Dodaj do ulubionych

szczyt lenistwa

29.06.11, 22:43
Dziś popełniłam szczyt lenistwa, wróciłam z pracy do mieszkania, i zamówiłam pomidorówkę i penne ze szpinakiem, z dostawą do domu, zjadłabym coś po drodze, ale z pracy do domu mam 100m, więc nie było szans.
Najciekawsze jest to że czekałam na dostawę godzinę, a w godzine to ja bym i penne ze szpinakiem (wolę wstążki) i pomidorówkę sama ugotowała, i na wiedziałabym co jem.
Macie czasem tak, że nawet kanapki nie chce się zrobić?
Mi dziś nogi do dupy w pracy wlazły, wiec się usprawiedliwiam jak mogę

-
Chodzenie do kościoła czyni cię chrześcijaninem tak samo, jak stanie w garażu czyni cię samochodem
Obserwuj wątek
    • wez_sie Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 22:44
      szczytem lenistwa byloby gdybys zjadla spod siebie :/
      • grejfiutka Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 23:39
        z doświadczenia mówisz?
        nie, dziękuję, nie skorzystam z Twojej rady :) ale skoro tak lubisz to Twoja sprawa
    • swiete.jeze Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 22:47
      > al
      > e z pracy do domu mam 100m,

      Nie no, kryzys, że też ludzie muszą taki kawał do fabryki dojeżdżać! :]
    • asqe Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 22:52
      Nie mam tak nigdy. Jesli jestem za bardzo zmeczona, zeby sobie cos do jedzenia przygotowc to w moim przypadku znaczy, ze jestem za bardzo zmeczona, zeby jesc.
      • swiete.jeze Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 22:55
        W sumie mam podobnie. Jak jestem zmęczona i nie trafi w moje ręce gotowe, to nie jem.
        • grejfiutka Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 23:42
          ja też ni jem, ale do czasu, aż nie zgłodniejena maxa
          dziś zgłodniałam, bo do pracy miałam 500km (pkp to 9h) - w pracy byłam o 9 rano, o 17 skończyłam, potem z pracy do wynajmowanego mieszkania już tylko 100m
          no i w mieszkaniu wynajmowanym na delegacje mam tylko kawe, mleko i sól, a jutro wyjeżdżam do siebie z powrotem, więc zakupów nie robię :)
    • hotally Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 22:56
      Ja jak nie zjem czegoś zdrowego to czuję się winna... w restauracjach jadam od święta, bo nikomu nie ufam :) nawet na wyjazdy zabieram swoje jedzenie i zwiedzanie zaczynam od znalezienia sklepu ze zdrową żywnością :) jak pomyślę, że mogę być niedożywiona to aż Mnie mdli...
      • wez_sie tenis? 29.06.11, 23:05
        hmm?
        • hotally Re: tenis? 29.06.11, 23:12
          a umiesz?
          • wez_sie Re: tenis? 29.06.11, 23:14
            owszem i ciuszki tez mam ladne :)
            • hotally Re: tenis? 29.06.11, 23:19
              ok... ograsz Mnie, ale co tam... więc może weekend?
              • wez_sie Re: tenis? 29.06.11, 23:24
                lepiej powiedz z ktorej czesci warszawy jestes

                i tak z dziewczetami na punkty nie gram ;)
                • hotally Re: tenis? 29.06.11, 23:27
                  niedaleko lasu kabackiego
                  • wez_sie Re: tenis? 29.06.11, 23:29
                    haha
                    wiedzialem!

                    ktore korty?
                    te przy jezewskiego?
                    • hotally Re: tenis? 29.06.11, 23:32
                      a Ty skąd???

                      nie będę pisać na forum które korty, bo zbierze się publiczność, całe forum będzie chciało zobaczyć jak Ja grać nie umiem ;/
                      • wez_sie Re: tenis? 29.06.11, 23:37
                        z okolicy ;)
                        • hotally Re: tenis? 29.06.11, 23:41
                          ok, jesteśmy w kontakcie ;)
                          • wez_sie Re: tenis? 29.06.11, 23:42
                            taaaaa
                            juz to widze, sasiadko ;)
                      • wez_sie ale jak grac nie umiesz to moze najpierw 29.06.11, 23:40
                        wez sobie pare(nascie/dziesiat) lekcji, bo nic z tego nie bedzie

                        chyba, ze wolisz isc do kina, a nie na film ;)
                        • hotally Re: ale jak grac nie umiesz to moze najpierw 29.06.11, 23:42
                          najpierw musze kupić paletkę :P
                          zagramy i zobaczymy jak Mi pójdzie....
                          • wez_sie Re: ale jak grac nie umiesz to moze najpierw 30.06.11, 08:16
                            nie lepiej reka?
      • soulshunter2 Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 18:11
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,115037399,115037399,Szczyt_lenistwa.html
    • izabellaz1 Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 22:56
      Często mi się zdarza. Codziennie nie gotuję :)
    • princess_yo_yo Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 23:22
      ja dzisiaj spryskalam lozko fabreeze bo mi sie juz dwa tygodnie nie chcialo poscieli zmienic - to jest szczyt lenistwa! teraz pachnie swiezoscia a najbardziej znienawidzona praca domowa moze jeszcze poczekac haha
      • grejfiutka Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 23:34
        dzięki za pomysł! :D
      • wez_sie zwymiotowalem 29.06.11, 23:41
        ale jak kto powie ze baby to fleje to od razu awantura!
    • disa Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 23:46
      - w domu w lodówce mam tylko napoje,
      - w domu gotowałam ostatnio 1,5 roku temu
      - używam w mieszkaniu jednorazówek (łącznie z widelcami do żarcia które jest z restauracji)

      nie ma bardziej leniwej istoty niż JA
      • po-trafie Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 10:36
        o wow.
        I nie masz nigdy po prostu zachcianki na cos konkretnego czego w restauracji nie daja, albo zrobionego dokladnie tak jak lubisz?
        • disa Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 11:44
          Nie wiem, chyba nie mam zachcianek. Jadam w 2restauracjach i jak mam ochotę na coś czego nie ma w karcie to mi chętnie robią w którejś.
          Mięso, trochę zieleniny, ziemniaki/ryś/frytki i jestem szczęśliwa
      • anais_66 Re: szczyt lenistwa 01.07.11, 04:35
        disa napisała:

        > - w domu w lodówce mam tylko napoje

        A śniadania i kolacje?

        > - w domu gotowałam ostatnio 1,5 roku temu

        Nie miewasz gości?

        > - używam w mieszkaniu jednorazówek (łącznie z widelcami do żarcia które jest z restauracji)

        Po co i do czego, skoro w domu nie jadasz?
        • disa Re: szczyt lenistwa 01.07.11, 08:50
          >A śniadania i kolacje?
          -jem, ale nie robię w domu
          wczoraj np. byłam u znajomych na kolacji, a śniadanie i obiad w lokalu, zazwyczaj biorę sobie na kolacje sałatkę z grillowanym łososiem/kurczakiem do domu

          >Nie miewasz gości?
          -miewam, ale nie gotuje dla nich w domu, albo zamawiam, albo zapraszam do lokalu
          mam duży asortyment herbat w domu :) ale nie mam cukru ;) Moi Przyjaciele się do mnie przyzwyczaili ;]

          >Po co i do czego, skoro w domu nie jadasz?
          -jadam w domu, ale nie gotuje
    • anaisanais96 Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 23:47
      Ja codziennie jem gotowe dania z paczki. W ostatnim półroczu chyba z raz zdarzyło mi się że zjadłam przygotowany przez siebie posiłek. Ale efekty są. Zaczyna mnie boleć wątroba:/
    • lacido Re: szczyt lenistwa 29.06.11, 23:51
      jak mi się do kuchni po żarcie nie chce skoczyć to jest szczyt ;)
    • vandikia Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 00:09
      dobra pomidorówka to jest rosół z różnych mięś, świezych warzyw i ziół gotowanych minimum 3 godziny plus uduszone pomidory przetarte lub zmiksowane i ciut śmietany
      no ni uja nie wyjdzie "w godzinę" :D

      tak, czasem tak mam, że nawet kanapki. dlatego drugi dzień jadłam dziś obiad u mamy, a raz na ruski rok zamawiamy pizzę.. ostatnio też czekałam godzinę, chociaz powiedzieli ze pol to max (bo przez godzinę, to ja bym milion rzeczy ugotowała) i jak juz przywiezli, to powiedzialam, ze biorę i nie płacę, bo to i to i to no i odpuścił gość i sobie pojechał

      a generalnie najczęściej jak mam taki dzień, to sobie kupuję piwo po drodze i jem dopiero wieczorem, w przypadku mega zmęczenia nie mam siły nawet jeść :/
      • grejfiutka Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 00:28
        nie przesadzaj, ja dużo gotuję i dobrze gotuję,
        ale pomidorówka nie zawsze jest na wielomiesnym wywarze gotowanym 3h, czy u Ciebie jest?

        no i druga sprawa - nie sądzisz chyba, ze zamówiona przeze mnie zupa była choć namiastką tej, o której piszesz?

        ja dzis byłam i głodna i zmeczona, ale okazało się , ze za duzo zjadlam, brzuch mnie boli od 3 dni, wystarczyłaby sama zupa bez tego syfiastego makaronu
    • martola80 Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 08:08
      Haha:)
      Ja popełniłam szczyt lenistwa +szyt obżarstwa.
      We wtorek będac juz na urlopie miałam cały dzień wolny. Koło 16 zgłodniałam. Nie chciało mi sie robić więc pomysłam zamówie pizze, to będzie tez jedzonko dla domownika. Przyszła pizza 30 cm, a że oglądałam smieszne filmiki zapodane przez cafe, nawet nie zauwazyłam, kiedy pożarłam całą sama....W tym momencie wszedl domownik....zdążyłam jeszcze ukryć ślady zbrodni za kanapą, obetrzec usta z resztek sera i jak gdyby nigdy nic się usmiechnąc....
      • wez_sie ale tym domownikiem 30.06.11, 09:45
        ale tym domownikiem jest kot.
        zwierzeta i tak nie rozumieja takich rzeczy, wiec niepotrzebnie sie zdenerwowalas
        • martola80 Re: ale tym domownikiem 30.06.11, 09:50
          haha:)
          ale on tak przenikliwie patrzy....;)
          • wez_sie Re: ale tym domownikiem 30.06.11, 09:54
            a niech sobie patrzy.
            pewnie niejedno juz w zyciu widzial...
            • martola80 Re: ale tym domownikiem 30.06.11, 10:23
              o tak, szczególnie w moim...a ja ciagle próbuje robic dobre wrażenie...;)
              • wez_sie Re: ale tym domownikiem 30.06.11, 10:35
                w twoim czym???
                • martola80 Re: ale tym domownikiem 30.06.11, 10:40
                  W moim pasjonującym zyciu, w którym przed kompem w samotności pożeram jakies gigantyczne pizze:)
    • po-trafie Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 10:54
      Kiedys nie mialam kuchni przez cale wakacje, wiec faktycznie zywilam sie serkiem wejskim, pieczonym kurczakiem z budki pod domem, salatkami z restauracji nieopodal, woda i drinkami.
      Ah. I bita smietana, z tego co pamietam, jak juz faktycznie czulam ze za cukier moglabym oczy wydrapac.

      Bylo to calkiem fajne doswiadczenie, schudlam ponad 10kg, ale nie umiem sobie tak wyobrazic dluzszego czasu. Czasem mam tak ze mi sie nawet kanapki nie chce zrobic, wtedy facet mi robi ;-)
      • wez_sie Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 10:57
        tylko wez pod uwage, ze wiekszosc forumowiczek zamiast faceta ma kota...
        kot nie potrafi zrobic kanapki :/
    • mumia_ramzesa Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 12:20
      > Macie czasem tak, że nawet kanapki nie chce się zrobić?

      Czasem mam, najczesciej na wyjazdach, ale jestem nauczona, ze trzeba cos ugotowac i zjesc.
      W domu w takiej sytuacji bym zjadla sama bulke i popila jogurtem, albo zjadla wszystkie owoce, ktore bym miala.
      • e-no-kolego Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 19:36
        Mi to się zwykle kanapek nie chce robić op prostu. Kiedy jednak przychodzi pora obiadu to nic mnie nie powstrzyma przed np żeberkami :)
        • mumia_ramzesa Re: szczyt lenistwa 30.06.11, 19:52
          Mnie sie tez nie chce robic kanapek i to juz od dawna. Dlatego wcinam sam ser z rzodkiewkami, albo sama bulke z jogurtem, albo jade tylko na kawie z mlekiem do 14-tej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka