27.06.11, 12:15
Mam duzy problem i nie wiem jak z niego wyjsc, prosze ocencie sytuacje i doradzcie mi, chodzi o pozyczke pieniedzy....dla tesciow
Jestesmy z mezem 6 lat po slubie, mamy dwojke blizniakow, oboje pracujemy , dzieci chodza do przeczkola, czesto pomagaja mi z dziecmi moi rodzice,ja duzo pracuje, zarabiam raz wiecej niz maz , biore dodatkowe zlecenia, projekty nad ktorymi pracuje nocami,maz minimalista, chodz do pracy bo musi,
odkladamy pieniadze od kilku lat na budowe domu,mamy juz odlozona duza kwote i za rok wiosna chcemy rozpoczac budowe, oszczedzamy bardzo, na wakacje nie jezdzimy, przeprowadzilismy sie do ciasnego mieszkania zeby zaoszczedzic jak najwiecej....
i teraz problem....tesciowa....wie ze mamy pieniadze w jej wyobrazeniu "wielkie" ,i chce pozyczki 20 tys na zakup samochodu dla tescia, popsul sie im i oddali na zloma tesc musi miec do pracy, poniewaz maja inna pozyczke bank im nie pozyczy,ostatnio ich sytuacja finansowa jest kiepska, wiem ze nie beda miec z czego oddac,
poprostu mysle ze to bedzie na wieczne nieoddanie, do tego dochodzi to ze wczsniej im pozyczylismy na 3 miesiace dosc duza sume i po 3 miesiacach zapytali czy moga przedluzyc o nastepne 3 .... a po tym ani slowa przez nastepne 2 lata..... az sie upomnielismybo pilnie potrzebowalismy wiec oddali
co o tej sytuacji myslicie
Obserwuj wątek
    • gatazeze Re: pieniadze 27.06.11, 12:18
      Powiem krotko: to nie wy, ale rodzice powinni wam pomagać.
      Po co mu samochód za 20.000? Mozna kupić za 5 i będzie jeździć.
      • ivoncja Re: pieniadze 27.06.11, 13:38
        gatazeze napisała:

        > Powiem krotko: to nie wy, ale rodzice powinni wam pomagać.

        A możesz to uzasadnić? Bo nie rozumiem, dlaczego rodzice POWINNI. Zwłaszcza, gdy dzieci dobrze sobie radzą.
      • wartosc.energetyczna Re: pieniadze 27.06.11, 17:15
        gatazeze napisała:

        > Powiem krotko: to nie wy, ale rodzice powinni wam pomagać.

        różne są sytuacje, w obecnym stanie systemu emerytalnego to raczej dzieci będą utrzymywać rodziców
    • triss_merigold6 Re: pieniadze 27.06.11, 12:19
      Nie pożyczać. Jeżdący samochód teść może kupić za znacznie mniej niż 20 tysięcy, a jeśli nie ma tej kasy to znaczy, że go na samochód nie stać. Proste.
      • slonecznikowa_inc Re: pieniadze 27.06.11, 12:27
        nie chce im pozyczac tych pieniedzy, poprostu tez ich potrzebuje,jesli im nie pozycze obraza sie na mnie i bede ta najgorsza w rodzinie, bo "rodzinie sie pomaga jak jest w potrzebie" tak mowi tesciowa i moj maz,
        jesli teraz sie wymigam i powiem ze zainwestowalam te pieniadze, za pol roku znow przyjda po pozyczke na cos innego, bo tesciowa mysli ze jestesmy strasznie bogaci!
        • wartosc.energetyczna Re: pieniadze 27.06.11, 17:14
          slonecznikowa_inc napisała:

          > nie chce im pozyczac tych pieniedzy, poprostu tez ich potrzebuje,jesli im nie p
          > ozycze obraza sie na mnie i bede ta najgorsza w rodzinie, bo "rodzinie sie poma
          > ga jak jest w potrzebie" tak mowi tesciowa i moj maz,
          > jesli teraz sie wymigam i powiem ze zainwestowalam te pieniadze, za pol roku zn
          > ow przyjda po pozyczke na cos innego, bo tesciowa mysli ze jestesmy strasznie b
          > ogaci!

          wyprzedź ich i powiedz że chcesz od nich pożyczyć 50 tys na działkę (czy na coś związanego z budową domu)
    • encanto1960 Re: pieniadze 27.06.11, 12:24
      W życiu nie! Niech sobie wezma na kredyt lub lizing . Pogoń pasozytów albo bierz zabezpieczene, mieszkane , hipoteka czy takie tam. A jak masz takie dobre serce, to kup auto na siebie i pozycz tesciowi i niech splaca . Jak spalaci to przepisz. Zawsze to ty bedziesz miala bat w reku , a nie oni swiadomosc twojej glupoty. :-) Pozyczysz kase , kupia auto a jak bedziesz na zwrot kasy nalegac to jeszcze ....sie obrażą. To typowe dla pasozytów , wiecznie porzywdzonych czyjać zamoznością.
      • wartosc.energetyczna Re: pieniadze 27.06.11, 17:17
        encanto1960 napisał:

        > W życiu nie! Niech sobie wezma na kredyt lub lizing . Pogoń pasozytów albo bier
        > z zabezpieczene, mieszkane , hipoteka czy takie tam. A jak masz takie dobre ser
        > ce, to kup auto na siebie i pozycz tesciowi i niech splaca . Jak spalaci to prz
        > episz. Zawsze to ty bedziesz miala bat w reku , a nie oni swiadomosc twojej glu
        > poty. :-) Pozyczysz kase , kupia auto a jak bedziesz na zwrot kasy nalegac to j
        > eszcze ....sie obrażą. To typowe dla pasozytów , wiecznie porzywdzonych czyjać
        > zamoznością.

        a co z ubezpieczeniem, tez ma wykupić (jak coś się stanie to jej polecą składki) a wszelkie naprawy JEJ samochodu też po jej stronie są, prawda?
        • encanto1960 Re: pieniadze 27.06.11, 23:03
          pierdołów sie czepiasz:-) Popsuje sie , teść nie naprawi, to z buta będzie grzał.
        • zolla78 Re: pieniadze 28.06.11, 21:51
          wartosc.energetyczna napisała:
          > encanto1960 napisał:
          > kup auto na siebie i pozycz tesciowi i niech splaca . Jak spalaci to przepisz.>
          > a co z ubezpieczeniem, tez ma wykupić (jak coś się stanie to jej polecą składki, a wszelkie naprawy JEJ samochodu też po jej stronie są, prawda?

          Nie do końca prawda. Pomysł z kupieniem ewentualnie samochodu na siebie jest moim zdaniem dobry. Z teściem podpisujesz umowę jego sprzedaży jemu na raty, z zastrzeżeniem prawa własności na twoją rzecz i masz sprawę czystą. On własność nabędzie z chwilą zapłaty ostatniej raty, ale z chwilą wydania samochodu ponosi ryzyko jego utraty i uszkodzenia. Oczywiście umowa musi przewidywać, że ponosi koszty jego ubezpieczenia, napraw itd.

          I zgadzam się z tymi opiniami, które mówią, że w sytuacji jak wasza nie jesteście zobowiązani pożyczać kasę teściom i mąż powinien to przemyśleć.
    • a_nonima Re: pieniadze 27.06.11, 12:26
      Nie pożyczać!! Nie oddadzą.
      • slonecznikowa_inc Re: pieniadze 27.06.11, 12:29
        maz obrazony na mnie, bo nie chce pozyczyc jak ktos jest w biedzie
        • encanto1960 Re: pieniadze 27.06.11, 12:34
          Widze ze spora presja na ciebie jest wywierana. To jak wyzej , kup i pozycz i to ty bedziech mogla marudzic, ze z kasa zwlekaja i dziób zawsze im zamkniesz mówiąc - a nie mówiłam , gdzie kasa? A jak sie obrazą , zamiast dobroczyńce po lapkach calowac , to zabierzesz i sprzedasz niewiele tracac. :-)
        • erillzw Re: pieniadze 28.06.11, 20:04
          Jak jest sie w biedzie to nie kupuje sie auta za 20 tys!
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: pieniadze 27.06.11, 12:30
      20 tys. na samochód do pracy? Wolne żarty. Taki za 6 tysięcy też bez problemu dojedzie (no, chyba że pracuje jako dostawca/producent.)

      Pomógłbym na tyle na ile byłoby mnie stać zakładając brak zwrotu tej kwoty.
    • wez_sie witamy w Polsce B 27.06.11, 13:02
      witamy w Polsce B
      no i PRZECZKOLA [']
      • mariela1987 Re: witamy w Polsce B 27.06.11, 13:06
        nie pożyczaj.
      • anais_66 Re: witamy w Polsce B 28.06.11, 01:48
        wez_sie napisał:

        > no i PRZECZKOLA [']

        A dwójka bliźniaków to już chyba czworo dzieci...
        P.S. Przepraszam, że się czepiam, ale warto pomyśleć, zanim się coś napisze.
        • tygrysio_misio Re: witamy w Polsce B 28.06.11, 10:05
          a nie powinno byc "dwoje blizniakow" a nie "dwojka"??

          poza tym blizniak to nie para, ale 1 dziecko
    • pamana Re: pieniadze 27.06.11, 13:53
      Nie pożyczać ,a męża zagnać do dodatkowej roboty -widać podobny do rodziców.
      swoja drogą ,zaciskać pasa żeby postawić dom ? po co ?
      Duże mieszkanie w bloku to jakaś ujma na honorze ?
      No i słownik by się przydał.
      p.
      • wez_sie Re: pieniadze 27.06.11, 13:58
        musze miec dom, bo juz sasiedzi plotkuja
    • riki_i Re: pieniadze 27.06.11, 14:18
      Powiedz, że pożyczysz jak oddadzą ci tamtą pożyczkę. W całości i natychmiast.
      • marzeka1 Re: pieniadze 27.06.11, 17:07
        Raz zostałaś św. Mikołajem i na dodatek jeleniem: pożyczyłaś- nie oddali. Głupotą byłoby pożyczać teraz tak dużą kwotę. I co z tego, ze się obrażą??? To będą obrażeni.
    • moonogamistka Re: pieniadze 27.06.11, 17:58
      wspolczuje....
    • calineczka_777 Re: pieniadze 27.06.11, 18:22
      Ja bym na samochod za 20.000 na twoim miejscu nie pozyczyla. To jest jednak dobro konsumpcyjne a nie zadna inwestycja. Poza tym nie wierze, ze tesc nie ma zadnych innych mozliwosci dojazdu do pracy, nawet jesli do przestanku musi troche isc. I najwazniejsze: Jesli zaczniesz pozyczac to kiedy w koncu sie zbudujesz? Zawsze cos bedzie tesciowa od ciebie chciala i nigdy nie uzbierasz kwoty potrzebnej do zbudowania domu, tylko dlatego, ze tesciowa mysli, ze jestes taka bogata:-/ Maz-minimalista jesli chce pozyczac to moze pojsc do dodatkowej pracy. Ty masz dodatkowa prace, wiec i on moze. Jesli maz tak bardzo chce dac swojej mamie pieniadze to zaproponuj mu, ze moze wziac dodatkowa prace i z tej dodatkowej pracy dawac mamie pieniadze. Zobaczysz jak entuzjastycznie zareaguje :-)))) Poza tym twoi tesciowi sa jeszcze dosyc mlodzi (skoro pracuja) i moga tez pojsc do dodatkowej pracy by zarobic na samochod dla siebie. Moga tez wziac samochod w leasing albo tez kupic tanszy. Powinnas tez wyprowadzic tesciowa z bledu, ze niby jestes taka bogata bo inaczej ci tesciowa bedzie caly czas sepila. A wiec nie opowiadaj prawdy ile uzbieraliscie na koncie (maz tez nie powinien ale nie wiem na ile to realne), nie zaszkodzi tez od czasu do czasu pojeczec, ze wam nie starcza do pierwszego (nawet jesli starcza) albo nawet poprosic o pozyczke np. na meble itp. Zobaczysz jaka panike wywolasz u tesciow:-) Dodam, ze banki juz stwierdzily, ze twoi tesciowie nie sa wiarygodni finansowo i dlatego twoi tesciowie nie dostana pozyczki w banku - z punktu widzenia ekonomicznego pozyczenie takim niewyplacalnym osobom pieniedzy jest wyrzuceniem pieniedzy w bloto, bo pewnie i tak nie oddadza. Z tego co pisalas to na takie drogie prezenty to cie nie stac! Wiec trzymaj sie i walcz o siebie i o bezpieczenstwo finansowe swojej rodziny (w tym dzieci! za ktore jestes odpowiedzialna), bo inaczej sepy ci zabiora pieniadze i swojego domu nie zobaczysz na oczy nawet za 50 lat. :-(
      • marzeka1 Re: pieniadze 27.06.11, 19:44
        Dodam, że twoich teściów zwyczajnie nie stać na auto za 20 tyś., chcą, abyście ich zasponsorowali i tyle. Mają jedną pożyczkę, bank im więcej nie da, wam już wiszą kasę- ty oszczędzasz,ile możesz, musiałabyś zgłupieć, aby w takiej sytuacji dać kasę na samochód.
        • akle2 Re: pieniadze 28.06.11, 09:39
          Skoro bank kasy nie dał, to widocznie miał powód - analiza kredytowa im źle wyszła. Dla takich ludzi są prowidenty, a nie rodzina.
    • izabellaz1 Re: pieniadze 27.06.11, 19:57
      Przeprosiłabym, ale nie pożyczyła. Komunikacja miejska też jest dla ludzi.
    • soulshunter2 Re: pieniadze 27.06.11, 20:04
      prosz. Ałuto na dojazdy do pracy, wprost idealne i pokaz tesciowi:
      dojazdówka
      • kklekss Re: pieniadze 27.06.11, 21:27
        Twoi teściowe są poprostu bezczelni, owszem w rodzinie powinno się pomagać np. choroba itp.A co oni takiego robią z forsą , skoro pracują i toną w długach.Nie pożyczaj , nie jesteś instytucją charytatywną.
        • swiete.jeze Re: pieniadze 27.06.11, 23:55
          kklekss napisała:

          > Twoi teściowe są poprostu bezczelni,

          Souls, no wypad z tymi teściami z baru, ale już!
      • swiete.jeze Re: pieniadze 27.06.11, 23:54
        soulshunter2 napisał:

        > prosz. Ałuto na dojazdy do pracy, wprost idealne i pokaz tesciowi:
        > dojazdówka
        >



        3k za ten luksus? Nie ogarniam cen za bardzo, ale to jest MALUCH i tylko damska torebka się tam zmieści w charakterze bagażu. Dziadek ma oldskulowego poldka, który jest sprawny i Warta czy inne Pezetu mu go wyceniły na kilka stówek. A 3 tysiące za malucha?
        • swiete.jeze Re: pieniadze 27.06.11, 23:55
          I jest o piczy kłak młodszy.
          • slonecznikowa_inc Re: pieniadze 28.06.11, 02:58
            pierwsza pozyczke oddali po 3 latach, gdy sie upomnielismy, bo pilnie potrzebowalismy, ale przez 3 lata nie bylo slowa o oddaniu,jakby uznali ze ""nam"" nie trzeba oddawac, a maz nie pozwolil sie ich zapytac bo przeciez nie potrzebowalismy tych pieniedzy......

            z 20 tys juz sie pozegnalam.... niestety musialam im dzis pozyczyc ,maz czul sie z tym zle ze nie pomaga im w potrzebie, samochod musial kupic dostawczy, tesc jest jedynym zywicielem 4 osobowej rodziny, tesciowa nie pracuje, bo gotuje tesciowi obiady i sprzata{......} , wg mnie nie chce jej sie pracowac ,maz mowi "" jak to mamusia ma isc do pracy"? w tym wieku?
            ona nigdy nie pracowala, maja syna na studiach i corke bezrobotna/ 28 lat/
            ciagle oczekuja od nas pomocy finansowej, kilka razy pomoglismy, od roku nie reaguje na narzekania ich i tesciowa nie odzywala sie do nas,byla obrazona

            gdybym teraz nie dala im tych pieniedzy dzieci stracily by dziadkow a maz rodzine..... wiec poswiecilam sie, wezme dodatkowe zlecenia o odrobie te pieniadze, wiem ze nie oddadza bo nie beda mieli z czego
            moze nastepnym razem nie poprosza bo " przeciez jeszcze jednego nie oddali"...
            • altz Re: pieniadze 28.06.11, 07:52
              A gdyby odrobili przy budowie? Rozumiem, że nie całą kwotę, ale sporą część są w stanie.
              Jak się będziecie budować, to ktoś stale musi tam być, bo inaczej materiały i narzędzia znikają, okna "wyparują", a ludzie najęci będą mieli stale herbatki z prądem, albo odwalali fuszerkę.
              Niepilnowany budowlaniec jest gorszy, niż tajfun, a rodzinie trzeba przecież pomagać. ;-)
              • mijo81 Re: pieniadze 28.06.11, 07:54
                Na budowie? W tym wieku?
              • triss_merigold6 A kto miałby odrabiać? 28.06.11, 08:17
                Bezrobotna teściowa, która musi sprzątać i gotować obiady?
                Teść, który pracuje w ciągu dnia (a przynajmniej tak twierdzi)?
                Bezrobotna 28-letnia siostra? Najwyżej ciążę z tej budowy przyniesie.
                Żeby 20 tysięcy w postaci pracy własnej odrobić na budowie to trzeba sie jednak trochę naharować, za stróżowanie się tyle nie płaci. Ciekawe co mieliby robić konkretnie, murować, tynkować, kłaść dach też trzeba umieć.
                Poza tym - pożyczek nie potrafią wyegzekwować, a wyegzekwują pracę fizyczną?
                • altz Re: A kto miałby odrabiać? 28.06.11, 10:11
                  > Bezrobotna 28-letnia siostra? Najwyżej ciążę z tej budowy przyniesie.
                  Niezłe :-)

                  Gdyby chcieli, to by mogli pomóc. Teściowa by ugotowała jedzenie, teść podjechał i podrzucił.
                  Wbrew pozorom, można dopilnować, nawet jeśli się człowiek nie zna na budownictwie.
                  Wystarczy tylko chcieć. Te 20 tysięcy mogliby zaoszczędzić na budowie i to bez problemu, trochę znam temat i nie muszą nic murować. 20 tysięcy, to jest normalna cena sprzętu, który potrafi zniknąć na budowie. ;-) Same okna są droższe.
                  Takie typowe przekręty, to zamiana materiałów. "Fachowcy" np. kupują gorszą zaprawę, a jeden worek mają na pokaz, a potem się inwestor dziwi, że coś gdzieś pęka. Tak samo potrafią nie położyć w niektórych miejscach uzbrojenia, albo jest źle położone, dać za małą warstwę piasku i zaprawy i już jest pieniądz w kieszeni, a posadzka pęka i do naprawy. Kontrola polega tylko na mierzeniu miarką odległości i liczeniu elementów, a to każdy potrafi, gdy się mu da wskazówki. Gdy ktoś jest na bieżąco, to nie da zrobić robić takich przekrętów.
                  Autentyczna sprawa, budowlańcy "zaoszczędzili" na zamocowaniach na rynny. Rynny do wymiany, bo się powyginały po zimie, dodatkowy koszt w związku z tym, to około 16 tysięcy złotych.
            • klawiatura_zablokowana Re: pieniadze 28.06.11, 10:05
              > pierwsza pozyczke oddali po 3 latach, gdy sie upomnielismy, bo pilnie potrzebow
              > alismy, ale przez 3 lata nie bylo slowa o oddaniu,jakby uznali ze ""nam"" nie t
              > rzeba oddawac, a maz nie pozwolil sie ich zapytac bo przeciez nie potrzebowalis
              > my tych pieniedzy......

              Że co słucham? To ty przynosisz lwią część pieniędzy do domu i mąż nimi rządzi? Mąż ci czegoś nie pozwolił? Coś kazał? Obudź się, kobieto. Ja też zarabiam więcej od chłopa i jakby wyskoczył z dyktowaniem mi, że tego czy tamtego mi nie wolno z pieniędzmi zrobić, to bym go śmiechem zastrzeliła.

              > z 20 tys juz sie pozegnalam.... niestety musialam im dzis pozyczyc ,maz czul s
              > ie z tym zle ze nie pomaga im w potrzebie

              Nic nie musiałaś. Mąż się źle czuł, ale nie na tyle źle, żeby iść do dodatkowej roboty i z tego pożyczyć mamusi? Tylko się rządzi pieniędzmi zarobionymi przez ciebie, a ty ulegasz? Dałaś się zaszantażować i tyle.

              > samochod musial kupic dostawczy, tes
              > c jest jedynym zywicielem 4 osobowej rodziny, tesciowa nie pracuje, bo gotuje t
              > esciowi obiady i sprzata{......}

              A jakby nie było synowej, co pożyczy (pożyczyłaś TY, a nie twój mąż), to co by zrobili? Musieliby sobie jakoś porazić. No ale zawsze łatwiej od kogoś wysępić.

              > ona nigdy nie pracowala, maja syna na studiach i corke bezrobotna/ 28 lat/

              Proszę bardzo, córka by poszła do jakiejkolwiek pracy, kredyt na 20 patyków by dostała.

              > ciagle oczekuja od nas pomocy finansowej, kilka razy pomoglismy, od roku nie re
              > aguje na narzekania ich i tesciowa nie odzywala sie do nas,byla obrazona

              To dziwne. A na swoją córkę nie jest obrażona, że nie pracuje? A na samą siebie nie jest obrażona?

              >wiec poswiecilam sie, wezme dodatkowe zlecenia o odrobie te pieniadze,
              > wiem ze nie oddadza bo nie beda mieli z czego

              Ty to przeczytaj jeszcze raz i się zastanów. TY będziesz odrabiać? O nie, kochana. Odrabiać będzie twój mąż, skoro to on się z tym "źle czuł". Ja bym wyegzekwowała te 20 patyków co do grosza, jak nie od teściów, to od męża. Dla tej rodziny jesteś dojną krową, skoro obrażają się, jak nie przybiegasz co chwilę z pieniędzmi do nich. Oni mają gdzieś twoje uczucia, potrzeby, to, że się zaharowujesz. Małżonek jak widać mentalność odziedziczył taką samą. Naprawdę ci aż tak zależy na względach teściowej? Komu ty chcesz się przypodobać i w imię czego?
            • policjawkrainieczarow Re: pieniadze 28.06.11, 20:04
              slonecznikowa_inc napisała:

              > z 20 tys juz sie pozegnalam.... niestety musialam im dzis pozyczyc ,maz czul s
              > ie z tym zle ze nie pomaga im w potrzebie,

              > gdybym teraz nie dala im tych pieniedzy dzieci stracily by dziadkow a maz rodzi
              > ne..... wiec poswiecilam sie, wezme dodatkowe zlecenia o odrobie te pieniadze,
              > wiem ze nie oddadza bo nie beda mieli z czego
              > moze nastepnym razem nie poprosza bo " przeciez jeszcze jednego nie oddali"...

              rzygac mi sie chce jak cos takiego czytam. No ale to twoje zycie.
            • erillzw Re: pieniadze 28.06.11, 20:09
              Mysle, ze beda Was doic zawsze. A Ty bedziesz zakasac rekawy zeby odrobic utrzymywanie doroslych ludzi. Pogon meza do dodatkowej pracy. Co to jest za wypruwanie sobie zyl? Oboje utrzymyjecie rodzinie, wiec oboje pracujecie zeby to zrobic. On sie sam nie domysli, ze tak trzeba. I mysle, ze czas z nim pogadac, ze nie jestescie od tego by utrzymywac doroslych ludzi kosztem wlasnego zycia. Dorazna pomoc to cos kompletnie innego niz wykorzystywanie przez rodzina ktorej sie wydaje, ze spicie na kasie.
              Co to jest za bezczelnosc w ogole? Czy Ci ludzie nie maja za grosz honoru?
              • harrison_bergeron Re: pieniadze 29.06.11, 10:48
                To jeszcze nie jest najgorszy przypadek.
                W najgorszym zapiszą swój dom dobrej córce, a nie wrednej synowej, która pomogła im tylko z wielkiej łaski.
                Nawet jeśli ta synowa będzie podcierać im tyłki na starość.

                Niektórzy po prostu tak mają, nawet nie to że lubią być wykorzystywani, ale nie potrafią inaczej.

                powodzenia.
        • soulshunter2 Re: pieniadze 28.06.11, 20:10
          sie nie znasz! Wyjmujesz tylna kanape, prawe siedzenie i spokojnie robisz przeprowadzke. Sprawdzone w praktyce!
    • akle2 Re: pieniadze 28.06.11, 09:29
      Skoro na wiosnę chcecie rozpocząć budowę, to zakładam, macie dawno wszczęte postępowanie w tej sprawie, a przynajmniej ZUD jest zrobiony i warunki zabudowy są jeszcze cieplutkie. Takie sprawy są bardzo kosztochłonne - śmiało możesz powiedzieć teściom, że dałaś zaliczkę geodecie, projektantowi, ekipie na poczet materiałów, podciągasz media oraz prostujesz błędy w rejestrze gruntów i w hipotece (też kosztowne). Więc tak naprawdę tych pieniędzy już nie masz. Dla Twojego dobra - zacznij o tym myśleć naprawdę, bo jak przyjdzie wbijać kołki, to się okaże że geodeta zlecenia nie przyjmie bo jesteś niewypłacalna.
      • marzeka1 Re: pieniadze 28.06.11, 10:05
        "z 20 tys juz sie pozegnalam.... niestety musialam im dzis pozyczyc "-

        nie, została na ciebie wywarta presja przez głupiego jak cep męża i tyle, na dodatek dałaś sobą zmanipulować, bo uwierzyłaś, że jak nie pożyczysz, to dzieci stracą dziadków. Wiesz co? Męża masz głupiego- zdarza się, ale w takim układzie odmawianie sobie wszystkiego, niewyjeżdżanie na wakacje, aby tylko był dom postawiony jest także twoją głupotą. Bo nie masz za wiele z życia, za to żerujących na tobie teściów + głupi mąż na dokładkę- i to jest kanał.
        • policjawkrainieczarow Re: pieniadze 28.06.11, 20:17
          > nie, została na ciebie wywarta presja przez głupiego jak cep męża

          nie, to nie mąż jest głupi jak cep.
    • tygrysio_misio Re: pieniadze 28.06.11, 10:10
      nie klam... jak bedziesz klamac to oni beda mieli pretekst zeby Cie obsmarowac

      powiedz wprost, ze uzywany samochod mozna kupic mniejszy i taniej...nie musza miec bardziej wypasionego niz stac ich
      powiedz wprost, ze sa to pieniadze na cos, a nie na rozpuszczenie
      powiedz wprost, ze raz juz zawiedli w sprawie pozyczek i im nie ufasz...

      powiedz wprost... niech sie zawstydza

      albo.... pozycz, ale koniecznie na umowe z zapisem, ze w przypadku braku splaty za rok zabierasz im samochod i sprzedajesz

      a tesciowej powiedz,zeby zajela sie swoim zyciem, a nie zagladaniem w cudzy portfel
      • klawiatura_zablokowana Re: pieniadze 28.06.11, 10:32
        > albo.... pozycz, ale koniecznie na umowe z zapisem, ze w przypadku braku splaty
        > za rok zabierasz im samochod i sprzedajesz

        Weksel! Weksel jest najlepszy! Żadna siła ich potem nie wybawi od zapłaty :D

        Rodzinie należy pomagać, jasna sprawa. Znajomym też. Pożyczałam koleżance na czynsz, innej na leczenie. Oddawały co do grosza, czasem w ratach, ale sumiennie. Ktoś, kto pożyczył i nie chciał oddać, "bo synowej nie trzeba", jest dla mnie skreślony jako pożyczkobiorca. Chyba, że z wekslem na gardle.

        Skoro teściowi samochód potrzebny do pracy, niech odda te 20k jak odpracuje, tak to działa w normalnych układach. Zrozumiałe, że teraz może nie mieć z czego, ale przecież podobno ten samochód mu umożliwia pracę?

        I błagam, nie dawajcie się nigdy zaszantażować "bo dzieci stracą dziadków". Po pierwsze, z dziadkami sępami, co obsmarowują synową-dojną krowę to lepiej, żeby te dzieci miały mniejszy kontakt. Naprawdę, żadne dziecko nie chce słuchać, jak dziadek jedzie po mamie/tacie. Po drugie, dziadek i babcia nie są żywotnie potrzebni w rozwoju dziecka. Ja się bardzo cieszę, że mojego dziadka nigdy nie poznałam, bo to był typ patologiczny.
        • marzeka1 Re: pieniadze 28.06.11, 10:41
          "I błagam, nie dawajcie się nigdy zaszantażować "bo dzieci stracą dziadków"."-

          to raz, dwa- mam w nosie takich dziadków, którzy bycie dziadkami uzależniają od forsy. Kij im w oko, a dziewczyna dała sobą zamotać, najbardziej żal, że sobie wszystkiego odmawiała, wakacji itp., a teraz dala tyle kasy trutniom.Do tego głupi mąż na dokładkę, który nie widzi, że najważniejsza dla niego jest JEGO rodzina- czyli ona i ich dzieci.
          • klawiatura_zablokowana Re: pieniadze 28.06.11, 10:44
            W ogóle motywacja do pożyczki - "bo mąż źle się czuł".
            Z tym, że jego żona zapitala 24/7, żeby zarobić na pożyczkę dla JEGO rodziny, już się widocznie źle nie czuje?
            • marzeka1 Re: pieniadze 28.06.11, 11:08
              No bo głupi jak cep- to oczywiste, szkoda, ze kobieta sama tego nie widzi.Niech jeszcze na "pomoc" teściom weźmie kolejne nadgodziny, kolejną pracę.
              • klawiatura_zablokowana Re: pieniadze 28.06.11, 11:09
                Strach pomyśleć, co będzie, jak teście zechcą np. nową terakotę położyć. Pójdzie robić na noce?
            • triss_merigold6 Re: pieniadze 28.06.11, 11:42
              Najwyraźniej mąż nie czuł się aż tak źle, żeby zarobić dodatkowo na pożyczkę dla mamuni i tatusia, prościej wymusić na żonie.
    • kochanic.a.francuza Re: pieniadze 28.06.11, 17:52
      "rodzinie sie pomaga jak jest w potrzebie"
      To jest motto udzi, ktorzy palcem nie kiwna zeby sobie powiekszyc dochody wlasnym sumptem, tyko wesz po rodzinie, gdzie jest kasa i od kogo i ile ewentuanie mozna wyciagnac.

      Mialam podobna sytuacje z miesiac temy, nawet tu watek zalozylam. Tyko, ze ja kasy nie dalam, ae czulam sie z tym potwornie. Wiadomo, maja cie za najgorsza, "niepomagajaca rodzinie w potrzebie". Czujesz sie conajmniej jak esesmaniec skazujacy biedna rodzine na smierc.
      Glupote zrobilas z tym pozyczaniem juz tanten pierwszy raz. Jak przyzwyczaisz do pozyczania, to bedziesz tak miala do konca zycia. A nlodsza nie bedziesz. Cale zycie po nocach robic na inna rodzine nie dasz rady.
      Moja rada: powiedz mezowi, ze Twoja mama jest powaznie chora i potrzebuje pozyczki na 30 tysiecy. Poetm, ze Twojemu bratu samochod sie popsul, 20 tysiecy i pochowaj te pieniadze na innych kontach. Zobacz mine meza, kiedy bedziesz mowic, ze "czujesz sie zle", jak nie pozyczysz.
      Dupek a nie maz. Nie po to go sobie wzieas, zeby jego rodzine wspierac, tyko zeby on Cie wspieral. Dziwne, ze zawsze tacy szczodrzy sa Ci, co sami do zarabiania sie nie kwapia.
    • hambak_meri Re: pieniadze 28.06.11, 19:49
      Zgadzam się z przedmówcami - nie pożyczać. W całej historii najbardziej jednak zastanawia mnie stanowisko Twojego męża, który pracuje mniej i za mniej, a się mądrzy:/
      • mijo81 Re: pieniadze 28.06.11, 19:51
        ...skoro żona mu na to pozwala.
    • erillzw Re: pieniadze 28.06.11, 20:04
      Generalanie jakby przyszła moja mama z prośbą o pożyczkę na auto nawet na 20 tys to bym jej dała. Ale! MOja mam nalezy do osób honorowych i jak pozycza to staje na głowie i oddaje. Nigdy nie było tak że musiałam się upominać o zwrot.

      Mnie się wydaje, że problemem nie jest sam fakt tej pozyczki ale błędne wyobrażenie rodziców twojego męża na temat waszych finansów. Może warto z nimi usiąść i wyjaśnić, że nie spicie na kasie, każda kwota jest waszą ciężką krawicą i kazde odjęcie od niej kosztuje Was dużo trudnu by powrócić do stanu sprzed.

      W ostateczności zawsze możecie spisać umowę na pozyczkę. Jesli się nie zgodzą - nie pozyczajcie powołując się na ich niechęc do oddawania sami z siebie, bez upomnien.

      A tak juz poza wszystkim. Na bogato kupowac za pozyczona kase auto za 20 tys zlotych. Ja za swoja bym takiego nie kupila a calkiem sprawna, tania w utrzymaniu i dobra w ekspoatacji octavia to za 12 tys stoi a jest autem wyzszej klasy. Fajnie jest wydawac cudza kase. Moze wiesz co, znajdzie tesciowi ladne, sprawne tanie auto do 10 tys i powiedzcie, ze takie mu chetnie kupicie na pozyczke. Podejrzewam, ze wy sami nie macie samochodow za taka kwote..
      • klawiatura_zablokowana Re: pieniadze 28.06.11, 21:38
        Nawet, jakby spali na pieniądzach, nie mają ŻADNEGO obowiązku pożyczać kasy ludziom, którzy nie widzą powodu, by oddawać pożyczki. Tym bardziej, że teściowa nie pracuje, bo jej się nie chce, a córka jakoś też nie widzi powodu.
    • grassant Re: pieniadze 28.06.11, 22:07
      yślę, ze miałas problem mniejszy. po co Ci większy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka