ursyda
06.04.11, 13:19
i nie ważne, o coś, o kogoś.
Zauważyłam u siebie dziwny objaw braku chęci do walki wychodząc z założenia, ze jeśli o coś muszę walczyć to znaczy, że to nie dla mnie. Czyli albo coś mi się należy i jest to właśnie dla mnie i walczyć o to nie muszę bo przychodzi z łatwością albo coś wymaga wysiłku, walki właśnie i wtedy odpuszczam idąc tokiem rozumowania, że jeśli miałoby to być dla mnie to by było i już.
Masło maślane ale wiecie o co cho.
Niedobrze, co?