Dodaj do ulubionych

Dla mojego meza chude -jest piekne!

11.04.11, 19:35
Moi kochani.
Potrzebuje sie kogos poradzic, poniewaz sama nie wiem co mam o tym wszystkim myslec:/ Zaczne od tego, ze na poczatku naszego zwiazku bylo wszystko okey, mialam wrazenie, ze jestem dla mojego obecnego meza bardzo wazna i atrakcyjna. Jestem brunetka o kobiecych ksztaltach, nie jestes, ani chuda, ani gruba, raczej taka '' w sam raz'', staram sie dbac o siebie, zawsze staram sie pielegnowac urode, poprostu byc atrakcyjna dla siebie i swojego meza. Mam jakis adoratorow, ale zawsze bylam wierna swojemu mezowi i nigdy nie bralam pod uwage innego scenariusza. Po kilku miesiach naszego zwiazku poszlismy do jego znajomych na kolacje i tamtego wieczeora zauwazylam pewna dziwna sytuacje, ktora spowodowala, ze zaczelam miec pewne watpliwosci do do moje zwiazku. Na kolacji zjawila sie jedna dziewczyna malo atrakcyjna i przerazliwia chuda. Inajweksze zaskoczenie wywolalo u mnie zawstydzenie mojego meza, bylam pewna po jego zachowaniu, ze tak dziewczyna mu sie spodobala. Ja wiem, ze ludzie maja rozne gusta, ze kazdy ma prawo lubic to co che, ale dziwna rzecza bylo dla mnie to, ze zadawalam sobie pytanie :'' Jak mogl wybrac mnie skoro ja jestem zupelnienie nie w jego typie''? Nastepnie zdarzalo sie duzo sytuacji w , ktorych zauwazylam, ze patrzy na chude kobiety, nawet kiedys powiedzial, ze jego byla byla bardzo chuda. Moj maz nie jest typem plaboya choc przyznal mi sie, ze przed zwiazkiem z emna chodzil czasem do agencji towarzykiej, za powod podal to ze nie mial czasu na dziewczyny i byl zajety. Problem w tym wszytskim polega na tym, ze ja po roku naszego malzenstwa czuje sie zupelnie pozbawiona energi do zycia, czuje ze moja pewnosc siebie bardzo spadla, czuje sie gruba, brzydka i nietrakcyjna, poniewaz on zawsze patrzy na inne. Inie boli mnie sam fakt patrzenia, poniewaz ja wiem, ze facet to facet i to normalne ze mezczyzni patrza na atrakcyjne kobiety, ale problemem jest to, ze on patrzy tylko na bardzo chude kobiety, be biustu, pupy. Dla niego Monica Belluci, Jenifer Lopez, i typ takich kobiet sa za duze, co wiec robi ze mna, skoro moja figura jest wlasciwie taka sama jak Monici Belluci? Czuje, ze cos jest nie tak, czuje, ze wyszlm za jakiegos klamce, najgorsze jest to, ze moja kondycja psychiczna siada, poniewaz widzac typ kobiety na ktory patrzy czuje sie jak slon. On nawet nie pozwala mi byc na gorze, gdy sie kochamy, poniewaz mowi, ze mu ciezko:/ Nie jestem gruba, waze 66 kg przy wzroscie 170 cm, wiem, ze nie jestem chuda, ale czy na tyle gruba by nie moc uprawiac seksu w pozycji ktora lubie i chce?
Obserwuj wątek
    • fioretta_799 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 19:49
      Chcialabym miec figure jak Monica Bellucci .......
      A z twarzy tez jestes do niej podobna ?
      • tomek693 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 25.04.11, 16:48
        Wiekszosc meżczyzn w tych czasach ma wpojony kulturowo ideał kobiety baaaardzo szczupłej.Ja do nich też należę.Jeśli ożenię się to tylko z kobietą(to pierwszorzędny warunek) baaardzo szczuplą. Od razu uprzedze, że jesli przytyje- poszukam innej-szczuplejszej. To niezależne ode mnie. Po prostu mam to w podświadomości. Inne kobiety nie działają na mnie(jesli wiesz, o czym mówię).Zawrę odpowiednia intercyzę, a jestem majetny.Moja zona MUSI być chuda. Jesli przytyje-odchodzi z niczym.
        • tomek693 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 25.04.11, 16:50
          Do tego wystarczy odrobina sportu, lub dieta oparta na warzywach i np gotowanym kurczaku, chudym twarogu. Jesli kobiety nie stać na tak drobne wyrzeczenia, no to trudno.
          • senseiek lepiej indyk.. 25.04.11, 17:17
            > Do tego wystarczy odrobina sportu, lub dieta oparta na warzywach i np gotowanym
            > kurczaku, chudym twarogu. Jesli kobiety nie stać na tak drobne wyrzeczenia, no
            > to trudno.

            Kurczak ma 11% tluszczu, lepiej indyk ktory ma 1%.

            Na mnie tez grube dziala jak srodek antykoncepcyjny. Trudno uprawiac seks z kims przy kim nie staje, prawda?

            Jedna moja dziewczyna miala 50 kg przy wzroscie 168 cm, a druga 59 kg przy wzroscie 178 cm.
            Nie byly chude. Maja plaski brzuszek, z zarysowanymi miesniami, rece i nogi tez ladnie wyprofilowane- zaokraglone we wlasciwy sposob, i duze jedrne piersi. Po prostu wygladaly (i byly) modelkami.

            Wiec jak autorka postu mowi, ze ma 66 kg przy 170 cm wzrostu, to ja sie zastanawiam gdzie ona moze miec te dodatkowe 16 kg wagi ciala?!
            • raohszana Re: lepiej indyk.. 25.04.11, 17:19
              senseiek napisał:

              > Wiec jak autorka postu mowi, ze ma 66 kg przy 170 cm wzrostu, to ja sie zastana
              > wiam gdzie ona moze miec te dodatkowe 16 kg wagi ciala?!
              *
              Zapewne w niebywałych wręcz ilościach tłuszczu.
              • bun01 Re: lepiej indyk.. 26.04.11, 10:04
                Tłuszcz jest dużo lżejszy od mięśni. Autorka posta jest po prostu gruba, ale są tacy dla których to są "kobiece kształty". Dla mnie to wieloryb ;-)
                • obydooazy Re: lepiej indyk.. 26.04.11, 10:12
                  Misiu, nikogo nie interesuje kim dla ciebie jest autorka postu.
                  Pani się zastanawia, czemu małżonek wybrał sobie akurat ją na małżonkę, skoro gust zdaje się mieć nieco odmienny. Już panimajesz o co chodzi w temacie czy ktoś ci jeszcze musi to narysować?
            • karolinqua Re: lepiej indyk.. 25.04.11, 23:30
              "...i duże jędrne piersi. Po prostu wygladaly (i byly) modelkami. Ciekawe jakimi modelkami? Chyba z pism dla dorosłych...
              • senseiek Re: lepiej indyk.. 26.04.11, 00:08
                > Ciekawe jakimi modelkami? Chyba z pism dla dorosłych...

                Profesjonalista nie boi sie zadnych wyzwan.
                Nawet modelki z najwyzszej polki miewaja sesje topless, i nagie jesli tego wymaga zleceniodawca.

                Ja tam nie jestem zazdrosny- zreszta samemu jezdze na plaze dla nudystow i nago sie opalam (te jasne paski po majtkach, biustonoszach itp. to okropne). Jak ktos nie ma czego sie wstydzic to chetnie pokazuje wszystko.
                • karolinqua Re: lepiej indyk.. 26.04.11, 00:25
                  Ech, nie zrozumiałeś mnie... Ja pisałam o świerszczykach. Jakoś nie wyobrażam sobie Shiffer tudzież innej Rubik na pierwszej stronie takiej gazety. Zazdrosny nie jesteś, jednak te modelki o już byłe... ;)
            • zly_czarodziej Re: lepiej indyk.. 26.04.11, 09:16
              > Kurczak ma 11% tluszczu, lepiej indyk ktory ma 1%.
              >
              > Na mnie tez grube dziala jak srodek antykoncepcyjny. Trudno uprawiac seks z kim
              > s przy kim nie staje, prawda?
              >
              > Jedna moja dziewczyna miala 50 kg przy wzroscie 168 cm, a druga 59 kg przy wzro
              > scie 178 cm.
              > Nie byly chude. Maja plaski brzuszek, z zarysowanymi miesniami, rece i nogi tez
              > ladnie wyprofilowane- zaokraglone we wlasciwy sposob, i duze jedrne piersi. Po
              > prostu wygladaly (i byly) modelkami.
              >
              > Wiec jak autorka postu mowi, ze ma 66 kg przy 170 cm wzrostu, to ja sie zastana
              > wiam gdzie ona moze miec te dodatkowe 16 kg wagi ciala?!


              Panowie, apeluję: Nie kompromitujcie się podobnymi wypowiedziami...
          • sebcio220889 Drobne wyrzeczenia 25.04.11, 18:25
            Ponioslo kolegę. Jak chcesz się żywić kurczakiem gotowanym (bleeeee) i warzywami (może jeszcze na parze) to wsuwaj, ile chcesz, ale ja swojej żonie bym tego nie zrobił, żeby Ją zmuszać do diety :D

            Za to ze sportem się zgodzę - gdyby dziewczyny, które narzekają na figurę biegały 1h dziennie (np. z psem), to połowie podejrzewam, że nie byłaby potrzebna ŻADNA dieta.
            Właśnie. Ja wiem, że kobiety często nie myślą logicznie, ale glodzić się i faszerować kiełkami zamiast ruszyć tyłek? Co za pomysł w ogóle? :D
        • drugi_paproszek Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 25.04.11, 21:32
          A jaka to kultura wpaja takie ideały? Chyba gejowska, przyznaj się sam przed sobą , bo przed nami już to zrobiłeś. Coming out jak złoto. A więc poszukaj sobie kogoś kto ma prawdziwie chłopięcą figurę i odczep się od normalnych ludzi.
          • rozwodnik-waw Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 25.04.11, 22:22
            drugi_paproszek napisała:

            > A jaka to kultura wpaja takie ideały? Chyba gejowska, przyznaj się sam przed so
            > bą , bo przed nami już to zrobiłeś. Coming out jak złoto. A więc poszukaj sobie
            > kogoś kto ma prawdziwie chłopięcą figurę i odczep się od normalnych ludzi.

            Widzę, że uruchomiła się w Tobie solidarność otłuszczonych jajników?

            Grube nigdy nie będzie piękne. Szczupłe, ale zaokrąglone gdzie trzeba, jest pociągające na podświadomym poziomie - bo dowodzi zdrowia obiektu naszych zainteresowań.

            Tłuszcz ma swoje miejsce na ciele kobiety, ale to nie jest tak, że im więcej go, tym lepiej.
            • karolinqua Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 26.04.11, 00:32
              "Grube nigdy nie będzie piękne" Rubens uważał inaczej :D Ps. Ja do grubych nie należę, ale trzeba kobitę na duchu podnosić :)
              • mr.mind Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 26.04.11, 10:16
                Tak, i dlatego grube kobiety to "rubensowskie kształty", a nie "idealne kształty"...
    • lusseiana Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 19:50
      Opierasz swoją samoocenę wyłącznie na gustach męża? W dodatku nie wyrażonych osobiście przez niego, ale wymyślonych przez ciebie? Aha.

      Więc w takim razie polecam liposukcję - ponoć pomaga, możesz też wszczepić sobie implanty w kości policzkowe, żeby bardziej wystawały i sprawiały wrażenie zagłodzenia, ewentualnie popytaj też o możliwość chirurgicznego wyeksponowania żeber - nie wiem, może jakieś rozpórki ci wsadzą, czy coś... Mąż powinien być wniebowzięty. No i oczywiście powinnaś przestać jeść, żeby stale spełniać wymagania.

      Ewentualnie możesz wrzucić na luz, olać sprawę i nie robić z takiej pierdoły afery tylko zwyczajnie z facetem pogadać, aczkolwiek nie sądzę, żeby to było w twoim przypadku wykonalne.
    • nocozaludzie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 19:54
      Problemem nie jest to, że jesteś gruba, tylko niemądra. niby dorosła baba, a problemy jak u gimnazjalistki. No jak z Tobą jest to znaczy,że Cię kocha i jesteś dla niego atrakcyjna. To, że ma się "jakiś typ" osób, które nam się podobają, nie znaczy, że nie spodoba się nikt inny. Zresztą w związku ważne jest poza wyglądem jeszcze mnóstwo rzeczy.
      • 4.tuna Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 25.04.11, 20:43
        Od 30 lat jestem w szczęśliwym związku z facetem którego kręcą malutkie filigranowe kobietki,
        a ja wzdycham do facetów jak szafa 3 drzwiowa z nadstawką. I dawno już sobie opowiedzieliśmy
        o swoich gustach.
        Tym czasem oboje mamy po 1,75 :) i możemy zamieniać się ciuchami, do jesteśmy jednakowej postury. I co? I nic!
        W chwilach rozczulenia mówię do Niego Konusku a on do mnie Wieżyczko.
        A gusta mają się bez zmian, on ma słabość do małych kobietek a ja do facetów jak góra :)

    • moonogamistka Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 20:17
      Oki Monica Bellucci to moj ideal, sama bym sie dala jej uwiesc;)) Ja mam 173 i 65 kg wiec roznie bywa;) ale kompleksow nie mam;))) ale im facet normalniejszy, dojrzalszy, tym bardziej cieszy sie kobiecym cialem:) Jestes piekna, Twoj facet to idiota jesli Cie nie docenia....
      • nocozaludzie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 20:30
        A kto powiedział, że nie docenia? Tobie się podoba tylko jeden jedyny mężczyzna i już?
        • moonogamistka Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 20:35
          ojtam ojtam:) intelekt mnie zakreca:))
          • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 11:03
            [b]jego też ;)
    • berta-death Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 20:40
      Najwyraźniej nie tylko chude kobiety go kręcą i najwyraźniej nie tylko figura jest cechą na którą zwraca uwagę, skoro się z tobą ożenił i dostaje erekcji na twój widok.
    • jeriomina Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 20:49
      Kryptogej.
      • ursyda Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 20:52
        no z ust mi to wyjęłaś
        • khadroma Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 20:58
          Jesli patrzy tylko na chude kobiety bez pupy i biustu, to ma najwyrazniej ciagoty pedofilskie. Takie figury maja glownie 12-latki.
          • simply_z Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 21:04
            hmm ale tak sie zastanawiam. Monica Belucci czy J.LO mają ksztalty typowe raczej dla kobiet z poludnia czy tez latynosek ,a wiec spora pupa ,biust-zalezy ,J.Lo nie jest jakos szczodrze odbarowana przez naturę ,nie mają natomiast brzucha ,openek -raczej zaznaczoną talie-figura klepsydry , A to jest roznica,jesli masz oponki ,brzuch to nie jest to bynajmniej nadwaga ale estetycznie srednio tez to wyglada.
            66 kg przy 170 nie jest duzo ale mozliwe ,ze brakuje ci pewnej smuklosci ,a wiec jakies walki ,boczki itd,bierze sie to z braku cwiczen ,cialo jest raczej sflaczale.
            nie jest to zadna otylosc czy nadwaga ,po prostu raczej efekty braku ruchu ,jedzenie itd.
          • nocozaludzie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:00
            Czyli tolerancja należy się tylko grubasom? Taka chudzinka jak np. ja to może się wyłącznie podobać kryptogejowi lub facetowi o skłonnościach pedofilskich?
            • fuks0 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 22:50
              >Czyli tolerancja należy się tylko grubasom?

              Nie wiedziałaś o tym?
            • skttrbrain no co za ludzie 25.04.11, 21:04
              skoro mi się podobają małe i filigranowe to od razu jestem pedofilem? ogarnijcie się ludzie bo co jeden to głupszy. a post zaczynający dyskusję świadczy o tym, że autorka nie rozumie, że poza osobą z którą się jest są jeszcze inne i tak totalnie bez jakiegokolwiek podtekstu i znaczenia mogą się podobać i być przy tym całkiem innymi niż ta, z którą się jest.
              • jeriomina Re: no co za ludzie 28.04.11, 23:19
                Widocznie sam jesteś kurduplem. Kurduple lecą na wszystko, co mniejsze od nich, żeby wydać się "więksi", wieczny kompleks. I jaki długi post! Kurduple zawsze za dużo gadają, nadrabiają tym brak centymetrów tu i ówdzie..:DDD.
          • mr.mind Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 26.04.11, 10:18
            O, dobre - czekałem kto pierwszy wyciągnie pedofila :D
        • usunelamkonto Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 21:06
          coz... moj misio powiedzial ze dla mezczyzny dziewczyna dodatkowymi kg to dramat, sama zreszta slyszalam rozmowe kobiety w widocznej ciazy z mezczyzna i ze on ma obawy o jej obrzarstwo i ze ona przytyje w ciazy

          podaj wymiary. waga wadze nie rowna

          ja waze 3 kg wiecej od autorki a chce zeszczuplec jeszcze w dol od niej
      • sid-the-sloth Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:36
        > Kryptogej.

        :D
    • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 21:23
      dla mnie chude jest smaczne :)
      • mesz Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 21:33
        Zakochał się w Tobie - w Twojej osobowości i kształtach. To, że patrzy na inne kobiety - zupełnie inne niż Ty, nie powinno Cię martwić. Tak sądzę.
        Ja też nie jestem "w typie" mojego faceta, tzn. od zawsze podobały mu się kobiety zupełnie inne niż ja. I co z tego, skoro kocha mnie, a nie te inne? :-)
        Szczerze mówiąc, on też wygląda zupełnie inaczej niż moj ideal, ale nie zamienilabym go na zadnego innego :-)
    • masher Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 21:27
      nie wiem w czym masz problem, idz do sklepu drewniarskiego, kup mu deske z wywiercona dziura i masz prezent na urodziny. no chyba ze chcesz zaszalec i kupisz mu wieszak stojacy... tak czy inaczej nie ona ma problem tylko ty :] jak zawsze, gdy baba nie ma problemow to musi sobie je stworzyc. bo za nudno jest gdy jest dobrze, prawda?
      • k1k2 co za durny komentarz 11.04.11, 22:10
        sugerujesz ze szczupla/chuda kobieta jest jak deska z dziura lub wieszak? i ze TO sie w nich mezczyznom podoba??

        Niestety w dzisiejszej kulturze wiekszosc z nas sie przejada a potem wmawia sobie dla pocieszenia ze wyglada "jak Bellucci."
        • masher Re: co za durny komentarz 11.04.11, 22:41
          sugeruje zeby sie wyleczyc z dziwacznych kompleksow ktore sobie sama robi na wlasna prosbe. w ostatecznosci moze sie popisac czarnym humorem i przygadac facetowi dajac to co lubi. moze by sie wtedy tez opamietal z tym patrzeniem na inne kobity
          co do podobania, normalnemu facetowi sie podoba to co ma na stanie i nie szuka i nie patrzy na inne. wybral to co ma z chyba jakiegos powodu, no chyba ze nie...
          • senseiek Co za idiotyczna logika.. 25.04.11, 18:46
            > normalnemu facetowi sie podoba to co ma na stanie i nie szuka
            > i nie patrzy na inne. wybral to co ma z chyba jakiegos powodu, no chyba ze nie.
            > ..

            Co za idiotyczna logika.. Ty nie mozesz byc facetem, prawda?
            Jak facet ma malucha/poloneza/fiata itp. inne dziadostwo z 4 kolkami, to tez znaczy, ze skoro ma to mu sie podoba ten typ auta, czy po prostu jest to znak, ze na inne go nie stac finansowo?
            A jak facet ma telewizor 21" crt, to tez ma bo mu sie nie podoba 52" lcd??
      • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:12
        istnieje coś takiego jak sklep drewniarski?
        • masher Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:37
          tak nazywam sklepy z drewnem, z dechami roznego typu plus pelno dodatkow tematycznych ;) przytna na wymiar wszystko, duzy wybor rzeczy do zabawy i piekny zapach drewna
          • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:42
            a to nie jest czasem stolarski?
            • masher Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 23:03
              masz racje, normalnie zwa sie stolarskimi. dla mnie jednak takie ktore tylko sprzedaja to ani stolarskie, ani tartaczne, ani sklady drewna. u mnie jest tylko drewniarski :D
              • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 23:24
                a drewniaki tam kupić można ;)

                ja tam jednak najbardziej lubię zapach ciętego świeżego drewna :)
                • masher Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 23:40
                  ba, jeden z najpiekniejszych zapachow
                  • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 23:41
                    nom co mnie nieco dziwi bo zapachu świeżo skoszonej trawy nie znoszę ;)
                • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 10:51
                  kazdy cięty świeży artykuł ładnie pachnie ;)
                  • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 12:27
                    właśnie u mnie to niezupełnie tak wygląda, zapach ściętej trawy przyprawia mnie o mdłości ;/
                    • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 16:52
                      czyli do siana lepiej Cię nie zaciągać? ;) a poza tym? :)
                      • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:54
                        właśnie sucha trawa jest ok :) i sianem nie raz miałam do czynienia;)
                        • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 21:58
                          hodowlę jakąś prowadzisz? stadnina koni? ;)
                          • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 22:06
                            ;) nie
                            w dzieciństwie i wczesnej młodości wakacje spędzałam na wsi więc sianokosy nie są mi obce :)
                            • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 12:52
                              sianokosy raczej przed wakacjami występują :)) btw. lubię wieś skwarnym latem.
                              • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 19:13
                                ojojo
                                siano to się kosi jak podrośnie, niekiedy trzy razy w ciągu sezonu :)
                                • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 21:34
                                  nie wchodzę w spór ze specjalistką :)
                                  • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 21:35
                                    ha! już Cię lubię ;)
                                    • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 21:43
                                      moja cierpliwość została wynagrodzona! :))
                                      • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 21:45
                                        chyba na az taką próbę Cię nie wystawiłam ;)
                                        • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 21:48
                                          niech żywi nie tracą nadziei ;))
                                          • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 22:21
                                            coś mi kołacze pod łowie że cytowany utwór ma coś wspólnego ze śmiercią ;)
                                            • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 23:19
                                              to pojechałaś... koniec świata ;)
                                              • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 23:26
                                                znaczy sugerujesz, że mam barki w wykształceniu? ;)
            • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 10:49
              czasem tak. a czasem dziewienny. :)
              • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 12:28
                ma to coś wspólnego z dziewanną? ;)
                • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 16:54
                  bardziej z dziewem. DZIE-WO :)
                  • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:54
                    dzie wo ja? ;))))
                    • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 22:00
                      Ty? dzi wo ta :))
                      • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 22:07
                        dobrze, że nie zapomniałeś ostatniej sylaby ;)
                        • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 12:54
                          ta czy tamta, kakaja eto raznica, w sieti?
                          • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 19:13
                            coś jak miedzy rumem a rumakiem ;)
      • jeriomina Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:17
        "Deska drzewniana, w środku sęk"
        :DDD
    • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:02
      Powiem Wam szczerze, ze ten problem jest dla mnie na tyle duzy, ze stracilam radosc z bycia w zwiazku. Zawsze wydawalo mi sie, ze ludzie angazuja sie w bycie z druga osoba, poniewaz ta to osoba jest dla nich wazna, najlepsza. Moze zabrzmi to zbyt ckliwie, ale ja od poczatku bardzo zaangazowalam sie w ten zwiazek i do dzis nie widze niko poza moim mezem. Stracilam wieszosc znajomych, a na poznanie nowych nie mam czasu ( praca-dom). Moj az jest dla mnie najwaznejszym czlowiekiem na Ziemi, najprzystojniejszym i przyznam, ze stracilam zainteresowanie innymi mezczyznami odkad poznalam jego.

      Moze tez dlatego traktuje tak ta sytuacje, poniewaz jego zachowanie dostracza mi naprawde duzo, duzo bolu, poczucia bycia gorsza, niewystarczajaca dobra i nieatrakcyjna. Nigdy nie uwarzalam sie za osobe bardzo atrakcyjna, ale w moim miejsc pracu zdarzylo mi sie pare razy, z zaproponowano mi wyjsce do restauracji itp, od meczyzn z pieniadzmi, z przyszloscia. Znajome mowia mi, ze jestem atrakcyjna i ze o siebie dbam, bardzo czesto zdarzylo mi sie, ze ktos mi powiedzial, ze moj maz na mnie nie zasluguje, itp. Mimo to wszystko ja zawsze stalam murem za mezem, zawsze staralam sie wierzyc mu. Niestety moje zaufanie z dnia na dzien zanika. Nie zlalam go na zdradzie, ale mysle, ze jesli trafi mu sie okazja to napewno skorzyta. Nigdy nie uwazalam, ze chude jest zle, kazdy ma swoj gust. Boli mnie jednak bardzo fakt, ze moj mezczyzna patrzy tylko na bardzo chude dziewczyny, pozostawiajac mnie w poczuciu, ze ja jestem gorsza, bo jestem grubsza.
      • nocozaludzie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:16
        Wygląda na to, że problemem nie jest wcale zachowanie Twojego męża. Ten facet nic złego nie zrobił. Większość normalnych ludzi dostrzega atrakcyjność osobników płci przeciwnej nawet, gdy są w związku. Rozumiem, że nie ogląda się nachalnie za innymi ignorując cie, tylko po prostu spojrzy? Problemem jest natomiast:
        - twoje obsesyjne skupienie na mężu (straciłam znajomych, nikogo nie zauważam). Naprawdę ciężko być dla kogoś centrum wszechświata, powinnaś mieć coś swojego, a nie tylko męża.
        - twoje bardzo niskie poczucie własnej wartości, które próbujesz sobie zrekompensować męską uwagą. Inaczej nie pisałabyś, że zapraszali cię na kawę mężczyźni z kasą. widać, że to dla ciebie drażliwy punkt.
        - masz problem z zaufaniem. Podejrzewasz o zdradę, choć nie masz żądnych podstaw. To nie buduje bliskości.
      • k1k2 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:17
        Nie jestes aktualnie w jego wymarzonym typie, moze nawet nigdy nie bylas. Ale co z tego - to Ciebie kocha, to z Toba wzial slub, wiec tym bardzij musisz cos w sobie miec jesli nie polecial na fizyczny ideal.

        Zreszta... po pewnym czasie atrakcyjna jest po prostu kazda -INNA-. Elisabeth Hurley maz kantem puscil dla jakiejs prostututki marnej. Nawet bycie top modelka nei uchroni Cie od fantazji faceta na temat babek rozniacych sie od Ciebie. Jak facet godny zaufania to nie zdradzi i tyle.
      • lekka_przesada Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:18
        wiesz co, może jestem głupia zaborcza samica, ale też by mnie to wku...ało (...)
        myślę, ze równie głupio czuje sie facet, którego babka strzela zachwyconymi oczami za jakimś kaloryferem
        wiem, za chwilę będzie krzyk pseudopsycholożek, zebyś lepiej popracowała nad poczuciem własnej wartości, ale prawda jest taka, ze w związku obie strony maja się wzajemnie kręcić.
        w końcu sytuacja zmusi cie do tego, abyś te energię poczuła gdzie indziej, i dobrze :)
        • nocozaludzie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:25
          To jasne, że w związku to wzajemne kręcenie się partnerów jest bardzo ważne. To, żeby ciągle mieć na partnera ochotę i czuć podniecenie. ale do cholery, to że kręci mnie mój mężczyzna (bardzo) nie oznacza, że inni stali się aseksualni.
          • lekka_przesada Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:39

            nocozaludzie napisała:

            > To jasne, że w związku to wzajemne kręcenie się partnerów jest bardzo ważne. To
            > , żeby ciągle mieć na partnera ochotę i czuć podniecenie. ale do cholery, to że
            > kręci mnie mój mężczyzna (bardzo) nie oznacza, że inni stali się aseksualni.

            racja: nie są aseksualni, ale nie przychodzi mi do głowy aby wlepiać w nich zachwycone oczy, nie trzęsą mi się ręce, ani nie jestem poddenerwowana (a po jej mężu wyrażnie widać, że piorun go poraził ;) ), myślę, ze to moze dobijać najbardziej
            • nocozaludzie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:46
              Z tym, że znamy wyłącznie jej reakcje. Ja też kiedyś "widziałam na własne oczy", jak ludzie wlepiają pogardliwie wzrok w mój niezgrabny nos. W rzeczywistości oni brzydoty nosa nie widzieli, patrzyli zwyczajnie. Może jej mąż też po prostu kilka razy zerknął, a ona tak to zinterpretowała? Aha, żeby nie było: mnie się czasem zdarza, że jestem bardzo zmieszana w obecności mężczyzny, który bardzo mi się podoba. Uczuć do mojego partnera to nie zmniejsza i nie zmienia faktu, że on mnie bardzo kręci. To dwie zupełnie różne sprawy.
      • sid-the-sloth Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:54
        > Powiem Wam szczerze, ze ten problem jest dla mnie na tyle duzy, ze stracilam ra
        > dosc z bycia w zwiazku. Zawsze wydawalo mi sie, ze ludzie angazuja sie w bycie
        > z druga osoba, poniewaz ta to osoba jest dla nich wazna, najlepsza. Moze zabrzm
        > i to zbyt ckliwie, ale ja od poczatku bardzo zaangazowalam sie w ten zwiazek i
        > do dzis nie widze niko poza moim mezem. Stracilam wieszosc znajomych, a na pozn
        > anie nowych nie mam czasu ( praca-dom). Moj az jest dla mnie najwaznejszym czlo
        > wiekiem na Ziemi, najprzystojniejszym i przyznam, ze stracilam zainteresowanie
        > innymi mezczyznami odkad poznalam jego.

        Kobieto, Ty masz poważny problem ze sobą - swoją autonomią i poczuciem własnej wartości (a raczej ich brakiem), a nie z upodobaniami męża.
        Przeczytaj sobie to:
        www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,9314313,Jak_sie_odkleic.html
    • krwawa_orlica Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:10
      Spoko mojemu Połówkowi, podobają się tandetne, opalone blond tipsiary w krótkich miniówach i błyszczących wydekoltowanych bluzeczkach i cóż mi pozostało, za każdym razem wyśmiewam jego blacharski styl, komentując coś w stylu, że takie to się tylko prymitywom w dresach podobają, jednym słowem jadę mu ambicji, ale nie sądzę, że od tego takie cósia przestaną mu się podobać, ale przynajmniej dostarcza mi dzięki temu rozrywki, bo się śmisznie irytuje chłopina. :D
      • krwawa_orlica Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:15
        Oj jak składnie żem napisała ja to.
        • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:37
          Moze nie powinnam tego pisac, ale moj ojciec jest alkoholikiem i od dziecinstwa slyszalam bardzo okrutne slowa pod moim adresem, ze jestem zerem, ze moje chudsze kolezanki sa ode mnie lepsze, ze nikt nie bedzie mnie kochal, ze maz bedzie mnie zdradzal. Sluszalam te slowa przez 18 lat dzien, w dzien. Moze tez przez to wpadalam w anoreksje, doszlam do bardzo niskiej wagi, ale ten wlasnie moment udowodnil mi, ze mezczyzni wcale nie lubia chudych kobiet, a kobiety zdrowo wygladajace, szczesliwe. Wyszlam z anoreksji po kilku latach, stalam sie nowym czlowiekiem. Gdy pozalam mojego meza czulam sie dla niego wyjatkowa, gdyz mowil mi jaka to wyjatkowa dla niego jestem, bardzo dobrze mnie traktowal. Po jakims czasie zyskalam duza pewnosc siebie, jakiej nigdy nie mialam, zrozumialam ze to moj ojciec spowodwal ze tak, a nie inaczej sie czulam. Znalazlam dobra prace, naczylam sie jezyka perfect, zaczelam poznawac roznych ludzi i dostwac propozycje od mezczyzn, ktorzy jak myslalam wczesnie nigdy by sie mna nie zainteresowali. Duzo pracowalam nad swoja samoocena, budowalam nowa ''JA'', nie ta wymyslona przez mojego ojca. W koncu zdalam sobie sprae, ze jestem atrakcyjna kobieta, ktora moze zdobyc to czego pragnie. Az do momentu w ktorym zauwazlam, ze moj maz patrzy na inne kobiety, a najgorsze w tym wszystkim, ze na ten typ kobiety, ktora ja postanowilam jakis czas temu ''usmiertelnic'' w swojej psychice. Najgorszy koszmar sie spelnil, ze moj maz nie bedzie pragnal zgrabnej kobiety, a chudej, tej ktora ja nigdy nie chce juz byc, bo wiem ile wtedy wycierpialam.
          • nocozaludzie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:43
            Ja nie pisałam wcale złośliwie, że problemem nie jest spojrzenie męża. Jako osoba po podobnych przejściach mogę nawet przypuszczać, że wiele reakcji męża wyolbrzymiasz, dopasowując rzeczywistość do swoich wyobrażeń. Problemem jest niska samoocena, typowa dla DDA.Terapia to najlepsze rozwiązanie.
          • lekka_przesada Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:47
            cholera, ty jednak faktycznie masz niskie poczucie własnej wartości i pędzisz w samospełniajaca się przepowiednię; szkoda (...)
            bo wiesz, nawet zeby odejść trzeba mieć jaja, duże jaja. I silne ego.
            • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:52
              Tak to prawda. Moze tez dlatego mam spakowane walizki i najchetniej zostawilabym to wszystko, a nie potrafie kupic biletu i poprostu tego zrobic.

              Mysle, ze moj maz zwyczajnie gdzies zabladzil, ozenil sie ze mna bez milosci, teraz to wszytsko wychodzi.

              Mysle, ze odejscie jest najlpeszym rozwiazaniem, bo przynajniej gdy jest sie samym to tak nie boli, nie musze patrzec gdzie patrzy moj maz, z kim idzie i czekac kiedy mnie zdradzi, jestem tym wszystkim zmeczona, moje nerwy siegaja zenitu, od roku doszly atak paniki i leku, moje zycie zupelnie sie pie....:/
              • nocozaludzie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 23:00
                Kobiety, jak ty wchodzisz w związek z przekonaniem, że musisz mężczyznę pilnować, żeby cię nie zdradził, albo na tę zdradę czekasz jak na wyrok to nic dobrego z tego nie może wyniknąć.
              • raohszana Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 23:35
                To dlaczemu się ożenił z Tobą, skoro bez miłości?

                Potężnie świrujesz i przejmujesz się chłopem. Spójrz obiektywnie - czy on robi coś przeciw Tobie, czepia się tej, jakże wielkiej, tuszy?
              • lekka_przesada Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 00:04
                przede wszystkim zajmij się sobą, skup się na tym, co TY czujesz i czego tak naprawdę chcesz, co ci wchodzi w paradę i nie pozwala być szczęsliwą, albo chociaż wolną od strachu; tylko wiesz: tak do bólu szczerze ze sobą trzeba się zmierzyć; jak to zrobisz, pójdzie z górki
                moze warto poszukać pomocy/wsparcia z zewnątrz, ale to TY musisz podjąc decyzję, bo to tylko Twoje życie. Tkwić w ciągłym strachu i dyskomforcie to takie ciche wewnętrzne samobójstwo. Teoretycznie rozpracowałaś problem, zastanów się, czy da się to przełożyć na praktykę, czy jestes w stanie coś naprawdę zmienić.
          • berta-death Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 00:22
            A to nie jest przypadkiem tak, że facet, jak to facet za wszystkimi babami się ogląda, zarówno tymi chudymi jak i grubymi, niskimi, wysokimi, brunetkami, blondynkami, rudymi, długowłosymi i ostrzyżonymi na zapałkę. Jednym słowem do wyboru do koloru. A ty, jako osoba o obsesji na punkcie chudości, zwracasz uwagę tylko na to jak się na chude gapi. I nie dość, że zwracasz, to jeszcze urasta to w twoich oczach do jakiś niesamowitych rozmiarów i wychodzi, że facet to cały czas fantazjuje o tych chudych i ma na ich punkcie obsesję. Może byście się przeszli razem do jakiegoś terapeuty rodzinnego czy seksuologa.
        • raohszana Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 23:32
          krwawa_orlica napisała:

          > Oj jak składnie żem napisała ja to.
          *
          Moc w Tobie jest silna! ;)
    • donna.jagodka Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 22:55
      Ty za bardzo jakoś sie tym przejmujesz... problem jest w Tobie. idź do psychologa, bo pikujesz w dół!

      a poza tym fuj!!! byłam chuda...w ogóle sie sobie nie podobałam teraz jest lepiej :)))
    • a_nonima Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 11.04.11, 23:17
      Rozpakuj walizki.
      Facet ogląda się za innymi kobietami, ale to nie znaczy, że nie jesteś w jego typie. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Na pewno Twoje przeżycia z dzieciństwa mają ogromny wpływ na to jakim jesteś teraz człowiekiem. Twój facet wybrał Ciebie.
      Jak masz problem to zrzuć 3 kg, poćwicz, popracuj nad talią. Będzie OK.
      Zrób to przede wszystkim dla siebie.
    • olga.dobroslawa Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 00:12
      Pewna niespójność faktów pozwala mi sądzić, że troszkę zalatuje trollem, ale jeżeli to prawda... Nie wiem, co na to moje przedmówczynie, ale niska samoocena to jedno, a jak facet mówi, że nie chce się z nią kochać w pozycjach, kiedy ona jest na górze, bo mu za ciężko, to dla mnie chore. Gdybym ja coś takiego od swojego mężczyzny usłyszała, to by mnie już nigdzie nie zobaczył - ani na górze, ani na dole, ani (tfu!) z boku.
      • best.yjka Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:22
        Albo wmówiła sobie, że jest "prawie" jak Bellucci.
        • olga.dobroslawa Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:02
          66 kg i 170 cm? Jak dla mnie idealnie - oczywiście zależy jeszcze od proporcji, ale jeżeli chodzi o wagę, to nie ma nic, przy czym kolesiowi mogłoby być ciężko. IMO wymyśla :)
          • best.yjka Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:30
            Są kobiety które dobrze wygadają przy takiej wadze. Mam koleżankę mojego wzrostu, typowa klepsydra z biustem E lub F i przy takiej wadze wyglądała by jak anorektyczka. Przy moich bardzo chudych kościach i 170 cm, to przy 60kg wyglądam jak ze sporą nadwagą. Ważyłam dwa lata temu 65kg. Wyglądałam jak prosiaczek i czułam się ociężała. Dla mnie najlepsza waga to 50kg.
    • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 08:38
      66 kg przy 170 cm? Co najmniej 6 kg za dużo :/
      • justynabal Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:05
        Ha ha ha ha ha:) Skąd wiesz, po opisie:)? To zależy od budowy, masy mięśniowej, kości- przy tym wzroście i wadze, można być zarówno lekko otyłym, jak i najzupełniej szczupłym. Autorka nie wspomniała o żadnym z tych czynników, więc daruj sobie:P
        • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:21
          > Skąd wiesz, po opisie:)?

          Z doświadczenia. Nie można być szczupłym tyle ważąc przy takim wzroście. No chyba że faktycznie ma się niewiadomo jakie mięśnie.
          • ichi51e Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 13:22
            Zgadzam sie. Mam tyle samo wzrostu "normalnie" wygladam przy 62kg (wg ludzi), sama oddycham z ulga przy 58, a przy 56 jestem w siodmym niebie i wygladam jak mega laska. Przy 66 ledwo sie wpycham w Lki a spodnie zdecydowanie robia sie za ciasne. Ale ja jestem dosc umiesniona i mam grube kosci.
            • sid-the-sloth Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:58
              I skoro Ty tak masz, to znaczy, że tak maja wszyscy?:)
              Ludzie są różni, możesz ważyć 5 kg więcej niż babka tego samego wzrostu, a być od niej szczuplejsza i zgrabniejsza.
    • wicehrabia.julian Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:04
      vatika napisała:

      > Nie jestem gruba, waze 66 kg przy wzroscie 170 cm

      masz nadwagę, skąd to zdziwienie?
      • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:18
        > vatika napisała:
        >
        > > Nie jestem gruba, waze 66 kg przy wzroscie 170 cm
        >
        > masz nadwagę, skąd to zdziwienie?

        No w końcu "figura Monici Bellucci"
        • wicehrabia.julian Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:26
          eruiluvatar napisał:

          > No w końcu "figura Monici Bellucci"

          uhm jasne, tak wspaniała, że mąż dostaje szaleju na widok jakiejś chudziny
          • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:34
            Tak naprawdę to ta "chudzina" to może być normalna szczupła dziewczyna, tylko autorce się aż tak nie podoba, że mąż spojrzał na inną, atrakcyjną kobietę, że zrobiła z niej chudzinę, bo nie ma tak szerokich bioder jak ona lub nie ma jak ona fałdy na brzuchu (a przecież "kochanego ciałka nigdy za wiele", jak mawiają grubi). Też mam koleżankę, która jest, nazwijmy to, dość duża i też każdą dziewczynę/kobietę, za którą ja bym sobie skręcił kark, ona nazywa nieatrakcyjną chudziną. Cóż, trzeba się jakoś pocieszać ;)
            • wicehrabia.julian Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:48
              eruiluvatar napisał:

              > Też mam koleżankę, która jest, nazwijmy to, dość duża i też każdą dziew
              > czynę/kobietę, za którą ja bym sobie skręcił kark, ona nazywa nieatrakcyjną chu
              > dziną. Cóż, trzeba się jakoś pocieszać ;)

              ja znam dziewczynę, która na oko waży 120 kg, a każdą uwagę na temat swej tuszy traktuje jak dyskryminację przekonując na prawo i lewo, że duże jest piękne
              • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:58
                > przekonując na prawo i lewo, że duże jest piękne

                Najgorsze, że pewnie sama wierzy w to, co mówi.
              • best.yjka Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:25
                To mnie by zabiła. Pewnie przydusiła okrągłościami. 170 cm i 50 kg żywej wagi.
            • shigella Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 25.04.11, 20:48
              eruiluvatar napisał:

              > Tak naprawdę to ta "chudzina" to może być normalna szczupła dziewczyna, tylko a
              > utorce się aż tak nie podoba, że mąż spojrzał na inną, atrakcyjną kobietę, że z
              > robiła z niej chudzinę, bo nie ma tak szerokich bioder jak ona lub nie ma jak o
              > na fałdy na brzuchu (a przecież "kochanego ciałka nigdy za wiele",
              Halo! Tu ziemia! Jesli autorka wazy tyle ile mowi, to ma BMI = 22 czyli idealne.
              - 6kg ciagle jeszcze miesci sie w normie, ale w dolnej granicy.
              Jakby wazyla 76, mialaby nadwage, to i owszem
        • buba12 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 26.04.11, 10:35
          17o cm
          66 kg
          Twój wskaźnik BMI wynosi 22.8.
          Brawo! Masz idealną masę ciała.

          Dla osób dorosłych wartość BMI wskazuje na:

          poniżej 15 - wyniszczenie
          15,0 - 17,4 - wychudzenie
          17,5 - 19,4 - niedowaga
          19,5 - 24,9 - waga prawidłowa
          25,0 - 29,9 - nadwagę
          30,0 - 34,9 - I stopień otyłości
          35,0 - 39,9 - II stopień otyłości
          40,0 i więcej - otyłość kliniczna



          Założycielka watku na pewno nie jest otyła....
      • irutxeta Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:31
        66 kg przy 170 cm... mnie się podoba i bardzo

        zresztą każdy ma inne ciało - mam 170 cm i ważę 70 - przy 66 wyglądam za chudo - nie podobam się sobie,

        ludzie sie myla - odejmuja mi 10 kilo.... waga nie jest jedynym wskaznikiem,
        a jedynie proporcjonalne, mocne, gibkie ciało,
      • ziereal Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:58
        nie ma nadwagi, nie pier.dol :)

        ważę 65, przy wzroście 168, a fotki widziałeś.

        kwestia proporcji, i tyle. no i ćwiczeń, inaczej wygląda ciało jak się ćwiczy , inaczej jak nie.

        tak przy okazji, przy tej wadze i wzroście bmi jest jak najbardziej w normie.
        • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 09:59
          > tak przy okazji, przy tej wadze i wzroście bmi jest jak najbardziej w normie.

          BMI to ściema, wyjdzie "w normie" nawet osobie której się tłuszcz przez pasek przelewa.
          • ziereal Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 10:07
            nie wyjdzie.

            ale oczywiście masz rację, jesteś zpewne z tych laskę, dla ktorych szczupła jest Anja Rubik : >
            • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 10:20
              Przede wszystkim nie jestem z żadnych lasek. I nie mam pojęcia, kim jest Ania Rubik, ale proszę bardzo, zarys klasyfikacji:
              1. szczupła: i52.tinypic.com/2vshpao.jpg
              2. nie-szczupła i za duża: i55.tinypic.com/2n99d9w.jpg
              3. wychodzona: i53.tinypic.com/2ibhh8y.jpg
              4. otyła: i52.tinypic.com/2q2luvn.jpg
              • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 10:21
                Literówka, "wychudzona" oczywiście.
              • wicehrabia.julian Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 10:24
                eruiluvatar napisał:

                > 1. szczupła: i52.tinypic.com/2vshpao.jpg

                to ja poproszę :)
              • ziereal Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 10:50
                no ja zdecydowanie nie jestem nieszczupła i za duża, ale na pewno tez nie wyglądam jak ta szczupła - bo np niektóre laski mają wiekszą rożnice pomiędzy biodrami i talią , taki typ, i ja do niego np należę.
                • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 11:05
                  Coś takiego: i51.tinypic.com/1z6gl4.jpg ?

                  A za którym typem wg mojej pobieżnej klasyfikacji (ale tak szczerze, bez wykrzywienia złośliwością) ogląda się rzekomo Twój mąż? Szczupłym czy wychudzonym?
                  • ziereal Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 11:17
                    eruiluvatar napisał:

                    > Coś takiego: i51.tinypic.com/1z6gl4.jpg ?
                    >
                    > A za którym typem wg mojej pobieżnej klasyfikacji (ale tak szczerze, bez wykrzy
                    > wienia złośliwością) ogląda się rzekomo Twój mąż? Szczupłym czy wychudzonym?
                    >

                    nie mam męża, teraz już wiem dlaczego ;((

                    (nie, nie mam tak rozbudowanych ud aż )

                    ;)
                    • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 11:20
                      O przepraszam, pomyliłem Cię z autorką wątku.

                      > nie mam męża, teraz już wiem dlaczego ;((

                      Keep calm and oj tam oj tam ;)
                    • niceflower454 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 25.04.11, 16:08
                      PONIEWAŻ NIE JESTEŚ W JEGO TYPIE!

                      On lubi kobiety POŁUDNIA- czarne (nie brązowe !!!) włosy genetycznie,wysoki wzrost,piękne długie nogi,typowa dla Włoszki pociagła twarz o regularnych rysach,nie kartoflany ,lecz pociągły nosek,drobna aLE kobieca NIEZWYKLE SYLWETKA-wyraźny biust,biodra.Blada jasna skora,ciemne oczy badz skora oliwna (na solarce takiej nie uzyskasz).

                      A ty jesteś kartoflaną Polka czy Ruska,ktora sie usilnie robi na kobiete o pochodzeniu srodziemnomorskim-farbowane wloski (niestety nie ta tekstura)na czarno lub ciemny brazkartoflany nosek,wypukłe lub wiąziutkie,wary,brzydla oprawa oczu,brzydla szyja,solarium,stroj ,ktory uwidacznia brak twojej figury.....i tak dalej i tak dalej.......
                      • niceflower454 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 25.04.11, 16:11
                        To tak jakby postawic samochod najwyższej klasy z samochodem klasy średniej badz niskiej.Mimo dobrej oprawy (gazetów) widac naprade wielka roznicę....

                        Bez wzgledu na rozmiar stroju nigdy nie dorownacie tym paniom uroda,seksapilem etc.
              • sid-the-sloth Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:34
                Eee tam, ja bym coś jeszcze wcisnęła między 1 a 2.:)
          • mozambique Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 10:41
            racja ,
            BMI to czynnnik do badan statystycznych populacji

            dla pojednynczego osobnika o okreslonym wzroscie BMI jest PRAWIDŁOWY w widelkach wagi siegajacych 15 -17 kg !!!!!!!

            to co to za norma ?
            • sid-the-sloth Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:01
              > racja ,
              > BMI to czynnnik do badan statystycznych populacji
              >
              > dla pojednynczego osobnika o okreslonym wzroscie BMI jest PRAWIDŁOWY w widelkac
              > h wagi siegajacych 15 -17 kg !!!!!!!
              >
              > to co to za norma ?

              O właśnie.
              BMI określi, czy masz zdrowa wagę, ale o estetyce niewiele mówi.
              I szczerz mówiąc, informacja typu wzrost w cm i waga w kg, też nie.:)
    • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 10:47
      dla mnie też. i grube i w normie. jeżeli jest pękne
      • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 12:44
        jakie to pozytywne ;)
        • tymczasowaola Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 14:59
          "Jakie to piękne" chciałas powiedzieć:)
          • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:55
            chciałam? ;)
        • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 16:58
          na tyle powinnaś mnie już znać, że jestem estetą nieograniczonym ;)
          • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:55
            właśnie jakoś mi to umknęło ;)
            • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 22:01
              roztargnienie? :))
              • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 22:08
                hm za dużo tych chłopów tu, muszę zacząć jakąś bazę danych prowadzić ;)
                • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 12:58
                  najwyższa pora. :) jak uzupełnisz dane? ;))
                  • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 19:12
                    podesłać Ci ankietę? ;)))
                    • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 21:40
                      czy to ma coś wspólnego ze spisem powszechnym? :)
                      • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 21:43
                        nieee mnie dobytek nie interesuję to będzie raczej cała reszta ;)))
                        • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 21:46
                          spokojnie czekam zatem na dzwonek :))
                          • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 21:48
                            słowo się rzekło... ;)
                            • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 21:52
                              no! to jesteśmy:D
                              • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 22:22
                                to chyba muszę opracować zestaw pytań ;)
                                • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 23:22
                                  tylko nie zaczynaj od: ile zarabiasz? ;))
                                  • lacido Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 23:26
                                    oki zapamiętałam ;)
    • paco_lopez Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 11:08
      czymś się chłopina zindoktrynować musiał. ja twoje wymiary biore w ciemno jak kota w worku.
    • dr.verte Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 12:35
      vatika napisała:

      > Nie jestem gruba, waze 66 kg przy wzroscie 170 cm,


      to masz 16 kilo nadwagi
      • baltazaragabka Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 12:58
        ... o, to pewnie mąż autorki wątku się odezwał lol :D
      • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 13:20
        > vatika napisała:
        >
        > > Nie jestem gruba, waze 66 kg przy wzroscie 170 cm,
        >
        > to masz 16 kilo nadwagi

        Nie no, tak to nawet ja bym nie poleciał ;) Budowę ciała naprawdę może mieć taką, że 16 kg mniej byłoby już zabójstwem ;)
        • ziereal Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 13:32
          a ja myślałam, żeś Ty ona jest, nie on.
          • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 13:45
            Hehe, przecież pisałem, że ja z żadnych lasek :)
            • ziereal Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 13:54
              no to masz w prezencie bardzo popularny kanon dzisiejszej urody.

              m.onet.pl/_m/4a36d6f5f5dfa55c36642238dcb7d4d1,35,1.jpg
              Ms Anja.
              • kombinerki.pinocheta Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 17:05
                Jaki kanon? Media to media. Nawet z najwiekszego kretyna potrafia zrobic gwiazde dla milionow, a z przecietniary wzor kobiecosci.
              • eruiluvatar Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 17:53
                Idealnie się mieści w "wychudzoną" ;)
              • sid-the-sloth Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:02
                Na szczęście to nie lata 90. i modelki nie są już kanonami.:)
        • urko70 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 13:37
          Zabójstwem to nie ale do kobiecych kształtów to wtedy byłoby daleko.

          To wszystko oczywiście zalezy od tego gdzie są te kilogramy. :)
      • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 17:01
        a naprawdę pewnie ma większą nadwagę, bo se zaniżyła.
    • szironna Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 12:48
      Nie wiem co napisali powyżej - ale tak szczerze, Twój mąż jest w Twoim guście? Wyszłaś dla niego tylko ze względu na wygląd? Mnie podobają się wysocy, szczupli bruneci. A mój facet jest wysokim blondynem o normalnej budowie ciała. I jasne - popatrzę sobie na wysokich, szczupłych brunetów, ale to wszystko.
      Możliwe że Twój mąż ma podobnie. Wiem - faceci to wzrokowcy. Niemniej przecież jest z Tobą nie tylko ze względu na rozmiar ubrań. Więcej luzu i wiary w siebie :)
      • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 14:42
        Na poczatku dzieki za tyle komenatrzy, bardzo spodobalo mi sie to forum, nawet u najlepszych kolezanek nie znajdziesz tyle przemyslen i rad:):):

        Jedna rzecz mi sie tu niepodoba, niektore osoby urzadzily sobie tu jakas wzajemna walke kogo mozna nazwac szczuplym, a kogo nie, i do kogo moglabym porownac typ jaki moj maz lubi. ( trudno jest to zrobic jelsi ktos pokazal mi 3 zdjecia) Generalnie rzecz biorac uwazam, ze niepotrzebnie zajmujemy sie badaniem BMI ( Przeciez jak wiadomo kazdy ma inny typ sylwetki, skore, rodzaj kosci) i jedna osoba przy mojej wadze moze byc szczupla i atrakcyjna ( jak moja jedna kolezanka) a druga osoba powinna zgubic tu i tam.

        Nieomieszkam dac klapsa paru osobom za teksty typu : '' No to twoj maz by chce, abys zrzucila 16 kg itp.'' To zalosne, nie wiem czy ktos ma tu kompleksy i chce sie tylko wyrzyc na forum, ale dla osoby ktora ma problem jak ja jest to wyczajnie niesmaczne, to takie '' Dobijanie lezacego'':/ Wiec prosze darujcie sobie takie teksty.

        Przespalam siez problemem( jesli mozna nazwac 1 godz sen -snem) I doszlam do wniosku, ze to jakis cyrk. Ja jestem osoba bardzo szczera ( az za szczera). Jakis czas temu przeprowadzilam z moim mezem rozmowe i nawet posunelam sie do slow :'' Sluchaj stary ja rozumiem, ze kazdemu moze podobac sie wszystko i, ze skoro podobaja ci sie kobiety o chlopiecej sylwetce, chude to ja to rozumiem , spoko. Nie rozumiem jednak gdzie tu jest miejsce dla mnie, gdzie jest jakas prawda''. I ze skoro taki typ kobiet ci sie podoba to jak moge podobac ci sie ja?. Sluchaj badzmy wobec siebie szczerzy, jesli tobie podoba sie kto inny, masz inne fantazje seksualne, i ja ich nie spelnialm to siadzmy sobie porozmawiajamy o tym, kazdy pojdzie swoja droge, ja znajde kogos kto mnie pokocha taka jaka jestem, a ty znajdziesz kobiete ktora tak pragniesz. Po co masz tracic czas? Zycie jest krotkie? Po co mam sie cale zycie czuc zakompleksiona i gorsza, bo ty mi stwarzasz takie sytuacje? Badz szczery wobec siebie''.

        Niestety kazda proba komunikacji na tej plaszczyznie to z jego strony tekst na zasadzie :'' Ty jestes nienormana, ja sie na nia nie patrzylem''. Mimo, iz ja wiem, mam oczy i wiem ze patrzyl.

        Ja jestem osoba bardzo bezposrednia, chcialabym znac prawde, i jesli faktycznie jest jak jest to ja to zaakceptuje i odejde. W koncu ta tez mam prawo do szczescia.

        Dziwne jest to, ze moj maz od poczatku naszego zwiazku nigdy nie powiedzial zlego slowa na temat mojego ciala, nigdy nie sugerowal mi zadnych diet, nawet jak chudne to wogole tego nie zauwaza i nie komplementuje. Ale gdy widze na jaki typ kobiet sie patrzy to nie moge pojac tego wszystkiego, prawde mowiac czuje sie oszukana i tyle.

        Odechcialo mi sie juz wychodzic z moim mezem gdziekowiek, nie chce ogladac z nim tv, nie wyobrazam sobie isc z nim spotkac sie z moimi kolezankami ( choc wczesniej bardzo czesto spotykalam sie ja i moj byly z moimi znajomymi i jakos nigdy nie mialam takich jazd). Ogolnie rzecz biorac czuje sie ch...owo:/ Czuje sie jakby ktos wyposcil ze mnie powietrze, a dodatkowo czuje, ze cos smierdzi, ale on mi nie chce tego powiedziec.
        • a_nonima Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 14:51
          Przeprowadziłaś z mężem rozmowę, powiedział Ci, że mu sie podobasz. Czego jeszcze chcesz?? Wmawiasz gościowi, ze nie jesteś w jego typie. Jak zaczniesz mu to wkręcać to w końcu uwierzy, że woli chłopczyce od ksztaltnych kobiet.
          Daj sobie spokój z tym analizowaniem.
    • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 14:56
      Poza tym nie wiem co z mojego topicu mozna sobie o mnie pomyslec, ale ja nie jestem jakims zakompleksionym grubasem, ktory tylko narzeka i siebie zaniedbuje. Zawsze o siebie dbam, mam na mysli zabiegu pielegnujace na cialo, na twarz. Jest to dla mnie bardzo wazne. Moja pasja jest fashion i kosmetologia, wiec zawsze staram sie dobrze wygladac i miec jakis makijaz ( delikatnieszy lub na wyjscie mocniejszy) Jestem wysportowana i mam usmiesnione cialo. Nie mam ciala idealnego, poniewaz to juz chyba w genach mam , ze nie moge byc taka super szczupla. Prowadze zdrowy tryb odzywiania, nie jem slodyczy, nie pale, nie pije napojow gazowanych. Poprostu staram sie o siebie dbac jak najlepiej moge. Mysle tez, ze mimo, iz nie mam perfekcyjnego ciala to mam bardzo ladna twarz, poniewaz wielu ludzi mi to powiedzialo. Wiem, ze to tak nieskromnie zabrzmi, ale musialo minac duzo czasu, abym zaakceptowala siebie i spojrzala realnie na siebie. Mysle,ze jestem osoba atrakcyjna. A diete, rozwoj psychiczny robie dla siebie, by dobrze czyc sie sama ze soba. Poza tym staram sie byc dobra zona, moja pasja jest gotowanie, wiec staram sie serwowac swojemu mezowu rozne dania, dbam aby zawsze byly urozmaicone i zdrowe, staram sie dbac o dom. Pracuje, rozwijam sie ( ukonczylam wiele kursow, posluguje sie biegle jezykiem). I dlatego tez czuje sie tak zajebiscie dobita jego postepowaniem, poniewaz staram sie dawac z siebie 100%, by byc dla niego piekna, atrakacyjna i aby nie musial patrzec na inne, ale niestety chyba na tym grunce odnioslam swoja zyciowa porazke:/
      • tymczasowaola Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:06
        vatika napisała:

        > Moja pasja jest fashion

        A moją pasją są music i movies:)

        Vatika, z Twojego opisu wynika, że bardzo się spinasz, by być atrakcyjną, więc chyba w gruncie rzeczy nie do końca kiedys przerobiłaś swój brak poczucia wartości. Też wkurzałoby mnie, gdyby mój chłop wlepiał oczy we wszystkie kobiety będące kwinteesencją tego, czym ja nigdy nie byłam, nie jestem i nie będę. Ale jestem pewna, że Twój mąż nie ożenił się z Tobą przez pomyłkę. Myślę, że powinnaś popracować nad tym, co o sobie myślisz. Sama albo z pomocą specjalisty.
        • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:14
          Przerabialm juz wszystko, do niedawna czulam sie znakomicie, bo czulam sie o niebo pewniej i tak jak pisalam wczesniej zaczelam budowac realny obraz mnie samej. Niestety te niewinne zerkanie na kobiety, ktore sa tak oddalone od mojego typu i to jego zdenerwowanie i podnieenie ( ktore wlasnie najbardziej mnie denerwuje), ze ja nigdy taka nie bede powoduja, ze upadam coraz bardziej. Od jakiegos czasu zmagam sie z depreska, bo mam wrazenie, ze co bym ne zrobila, nigdy nie bede wsytarczajaca dobra dla niego.
          • mala_mujer Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 16:09
            piszesz, ze przerabialas - przerabianie problemu nie polega na tym, ze on nagle znika, tylko na tym, ze uczysz sie sobie z nim radzic jak sie znowu pojawi.
            Wlasnie sie pojawil, to moze wroc do wnioskow z czasu 'przerabiania problemu'?

            przeczytaj swoje posty jeszcze raz: napisalas, ze mialas niskie poczuci wlasnej wartosci, bo ojciec cie zle traktowal, a potem wysokie, bo maz cie traktowal dobrze. Wez sobie wreszcie cos zbuduj od siebie.
          • raohszana Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:20
            vatika napisała:

            > Przerabialm juz wszystko, do niedawna czulam sie znakomicie, bo czulam sie o ni
            > ebo pewniej i tak jak pisalam wczesniej zaczelam budowac realny obraz mnie same
            > j. Niestety te niewinne zerkanie na kobiety, ktore sa tak oddalone od mojego ty
            > pu i to jego zdenerwowanie i podnieenie ( ktore wlasnie najbardziej mnie denerw
            > uje), ze ja nigdy taka nie bede powoduja, ze upadam coraz bardziej. Od jakiegos
            > czasu zmagam sie z depreska, bo mam wrazenie, ze co bym ne zrobila, nigdy nie
            > bede wsytarczajaca dobra dla niego.
            *
            Słuchaj, ale on się na nie jawnie gapi czy po prostu spojrzy i tyle?
      • dalenne Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:13
        I jesteś cholernie uparta.
        Życiowa porażka?! To, że facet, jako łowca i wzrokowiec, gapi się na inne kobiety?
        Rozumiem, że przeżycia z dzieciństwa i młodości mocno namieszały w Twojej psychice, boisz się stracić mężczyznę, bo miałaś w nim poczucie bezpieczeństwa, dał Ci to czego nie dał ojciec. Biorąc pod uwagę to co piszesz i jak piszesz, powinnaś udać się do psychoterapeuty i nie piszę tego złośliwie. Powinnaś to zrobić dla siebie.
        Może przeczytaj ten artykuł w WO:
        www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,9314313,Jak_sie_odkleic.html
        • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:21
          Tak, coraz bardziej mam wrazenie, ze moj maz to taki drugi ojciec, ktory probuje zrobic wszystko, abym czula sie jak gowno. Poza tym mysle, ze za duzo mu dalam, za wiele poswiecilam, chcialam mu dac to czego sama niegdy ni mialam, czyli szacunek, utwierdzanie go w przekonaniu, ze jest najlepszy, najprzystojniejszy. Ja zawsze bylam krytykowana, dlatego chcialam zrobic wszystko, aby nie byc jak moj ojciec. Moj maz gdy mnie poznal byl raczj osoba nie zbyt pewna siebie, mysle, ze on tez ma jakie stam kompleksy, ale ja zawsze codziennie daje mu tyle uczucia, wsparcia i komplementow, ze sama tez bym pragnela je otrzymac. Niestety wyszlo na to, ze on z dnia na dzien coraz bardziej uwierzyl w siebie ( lepsze ciuchy, perfumy, zegarki) ze moze pomyslal ze jest lepszy ode mnie. Czasem musze przyznac, ze jak robi mi taki numery i patrzy sie na inne to mam ochote sie wyjsc z domu, znalezc sobie kogos, aby udowodnic sobie ze ja tez jestem czegos warta.
          • tymczasowaola Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:31
            W jakim celu załozyłaś ten wątek?
          • dalenne Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:32
            Ale Ty nie musisz znajdywać sobie kogoś, by udowodnić sobie że jesteś czegoś warta!!!
            Jesteś wartością samą w sobie! Dziewczyno, obudź się!
            I do psychologa marsz!
            • usunelamkonto Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:58
              ja jestem chyba miedzy 2 a 4

              podam wymiary :D
              97 biust /77 talia/90-94 pepek/102-104 biodra :D ok 63 uda

              69 kg/172

              nie czuje sie grubo :D a przydalo by sie zrzucic pare kilosow

          • karmmi Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:44
            Wiesz, to co zrobi Twój mąż jest nieważne. Czy będzie Cię wielbił i wystawiał na ołtarze, czy uganiał się za innymi spódniczkami. Bez znaczenia. Ty ciągle jeszcze jesteś tą małą dziewczynką, która jak psiak pragnie dobrego słowa, bo wciąż czuje się nie dość dobra, nie dość ładna, nie dość mądra. To straszne jakie piętno odciska na nas nasze dzieciństwo, jak często determinuje do tego kim jesteśmy. Jest niestety taka możliwość (przepraszam, ale żar z jakim piszesz o mężu, o podziwie dla jego osoby, o oddaniu, poświęceniu...), że dopadła Cię jakaś psychoza, obsesja. Niewykluczone, że on pożera "szkielety" wzrokiem, jedynie w Twojej rozbuchanej wyobraźni. Być może napomknął kiedyś o chudej ex, a Ty - być może nieświadomie - dorobiłaś do tego całą resztę. Skoro wyszłaś z anoreksji, psychologowie Ci pewnie nie straszni, radziłabym udać się do nich ponownie.
            • urko70 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 15:55
              karmmi napisała:

              > Wiesz, to co zrobi Twój mąż jest nieważne. Czy będzie Cię wielbił i wystawiał n
              > a ołtarze, czy uganiał się za innymi spódniczkami. Bez znaczenia.

              Nieprawda, to ma znaczenie.

              > Ty ciągle jes
              > zcze jesteś tą małą dziewczynką, która jak psiak pragnie dobrego słowa, bo wcią
              > ż czuje się nie dość dobra, nie dość ładna, nie dość mądra.

              Każdy człowiek tego potrzebuje, szczególnie od najbliższych. Potrzeba akceptacji to jednak z wazniejszych potrzeb.

              > To straszne jakie p
              > iętno odciska na nas nasze dzieciństwo, jak często determinuje do tego kim jest
              > eśmy.

              Ani to straszne ani niestraszne, tak po prostu jest, że wtedy jesteśmy kształtowani.


              > Jest niestety taka możliwość (przepraszam, ale żar z jakim piszesz o mężu
              > , o podziwie dla jego osoby, o oddaniu, poświęceniu...), że dopadła Cię jakaś p
              > sychoza, obsesja.

              To się nazywa miłość oraz chęć dania najbliższej osobie wszystkiego co najlepsze.


              > Niewykluczone, ....Być może .... być może ...

              Taaaaa....
              • karmmi Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 16:02
                Ma znaczenie, dla zdrowej i pewnej siebie kobiety. Autorka nią nie jest, nieważne co zrobi jej mąż, ona i tak nie będzie czuła się dość dobra dla niego. Bo wbrew pozorom, największy problem ma z sobą, nie z mężem.
                • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 17:04
                  Zdaje sobie sprawe, ze mam problem samaze soba. Lecze sie u psychologa, poniewaz do tego wszystkiego doszly leki, ataki paniki. Mysle, ze spowodowane wlasnie przez mojego meza, nie mam na mysli tego, ze to on jest powodem dla, ktorych one sie zrodzily, ale napewno jakos dolaczyl sie do tego. Mysle, ze po kilku latach naszego zwiazku moj maz wiem, ze nie jestem osoba zbyt pewna siebie, ze mam jakies tam kompeksy. Wiec dla mnie najbardziej okrutna bronia jest to, ze on wykozystuje to przeciwko mnie, nigdy nie zapropoponowal mi psycholga, nigdy nawet nie zapytal sie jak moze mi pomoc. Mysle, ze tak naprawde jestem dla niego tylko ''dziurka'' ktora odwiedza gdy tylko ma potrzebe ( bo jakos specjalnie nie jest zbyt spontaniczny) Gdy juz faktycznie ma parcie to wtedy chce sie ze ma kochac. Tak naprawde pewnie kreca go zupelnie inne kobiety, a ja sie tylko oszukuje. Nawet seks stracil dla mnie sens, nie umiem kochac sie z osoba, ktora codziennie daje mi poczucie, ze jestem gorsza...
                  • po-trafie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:28
                    Ale w sumie dlaczego tak myslisz?
                    Poza tym wszystkim co sobie wyobrazasz to.. co twoj maz zrobil zlego?

                    Patrzy na inne kobiety i.. cos jeszcze?
              • po-trafie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 17:25
                > Każdy człowiek tego potrzebuje, szczególnie od najbliższych. Potrzeba akceptacj
                > i to jednak z wazniejszych potrzeb.

                Skad to wziales?
                Potrzebujemy akceptacji za dziecka, do jakiegos wieku. Jesli otrzymamy jej odpowiednio duzo by wyksztalcic sobie zdrowa samoocene to potrzeba akceptacji powinna zniknac, albo zejsc na dalszy plan.
          • raohszana Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:21
            vatika napisała:

            > Tak, coraz bardziej mam wrazenie, ze moj maz to taki drugi ojciec, ktory probuj
            > e zrobic wszystko, abym czula sie jak gowno. Poza tym mysle, ze za duzo mu dala
            > m, za wiele poswiecilam, chcialam mu dac to czego sama niegdy ni mialam, czyli
            > szacunek, utwierdzanie go w przekonaniu, ze jest najlepszy, najprzystojniejszy.
            > Ja zawsze bylam krytykowana, dlatego chcialam zrobic wszystko, aby nie byc jak
            > moj ojciec. Moj maz gdy mnie poznal byl raczj osoba nie zbyt pewna siebie, mys
            > le, ze on tez ma jakie stam kompleksy, ale ja zawsze codziennie daje mu tyle uc
            > zucia, wsparcia i komplementow, ze sama tez bym pragnela je otrzymac. Niestety
            > wyszlo na to, ze on z dnia na dzien coraz bardziej uwierzyl w siebie ( lepsze c
            > iuchy, perfumy, zegarki) ze moze pomyslal ze jest lepszy ode mnie. Czasem musze
            > przyznac, ze jak robi mi taki numery i patrzy sie na inne to mam ochote sie wy
            > jsc z domu, znalezc sobie kogos, aby udowodnic sobie ze ja tez jestem czegos wa
            > rta.
            *
            Dziewczyno, to CHORE, to Twoje rozpatrywanie w kategorii lepszy/gorszy i chęci udowadniania wartości dupczeniem kogoś.
      • po-trafie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:14
        dziewczyno, ogarnij sie!!!

        Czy widzisz to, co piszesz?

        - masz meza ktory cie kocha i nigdy nie powiedzial ci nic zlego (co ty traktujesz jako zarzut);
        - mowisz ze chcesz szczerosci, po czym jak ktos ci mowi szczerze, ze wszystko jest ok i uwaza ze wariujesz - to nie przymujesz tego do wiadomosci. Nie chcesz szczerosci, tylko chcesz zeby maz potwierdzil twoje leki i strachy;
        - rzeczy ktorych widzisz NIE MA. Maz cie nie zdradza, kocha, docenia i chcesz to wszystko przekreslic z jednego, tylko JEDNEGO realnego powodu: zauwazasz ze patrzy na inne kobiety.
        Zrozum ze kazdy czlowiek patrzy na innych ludzi.

        Ba. ja tez patrze i na kobiety i na facetow!
        Piszesz ze nie jestes zakompleksiona, ale na podstawie tego, ze maz patrzy na inne kobiety, budujesz cala teorie:
        - tego ze ozenil sie z toba bez milosci i zbladzil,
        - tego ze jest jak twoj ojciec,
        - tego ze podkopuje twoja samoocene i cie oklamuje,
        - tego ze moglby cie zdardzic gdyby mial okazje.

        To sa czyste wymysly, czyz nie? Gdyby mnie ktos na podstawie rzucanych spojzen oskarzal o takie rzeczy to tez wyparlabym sie nawet tych spojzen.
        Zobacz jak spojzenia TYLKO SPOJZENIA potrafia cie wytracic z rownowagi. Nie spisz, twoja samoocena spada, urajasz sobie sytuacje ktorych NIE MA. Czy to jest stabilna wysoka samoocena?
        Jak powinnam sie zachowac po tym jak facet oglada sie np za drobna azjatka? (I tak, wiem ze bardzo mu sie podobaja takie azjatyckie drobinki podczas gdy ja jestem normalna jasnskora blondynka o wzroscie 167cm).
        Czy powinnam zaczac sobie podcinac zyly? Za nic w swiecie nei zmienie sie w azjatke..
        ale wiesz co? Jestem swietna panna i moj facet mnie kocha. Ja sie czasem ogladam za opalonymi surferami, a najbardziej na swiecie kreca mnie faceci umiejacy robic salta (do czego mojemu m dosc daleko) i wiesz co? Nie wymienilabym go na mistrza swiata w akrobacji.
        Bo go kocham i to z NIM chce byc.
        Twoj maz chce byc z toba, powtarza ci to, a ty tego nie slyszysz, ogluszona swoimi przekonaniami.

        OGARNIJ SIE!!!! Idz do psychologa, idz na psychoteria, jestes DDA, z tym sie pracuje. ALbo idzcie na terapie dla par. Zrob cos zanim rozbijesz swoje malzenstwo.
    • kombinerki.pinocheta Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 17:08
      Podejrzewam, ze do figury Belluci troche ci brakuje i gosc zauwazyl, ze masz w niektorych miejscach troche wiecej ciala, wiec daje ci sygnaly, ze powinnas cos z tym zrobic.

      66kg przy 170cm to tak srednio. Rusz dupe.
    • douglas.beauty Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:02
      w zyciu bym sie nie zwiazala z fiutkiem, ktory chodzil do burdelu. Tak niby off topic ale ten maly "szczegol" rzuca ciekawe swiatlo na pana meza.
      • kombinerki.pinocheta Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:06
        Autorka troche trolluje.

        Dlaczego bys sie nie zwiazala z takim facetem?

        • douglas.beauty Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:14
          aha..jak trolluje to git, szkoda czasu.
          Nie zwiazalabym sie bo uwazam, ze placenie za seks jest zalosne. Mezus autorki ( czy tez trolla) chodzil do burdelu bo "nie mial czasu i byl zajety"...sprowadzajac tym samym seks do takiego samego poziomu fizjologii co robienie kupy gdzies w toi toi na miescie.
          • kombinerki.pinocheta Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:22
            No przepraszam bardzo. Jakies 90% kobiet na tym forum uwaza, ze seks jest czynnoscia fizjologiczna, wiec do kupy im bardzo blisko. Rozumiem, ze ty mozec miec z tym problem, ale zyjemy w takich czasach, ze wyrwanie forumowej maniurki na miescie to kwestia dobrego drinka czy fajnej fury, a czym to sie rozni prostej wymiany kasa za seks z prostytutka?
            Tutaj placisz za numerek w postaci drina czy hotelu, a tam za sam akt kopulacyjny. Kasa za drina zostaje w kieszeni.
            Poza tym seksualna przeszlosc nie ma znaczenia. hehehehe
            • douglas.beauty Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:31
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > No przepraszam bardzo. Jakies 90% kobiet na tym forum uwaza, ze seks jest czynn
              > oscia fizjologiczna, wiec do kupy im bardzo blisko. Rozumiem, ze ty mozec miec
              > z tym problem, ale zyjemy w takich czasach, ze wyrwanie forumowej maniurki na m
              > iescie to kwestia dobrego drinka czy fajnej fury, a czym to sie rozni prostej w
              > ymiany kasa za seks z prostytutka?
              > Tutaj placisz za numerek w postaci drina czy hotelu, a tam za sam akt kopulacyj
              > ny. Kasa za drina zostaje w kieszeni.
              > Poza tym seksualna przeszlosc nie ma znaczenia. hehehehe

              - niespecjalnie mnie interesuje co uwaza 90% kobiet na forum
              - dla mnie sex jest bardzo wazny i jest czyms duuuzo wiecej niz czynnoscia fizjol.
              -seksualna przeszlosc partnera ma dla mnie znaczenie - bo zawsze jakos rzutuje na terazniejszosc.


    • likulika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:11
      podobno dużo ciała, to dużo seksu. Kobiety o większej wadze ciała chętniej uprawiają seks. Gdzieś o tym czytałam w jednym serwisie dla kobiet
      • kombinerki.pinocheta Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:13
        To ma byc zaleta czy wada?
        • martishia7 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:27
          Jak chłop ma do 35 lat to zaleta. Jak powyżej to wada.
          • kombinerki.pinocheta Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:29
            Zaloze sie, ze twoj przekroczyl 30stke?
            • martishia7 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:31
              Jest ode mnie starszy niecałe 5 miesięcy, czyt. 26 lat skończy jesienią.
              • kombinerki.pinocheta Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:38
                To niedobrze, bo nie pasuje do mojej teorii.
                Myslalem, ze chwalisz sobie takich facetow, bo z takimi sie spotykalas.
                • martishia7 Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:49
                  Których konkretnie chwalę? Bo wypowiedziałam się o przedziale do 35 i powyżej 35, więc o całej populacji, a żadnej z tych grup nie oceniłam w sposób "chwalący".
                  Nigdy nie spotykałam się z dużo starszymi, a przynajmniej nigdy w znajomościach z dużo starszymi nie szukałam związku. Preferuję relacje w grupie rówieśniczej.
      • po-trafie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:29
        A tam zaraz duzo, jesli faktycznie uprawia sporty = ma mase miesniowa, to przy 66kg na 170cm moze wygladac swietnie. Nie wiotko jak ta mimoza, ale proporcjonalnie, jedrnie i swietnie.
        • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:56
          To widze, ze zeszlismy na zdrazliwy dla mnie temat, jakm jest nsze zycie seksualne:/
          Ja mimo, mam niskie poczucie wartosci to uwielbiam seks i jestem kobieta, ktora ma duzy temperament, wiec potrzebuje seksu. Moj maz niestety nie spelnia sie w lozku. A dlaczego?
          Otoz tu nie chodzi o rozmiar ( on w sumie nie ma na co narzekac) a na sposob w jaki uprawia seks jest dla mnie nie do przyjecia, a mimo wszytsko akceptuje to. Przyznam , ze od dawna seks z nim jest dla mnie glownie formalnoscia. Od 4 lat gdy jestesmy razem to tylko ja staram sie jakos go zadowlic, starac sie, by mu bylo dobrze ( pieszczoty oralne, masaze calego ciala) Generalnie lubie ogladac filmy porno, uczuc sie jakis nowych rzeczy, bo uwazam, ze skoro mamy ze soba spedzic cale zycie to dobrze, zeby nasze zycie seksualne byl ciekawe, urozmaicone.

          Od 4 lat z moim partnerem nie mialam nigdy orgazmu. On nigdy nie dotyka mojej C. nigdy jej nie piesci, nigdy nie mialam zrobionej dobrej palcowy, nigdy nawet nie mialam minety ( choc za tym akurat nie jestem jakos zdesperowana) Jak sie go pytam czemu nie chce wlozyc palca do mojej C. lub popiescic to mowi'' ze nie jest zwierzeciem''. NAsze zblizenia sa nudne, mechaniczne, on kompletnie mnie nie zaspokaja. Nawet do calowania jest jakis daleki. Jak z znim chce poromawiac na en temat to wydaje mi sie, z ten temat jest dla mniego bardzo drazliwy. Tak wiec jestem w zwiakzu w ktorym wlasciwie zaspokajam sie sama:/ Zaoproponowalam mu, abysmy sprobowali pozyzji, na jezdzca, gdyz bardzo mnie pdnieca to ja nawet nie moge na niego wejsc bo odrazu mnie spycha i twierdzi, ze ma ciezko. Jestem zalamana, bo jestm kobieta wysportowana i mysle, ze moglibysmy miec naprawde fajne zycie seksualne, ale on jest jakis ....:/
          • raohszana Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:28
            Jesteś dziwna. Raz mało nie umrzesz, bo on patrzy na inną, a za chwilę się okazuje, że nic was nie łączy i seks też do niczego, bo nawet nie do dupy.
            • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:34
              Czasem mam ochote zucic go wlasnie z tego powodu, ze seks jest do dupy, ze tak malo sie stara. Ale mysle sobie, ze gdybym to zrobila to wyszlabym na jakas niewdzieczna suke, ktora mysli tylko o bzykaniu, a malzenstwo powinno byc na cale zycie.

              Moze tez skad ta moja irytacja tym, ze patrzy na inne. Biorac pod uwage nasze zycie seksualne, jego checi i to jak sie stara to rozne mysli przechodza mi przez glowe. Na zonie mu nie zlezy, nawet porzadniebzyknac mu sie nie chce, a na inne patrzy z wielkim jezorem...Albo jego ulubiony argument, ze ja jestem '' Crazy'' i ze on nie jest:/
              • raohszana Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:38
                vatika napisała:

                > Czasem mam ochote zucic go wlasnie z tego powodu, ze seks jest do dupy, ze tak
                > malo sie stara. Ale mysle sobie, ze gdybym to zrobila to wyszlabym na jakas nie
                > wdzieczna suke, ktora mysli tylko o bzykaniu, a malzenstwo powinno byc na cale
                > zycie.
                *
                "Rzucić" if so.
                Dlaczego właściwie za niego wyszłaś? Co w nim widziałaś, skoro seks nie bardzo, a i reszta jakaś taka... nijaka.

                > Moze tez skad ta moja irytacja tym, ze patrzy na inne. Biorac pod uwage nasze z
                > ycie seksualne, jego checi i to jak sie stara to rozne mysli przechodza mi prze
                > z glowe. Na zonie mu nie zlezy, nawet porzadniebzyknac mu sie nie chce, a na in
                > ne patrzy z wielkim jezorem...Albo jego ulubiony argument, ze ja jestem '' Craz
                > y'' i ze on nie jest:/
                *
                Dobra, doprecyzuj, taka dla mnie - to jak on się na nie patrzy? Opisz, proszę.
                It's easier to call everyone crazy - they won't find out that you're the one who's really mad ;)
          • grassant Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 22:08
            vatika napisała:
            Od 4 lat z moim partnerem nie mialam nigdy orgazmu. On nigdy nie dotyka mojej C
            > . nigdy jej nie piesci, nigdy nie mialam zrobionej dobrej palcowy, nigdy nawet
            > nie mialam minety ( choc za tym akurat nie jestem jakos zdesperowana)

            Skoro tak, to masz realne podstawy do uzysknia rozwodu z jego winy. Nie masz zatem pojęcia, jaki odlot daje mineta. nie potrzeba przy tym szukać p.G. Marnujesz życie kobieto. Pozew, albo kochanek.
        • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:38
          Pewnie krzywdze sama siebie tymi myslami, ale czasem sobie mysle, jaki byl jak posuwal swoja eks, jaki byl jak posuwal te prostytutki, i czy on ma ogolnie problem czy tylko ze mna...Ktos mi kiedy powiedzial, ze jesli po tak krotkim czasie naszego zwiazku seks jest tak do dupy to co bedzie dalej...Moglabym nawet wiecej napisac. Nasz zwiazek wogole jest mega nudny. On nie za bardzo chce sie gdzies ruszyc, korzystac z zycia, liczy sie z kazdym groszem, a ja lubie korzystac z zycia, lubie sie bawic. Generalnie po kilku latach malzenstwa czuje sie zajebscie znudzona osoba i mam wrazenie jakbym miala 100 lat, a nie 24...
          • raohszana Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 19:38
            vatika napisała:

            > Pewnie krzywdze sama siebie tymi myslami, ale czasem sobie mysle, jaki byl jak
            > posuwal swoja eks, jaki byl jak posuwal te prostytutki, i czy on ma ogolnie pro
            > blem czy tylko ze mna...Ktos mi kiedy powiedzial, ze jesli po tak krotkim czasi
            > e naszego zwiazku seks jest tak do dupy to co bedzie dalej...Moglabym nawet wie
            > cej napisac. Nasz zwiazek wogole jest mega nudny. On nie za bardzo chce sie gdz
            > ies ruszyc, korzystac z zycia, liczy sie z kazdym groszem, a ja lubie korzystac
            > z zycia, lubie sie bawic. Generalnie po kilku latach malzenstwa czuje sie zaje
            > bscie znudzona osoba i mam wrazenie jakbym miala 100 lat, a nie 24...
            *
            Ahem, trzymaj poziom, bo coraz niechlujniej piszesz.
            O jakie prostytutki Ci teraz chodzi? Bo plączesz się w zeznaniach.
          • po-trafie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 10:22
            bylo od razu, ze ci zle w lozku, a nie ze on cie nie kocha i dlatego powinniscie sie rozstac. Nie jestes niewidzieczna suka tylko dlatego ze ci zle w lozku.
            Udane zycie seksualne to tak samo wazny element malzenstwa jak kazdy inny, ale...

            Pytanie gwozdz:
            Po kiego za niego wyszlas, skoro seks byl kiepski?
      • chersona Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 18:48
        pytanie, czy panowie z takimi chętniej uprawiają seks.
        • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 09:34
          Patrzy sie powiedzialabym dosc normalnie, czyli na zasadzie, pojawia sie jakas dziewczyna w ''jego typie'', popatrzy sie na kilka sek. i tyle. Moj maz nie jest typem playboya i odkad ze soba jestesmy nigdy nie zdarzylo sie, aby jakas dziewczyna sie z nim skontaktowala, aby z kims pisal, aby chodzil po dyskotekach, klubach. On ma naturalnie wysokie poczucie wartosci, nie ma tez kompleksow ( przynajmniej ja zadnych nie zauwazylam) Przy tym jest bardzo atrakcyjny i moze tez dlatego mam taka obsesje. Ludzie twierdza, ze jestesmy bardzo atrakcyjna para. Moj maz na poczatku naszego zwiazku kompletnie dla mnie zwariowal i przedstawial mnie wszystkim kolegom itp, wysylam zdjecia rodziinie. Tak wiec pocieszam sie, ze gdybym byla dla niego nieatrakcyjna i brzydka i nie bylo go stac na inna dziewczyne tylko na mnie to nie sadze, aby wykonywal takie kroki. Poza tym z jego aparycja i portfelem ( nie mam na mysli, ze jest jakis mega bogaty, natomiast napewno stac by bylo go na chuda dziewczyne, przeciez jest ich pelno) Poza tym ja nie jestem jakas gruba ( nosze ubrania w rozm. 38-40, aby faktycznie juz w jakims akcie desperacji sie za mna wzial. Nigdy jakos specjalnie nie narzekalam na brak powodzenia, poza tym uwielbiam sie dobrze ubrac, wiec mysle, ze przy pieniadzach jakie wydaje na ubrania i kosmetyki spokojnie moglby znalezc sobie jakas mega chuda dziewczyna, ktora prawdopodbnie by go taniej wyszla albo nawet ekskluzywna prostytutke.
          • po-trafie Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 17:15
            myslisz o sobie w sposob, ktory wola o pomste :-/

            Czy maz cie kupil w jakims sklepie ze go na ciebie 'stac' lub kogos innego 'stac'?
            Skoro az tak cie uwielbial i tak ci sie podoba, to po co sobie wkrecasz ze jest zle i ze cie zdradzi? Czy nie chodzi tylko i wylacznie o to ze:
            - masz mase kompleksow;
            - szukasz dziury w calym;
            - jestes przyzwyczajona do roli ofiary i drama-queen;
            - jest ci kiepsko w lozku?
    • lonely.stoner Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 12.04.11, 22:21
      skoro chodzil do agnecji towarzyskich czyli placil za seks bo tak jest najlatwiej dla faceta ktory nie ma powodzenia, to pewnie nadal tak robi. Podejrzewam ze byc moze w jego typie sa raczej chude dziewczyny niz takie o pelnych ksztaltach i wybral Ciebie bo byl zdesperowany i moze bylas jedyna laska ktora udalo mu sie wyrwac. Pewnie jak chodzi do agencji to nadal wybiera chudze panny. Zrob test sobie na chlamydie i HIV.
      • vatika Re: Dla mojego meza chude -jest piekne! 13.04.11, 09:43
        Poza tym moze ja tez po czesci siebie wkrecam w to chore myslenie. Zagmatwalam sie tak w tym wszystkim, ze wlasciwie gdy idzemy ulica to gdy widze jakas chuda dziewczyne to z gory zakladam, ze sie na nia popatrzy i moze tez wyolbrzymiam pewne rzeczy. Kiedys, na poczatku naszego zwiazku powiedzial mi, ze on lubi normalne dziewczyny, nie za chude, nie za grube. Za najpiekniejsza kobiete ( zapytalam go kiedys jaka kobiete uwaza za najatrakcyjniejsza z posrod aktorek, piosenkarek) jest aishwarya rai ( ogladalismy kiedys bollywood) A ona nie nalezy do jakis wychudzonych kobiet, jest taka w sam raz, apetyczna i napewno nie wychudzona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka