Dodaj do ulubionych

Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie?

30.03.11, 20:12
Nie rozumiem, dlaczego większość ludzi widzi w intercyzie zło?

1. Intercyza zabezpiecza przed długami współmałżonka - np. jak chłopu firma upadnie, to za pensję żony będą mogli wyżyć, bo komornik jej nie tknie.

2. Jeśli podpisanie intercyzy jest "kombinowaniem" jak tu nic nie dać po rozwodzie współmałżonkowi i kobietom się zapala czerwona lampka, że jak chłop to proponuje, to pewnie myśli o rozstaniu w przyszłości, to równie dobrze nie podpisanie intercyzy jest kombinowaniem jak tu ograbić współmałżonka w razie ewentualnego rozstania. Co samo w sobie jest dziwne, bo ja bym nie miała czelności wyciągać łap po coś, na co nie wyłożyłam złotówki. Jak sądzicie?

Obserwuj wątek
    • piotr_57 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 20:17
      Intercyza jest takim samym narzędziem jak każde inne. Można go użyć w sposób mądry i uczciwy, lub głupi czy podły. Nie bardzo wiem czemu ma służyć roztrząsanie tego typu "problemów"?
      Równie dobrze można rozważać czy moralne jest używanie noża do krojenia kotletów, bo przecież jest to śmiercionośne narzędzie, którym zabito gliniarza na warszawskiej Woli.
      • zawsze-soffie Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 20:23
        "Można go użyć w sposób mądry i uczciwy, lub głupi czy podły."

        O krótko, zwięźle i na temat.
        • jej_torebka Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 21:19
          taaa,
          w ten sposób można napisać niemal o wszystkim stwarzając pozory mądrości.
          • zawsze-soffie Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 10:22
            akurat w tym przypadku uważam że jest to idealna odp, krótko bez zbędnego klepania oczywistości. Jak ktoś jest niekumaty może poprosić o rozwinięcie, prawda?
    • milad.a Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 20:24
      Ja nie widzę niczego złego w intercyzie. Jeśli będę kiedyś wychodzić za mąż to najchętniej podpisałabym taki papierek.
    • maly.jasio jak wszyscy ? - ja nie. 30.03.11, 20:26
      Chcialem przeznaczac moje pieniadze na moje panienki.
      tylko zona sie nie chciala zgodzic.
    • li_lah Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 20:49
      pożyjesz, to zrozumiesz.
      • jej_torebka Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 21:19
        ależ opisz nam swoje przemyślenia w więcej niż trzech słowach. ja się nie mogę doczekać.
    • vandikia Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 20:50
      ad. 2. nie sądzę
      a to dlatego, że w Polsce jednak większość kobiet idzie na urlop po urodzeniu dziecka, część z nich zmuszona jest nie pracować już w ciąży, część musi w ogóle na dłuższy czas zrezygnować z pracy
      jeśli para się rozwiedzie, to z jakiej racji żona ma być pominięta przy podziale majątku za lata gdy zajmowała się wspólnym dzieckiem?

      i znam kilka przypadków gdy młode żony za namową męża decydowały się na pozostanie w domu z dzieckiem, zajęcie sie domem, zrezygnowanie z pracy zawodowej - mam teraz kilka rówieśniczek, które miały całkiem niezłe posady w warszawskich firmach i lubiły swoje prace, a jednak zdecydowały się zostać z dzieckiem.. no i wszystko jest pięknie jak miłość kwitnie, w razie sraczki pani zostaje często z niczym
      • jamesonwhiskey Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 16:39
        > jeśli para się rozwiedzie, to z jakiej racji żona ma być pominięta przy podzial
        > e majątku za lata gdy zajmowała się wspólnym dzieckiem?


        a z jakiej racji ma byc wlaczona do majatku ktorego nie wypracowala
        nie dosc tego lata cale siedziala na dupsku nie wkladajac zlotowki do interesu a miala utrzymanie
        no i pewnie generowala tez spore koszty
    • vandikia Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 20:51
      i poza wszystkim małżeństwo to również związek ekonomiczny, po co się parować, tworzyć rodzinę i liczyć sie oddzielnie? bez sensu trochę.
      • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 22:14
        Ma sens jesli sa dzieci z in. zwiazku. W przypadku smierci partnera te dzieci dziedzicza po nim i np. staja sie wspolwlascicielami domu/mieszkania (a wiec maja prawo w nim zamieszkac).
        • erillzw Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 22:17
          takie rzeczy załatwia sie testamentem.
          • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 22:28
            Polacy na ogol nie spisuja testamentow.
            • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 22:29
              Poza tym jest zachowek.
              • kochanic.a.francuza Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 09:17
                Poza tym, napisanie testamentu to jak napisanie laurki. Po smierci spadkodawcy i tak wszystko trzeba od nowa dzielic i znowu placic notariuszom.
                Ja tak mialam. Wszystko bylo dokladnie podzielone, a jak co do czego, to ja sie musialam zrzekac swoich praw do mieszkania brata, a on swoich praw do mojego. (Obydwa mieszkania odziedziczone po zmarlej osobie).
                • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 12:21
                  Tak jest w przypadku podwazenia testamentu.
                  • kochanic.a.francuza Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 02.04.11, 13:55
                    Nikt nic nie podwazal. Zrobilismy dokladnie tak jak bylo napisane w testamencie. Okazuje sie, ze nawet jesli ojciec daje corce mieszkanie to i tak do tego mieszkania ma prawo zona(50%), dzieci(pozostale 50% podzielone przez liczbe dzieci). Wiec zebym otrzymala mieszkanie z testamentu, najpierw matka muszie sie zrzec tych swoich 50%, a potem rodzenstwo.
                    Ja nie wiem, czy nasz notriusz taki nieudolny, czy to normalna praktyka, ale tak bylo.
                    • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 02.04.11, 14:56
                      Testament obejmowal mieszkanie?
                      Testament jest aktem, ktory sie bierze pod uwage w pierwszej kolejnosci, ale nie musi on stanowic o calosci majatku. Dziedziczenie ustawowe ma miejsce wtedy, gdy testamentu nie ma lub zostanie skutecznie podwazony. Osoby pominiete w testamencie maja prawo do zachowku.
                      Sa tutaj prawnicy, wiec moze oni wyjasnia.
                    • zemsta.blondynki Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 05.04.11, 17:16
                      jeśli mieszkanie jest zapisane w testamencie tylko na Ciebie, to nikt się nie musi niczego zrzekać, a jedynie Ty musisz spłacić pozostałe osoby, wydziedziczone przecież nie były :P więc i tak się ciesz, że pozostałe osoby się zrzekły dobrowolnie, bo w sporej części rodzin jeśli tylko się zwęszy interes to brat do brata powie "spłać moją część" ;)

        • six_a Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 09:32
          no zamieszkać to raczej nie. ale mogą się domagać spłaty tej części albo sprzedaży mieszkania i podziału kwoty.
          • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 12:18
            Wlasciciel (takze wspolwlasciciel) mieszkania ma prawo w nim mieszkac.
            Moze sie nie zgodzic na sprzedaz mieszkania ani na splacenie.
            • six_a Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 12:30
              no ale w praktyce jak to sobie wyobrażasz? jak 20 osób dostanie to mieszkanie w spadku, to 20 osób ma tam prawo przyjść i całe mieszkanie użytkować?
              moim zdaniem nie ma takiej opcji, że ktoś przynosi swoje walizki i się lokuje, chyba że jest tam zameldowany.
              • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 12:42
                Ja mam bogata wyobraznie. ;-)
                Kazdy, kto posiada tytul prawny do lokalu moze sie w nim zameldowac i mieszkac.
                • six_a Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 14:23
                  a ktoś, kto dostał w spadku 1/10 mieszkania już posiada tytuł prawny? do 1/10 zameldowania? poważnie pytam:)
                  nie ma tak, że jeden ze spadkobierców się nie zgadza na sprzedaż. zakłada się sprawę o dział spadku i sąd nakazuje sprzedaż, jeśli spadkobiercy nie mogą dojść do ładu, kto kogo spłaca, kto będzie mieszkanie użytkował, a kto się wyprowadza.

                  no przecież jakieś absurdy by wynikały, gdyby tak nie było.
                  • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 18:48
                    > a ktoś, kto dostał w spadku 1/10 mieszkania już posiada tytuł prawny?

                    Tak. Nie ma czegos takiego jak 1/10 zameldowania, jest 10% udzial we wlasnosci.
                    • six_a Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 19:36
                      no muszę przyznać, że jest to arcyciekawa sprawa.
                      na mój gust powinno działać jeszcze coś takiego jak prawo aktualnego lokatora.
                      mieszkanie jest na tyle specyficznym spadkiem, że nie da jej się użytkować w dokładnie takim fragmencie, jaki się odziedziczyło. myślę też, że nie wolno ot tak wprowadzać się komuś na głowę, wystarczy pewnie to, że do takiego zamieszkania wspólnego potrzebna byłaby zgoda wszystkich spadkobierców, a rozumiem, że ten, co tam mieszka pierwszy takiej zgody nie wyda;)

                      nie można też blokować sprzedaży, w tym sensie, że w takiej sytuacji można zaprzęc sąd do przeprowadzenia działu, czyli nie po dobremu;)
                      • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 20:18
                        > mieszkanie jest na tyle specyficznym spadkiem, że nie da jej się użytkować w do
                        > kładnie takim fragmencie, jaki się odziedziczyło.

                        Uzytkuje sie mniej wiecej w takim "fragmencie", jesli sa 2 pokoje i 2 osoby to kazda ma po 1 pok. + mozliwosc uzytkowania pozost. pomieszczen.

                        > myślę też, że nie wolno ot tak wprowadzać się komuś na głowę

                        Na glowe nie, ale na chate tak i zgody raczej nie trzeba.
                        • six_a Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 02.04.11, 13:36
                          gorzej, jeśli jest 10 współwłaścicieli a dwa pokoje;)
    • a1ma Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 20:53
      Jeśli w grę wchodziłby majątek wnoszony przez małżonka przed ślubem - podpisałabym, nic mi do tych pieniędzy.
      Ale później - już nie. Od ślubu gramy do tej samej bramki.
      • erillzw Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 21:47
        teraz jest tak, ze majatek wspolmalzonka wniesiony przed slubem do zwiazku nie liczy sie do podzialu majtku przy rozwodzie. Wiec jesli masz mieszkanie i zenisz sie z kims to w razie rzowdouy to mieszkanie jest twoje i maz nie ma prawa wnosic o nie w sadzie. Wiec w tym akurat wypadku intercyza jest zbedna.
      • six_a Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 14:44
        >Od ślubu gramy do tej samej bramki.

        no niekoniecznie, spadki i prawa autorskie tak czy owak nie wpadają do wspólnej bramki;)
    • chachanka Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 21:02
      w końcu trzeba jakoś zabezpieczyć byłą żonę i aktualne dzieci, bo przecież chętny do ożenku ale z warunkami nima pewnie ze 18 lat i dorobił się więcej niż jednego certyfikowanego zegarka :-) po kiemu tylko chce się taki żenić? skoro taaaaaaki majuntek może dać w spadku dzieciom już istniejącym. nie rozumieM
      • silic Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 14:01
        Widać, że nie rozumiesz bo intercyza nie zabezpiecza majątku przedślubnego (ten jest bezpieczny z zasady) a zabezpiecza majątek zgromadzony po ślubie.
    • sweet_pink Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 21:55
      Ja bym dodała jeszcze argument za taki, że ludzie coraz częściej zbierają pieniądze na stare lata inwestując np na funduszach inwestycyjnych. W przypadku braku intercyzy te pieniądze (jeśli są to pieniądze zarobione na umowę o prace czy zlecenie) idą do wspólnej masy majątkowej i w przypadku śmierci jednego z małżonków połowa tych pieniędzy trafia do masy spadkowej...efekt - trzeba się z dziećmi dzielić własną "emeryturą".

      Ja akurat z tych dla których rozdzielność majątkowa to podstawa.
      • piotr_57 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 22:01
        sweet_pink napisała:

        > Ja bym dodała jeszcze argument za taki, że ludzie coraz częściej zbierają pieni
        > ądze na stare lata inwestując np na funduszach inwestycyjnych. W przypadku brak
        > u intercyzy te pieniądze (jeśli są to pieniądze zarobione na umowę o prace czy
        > zlecenie) idą do wspólnej masy majątkowej i w przypadku śmierci jednego z małżo
        > nków połowa tych pieniędzy trafia do masy spadkowej...efekt - trzeba się z dzie
        > ćmi dzielić własną "emeryturą".

        Możesz trochę rozjaśnić tę myśl świetlaną?, bo coś mi tu wielką bzdurą zalatuje.
        W jaki to niby sposób, intercyza ma wpływ na powstawanie czy zasób masy spadkowej?
        Część środków należna zmarłemu małżonkowi wchodzi do masy spadkowej bez względu na to czy była spisana intercyza czy nie.
        >
        • sweet_pink Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 22:13
          A to Ty nie masz mnie wygaszonej?
          To ja już tłumaczę o co mi chodzi (wiem ze się znasz to może mnie oświecisz jeśli się mylę). Jest sobie małżeństwo. Pan pracuje na umowę o pracę za jakąś kwotę i ma z tego odprowadzane składki do zus. Pani ma własną firmę i płaci zus najniższy jak się da, za to część zysków odkłada sobie "na emeryturę" na jakimś funduszu inwestycyjnym. Para nie ma intercyzy więc pieniądze inwestowane na funduszu należą do ich wspólnej masy majątkowej (nie stanowią majątku odrębnego pani). Panu się odchodzi i przychodzi do podzielnia majątku jaki po sobie zostawił..czyli połowa pieniędzy zgromadzonych przez panią staje się masą spadkową dzieloną miedzy nią a dzieci. Czyli część tej "emerytury" należy się dzieciom. Jeśli była by intercyza to całość środków zgromadzonych przez panią stanowiła by jej majątek odrębny i dopóki ona żyje to dzieciom nic do tego. Gdzie się mylę?
          • piotr_57 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 22:21
            sweet_pink napisała:

            > Gdzie się mylę?

            Nigdzie, tak właśnie jest.
            • sweet_pink Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 22:29
              Wspaniale :)
              • policjawkrainieczarow Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 16:56
                ale, że tak naiwnie zapytam, testament tego nie moze uregulować?
                przeciez na dobrą sprawę wspólne łóżko nieboszczyka i wdowy też w polowie w takim układzie zaczęłoby byc do podzialu dla dzieci?
                • piotr_57 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 18:49
                  policjawkrainieczarow napisała:

                  > ale, że tak naiwnie zapytam, testament tego nie moze uregulować?
                  >

                  Nie tylko można ale i należy.
                  Sprawa nie jest taka prosta jak przedmówca ją przedstawia bo :

                  Intercyza jest umową regulującą stosunki majątkowe między małżonkami – mogą oni przyjąć, iż w czasie trwanie małżeństwa nie powstanie majątek wspólny, albo że jest on mniejszy niżby to wynikało z zasad ustawowych.
                  Intercyza nie zmienia jednak zasad dziedziczenia. Mimo jej zawarcia żona może dziedziczyć po mężu. Informujemy, że zgodnie z art. 926 kodeksu cywilnego, powołanie do spadku wynika z ustawy albo z testamentu.


                  Intercyza jest tylko i wyłącznie na czas trwania małżeństwa!! Z chwilą śmierci jednego ze współmałżonków intercyza traci moc prawną, bo nie ma już małżeństwa! Intercyza nie zmienia zasad dziedziczenia!. Powołanie do spadku może wynikać tylko albo a ustawy, albo z testamentu.

                  A tu reszta art. :
                  www.poradaprawna.pl/porady/czy-w-przypadku-zawarcia-intercyzy-zona-dziedziczy-majatek-po-mezu,135189.html
                  Ale co ja mogę wiedzieć, biedny żuczek :( w starciu z forumowymi demonami intelektu.
                  • sweet_pink Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 01.04.11, 10:22
                    Może jednak mnie wygaś skoro czytanie mnie to dla Ciebie taka trauma.
                    Ja nie twierdze, że intercyza zmienia zasady dziedziczenia. Ja twierdzę, że pozwala posiadać majątek odrębny każdej ze stron, który będzie bezpieczny od naruszenia przez sprawy spadkowe czy podziały majątku przy rozwodzie.
                • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 18:51
                  Testament reguluje sprawy majatkowe w przypadku smierci ale nie w przypadku rozwodu i testament jest podwazalny, intercyza nie.
                • sweet_pink Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 01.04.11, 10:16
                  Jeśli łózko należało do wspólnej masy majątkowej to tak połowa wspólnego łózka wlicza się do spadku i ustawowo przy dwojgu dzieci zona dostanie 1/3 połowy łóżka i dzieci też po 1/3 połowy łóżka.
                  Można spisać testament, ale i tak jest jeszcze zachowek i o który można się upomnieć i dzieciom będzie przysługiwać np 1/6 połowy łóżka zamiast 1/3. Czyli wdowa której mąż zapisał swoją połowę łóżka zostaje z 5/6 łóżka (swoją 1/2 i 1/3 odziedziczoną po mężu).
                  Jeśli nie było wspólnoty majątkowej to wdowa zostaje albo z całym łóżkiem bo było jej, albo z 2/3 łózka jeśli maż jej je przepisał w testamencie (całym jeśli dzieci odstąpią od prawa do zachowku, lub zostały wykluczone).
                  Wiem że na łózko to debilny przykład, ale wyobraź sobie to samo z domem zamiast łóżka.
                  • jowita771 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 01.04.11, 11:00
                    > Można spisać testament, ale i tak jest jeszcze zachowek i o który można się upo
                    > mnieć i dzieciom będzie przysługiwać np 1/6 połowy łóżka zamiast 1/3.

                    Dzieci nie dostają 1/3 do podziału, tylko każde z dzieci dostaje po zmarłym rodzicu część taką, jak małżonek zmarłego, z tym, że małżonek nie mniej niż 1/4. Czyli, jeśli dzieci jest troje lub mniej - małżonek i każde dziecko dostaje po równo. Jeśli więcej - małżonek 1/4, a pozostałe 3/4 do równego podziału między dzieci.
                    • sweet_pink Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 01.04.11, 11:11
                      Miałam na myśli każdemu dziecku będzie przysługiwać po 1/3 (1/6). Cały czas pisałam o przypadku gdy jest żona i dwójka dzieci.
    • lusseiana Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 30.03.11, 22:51
      Zła w intercyzie nie widzę - w pewnych sytuacjach jest bardzo przydatna. W PEWNYCH. Osobiście intercyzy bym nie chciała. Małżeństwo gdzie kasa osobna, łóżka osobne, mieszkania osobne albo i lodówki osobne, to nie małżeństwo - nie widzę celu zawierania czegoś takiego.
    • akle2 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 01:09
      Ja nie widzę żadnego zła. To byłaby pierwsza rzecz, jaką bym zrobiła po moim ewentualnym ślubie. No, może poza nocą... :P
    • hotally Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 07:38
      Jeśli będę brała kiedyś ślub, w intercyzie zaznaczę sobie, że za każdą udowodnioną zdradę milion euro na Moje konto.
      • jej_torebka Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 19:30
        jego zdradę, czy twoją? ;)
        • hotally Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 01.04.11, 10:18
          Jego... jesli bedzie chcial to tez moge cos takiego podpisac, dla Mnie nie ma problemu
    • triss_merigold6 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 08:38
      Zależy do czego ta intercyza ma służyć.
      Majątek przedślubny (także nieruchmości), spadki oraz darowizny i tak nie wchodzą w skład wspólnoty majątkowej małżeńskiej.
      Intercyza nie zwalnia z obowiązku alimentacyjnego i konieczności łożenia na rodzinę.
      Intercyza jest wybitnie krzywdząca dla kobiety, jeśli ta przez kilka lat nie pracuje zawodowo tylko zajmuje się dziećmi i domem lub rezygnuje z własnej kariery, żeby np. wspierać karierę męża vide żony dyplomatów na kilkuletnich pobytach za granicą.
      • mama_myszkina Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 01.04.11, 11:06
        Tylko w Polsce.

        W prawodawstwie na zachód od Odry i Nysy (oraz na północ ;)) wychowanie dziecka i praca domowa zostaje zaliczona w poczet wkładu w majątek na zasadzie 'ona zajmowała się domem, on mógł więcej rpacowac i więcej zarabiać'. Jest to wyliczone i w razie rozwodu strona pracujaca jest zobowiązana do wypłacenia świadczenia z tegu tytułu.
    • six_a Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 09:37
      jeśli planujesz być panią domu bez dochodów, to intercyza będzie krzywdząca. jeśli będziesz miała swoje dochody, teoretycznie nie powinnaś się martwić intercyzą.
      intercyza utrudnia jednak niektóre sprawy, jak np. zaciągnięcie dużego kredytu.
    • noemi123 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 10:26
      Mam intercyzę od 5 lat i nie widzę w tym nic złego, na stan moich finansòw nie wpłynęło to negatywnie.
    • sootball Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 13:43
      Ja wszędzie widzę zło.
    • burza4 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 18:14
      tracja4 napisała:

      Jeśli podpisanie intercyzy jest "kombinowaniem" jak tu nic nie dać po rozwod
      > zie współmałżonkowi i kobietom się zapala czerwona lampka, że jak chłop to prop
      > onuje, to pewnie myśli o rozstaniu w przyszłości, to równie dobrze nie podpisan
      > ie intercyzy jest kombinowaniem jak tu ograbić współmałżonka w razie ewentualne
      > go rozstania. Co samo w sobie jest dziwne, bo ja bym nie miała czelności wyciąg
      > ać łap po coś, na co nie wyłożyłam złotówki. Jak sądzicie?

      No tak, bo prowadzenie domu/wychowanie dzieci to zadania, które same się robią, i skoro nie trzeba na nie wykładać złotówki, to znaczy, że są nic nie warte?

      Przykład z życia. Małżeństwo z intercyzą, oboje świetnie zarabiali. On budował dom, za jej pensję żyli dostatnio. Przy rozwodzie - jej się nic nie należy, choć gdyby nie ona, i to, że za jej pensję żył jak panisko - to domu też by nie miał. Sprawiedliwe?
      • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 18:43
        > Przykład z życia...

        Do zalatwienia sadowego, trzeba tylko zatrudnic dobrego prawnika. On przeciez musial jesc, zuzywac wode, prad, benzyne, jezdzic na urlop itd.
        • burza4 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 19:38
          mumia_ramzesa napisała:

          > Do zalatwienia sadowego, trzeba tylko zatrudnic dobrego prawnika. On przeciez m
          > usial jesc, zuzywac wode, prad, benzyne, jezdzic na urlop itd.

          Naturalnie że musiał, tylko że w małżeństwie nie rozlicza się nakładów na żarcie, bo obie strony są zobowiązane wspierać się wzajemnie. I nie jest to wcale łatwe do udowodnienia, bo na podstawie czego niby? on ma akt notarialny w garści, a ona - nic. Paragonów nie zbierała, a banki przechowują dane tylko 5 lat, więc jak coś takiego dowieść? zresztą szczerze wątpię, czy uzyskałaby prawo do spłaty tylko dlatego że fundowała mężowi wakacje na Karaibach, kiedy on za swoje budował swój dom.

          Podałam to jako przykład sytuacji, że intercyza nie zawsze jest sprawiedliwa, nawet bez kwestii wychowywania dzieci. Z założenia jest to brak zaufania i oznaka chęci inwestowania w "swoje", a nie "nasze"; coś jak układ biznesowy, a to niespecjalnie dobrze wpływa na związek. Jej błędem było że straciła czujność i traktowała go jak męża, a nie partnera w biznesie; on patrzył na zasadzie "moje-twoje" ona - "nasze". Zwyczajnie nie przyszło jej do głowy, że za tym stoi zwykłe wyrachowanie i że powinna wpłacać na budowę, a nie wakacje.
          • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 20:13
            Jesli placila przelewami z wlasnego konta bankowego i karta platnicza to jest to do udowodnienia.
            Wlasnie sprawdzilam: w mBanku mam wglad do operacji z 2004 r.
            Kobieta nie zadbala o swoje interesy.
            • burza4 Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 01.04.11, 12:41
              mumia_ramzesa napisała:

              > Jesli placila przelewami z wlasnego konta bankowego i karta platnicza to jest t
              > o do udowodnienia.

              Ale co? że jeździli na wakacje? no jeździli, ale to nie upoważnia przecież do żądania spłaty za dom, który budował przezornie z własnej pensji.

              > Wlasnie sprawdzilam: w mBanku mam wglad do operacji z 2004 r.

              Potwierdzone - banki mają obowiązek przechowywania danych tylko przez 5 lat i tego się trzymają. Powyżej - to już dobra wola i mało który to robi, bo to kosztuje. Oba moje np. nie.

              > Kobieta nie zadbala o swoje interesy.

              O tym właśnie mówię. Nie przyszło jej do głowy, że powinna wykazać się zwrotnym wyrachowaniem, czyli profilaktycznie nie ufać mężowi i zbierać kwity. Kochała go, głupia i wydawało jej się że tworzą rodzinę.
              • mumia_ramzesa Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 01.04.11, 13:12
                > Ale co? że jeździli na wakacje? no jeździli, ale to nie upoważnia przecież do ż
                > ądania spłaty za dom, który budował przezornie z własnej pensji.

                Ona finansowala jego wydatki na zycie i te kwoty za caly okres powinien jej oddac. Warto przynajmniej porozmawiac z prawnikiem. Czytalam o podobnym przypadku, tyle ze zyli w konkubinacie. Ona go utrzymywala a on budowal dom, po czym ja puscil w trabe.

                > Nie przyszło jej do głowy, że powinna wykazać się zwrotnym wyrachowaniem

                Ja bym powiedziala, ze ograniczonym zaufaniem. Jak mowil moj instruktor: ludziom ufajmy ale ich, skurczybykow, sprawdzajmy.
              • six_a Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 02.04.11, 20:00
                no, ale przecież, on też ma dochody pitem udokumentowane czy nie? czyli jeśli jego dochody równa się dom, to znaczy, że żył w tym czasie za pieniądze żony. żona też może niejedno udokumentować, jeśli płaciła rachunki, w tym np. wyjazdy wakacyjne. rzadko kto płaci za coś takiego gotówką, a wyciągi z kont czy kart da się wydobyć, nawet archiwalne i już niedostępne do wglądu. zresztą moda na wyciągi online jest od niedawna, wcześniej każdy dostawał papier pocztą do domu, więc o ile ich nie wywaliła do kosza, to ma potwierdzenia wszystkich transakcji na wyciągach. może też zażądać wglądu w jego wyciągi, na których żadnych kosztów z utrzymaniem (zakładam) nie będzie, co dla sądu będzie raczej łatwe do osądzenia w konfrontacji z informacją o dochodach.

                to zdaje się nie jest takie proste z tym domem, bo po ślubie tak czy inaczej powstaje majątek wspólny w tym sensie właśnie, że on stawiał dom, ale ona mu to stawianie domu ułatwiła. ale oczywiście nie powinna pozwolić na kupno takiego domu wyłącznie na jednego właściciela. to był podstawowy błąd raczej, a nie to, czy zbierała kwitki czy nie.
      • sweet_pink Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 01.04.11, 10:26
        Tu nie jest winna intercyza tylko głupota i beztroska opisanej pani. Trzeba być świadomym konsekwencji swoich decyzji prawno finansowych.
    • kliszaamisza Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 20:01
      Pozwolę sobie dorzuć od siebie, że intercyza to umowa zawarta w formie aktu notarialnego, która można wspólność ustawową rozszerzyć lub ograniczyć albo ustanowić rozdzielność majątkową lub rozdzielność majątkową z wyrównaniem dorobków. Osobiście najciekasza wydaje mi się ostatnia opcja z wyrównaniem dorobków :D nie taki diabeł straszny... zwłaszcza, gdy ktos prowadzi działaność :)
    • karkonoszanka Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 31.03.11, 23:42
      Ja powiem tak.
      Intercyza nie jest zła, ale nie daj Bóg kiedyś sie rozejdziecie to albo on albo Ty zostanie bez grosza - może tak być.
      W 2005 roku weszła w zycie ustawa o ochronie majatku współmałżonka. Jeżeli twój mąż dzisiaj narobi długów to żaden Sąd nie może zmusić Cię do ich spłacania (nie dotyczy to długów w ZUS'ie i Urzędzie Skarbowym). Warunek jest jednak taki: Nie możesz godzić się na ten dług, nie może wierzyciel posiadac jakiegokolwiek dokumentu świadczacego, że Ty jako małzonka wiedziałas o długu lub się na niego godziłaś (potrzebna jest na to twoja pisemna zgoda lub urzędowe pismo poświadczające, że wiedziałas i zgadzalaś się na ten dług - jak wierzyciel będzie miała cokolwiek obciążajacego Ciebie - jestes ugotowana).
      Jeżeli jakimś cudem, kiedys komornik zdobędzie na Ciebie tytuł egzekucyjny to w ciągu 7 dni masz czas aby go zaskarżyc i bedziesz uratowana - ważne jest te 7 dni!!!
    • mmagi dlaczego piszesz wszyscy?Nt 01.04.11, 10:20

    • mama_myszkina ja nie widzę 01.04.11, 11:02
      Mam podpisaną intercyzę. W razie rozstania wiem, że rozejdziemy się jak ludzie bez szarpania się o każdy grosz. Poza tym, w intercyzie mam zagwarantowaną sumkę na tyle dużą, że pozwoli mi na rozpoczęcie nowego życia. Innymi słowy, nie ma siły, żebym została puszczona w skarpetkach. Najlepiej taką sumę zabezpieczyć w nieruchomości, wtedy jeśli np. druga strona okaże się hazardzistą, naszej sumki ruszyć i tak nie mogą :)

      Myślę, że jeśli pobiera się dwoje dorosłych ludzi z jakims tam dorobkiem, to intercyza jest niczym więcej jak formalnym potwierdzeniem określonego stanu rzeczy.

      • burza4 Re: ja nie widzę 01.04.11, 12:47
        mama_myszkina napisała:

        > Mam podpisaną intercyzę. W razie rozstania wiem, że rozejdziemy się jak ludzie
        > bez szarpania się o każdy grosz.

        Bardzo złudne przekonanie. Kilkoro osób z intercyzą szarpało się znacznie bardziej - o zwrot nakładów na majątek odrębny. Np. remont mieszkania męża czy coś w tym stylu. Intercyza nie rozwiązuje wszystkich problemów przy podziale.

        Najlepiej taką sumę zabezpieczyć
        > w nieruchomości, wtedy jeśli np. druga strona okaże się hazardzistą, naszej sum
        > ki ruszyć i tak nie mogą :)

        I bez intercyzy nie mogą ruszyć "waszego" , nie odpowiada się z majątku wspólnego za długi zaciągnięte bez wiedzy współmałżonka. Tak naprawdę, intercyza chroni jedynie przed długami z DZG.

        > Myślę, że jeśli pobiera się dwoje dorosłych ludzi z jakims tam dorobkiem, to in
        > tercyza jest niczym więcej jak formalnym potwierdzeniem określonego stanu rzeczy.

        Jeśli mają wcześniejszy dorobek to i tak jest odrębny, co tu potwierdzać?
        • mama_myszkina Re: ja nie widzę 01.04.11, 16:51
          >>Bardzo złudne przekonanie. Kilkoro osób z intercyzą szarpało się znacznie bardziej - o zwrot nakładów na majątek odrębny. Np. remont mieszkania męża czy coś w tym stylu. Intercyza nie rozwiązuje wszystkich problemów przy podziale. <<<

          Nie, ale rozwiązuje wiele.


          >>I bez intercyzy nie mogą ruszyć "waszego" , nie odpowiada się z majątku wspólnego za długi zaciągnięte bez wiedzy współmałżonka. Tak naprawdę, intercyza chroni jedynie przed długami z DZG. <<

          Chyba mało wiesz o finansach? Jeśli partner ma dom i należy on do niego, to jeśli zadłuży cały dom, Ty tez lądujesz na bruku. Natomiast jeśli umowa przedmałżeńska stanowi, że oto 50% nieruchomości zostało przekazanych drugiej stronie w formie darowizny, to nikt już mężusiowi nie da kredytu pod nieruchomość, bo nieruchomość ma dwóch właścicieli. A nawet jak da, to tylko na 50% i wrazie rozwodu Twoja połowa jest nietknięta :)


          Jeśli mają wcześniejszy dorobek to i tak jest odrębny, co tu potwierdzać?

          A to, że taki odrębny majątek zazwyczaj zostaje inwestowany w majątek wspólny i w razie braku intercyzy, moze być to trudno obliczyć. Podam przykład: mamy dwa mieszkania, sprzedajemy, kupujemy dom. Moje mieszkanie było ładniejsze i droższe, ale był na nim kredyt hipoteczny 43%, mieszkanie męża mała klitka, bez kredytu. Jednak wraz z upływem czasu wartość mojego mieszkania rośnie, a męża maleje. Zamiast próbowac obliczyć wkład w mieszkanie po 20 latach małżeństwa, lepiej spisac intercyzę z klauzulą o inflacji.
          • kiniusia300 Re: ja nie widzę 02.04.11, 13:09
            Był taki moment w moim życiu w którym to rozmawiałam z moją "drugą połówką" o ewentualnym ślubie.Zaproponowal mi intercyze-ustosunkowałam sie do niej jak najbardziej na tak ponieważ jego firma była na początku swojej drogi i poniósł on inwestycje wsparte ogromnym kredytem.Mimo że firma prosperowała dobrze odczuwałabym dyskomfor że w razie ewentualnego nie powodzenia naszego związku cześć długu przechodzi na mnie.Gdy mu to wyjaśniłam był oburzony i kilka dni zachowywał sie tak jak bym go uraziła.Z mojego punktu widzenia nie mam absolutnie żadnych obiekcji odnośnie intercyzy i jeśli kiedyś bede zawierała związek małżeński z pewnością tego aspektu nie omine.lepiej dmuchać na zimne.dzisiaj jest wielka miłość a za 5 lat możemy sobie skakać do gardeł.
            • brak.slow Re: ja nie widzę 02.04.11, 19:11
              "Zaproponowal mi intercyze-ustosunkowałam sie do niej jak najbardziej na tak ponieważ jego firma była na początku swojej drogi i poniósł on inwestycje wsparte ogromnym kredytem.Mimo że firma prosperowała dobrze [...].Gdy mu to wyjaśniłam był oburzony i kilka dni zachowywał sie tak jak bym go uraziła.."

              z tego opisu wynika, że twój facet nie bardzo chciał się dzielić z przyszłą żoną pieniędzmi, ale długami i owszem..niezły numer. sam zaproponował, ale nie wziął pod uwagę, że ktoś może widzieć to od drugiej strony...10/10
              • mama_myszkina Re: ja nie widzę 03.04.11, 13:50
                Zgadzam sie. Nie mozna zjesc ciastka i miec ciastka. Wyglada na to,ze gosc liczyl na to, ze w razie sukcesu kasa bedzie tylko jego, ale dlugami podzieli sie z zona. Niedojrzale to strasznie.
                • mumia_ramzesa Re: ja nie widzę 03.04.11, 16:08
                  Nie wiem czy to sprawa dojrzalosci, raczej cwaniactwa. Rozumiem, ze jak sie popsuje, to
                  sie mysli jak kogos wyrolowac, ale zeby tak od samego poczatku? Niektorzy tacy juz chyba sa, tylko czasami trudno ich rozpoznac.
          • six_a Re: ja nie widzę 02.04.11, 13:35
            >Chyba mało wiesz o finansach? Jeśli partner ma dom i należy on do niego, to jeśli zadłuży cały dom, Ty tez lądujesz na bruku. Natomiast jeśli umowa przedmałżeńska stanowi, że oto 50% nieruchomości zostało przekazanych drugiej stronie w formie darowizny

            rozumiem, że intercyza nie ma służyć do zabezpieczenia swojego, tylko do podzielenia czyjegoś?

            jeśli mają wspólnotę, to mężuś też kredytu żadnego sam nie weźmie.
            natomiast z rozdzielnością może zastawić swój udział w domu. o ile trafi na chętnego.
            • mama_myszkina Re: ja nie widzę 03.04.11, 13:52
              Ze wspolnoata sprawa wyglada inaczej. Jesli mieszkanie nalezalo do meza przed slubem, moze sobie je zadluzac ile chce.

              Natomiast jesli intercyza sankcjonuje udzial drugiej strony w nieruchomosci, to wtedy w razie zadluzenia polowy partnera, mi sie pieniadze naleza jak psu buda.
              • six_a Re: ja nie widzę 03.04.11, 18:21
                > Ze wspolnoata sprawa wyglada inaczej. Jesli mieszkanie nalezalo do meza przed s
                > lubem, moze sobie je zadluzac ile chce.
                tak samo jest z połową mieszkania z intercyzy, tylko wspólne nabycie mieszkania po ślubie gwarantuje to, że mieszkania nie będzie można zadłużyć, bez zgody współwłaściciela


                > Natomiast jesli intercyza sankcjonuje udzial drugiej strony w nieruchomosci, to
                > wtedy w razie zadluzenia polowy partnera, mi sie pieniadze naleza jak psu buda
                czyli dobrze rozumiem, że intercyza jest ci potrzebna, bo mąż ma nieruchomość, a ty chcesz na nią wsiąść?

                >mi sie pieniadze naleza jak psu buda
                nie pieniądze, tylko pół mieszkania, drugie pół jest męża lub tego, komu mąż sprzeda, jak mu odbije;)
    • krwawa_orlica Re: Czemu wszyscy widzą zło w intercyzie? 02.04.11, 19:30
      Zgadam się z autorką wątku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka