straciatella1
09.07.11, 21:02
chyba empirycznie dowiedziałam się co oznacza chemia:/
Kilka miesięcy temu zaczęłam nowa pracę; po jakimś czasie zaczal mi sie podobac kolega z innego działu. Żadnych tam sensacji ze on dzieciaty/zajety/ja zajeta/mezata. PO prostu nikt nigdy nie wzbudzil we mnie takiej reakcji. Jak go widze, a raczej jego spojrzenie, jestem w stanie wydusić z siebie jedynie "cześć " a potem czym prędzej uciekam bo wiem że się robie czerwona jak burak i nie chce zeby on i inne osoby naokolo to zauważyły. Miałam kilku chłopakow do tej pory, ale nikt nie wbudził we mnie takiej reakcji. Mam 26 lat, on 29. Czuje się jjak gimnazjalistka przy nim:( co zrobić by przynajmniej to czerwienienie powstrzymac:( no i by móc do niego zagadać; bo zaczyna to głupio wyglądac, ze wszystkimi rozmawiam o niczym, a z nim po prostu nie moge:(