12.06.11, 22:02
being single:)

Tak sobie stwierdziłam. W kazdym zwiazku czuje sie nieszczesliwa, zawsze cos jest nie tak. Jak sie jest wolnym jest tyle perspektyw, kazdy chłopak wolny mozna tu tego, tu tamtego podrywac. Mozna isc na impreze wypić % i bawić sie z kazdym. Przeraza mnie przyszłość i trwanie przy jednym mezczyznie do konca zycia. Z jedeej strony chiałabym być ustatkowana, miec rodzinę, zycie rodzinne z drugiej strony mnie to przeraza czy sie odnajde kiedyś w tym wszystkim. Singielki lubicie byc singielkami?:D
Obserwuj wątek
    • moonogamistka Re: I <3 12.06.11, 22:05
      Oki , ile masz lat?
      • i-kongo Re: I <3 12.06.11, 22:07
        24:-) i jestem w zwiazku i czuje, ze nie oddycham. Wiekszosc w moim wieku sie zarecza, biora sluby. Ja tez chce ale najlepiej sie czuje jak jestem sama. Naprawde;)
        • i-kongo Re: I <3 12.06.11, 22:08
          Probuje jak wszyscy inni sie parowac ale mi nie wychodzi.
          • ritsuko Re: I <3 12.06.11, 22:14
            To może mała terapijka? Serio, serio, przynajmniej będziesz wiedzieć, co jest naprawdę Twoim wyborem, a co efektem mechanizmów, które Tobą rządzą. Bo a nuż widelec :)
            • i-kongo Re: I <3 12.06.11, 22:23
              Wybiore sie do psychologa. W kazdym razie lubie w zwiazku to, ze sie czuje bezpieczna i to ze ktos jest i jestem dla tego kogos bardzo wazna. Jednak na dluzszy czas mnie to meczy i mam ochote trzasnac i wszystko rzucic. Kiedys napisałam tu ze niby teraz to moj pierwszy zwiazek. Tak bo z takim podejscie zakladalam , ze to juz bedzie to, ze sie bede starac i to bedzie zwiazek. Wczesniej spotykałam sie i góra 2 miesiace wytrzymywałam z druga osobą i juz dłuzej nie dawało rady. Teraz znowu to uczucie, ze czuje sie uwieziona przez kogos i tyle. Zero swobody, nic nie mozna zeby nie zranic drugiej osoby
              • ritsuko Re: I <3 12.06.11, 22:33
                Pytanie czemu tak się czujesz jak pojawia się jakaś stałość i zaangażowanie, we wcześniejszych postach było wrażenie jakbyś czuła, że możesz "coś stracić" będąc w związku, coś przegapić. Jak będziesz czuła, ze Ci to rzeczywiście przeszkadza (może już czujesz) to naprawdę polecam jakiegoś dobrego terapeutę. Szkoda życia po prostu :)
          • moonogamistka Re: I <3 12.06.11, 22:18
            Oki, wiec jeszcze niewyrobiona:)) I zeby nie bylo:) Rozumiem to.
            Bylam w malzenstwie, pozniej zylam w zwiazku partnerskim, czy jak to zwac... i doszlam do etapu, ze facet owszem, ale nie w moim domu;))) Dlatego spytalam w jakim jestes wieku, bo to jednak ma wplyw;)) Dochodzisz do etapu, ze jestes wolna, samodzielna, niezalezna, i facet Cie ogranicza:) Niech bedzie, ale wtedy, kiedy Ty chcesz:)
            • i-kongo Re: I <3 12.06.11, 22:27
              Z drugiej strony boję sie tego, ze w koncu zostanę sama. Ze dojde do takiego wieku, ze większość mezczyzn bedzie miało rodziny. Ja juz nie bede 1młodości i bede samotna. To mnie w tym przeraza. Zobaczymy jak się wszystko potoczy;)
              • moonogamistka Re: I <3 12.06.11, 22:33
                Nie wiem... take the best.. Sa tacy:) Obiecuje:)
    • bonnie79 Re: I <3 12.06.11, 22:14
      Nie lubię
      • simply_z Re: I <3 12.06.11, 22:20
        bo tobie brakuje wolności .powinnas wyjechac gdzieś na jakis czas ,zmienic miasto ,kraj ,odciac sie na chwile od znajomych i rodzin ,pobyć sama i odkryć siebie.
        Inaczej zawsze będziesz się dusić.
    • buuenos Re: I <3 12.06.11, 22:41
      Uwielbialam byc singelka! Przerazala mnie mysl, ze mozna sie z kims zwiazac na stale. Majac 26 lat poznalam kogos i mialo byc na smierc i zycie..Bylo 7 lat, roznych lat,pod koniec wiadomo syf..
      Odetchnelam pelna piersia po rozstaniu, a wiadomo nie najmlodsza:-)Ja do wielu rzeczy dojrzewalam pozno,ale do zwiazku dojrzalam baaardzo pozno.Z wielu piecow jadlam chleb, dzis wiem,ze z tego naszego smakuje najlepiej:-)
    • jan_hus_na_stosie Re: I <3 12.06.11, 23:48
      bycie singlem jest do dupy
    • grapefruit_girl Re: I <3 13.06.11, 00:32
      Lubię, bo bycie singlem jest wygodne, tak trochę egoistycznie wygodne ;-)
      Z drugą osobą trzeba dojść do kompromisu, dzielić z nią swoje życie, a nie każdy chce, lubi dzielić.

      Psycholog to dobry pomysł - przynajmniej się dowiesz dlaczego czujesz się tak jak się czujesz, jeżeli nie możesz dojść do tego sama.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka