Dodaj do ulubionych

kiedy do lozka

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 14:46
Mozecie mi napisac kiedy idzie sie do lozka z chlopakiem tj. po ktorej randce
ew. po ilu tygodniach. Nie wiem, dawno nie chodzilam na randki.
Obserwuj wątek
    • Gość: pieprz Re: kiedy do lozka IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 16:30
      mozna od razu a mozna z tym poczekac... regul to tutaj nie ma :))
      zalezy jaki facet i jaka ma byc formula znajomosci
      posypana solą czy pieprzem
    • kitek1 zaraz po dobranocce........... 02.03.02, 19:03
      dziecko drogie,
      ze smiesznymi problemami:)
    • mary_ann Re: kiedy do lozka 02.03.02, 19:56
      Blondyneczko słodka, wiesz, jest taki specjalny b. skomplikowany wzor
      matematyczny, wstawiasz tam różne parametry, pesel swój i liczbowy symbol znaku
      zodiaku partnera, mnożysz, dzielisz, różniczkujesz i wyliczasz. B. trudne, ja
      nie potrafię, więc sie nie posługuję :-(
    • Gość: vagin Re: kiedy do lozka IP: *.astercity.net / 10.131.130.* 02.03.02, 20:08
      Gość portalu: kelly napisał(a):

      > Mozecie mi napisac kiedy idzie sie do lozka z chlopakiem tj. po ktorej randce
      > ew. po ilu tygodniach. Nie wiem, dawno nie chodzilam na randki.
      Do łóżka idzie się po 9,1/2 tygodnia pod warónkiem, że partner jest blądynem i ma
      min. 185cm wzrostu. Jeżeli jest wyższy lub niższy to wtedy można już po 8 tyg.
      Ale można też to robić np. na podłodze /4 tyg/, na stole 2,1/2 tyg. , w wannie /2
      tyg/, w windzie /1 tydz./, w gabinecie u psychiatry /niewiem po jakim czasie,
      lekarz Wam powie/

      • Gość: Anka Re: kiedy do lozka IP: 217.99.1.* 02.03.02, 21:31
        Gość portalu: vagin napisał(a): > dce

        > Do łóżka idzie się po 9,1/2 tygodnia pod warónkiem, że partner jest blądynem

        Tiaaaaaa, no i wszystko na ten temat! Warónek zpełnony, blądyn enteligent na
        choryzącie!!! Vagin masz Oscara, bynajmniej nie za merytoryczną część
        odpowiedzi....



      • Gość: vagin Re: kiedy do lozka IP: *.astercity.net / 10.131.130.* 02.03.02, 22:19
        Gość portalu: vagin napisał(a):

        > Gość portalu: kelly napisał(a):
        >
        > > Mozecie mi napisac kiedy idzie sie do lozka z chlopakiem tj. po ktorej ran
        > dce
        > > ew. po ilu tygodniach. Nie wiem, dawno nie chodzilam na randki.
        > Do łóżka idzie się po 9,1/2 tygodnia pod warónkiem, że partner jest blądynem i
        > ma
        > min. 185cm wzrostu. Jeżeli jest wyższy lub niższy to wtedy można już po 8 tyg.
        > Ale można też to robić np. na podłodze /4 tyg/, na stole 2,1/2 tyg. , w wannie
        > /2
        > tyg/, w windzie /1 tydz./, w gabinecie u psychiatry /niewiem po jakim czasie,
        > lekarz Wam powie/
        >
        oczywiście "pod warunkiem"

        • Gość: vagin Re: kiedy do lozka IP: *.astercity.net / 10.131.130.* 02.03.02, 22:25
          Gość portalu: vagin napisał(a):

          > Gość portalu: vagin napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: kelly napisał(a):
          > >
          > > > Mozecie mi napisac kiedy idzie sie do lozka z chlopakiem tj. po ktore
          > j ran
          > > dce
          > > > ew. po ilu tygodniach. Nie wiem, dawno nie chodzilam na randki.
          > > Do łóżka idzie się po 9,1/2 tygodnia pod warónkiem, że partner jest blądyn
          > em i
          > > ma
          > > min. 185cm wzrostu. Jeżeli jest wyższy lub niższy to wtedy można już po 8
          > tyg.
          > > Ale można też to robić np. na podłodze /4 tyg/, na stole 2,1/2 tyg. , w wa
          > nnie
          > > /2
          > > tyg/, w windzie /1 tydz./, w gabinecie u psychiatry /niewiem po jakim czas
          > ie,
          > > lekarz Wam powie/
          > >
          > oczywiście "pod warunkiem"
          > i z blondynem'

    • martynagtg lepiej wcale... 02.03.02, 20:30
      bo z takim podejsciem to sciagniesz tylko nieszczescie na glowe swoja..
      m
    • nessuna Re: kiedy do lozka 02.03.02, 20:52
      Witaj Kelly,
      Nie sadzilam, ze Forum jest pelne tylu przesmiewcow i kpiarzy. Ja Ci nic nie
      doradze, bo w tej materii sama jestem kompletnie nie obeznana.
      Po moim pierwszy spotkaniu z Forum mialam wrazenie, ze wszyscy tylko uprawiaja
      seks. Z wyjatkiem mnie oczywiscie. Wszyscy kochaja odwaznie, namietnie, bez
      jakichkolwiek zahamowan. Ale ktos, jak Ty w tej chwili, zadaje proste
      pytanie, 'na ktorej randce pojsc z nim do lozka' (zeby rano nie czuc sie jak
      kretynka?) i pojawiaja sie uwagi nijak nie przystajace do tematu watku. Gdzies tu
      byl niedawno watek zatytulowany 'Seks z nieznajomym' i tam z kolei sa wypowiedzi
      swiadczace dobitnie o tym, ze nasze polskie spoleczenstwo chetnie spolkuje z
      nieznajomymi.
      W 'Ally McBeal' ktos z bohaterow sugerowal, ze do lozka na trzeciej randce :-)
      Moze, moze...
      Pozdrawiam.
      • kitek1 albo na pierwszej, albo wcale.............. 02.03.02, 20:55
        reszta to prymitywna manipulacja:)
      • Gość: Jo Re: kiedy do lozka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 02.03.02, 21:44
        nessuno,
        kiedy to pytanie jest naprawdę naiwne... I czego właściwie autorka oczekuje? Że
        powiedzą jej "na drugiej", więc ona pójdzie na drugiej, nawet jeśli nie ma
        jeszcze na to ochoty?
        • nessuna Re: kiedy do lozka 02.03.02, 22:16
          Ja pytanie Kelly zrozumialam nieco inaczej. Ona sie z kims spotyka, chyba ma
          ochote na seks, ale najwyrazniej boi sie, zeby nie zrobic falszywego kroku.
          Kobiety nadal sa oceniane przez pryzmat lozka wlasnie. Mnie sie to tez nie
          podoba, ale pojecie 'latwa' nadal funkcjonuje i raczej nie przynosi chwaly tej,
          ktora sie nim okresla. Mysle (sobie), ze Kelly jeszcze nie kocha tego
          mezczyzny, ale ma ochote na satysfakcjonujacy seks. Chcialaby to zrobic, ale
          tak, by nie zasluzyc jednak na glupia ksywke.
          Dla mnie glupsze od pytania Kelly sa rady, jakie tu czasem spotykam, choc nie w
          tym watku akurat, rady w stylu 'kiedy spotkasz te wlasciwa osoba, wowczas
          poczujesz, ze to jest to i nie bedziesz miec najmniejszych watpliowsci'. Jak w
          bajce! Tyle, ze sa osoby, ktore wciaz miewaja watpliowsci.
    • paw_dady jest 12:30 wiec wlasnie teraz 03.03.02, 00:32
      a wam drogie dzieci zycze dobrej nocy !
      • kasiulek Paw! 03.03.02, 00:44
        Jeszcze nie! Ja jeszcze sie nie klade!!!
        • paw_dady ale ty Kasiulku mozesz 03.03.02, 12:07
          kasiulek napisał(a):

          > Jeszcze nie! Ja jeszcze sie nie klade!!!

          sobie na to pozwolic ! jestes mlodym zaglem i w twoim iweku 2 godziny snu to az
          nadto.

          a PAW podlotkiem juz nie jest. i jak nie bendem spal to mi sie kurze lapki
          porobia. i bendom za mna wolali "cip cip". a jak to wo pawia cip cip ? nie
          uchodzi.
          • kasiulek Oj, Pawiu, Pawiu:))) 03.03.02, 20:07
            No i nie mialam z kim pogadac wczoraj w nocy...:)) Wiec sie w koncu polozylam
            tez...
            • paw_dady nie bajeruj PAWia 03.03.02, 20:17
              kasiulek napisał(a):

              ze bez PAWia wieczorem zasypiasz ? ;-)

              A paw wlasnie slucha "na falochronie" i troszke mu brakuje kobranocki i roz
              europy. ale gdzies sie to znajdzie na i-necie. ehhh szkoda Kasiulku, ze nie
              czujesz tego ale nie twoja to wina, zes sie rodzila kiedy oni to spiewali...


              ale dzis prosze przed 21 bo jutro zaspisz do roboty i szef bedzie marudzil.
              • kasiulek PAWiu, obiecuje! 03.03.02, 20:41
                Ze do pracy sie nie spoznie!
                Zaraz ide biala bluzeczke wyprasowac, prysznic wziac i do lozeczka!

                A 'Na falochronie' to cos tam 'rzuce bagnet, rzuce bron'?

                Pozdruffka:-)
                • paw_dady Re: PAWiu, obiecuje! 04.03.02, 23:04
                  kasiulek napisał(a):

                  > Ze do pracy sie nie spoznie!
                  > Zaraz ide biala bluzeczke wyprasowac, prysznic wziac i do lozeczka!

                  a sprobuj mi teraz nie spac !


                  > A 'Na falochronie' to cos tam 'rzuce bagnet, rzuce bron'?
                  no nieeee cos kumasz. to nie jestes blad ? ;-D
                  • Gość: kasiulek PAWiu, jeszcze nie spie... IP: 195.145.215.* 04.03.02, 23:09
                    Ale zaraz sie klade!!!

                    No i jeszcze dodam, ze blondina nigdy nie bylam, wrecz przeciwnie jestem:-)))
    • debe Re: kiedy do lozka 03.03.02, 02:50
      nessuna napisal/a:
      "...Chcialaby to zrobic, ale tak, by nie zasluzyc jednak na glupia ksywke."

      faktycznie, bo jak sama sie zdecyduje, to moze zasluzyc na ksywke, ale jak na
      forum doradza (i to w gazecie!!!), to przeciez nikt sie nie odwazy...
      ...szczerze zazdroszcze poczucia humoru...


      • nessuna Re: kiedy do lozka 03.03.02, 03:02
        Znow mysle sobie, ze Kelly chciala po prostu spytac 'a jak to wygladalo u Was?
        jakie macie doswiadczenia w tym wzgledzie?'. Naprawde uwazasz, ze ona pytala o
        instruktaz, i ze chodzilo jej o precyzyjne wskazowki? I ze postapi zgodnie z
        tym, co jej tu ktos napisze?
        • Gość: patrysia Re: kiedy do lozka IP: *.client.attbi.com 03.03.02, 04:36
          Twoje serce mowi kiedy chcesz do lozka, mususz dorosnac do tych spraw.

          • nessuna Re: kiedy do lozka 03.03.02, 13:00
            Gość portalu: patrysia napisał(a):

            > Twoje serce mowi kiedy chcesz do lozka, mususz dorosnac do tych spraw.


            Czy zawsze dzieje sie tak tylko wtedy, gdy obojgu podpowiada to serce? Szczerze i
            mocno w to watpie!
    • Gość: Andrzej Re: Facet też jest ważny IP: *.waw.cdp.pl 03.03.02, 09:28
      Weź także pod uwagę faceta.
      Niektórzy mogą uznać, że jeżeli ociągasz się z pójściem z nim do łóżka, to go
      lekceważysz i Cię zostawi.
      Niektórym z kolei to zwlekanie może odpowiadać, uznają cię za cnotkę.
      Twoja decyzja powinna zależeć więc także od oceny charakteru faceta. Zresztą,
      facetów najbardziej denerwuje, jeżeli dziewczyn zwleka a potem okazuje się, że
      nie jest dziewicą.
      Andrzej
    • kitek1 byle nie z expertem............. 03.03.02, 20:11
      zanudzi na smierc:)
      • Gość: expert Re: byle nie z expertem............. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.02, 20:51

        Po prostu blyszczysz. Znow udalo Ci sie sklecic jedno zdanie i znow bez sensu.
        Pogratulowac elokwencji. Dodatkowo zasmiecasz kolejny watek i tym samym robisz
        balagan na forum.
        • adamex Re: byle nie z expertem............. 05.03.02, 08:42
          a ja powiem krótko - nie bądz łatwa :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka