Dodaj do ulubionych

Komentowanie

06.07.11, 00:09
Przeczytałam na innym forum że dorosłym kobietom zdarza się slyszeć komentarze dot. ich wyglądu od matek czy teściowych. Zadziwia mnie to jak słowo daję... że np matka moze zasunąc do córki która już nie jest w szkole podstawowej lecz ma ze 30 dychy na karku nie takie masz włosy a nie tak się ubralas a za gruba jestes za chuda , a nie pokazuj dziąseł jak się smiejesz ...
jakas masakra. Czy wasze matki w jakikolwiek sposób komentują Waszą fizyczność?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Komentowanie 06.07.11, 00:19
      no i? Moja mama mi powie, jak wyglądam w czymś niekorzystnie, a ja jej, jak ona wygląda w czymś źle. Jak przyjaciółka.
      • mariela1987 Re: Komentowanie 06.07.11, 00:22
        moja mama jest moją przyjaciółką i mówi mi szczerze jak wygladam, w czym mi dobrze, czy schudlam/ przytyłam, czy mi dobrze w tej fryzurze. Nie widze w tym nic dziwnego, odpowiada mi to
        • wez_sie Re: Komentowanie 06.07.11, 11:04
          a sama nie wiesz, czy schudlas, czy przytylas? trzeba ci to powiedziec?
    • triismegistos Re: Komentowanie 06.07.11, 00:24
      Owszem, jak widzę moją mam mówi mi czy fajnie wyglądam, czy nie. Nie odbieram tego jako jakiejś masakry, to normalne chyba? Też jej mówię takie rzeczy.
    • gram.w.zielone Re: Komentowanie 06.07.11, 01:43
      Moja mama tak robi, specjalnie mi to nie przeszkadza, pewnie dlatego, ze mieszkamy w innych krajach i nie widzimy sie za czesto... co nie przeszkadza jej na skypie sprawdzac, czy mam pomalowane paznokcie :-)
      Tesciowa tak nie robi i niechby sprobowala...
    • black.fairy Re: Komentowanie 06.07.11, 01:45
      Oczywiście... i bardzo sobie cenię te uwagi... gdyby jednak mi przeszkadzały to otwarcie bym o tym powiedziała, że mi przeszkadzają i sobie nie życzę. Czasem jesteśmy tak zapatrzeni w siebie, że wiadro wody skutecznie nas temperuje i stawia do pionu...
      Na ulicy często widuję panny, które chcą udowodnić, że się w rozmiar 38 jeszcze mieszczą, gdy powinny mieć na sobie 40 lub 42... ale one tego nie widzą i wyglądają komicznie... dlatego taka lekka uwaga co do ubioru i figury jest czasem niektórym jak najbardziej potrzebna i lepiej gdy zwrócona jest przez "swojego" i jeszcze w domu, a nie na ulicy przez obcego...
      • tezee Re: Komentowanie 06.07.11, 07:40
        Cóż dla mnie jednak tego typu niemiłe i strofujące uwagi w odniesieniu do 30 kilku letnich i starszych ludzi którzy decyduja o sobie i sami już mają dzieci ,są nie na miejscu. Nie wyobrażam sobie że matka mówi mi jak powinnam się uśmiechać i za każdym razem gdy to robię zwracała mi uwagę na dziąsła przy tymże i w ten deseń. Z drugiej strony ja nie wyobrazam sobie zawiesic sie w ten sposob na matce i np przy obiedzie zauwazać ze tyłek jej rośnie. dla mnie masakra i nijak się ma do przyjacielskich dobrych rad sorry.
    • ala.b30 Re: Komentowanie 06.07.11, 08:09
      Moja mama tak robi - robiła tak zawsze. Zawdzięczam jej, niestety, mnóstwo kompleksów, z których powoli leczy mnie mąż:)
      Nie uważam tego za przyjacielskie uwagi i wielokrotnie prosiłam, żeby tego nie robiła, ale mama jest niereformowalna. Sama nie jest ideałem dobrego wyglądu, ale jakoś nie przechodzą mi przez gardło uwagi w stylu "ale przytyłaś" itp.
      • zuzi.1 Re: Komentowanie 06.07.11, 09:22
        A szkoda, bo powinnas w stosunku do mamy, zachowywac się dokładnie tak jak ona w stosunku do Ciebie...
    • sumire Re: Komentowanie 06.07.11, 09:11
      zależy, jaką to przyjmuje formę. ja na przykład cenię to, że mama potrafi powiedzieć - 'nie kupuj tej sukienki, bo wyglądasz w niej grubo', zamiast wmawiać mi, że zawsze i w dowolnym worze na ziemniaki jestem olśniewająco piękna. zresztą ba - nie muszę przecież brać jej zdania pod uwagę.
    • hambak_meri Re: Komentowanie 06.07.11, 09:18
      Jasne, to żaden problem. Lepiej, żeby powiedziały mi to mama i siostra, niż obca osoba, bo wtedy wrrr:)

      Miłość jest po to żeby samiec od samicy nie uciekł po spłodzeniu potomstwa
      • simply_z Re: Komentowanie 06.07.11, 09:23
        moja tak robi ale dla matki zawsze dziecko pozostanie dzieckiem;)
        czasem mi to przeszkadza ,czasem nie ,bo bywa ,ze jej rady sa trafne.
    • chai22 Re: Komentowanie 06.07.11, 09:58
      A co w tym dziwnego? Jak komentują z troski, to ok. Jak ze złośliwości, to gorzej.
    • wez_sie Re: Komentowanie 06.07.11, 11:05
      moja mama zawsze mowi, ze wygladam swietnie i ze przystojniak ze mnie.
      no coz... nie dziwie jej sie :-)
      • tezee Re: Komentowanie 06.07.11, 11:19
        No dobrze ale skoro elementarne zasady kultury wobec innych każą nam gryźć się w jęzor i raczej nie wypalisz do znajomej sklepowej że ma tandetny mejkap i urosła jej d*u*p*a to czemu wobec rodziny tak na luzie przyjęły się tego typu komentarze? I to nie jest to samo co powiedziec jako matka do 8 latka że mu np szpik z nosa wystaje ...
        I nie mowicie że z troski bo to jest często umniejszanie wpędzanie w kompleksy coś na prawde nie fajnego w relacjach...
        • princess_yo_yo Re: Komentowanie 06.07.11, 11:28
          oczywiscie ze nie z troski ale z wielkiej potrzeby kontroli, dulszczyzny i innych tego typu pieknych cech charakteru. to ze ktos ma dzieci nie oznacza jeszcze ze jest czlowiekiem dojrzalym, zdolnym do samorefleksji tudziez normalnym (nawet biorac pod uwage dosc szerokie spektrum 'normalnosci').
        • wartosc.energetyczna Re: Komentowanie 06.07.11, 17:51
          tezee napisał:

          > No dobrze ale skoro elementarne zasady kultury wobec innych każą nam gryźć się
          > w jęzor i raczej nie wypalisz do znajomej sklepowej że ma tandetny mejkap i uro
          > sła jej d*u*p*a to czemu wobec rodziny tak na luzie przyjęły się tego typu kome
          > ntarze? I to nie jest to samo co powiedziec jako matka do 8 latka że mu np szp
          > ik z nosa wystaje ...
          > I nie mowicie że z troski bo to jest często umniejszanie wpędzanie w kompleksy
          > coś na prawde nie fajnego w relacjach...

          ale ty piszesz o wszelkim komentowaniu, a nie tylko o uwagach w stylu "ale masz dużą dupę"
          można zgłaszać uwagi kulturalnie i w dobrej wierze (i dobrze, bo nie zawsze ma się do siebie odpowiedni dystans, poza tym dobrze że ktoś bliski powie że np. włos ci z nosa wystaje) i o tym właśnie piszą forumowiczki powyżej
    • princess_yo_yo Re: Komentowanie 06.07.11, 11:16
      moja matka uwazala ze jak przyjezdzam na wakacje do domu rodzinnego to powinnam chodzic ubrana jak do pracy ('corka mojej koleznaki nosi kostiumy i statata, i obciela dlugie wlosy bo w tym wieku to nie wypada itd....) zeby robic dobre wrazenie na 'ludziach' i zeby sie za mnie nie musiala wstydzic. byla swiecie przekonana ze potargane jeansy i koszulki z little miss sunshine kupowalam i nosilam specjalnie zeby jej zrobic na zlosc. serio nie wierzyla ze to moj normalny stroj weekendowy, na szczescie problemy ze zdrowiem psychicznym podobno nie sa dziedziczone w lini prostej :-)
      • princessjobaggy Re: Komentowanie 06.07.11, 14:17
        > na szczescie problemy ze zdrowiem psychicznym podobno nie sa dziedziczone w lini prostej :-)

        Jakies zrodla?
        • princess_yo_yo Re: Komentowanie 06.07.11, 17:25
          ee tam zrodla, to nadzieja ktorej bede sie trzymac do upadlego, tak samo jak przekonania ze alkohol nie zawiera kalorii.
          • princessjobaggy Re: Komentowanie 06.07.11, 21:07
            princess_yo_yo napisała:

            > ee tam zrodla, to nadzieja ktorej bede sie trzymac do upadlego, tak samo jak pr
            > zekonania ze alkohol nie zawiera kalorii.

            Oprocz genow, wplyw srodowiska ma spore znaczenie, wiec nic sie nie boj. ;)
      • best.yjka Re: Komentowanie 06.07.11, 18:41
        Moja też tak ma :( Powinnam ubierać się jak prawniczka z amerykańskich seriali.
        Do pracy biegam w dżinsach, pracuję przed kompem i raz na ruski rok mam kontakt z jakimś klientem. Wtedy wiadomo muszę trochę lepiej wyglądać. Przylatuję na urlop do rodziców i zaczynają się problemy. A potem się dziwią, że coraz rzadziej przylatuję.
    • funny_game Re: Komentowanie 06.07.11, 14:26
      Moja kiedyś to przez telefon mi waliła nawet, że powinnam przytyć.
      A jak przytyłam, to się tylko zachwycała.
      Ale teraz znowu się zacznie, bo schudłam.
      Zwariuję z Nią :)
      • tezee Re: Komentowanie 06.07.11, 14:53
        ale co się dziwisz te dzisiejsze matki /babcie to są z tych pokoleń co pamięta liche czasy albo wojne przezyli albo głód po wojnie albo komunę gdzie żarcia nie było i każdy kto wyglądał potężniej był grubszy jawił sie jako atrakcyjniejszy i zdrowszy ;-)Oni już do śmierci będą mówić o osobach przy kości że dobrze wygladają bo mają zryte berety realiami w których przyszło im funkcjonować przez większość życia. My wyrastamy w zupełnie innej rzeczywistości więc podziwiamy szczupłą sylwetkę i to że pomimo dostępności przeróżnego żarła ktoś potrafi się opanować i nie objadać ;-)
    • princessjobaggy Re: Komentowanie 06.07.11, 14:27
      Mam dorosla kuzynke, ktorej matka do tej pory potrafi ja w ten sposob strofowac, nigdy jej nie chwali. Nie miesci mi sie to w glowie. Dodam, ze sama ciotka cale zycie miala fisia na punkcie swojego wygladu, jednak jej corka jest osoba jak najbardziej dbajaca o siebie i atrakcyjna.

      A moze to gleboko ukryta zazdrosc o atuty corki (mlodosc, witalnosc, uroda)? Jest na sali psycholog? ;)

    • mirkad Re: Komentowanie 06.07.11, 14:32
      Moja zawsze krytykuje, niestety. I najgorsze że nie wprost, ale na zasadzie "masz nową sukienkę? no, a nie chciałaś sobie kupić innego koloru/fasonu/długości?" i tak ze wszystkim: fryzura, kolor włosów, rośliny posadzone na ogródku, wystrój i umeblowanie domu. Żadnej pochwały. Za to inni - ci to mają wszystko super.
      I znów się wkurzyłam i jest mi przykro.
    • anaisanais96 Re: Komentowanie 06.07.11, 14:42
      Niestety moja mama należy do takach osób. Ostatnio przegięła gdy jechaliśmy na świta wielkanocne do babci, powiedział do mojego 26letneigo brata że jeśli sie nie ogol nie może jechać z nami. Brat długo sie opierał ż w końcu dla świętego spokoju poszedł się ogolić. Dla mnie to była tak komiczna sytuacja, że nie mogłam uwierzyć że mała miejsce!
      Mama od dziecka komentował nasz wygląd i to w sposób jak najbardziej złośliwy. Nabawiłam się wielu kompleksów przez to. Matka moze zwrócić uwagę na ubiór, fryzurę, ale tak by było to taktowne, a nie nakazujące natychmiastową zmianę bo ona tak chce i uważa to za dobre.
    • szalony_kolczyk Re: Komentowanie 06.07.11, 17:28
      moja tylko coś powie, ale na stronę korzystną, a teściowa się nie wypowiada w ogóle.
    • kobieta_z_polnocy Re: Komentowanie 06.07.11, 17:36
      Niestety tak. Odkąd pamiętam wiecznie była z mojego wyglądu niezadowolona. Potrafiła jedenastoletnią córkę doprowadzić do płaczu krytykowaniem jej gustu odzieżowego. Wiecznie coś było nie tak: nie takie włosy, nie takie ubrania. Kiedy się orientowała, że powinna powiedzieć coś miłego, bo wyczytała to w jakimś poradniku, to brzmiała tak nieszczerze, że się człowiekowi zbierało na płacz. Do dzisiaj wciąż "pilnuje" mojej wagi, paznokci, makijażu i stroju. Z konstruktywną krytyką ma to niestety niewiele wspólnego ;)
    • happy_time Re: Komentowanie 06.07.11, 22:17
      Moja od zawsze krytykowała moją wagę i wygląd. Praktycznie całe życie miałam niedowagę i jak zakładałam sukienkę lub spódnicę (może poza upałami) to zawsze mówiła że nie powinnam bo mam za chude nogi. Z tego powodu bardzo długo nie chodziłam w sukienkach. Dopiero jakiś czas temu się przekonałam. W ciągu ostatnich 2 lat udało mi się przytyć jakieś kilka kg i mieć w miarę normalną wagę i od tej pory często komentuje, że nie wyglądam za dobrze bo mi trochę kg przybyło. Tylko, że ona nie mówi tego złośliwie tylko tak raczej w żartach. Takim osobom się nie dogodzi i to jej powiedziałam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka