undyna
13.05.04, 00:23
Przy stoliku w knajpie, gdzieś o bladym świcie
Sterany obywatel chciał dociec czym jest życie
Mękany brakiem sensu powiedział sobie - kurde
Choć mam poczucie klęski, nie wszystko jest absurdem
W skupieniu medytował oparłszy się o blat
Aż ujął w paru słowach pogląd na życie i świat:
Zycie to butelka
Tylko niemożliwie wielka
By uniknąć pomówień o plagiat oznajmiam, że to wiersz imć Jonasza Kofty,
przyjmuję go jednak jako mój głos w sprawie uogólnień wszelkiej maści.
Pozdro:)