Dodaj do ulubionych

No czeeeee :D

20.06.11, 16:18
Witam Skarby moje! :)
Zajrzałam do Was na chwilkę, bo jakoś mi praca dzisiaj nie idzie - po urlopie tygodniowym jestem, nie mogę się zabrać do roboty :/.

Wszyscy żyją, zdrowi i szczęśliwi?
Idę troszku poczytać i wracam do reala :).
Jakoś mi ostatnio czasu brak na forumowanie.
Przyznam się też cichutko, że niespecjalnie mi brakuje tej wirtualnej rzeczywistości ;).

Uściski!


Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: No czeeeee :D 20.06.11, 16:31
      a już mieliśmy, że wsiąkłaś na dobre ;)
      • salma75 Re: No czeeeee :D 20.06.11, 16:41
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > a już mieliśmy, że wsiąkłaś na dobre ;)



        No weź przestań, bo jeszcze uwierzę, że komukolwiek przemknęła przez głowę myśl o salmie ;).
        Coś mi się wydaje, że chyba na dobre się odforumowałam. 90% osób na FK nie kojarzę, nie mam czasu by się wczytywać, nadrabiać... A myślałam, że uzależniona jestem ;).
        Janie, co ja czytam, Ty zamknąłeś firmę??
        • jan_hus_na_stosie Re: No czeeeee :D 20.06.11, 16:47
          zawiesiłem, od poniedziałku zaczynam pracę na etacie, znów będę wolnym człowiekiem, który po 8 godzinach w pracy ma czas dla siebie i ukochanej, który nie musi pracować w weekendy, nie musi użerać się z klientami, nie sam sobie płacić ZUSu i księgowości, nie musi wielu rzeczy :)

          będę miał w końcu czas na swoje hobby :) załapałem się do podobno dobrej firmy (to się jeszcze okaże), więc zobaczymy :)
          • salma75 Re: No czeeeee :D 20.06.11, 17:00
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > zawiesiłem, od poniedziałku zaczynam pracę na etacie, znów będę wolnym człowiek
            > iem, który po 8 godzinach w pracy ma czas dla siebie i ukochanej, który nie mus
            > i pracować w weekendy, nie musi użerać się z klientami, nie sam sobie płacić ZU
            > Su i księgowości, nie musi wielu rzeczy :)


            Co kto lubi ;).
            Ja na ten przykład nie muszę wstawać do pracy na 8 czy 9, albo nie daj boże na 7:00, martwić się, że zaśpię, nie muszę znosić fochów szefa, nie muszę planować urlopu. Nie muszę cała w nerwach wręczać szefowi kolejnego zwolnienia gdy dziecko się rozchoruje i ktoś w domu z nim zostać powinien :).
            Jestem wolnym człowiekiem, bo mogę zabrać laptopa, spakować się i w 24h wyjechać w Alpy i tam z górskiego hotelu pracować sobie spokojnie :).
            Mogę też zrobić sobie 2h przerwy jak głowa mnie boli i po prostu przedrzemać się by do formy wrócić :).
            I mogę usiąść rano w kuchni przy stole, by spokojnie zjeść z mężem śniadanie :).
            I pracować wtedy gdy jestem najwydajniejsza, czyli głównie w godzinach 22:00-02:00 :).

            Nie wiem co musiałoby się stać bym wróciła do pracy pod kimś.
            Ale... rozumiem i szanuję Twoją decyzję, wolność różne ma oblicza :).


    • salma75 Re: No czeeeee :D 20.06.11, 17:16
      Jestem naładowana mega pozytywną energią :). Mogę się podzielić jakby ktoś potrzebował ;).
      Mimo, że w czasie urlopu pracowałam to paradoksalnie bardzo wypoczęłam :). Wstawaliśmy z mężem o 6:00, cichutko schodziliśmy na dół z laptopami, braliśmy świeże bułeczki i kawę z restauracji (śniadanie gotowe od 6:30) i pracowaliśmy do 9:00. Nie wiem, czy to spokój dookoła, a może po prostu mózg lepiej mi pracował na 2500 m n.p.m., ale w czasie tygodnia urlopu zrobiłam więcej niż w czasie normalnego tygodnia roboczego ;). Po 10:00 ruszaliśmy z dziećmi w góry. Wracaliśmy koło 17:00, obiadokolacja, potem jakieś planszówki, basen lub bilard z młodymi i pociechy lulu. Padali w 5 minut ;). O 20:00 siadaliśmy przy piwku do pracy, na 3h. 23:00 spać. Wszystko jak w zegarku. Klienci obrobieni, my wypoczęci. Cuda panie, cuda ;).
      Ale powiedzcie, czy mając taki widok podczas pracy można nie pracować wydajnie? :)

      http://i54.tinypic.com/11vte7d.png
      • berta-death Re: No czeeeee :D 20.06.11, 19:10
        > Nie wiem, czy to spokój dookoła, a może po prostu mózg lepiej mi pracował na 2500 m n.p.m

        Podobno niedotleniony mózg lepiej pracuje. Tak przynajmniej twierdzi pewien japoński wynalazca, który jest rekordzistą jeśli chodzi o ilośc patentów i za każdym razem jak ma coś nowego wymyślić to sie poddusza. Na onecie był o nim artykuł. Zawsze myślałam, że ludzie w innym celu się podduszają.
    • berta-death Re: No czeeeee :D 20.06.11, 19:12
      Myśleliśmy, że w pracoholizm popadłaś. ;P

      > Wszyscy żyją, zdrowi i szczęśliwi?

      Na forum tak, tylko z tymi twoimi ustrońskimi bocianami to coś nie bardzo. Prawie cały lęg straciły.
      • salma75 Re: No czeeeee :D 20.06.11, 19:27
        berta-death napisała:

        > Myśleliśmy, że w pracoholizm popadłaś. ;P

        A i owszem, sporo pracowałam, ale i rodzinki nie zaniedbywałam :). Jakoś mi szkoda czasu na siedzenie przy kompie w wolnym czasie :).



        > > Wszyscy żyją, zdrowi i szczęśliwi?
        >
        > Na forum tak, tylko z tymi twoimi ustrońskimi bocianami to coś nie bardzo. Praw
        > ie cały lęg straciły.

        Do boćków zaglądałam regularnie, razem z córką jesteśmy fankami ustrońskiego gniazda. Niestety, miałam okazję na żywo widzieć wyrzucanie pisklaka :(.
        Co zrobić... Umiera ktoś by żyć mógł ktoś. Dwa maluchy, które pozostały mają jedzenia pod dostatkiem.

        • berta-death Re: No czeeeee :D 20.06.11, 19:33
          Został jeden maluch, trzeci dostał zapalenia płuc, zabrali go na leczenie w schronisku, ale nie przeżył. Ten drugi co jest teraz, to adoptowany. Za to te z Przygodzic sobie świetnie radzą.
          • salma75 Re: No czeeeee :D 20.06.11, 19:43
            OMG, właśnie doczytuję... Na urlopie nie zaglądałam do boćków, a tyle się wydarzyło...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka