Dodaj do ulubionych

zlosc na dziecko partnera

IP: *.dynamic.chello.pl 02.06.11, 21:29
kurna, nie umiem z tym sobie poradzic, wnerwia mnie maksymalnie samo to ze jest, na pocztaku naszej znajomosci mi to nie przeszkadzalo, bo co male dziecko winne ze rodzice nie sa razem. Ale teraz, jestesmy juz 3 lata razem, mamy blisko 30stki a mnie tak to podkurza ze sobie poradzic nie moge, najchetniej bym posłała go na syberie razem z matka.
po co on sie wogole widuje z małym, niech sie odczepią całkiem
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 Re: zlosc na dziecko partnera 03.06.11, 09:27
      Jak to po co sie widuje z małym?
      pytanie retoryczne
      jest ojcem
      nie możesz sobie z tym poradzić?
      stłum zazdrość i spróbuj sie utożsamić z małym brzdącem
    • wybacz_mi Re: zlosc na dziecko partnera 06.06.11, 19:51
      Masz coś na sumieniu?
      Męczą Cię niewyjaśnione sprawy?
      Czujesz, że zawiniłeś?
      Chcesz powiedzieć przepraszam, ale nie masz odwagi?
      Napisz lub zadzwoń do nas! Powstaje nowy program telewizyjny, który jest stworzony właśnie dla Ciebie! Przy pomocy naszego zespołu z otwartą, dyskretną i miłą prowadzącą na czele pomożemy rozwiązać Twój problem.

      Napisz do nas na redakcja@endemol.pl lub zadzwoń pod numer tel. 228474506 kom.504083757
    • Gość: wredota Re: zlosc na dziecko partnera IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 07.06.11, 08:38
      Doskonale wiem co czujesz bo mnie też wnerwia dziecko partnera. Pannica jest pełnoletnia, typowa córeczka tatusia a tatuś ma fioła na jej punkcie. Wolałabym żeby miał fioła na moim punkcie.
      Nie widuje jej często ale jak sie już spotkamy to wkurza mnie maksymalnie.
    • Gość: Ewa Re: zlosc na dziecko partnera IP: 91.194.199.* 07.06.11, 13:47
      Trudno, jak sie bierze faceta, to z całym dobrodziejstwem inwentarza, a najlepiej brac faceta bez zobowiązań.
      • Gość: olaaaa Re: zlosc na dziecko partnera IP: *.dynamic.chello.pl 09.06.11, 18:08
        na poczatku mi nie przeszkadzalo to ze ma dziecko, pomagalam mu kupowac prezenty i takietam,
        ale teraz mi cos przeskoczylo, i mnie to do szału doprowadza, a faceta kocham...
        no i co mam zrobic...
        • Gość: li Re: zlosc na dziecko partnera IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.11, 19:00
          Jeśli to fajny gość to na pewno na pierwszym miejscu w jego sercu jest dziecko, a ty daleko za. I lepiej się z tym pogódź. Jeśli to palant to dla twojej przyjemności ograniczy kontakt z dzieckiem.
          • Gość: ollaaa Re: zlosc na dziecko partnera IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.11, 20:27
            a dlaczego mam byc daleko za? jak jest mazlenstwo to dla rodzicow dziecka sa na 1 miejsu , a potem dlugo dlugo nic i dopiero malzonek?
            to ja wspolczuje takim malzenstwom
            • Gość: li Re: zlosc na dziecko partnera IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.11, 23:28
              Jesteś jego żoną? Nie. Za kilka lat być może zmieni cię na lepszy model. Dziecko będzie kochał. A poważnie masz poważny problem ze sobą. Zwłaszcza tekst: "po co on sie wogole widuje z małym, niech sie odczepią całkiem" świadczy o tym, ze głupia z ciebie laseczka. Dziecku potrzebny jest ojciec, więc naucz się panować nad swoimi emocjami, zainwestuj w psychologa i nie niszcz małemu kontaktów z własnym ojcem. Gdy ma się 30 lat to chyba takie rzeczy się rozumie, mam wrażenie, że piszę do czternastolatki.
              • Gość: olaaaa Re: zlosc na dziecko partnera IP: *.dynamic.chello.pl 12.06.11, 09:13
                od roku chodze do psychologa, i co??? zainwestowalam, i co??? i nic...
                zone tez zawsze mozna zmienic na lepszy model, nic nie jest dane na zawsze
                • paczek_w_masle Re: zlosc na dziecko partnera 18.06.11, 22:20
                  Myślałam, że już nie ma w naszych czasach "złych macoch"
                  a tu patrz...
                  Ja Cię wbrew pozorom rozumiem, ale napiszę Ci: jesteś beznadziejna- widać , że nie masz dzieci i choć to banalne powiem: wiedz, że gdy będziesz miała potomstwo- i ich ojca, który będzie je zlewał, albo całkiem o nim zapomni to zobaczysz jaka to paskudna sytuacja.
                  Sprawa jest naturalna, czysto ewolucyjna - nie chcesz by Twój partner marnował swoje zasoby na obce potomstwo, ma je przekazywać Tobie i Twoim dzieciom- a inne bachory, tylko zmniejszają wielkość tychże zasobów.
                  Spróbuj jednak wznieść się ponad to i życzę ci też odrobiny współczucia dla dziecka, któremu zawalił się w chwili rozstania rodziców cały świat.
                  • politanczykowianeczka Re: zlosc na dziecko partnera 21.06.11, 15:18
                    "jesteś beznadziejna- widać , że
                    > nie masz dzieci i"

                    a ja ją rozumiem. a mam swoje dzieci. A pasożyty mojego chłopa posłałabym na księżyc, też.
                    • Gość: li Re: zlosc na dziecko partnera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.11, 15:49
                      politanczykowianeczka napisała:

                      > a ja ją rozumiem. a mam swoje dzieci. A pasożyty mojego chłopa posłałabym na ks
                      > iężyc, też.

                      Jak widać posiadanie dzieci nie chroni przed głupotą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka