garibaldia
31.07.11, 10:37
Myślę, że poczucie wspólnoty w związku to coś pięknego i wartościowego.
Np mój były facet,
ja zakochana w atrakcyjnym kawalerze, on ponoć zakochany we mnie po uszy i sugerujący wspólne zamieszkanie i bycie ze sobą na zawsze,
gdy jednak przypomniał sobie po kilku miesiącach że ma już żonę i dziecko i pora mnie poinformować o tym bo się chyba zaraz wyda,
po moim dictum na tę wieść, że odchodzę,
z płaczem zajęczał jak bardzo mnie kocha
i dodał wzruszający w swej prostocie tekst: "ach, spieprzyLIŚMY to" .