Dodaj do ulubionych

Facet w trakcie rozwodu

26.07.11, 21:08
Związałam się z mężczyzną w trakcie rozwodu. Jesteśmy ze sobą od kilku miesięcy, on jest ode mnie młodszy. Jego żona dowiedziała się o mnie i straszy go że jeśli on nie zgodzi się na rozwód z jego winy i niebotyczne alimenty to ona (jego żona) narobi mi wstydu w mojej pracy i w środowisku w którym mieszkam oraz złoży w czasie sprawy wniosek o przesłuchanie mnie w charakterze jego kochanki. Mój mężczyzna jest na etapie poszukiwania stałej pracy, przyznam że nie zawsze płaci alimenty a to nie powód żeby się na mnie mścić z powodu tego że rozpadło się ich małżeństwo. To ona zdecydowała o rozstaniu. Co teraz zrobić? Pracuję w szkolę i mam dobrą opinię, a boję się że ona może swoimi intrygami zniszczyć moją wieloletnią pracę, zaufanie pracodawcy i rodziców jakim mnie darzą.
Obserwuj wątek
    • devilyn Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:14
      Pożegnaj się z dobrą opinią.
      • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:17
        Ale mnie pocieszyłaś :/
    • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:33
      Jak się wdawałaś w romans z żonatym, to się nie przejmowałaś opinią i rodzicami?
      • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:37
        Kiedy go poznałam nie mieszkali już razem. Została kwestia formalna- orzeczenie rozwodu.
        • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:49
          jaaaaasne coś długo przyszło czekać na tę kwestię formalną ;/
          • malwa200 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 10:01
            marzenko, na Twoim miejscu poprosiłabym o rozmowę z dyrektorem szkoły i pzredstawiła sprawę tak, jak się ona ma, powiedziałabym prawdę, masz prawo ułożyc sobie życie tak jak chcesz. jak przyjdzie ta baba do szkoły to jej dyrektro stanowczo powie, ze nie życzy sobie jej wizyt a życie prywatne pracowników szkoły nie mają wpływu na wykonywany zawód
            • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 13:32
              Dzwoniła dziś do mnie znowu, ale nie odebrałam.
              Napisała więc do mnie długiego smsa o takiej treści:
              "Nazywam się XXX i z pewnością wie Pani w jakiej sprawie się kontaktuję. Nie mam nic personalnie do pani osoby, ale nie podoba mi się to że mój mąż angażuje się w nowe związki skoro nie wywiązuje się ze zobowiązań jakie ma względem swoich dzieci (6l. i 1,5l.). W tym momencie cała opieka nad nimi jest wyłącznie na mojej głowie, mąż ogranicza kontakty do około godzinnych, półtoragodzinnych spotkań z dziećmi 2-3 razy w miesiącu, nie wywiązuje się także ze zobowiązań finansowych jakie na nim spoczywają. Uważam że jest to ze strony mojego męża działanie nieuczciwe względem tak dzieci jak i mojej osoby, blokuje mi możliwość pójścia do pracy oraz rozwoju osobistego. Nie interesuje go nasza sytuacja materialna. Uważam że w takiej sytuacji powinien się skupić raczej na uregulowaniu kontaktów z dziećmi, znalezieniu stałej, stabilnej pracy i pospłacaniu horrendalnych długów jakie na nim ciążą a nie wchodzeniu w nowe związki. Pomijam pani moralność oraz fakt że związała się Pani z żonatym mężczyzną i proszę nie zaprzeczać, bo widziałam smsy, w których twierdzi Pani że, cytuję „też go pani kocha”. Skoro chce się pani z nim związać, nie zamierzam robić problemów, chyba że mąż odmówi przyjęcia na siebie winy za rozpad małżeństwa i nie zacznie w końcu brać odpowiedzialności za swoje dzieci, płacić alimentów i regularnie się z dziećmi spotykać, minimum 2-3 razy w tygodniu, wtedy niestety będę zmuszona wezwać Panią jako świadka na rozprawę jak i jego wcześniejszą kochankę która została także o takiej okoliczności poinformowana. Proszę sobie przemyśleć całą sytuację, skoro Pani deklarowała że kocha mojego męża, może namówi go Pani do wzięcia odpowiedzialności za dzieci które powołał do życia. Z poważaniem, XXX"
              Co o tym sądzicie?
              Cwaniara z niej, nie napisała nic z tego czym mnie wczoraj straszyła, narobieniem obciachu w pracy itp.
              On twierdzi że mam się nie przejmować, nie odbierać, nie czytać smsów od niej i w ogóle zapomnieć o tym, a on zajmie się sprawą.
              • sanna.i Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:31
                Myślę, że związałaś się z facetem, który jest totalnym du..kiem i jeszcze będziesz przez niego gorzko płakać. Pani się absolutnie nie dziwię, skoro gość nie poczuwa się do bycia tatusiem i jakiejkolwiek finansowej odpowiedzialności. Na miejscu tej pani darowałabym sobie korespondencję z panią, ale z pewnością powołałabym panią na świadka (tak jak poprzednią kochankę).
              • kum-nye Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:32
                Całkiem racjonalny ten sms.
                • sanna.i Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:37
                  A jaki długi ;)
              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:50
                powiem tak: facet ma za uszami i całkiem możliwe, że ponosi winę za rozpad tego związku. ale winę należy udowodnić to raz, a nie na zasadzie: koleś weź na siebie winę, bo będę molestować wszystkie twoje kochanki do usranej śmierci.
                sms zawiera jak najbardziej motyw szantażu/groźby i zachowaj go sobie na rozprawę.

                argument, że facet ma zrezygnować z życia, bo ma dzieci, może sobie wsadzić, dopóki nie udowodni, że pieniądze na dzieci idą np. na ciebie, na wyjazdy, przyjemności i inne takie. moim zdaniem nie do przeprowadzenia, jeśli facet nie ma dochodów ze względu na okresowy brak pracy.

                to że nie płaci alimentów, mam nadzieję wynika z chwilowych braków? nie daj się wrobić w sytuację, że on będzie ciągle bezrobotny, żeby nie płacić, a ty go będziesz utrzymywać.

                z dziećmi powinien się spotykać, a jeśli chwilowo nie ma kasy, to nawet częściej, wnosząc że tak powiem wkład w naturze.

                summa summarum sms jest żałosny, raz że ujawnia taktykę, dwa, że sama się kobieta podkłada.
                • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:53
                  Od kiedy zapowiedź wezwania kogokolwiek do sądu w charakterze świadka jest groźbą i szantażem? Powołanie świadka to czynność sprzeczna z prawem, czy co?
                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:13
                    > Od kiedy zapowiedź wezwania kogokolwiek do sądu w charakterze świadka jest
                    zapewne od wtedy, gdy formułuje się to w sposób sugerujący, że niespełnienie żądań będzie się wiązało z utrudnianiem życia osobom trzecim.
                    • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:20
                      Żeby takie czy inne sformułowanie zostało uznane za groźbę, zapowiadana czynność musi być niezgodna z prawem. Czyli na przykład obietnica wybicia szyb w domu czy przebicia opon w bryce jest groźbą. "Utrudnianie życia" poprzez wezwanie do sądu - ni cholery. Gdyby było inaczej, trzy czwarte narodu musiałoby kiblować. Ja też, bo zapowiedziałam wspólnocie mieszkaniowej utrudnienie życia przez zaskarżenie jej uchwały. Co więcej, groźbę wykonałam. Jak myślisz, ile dostanę i czy dadzą zawiasy?
                      • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:26
                        ja nie napisałam, że należy z tym iść na policję, tylko zachować sobie na przesłuchanie w sądzie, bo jak najbardziej świadczy to o mentalności tej żony.

                        nie rozumiem kompletnie zresztą jej problemu, jeśli facet zdradzał, to będzie w stanie to udowodnić bez większych problemów, a jeśli jest zmuszona pisać takie smsy do kochanek, to znaczy, że tak naprawdę nic nie ma w ręku i straszy albo czuje, że sąd może się do obojga przypieprzyć, a wtedy żegnajcie alimenty na żonę.
              • best.yjka Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:50
                A jak zdobyła twój numer telefonu?
                • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:56
                  Przekazywała mu dzieci, wyładował się jej telefon i poprosiła go żeby dał jej na chwilę swój żeby mogła przełożyć kartę i oddzwonić do kogoś kto dzwonił do niej. Przyszedł do niej sms, przeczytała go i kiedy wykasowała to na ekranie pojawił się niestety sms zapisany w pamięci telefonu, ode mnie, że kocham i tęsknię. To wiem z relacji jego. Musiała zapamiętać numer
                  • best.yjka Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 17:23
                    Dobrą pamięć musi mieć. Zapamiętać 7 cyfr, w afekcie. Bo przecież do listy kontaktów musiała zajrzeć, to dopiero sztuka.
              • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:19
                podziwiam babkę za wytrwałość w pisaniu smsowych epistoł :D
              • erillzw Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 11:07
                Uważam, że powinnaś sobie dobrze przemysleć co napisała ta kobieta. Nie ma w tym smsie nic wrogiego, złośliwego czy wskazującego na jakieś okrucieństwo tej pani. I trudno jej odmówić racji jeśli jest tatą godzinę dwa razy w miesiącu i nawet nie płaci alimentów.. to wybacz..
                Nie dziwię się kobiecie, że ma do niego pretensje.
                Poza tym pomyśl o jego "wcześniejszej" kochance o której ona wspomina. Zastanów się czy ten gość warty jest twoich nerwów, dobej opinii i i stresów zeznawania w sądzie i odpowiadania na bardzo intymne pytania.

                Nie wiesz tak naprawdę kto jest winny rozpadowi. Nie wiesz tak naprawdę kto odszedł. Znasz tylko jego perpektywę. I niestety ale ona ma racje, że związałaś się z żonatym. Nawet jeśli byli w separacji to i tak wciąż oficjalnie był żonaty. Niestety. Przykra to świadomość ale tak jest. Ja tak miałam przez 3 miesiące od kiedy złożony został pozew po ponad 2 latach separacji aż do orzeczenia rozwodu.
        • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:49
          Tak, tak, żona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią. I, oczywiście, jest w trakcie rozwodu. No, właściwie to myśli o wniesieniu sprawy. Gdybym dostawała złotówkę za każdym razem, kiedy słyszę ten kit, nie potrzebowałabym kredytu hipotecznego. Widziałaś w ogóle jakieś pisma procesowe w sprawie tego rozwodu? Pozew, wezwanie na rozprawę, cokolwiek? Poza tym, ta "kwestia formalna" oznacza, że on w dalszym ciągu JEST ŻONATY. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Nawet jeśli tylko "formalnymi". Nie będę się rozwodzić nad tym, że orzeczenie rozwodu nie jest żadną "kwestią formalną", bo to nie to forum. Ot, kolejna która woła "ratunku", bo myślenie bolało.
          --
          Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego: "Spieprzaj, dziadu".
          • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:02
            nie no chwileczkę.
            po pierwsze, facet chyba nie śpi z żoną, skoro mieszka oddzielnie?
            po drugie jak się wyprowadził, to de facto ustała wspólność czy jak to się zwie małżeńska dzielenia życia, więc o jakich konsekwencjach mowa, skoro nawet już alimenty, jak rozumiem są zasądzone czy jakoś tam ustalone między rodzicami.
            • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:35
              > po pierwsze, facet chyba nie śpi z żoną, skoro mieszka oddzielnie?

              To ona tak twierdzi (bo zapewne on jej tak powiedział). Ale prawda to wcale nie musi być. Nawet jeżeli odwiedzała go w mieszkaniu, to nie musiał to być akurat ten kwadrat, w którym mieszka z żoną.

              > po drugie jak się wyprowadził, to de facto ustała wspólność czy jak to się zwie
              > małżeńska dzielenia życia, więc o jakich konsekwencjach mowa,

              Do orzeczenia rozwodu potrzebny jest "całkowity i trwały rozkład pożycia małżeńskiego". A sąd może uznać, że do takowego nie doszło (może na przykład stwierdzić, że mają jeszcze szansę na pogodzenie się). Co więcej, jeżeli gość zostanie uznany za wyłącznie winnego rozkładu (a kochanka bardzo zwiększa jego szanse w tym zakresie), to sąd może odmówić rozwodu, jeżeli nie zgadza się na to żona. A z postu otwarcia wyraźnie wynika, że się nie zgadza.

              > alimenty, jak rozumiem są zasądzone czy jakoś tam ustalone między rodzicami.

              Alimentów ta żona dopiero się domaga, grożąc odmową zgody na rozwód. I to, zdaje się, mają być alimenty dla niej, nie dla dzieci. O ile, oczywiście, cała ta historia jest prawdziwa.
              • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:37
                Właśnie wróciłam do pierwotnego postu i doczytałam się, że żona najpierw "domaga się niebotycznych alimentów", a potem, że ukochany "nie zawsze płaci alimenty". Czyli historia kupy się nie trzyma.
                • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:52
                  Sąd zdecydował o zabezpieczeniu powództwa i na tej podstawie mój partner ma płacić 1000złotych na dwoje dzieci. A pozywa go o 1000złotych na jedno dziecko i 1200złotych na drugie!
                  • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:54
                    Cóż, żałował na prezerwatywy, to musi teraz wyskrobać grosiki na alimenty.
                  • a1ma Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:32
                    A Tobie sie wydaje, ze to duzo? Ciekawe, ile wydasz na swoje dzieci.
                    Naprawdę chcesz dzielić życie z facetem, który nawet nie ma ochoty utrzymywać własnych dzieci? Rozumiem, ze odpowiedzialność to nie jest najbardziej pożądana przez Ciebie cecha partnera, ale co z uczciwościa, z miłością ojcowską? Tez niekoniecznie?
                  • fomica Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:02
                    Powiem ci że przez ten wątek z niepłaconymi alimentami dla mnie ten pan jest skreślony bez odwołania. 1000 zl na dwoje dzieci?! I ty twierdzisz że to dużo, nawet jeśli by mial płacić ten drugi tysiąc? Jego żona ma absolutna rację - jego główną życiowa powinnościa jest teraz uregulowanie należności wobec dzieci, spłata długów, choćby nawet za cene pracy na trzech etatach. Wiadomo że nowa kobieta to kolejne wydatki, mieszkanie, może za chwilę nowe dziecko.
                    A gdyby spojrzeć na sytuację z drugiej strony - mąż odszedł do nowej pani, nie pracuje, nie płaci alimentów, tonie w długach, nie interesuje sie dziećmi, nie spędza z nimi czasu, ale dla nowej czas i pieniądze oczywiście ma. Czy naprawdę można mu współczuć?
              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:42
                :)
                Ale prawda to wcale nie
                > musi być. Nawet jeżeli odwiedzała go w mieszkaniu, to nie musiał to być akurat
                > ten kwadrat, w którym mieszka z żoną.
                tak też może być, w teatrze absurdu zwłaszcza;)

                A sąd może uznać, że do takowego nie doszło (może na przykład stwierdz
                > ić, że mają jeszcze szansę na pogodzenie się).
                w praktyce nigdy się tego nie robi, nawet jak druga strona uparcie twierdzi, że kocha, nie wyraża zgody na rozwód i inne takie. wyprowadzka i nowy partner oznacza trwały rozpad.

                > Alimentów ta żona dopiero się domaga, grożąc odmową zgody na rozwód. I to, zdaj
                > e się, mają być alimenty dla niej, nie dla dzieci. O ile, oczywiście, cała ta h
                > istoria jest prawdziwa.
                no chyba nie, z tego co zrozumiałam, to ona wyraziła zgodę na rozwód, a on obiecał płacić na dzieci. sprawa jest w sądzie zdaje się.
                • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:53
                  > tak też może być, w teatrze absurdu zwłaszcza;)

                  Tak zwana garsoniera (zwana też pied-à-terre) to baaardzo stary wynalazek znany nie tylko teatrowi absurdu :). Tak czy inaczej, kobita wpieprzyła się w faceta o nieuregulowanej sytuacji (bo esemesy czułe pisał :/), a teraz płacze, że po łapach dostaje.
            • erillzw Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 11:13
              Swoją drogą... To można ustalić alimenty bez orzeczenia chociażby rozwodu? O uprawomocnieniu wyroku to nie mówię ale jakoś tak sądziłam, że sprawy alimentacyjne, opieki nad dziecmi, podziału majątku najczęściej rozsądza się przy rozprawie rozwodowej gdy orzeka się owy. Czy coś się pozmieniało?
              • annjen Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 12:28
                oczywiście, że można.
          • nextvivi Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 06:57
            Żona mu nie dawała to ona nadstawiła doopy...
            • nextvivi Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 06:58
              Pani Nauczycielka wiedziała co robi.
    • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:37
      rodzicom jest wszystko jedno, z kim się prowadzają nauczycielki.
      znaczy za siebie mówię;)
      • wez_sie Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:40
        mi by nie bylo, nauczyciel to taki drugi rodzic conie
        • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:53
          no niby tak, ale przynajmniej seksu nie uprawia za ścianą klasy, w której śpią dzieci.
          • wez_sie Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:07
            w kantorku wuefisty?
            • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:13
              w salce z mapami:)
              • wez_sie Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:20
                wszedzie, byle nie ma dywaniku u dyra :P
                • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:23
                  no ale przynajmniej miękko by było.
                  chyba że jakiś wyliniały chodnik tam położył.
      • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:52
        no niezupełnie ;/ współcześni rodzice potrafią dziecku powiedzieć: taka będzie cię pouczać a sama puszcza się z mężem starszej siostry sąsiadki z drugiego piętra bla bla bla, mało tego ostatnio słyszałam o przykazie z góry (władze miasta), żeby zatrudniani nauczyciele byli nienaganni pod względem moralnego prowadzenia się, w małym środowisku łatwo sobie \zszargać opinię ;/
        • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:54
          ależ zupełnie, mówiłam o sobie, a nie o innych.
          • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:56
            ja odnośnie pierwszej części wypowiedzi zaczynającej się od słów "rodzicom" innym rodzicom może to nie być obojętne ;/
            • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:09
              praaaaawie słuszna uwaga:) ale miałam na myśli rodziców moich dzieci. czyli nadal nie "innych".
              • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:13
                biorąc pod uwagę fakt, że na końcu dodałaś że Ty tak sądzisz, można przypuszczać ze pierwsza część dotyczyła ogółu :) no i zazwyczaj mówiąc o sobie nie używa się liczby mnogiej i trzeciej osoby ;)
                • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:21
                  jeżeli my, z bożej łaski jarząbek, piszemy, że piszemy za siebie, to tak jest, nawet jeśli wcześniej użyliźmy dowolnej formy z kosmosu.

                  teraz weź sie przyczep do liźmy albo do sie.
                  masz wybór.
                  • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:24
                    nadal nie kumasz o co mi chodzi - bywa
                    • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:27
                      alesz kumam, chcesz mi powiedzieć, że inni rodzice coś tam. no i git. powiedziałaś.
                      • wez_sie Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:31
                        to kto w koncu ma racje?
                        nie powiem, obie z was darze duza sympatia ;-)
            • nextvivi Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 07:08
              Żony mogłyby nie puszczać mężów na wywiadówki, same by wolały głowy nadstawić:)
    • wartosc.energetyczna Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:41
      marzanka123 napisała:

      > Związałam się z mężczyzną w trakcie rozwodu. Jesteśmy ze sobą od kilku miesięcy
      > , on jest ode mnie młodszy. Jego żona dowiedziała się o mnie i straszy go że je
      > śli on nie zgodzi się na rozwód z jego winy i niebotyczne alimenty to ona (jego
      > żona) narobi mi wstydu w mojej pracy i w środowisku w którym mieszkam oraz zło
      > ży w czasie sprawy wniosek o przesłuchanie mnie w charakterze jego kochanki. Mó
      > j mężczyzna jest na etapie poszukiwania stałej pracy, przyznam że nie zawsze pł
      > aci alimenty a to nie powód żeby się na mnie mścić z powodu tego że rozpadło si
      > ę ich małżeństwo. To ona zdecydowała o rozstaniu. Co teraz zrobić? Pracuję w sz
      > kolę i mam dobrą opinię, a boję się że ona może swoimi intrygami zniszczyć moją
      > wieloletnią pracę, zaufanie pracodawcy i rodziców jakim mnie darzą.

      i co, pójdzie do dyrektorki i powie "psze pani, a ona się bawi z moim byłym mężem"? olać szantaż.
      • wez_sie Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:46
        to chyba nie wiesz do czego zdolne sa kobiety. dziwne, bo bazarowe przekupy wiedza wszystko.
        • wartosc.energetyczna Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:49
          wez_sie napisał:

          > to chyba nie wiesz do czego zdolne sa kobiety. dziwne, bo bazarowe przekupy wie
          > dza wszystko.

          ty się za ten spojler tak przypieradlasz?
          • wez_sie Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:05
            haha
            jaki spojler?
            wez sie...
    • marzeka1 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:50
      Facet się nie rozwiódł, nie ma stałej pracy, nie płaci alimentów- no cudo, męskie cudo ci się trafiło.
      • best.yjka Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:53
        Like it!
    • salma75 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:51
      marzanka123 napisała:

      > ... i straszy go że je
      > śli on nie zgodzi się na rozwód z jego winy


      A jakie argumenty przedstawia w celu uzyskania orzeczenia o winie męża?
      Co mu zarzuca?
      • thisisspartaaa Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 21:55
        dobre pytanie: jakie?
        bo jeżeli jej się wydaje, że romans męża, który zaczął się w trakcie rozwodu to jej 'as z rękawa' to się może zdziwić.
        • salma75 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:01
          thisisspartaaa napisała:

          > dobre pytanie: jakie?
          > bo jeżeli jej się wydaje, że romans męża, który zaczął się w trakcie rozwodu to
          > jej 'as z rękawa' to się może zdziwić.



          Sądzę, że jest inaczej niż piszesz :)
          Myślę, że pani małżonka bez przyczyny o rozwodzie z winy męża nie mówi :).
          Pan najpierw poznał panią nauczycielkę, a potem zaczęła się sprawa z rozwodem.
          • wartosc.energetyczna Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:04
            salma75 napisała:

            > thisisspartaaa napisała:
            >
            > > dobre pytanie: jakie?
            > > bo jeżeli jej się wydaje, że romans męża, który zaczął się w trakcie rozw
            > odu to
            > > jej 'as z rękawa' to się może zdziwić.
            >
            >
            >
            > Sądzę, że jest inaczej niż piszesz :)
            > Myślę, że pani małżonka bez przyczyny o rozwodzie z winy męża nie mówi :).
            > Pan najpierw poznał panią nauczycielkę, a potem zaczęła się sprawa z rozwodem.
            >
            a co pan jadł dziś na śniadanie?
            • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:11
              :)
          • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:09
            To ona zdecydowała o ich rozstaniu, my poznaliśmy się już jak nie mieszkali wspólnie.
            Pozew jest już w sądzie, sprawa będzie na początku września.
            • salma75 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:13
              marzanka123 napisała:

              > To ona zdecydowała o ich rozstaniu, my poznaliśmy się już jak nie mieszkali wsp
              > ólnie.


              A co, miała pokornie dać się oszukiwać? Wywaliła dziada na zbity pysk ;).
            • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:14
              to dopiero pozew jest w sądzie a Ty mówisz "Została kwestia formalna- orzeczenie rozwodu." o ja pierniczę ;////
              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:19
                termin sprawy jest wyznaczony, co wy dzisiaj takie czepliwe, koleżanki? zbiorowy pekaes czy tam peemes?
                • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:22
                  Właśnie o tym piszę, jeśli dopiero jest wyznaczony termin sprawy to o jakim ona mówi finale? Poza tym pozew zapewne był złożony w maju/czerwcu więc ta pani kręciła z gostkiem zanim jeszcze do tego doszło wiec jakby co to żona powie: chciałam do niego wrócić, ratować małżeństwo, wybaczyć (nie wiem co nie chce mi się wymyślać ;) ale okazało się ze ta flądra zawróciła mu w głowie i on nie chce by dzieci miały rodzinę bla bla bla
                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:25
                    pomijając zawiłości kalendarzowe, na których jak rozumiem wybitnie się znasz (ja miałam złożony pozew w kwietniu, a sprawę pod koniec września) to serio uważasz, że ktoś kto rozstał się z żoną/mężem powinien żyć w czystości do czasu uzyskania wyroku rozwodowego?
                    no chyba wróćmy na ziemię?
                    • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:29
                      o ja pier.ole
                      akurat moja praca jest związana z sądem więc orientuje się w terminach, ponadto moje dwie koleżanki są w trakcie rozwodów wiec mam kolejne informacje, jak sama napisałaś kwiecień- wrzesień a ja maj-wrzesień - różnica niewielka

                      poza tym piszę żartobliwie a widać poczucie humoru to deficytowy towar u ciebie

                      na amrginesie gratuluję rozwodu mężowi :)
                      • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:35
                        i masz informację, kiedy marzanka zaczęła się spotykać ze swoim faciem? ołał, to ja już wiem, skąd ty takie wieści o tej sitwie małomiasteczkowej ssiesz.

                        nie, kochanieńka ty piszesz, bo chcesz się przypie...ć, jak zwykle zresztą.
                        poczucia humoru nigdy nie miałaś, więc nawet nie próbuj mnie rozśmieszać.

                        mój termin był wybitnie krótki, bo i sprawa nierozbudowana + trafił się okres wakacyjny tak jak tutaj.

                        > na amrginesie gratuluję rozwodu mężowi :)
                        no i sama widzisz, że jesteś bezinteresownie wredna. nie trzeba nawet pisać.
                    • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 02:42
                      to serio uważa
                      > sz, że ktoś kto rozstał się z żoną/mężem powinien żyć w czystości do czasu uzys
                      > kania wyroku rozwodowego?
                      > no chyba wróćmy na ziemię?

                      ja tam uważam, ze nie musi, ale że lepiej na zimne dmuchać, wstrzymać konia te parę miesięcy, od tego jeszcze nikt nie umarł, no chyba, że się ma taką fantazję, żeby dawac drugiej stronie argumenta nt. winy do ręki.
                      • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:13
                        :) chciałabym to zobaczyć w praktyce, nie mówiąc o tym, że niektóre sprawy ciągną się latami.

                        jest to kiepski argument i bez mocnych dowodów nie do udowodnienia, że był przyczyną rozstania. z groźbami też lepiej uważać, bo się mogą odbić w sądzie rykoszetem. wystarczy dobry adwokat.
                        • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:26
                          > jest to kiepski argument

                          ja nie podawalam zadnego argumentu, wiec nie wiem, o czym mowisz. Bywa, ze sad uzna, ze skoro jedna strona znalazla sobei w trakcie kogos nowego, to niedostatecznie starala sie skleic stary zwiazek, wiec jakas wine za rozpad ponisi, no co ja ci poradze.

                          > wystarczy dobry adwokat.

                          LOL przypomnam ze pan alimentow nei placi to skad wezmie na tego dobrego adwokata? a jesli znajdzie, anadal bedzie zalegac z alimentami, to powinno to byc DUZE swiatlo alarmowe dla nowej pani (no chyba, ze tak slepa, ze sama jeszcze za niego zaplaci)
                          • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:34
                            chodziło mi o argument, że nowa pani rozwaliła związek, nie mogła go rozwalić, jeśli (zakładam, że to prawda) spotkali się dopiero po tym, jak pan się wyprowadził.

                            > LOL przypomnam ze pan alimentow nei placi to skad wezmie na tego dobrego adwoka
                            > ta? a jesli znajdzie, anadal bedzie zalegac z alimentami, to powinno to byc DUZ
                            > E swiatlo alarmowe dla nowej pani (no chyba, ze tak slepa, ze sama jeszcze za n
                            > iego zaplaci)
                            a on kaleką jest czy ma dwie lewe ręce? coście się tak uczepili tego, wszyscy zawsze mieliście pracę i żadnych przerw? czy po prostu z zasady i z jakiejś chorej satysfakcji sugerujecie, że wybranek marzanki jest żulem bez przyszłości. a jak jest bez przyszłości, to jakim cudem żona wyobraża sobie, że będzie płacił te alimenty, bo na mój gust, skoro tyle żąda, to najwyraźniej ma podstawy, prawda?

                            wiesz, może dla ciebie to jest światlo alarmowe, a dla innych niekoniecznie, wzięłaś to pod uwagę? marzanka może mieć z domu rockefeller i będzie ją stać na utrzymanie męża i byłej żony razem z jej dziećmi. ech, jak mnie bawi mierzenie wszystkiego swoją miarką.
                            • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:52
                              six_a napisała:

                              > a on kaleką jest czy ma dwie lewe ręce? coście się tak uczepili tego, wszyscy z
                              > awsze mieliście pracę i żadnych przerw?

                              Ja na przykład tak. Tylko co to ma do rzeczy?

                              czy po prostu z zasady i z jakiejś chor
                              > ej satysfakcji sugerujecie, że wybranek marzanki jest żulem bez przyszłości.

                              Niepłacenie alimentów nie rokuje dobrze. Gdyby był odpowiedzialny i miał minimum przyzwoitości, to kamienie by tłukł, a pieniądze dla SWOICH dzieci by znalazł.

                              a
                              > jak jest bez przyszłości, to jakim cudem żona wyobraża sobie, że będzie płacił
                              > te alimenty, bo na mój gust, skoro tyle żąda, to najwyraźniej ma podstawy, praw
                              > da?

                              Skoro ma podstawy, to znaczy, że typ może zarabiać. Skoro może zarabiać, a nie zarabia, to jest żulem. Skoro na jego żulstwie cierpią dzieci, to jest ponadto nieodpowiedzialnym gnojem. Trzeba mieć źle w głowie, żeby brać sobie kogoś takiego na kark.
                              >
                              > wiesz, może dla ciebie to jest światlo alarmowe, a dla innych niekoniecznie, wz
                              > ięłaś to pod uwagę? marzanka może mieć z domu rockefeller i będzie ją stać na u
                              > trzymanie męża i byłej żony razem z jej dziećmi.

                              Ci, co są z domu Rockefeller, szanują pieniądze i nie wyrzucają ich w błoto. Dlatego mają ich od cholery. A niezależnie od "z domu" i stanu majątkowego wątkodajki, utrzymywanie facia, jego byłej i jego młodych dowodzi skrajnej głupoty (czyli tak zwanego "gokochania").
                              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:20
                                >Tylko co to ma do rzeczy?

                                gratuluję. do rzeczy ma ton, w jakim wszyscy się wypowiadają o tym facecie.

                                > Niepłacenie alimentów nie rokuje dobrze. Gdyby był odpowiedzialny i miał minimu
                                > m przyzwoitości, to kamienie by tłukł, a pieniądze dla SWOICH dzieci by znalazł
                                tak, a teraz wróć na ziemię z bujania w obłokach. mamusi też się jakoś do kamieniołomu nie spieszy, nie zauważyłaś? a bezrobotna jest. czyli całość finansów ma spoczywać na ojcu.

                                > Skoro na jego żulstwie cierpią dzieci, to jest ponadto
                                > nieodpowiedzialnym gnojem. Trzeba mieć źle w głowie, żeby brać sobie kogoś taki
                                > ego na kark.

                                cierpią prawdopodobnie również z tego powodu, że matka nie pracuje, prawda? co do nieodwiedzania, już się gdzieś wypowiedziałam. jeśli nie zajmuje się dziećmi, bo olewa, to jest łysym ch;), ale jak na razie znasz tylko wersję żony, więc trudno go posadzić na krześle elektrycznym. naprawdę.

                                Trzeba mieć źle w głowie, żeby brać sobie kogoś taki
                                > ego na kark.
                                być może tak, tylko co z tego? to nie twoje życie przecież. nie twój kark. każdy popełnia swoje błędy i żadne ostrzeganie nie pomoże, choćby dlatego, że nie jesteś w związku emocjonalnym z tym facetem i nie masz takiej samej perspektywy jak osoba, której doradzasz.
                                • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:34
                                  > gratuluję. do rzeczy ma ton, w jakim wszyscy się wypowiadają o tym facecie.

                                  Może powinni hymny pochwalne układać na jego cześć?

                                  > mamusi też się jakoś do kamieniołomu nie spieszy, nie zauważyłaś?

                                  Mamusia ma pod opieką półtoraroczne dziecko, nie zauważyłeś? Poza tym to nie od mamusi zasądzono alimenty.

                                  > czyli całość finansów ma spoczywać na ojcu.

                                  Być może ma większe niż ona możliwości zarobkowania (nawet na pewno większe, dopóki młodsze dziecko nie będzie się nadawać do przedszkola). Poza tym matka opiekuje się dziećmi, karmi je, opiera, biega z nimi do lekarzy i odprowadza do szkoły. To jest jej wkład w wychowanie. Ojciec tych czynności nie wykonuje, więc jego zasranym obowiązkiem jest wyrównanie deficytu odpowiednio wyższym wkładem finansowym, również dlatego, że samodzielna opieka nad dwojgiem małych dzieci bardzo ogranicza możliwości zarobkowe. Dopiero wtedy udział obojga rodziców w wychowaniu dziecka będzie równy, tak jak nakazuje prawo i elementarna przyzwoitość.

                                  > cierpią prawdopodobnie również z tego powodu, że matka nie pracuje, prawda?

                                  Nie. Patrz kilka linijek wyżej.

                                  > być może tak, tylko co z tego? to nie twoje życie przecież. nie twój kark.

                                  Więc dlaczego, do jasnej cholery, baba zawraca dupę (między innymi mnie) swoimi idiotycznymi problemami? Skoro to nie moje życie, to dlaczego ode mnie oczekuje cudownego leku na własną głupotę?
                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:46
                                    > Może powinni hymny pochwalne układać na jego cześć?
                                    no, ja na ten przykład nie układam i daję radę, polecam.

                                    > Mamusia ma pod opieką półtoraroczne dziecko, nie zauważyłeś?
                                    no doprawdy, ale jaka biedna, pewnie ona jedna na świecie ma dzieci. a w żłobkach i przedszkolach trują na potęgę. to pewnie ta wizja świata.

                                    >to dlaczego ode mnie oczekuj e cudownego leku na własną głupotę?
                                    ja nie oczekuję, a głupoty założycielki to jeszcze nie udowodniono w tym wątku, ale w sumie jak się sto razy coś powtórzy, to można mieć nadzieję, że będzie to prawda, przynajmniej z punktu powtarzających. zawsze coś.
                                    • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:01
                                      > no doprawdy, ale jaka biedna, pewnie ona jedna na świecie ma dzieci.

                                      W tej konkretnej sprawie występuje ona jedna i to, że ktoś inny też ma dzieci, nie ma nic do rzeczy.

                                      > a w żłobkach i przedszkolach trują na potęgę.

                                      Ustawodawca dał kobietom prawo do trzyletniego urlopu wychowawczego, co oznacza, że matce półtorarocznego dziecka wolno nie pracować. Poza tym, czy jesteś pewien, że w jej miejscowości w ogóle jest żłobek? I że każdy chętny znajdzie w nim miejsce? I że nie ma przeciwwskazań zdrowotnych do umieszczania dziecka w tego rodzaju placówkach? Trucie na potęgę czy bez potęgi to naprawdę nie jedyny i nie najważniejszy problem w tej sprawie.

                                      > głupoty założycielki to jeszcze nie udowodniono w tym wątku,

                                      Sama udowodniła, czepiając się faceta o nieokreślonym stanie cywilnym, zadłużonego i skrajnie nieodpowiedzialnego. Opowiastki o "złapaniu na dziecko" i "pojawieniu się drugiego ni stąd, ni zowąd" też świadczą o nim jak najgorzej. Jeżeli wiązanie się z takim nie dowodzi głupoty, to ja jestem Maria Callas.
                                      • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:18
                                        > W tej konkretnej sprawie występuje ona jedna i to,
                                        no więc ta ona jedna też ma obowiązek utrzymywania dzieci.

                                        > Ustawodawca dał kobietom prawo do trzyletniego urlopu wychowawczego, co oznacza
                                        > , że matce półtorarocznego dziecka wolno nie pracować.
                                        żeby prawo do takiego urlopu mieć, to trzeba najpierw pracować. nie wiemy w ogóle czy jest na urlopie.
                                        po drugie taki urlop jest bezpłatny, więc trzeba się mieć z czego utrzymać. nie ma w ustawie napisane, że w czasie trzech lat na dziecko ma łożyć mąż, a jak męża nie ma, to rodzina męża, żony i w ogóle cały świat najlepiej niech utrzymuje.

                                        > Sama udowodniła, czepiając się faceta o nieokreślonym stanie cywilnym, zadłużon
                                        > ego i skrajnie nieodpowiedzialnego. Opowiastki o "złapaniu na dziecko" i "pojaw
                                        > ieniu się drugiego ni stąd, ni zowąd" też świadczą o nim jak najgorzej. Jeżeli
                                        > wiązanie się z takim nie dowodzi głupoty, to ja jestem Maria Callas.
                                        tak, argument o nieokreślonym stanie, w sytuacji gdy już się nie mieszka z żoną, jest doprawdy powalający. sąd, przypominam, nie decyduje o tym, czy rozwodnik może się z kimś spotykać czy nie może.

                                        >zadłużonego i skrajnie nieodpowiedzialnego.
                                        to akurat wiesz od żony, jeśli mąż jest zadłużony, to ona też, więc całkiem możliwe, że ona też jest nieodpowiedzialna, bo zaciągając długi raczej nie pomyślała o wszystkich ewentualnościach. tylko jak rozumiem, ona nie będzie miała z czego długu spłacać, bo ma dzieci, a to, jak wiadomo, zwalnia z pracy zarobkowej w tym kraju.
                                        zrozum, że ja nie bronię faceta, tylko wskazuję, że żona czepia się niewłaściwej osoby w tym wszystkim, czyli aktualnej kochanki i postępuje nieuczciwie, np. strasząc wywołaniem skandalu - jeśli ma haki, to powinna ją wezwać na świadka i koniec, bez tyrad i szantażyków.

                                        jeśli nazywanie kogoś głupkiem, poprawia ci samopoczucie, to nie ma sprawy. a jeśli miała to być akcja edukacyjna, to skutku nie przyniesie. nie ma takiej opcji.
                                        • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:32
                                          six_a napisała:

                                          > > W tej konkretnej sprawie występuje ona jedna i to,
                                          > no więc ta ona jedna też ma obowiązek utrzymywania dzieci.

                                          no wiec opieka nad dziecmi wlicza sie w obowiazek alimentacyjny, z ktorego ona sie wywiazuje.
                                        • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:38
                                          > jeśli ma haki, to powinna ją wezwać na świadka i
                                          > koniec, bez tyrad i szantażyków.

                                          alez pani moze to zrobic, niemniej daje pani nr 2 a wlasciwie 3, ze nie bedzie jej ciagac po sadach jako swiadka, jesli pani 3 przemowi panu do rozumu. Naprawde nie rozumiem twojej dziwnej argumentacji, pani nr 1 w zasadzie oferuje oszczedzenie klopotow pani nr 3, bo faktycznei moglaby ja po prostu wezwana swiadka bez zadnego gadania.
                                        • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:54
                                          > no więc ta ona jedna też ma obowiązek utrzymywania dzieci.

                                          Wywiązuje się z niego, zapewniając im opiekę, która również jest świadczeniem na rzecz dzieci. Pisałam o tym, przeczytaj jeszcze raz, jeżeli nie zauważyłeś.

                                          > żeby prawo do takiego urlopu mieć, to trzeba najpierw pracować.

                                          Nie pisałam, że jest na urlopie, tylko że nie można od niej żądać pracy w obecnej sytuacji.

                                          > nie ma w ustawie napisane, że w czasie trzech lat na dziecko ma łożyć mąż

                                          Na dziecko ma łożyć jego ojciec, mąż czy nie mąż. I owszem, to jest zapisane w ustawie.

                                          > to rodzina męża, żony i w ogóle cały świat najlepiej niech utrzymuje.

                                          A kto tu się domaga utrzymywania przez rodzinę i cały świat?!

                                          > tak, argument o nieokreślonym stanie, w sytuacji gdy już się nie mieszka z żoną
                                          > , jest doprawdy powalający.

                                          "Się nie mieszka z żoną" nie zmienia stanu cywilnego delikwenta. Zmienia go dopiero rozwód, do którego jeszcze, zdaje się, daleko.

                                          sąd, przypominam, nie decyduje o tym, czy rozwodnik
                                          > może się z kimś spotykać czy nie może.

                                          A gdzie napisałam, że sąd o tym może decydować? Poza tym, on nie jest jeszcze rozwodnikiem.

                                          > to akurat wiesz od żony, jeśli mąż jest zadłużony, to ona też, więc całkiem moż
                                          > liwe, że ona też jest nieodpowiedzialna, bo zaciągając długi raczej nie pomyśla
                                          > ła o wszystkich ewentualnościach.

                                          Nie, no, ty naprawdę masz urojenia. Gdzie wyczytałeś, że zaciągała jakieś długi? A już stwierdzenie, że skoro chłop jest zadłużony, to ona też, to jakaś logika z rzeczywistości równoległej - weź mi wytłumacz, w jaki sposób długi jej męża wobec ich wspólnych dzieci z tytułu zaległych alimentów obciążają ją. Tylko z przytoczeniem odpowiednich paragrafów proszę.

                                          > jeśli nazywanie kogoś głupkiem, poprawia ci samopoczucie, to nie ma sprawy.

                                          Niezależnie od mojego nazywania, ta kobieta po prostu jest głupia. Ładnymi słówkami nie zmienisz brzydkiej rzeczywistości.

                                          ona czepia się niewłaściwe
                                          > j osoby w tym wszystkim, czyli aktualnej kochanki i postępuje nieuczciwie, np.
                                          > strasząc wywołaniem skandalu

                                          Tak jest, jeszcze żądaj od niej dbałości o samopoczucie kolejnych dup chłopa.

                                          - jeśli ma haki, to powinna ją wezwać na świadka i
                                          > koniec, bez tyrad i szantażyków.

                                          Ale informacja o zamiarze wezwania na świadka to podobno też groźba i szantaż, sam tak niedawno stwierdziłeś. Poza tym, niezależnie od uczciwości czy nieuczciwości żony, podaj jeden racjonalny powód, dla którego mam się litować nad idiotką, która sama wlazła w bagno? Sytuacja, w której rozwodzący się małżonkowie wzajemnie robią sobie koło pióra łącznie z angażowaniem w swoje podchody osób trzecich jest dostatecznie częsta, żeby dało się ją przewidzieć. Skoro ludzie potrafią wtedy grać własnymi dziećmi, to kochankami tym bardziej. A że lasce czułe esemesy zastąpiły myślenie, to już naprawdę nie wina żony nadawcy tychże.
                                          • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 18:35
                                            > Wywiązuje się z niego, zapewniając im opiekę, która również jest świadczeniem n
                                            > a rzecz dzieci.
                                            pierwsze słyszę, by z opieki nad dziećmi dało się zrobić zakupy, ale może chodzi ci o to, że jak ona się opiekuje, to on ma psi obowiązek ją utrzymywać, bo ona nie może pracować przecie. no super.

                                            > tylko że nie można od niej żądać pracy w obecn
                                            > ej sytuacji.
                                            a konkretnie to czemu nie można?


                                            > Na dziecko ma łożyć jego ojciec, mąż czy nie mąż. I owszem, to jest zapisane w
                                            > ustawie.
                                            tak, wspólnie z matką i niestetyż ustawa nie przewiduje zmuszenia ojca do rzeczywistej opieki, więc w skrajnym przypadku, gdy ojciec ma wszystko w dupie, opiekować się nie będzie i już, spadnie to na matke. sąd mu za to może zasądzić wyższe alimenty, ale nie jest powiedziane, że tak zrobi, ani że, jeśli to zrobi ta kwota będzie satysfakcjonująca/wystarczająca do tego, by matka nadal nie pracowała. wczoraj się urodziłaś? nie wiesz, jakiej wysokości są alimenty? na kokosy to naprawdę nieliczni mogą sobie pozwolić i rzeczywiście je uzyskać. i kobieta powinna także to brać pod uwagę, skoro się decyduje na dzieci. lajfisbrutal.

                                            > nie zmienia stanu cywilnego delikwenta. Zmienia go dop
                                            > iero rozwód, do którego jeszcze, zdaje się, daleko.
                                            a co to ma do rzeczy? wspólność stołu, łoża ustała i ustaje faktycznie małżeństwo. nie pochwalam wpieprzania się w małżeństwo, ale jak małżeństwa już nie ma, alimenty są ustalone, to co niby przeszkadza w związaniu się z kimś innym, bo nadal tego nie rozumiem.
                                            wyobraź sobie może odwrotną sytuację, gdy ex mąż pisze smsy "pochwalne" do nowego faceta żony, która czeka na rozwód. i opisuje jej długi np. fajnie? no chyba średnio, nie? niech sobie załatwiają to między sobą, a nie wciągając nowe osoby.


                                            > Nie, no, ty naprawdę masz urojenia. Gdzie wyczytałeś, że zaciągała jakieś długi
                                            > ? A już stwierdzenie, że skoro chłop jest zadłużony, to ona też, to jakaś logik
                                            > a z rzeczywistości równoległej - weź mi wytłumacz, w jaki sposób długi jej męża
                                            > wobec ich wspólnych dzieci z tytułu zaległych alimentów obciążają ją. Tylko z
                                            > przytoczeniem odpowiednich paragrafów proszę.
                                            to było w tym smsie, że facet oprócz niepłacenia alimentów ma TAKŻE zobowiązania finansowe i coś o horrendalnym zadłużeniu, zrozumiałam, że chodzi o długi zaciągnięte w trakcie małżeństwa, a nie o alimenty, bo skoro alimenty ma płacić od niedawna w sumie, to nie o ten sam dług chodzi. ale nie upieram się.
                                            • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 18:55
                                              > pierwsze słyszę, by z opieki nad dziećmi dało się zrobić zakupy

                                              Obowiązek alimentacyjny to nie tylko zakupy. Opieka nad dzieckiem oznacza wywiązywanie się z tegoż.

                                              > a konkretnie to czemu nie można?

                                              BO MA DZIECKO WYMAGAJĄCE NIEUSTANNEJ OPIEKI ZE WZGLĘDU NA WIEK.

                                              > tak, wspólnie z matką

                                              Matka wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego. Piszę to po raz - chyba - czwarty. Czy to naprawdę za mało, żeby zrozumieć?

                                              > i kobieta powinna także to brać pod uwagę, skoro się decyduje na dzieci.

                                              Ach, więc to ona "się zdecydowała", on nie ma w tych dzieciach żadnego udziału. Bo ciąża, jak wiadomo, bierze się z pełni księżyca. Poza tym sama wcześniej pisałaś, że skoro żąda wysokich alimentów, to zapewne ma podstawy sądzić, że chłop jest w stanie je płacić.

                                              > alimenty są ustalone, to co niby przeszkadza w związaniu się z kimś innym, bo n
                                              > adal tego nie rozumiem.

                                              Ależ nie przeszkadza. Tyle, że nie powinno również przeszkadzać w ponoszeniu konsekwencji swoich działań. Jedną z tych konsekwencji są być omawiane tu zagranka przyszłej byłej. I naprawdę nie ma znaczenia, czy są "uczciwe", czy nie - są i już. Skoro się nadziewasz na chłopa w trakcie jego rozwodu, to bierz pod uwagę, że jego CIĄGLE JESZCZE ŻONA może ci robić koło dupy i albo zrezygnuj z tego zbożnego dzieła, albo miej pretensje do siebie.

                                              > wyobraź sobie może odwrotną sytuację, gdy ex mąż pisze smsy "pochwalne" do nowe
                                              > go faceta żony, która czeka na rozwód. i opisuje jej długi np. fajnie? no chyba
                                              > średnio, nie?

                                              Tu w ogóle nie ma mowy o ocenie w kategoriach "fajnie" i "niefajnie". Żona ponosi konsekwencje swojego postępowania, i tyle. Fajność czy jej brak nie ma tu nic do rzeczy.
                                              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 19:11
                                                > Opieka nad dzieckiem oznacza wywiązywanie się z tegoż.
                                                nie, nie ma żadnego prawnego środka nakazującego ojcu opiekę nad dzieckiem, no nie ma, przykro mi.

                                                > BO MA DZIECKO WYMAGAJĄCE NIEUSTANNEJ OPIEKI ZE WZGLĘDU NA WIEK.
                                                noi, chyba są opiekunki do dziecka, żłobki, babcie w ostateczności. nie wygłupiaj się, jak słowo daję, to nie jest noworodek, żeby się nieustanną opieką podpierać.

                                                > Ależ nie przeszkadza. Tyle, że nie powinno również przeszkadzać w ponoszeniu ko
                                                > nsekwencji swoich działań. Jedną z tych konsekwencji są być omawiane tu zagrank
                                                > a przyszłej byłej. I naprawdę nie m
                                                masz rację, to są zagranka funta kłaków warte. można się nimi nie przejmować.

                                                > Tu w ogóle nie ma mowy o ocenie w kategoriach "fajnie" i "niefajnie". Żona pono
                                                > si konsekwencje swojego postępowania, i tyle.
                                                no i tu się różnimy, ja uważam, że była się przypie..., żeby zrobić zamęt i jak najbardziej dokopać, a ty to uważasz za zwykłą konsekwencje. to, że ktoś jest żałosną szantażystką, nie jest żadną konsekwencją postępowania pani numer 2. sorry, ale to już jest kompletny bajzel znaczeniowy.
                                                • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:12
                                                  > > Opieka nad dzieckiem oznacza wywiązywanie się z tegoż.
                                                  > nie, nie ma żadnego prawnego środka nakazującego ojcu opiekę nad dzieckiem, no
                                                  > nie ma, przykro mi.

                                                  Nawet chciałam odpowiedzieć, ale powyższy wpis dowodzi ponad wszelką wątpliwość, że albo nie rozumiesz prostych komunikatów w języku polskim, albo z braku argumentów udajesz, że ich nie rozumiesz (to objaw biernej agresji), co uniemożliwia wszelką wymianę myśli.
                                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:58
                                                    pojęcia nie mam, dlaczego ciągle przypisujesz mi jakieś dziwne pobudki, a to argumenty ad personam, a to bierną agresję. z tym się też w sumie nie da dyskutować.

                                                    powyższy wpis opiera się na tym, co usłyszałam od adwokata, więc przypuszczam, że jest prawdziwy i oparty na przepisach. możesz oczywiście w to nie uwierzyć i przewertować przepisy sama.

                                                    (chodziło mi o opiekę w postaci spędzania czasu z dzieckiem/wychowywania dziecka, nie zapewnienie środków na utrzymanie, żeby było jasne)
                                                  • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:39
                                                    Dziękuję za poradę, i bez wertowania kodeksów i konferencji z adwokatami zdaję sobie sprawę z niemożności zmuszenia do sprawowania opieki rodzica, przy którym dziecko nie ma miejsca zamieszkania. Tyle, że NIGDY NIE TWIERDZIŁAM, ŻE TAKA MOŻLIWOŚCI ISTNIEJE. Pisząc o wykonywaniu obowiązku alimentacyjnego poprzez sprawowanie opieki mam na myśli to, że rodzic, przy którym dziecko ma miejsce zamieszkania (w tym przypadku matka) nie jest zobowiązany do wydawania na to dziecko takiej samej kwoty pieniędzy jak drugi rodzic właśnie dlatego, że sprawuje tę opiekę. Próbowałam ci w ten sposób wytłumaczyć, dlaczego ojciec ma łożyć na dzieci większe kwoty niż matka, co cię okropnie bulwersuje (płaci w ten sposób za święty spokój), ale walę jak grochem o ścianę. A nie mam zwyczaju tracić czas i energię na działania skazane na niepowodzenie.
                                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:02
                                                    >dlaczego ojciec ma łożyć na dzieci większe kwoty niż matka, co cię okropnie bulwersuje (płaci w ten sposób za święty spokój), ale walę jak grochem o ścianę.

                                                    ależ ty masz styl prowadzenia dyskusji. jak sobie myślisz, że mnie tymi domniemaniami zrzucisz z krzesła, to faktycznie groszkiem;)

                                                    mnie to wcale nie bulwersuje. ja to uważam za słuszne i sprawiedliwe. tyle że nie on "ma", tylko sąd mu musi te wyższe alimenty zasądzić, czyli matka musi się tego domagać. ponieważ zakładam, że pan na rozprawie nie będzie siedział cicho, wcale nie będzie to takie łatwe. i z pewnością wpadnie na pomysł, że matka też może iść do pracy, tym bardziej że on bidny,bezrobotny,kaleka,niedojda, a dzieci nakarmić trzeba.

                                                    napisałaś, że matka wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego opieką, otóż nie wywiązuje się. sama opieka nie wystarczy. tak samo jest wtedy, gdy rodzice mają opiekę podzieloną idealnie po równo, i tak to drugie płaci pieniądze. bo samą opieką doraźną dzieci nie żyją, czy to jest mniej więcej jasne?
                                                  • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:12
                                                    > napisałaś, że matka wywiązuje się z obowiązku alimentacyjnego opieką, otóż nie
                                                    > wywiązuje się. sama opieka nie wystarczy.

                                                    no skoro dzieci jeszcsze nei umarły z głodu i chłodu, a pan nie placi, to znaczy, że pani sie wywiązuje i to z nawiązką.
                                                  • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:21
                                                    > ależ ty masz styl prowadzenia dyskusji.

                                                    Bynajmniej nie gorszy od twojego.

                                                    > mnie to wcale nie bulwersuje. ja to uważam za słuszne i sprawiedliwe.

                                                    To łatwo zmieniasz poglądy, bo jeszcze kilka godzin temu twierdziłaś coś wręcz przeciwnego.

                                                    > matka musi się tego domagać.

                                                    No toż właśnie to robi.

                                                    ponieważ zakładam, że pan na rozprawie nie będzie siedział cicho
                                                    > , wcale nie będzie to takie łatwe. i z pewnością wpadnie na pomysł, że matka te
                                                    > ż może iść do pracy, tym bardziej że on bidny,bezrobotny,kaleka,niedojda, a dzi
                                                    > eci nakarmić trzeba.

                                                    Jego pomysły nie są dla sądu wiążące. Przepisy prawa - owszem. A przepisy mówią, że wysokość alimentów zasądza się między innymi według kryterium możliwości zarobkowania zobowiązanego, które w przypadku zdrowego, nie obciążonego dziećmi chłopa są większe niż u kobiety z dwojgiem małych dzieci.

                                                    otóż nie
                                                    > wywiązuje się. sama opieka nie wystarczy. tak samo jest wtedy, gdy rodzice mają
                                                    > opiekę podzieloną idealnie po równo, i tak to drugie płaci pieniądze. bo samą
                                                    > opieką doraźną dzieci nie żyją,

                                                    Jeżeli mają "idealnie po równo", to nie ma "tego drugiego", oboje mają jednakowy status, co bierze się pod uwagę przy ustalaniu wysokości ewentualnych dopłat. Jeżeli na przykład dzidzi mieszka dwa tygodnie u matki, a dwa u ojca, to płaci on odpowiednio mniej, bo u niego dziecko też wypala światło, wychlapuje wodę i opróżnia lodówkę (a matka wtedy ponosi mniejsze wydatki). Nawiasem mówiąc, coś marny ten twój adwokat, skoro twierdzi, że opieka nie jest wykonaniem obowiązku alimentacyjnego. Ja akurat to wiem, bo temat mnie poniekąd dotyczy.

                                                    > czy to jest mniej więcej jasne?

                                                    Odpowiadam tym samym pytaniem.
                                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:32
                                                    >
                                                    > Bynajmniej nie gorszy od twojego.
                                                    a dziękować, przynajmniej unikam podpierania się tandetą dyskusyjną, czyli absurdalnymi zarzutami o biernej agresji, czynnej agresji i nieczynnej agresji - tak, to taki niewinny żarcik, jak rockefeller, tylko bardziej w lewo.

                                                    > To łatwo zmieniasz poglądy, bo jeszcze kilka godzin temu twierdziłaś coś wręcz
                                                    > przeciwnego.
                                                    no to mi ćwieka zabiłaś, a w którym miejscu twierdziłam co przeciwnego?

                                                    A przepisy mówią
                                                    > , że wysokość alimentów zasądza się między innymi według kryterium możliwości z
                                                    > arobkowania zobowiązanego, które w przypadku zdrowego, nie obciążonego dziećmi
                                                    > chłopa są większe niż u kobiety z dwojgiem małych dzieci.
                                                    między innymi - kluczowe słowo. a teraz się zastanów, dlaczego kobiety mówią, że dostają po kilkaset złotych na dziecko, co jest kwotą śmieszną, dla wyjaśnienia dodam. tylko nie pisz, że to dlatego, że panowie szalenie się udzielają w opiece osobiście.
                                                    i chyba wiesz, że alimenty są wyznaczane również w oparciu o to, co może włożyć matka, a jeśli matka jest zdrowa, to nawet obciążona dziećmi, będzie musiała zarabiać na siebi, bo alimenty na dzieci nie mają służyć utrzymywaniu matki. więc nie masz nawet co marzyć, żeby sąd przywalił całość finansowania dzieci ojcu w takim przypadku. zanim rozprawa się odbędzie, dziecko będzie miało już dwa lata, czas w tym przypadku działa wybitnie na jej niekorzyść.
                                                    może powinnaś zmienić forum na takie o alimentach i tam sobie poczytać, wielce pouczające.
                                                  • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:45
                                                    Dla nauki twojej i twojego adwokata: alimenty. Nagłówek "Jak uzyskać alimenty dla dziecka?", akapit drugi, zdanie drugie, akapit trzeci zdanie trzecie i czwarte oraz akapity: trzeci i piąty od końca.

                                                    > a dziękować, przynajmniej unikam podpierania się tandetą dyskusyjną, czyli absu
                                                    > rdalnymi zarzutami o biernej agresji, czynnej agresji i nieczynnej agresji - ta
                                                    > k, to taki niewinny żarcik, jak rockefeller, tylko bardziej w lewo.

                                                    Nie, ni cholery. Wyrażenia typu "tandeta dyskusyjna" bynajmniej tandetą dyskusyjną nie są.

                                                    > może powinnaś zmienić forum na takie o alimentach i tam sobie poczytać, wielce
                                                    > pouczające.

                                                    Lepiej nie, bo - jak widać - bzdurne wyobrażenia o przepisach prawa się stamtąd wynosi. A z tym tonem i traktowaniem per debil (które nie jest tandetą dyskusyjną, ofkors) to do swojego adwokata proszę - rzetelnie na nie zapracował.
                                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:59
                                                    artykuł, który zalinkowałaś, raz że mówi o obowiązku alimentowania dzieci przez oboje rodziców, dwa przedstawia oczywistą nieprawdę, bo sugeruje, że po jednej stronie wystarcza opieka, po drugiej tylko kasa: żaden sąd nie zwolni matki w całości ze świadczeń pieniężnych, jeśli jest ona zdolna do utrzymywania siebie. to jest analogiczne do sytuacji, że ojcu często zasądza się według możliwości, wkład matki też jest oceniany według jej możliwości. dziecko za moment będzie w wieku przedszkolnym i nie będzie już argumentu, że wymaga całodobowej opieki, no chyba że jest to dziecko niepełnosprawne.

                                                    resztę dyskusji to sobie chyba daruję, bo przeszłaś do etapu: odwróćmy kota ogonem. a wymienione chwyty są tandetą, doskonale o tym wiesz. nigdzie nie nazwałam cię debilem ani tak cię nie traktuję, cios poniżej pępka. dobranoc.
                                                  • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 02:21
                                                    > oboje rodziców, dwa przedstawia oczywistą nieprawdę, bo sugeruje, że po jednej
                                                    > stronie wystarcza opieka, po drugiej tylko kasa

                                                    To tylko twoja interpretacja.

                                                    > nem. a wymienione chwyty są tandetą, doskonale o tym wiesz.

                                                    Jeszcze mi dyktuj, co ja wiem, a czego nie. Nawiasem mówiąc, gadki w stylu "doskonale o tym wiesz" to klasyczna próba manipulacji.

                                                    > nigdzie nie nazwałam cię debilem ani tak cię nie traktuję

                                                    Rżnięcie głupa, jak rozumiem, nie jest tandetą?

                                                    > dobranoc.

                                                    Miłych snów.
                                                • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:20
                                                  > noi, chyba są opiekunki do dziecka, żłobki, babcie w ostateczności. nie wygłupi
                                                  > aj się, jak słowo daję, to nie jest noworodek, żeby się nieustanną opieką podpi
                                                  > erać.

                                                  tyle, ze nikt tej opieki nie sprawuje charytatywnie, a maz pani nie placi alimentow i blokuje tym sposobem mozliwosc pojscia pani do pracy.
                                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:37
                                                    no to miejmy nadzieję, że jak znajdzie pracę, to będzie płacić, pono szuka;)
                                                    w każdym razie sytuacja tej żony jest nie do pozazdroszczenia, jeśli wisi na tym niepłaconym zresztą tysiącu zeta, a są to pieniądze tylko na potrzeby dzieci (przynajmniej w teorii), więc rozumiem, że głoduje na razie, dopóki mąż nie umożliwi jej pójścia do pracy lub dalszego siedzenia w domu, zależy jak się rozegra ten mecz.
                                                  • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:44
                                                    six_a napisała:

                                                    > no to miejmy nadzieję, że jak znajdzie pracę, to będzie płacić, pono szuka;)

                                                    no miejmy ;)
                                                    a swoją drogą, ciekawe, z czego on sam zyje, skoro bezdochodowy.
                                                  • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:47
                                                    No jak to, przecież adresatka czułych esemesów jest z domu Rockefeller :). A poważnie, alimenciarze lubią pracować na czarno i ukrywać dochody. Być może mamy do czynienia z takim przypadkiem.
                                                  • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:06
                                                    Mój partner jak ma okazję to dorabia oczywiście, ale nie ma stałej pracy na umowę. Gdyby miał to komornik zabierałby mu całą pensję.
                                                  • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:11
                                                    marzanka123 napisała:

                                                    > Mój partner jak ma okazję to dorabia oczywiście, ale nie ma stałej pracy na umo
                                                    > wę. Gdyby miał to komornik zabierałby mu całą pensj

                                                    a, to znaczy, ze gdyby twoj partner nadal pozostawal w malzenstwie, to to jego "dorabianie" byloby na jego potrzeby, a dzieci mialyby sie zywic energia kosmiczną, az on znajdzie stałą pracę?
                                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:13
                                                    i bardzo dobrze, niech mu wsiądzie na tę pensję, to spłaci długi. a tak mu rośnie góra długu. nie rozumiesz tego???
                                                  • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:26
                                                    Oczywiście musi spłacić długi, ale musi też za coś żyć.
                                                    Proponował jej że będzie jej dawał pieniądze (po 50-100zł co kilka dni) i żeby zrezygnowała z komornika, ale ona mu powiedziała że nie zrezygnuje z komornika bo nie ma pewności że on będzie płacił, poza tym z funduszu dostaje raz całą kwotę a nie na raty. Taka z nią rozmowa. Dziś sobie pogadaliśmy na jej temat :(
                                                  • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:39
                                                    > bo nie ma pewności że on będzie płacił

                                                    ciekawe, normalnie, dlaczego wredne babsko nie ma tej pewności :->
                                                  • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:46
                                                    Tiaaa, i czynsz będzie płaciła po 50 zł co kilka dni, i dzieci będą jeść co kilka dni... Wredny babsztyl jest, że nie ma na to ochoty.
                                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:21
                                                    niech wystąpi o podział majątku, to będzie miał pieniądze, bo przypuszczalnie żona będzie go musiała spłacić, skoro się wyprowadził i zostawił jej mieszkanie.
                                                    a jak nie ma co dzielić, to niech się, kuśwa, weźmie do roboty, i to jak najszybciej, bo jak tobie też zrobi dzieciaka i pójdzie do kolejnej laski zakładać następną franszyzę;) to będziesz cienko piszczeć.
                                                  • bezpocztyonline Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 13:53
                                                    Całej by nie zabierał.

                                                    Co do potrącania z pensji z tytułu roszczeń komorniczych (w tym alimentacyjnych - a te są szczególnie traktowane), to jest to prawnie uregulowane.

                                                    kodeks-pracy.org/III-wynagrodzenie-za-prace-i-inne-swiadczenia/ochrona-wynagrodzenia-za-prace
                                                    "Art. 87.

                                                    §1. Z wynagrodzenia za prace - po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych - podlegają potrąceniu tylko następujące należności:

                                                    1. sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na zaspokojenie świadczeń alimentacyjnych,
                                                    2. sumy egzekwowane na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne,
                                                    3. zaliczki pieniężne udzielone pracownikowi,
                                                    4. kary pieniężne przewidziane w art. 108.

                                                    §2. Potrąceń dokonuje się w kolejności podanej w § 1.

                                                    §3. Potrącenia mogą być dokonywane w następujących granicach:

                                                    1. w razie egzekucji świadczeń alimentacyjnych - do wysokości trzech piątych wynagrodzenia,
                                                    2. w razie egzekucji innych należności lub potrącania zaliczek pieniężnych - do wysokości połowy wynagrodzenia.

                                                    §4. Potrącenia, o których mowa w § 1 pkt 2 i 3, nie mogą w sumie przekraczać połowy wynagrodzenia, a łącznie z potrąceniami, o których mowa w § 1 pkt 1 - trzech piątych wynagrodzenia. Niezależnie od tych potrąceń kary pieniężne potrąca się w granicach określonych w art. 108".
                                            • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:05
                                              six_a napisała:

                                              > > Wywiązuje się z niego, zapewniając im opiekę, która również jest świadcze
                                              > niem n
                                              > > a rzecz dzieci.
                                              > pierwsze słyszę, by z opieki nad dziećmi dało się zrobić zakupy,

                                              zawsze musi byc ten pierwszy raz. Opieka to JEST swiadczenie alimentacyjne, przyjm to na klate. I, tak, wiele osob za pieniadze opiekuje sie czyimis dziecmi, a potem pieniedzmi z tej opieki placi za zakupy. Pani ma do wyboru albo swiadczyc te opieke osobiscie, albo wyskoczyc z kwoty za opieke.
                                            • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:14
                                              > wyobraź sobie może odwrotną sytuację, gdy ex mąż pisze smsy "pochwalne" do nowe
                                              > go faceta żony, która czeka na rozwód. i opisuje jej długi np. fajnie? no chyba
                                              > średnio, nie? niech sobie załatwiają to między sobą, a nie wciągając nowe osob
                                              > y.

                                              wyobraz sobe moze odwrotna sytuacje, gdy ex zona twojego nowego faceta ani twoj nowy facet NIE informuja cie o dlugach owego faceta, az nagle spadnie to na ciebie w postaci dajmy na to komornika ktory zapuka do waszych drzwi w momencie, w ktorym ty nianczysz nowe dziecko pana. fajnie, nie? dalej bys uwazala, ze jego dlugi nic cie nie powinny obchodzic?
                                              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:53
                                                ale tu już przypisujemy eksom jakieś misje uświadamiania przyszłych partnerów tudzież szlachetne pobudki, no bez przesady.

                                                masz nowego partnera, to dowiadujesz się od niego, a nie robisz wywiad po eksach, prawda? tak samo eksy nie powinny się wpieprzać w kolejny związek.

                                                komornik na nią nie może wsiąść, bo długi partnera z poprzedniego małżeństwa nie będą przecież jej długami, no chyba że ona zamieszka u niego w jego mieszkaniu, które można zająć w postępowaniu komorniczym.
                                                no ale cusz, jak ją nie interesowało, to tak będzie miała. ja bym się żadnych informacji od byłych nie spodziewała ani nie traktowała ich jak wyroczni, bo zwykle nie wynikają z troski o kolejną naiwną, tylko z chęci dokopania eksowi i zabezpieczenia sobie czegoś tam. nie będzie miał kolejnej dziewczyny, pieniądze będą szły na alimenty, załóżmy, to zróbmy mu koło pióra, niech ma.
                                                • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:01
                                                  six_a napisała:

                                                  > ale tu już przypisujemy eksom jakieś misje uświadamiania przyszłych partnerów t
                                                  > udzież szlachetne pobudki, no bez przesady.

                                                  niekoniecznie, tzn. gdybym ja byla w sytuacji bylej zony, to upewnilabym sie, ze nowa pani wie o zobowiazaniach wobec mnie, zanim powie hop. Po to, zeby pozniej nie utrudniac miedzy innymi MNIE zycia, probujac obnizyc alimenty, bo jej sie nowe dziecko urodzilo albo gdyby miala fantazje sie wyprowadzic z moim eksem do innego miasta/kraju a mialby zasadzona opieke, od ktorej sie probuje migac.
                                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:12
                                                    >to upewnilabym sie, ze nowa pani wie o zobowiazaniach wobec mnie, zanim powie hop.
                                                    wątpię.

                                                    Po to, zeby pozni
                                                    > ej nie utrudniac miedzy innymi MNIE zycia, probujac obnizyc alimenty, bo jej si
                                                    > e nowe dziecko urodzilo albo gdyby miala fantazje sie wyprowadzic z moim eksem
                                                    > do innego miasta/kraju a mialby zasadzona opieke, od ktorej sie probuje migac.
                                                    złudne poczucie bezpieczeństwa. nowe dzieci może mieć zawsze, i prawie zawsze wystąpi wtedy o obniżenie dotychczasowych alimentów (pomijam, jaki będzie tego skutek). serio myślisz, że będziesz miała wpływ na jego dalsze życie? wyjazdy, opiekę itd.? nie będziesz.
                                                    jeśli się normalnie nie dogadasz i nie ułożysz stosunków, to żadne groźby, żadne idiotyczne gierki tego nie ułożą, wręcz przeciwnie. pewnego dnia pan pokaże faka, zabierze się do stanów i tyle go widzieli. a alimentów będziesz listami gończymi szukać po świecie. po rozwodzie to sorry, smycz się urywa i pozostaje tylko liczyć na przyzwoitość drugiej strony, czego wszystkim zainteresowanym tematem życzę:)
                                                  • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:15
                                                    przeciez ja nic nie mowie o grozbach. i oczywiscie przed wszystkim sie ne uchronie, ale skoro przed czyms tam moge, to czemu nie?
                                                • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:03
                                                  > komornik na nią nie może wsiąść, bo długi partnera z poprzedniego małżeństwa ni
                                                  > e będą przecież jej długami,

                                                  zgadza sie, co nie zmienia faktu, ze jesli nagle sie okaze, ze on musi wyskoczyc z kwoty, to i jemu i jej sie standard obnizy (bo ona ze swojego bedzie musiaa pokryc te wydatki, ktore pokrywal do tej pory on) a pani niekoniecznie miala taki wydatek zabudzetowany.
                                            • bezpocztyonline Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 13:14
                                              six_a napisała:


                                              > ale może chodz
                                              > i ci o to, że jak ona się opiekuje, to on ma psi obowiązek ją utrzymywać, bo on
                                              > a nie może pracować przecie. no super.

                                              A to jakieś zaskoczenie? Są małżeństwem. Tak, ma obowiązek utrzymywać żonę, jeśli żona opiekuje się ich wspólnymi dziećmi lub z jakichś innych ważnych przyczyn nie może pracować zawodowo.

                                              dokumenty.e-prawnik.pl/kodeksy/kodeks-rodzinny-i-opiekunczy/prawa-i-obowiazki-malzonkow/
                                              Art. 27. Oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Zadośćuczynienie temu obowiązkowi może polegać także, w całości lub w części, na osobistych staraniach o wychowanie dzieci i na pracy we wspólnym gospodarstwie domowym.

                                              Art. 28. § 1. Jeżeli jeden z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu nie spełnia ciążącego na nim obowiązku przyczyniania się do zaspokajania potrzeb rodziny, sąd może nakazać, ażeby wynagrodzenie za pracę albo inne należności przypadające temu małżonkowi były w całości lub w części wypłacane do rąk drugiego małżonka.
                                              § 2. Nakaz, o którym mowa w paragrafie poprzedzającym, zachowuje moc mimo ustania po jego wydaniu wspólnego pożycia małżonków. Sąd może jednak na wniosek każdego z małżonków nakaz ten zmienić albo uchylić.

                                              dokumenty.e-prawnik.pl/kodeksy/kodeks-rodzinny-i-opiekunczy/obowiazek-alimentacyjny/
                                              Art. 130. Obowiązek jednego małżonka do dostarczania środków utrzymania drugiemu małżonkowi po rozwiązaniu lub unieważnieniu małżeństwa albo po orzeczeniu separacji wyprzedza obowiązek alimentacyjny krewnych tego małżonka

                                              Art. 144. § 1. Dziecko może żądać świadczeń alimentacyjnych od męża swojej matki, nie będącego jego ojcem, jeżeli odpowiada to zasadom współżycia społecznego. Takie samo uprawnienie przysługuje dziecku w stosunku do żony swego ojca, nie będącej jego matką.
                                              § 2. Mąż matki dziecka, nie będący jego ojcem, może żądać od dziecka świadczeń alimentacyjnych, jeżeli przyczyniał się do wychowania i utrzymania dziecka, a żądanie jego odpowiada zasadom współżycia społecznego. Takie samo uprawnienie przysługuje żonie ojca dziecka, nie będącej matką dziecka.
                                              § 3. Do obowiązku świadczeń przewidzianego w poprzedzających paragrafach stosuje się odpowiednio przepisy o obowiązku alimentacyjnym między krewnymi.
                                          • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 18:38
                                            >Poza tym, niezależnie od uczciwości czy nieuczciwości żony, podaj jeden racjonalny powód, dla którego mam się litować nad idiotką, która sama wlazła w bagno?

                                            a kto jest idiotką, bo już nie kumam, żona żula, nowa lala żula czy wszyscy jesteśmy idiotkami z wyjątkiem ciebie jaśnie oświeconej?
                                            • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 18:56
                                              Wróć do pierwszego postu, tam jest wszystko dokładnie opisane.
                                              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 19:15
                                                no ja rozumiem, że w trakcie wątku można było dojść, że marzanka jest delikatnie rzecz ujmując lekkomyślna w podejściu do nowego faceta, ale po pierwszym poście nie da się takiego wniosku wysnuć.
                                            • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 19:00

                                              A tak bajdełej, używanie liczby mnogiej w połączeniu z dużym kwantyfikatorem (zwłaszcza, że nigdy nie odnosiłam się w tym wątku do żadnych "wszystkich") i ataki ad personam dowodzą, że argumenty się wyczerpały. Więc może lepiej daj se spokój, bo się zawierzgasz na śmierć.
                                              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 19:19
                                                piszę wszyscy, mam na myśli ogół głosów potępiających marzankę. żadnych argumentów ad personam nie używałam zdaje się.

                                                i chętnie dam se spokój.

                                                a tak bajdełej, czemu non stop piszesz do mnie jak do faceta? o czym to twoim zdaniem świadczy? o stereotypach czyżby?
                                                • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:14
                                                  > a tak bajdełej, czemu non stop piszesz do mnie jak do faceta?

                                                  Nie wiem, dlaczego doszłam do wniosku, że jesteś faciem. Może w jakimś swoim poście użyłaś rodzaju męskiego w odniesieniu do siebie. Tak czy inaczej, przepraszam, nie zamierzałam zmienić ci płci.
                            • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:58
                              six_a napisała:

                              > chodziło mi o argument, że nowa pani rozwaliła związek, nie mogła go rozwalić,
                              > jeśli (zakładam, że to prawda) spotkali się dopiero po tym, jak pan się wyprowa
                              > dził.

                              nie uzylam takio. natomiast zwracam uwage, ze sad podejmujac swoja decyzje naprawde bedzie mial w dupie to, co ty sadzisz i d i do czego ewentualnie zdolasz mne przekonac i na tym bym sie skupila na miejscu pani.

                              > a on kaleką jest czy ma dwie lewe ręce? coście się tak uczepili tego, wszyscy z
                              > awsze mieliście pracę i żadnych przerw? czy po prostu z zasady i z jakiejś chor
                              > ej satysfakcji sugerujecie, że wybranek marzanki jest żulem bez przyszłości. a
                              > jak jest bez przyszłości, to jakim cudem żona wyobraża sobie, że będzie płacił
                              > te alimenty, bo na mój gust, skoro tyle żąda, to najwyraźniej ma podstawy, praw
                              > da?

                              nie ma zadnych danych nt jego kalectwa, sa dane nt jego sporych dlugow alimentacyjnych. Ozywiscie, ze w zyciu bywa roznie, tylko, ze jak sie ma dlugi
                              i przerwe w pracy, to trudno miec kase na dobrego adwokata, a to sugerujesz.

                              > wiesz, może dla ciebie to jest światlo alarmowe, a dla innych niekoniecznie

                              jesli dla kogos nieplacenie na dzieci i budowanie w tym czasie nowych zwiazkow (w l. mn.) jest jakas norma, a nie swiatelkiem alarmowym informujacym o przydatnosci pana na partnera zyciowego, to rzeczywiscie, jest tak z innego swiata, ze w ogole nei wiem, jakiej porady szuka. Zdolnosci finansowe i dobre checi pani nauczycielki z rockefellerow nie maja tu nic do rzeczy.
                              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:10
                                nie uzylam takio. natomiast zwracam uwage, ze sad podejmujac swoja decyzje nap
                                > rawde bedzie mial w dupie to, co ty sadzisz i d i do czego ewentualnie zdolasz
                                > mne przekonac i na tym bym sie skupila na miejscu pani.

                                użyłaś, napisałaś, że lepiej się wstrzymać i dmuchać na zimne, co sugeruje, że facet spotykający się z kimś po wyprowadzce może zostać uznany za winnego z powodu tych spotkań. nie może.

                                >sad naprawde bedzie mial w dupie to, co ty sadzisz i d i do czego ewentualnie zdolasz
                                ja cię do niczego nie chcę przekonywać, to raz, dwa - twoje kosmiczne fantazje na temat rozwodów i sądów sąd też będzie miał w dupie. niechęć powrotu do związku nie jest równa winie za rozpad związku. koniec i kropka.


                                heheh, no o normie też nie pisałam, raczej o rzeczywistości. tak to już jest i nic na to nie poradzisz, ze swoimi postulatami o wstrzymywaniu konia;)

                                jeśli nie płaci na dzieci, a w tym czasie wydaje na coś innego, to jest ch. bez gadania. jeśli w tym czasie buduje nowy związek, a tak się składa, że nie ma chwilowo pracy, to jest to jego sprawa i nie ma obowiązku tłumaczyć się z tego byłej żonie.

                                dziękuję za uwagę.
                                • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:50
                                  > użyłaś, napisałaś, że lepiej się wstrzymać i dmuchać na zimne,

                                  tak, dla sadu moze to byc argument, ze PAN ma malzenstwo w dupie i ponosi wine za rozpad. Nie pisalam, jak sugerujesz, ze pani rozwalila rozpadniety zwiazek.
                        • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:27
                          > jest to kiepski argument

                          ja nie podawalam zadnego argumentu, wiec nie wiem, o czym mowisz. Bywa, ze sad uzna, ze skoro jedna strona znalazla sobei w trakcie kogos nowego, to niedostatecznie starala sie skleic stary zwiazek, wiec jakas wine za rozpad ponisi, no co ja ci poradze.

                          > wystarczy dobry adwokat.

                          LOL przypomnam ze pan alimentow nei placi to skad wezmie na tego dobrego adwokata? a jesli znajdzie na niego kase, a nadal bedzie zalegac z alimentami, to powinno to byc DUZE swiatlo alarmowe dla nowej pani (no chyba, ze tak slepa, ze sama jeszcze za niego zaplaci)
                          • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:40
                            >Bywa, ze sad uzna, ze skoro jedna strona znalazla sobei w trakcie kogos nowego, to niedostatecznie starala sie skleic stary zwiazek, wiec jakas wine za rozpad ponisi, no co ja ci poradze.

                            nie, nie staranie się skleić, to nie jest wina za rozpad. coś ci się zasadniczo myli.
                            • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:04
                              > nie, nie staranie się skleić, to nie jest wina za rozpad. coś ci się zasadniczo
                              > myli.

                              jak juz wspomnialam, twoja opinia i twoje proby przekonania mnie naprawde tu nie maja znaczenia, moim zdaniem to rowniez jest nielogiczne i niekoniecznie sprawiedliwe, no co ja ci poradze po prostu, ze tak bywa.
                              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:41
                                olol, normalnie kocham, jak ktoś swoje przekonania bierze za rzeczywistość, a czyjeś za ledwie przekonania. no chyba że jesteś sądem albo masz podobną sprawę za sobą. w jedno i drugie wątpię szczerze.
                                • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:43
                                  znam podobne sprawy. szczerze mam nadzieje, ze nie sa norma, niemniej gdyby mnie to dotyczylo, to bym sie starala nowym zwiazkiem w oczy nie kluc na wszelki wypadek. tobie nie bronie.
                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 18:44
                                    typowa w tej wiosce hipokryzja: starałabyś się nie kłuć oznacza, że byłabyś dyskretniejsza? rotfl.
                                    • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 20:08
                                      nie wiem, jaka w twojej wiosce wystepuje hipokryzja, niemniej sadzac po tym, ile na ten przyklad sama potrafsz wysnuc fantazji (typu jaki byl pozew albo czyje sa dlugi) ze szczatkowych informacji, na pewno staralabym sie nei dawac ci powodow do zadnych bezzasadnych domyslow, gdybysmiala byc swiadkiem na mojej rozprawie.
                                      • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:05
                                        ja do moich domysłów (nie mylić z wymysłami) przynajmniej dodaję "chyba" "raczej". to jest zupełnie inna skala niż fantazje w rodzaju: "durna jesteś, on jeszcze śpi z tą żoną, a rozwodu wcale nie planuje, widziałaś papiery rozwodowe, no widziałaś, gupia jedna, bo jak nie widziałaś, to on kłamie" albo: "a może ją bił i dlatego go wywaliła na zbity pysk, bo co będzie trzymać zdrajcę i złodzieja pod jednym dachem".

                                        eeeetam.
                                        • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:43
                                          To nie są fantazje, tylko skondensowane życiowe doświadczenie (niekoniecznie autorów tych wpisów).
                                          • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:58
                                            ka-mi-la789 napisała:

                                            > To nie są fantazje, tylko skondensowane życiowe doświadczenie (niekoniecznie au
                                            > torów tych wpisów).

                                            i raczej stosunkowo czesciej wystepujace i znacznie prawdopodobniejsze, ze pani nauczycielka w polskiej szkole jest z domu Rockefeller (choc, oczywiscie, zycze tego kazdej nauczycielce).
                                            • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:03
                                              widzisz, czepiłaś się tego rockefellera, bo tak sobie pojechałam wymysłem jak reszta. inne wymysły łykasz, a tego nie, dziwne.
                                              • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:04
                                                six_a napisała:

                                                > widzisz, czepiłaś się tego rockefellera

                                                bo medialny :)
                                          • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:09
                                            rzeczywiście, że też ja na to nie wpadłam, smarujący wymysły mają doświadczenie, a ja nie.
                                            a takie proste to było, oj six_a, kiedy się nauczysz, że forum, na którym średnia wieku wynosi dwadzieścia parę lat, zna życie od podszewki, czyli
                                            z forumowych postów.

                                            część ludzi na tym forum nawet nie ma męża/żony, dalsza część jeszcze nie dojechała do etapu rozwodu i oby nie musiała. ale wszyscy doskonale wiedzą, co się u pana w domu działo, a przede wszystkim to, że żona jest/była panienką najświętszą.

                                            a prawda jest taka, że na widok słowa żonaty/jeszcze nie rozwiedziony, a już w związku, niezależnie od stanu faktycznego ludziom uruchamia się mechanizm obronno-atakujący. i tyle. i głównie dlatego, że życie znają z opowieści dziwnej treści, a nie z własnego doświadczenia.

                                            pozdrówka.
                                            • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:14
                                              ale wszyscy doskonale wiedzą, co się u
                                              > pana w domu działo

                                              wlacznei z toba, wiec w czym problem?

                                              > a prawda jest taka, że na widok słowa żonaty/jeszcze nie rozwiedziony, a już w
                                              > związku, niezależnie od stanu faktycznego ludziom uruchamia się mechanizm obron
                                              > no-atakujący. i tyle. i głównie dlatego, że życie znają z opowieści dziwnej tre
                                              > ści, a nie z własnego doświadczenia.

                                              jedyne, co w tym wypadku mozna stwierdzic na bank, to ze o calej sprawie pisze pani zakochana w panu, ktora chce widziec (i pokazac) pana w jak najlepszym swietle a pania jako najwredniejsza wydre i mimo jej wysilkow obraz sie rysuje wprost przeciwny. Ciekawe, jak by wygladal przedstawiony przez kogos obiektywnego :D
                                              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:24
                                                tak? hmmm, na ten temat się nie wypowiadałam, zdaje się.
                                                pics/quotes, or it didn't happen;)
                                            • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:26
                                              No tak, zapomniałam, że jedynym człowiekiem wyposażonym we własne doświadczenie jesteś ty. Nawiasem mówiąc, jednostka inteligentna uczy się nie tylko w oparciu o własne doświadczenia; potrafi również uogólniać i ekstrapolować doświadczenia cudze oraz wyciągać z nich wnioski. Mówiąc prościej, nie każdy musi wetknąć łapę w ogień, żeby wiedzieć, że parzy.
                                              --
                                              Gadał dziad do obrazu, a obraz do niego: "Spieprzaj, dziadu".
                                              • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:39
                                                > No tak, zapomniałam, że jedynym człowiekiem wyposażonym we własne doświadczenie
                                                > jesteś ty.
                                                nigdzie tego nie pisałam, ale w tym akurat mam doświadczenie, co nie oznacza, że rozwiodłam się 500 razy we wszystkich możliwych konfiguracjach. wystarczy raz i słuchać, co adwokat prawi. adwokatowi chyba doświadczenia i znajomości przepisów trudno odmówić.

                                                >uczy się nie tylko w oparci u o własne doświadczenia; potrafi
                                                siur, siur, tylko to nie obejmuje klepania bzdetów i wymyślania od pierwszego wpisu, dlaczego facet z zasady jest świnią, a jego prawie była żona z zasady porządną kobietą.


                                                >Mówiąc prościej, nie każdy musi wetknąć łapę w ogień, żeby wiedzieć, że parzy.
                                                ale zwykle każdy wtyka, dziecięciem będąc co najmniej raz, a i później się zdarzają eksperymenty, o których wszyscy czytają, że są złe, ale i tak warto spróbować. taka mała przypominajka ściągająca na ziemski padół z obłoków.
                                                • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:48
                                                  > adwokatowi chyba doświadczenia i znajomości przepisów trudno odmówić.

                                                  Sądząc z tego, co ci nakładł do głowy na temat alimentów, można jak najbardziej.

                                                  > siur, siur, tylko to nie obejmuje klepania bzdetów i wymyślania od pierwszego w
                                                  > pisu, dlaczego facet z zasady jest świnią, a jego prawie była żona z zasady por
                                                  > ządną kobietą.

                                                  Tego akurat nikt nie twierdzi.

                                                  > taka mała przypominajka ściągająca na ziemski padół z obłoków.

                                                  Jeśli się ma tak poważne zaburzenia pamięci, to trzeba zaangażować lekarza.
                                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 02:03
                                                    mogę ci dać telefon do kancelarii, tam zgłosisz zażalenie na domniemaną kiepskość adwokata, którego ani znasz, ani nie wiesz co "kładł", czyli wracasz do tej nudnistej taktyki. ja mam dość.
                                                    pa.
                                                  • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 02:23
                                                    > mogę ci dać telefon do kancelarii, tam zgłosisz zażalenie

                                                    Ja? To nie mnie nagadał bzdur, biorąc za to - jak mniemam - ciężką forsę.

                                                    > którego ani znasz, ani nie wiesz co "kładł"

                                                    Wiem, bo sama to wypisałaś w tym wątku.

                                                    > ja mam dość.

                                                    Nareszcie.
                                                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 12:06

                                                    >Ja? To nie mnie nagadał bzdur, biorąc za to - jak mniemam - ciężką forsę.
                                                    nie udowodniłaś mi gadania bzdur to raz, dwa: ziew.
                • salma75 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:29
                  six_a napisała:

                  > termin sprawy jest wyznaczony, co wy dzisiaj takie czepliwe, koleżanki? zbiorow
                  > y pekaes czy tam peemes?
                  >

                  Nie, menopauza ;).
                  Bo się kurfa nazłaziło dzisiaj tego tyle... Tamta się zastanawia czy się przyznawać, owamta czy dawać, a ta tutaj misia broni przed wredną żoną, co to niewinnego chłopa nęka.
                  • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:43
                    no marzanka też jest rozwalająca momentami, przyznaję: dwójka dzieci z przypadku się wzięła;)
      • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:00
        Nie wiem, nie interesowały mnie powody ich rozstania.
        Uważałam i nadal uważam że to jego prywatna sprawa, mnie jego przeszłość nie dotyczy.
        Poznałam go kiedy nie był już ze swoją żoną związany emocjonalnie, mieszkali osobno.
        Nie czuję się winna i nie rozumiem dlaczego teraz mam odpowiadać za czyjeś niepowodzenia życiowe.
        • marzeka1 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:06
          No bo np. jego brak stałych dochodów i niepłacenie alimentów na dzieci, które spłodził jak najbardziej będę ciebie dotykały. To tylko, że przeszłość na waszą "miłość" nie ma wpływu.
        • salma75 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:06
          marzanka123 napisała:

          > Nie wiem, nie interesowały mnie powody ich rozstania.
          > Uważałam i nadal uważam że to jego prywatna sprawa, mnie jego przeszłość nie do
          > tyczy.



          Nie wiesz co żona zarzuca Twojemu facetowi??
          A może ją tłukł? Albo nałogowo grał w kasynie? Albo zdradzał na prawo i lewo?
          Naprawdę Cię nie obchodzi co było przyczyną rozpadu ich związku?
          Może po prostu... Ty? :)




          > Poznałam go kiedy nie był już ze swoją żoną związany emocjonalnie, mieszkali os
          > obno.
          > Nie czuję się winna i nie rozumiem dlaczego teraz mam odpowiadać za czyjeś niep
          > owodzenia życiowe.


          No niestety, ale takie są konsekwencje wiązania się z facetem z przeszłością :). Letko nie ma ;).
    • fieldsofgold Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:06
      a czemu on nie placi alimentow????????????????
      • wez_sie Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:10
        bo nie ma bilonu.
        bezrobotny on.
        ale ma dobre serduszko ponoc.
        • marzeka1 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:11
          A marzanka faceta złapała, nieważne, ze źle rokującego, bo tym jest bezrobotny i niepłacący alimentów facet, ale jest facet.
          • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:18
            jest znaaaaacznie gorzej, on nocami wymyka się do żony i ją tłucze.
            a potem idzie do kasyna.
            gdzie przegrywa kasę odłożoną na alimenty.
            • rasputeen Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:32
              Bo hazard to jego prawdziwa miłość ;)
          • marzanka123 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:19
            Nie znasz a ni jego, ani mnie.
            Dlaczego w takim razie w ten sposób się wypowiadasz?
            On jest bardzo inteligentnym człowiekiem, czułym, na każdym kroku pokazuje że mnie kocha i chce ze mną być. Wysyła czułe smsy, dzwoni, przyjeżdża do mnie, a nie mieszka 2 domy dalej.
            Ja chcę z nim być i nie ważne jest dlaczego oni się rozstali.
            Poza tym ona go złapała na dziecko, a później przydarzyło się drugie. To po prostu życie. Każdy ma prawo do szczęścia, ona na pewno też sobie poukłada życie, tylko dlaczego teraz chce zgnębić mnie?
            • wez_sie Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:23
              bo masz prawie taki sam nick, jak marzenka i teraz wszyscy beda was ze soba mylic.
              rozumisz?
              • wez_sie Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:24
                sam juz nie wiem komu odpisuje... :-/
            • marzeka1 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:33
              Aha, ale to cudo ma 2 dzieci , na które nie płaci. Jak zrobi ci dzieciaka nr3, to rozumiem, ze twoja pensja i wasza miłość was wyżywi.
              No i kocham te teksty kochanek: bo zona go na dzieciaka złapała i nie kochał jej nigdy.
              • ka-mi-la789 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 01:43
                > Jak zrobi ci dzieciaka nr3, to rozumiem, ze twoja pensja i wasza miłość was wyżywi.

                Niewykluczone, że jeszcze alimenty na tamtych dwoje będzie płacić. Była tu już jedna taka.
            • salma75 Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 22:33
              marzanka123 napisała:

              > Nie znasz a ni jego, ani mnie.
              > Dlaczego w takim razie w ten sposób się wypowiadasz?
              > On jest bardzo inteligentnym człowiekiem, czułym, na każdym kroku pokazuje że m
              > nie kocha i chce ze mną być. Wysyła czułe smsy, dzwoni, przyjeżdża do mnie, a n
              > ie mieszka 2 domy dalej.


              Dla niej pewnie też kiedyś taki był ;).



              > Ja chcę z nim być i nie ważne jest dlaczego oni się rozstali.
              > Poza tym ona go złapała na dziecko, a później przydarzyło się drugie.


              A to wredna baba! Podziurawiła kondomy czy miś nie wiedział skąd się dzieci biorą?



              >To po prostu życie. Każdy ma prawo do szczęścia, ona na pewno też sobie poukłada życie,
              > tylko dlaczego teraz chce zgnębić mnie?


              Nie wiem, mnie nie pytaj. Może ma swój powód? ;)
            • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 02:44
              marzanka123 napisała:

              > Poza tym ona go złapała na dziecko, a później przydarzyło się drugie.

              aua :D
    • wyzuta kolejne trollowanie. 26.07.11, 23:00
    • twojabogini Re: Facet w trakcie rozwodu 26.07.11, 23:12
      Te alimenty, których żąda eks to jakieś niebotyczne nie są: raptem nieco ponad dwa tysie na dwoje dzieci. Nie chciałoby mi się bzykać pana z wizją stałego związku (i kolejnych wspólnych już dzieci) skoro nie potrafi pokryć kosztów pierwszej dwójki. Zwłaszcza, że z tego co piszesz ma problem żeby nawet po pięćset zł wyłożyć. Przemyśl.
      A jak go tylko dla seksu bzykasz - to bądź bardziej asertywna - skoro nie robisz nic złego, to powiedz dyrekcji rodzicom i dzieciom żeby się walili.
      • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:24
        >Nie chciałoby mi się bzykać pana z wizją stałego związku (i kolejnych wspólnych już dzieci)

        dziwne, że w ogóle komukolwiek chce się bzykać kogoś, kto ma dzieci, nie? po prostu nienormalne jakieś takich trędowatych tykać palcem nawet.

        albowiem wszyscy, których bzykamy zawsze mają a) pracę stałą i hiperdochody, b) absolutny brak zobowiązań, żadnych byłych żon, żadnych chorych rodziców albo rodzeństwa na utrzymaniu, bo i tak się zdarza - no jakież to bliskie rzeczywistości, lol.
    • mama_myszkina Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 03:46
      Jeśli nie mieszkali razem, to znaczy, że nie byli razem.

      Nie słuchaj tych szczekaczek, bo przecież w Polsce orzeczenie rozwodu trwa nawet ponad rok z powodu opieszałości sądów. Trudno wymagac od ludzi aby w tym czasie zawiesili życie na wieszaku i ignorowali potencjalnych nowych partnerów/partnerki.

      Powiedz jej, że sprawy majatkowe niech załatwia z eksem a nie z Tobą i że jeśli zacznie mieszać w to Twojego pracodawcę, to wytoczysz proces o zniesławienie.

      Jeśli rzeczywiście wnieśli o rozwód zanim wy byliście razem, to nie ma siły,żeby teraz rozwód był z jego winy.

      Mój post opiera się na założeniu, że Twój facet mówi prawdę.

      Sama poznałam swojego obecnego męża w tracie rozwodu i nie był to koniec świata. Nie mam też sobie nic do zarzucenia.
      • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 06:18
        > Jeśli rzeczywiście wnieśli o rozwód zanim wy byliście razem, to nie ma siły,żeb
        > y teraz rozwód był z jego winy.
        >
        > Mój post opiera się na założeniu, że Twój facet mówi prawdę.


        dlaczego? wontkodawczyni nie podala przyczyny rozwodu (wiemy tylko, ze to zua kobieta byla, ktora go zlapala na jedno dziecko, drugie "sie przydarzylo" a potem zadala "niebotycznych alimentow"). Rozwod, jakkolwiek mogacy nie miec nic wspolnego z wontkodawczynia, wciaz mogl byc z winy pana (nie mowie, ze jest).
        • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:18
          z wątku to akurat wynika chyba, że miał być za porozumieniem stron, a jak się żona dowiedziała o nowej, to jej się odwidziało (patrz groźby).
          • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:21
            six_a napisała:

            > z wątku to akurat wynika chyba, że miał być za porozumieniem stron, a jak się ż
            > ona dowiedziała o nowej, to jej się odwidziało (patrz groźby).

            nie, nic takiego nie wynika, dopowiedzialas sobie.
            • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:26
              wg mnie wynika, a wg ciebie nie i przy tym sobie pozostańmy:

              Jego żona dowiedziała się o mnie i straszy go że jeśli on nie zgodzi się na rozwód z jego winy i niebotyczne alimenty to ona (jego żona) narobi mi wstydu w mojej pracy i w środowisku w którym mieszkam oraz złoży w czasie sprawy wniosek o przesłuchanie mnie w charakterze jego kochanki.
              • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:31
                six_a napisała:

                > wg mnie wynika, a wg ciebie nie i przy tym sobie pozostańmy:
                >
                > Jego żona dowiedziała się o mnie i straszy go że jeśli on nie zgodzi się na
                > rozwód z jego winy i niebotyczne alimenty to ona
                (jego żona) narobi mi wsty
                > du w mojej pracy i w środowisku w którym mieszkam oraz złoży w czasie sprawy wn
                > iosek o przesłuchanie mnie w charakterze jego kochanki.

                nie, nei wynika, pani mogla od razu zadac takeigo rozwodu a teraz szuka dodatkowych argumentow, zwlaszczaa, ze z smsa pani wynika, ze ojciec poltorarocznego dziecka zdazyl jeszcze miec jedna kochanke PRZED watkodawczynia.
                • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:38
                  a czemu uważasz, że twoje przypuszczenia są rzeczywistością? tego też nie rozumiem. może coś tam, a może coś tam. na dwoje babka.

                  >jeszcze miec jedna kochanke PRZED watkodawczynia.
                  a jaki to ma związek z aktualną kochanką i groźbami żony wobec niej? bonikuta nie rozumiem.
                  • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:12
                    > >jeszcze miec jedna kochanke PRZED watkodawczynia.
                    > a jaki to ma związek z aktualną kochanką i groźbami żony wobec niej? bonikuta n
                    > ie rozumiem.

                    bo to nie ma zwiazku z grozbami, na temat ktorych ani slowa nie pisalam, tylko z orzeczeniem winy. Rozwod jest jeden i nawet jesli pani nr 2 jest czysta jak lilija, to jesli pan wczesniej miewal kochanki, to jak najbardziej sad sie moze doszukac jego winy. Pani nie zwala winy na pania nr 2 tylko ma nadzieje, ze pani nr 2 pomoze panu wyperswadowac to i owo.
                    • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:24
                      > bo to nie ma zwiazku z grozbami, na temat ktorych ani slowa nie pisalam, tylko
                      > z orzeczeniem winy.
                      dobrze, ale czemu o tym wspomina w smsie do aktualnej kochanki, podobnie jak o długach, które też są jej długami, bo inaczej co by ją obchodziły? pani chce coś ugrać, tylko grać nie umie i tyle.
                      • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:31
                        > dobrze, ale czemu o tym wspomina w smsie do aktualnej kochanki,

                        bo moze juz probowala wszystkeigo bezskutecznie a pan mial w dupie? tylko mi nie pierdziel potem, ze rzucam oskarzenia na pana. Pytasz, to podaje prawdopodobna przyczyne. Zauwaz, ze to ona zazadala rozwodu, zadna normalna kobieta majaca malenkie dziecko nie zada rozwodu ot, tak sobie.

                        podobnie jak o
                        > długach, które też są jej długami, bo inaczej co by ją obchodziły?

                        albo dlugami wobec niej...
                        • six_a Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 19:22
                          >albo dlugami wobec niej...

                          w smsie występują raz długi alimentacyjne, dwa długi finansowe. zrozumiałam, że to inne.
        • mama_myszkina Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 11:54
          > > Mój post opiera się na założeniu, że Twój facet mówi prawdę.
          >
          >
          > dlaczego?

          Dlatego, że to Autorka poprosiła o radę na forum.

          Trudno, żebym zakladała,że każdy kłamie. Wtedy ustosunkowywanie się do jakiejkolwiek wypowiedzi nie ma sensu, bo skąd mam np. wiedzieć, że potencjalna żona alkoholika mówi prawdę? Moze zbiera dowody do sprawy rozwodowej itp?

          Być może też, cechuje Cię androgynia i nie lubisz mężczyzn. Ale to już jest Twój problem. Ja nie zakladam, że meżczyzna kłamie, podobnie jak nie zakładam, że kłamie kobieta.
          • mama_myszkina mizoandria ;) 28.07.11, 11:55
            mizoandria oczywiście, przepraszam.

            Pisze właśnie artykuł o androgynii i się zaaferowałam.
    • kochanic.a.francuza Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 08:19
      Ja tam bym zawiesia spotkania z tak ze rokujacym facetem.
    • gazetowy.mail Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 08:56
      Zostawiane czy odchodzące żony tak mają.
      Najpierw koniec związku a jak się okazuje, ze "prawie już były mąż" szybko kogoś poznaje i jest szczęśliwy w "żone jeszcze tylko na papierku" wstępuje COŚ.
      Będzie wywlekać brudy, robić problemy z daniem rozwodu (chociaż prawie wszystko było już uzgodnione) a może się i rozmyśli bo ona by dla dobra dzieci chciała aby mąż wrócił ...
      Taka zazdrość, że ona tu z dziećmi a on już nową panią po...znał.
      Dlatego póki rozwodu na papierze nie ma trzeba było się nie afiszować.
      Może ograniczcie kontakty, niech żona pomyśli że już mężusiowi przeszła miłość do Ciebie i wtedy będzie triumfować nad mężem a sprawa otrzymania rozwodu jakoś się uda.
      • beta-beta Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:21
        Cytuję Autorkę: "mnie jego przeszłość nie dotyczy" -
        • jeriomina Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:21
          Dokładnie. Czasem sam nawet taki facet tego nie rozumie...
    • mahadeva Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 14:38
      dziwne wpisy tu sa... w kazdym razie pogadajcie z prawnikiem, co ona moze zrobic, a co nie - w sensie prawnym
      a jesli chodzi o szkodzeniu Twojemu dobremu imieniu - po co bylo sie afiszowac? skad ona w ogole ma Twoje dane??? sama jestes sobie winna, bylo siedziec cicho do rozwodu - takie rzeczy mozna przewidziec
    • ssdd1975b Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:16
      pojdz na komende i zloz skarge oficjalna na zastraszanie i terroryzowanie - to powinno jej dac do myslenia, po drugie pomozesz swojemu facetowi, bo to on bedzie mial glejt na nia..., i najlepiej zloz sprawe do sadu przeciwko niej...sad moze sie przychylnie ustosunkowac do Ciebie (jakoofiary zastraszania)

      a powaznie to nie poddawaj sie jej straszeniu, pogadaj z dyrektorem swojej szkoly i wyjasnij co jest grane (ale najpierw policja i sad)... nawet na takie baby sa paragrafy...
      • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:09
        idź idź, policjancie tez ludzi i chcą się pośmiać :)
        • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:17
          no, i nie zapomnij napomknąć, że na dwóch (przynajmniej) forach opowiedziałas całą historie tak, że jak ktos zna sprawę osobiście, to może rozpoznac uczestników dramatu, podając do publicznej wiadomości sms-a, który był, jak rozumiem, nie przeznaczony do rozpowszechniania :D
          • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:22
            matko jedyna, wezwą nas na świadków ;/

            zawsze jako argument można przytoczyć bo taka jedna x na forum mi poradziła... ;)
            jak się bawić to się bawić
    • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:34
      Kodeks karny
      Art. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
      Trzeba zlozyc zawiadomienie o podejrzeniu popeln. przestepstwa w prokuraturze. Mozna tez napisac babie, ze sie to zrobi jak sie nie uspokoi.
      • ssdd1975b Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:43
        hej mumia - zgadzam sie z Toba po raz pierwszy... :) czasami jednak myslisz logicznie... :)
        • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 15:48
          Ja zawsze mysle logicznie, tylko moze mam inna logike niz Ty.
          • ssdd1975b Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 16:10
            o kolejne madre stwierdzenie.. :) dwa pod rzad - jestem pod wrazeniem.. :)
      • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 01:16
        łał a to ci groźba i przemoc: wezwą cię do sądu w charakterze świadka kochanico mojego jeszcze męża :DDD
        • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 12:23
          To przeczytaj czym ona grozila: znieslawieniem w srodowisku pracy, przy czym uzaleznia to od konkretnych korzysci finansowych, ktorych sie domaga. Typowy szantaz, ale terminu "szantaz" KK nie uzywa - jest to grozba i przemoc psych.
          Jesli grozba zostalaby spelniona to dodatkowo poszkodowana moze wytoczyc proces na drodze cywilnej.
          • majaa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 14:20
            Tylko żeby oskarżyć ją o szantaż, to trzeba mieć dowody: nagrania, maile itp., a tych zdaje się brak. W przysłanym autorce sms-ie nie napisała nic, co kwalifikowałoby się pod paragraf.
            • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 14:30
              Owszem, napisala, a SMS moze byc dowodem.
              • majaa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 14:56
                Jaki SMS? Czyżby autorka cytowała jeszcze jakiś inny, oprócz tego, w którym nie ma żadnych śladów szantażu?
                • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 15:21
                  Nie wiem jaka droga szantazowala, bo nie zostalo to napisane. Jesli telefonicznie i nie zostala ta rozmowa nagrana to istotnie nie ma zadnych dowodow.
                  • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 21:24
                    jak zostało nagrana nielegalnie, bez wiedzy żony to dowód się nie liczy :)
                    • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 19:18
                      W procesie karnym sie liczy.
          • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 21:23
            no nich się policjanci uśmieją co im będzie żałować :)

            Dlaczego zniesławieniem ma być informacja o stanie faktycznym? Dochodzimy do absurdu w tym momencie, może autorka wątku niech zagrozi sprawą o zniesławienie?
            • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 30.07.11, 21:14
              > Dlaczego zniesławieniem ma być informacja o stanie faktycznym?

              Dlatego, ze tak stanowi Kodeks karny Art. 212 i 213.
    • wlody1 dlaczego 27.07.11, 20:46
      Hmmm, dlaczego przeczytałem "w trakcie wzwodu"?
      • ka-mi-la789 Re: dlaczego 27.07.11, 20:56
        Bo głodnemu chleb na myśli?
    • stokrotk_a_polna Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 21:19
      Odrzuceni i niechciani są b. złośliwi.
      That's the way it is.
    • akle2 Re: Facet w trakcie rozwodu 27.07.11, 23:55
      Zwyczajnie przeczekać, iść w zaparte i nie dać się złapać na niczym. Sama znajomość z tym panem (nie erotyczna) nie może być podstawą do obciążania go a Tym bardziej Ciebie.
      Jeśli facetowi zależy na Tobie, to rozwiedzie się szybko.
    • reniatoja Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 00:17
      Niestety, po przeczytaniu upublicznionego tutaj smsa od zony pana, niezaleznie od innych okolicznosci, staje po jej stronie.

      Zwiazalas sie z zonatym facetem - taki jest fakt. "tylko" sprawy formalne? No to wlasnie masz, jakie to "tylko".

      Ojciec, ktory nie utrzymuje swoich dzieci, nie wychowuje ich - zwlaszcza, ze jest bezrobotny, wiec ma czas, by go z dziecmi spedzac - nie bede komentowac, co o takim ojcu mysle.

      Zona mi sie podoba - kulturalna kobieta na poziomie, ktora nie pozwoli sobie w kasze dmuchac.

      Nie zycze Ci dymu w pracy, bo moze najmniej tu ponosisz winy, niemniej powinnas wplynac na pana, by wywiazywal sie ze swoich obowiazkow. W tej propozycji nie ma nic zdroznego i slusznie Ci napisala.

      • anka_cyganka35 Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 12:35
        tak straszna ta była żona chce alimenty, chce zeby ojciec sie spotykał z dziecmi brrr makabra. jeszcze go wzięła i naciągnęła szmata jedna na te dzieci no. a on przeciez taki dobry sms-y sle przyjezdza, mowi, ze kocha no ideał. trzymam za was kciuki!
      • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 14:12
        > Zona mi sie podoba - kulturalna kobieta na poziomie, ktora nie pozwoli sobie w kasze dmuchac.

        Kulturalna kobieta na poziomie wysyla grozby karalne? Jeszcze gdyby sie to zdarzylo raz, to mozna uznac, ze w afekcie, ale wszystko wskazuje na to, ze to przemyslana strategia. Wiadomo, ze zona w trakcie rozwodu moze dyskredytowac swojego meza, wiec do tego co pisze nalezy podchodzic ostroznie.
        Pomijajac juz szantaz, to mnie sie ton tego SMS-a nie podoba.
        • majaa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 14:24
          Jaki szantaż? Że jak kochanka mężowi nie trafi do rozumu, to się ją na świadka powoła? No nie bądź śmieszna, Mumia:)
          • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 14:32
            Juz to wczesniej napisalam w ktoryms poscie. Przeczytaj sobie, nie bede sie powtarzac.
            • majaa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 14:59
              To Ty sobie przeczytaj jeszcze raz uważnie SMS cytowany przez autorkę i znajdź tam powód, żeby żonę faceta wsadzić za kratki. Życzę powodzenia.
              • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 15:02
                Nie mam nic do dodania:
                forum.gazeta.pl/forum/w,16,127374163,127430690,Re_Facet_w_trakcie_rozwodu.html
                • majaa Re: Facet w trakcie rozwodu 29.07.11, 09:35
                  ??? Odpowiadasz sama sobie? Można i tak...
        • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 14:37
          > Kulturalna kobieta na poziomie wysyla grozby karalne?

          gdzie w cytowanym sms-ie sa grozby karalne? wezwanie na swiadka?

          > Pomijajac juz szantaz, to mnie sie ton tego SMS-a nie podoba.

          jaki szantaz? i jaki ton by ci sie podobal? pani wskazuje, ze sa srodki, ktore bedzie zmuszona podjac (i ma do nich prawo), natomiast jesli pani nr 3 przemowi panu do rozumu, to byc moze nie bedzie takeij koniecznosci. czy jesli ktos ci wisi kase, to wyslanie mu wezwania do zaplaty z jednoczesna informacja, ze jesli kasa nie wplynie, to bedziesz zmuszona sie udac na droge sadowa, tez bys uznala za szantaz?
          • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 15:01
            Jednak czytanie ze zrozumieniem szwankuje. Poddaje sie, moze ktos inny Ci wytlumaczy.
            • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 15:11
              mumia_ramzesa napisała:

              > Jednak czytanie ze zrozumieniem szwankuje.

              zawsze jednak gorzej maja osoby, u których szwankuje pisanie ze zrozumieniem ;)
          • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 15:30
            To niech wysle mezowi wezwanie do uregulowania zaleglosci z tyt. alimentow, a nie zalatwia tego przez druga osobe. Wymuszanie w ten sposob widzen z dziecmi tez jest co najmniej niestosowne.
            Osoba swiadczaca alimenty moze zostac zwolniona z obowiazku ich placenia w sytuacji, gdy nie ma dochodow, albo sa one na poziomie tak niskim, ze sa niezajmowalne. Niby skad ma wziac srodki? Pan powinien zalatwic to formalnie.
            A ton mi sie nie podobal, bo co to za tekst: zwiazala sie pani z moim mezem, bo wysyla pani SMS-y, ze go kocha? "Kazdemu wolno kochac..."
            Generalnie trzeba by jej napisac, zeby znalazla sobie inny sposob zalatwienia swoich problemow, bo ten jest nieskuteczny.
            • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 15:36
              mumia_ramzesa napisała:

              > A ton mi sie nie podobal, bo co to za tekst: zwiazala sie pani z moim mezem, bo
              > wysyla pani SMS-y, ze go kocha?

              miedzy tonem, ktory ci sie nie podoba, a szantazem czy grozbami karalnymi jest dluuuuuuuga droga.

              > Osoba swiadczaca alimenty moze zostac zwolniona z obowiazku ich placenia w sytu
              > acji, gdy nie ma dochodow,

              jak nei ma dochodow to neich sie dziecmi zajmie, zeby pani umozliwic pojsciedo pracy.
              • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 15:43
                Moze nie ma talentow do zajmowania sie dziecmi.
                A o szantazu bylo w poscie startowym.
                • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 15:49
                  mumia_ramzesa napisała:

                  > Moze nie ma talentow do zajmowania sie dziecmi.

                  to go nie zwalnia od obowiazku.
                  • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 17:43
                    Powinna uwazac, bo zajmowanie sie dziecmi w duzym wymiarze moglby byc wykorzyst. przeciwko niej, gdyby on chcial miec przyznana opieke nad dziecmi.
                    Zreszta nie wiadomo co z tego co pisze zona jest prawda. Autorka watku powinna porozmawiac z owym (jeszcze) mezem i to on powinien jej wyjasnic wszystko i zalatwic sprawe z zona.
                    • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 18:08
                      > Zreszta nie wiadomo co z tego co pisze zona jest prawda.

                      tym bardziej nei wiadomo, czy to, co dziunia pisze o szantazach, jest prawda.

                      Autorka watku powinna
                      > porozmawiac z owym (jeszcze) mezem i to on powinien jej wyjasnic

                      i na pewno powie jej sama prawde i tylko prawde

                      i zal
                      > atwic sprawe z zona.

                      a to jak najbardziej. Do tego przeciez i zona chce doprowadzic. Gdyby pan zalatwil, to pani by nie otrzymywala sms-ow.
                      • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 18:20
                        To maz jest wlasciwym adresatem w tej sprawie. Nowa partnerka, kochanka czy jak ja jeszcze chcecie nazywac jest osoba postronna. Nie mam juz nic do dodania i nie bede w kolo Wojtek sie krecic.
          • erillzw Re: Facet w trakcie rozwodu 31.07.11, 14:39
            Wszystko bardzo fajnie, ale jesli Franek wisi Ci kase to wysylasz smsy przypominbajace o tym, ze ma Ci ja oddac bo inaczej idziesz do komornika do jego brata/dziewczyny/matki?? No chyba nie bardzo. Wysylasz do zainteresowanego/winnego/osoby ktorej to bezposrednio dotyczy. A nie do osob postronnych bo masz nadzieje, ze cos ugrasz.
            Mam problem z Jurkiem - pisze do Jurka a nie do jego kochanki. Koniec kropka. A poza tym niech ja wzywa na swiadka. Powie, ze poznala go w takim i takim dniu i czesc. Pani zona sie osmieszy przed sadem ze wezwla swiadka nie majacego nic wspolnego z orzeczeniem winy bo pan poznal ja po zlozeniu wniosku i w sprawie separacji.
    • majaa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 14:52
      Wiesz co, Marzanka, o opinię to Ty się powinnaś była zatroszczyć zanim wpakowałaś się w to bagno. Teraz to już deczko za późno, bo tak naprawdę zupełnie nie masz wpływu na to, co zrobi żona Twojego "skarba". Przeczytałam Twoje peany na temat tego faceta i jest mi Cię zwyczajnie żal. Tak już mam, że naiwność na pograniczu głupoty budzi we mnie współczucie. Nie czepiaj się jego żony, bo zachowuje się zupełnie racjonalnie w tej sytuacji, w odróżnieniu od Ciebie. Przepraszam za ostre słowa, ale tak niestety to widzę.
    • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 18:00
      Jednak na zone jest paragraf, o ile nie blefuje, ze czytala SMS-y meza: naruszyla tajemnice korespondencji.
      • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 18:05
        mumia_ramzesa napisała:

        > Jednak na zone jest paragraf,

        jesli jest tu na kogos paragraf, to na pana co uporczywie nie placi.

        o ile nie blefuje, ze czytala SMS-y meza: naruszy
        > la tajemnice korespondencji.

        jesli ktos tu narusza tajemnice korespondencji, to dziunia, ktora kopiuje prywatne sms-y po calym internecie.
        • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 18:17
          O nieplaceniu juz pisalam, nie widze powodu, zeby to samo walkowac w kolko.

          > jesli ktos tu narusza tajemnice korespondencji, to dziunia, ktora kopiuje prywa
          > tne sms-y po calym internecie.

          Tez prawda, ale zona rowniez naruszyla.
          • policjawkrainieczarow Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 18:23
            > Tez prawda, ale zona rowniez naruszyla.

            nie. Zona poprosila o uzyczenie telefonu i w tym momencie przyszedl sms, jesli werzyc panu.
            • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 18:36
              Nie miala prawa go czytac.
          • pendzacy_krolik Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 18:25
            dlaczego nazywasz ja dziunia? on ma w realu imie, a w necie nick.
            i co pier......lisz o naruszaniu korespondencji? podala jakies dane ej baby? nie!
            mumia_ramzesa napisała:

            > O nieplaceniu juz pisalam, nie widze powodu, zeby to samo walkowac w kolko.
            >
            > > jesli ktos tu narusza tajemnice korespondencji, to dziunia, ktora kopiuje
            > prywa
            > > tne sms-y po calym internecie.
            >
            > Tez prawda, ale zona rowniez naruszyla.
            • mumia_ramzesa Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 18:33
              Nie unos sie! To nie ja nazwalam ja dziunia.
              • pendzacy_krolik Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 18:44
                przepraszam, to twoja adwersatka:)
                mumia_ramzesa napisała:

                > Nie unos sie! To nie ja nazwalam ja dziunia.
            • lacido Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 21:52
              pendzacy_krolik napisała:

              > dlaczego nazywasz ja dziunia?

              a dlaczego nie?
      • calineczka_777 To jest uporczywe nekanie (stalking) 28.07.11, 18:24
        Nie tylko tajemnica korespondencji zostala naruszona. Uwazam, ze zonka jest po prostu chamska. Jesli ma problem zwiazany z alimentami, odwiedzinami u dzieci itp. to powinna sie zwracac bezposrednio do (jeszcze) meza czyli ojca dzieci a nie do marzanki123, obcej osoby. Do tego zona przesladuje marzanke123 SMS-ami, czego marzanka sobie nie zyczy - na to sa tez paragrafy - jak wynika z tego linku:
        trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,9144025,Paragraf_na_natretow__Trzy_lata_wiezienia_za_nekanie.html
        Wg mnie to jest po prostu stalking jaki uprawia zona tego pana w stosunku do marzanki, ktora w niczym przeciez nie zawinila, ze to malzenstwo sie rozpadlo. Marzanka przeciez pisze, ze zaczela sie spotykac z tym panem, kiedy juz wyprowadzil sie od zony, wiec nie mogla byc przyczyna rozpadu zwiazku. Wg mnie to malzenstwo juz i tak nie istnieje a rozwod, ktory potrafi przeciez trwac latami (sama znam przypadek 5-letniego trwania rozwodu) bedzie tylko czysta formalnoscia. Trudno, zeby dorosly mezczyzna czekal w cnocie tyle lat az laskawie zona da mu rozwod. Ja bym tez SMS-om tej pani do konca nie wierzyla, bo przeciez jasnym jest, ze chce jak najbardziej oczernic swojego (jeszcze) meza. Jej sie z mezem nie udalo i jest zwyczajnie zazdrosna ze tak szybko maz znalazl sobie kobiete.
        Na miejscu marzanki ja bym zdecydowanie napisala SMS-a (chodzi o to bys miala dowod pisemny w sprawie), ze nie zycze sobie przesladowania ani SMS-ami ani w inny sposob - po prostu nie zycze sobie zadnych kontaktow. Niech ta pani jakiekolwiek problemy rodzinne zalatwia bezposrednio z ojcem dzieci. Ja bym na miejscu marzanki napisala tez, iz jezeli pani jeszcze raz sie w jakiekolwiek sposob skontaktuje (nachodzenie, SMS-y, telefony itp.) to zakladam jej sprawe sadowa o nekanie (stalking). Jesliby doszlo do ponownego nekania to wprowadzilambym to w zycie i zalozyla sprawe w sadzie. A rad i "ostrzezen" rzekomej wartosci od obcej kobiety to marzanka nie potrzebuje, bo ona jako dorosla kobieta ma prawo wiazac sie z kim chce i ma swoj rozum, by ocenic, czy ten pan JEJ odpowiada czy nie.
        • pendzacy_krolik gora kobiet znad morza! 28.07.11, 18:35
          b.dobrze napisalas. mi wystarczylo pierwszych kilka zdan z smsa i juz wiedzialam,jaka kobieta jest malzonka naszego bohatera. gonic babe i dac jej tak popalic,ze odechce jej sie nekania ludzi.
        • mumia_ramzesa Re: To jest uporczywe nekanie (stalking) 28.07.11, 18:41
          Mam nadzieje, ze ludzie w waznych decyzjach zyciowych kieruja sie wlasnym rozumem i intuicja a nie pomowieniami bylych zon/mezow i radami "przypadkowego spoleczenstwa" na forum GW.
          • pendzacy_krolik Re: To jest uporczywe nekanie (stalking) 28.07.11, 18:47
            sa wakacje, nauczycielka ma teraz wolne to postanowila sie podzielic swoim problemem.zawsze lzej na duszy. mysle, ze on i tak wie,co ma zrobic.byla tylko ciekawa,czy ma za soba wiekszosc, a tu chyba doooopa z uszami slonia. nie czytalam wszystkich postow,ale wiekszosc ,jak zwykle,stoi za biedna matka-polka. dodam-cwana matka polka.
            mumia_ramzesa napisała:

            > Mam nadzieje, ze ludzie w waznych decyzjach zyciowych kieruja sie wlasnym rozum
            > em i intuicja a nie pomowieniami bylych zon/mezow i radami "przypadkowego spole
            > czenstwa" na forum GW.
        • lacido Re: To jest uporczywe nekanie (stalking) 28.07.11, 21:53
          mnie tak nęka Orange :D
    • pendzacy_krolik Facet w trakcie wzwodu 28.07.11, 18:06
      tak mi sie przeczytalo w pierwszym odruchu.ale czy to nie to samo?
    • pendzacy_krolik baba kuta na cztery nogi 28.07.11, 18:16
      jak facet stracil prace to ona postanowila sie z nim rozwiesc. po co ma drugie dziecko z nim (raptem1,5 roku),jesli gosciu nie sprawdzil sie przy pierwszym jako maz i ojciec?! typowy sposob na zatrzymanie faceta. i wcale nie uwazam,ze ta kobieta ma jakis poziom. z smsa wynika,ze to cwaniara i zaklamany babsztyl. szkoda ,ze gosc zrobil jej drugiego bachora, boo teraz jest utopiony na kilkanascie lat.
      • urszul_a_1980x Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 19:33
        Ja mam na autorke jedno określenie: dzi... .
      • kowalka33 Re: baba kuta na cztery nogi 28.07.11, 20:30
        Ojoj, ale pojechałyście -no nęka autorke strasznie , jak nic to obrazliwy sms sle, dyszy do słuchawki i wysyła anonimy a jescze utopiła jej psa i ugotowała królika bo pani nauczycielka zwierzęta kocha i przyrody uczy....Dajcie spokój może niezbyt dobrze pisać do obcej w końcu baby ale jak do garnka nie ma co włozyć a dwoje malutkich dzieci w domu, jedno lat 6 drugie 1,5 roku a pan tatuś jest po prostu nieodpowiedzialny. I wiesz nie chchiałabym żeby tacy nauczycielę mojącórke uczyli, wcale nie dlatego ze z zonatym czy nie z żonatym bo co to kogo obchodzi ale zadaje się z dziadem , dłuznikiem zwykłym gnojem. Ma prawie dorosłe dzieci (tak pisała na emamie) on młody z maluchami. Ciekawe ile młodszy, facet znalazł ciepły kąt i utrzymanie jak się odbije to kopnie biedną Marzenkę. A to go broni...I jeszcze teksty jednej z was, ze jak alimenty nieściagalne to się nie płaci i on może nie cierpliwości i talentu do zajmowania się własnymi dziećmi. Tak po prostu facia usprawiedliwiacie. Na dzieci grosza nie da, przyjechać nie przyjedzie ale do marzenki przyjedzie. Naprawdę fajny facet. marzenko, ten sms to nie zadna grożba karalna , zaden stalking, ale się zastanów. jeżeli ktoś cię tu krzywdzi to ty sama
      • lacido Re: baba kuta na cztery nogi 28.07.11, 21:54

        Dziunia jasnowidzką jesteś? :P
    • moonogamistka Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 20:33
      Taki w trakcie rozwodu, to "niewiadomo co" a noz widelec sie pogodza... zawsze istnieje ryzyko, ze szukal pocieszycielki szybkiej. Masz kiche , wiec poki nie najmie detektywa i czegos Ci nei udowodni- co byloby dziwne- olej kobite. Powiedz, ze furiatka i wariatka i tyle.
      • ja_ga_05 Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 20:55
        Na taka jak autorka tego wątku, ja jak najszybciej wynajęłabym detektywa na miejscu tej żony.
      • squirrel9 Re: Facet w trakcie rozwodu 28.07.11, 22:21
        A ja odwróciłabym role - na miejscu żony odstawiłabym facetowi dzieci (nie pracuje i ma czas) a ja poszukałabym sobie pracy. Do czasu znalezienia stałej dawałabym na dzieci co kilka dni 50-100 PLN, albo obietnicę dawania takich kwot. Przeciez dzieci są wspólne. A on niech odwozi starsze do przedszkola, młodsze do żłobka, potem do tej dorywczej pracy i zarobi na to, potem odbierze dzieci i zajmie się nimi. . Po znalezieniu stałej pracy dawałaby te kokosy w wysokości 1000 PLN/miesiąc.
        Dziwię się kobietom które uważają, ze facetowi należy się życie od nowa, to wyłącznie kobieta powinna byc jego wczesniejszym życiem obarczona. Polskie baby traktuja facetów jak niedorozwinięte dzieci, którym wszystko wolno i wszystko przechodzi. Dla mnie facet nie troszczący się o własne dzieci to dno den i zerowy materiał na towarzysza zycia. Płacenie alimentów powinno byc nieuchronne jak płacenie podatków, państwo powinno zapłacic i potem z faceta ściągnąć do złotówki. Podoba mie się amerykaski system.

        Nie mogę pojąć bab które dziwią się,ze jakaś "szalona i nieodpowidzialna" zdecydowała się na dwójkę dzieci z własnym mężem a same pakują się w związek z tymże mężem licząc na tom,że z nimi będzie inaczej. Niestety, nie jest inaczej. Kompletnie nieodpowiedzialny facet, usprawiedliwiany przez kolejne niunie nie musi dorastać, nasteopna dziunia zobazy w nim wielkiego romantyka szczutego przez głupie suki (razem z przychówkiem nei wiadomo po co poczętym, ale na pewno nie z winy biednego misia.
        Głupoty nie sieją, sama rośnie i to w pęczkach.
        • anka_cyganka35 squirrel9 29.07.11, 12:39
          podpisuje sie pod Tobą w całej rozciągłości :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka