gr.eenka
20.07.11, 18:44
dzisiaj lało niczym z cebra
miastem przeszła wręcz ulewa
gromy z nieba rzucał Bóg
i nie patrzył na stan nóg.
Nogi mokły przeokropnie
w strugach wody rwącej.
Przeszłam miasto, może pół.
Patrzę w domu na mym biurku
w smukłym szklanym jest mundurku
róży bukiet wręcz przecudowny
Z łososiowym swym kolorem
idealną tworzą parę z
Adwokatem szklanej czary.
Wierszyk zatem tak gorący
z myślą lekką już zmąconą
urodzinki dziś obchodzę :)