore
                • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:18
                  zaraz przed chwilą bąkałeś coś o radości dawania a teraz się okazuje że dać to Ty możesz ale nie wesele?
                  moje kuzynki same oszczędzały na swoje wesela
                  • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 23:21
                    lacido napisała:

                    > moje kuzynki same oszczędzały na swoje wesela

                    a świstak siedzi i zawija je w te sreberka
                    • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:22
                      dusigrosz jesteś i tyle
                      • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 23:24
                        a ty ile już odłożyłaś na swoje wesele?
                        • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:26
                          też jestem dusigroszem ;)
                      • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 23:25
                        lacido napisała:

                        > dusigrosz jesteś i tyle

                        bo nie zgadzam się na wesele za moje pieniądze? nie bądź śmieszna :)
                        • aanikaa Re: wesela 29.03.11, 23:28
                          I tu jest pies pogrzebany!I sadzisz,ze te sprawe rozwiazesz na forum??Boisz sie porozmawiac z druga osoba,rownie mocno TWOIM weselem zainteresowana?Sam jesrtes smieszny.
                        • lacido Re: wesela 29.03.11, 23:29
                          akurat brak zrozumienia dla postawy innych określiłabym inaczej :)

                          gdyby przyszła zona zapłaciła to chętnie byś skorzystał <lol>

                          i wszystko rozbija się o kasę ;/
                          • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 23:39
                            lacido napisała:

                            > gdyby przyszła zona zapłaciła to chętnie byś skorzystał <lol>

                            niechętnie, jedynie gdyby bardzo nalegała

                            > i wszystko rozbija się o kasę ;/

                            nie tylko ale też, poza tym nie każdy ma czas aby:

                            - znaleźć fajny lokal i go zarezerwować
                            - sporządzić kilkadziesiąt zaproszeń
                            - wynająć zespół / DJ'a
                            - znaleźć i wynająć kamerzystę
                            - znaleźć i wynająć dobrego fotografa
                            - zamówić catering
                            - zamówić autobus aby przewieźć gości od ślubu do domu weselnego

                            i pewnie dziesiątki innych rzeczy na które trzeba poświęcić mnóstwo czasu
                • aanikaa Re: wesela 29.03.11, 23:19
                  A co Cie to obchodzi co inni robia z pieniedzmi??Masz jakis problem osobisty z tym zwiazanY?
                  • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 23:23
                    aanikaa napisała:

                    > A co Cie to obchodzi co inni robia z pieniedzmi?

                    jeśli samo je zarobili to nic, jeśli żerują na dobroci innych (rodziców, męża) to mogę tylko takim osobom współczuć
                    • aanikaa Re: wesela 29.03.11, 23:25
                      Pomijajac fakt,ze to co piszesz to dalekie jest od wspolczucia...To dalej nie rozumiem,co Cie to tak naprawde obchodzi?Nie lepiej dbac o swoj portfel?
                      • jan_hus_na_stosie Re: wesela 29.03.11, 23:26
                        aanikaa napisała:

                        > Nie lepiej dbac o swoj portfel?

                        Ależ ja to robię, nie martw się o to :)
                        • princess_yo_yo Re: wesela 30.03.11, 10:53
                          no chyba nie bardzo skoro najwyrazniej trafila ci sie baba ktora nawet na wesele nie potrafi zarobic, lol. mam nadzieje ze przynajmniej pod wzgledem sknerstwa dorownuje naczelnemy dusigroszowi fk.

                          btw, w pl wesele to zaden wydatek bo impreze sponsoruja goscie - taka jest wiekowa tradycja i bedzie trwala jeszcze dlugo podejrzewam.
                          co do samych wesel, jak dla mnie to za duzy wysilek organizacyjny, i doceniam to ze czesc ludzi sie tak wysila bo zazwyczaj bawie sie swietnie. w tym roku mi sie nawet przydazy polskie wesele i tez pewnie bedzie swietnie.
                • fomika Re: wesela 29.03.11, 23:24
                  > o to, że wesela zwykle chcą kobiety, które prawie nigdy za nie nie płacą

                  Masz jakieś dane statystyczne na temat tego kto zazwyczaj "chce wesela"? Bo ja mam raczej inne obserwacje - często właśnie rodzice naciskają na młodych że wesele musi być i dalszą rodzinę należy zaprosić.
                • ylfeth Re: wesela 30.03.11, 12:24
                  już Ci odpisałam wcześniej, ale powtórzę. Jestem kobietą, na wesele nie nalegam, bardziej nalega N. CO nie znaczy że ja nie chcę. Sami płacimy, sami organizujemy, nie bierzemy kredytu. Nie ma presji rodziców. Nie zwróci się. Po prostu chcemy. Ty po prostu nie chcesz. Szlus.
            • aanikaa Re: wesela 29.03.11, 23:17
              Jestem w stanie pojac,ze dla niektorych wesele to idiotyzm.Tak jak i to,ze dla niektorych najwazniejszy dzien w zyciu.A dla jeszcze innych-neutralne wydarzenie.A Ty najwyrazniej nie.
              Tylko po co te emocje?Skad frustracja?Ciebie ktos zmusza do organizowania czy uczestniczenia w weselach,ze sie tak rzucasz ?
        • fomika Re: wesela 29.03.11, 23:14
          Chyba nie spodziewasz się że będę cie przekonywać że warto czy nie warto urządzać wesele? Pytanie brzmiało: "dlaczego", więc odpowiadam: "dlatego, bo...". Tak właśnie ludzie rozumują, możesz w to wierzyć lub nie.
          PS. Nie widzę tu odpowiedzi na punkt 3. ;)
    • aanikaa Re: wesela 29.03.11, 23:03
      Mam propozycje-wyprowadz sie na ksiezyc,bo sadzac po watkach zycie tutaj nie bardzo Ci wychodzi.
    • annajustyna Re: wesela 29.03.11, 23:15
      Im wieksze wesele, tym wiekszy zwrot kasy...
    • stephanie.plum Re: wesela 30.03.11, 10:25
      wykwintny obiad to potworna nuda!

      moja idea wesela: wino, lampiony i tańce.
      przede wszystkim tańce...
    • martishia7 Re: wesela 30.03.11, 10:27
      Temat formy organizacyjnej przyjęcia, to jest podstawowa kwestia sporna, która staje w moim związku. Serio, żaden temat nie wywołuje takich emocji. Ostatnio chłop chyba paniał, że postanowiłam zaciąć się w sobie i w ogóle go nie wywleka. On chce wesela, ja nie. Mój ideał tego dnia to wizyta w USC oraz obiad dla rodziny i naprawdę całkowicie najbliższych przyjaciół w eleganckim miejscu. Dla chłopa- bal na 50 par. No i bądź tu mądry.
    • fiigo-fago Z głupoty. n/t 30.03.11, 10:46

    • easydobranocka Re: wesela 30.03.11, 12:15
      Jeśli chcesz możesz zrobić wesele na kilka osób,np.najbliższych przyjaciół.Nikt nie zmusza nikogo aby organizował wesele na 200 osób.Jeśli nie stać Cię na wesele ,zrobisz przyjęcie weselne.Przecież na weselu nie jest najważniejsza liczba osób.
    • tygrysio_misio Re: wesela 30.03.11, 12:21
      niektorzy tego potrzebuja... takie rozpoczecia malzenstwaa z hukiem.. pokazania wszytskim, ze sa malzenstwem

      dla innych to kwestia "co na to inni"

      jeszcze inni sa naciskani przez rodzine

      rozne sa motywacje
    • a1ma Re: wesela 30.03.11, 12:37
      Ja UWIELBIAM fundować wyżerkę, z tym, że u nas mówimy na to "zaproszenie na obiad".
      Uwielbiam też bawić się z przyjaciółmi i nawet z rodziną.
      Wesele było oczywistą oczywistością ;) , naturalnym sposobem uświetnienia dnia ślubu, który był dla nas ważnym momentem życia, którym chcieliśmy podzielić się z najbliższymi.

      Mieszkanie i samochód już mieliśmy, w podróż pojechaliśmy zaraz po.

      A poza tym to była jedna z lepszych imprez w moim życiu :)
    • jej_torebka Re: wesela 30.03.11, 12:39
      nie rozumiem dlaczego wątek skupił się na potencjalnym weselu jana.
      nie chcesz - nie robisz


      Janie, jezeli pytasz o argumenty za, to je dostajesz. Tylko po co je odpierasz odnosząc się do swojej osoby, skoro nikomu nie zależy żeby Cię przekonać?
    • mypandka Re: wesela 30.03.11, 18:37
      Podróże życia odbywam często, samochodu nie potrzebujemy, a meble wolimy stare...
      Zapewne gdyby nie było nas stać, nie organizowalibyśmy wesela.

      A wesele to dla mnie miłe rodzinne spotkanie a nie wyżerka.
      Naprawdę miło mi będzie spotkać się i świętować razem. Może dlatego mało zwracam uwagę na to co dla niektórych jest istotne, czyli wykwintność.

      Z perspektywy gościa weselnego, mogę powiedzieć że nigdy nie liczyłam na darmową wyżerkę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka