Dodaj do ulubionych

Czy można przyspieszyć plany mężczyzny?

27.07.11, 20:56
Spotykam się od jakiegoś czasu z pewnym chłopakiem lat 29.Wielokrotnie próbował mnie wypytać o plany na przyszłość etc. a dzisiaj powiedział, że dobrze mu się żyje teraz i "chciałby tak pożyć jeszcze ze 4 lata zanim pojawią się obowiązki". Chodzi mu o to że wolał mnie uprzedzić że na ślub czy dziecko nie ma co liczyć przez te 4 lata czy o co? jakie obowiązki? wiem, że był z kimś 5 lat, potem balował a teraz jak sam powiedział "mam plany na przyszłość".
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:05
      > Czy można przyspieszyć plany mężczyzny?

      Oczywiście.
      • malpiszonica Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:08
        w sensie zajść w ciążę? :)
        • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:15
          Nie, nie absolutnie ;p raczej, że będzie mu ze mną tak dobrze, że postanowi i tak wcześniej niż za te 4 lata się chajtnąć ;)
      • kiira_korpi Kitek 27.07.11, 21:14
        Witamy z powrotem:).
        • jan_hus_na_stosie Re: Kitek 27.07.11, 21:30
          kiira_korpi napisała:

          > Witamy z powrotem:)

          nie
          • kitek_maly Re: Kitek 27.07.11, 21:38
            jan_hus_na_stosie napisał:
            > nie

            Tęskniłam.
      • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:14
        Hehe nie chcę dziecka a tym bardziej łapania na dziecko, dziecko może za 4 lata a może nigdy.
        Zastanawiałam się czy on nawet ślubu by nie chciał przez te 4 lata cz bardziej o dziecko mu chodzi z tymi obowiązkami. Czy jak facet powie, że chce "jeszcze sobie tak pożyć 3- 4 lata" to znaczy, możliwe że wcześniej i tak zechce się chajtnąć a potem dziecko czy w ogóle nie ma o tym mowy i w ten sposób daje do zrozumienia już na początku?
        • kitek_maly Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:22
          Czy jak facet powie, że chce "jeszcze s
          > obie tak pożyć 3- 4 lata" to znaczy, możliwe że wcześniej i tak zechce się chaj
          > tnąć a potem dziecko czy w ogóle nie ma o tym mowy i w ten sposób daje do zrozu
          > mienia już na początku?

          Tak.
          Nie.
          Albo tak.
          Eee nie, chyba jednak nie.

    • professional_scoffer Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:08
      A czego ty właściwie oczekujesz? Przyspieszyć co i po co? Żebyś 'złapała' męża szbyciej? Skoro on sam czuje, że nie jest gotowy na jakieś większe zmiany w swoim życiu to uważasz, że jak go przyciśniesz to będzie szczęśliwy?
      • nextvivi Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 28.07.11, 02:23
        Podpisuje sie pod Twoim wpisem. Facet musi chciec- nic na siłę.
    • kiira_korpi Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:13
      No przecież jasno Ci powiedział. Nie chce stabilizacji, nie chce się żenić i mieć dzieci. Nie chce mieć nadmiaru obowiązków.
      Postawił sprawę zupełnie jasno, po to, żebyś nie robiła sobie żadnych nadziei. A Ty i tak budujesz zamki na piasku. Ech, kobiety;).
      • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:19
        No właśnie nie do końca wiem o co mu chodziło. Co to są dla niego te "obowiązki"? żona czy dziecko czy wszystko? Najpierw podpytywał mnie czy teraz po studiach nie będę potrzebowała ze 2-3lata odpocząć a potem wyskoczył z tym tekstem ze tak by sobie pożył jeszcze na luzie zanim wpadną mu jakieś obowiązki etc. To się zastanawiam czy sobie go odpuścić czy skoro jednak planuje to monitorować sytuację bo może to wcale nie będą te 4 lata.
        • kiira_korpi Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:25
          No te "obowiązki" to właśnie założenie rodziny i życie w mniejszym czy większym kieracie:). Świetnie go rozumiem, mnie też długo się nie spieszyło. Jeszcze zresztą teraz opóźniam jak tylko mogę moment urodzenia dziecka. Bo świat zmieni się o 180 stopni. Świetny do tej pory seks siłą rzeczy nieco klapnie, pojawi się zmęczenie, wywołane chronicznym niedospaniem, bo jak się sypia z niemowlakiem na cycku wszyscy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić.
          Więc czas dla związku, bliskość, intymność we dwoje pójdą się ... eeee w las pójdą, a przyjdzie proza życia, przynajmniej przez ten pierwszy rok, dopóki człowiek trochę się nie ogarnie i nie nauczy funkcjonować w nowych rolach.

          A co do Twojego faceta, to trudno wyrokować, czy mu się zmieni wcześniej czy nie zmieni. Na razie dostałaś na dzień dobry solidne ostrzeżenie, abyś nie leciała przypadkiem do salonu sukni ślubnych;).
          • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:29
            To nie może być fajnie we dwoje po ślubie bez dziecka? Powinnam mu dać do zrozumienia że do dzieci też mi się nie spieszy?:)
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 31.07.11, 12:10
              A czemu masz mu coś dawać do zrozumienia? Czemu z nim po prostu szczerze nie porozmawiasz? Np. wieczorem, przy winie? Dlaczego nie powiesz, czego Ty byś oczekiwała, czy jak sobie wymarzyłaś wasz związek i jak on to widzi?

              Dawanie sobie do zrozumienia i analizowanie jego wyrywkowych zdań to chyba nie najlepsza strategia?
    • uleczka_k Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:20
      No to niech doprecyzuje. Ale mnie się wydaje że i tak dość jasno się wyraził. Chyba, że masz nadzieję, że wyjaśni Twoje wątpliwości na Twoją korzyść, no ale bym się nie łudziła...
      • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:26
        W ogóle zaskoczyły mnie te pytania o mnie i jego stwierdzenia.Przecież nie musiał wcale o tym mówić a on jednak poruszył temat. Jakby uraz miał jakiś czy co. Można by to odebrać, że potrzebuje kogoś do zabawy a z drugiej strony wcale się nie zachowuje tak jakby chciał tylko panienkę do łóżka. Kiedy ankieter nas zaczepił przypadkiem w parku pytając czy jesteśmy małżeństwem to najpierw kłamał, że tak a potem, że "jeszcze nie"... Nic nie kapuję.... ;)
    • malpiszonica Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:32
      jak będzie mu z Tobą parę lat dobrze, to może mu wpaść do głowy, że nie trzeba kupować browaru jak się dostaje piwo za darmo...
      • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:38
        Też jest taka opcja.Ale może jak będzie dobrze to przyspieszy plany? zwłaszcza jak znajomi się wykruszają.Wpadł mi jeszcze pomysł żeby go teraz maksymalnie rozkochać a potem.... powiedzieć, że przecież bez zobowiązań się bawimy i jak kogoś poznamy to bez pretensji bo przecież nie wierzę, że coś dobrego przychodzi z
        'chodzenia" latami. Co myślicie?:)
        • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:42
          o tą zmianę planów pytam bo ja też się kiedyś zaklinałam, że ślub nigdy albo za 10 lat a jak się zakochałam to...chciałam... Nie wiem czy u facetów tak to działa.
    • gruszkanawierzbie1 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:38
      ja jestem z obecnym około 7miesiecy przycisnełam go, ze za jakies dwa lata chce dziecka i jak najbardziej chce chociaz za dziecmi srednio przepada ze mna to jest inna sprawa;) widac, ze mnu zalezy a jakby moj tak mi mowil, ze moze za 4 ale w sumie to nie wie to nie wiem czy chcialabym z kims takim byc i wiazac swoje plany, szukalabym innego
    • zapomnialamnika Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:41
      a po co ma sie spieszyc, nie ty to inna, takie czasy, że kobiety same chetnie wskakują do lozka, zyc nie umierac. po co ma sie wiazac z jedną?
      • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:44
        no nie musi, ja też.Ale wolałabym wyjaśnić albo ustalić, że to związek bez zobowiązań.
    • zeberdee24 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:43
      Pyt. Czy można przyspieszyć plany mężczyzny?
      Odp. Nie
      Pyt. Chodzi mu o to że wolał mnie uprzedzić że na ślub czy dziecko nie ma co licz
      > yć przez te 4 lata czy o co?
      Odp. Tak
      • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:47
        To po co mnie uprzedzał, skąd wie że akurat ze mną?
        mogliśmy ustalić, że bez zobowiązań a nie 'czekaj na mnie 4 lata'
        • zeberdee24 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 21:48
          Widocznie uznał że konieczna jest jakaś marchewka.
    • maitresse.d.un.francais masz na myśli realizację planów, nie plany? 27.07.11, 21:49
      co do meritum: nie wydaje mi się, żeby to było możliwe
      • chili26 Re: masz na myśli realizację planów, nie plany? 27.07.11, 21:52
        Angażowałybyście się w takie coś? biorąc pod uwagę, że byłoby wam dobrze? znam go dopiero 2 miesiące... Albo opcja mega-rozkochania? otrząśnie się jak się go rozkocha i zacznie olewać?
        • maitresse.d.un.francais Re: masz na myśli realizację planów, nie plany? 27.07.11, 21:54
          chili26 napisała:

          > Angażowałybyście się w takie coś? biorąc pod uwagę, że byłoby wam dobrze? znam
          > go dopiero 2 miesiące... Albo opcja mega-rozkochania? otrząśnie się jak się go
          > rozkocha i zacznie olewać?

          Ło maci.

          Ja się z pewnych względów w ogóle bym w żadnego chłopa nie angażowała.

          A co do rozkochania - to przepraszam, masz jakiś niezawodny sposób na to? albo gwarancję?
          • chili26 Re: masz na myśli realizację planów, nie plany? 27.07.11, 21:55
            Szczypta namiętności i szaleństwa ;p
            a potem małe olewanie i przypominanie mu, że przecież bez zobowiązań ;p
            • kitek_maly Re: masz na myśli realizację planów, nie plany? 27.07.11, 22:04
              > Szczypta namiętności i szaleństwa ;p
              > a potem małe olewanie i przypominanie mu, że przecież bez zobowiązań ;p

              Czyli dostanie dokładnie to czego chce. Świetny plan.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: masz na myśli realizację planów, nie plany? 27.07.11, 21:59
          chili26 napisała:

          > Angażowałybyście się w takie coś? biorąc pod uwagę, że byłoby wam dobrze? znam
          > go dopiero 2 miesiące...

          Znasz go 2 miesiące i chcesz przyspieszać jego plany względem siebie? Ślub, dziecko, zobowiązania? Wobec kobiety którą zna dwa miesiące? Nie rozśmieszaj mnie, dobrze?
    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:05
      Z takimi deklaracjami to nigdy nie wiadomo bo z jednej strony faktycznie ktoś Ci coś mówi i warto trzymac się faktów zamiast robić sobie nadzieję(naciągając owe fakty do marzeń) ale z drugiej strony człowiek nie do końca jest w stanie zaplanować sobie takie rzeczy. No bo może sie okazać za rok na przykład, że się tak kochacie, że małżeństwo nie będzie się mu wydawało przykrym obowiązkiem ale pełnią szczęścia. To samo z dziećmi.
      • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:10
        No właśnie nad tym się zastanawiam, czy może chociaż związek wyda mu się tak udany i będzie szczęśliwy więc uzna, że małżeństwo byłoby ok.
        • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:13
          chili26 napisała:

          > No właśnie nad tym się zastanawiam, czy może chociaż związek wyda mu się tak ud
          > any i będzie szczęśliwy więc uzna, że małżeństwo byłoby ok.

          Ale ja właśnie doczytałam, że znacie się dwa miesiące a to by oznaczało, że nawet nie miałaś możliwości się zorientować czy chcesz z nim spędzić całe życie a to z kolei oznacza, że masz tendencje do kochania się w zakochaniu i niebyciusamej a nie w mężczyźnie.. Także zamiast rozmyślać o ślubie i jego planach pomyśl może o sobie?
          • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:19
            Jestem po długim wieloletnim związku i w sumie nie wiem... On mnie strasznie pociąga ale te ciągłe pytania o moje plany na przyszłość mnie zastanawiają. A z drugiej strony on jest strasznie troskliwy, ciężko mi go rozszyfrować. Niby mówi, że ma ochotę jeszcze imprezować z kolegami , a z drugiej strony że mnie chce na wyłączność... Mówi poważnie o życiu, dużo pracuje, jest zaradny, bardzo wykształcony, a z drugiej wyskoczył z tymi 4 latami jakby jakiś uraz miał, może jakaś ex go namawiała na ślub a on nie chciał o tak wyszło to teraz się asekuruje?
            To nie jest tak,że ja muszę już do ołtarza bo mam 26 lat ale chciałabym kiedyś... Nigdy żaden facet ze mną nie rozmawiał o przyszłości.Z drugiej strony nie wyobrażam sobie teraz znowu chodzić tak latami i potem nic.
            • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:30
              No ja to wszystko rozumiem ale Wy się znacie dopiero dwa miesiące. Oczywiście sa takie związki na świecie, że pierwszego dnia ludzie stwierdzali, że będą razem i są ale wydaje mi się, że to jest jednak mniejszość. W większości trzeba jednak się po prosto poznać. Pragnienie ślubu, dzieci itd jest dla mnie zrozumiałe i nie mam nic przeciwko ale warto jednak cieszyć się tym co jest teraz a nie być już w przyszłości-nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi. Fajnie jest po prostu się tym delektowac i skupić się na budowaniu tej relacji zamiast już teraz myśleć o ślubie i dzieciach. No bo po co te rozważania o ślubie teraz?
              • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:36
                Ej no właśnie po co? po co on o tym teraz mówił, o tych planach tak szybko? dużo mówił o planach swoich znajomych, ich dzieciach etc. Ale ja nie wymagałam tego, chciałam żeby było fajnie a on wyskoczył już kilka razy z tym tematem zabawy i planów za kilka lat.Po co??? mój ex nie kwapił się do planowania nawet po 3 latach to ja musiałam wyciągać cokolwiek. A ten sam od siebie na dzien dobry więc się zastanawiam dlaczego?
                • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:39
                  Może po prostu sprawdzał czy myslisz podobnie jak on? A moze chciał wiedzieć jakie masz plany bo jesteście parą i jest Ciebie ciekawy. Najlepiej to jednak jego zapytać;)
                  • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:49
                    Czy parą to ja nie wiem;p spotykamy się i jest bardzo ciekawie.Z racji pewnych spraw zw. z pracą nie będę miała za dużo czasu do września i tak mu powiedziałam.Ale nie kazałam na siebie czekać przecież ;p A on się uparł i sobie planuje już wyjazdy, wakacje ze mną ;) Broniłam się przed tym ale nigdy kogoś takiego nie spotkałam.Jak jeszcze raz poruszy temat to go przyprę do muru i mu powiem, że nie chcę dziecka za rok, tylko może za 4 lata a może potem, a co do ślubu to nie wiem jak to ująć. Powiem, że po prostu chciałam kogoś spotkać na zawsze bez chodzenia latami ale też bez ciśnień, no i wypytam czy nie ma jakiegoś urazu skoro tyle mówi o tych planach. Ewentualnie spytam czy chce spotkań bez zobowiązań :> I może w końcu go pocałuję bo nawet się nie udało jeszcze,a jak on próbował to się wymigałam bo tak mnie zaskoczył.
                    • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:58
                      hehe
                      Ale to jest fajne, to na początku...sobie przypomniałam i się rozmarzyłam;) Tak czy tak życzę powodzenia i szczęśliwej miłości!
    • katikatja Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:06
      chili26 napisała:

      > No właśnie nie do końca wiem o co mu chodziło. Co to są dla niego te "obowiązki
      > "? żona czy dziecko czy wszystko?

      A czego tu nie rozumieć, prościej już nie da się powiedzieć.
      Tak, nie chce żony, dziecka i uroków bycia zaobrączkowanym.
      Tak "tu i teraz" odczytuje swoje potrzeby, i tak Cię uczciwie powiadomił.

      To si
      > ę zastanawiam czy sobie go odpuścić

      Jak koniecznie i natychmiast musisz zostać małżonką, to poszukaj gdzie indziej.

      czy skoro jednak planuje to monitorować syt
      > uację bo może to wcale nie będą te 4 lata.

      Monitorować. Kontrolować. Nalegać, naciskać, gorącym żelazem przypalać. To go na pewno przekona, że chce tego co Ty. Przecież sam biedak nie wymyśli.
      Jesteś z nim bo chcesz z nim być czy tylko małżeństwo ma Cię uszczęśliwić? Taki obowiązek jest teraz, że po studiach trzeba gnać przed ołtarz?
    • kora3 Oj kobieto ale kombinujesz :) 27.07.11, 22:48
      Facet kawe na lawe a ty szukasz drugiego, trzeciego, siódmego dna. Powiedział, ze chce tak jeszcze 3-4 lata pozyc, bez obowiazkow? No. No to znaczy z grubsza, że mniej wiecej taki czas sobie daje na ewentualne załozenie rodziny - zamieszkanie z kimś, ślub moze, ewentualne planowanie dziecka. Powiedział , ze ma plany na przyszłosc? No. No to znaczy, ze moze chce się jeszcze doikształcac, rozwijac w pracy. poswiecic jakiejs pasji. Tyle. W wolnym tłumaczeniu znaczy to: przez najblizszy zcas nie licz na jakieś zaciesnianie zwiazku w kierunku wspólnego życia, bo ja ten czas chce poswiecić na balowanie i samorealizację. Jakby sie treoche znał na kobietrach hihi to powinien powiedziec wprost: nie licz na nic przez najblisze 3-4 lata, jesli oczywiscie interesuje Cię zamążpójcie, wspólne mieszkanie, albo dzieciątko. Ale sadze, ze i ówczas mogłaby sie znaleźc kobita zapytujaca "co miał na mysli?":)
      • chili26 Re: Oj kobieto ale kombinujesz :) 27.07.11, 22:51
        Wspólne mieszkanie też nie? hm....
        • kora3 Re: Oj kobieto ale kombinujesz :) 27.07.11, 22:54
          Oj nie wiem, ale wspólne mieszkanie oznacza na ogól wspólne obowiazki., nie? Poza tym skutkuje koniecznoscia dostosowania sie do drugiej osoby. Wiec wywnioskowałam, ze nie :)
        • chili26 Re: Oj kobieto ale kombinujesz :) 27.07.11, 22:54
          Tak poza tym, moim skromnym zdaniem nie można kogoś kochać i nie planować z nim przyszłości więc jakby co to mu to wytłumaczę.
          • kora3 Oczywiscie, ze mozna :) 27.07.11, 23:12
            kochac i na rzie nie planowac przyszłosci w postaci wspólnego mieszkania, ślubów czy dzieci. Miłośc moja droga to jest POROCES. Nie wierz w coś pt. od pierwszego wejrzenia:) Od pierwszego wejrzenia to jest zauroczenie kimś, a nie miłosc. Ta jesli wszystko gra, przychodzi z czasem po zauroczeniu:) Nie doczytałam ile czasu znasz sie z tym gosciem. Jesli "chodzicie " z sobą 2-3 lata to owszem, mozna przypuszczac, ze jest z Tobą bo jest, ale tak naprawde nie ejst przekonany czy ty to ta własciwa. Ale jesli znacie się krótyko to nie oczekuj zaraz oswiadczyn. Tylko bardzo, bardzo niedojrzały facet albo desperat deklaruje się w tak krótkim czasie i wierz starszej kolezance, od takiego nalezy wiac.
            Niespecjalnie liczyłabym na to, ze Twoja "próba sił" w postaci deklarowanego powyzej oswiadczenia, jakie masz zamiar mu złozyc, wpłynie na zmiane jego decyzji. Jest to bowiem najgorsze, co w takiej sytuacji mozesz zrobić:) serio. Zrozum mnie dobrze teraz. Absolutnie nie namaiwam Cię, byś robiła coś, co ci nie odpowiada, np. trwała z num w niezobowiazujacym układzie patre lat, albo przykładowo zamieszkała bez formalizacji, jesli nie masz na to ochoty, ale liczysz, ze po tym sie mu odmieni. Nic wbrew sobie nie rób. Ale też nie naciskaj, bo nic z tego nie bedzie. Najlepsze co mozesz zrobic, to spowodowac, zeby facet poczuł sie niepewnie na pozycji Twego faceta moja droga. To znaczy - on się bawi? No to Ty tez. Jesteś otwarta na nowe znajomosci, skoro zwiazek z num nie jest zobowiazujący, tajemnicza, nie zawsze masz dlań czas. Wtedy zobaczysz, czy mu na tyle zalezy, że bedzie "gonił" za Tobą, czy jestes przelkotną znajomoscia i też sobie odpusci. To jedyny sposób :) Czepianie sie goscia jak rzep i naciskaniew nic nie da.
            • chili26 Re: Oczywiscie, ze mozna :) 27.07.11, 23:23
              Nie zamierzałam się czepiać go jak rzep ;p Bardziej to on takie odruchy ma żeby blisko mnie być i czasu więcej razem spędzać. Znamy się tylko 2 miesiące, ale wiem o nim więcej niż o swoim facecie przez 3 lata. To chyba o czymś świadczy. Dokładnie to usłyszy; on się bawi super, ja też się bawię bo taką mam teraz ochotę a jak spyta o plany to nie mam, będę mieć jak kogoś wyjątkowego poznam ;p Jeszcze mu się nie pochwaliłam, że na uroczystości rodzinne idę z kolegą a poza tym mieszkam wciąż z ex i dlatego go nie zapraszam. A mieszkam z ex bo co to komu przeszkadza skoro się dogadujemy ;p powinnam się do tego mieszkania przyznać??
              • kora3 Re: Oczywiscie, ze mozna :) 27.07.11, 23:43
                chili26 napisała:

                > Nie zamierzałam się czepiać go jak rzep ;p Bardziej to on takie odruchy ma żeby
                > blisko mnie być i czasu więcej razem spędzać.


                Piszac o czepianiu się jak zrzep miałam na mysli nie spedzanuie zcasu, a wymuszanie deklaracji. znacie się baaaardzo krótlko. Powieć ci, ze ja bałabym się faceta w tym wieku ( w starszym wieku deklaracje padaja na ogół paradoksalnie czesciej, ludzie są "wyszumieni" po przejsciach na ogól, wiedza czego chcą itd) który by się zdeklarował po 2 misieacachj :)

                Znamy się tylko 2 miesiące, ale
                > wiem o nim więcej niż o swoim facecie przez 3 lata. To chyba o czymś świadczy.


                O niczym poza tym, ze prawdopodobniwe ma on mniej oporów niż Twój eks, zeby mówic o sobie.

                > Dokładnie to usłyszy; on się bawi super, ja też się bawię bo taką mam teraz och
                > otę a jak spyta o plany to nie mam, będę mieć jak kogoś wyjątkowego poznam ;p


                Moim zdaniem bład,m ale jak chcesz. Faceci nie kombinują jak kobiety. Taka deklaracja znaczy dlań tyle co "jesteś na razie, jak poznam innego lkepszego, to sobie wymienie". Jesli naprawde tak myslisz, to ok, ale jesli ci na nim zalezy, mocno ryzykowne. Ja bym radzieła raczej na pytanie jego o Twe plany zapytac "A dlaczego pytasz?" i posłuchać odpowiedzi.

                J
                > eszcze mu się nie pochwaliłam, że na uroczystości rodzinne idę z kolegą a poza
                > tym mieszkam wciąż z ex i dlatego go nie zapraszam. A mieszkam z ex bo co to ko
                > mu przeszkadza skoro się dogadujemy ;p powinnam się do tego mieszkania przyznać
                > ??


                No wiesz, ja mieszkałam z ekspartnerem, kiedy poznałam obecnego i owszem, powiedziałąm mu o tym, i to nawet w fazie niezobowiazujacego randkowania. Powiedziałam głownie dlatego, ze jako i ty nie widziałam nic w tym szczególnego, a poza tym jesli mnie ktoś na kim mi zalezy o coś pyta, to nie unikam odp. i nie kłamię. Pomijam juz fakt, ze mógł się tego dowiedziec np. od znajomych, których mielismy wspólnych zanim się poznalismy, nielicznych i niebliskich obojgu, ale zawsze. Wiec ja bym na Twoim miejscu powiedziała, ale nie tak ni z gruszki ni z pietruszki, tylko na konkretne pytanie.
                Daj mu przede wszystkim do zrozumienia, ze nie masz zamiaru go osaczac, sama chcesz się jeszcze "wyszumiec" i traktujesz znajomosc zgodnie z tym, jaka jest z racji czasu trwania - jako miłą i obiecujacą moze, ale nie miłosc po grób. Co do pochwalenia się pójsciem na wesele z kolegą. Nie rób tego w formie ostentacyjnej informacji. Wspomnij ze idziesz na wesele, jak zapyta z kim, powiedz ze z kolegą. Jesli zapyta dlaczego nie z nium niewaznym tonem powiedz "A wiesz zaprosiłam go zanim się zaczelismy spotykac, to chyba nie jest problem dla ciebie?" i posłuchaj odpowiedzi :) koniecznie
                • chili26 Re: Oczywiscie, ze mozna :) 27.07.11, 23:54
                  Dobra jesteś ;)
                  skoro tak mówisz to poprzestanę na stwierdzeniu, że bawię się póki co i poznaję nowych ludzi, potem się zobaczy.Bez tekstu o spotkaniu wyjątkowego faceta.Powiem w końcu o tym ex... problem polega na tym, że ex na coś liczy jeszcze i nie wyobrażam sobie z nim być ale mieszkać póki co dlaczego nie.Na pewno spyta jak było na weselu więc powiem przy okazji o koledze, nie zamierzałam się z tym obnosić, bez przesady. On w tym czasie też jedzie na imprezę (zapraszał mnie ale odmówiłam właśnie ze względu na wesele). Nie osaczam facetów, to nie w moim stylu, raczej miałam odwrotny problem bo zawsze słyszałam, że odnoszą wrażenie, że mam ich gdzieś i mi nie zależy.Raczej wyganiam wysyłam na imprezy, życzę dobrej zabawy niż osaczam :)
                  A poza tym... brakuje mi go ale wyłączyłam telefon bo pewnie by dzwonił a ja mam dużo pracy dzisiaj ;p Ciekawe ile można tak przeciągać z tym "wyszumianiem się".I co dalej skoro oboje jesteśmy dosyć zapracowani...
                  • kora3 Re: Oczywiscie, ze mozna :) 28.07.11, 00:46
                    zobaczy się, mna raziew traktuj to jako zabawe, rodzaj gry:) Przeciez to jeszcze nie jest powazny zwiazek, zeby sie tym az tak przejmowac:)
    • akle2 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:52
      Bądź króliczkiem, którego się goni. Powiedz, że jeśli spotkasz tego jedynego, to będziesz myśleć o nim poważnie. A na razie TEŻ SIĘ BAWISZ (czyt. spotykasz z różnymi osobami).
      :D
      • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 27.07.11, 22:56
        no właśnie tak zamierzałam :D powiem, że dzieci może kiedyś a jeszcze nigdy nie wzięło mnie aż tak, żeby mieć z kimś plany więc może kiedyś kogoś takiego poznam i on też ;p tak mu powiem.
    • disa żart jakiś ? 28.07.11, 08:51
      Laska z kolesiem ZNA się 2 miesiące i już ślub z nim planuje. Knuje jak go zmusić do ślubu i dziecka ???
      Z czystej ciekawości spotykacie się jako PARA czy ot tak tylko się spotykacie bo spędzacie milo czas.
      Bo wiesz... może on sie Ciebie pytał jak się na to zapatrujesz bo w jego mniemaniu ma miłą niezobowiązującą znajomość z której się cieszy...

      Po 2 miesiącach ZNAJOMOŚCI nie mylić z byciem razem Ty już WIESZ że chcesz z nim ślub i dzieci?
      Masz niezłe ciśnienie....
      ;/
      • chili26 Re: żart jakiś ? 28.07.11, 19:54
        Chyba nie zakumałeś, nic nie planuję. Wiem czego chcę w przyszłości i się zastanawiam czy związanie z kimś takim ma sens. W sensie czy jak imprezy facet mówi o założeniu rodziny w perspektywie kilku lat i się zakocha to realizuje swoje plany czy raczej jest wiecznym imprezowiczem. Nie znałam wielu facetów tego typu.
    • mahadeva Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 28.07.11, 13:41
      jego zapytaj a nie nas - trzeba otwarcie rozmawiac o waznych sprawach i nie miec w tej kwestii tajemnic, to nie ma sensu
      • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 28.07.11, 19:55
        Dobra rada. Ale jakoś ciężko mi wykrzesać, że chciałabym się bawić a za 2 lata mieć męża, a za 5 dziecko ;p Niby proste, ale...
    • ursyda Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 28.07.11, 13:47
      Czyli już wszystko wiesz. jeśli jego plany nie pokrywają się z Twoimi to się cichutko usuwasz i już
      • chili26 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 28.07.11, 20:00
        NO właśnie nie wiem.Wiem, że ma plany, tak mówi i że chciałby pożyć na luzie ze 3-4 lata.Cokolwiek znacz to "plany", i czy to na luzie to znaczy bez wspólnego mieszkania tylko spacer po pracy i sex w weekendy? A swoją drogą dorosły facet niby, ma te 29 lat więc ciekawe czy wytrzymałby jakby się zakochał .
        • caelum Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 29.07.11, 09:22
          O rany, ale z ciebie bluszcz....
        • adela38 Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 31.07.11, 11:04
          Jesli masz w planach slub za 2 lata to nie masz czasu na facetow chcacych bawic sie nastepne 4 lata. Prosta matematyka. Facetowi powiedz wprost ze ty masz w planach zalozenie rodziny i nie masz ochty zabawiac sie w milosc. Mozecie byc kolegami ale bez kozka, bo te zarezerwowalas dla przyszlego meza. Tylko tyla i az tyle. I radze sie trzymac tej strategii...
          Nie martw sie- facetowi ktory bedzie chcial widziec w tobie przyszla zone bedzie to odpowiadalo.
    • n.michal Re: Czy można przyspieszyć plany mężczyzny? 29.07.11, 09:29
      mozna przyspieszyc plany mezczyzny tylko trzeba byc odpowiednia dla niego kobieta (z doswiadczenia)
      • mesz zgadzam się z n.michał w 100% :-) 29.07.11, 18:29
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka