Dodaj do ulubionych

O co chodzi?

02.08.11, 10:21
Czesto mozna spotkac sie z opiniami, ze facetom do zwiazku wiecej sie "wybacza", ze milosc, ze zaufanie itp pierdoly.

I tak np na poczatku seks moze sie nie ukladac, gosc moze szybko konczyc lub tez miec krotszego niz np pan przeznaczony tylko do seksu (czesto z takimi tekstami mozna sie spotkac), ktorego penis powinien np miec min 17 cm i podciagac sie 5 razy na drazku.

Jednoczesnie kobiety glosza, ze szybko sie nie zakochuja, ze szybkie wyznanie przywiazania, zobowiazan, milosci to glupota, bo przeciez nikt szybko sie nie zakocha w danej osobie, bo nie kocha jej (nie jest w stanie jej calkowicie poznac) tylko jej wyidealizowany obraz.

Ile potrzeba czasu na glebsze uczucie? Pol roku?

Ktora kobieta czeka na seks pol roku?

Na zrodzenie sie uczucia potrzeba czasu, a nie ma czasu na odkladanie seksu. Jednoczesnie seks jest bardzo wazny dla kobiet. Zeby nie napisac, iz jest najwazniejszy.

Skad kobieta wie, ktoremu facetowi wybaczyc drobne(?) wpadki w lozku, a ktoremu nie skoro uczucie pojawia sie pozniej niz sam seks?

Przeciez to sie kupy nie trzyma. :)
Obserwuj wątek
    • wez_sie Re: O co chodzi? 02.08.11, 10:38
      zmień prawą na lewą
    • funny_game Re: O co chodzi? 02.08.11, 10:46
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > penis powinien np miec min 17 cm i podciagac sie 5 razy na drazku.

      A jak się penis 5 razy na drążku podciąga, to co w tym czasie robi jego właściciel?
      • princess_yo_yo Re: O co chodzi? 02.08.11, 10:49
        dildo w uzyciu, kolezanko, dildo!!!
        • funny_game Re: O co chodzi? 02.08.11, 10:54
          Aha, czyli facet domowym sposobem drinki miesza, tak?
          • princess_yo_yo Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:13
            teraz to nie wiem co powiedziec, nie rozumiem kontekstu
            • funny_game Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:19
              Oj no, że tym dildem miesza koktajle :)
              Bez kontekstu i bez sensu, ale to Kąbi zaczął.
              • princess_yo_yo Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:24
                musi miec strasznie duze szklanki albo dildo jest z tych miniaturowych, haha
                • aneta-skarpeta Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:32
                  pewnie szklanki duze:D
                • funny_game Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:36
                  Może mieszać w garnku i przelewać do szklanek, nooooo! :D
                  • princess_yo_yo Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:47
                    ooo podoba mi sie. oto jak prostymi sposobami mozna sobie radzic z wyzwaniami zycia codziennego :D
                    • funny_game Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:52
                      Prawdaż? :)
    • jasna_olera Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:20
      nic nie zrozumiałam :/
      problem jakiś z dupy wzięty
    • tanebo Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:41
      No normalnie orka na ugorze. A kto mówi o uczuciach? Tra ta srata. Gdy siedzisz komuś głęboko w kieszeni, gdy on żywi dzieci twego dobrze wyposażonego przydupasa, to czy mówisz mu że to z wyrachowania? Raczej nawijasz mu makaron na uszy. A że nie jest on raczej głupi to mówisz:"to nic że masz małego, zakochałam się później"
    • thisisspartaaa Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:42
      najczęściej przecież z góry kobieta wie czy zamierza tworzyć związek czy tylko znaleźć sex kumpla. jeśli szuka sex kumpla no to przecież nie będzie z kimś kto jest w łóżku z tego czy innego powodu nieudolny. jeśli szuka związku to patrzy na całokształt. chociaż i wtedy seks jest ważny, bo chyba żadna z nas sobie nie wyobraża bycia na dłuższą metę z łóżkowym krótkodystansowym egoistą
      • kombinerki.pinocheta Re: O co chodzi? 09.09.11, 11:17
        > najczęściej przecież z góry kobieta wie czy zamierza tworzyć związek czy tylko
        > znaleźć sex kumpla

        To po co ta gadka, ze liczy sie uczucie skoro wiadomo, ze liczy sie seks?

        Uczucie, wnioskujac po wypowiedziach forumowych gwiazd, pojawia sie pozniej niz rozpoczyna sam seks.
    • lonely.stoner Re: O co chodzi? 02.08.11, 11:57
      kombinerki.pinocheta napisał:

      > Czesto mozna spotkac sie z opiniami, ze facetom do zwiazku wiecej sie "wybacza"
      > , ze milosc, ze zaufanie itp pierdoly.
      >
      > I tak np na poczatku seks moze sie nie ukladac, gosc moze szybko konczyc lub te
      > z miec krotszego niz np pan przeznaczony tylko do seksu (czesto z takimi teksta
      > mi mozna sie spotkac), ktorego penis powinien np miec min 17 cm i podciagac sie
      > 5 razy na drazku.
      >

      nic z tego nie rozumiem, ale jedyne co mi przychodz do glowy, to chyba to ze kombi swa wiedze zyciowa na temat kobiet i zwiazkow czerpie glownie z forum. Co to znaczy ze ma sie penis 5 razy podciagac na drazku???
    • mallwia Re: O co chodzi? 02.08.11, 12:14
      Przecież to nie jest prawdziwy kombi tylko forumowy prowokator:)
      kolejność jest taka: uczucie,fascynacja,magnes jak ja to mówię,potem łóżko.I nawet jeżeli nie wychodzi to można nad tym popracować.Nie przejmuj się króliczku będzie dobrze:)


      www.youtube.com/watch?v=8-_PtFdDrU8
    • po-trafie Re: O co chodzi? 02.08.11, 12:54
      Idz do ksiegarni, do dzialu z biografiami.

      Otworz kazda na 5 stronie i przepisz 3 frazy.
      Trzyma sie kupy? Niebardzo. Bo to sa rozne historie. Tak jak rozne sa kobiety. Tak jak rozne sa samochody i nie mozesz otworzyc instrukcji obslugi do dowolnego innego modelu i zalozyc ze dotyczy tez twojego pojazdu.
    • princessjobaggy Re: O co chodzi? 02.08.11, 13:14
      > Skad kobieta wie, ktoremu facetowi wybaczyc drobne(?) wpadki w lozku, a ktoremu
      > nie skoro uczucie pojawia sie pozniej niz sam seks?

      Pewnie juz od poczatku kieruja nia konkretne zamiary - albo interesuje ja sam seks ± luzna znajomosc (niska tolerancja na wpadki), albo chec stworzenia czegos wiecej (wybacza wpadki).

    • paco_lopez Re: O co chodzi? 09.09.11, 11:31
      myślę, ze to juz zazbytnia rzeźba. podejscie niemal akdemickie. człowieku popatrz jak z toba rozmawiają, poumawiaj się, bzyknij co podleci i przestaniesz może tyle mysleć o centymatrach a zaczniesz działać. chociaż nie wiem z kim mam do czynienia . sa na ulicy typy, ze żeby nie wiem co, jakbym był kobietą nie dałbym sie dotknac takiemu. a sa takie, że wiem, ze jakbym był kobietą , to z łózka bym nie wykopał. i wsio na ten temat.
    • niezmiennick Re: O co chodzi? 09.09.11, 11:33
      > Przeciez to sie kupy nie trzyma. :)

      A czego się spodziewałeś po kobiecym gadaniu?
    • martishia7 Re: O co chodzi? 09.09.11, 11:34
      Czesto mozna spotkac sie z opiniami, ze facetom do zwiazku wiecej sie "wybacza", ze milosc, ze zaufanie itp pierdoly.

      Takie pierdy to, jak byłam bardzo młoda i bardzo naiwna. Nie ma udanego związku bez udanego życia seksualnego. I żeby była jasność, nie chodzi o wyczynowość, tylko dobre dopasowanie. Np. dwie osoby aseksualne mogą mieć bardzo dużą satysfakcję z pożycia (a raczej jego braku) i nie spowoduje to ekhm, tarć w związku. I o to chodzi.

      • kombinerki.pinocheta Re: O co chodzi? 09.09.11, 21:25
        Chyba nie zalapalas o co biega.

        Kobiety po prostu wciskaja kit mowiac o uczuciu, milosci itd.

        Nie chodzi o nic innego jak dobre pukansko, za ktorym idzie jakies przywiazanie do faceta i pewnosc, ze ten facet nie wyrzuci panienki po numerku i zaplaci za rachunki.

        Nie rozumiem tylko tego calego placzu nad jakimis milosciami, o tym, ze jak sie kogos ekhem kocha, to mu sie wybacza.
        Gowno prawda.
        Nie ma zadnej szlachetnosci za milosc, bo na poczatku znajomosci ona nie wystapuje.

        Moral tej calej historii jest taki, ze trzeba dobrze puknac, by panna poczula cos wiecej, a opowiesci panienek o tym, ze szukaja glebszego uczucia jest po prostu tesknota za solidnym bzyknieciem, za ktorym ida jakies slowne obietnice.
        • martishia7 Re: O co chodzi? 09.09.11, 23:36
          Ty nie załapałeś o co biega. Nie po raz pierwszy zdajesz się nie widzieć różnicy pomiędzy warunkiem koniecznym a wystarczającym. O dobre "pukańsko" chodzi RÓWNIEŻ, między kilkoma innymi.
          • kombinerki.pinocheta Re: O co chodzi? 10.09.11, 09:57
            Nie rowniez, tylko przede wszystkim.

            One mowiac o uczuciu maja na mysli seks + jakies potwierdzenie, ze gosc ich nie zostawi (bezpieczenstwo). To tak w skrocie.
            • po-trafie Re: O co chodzi? 10.09.11, 10:26
              Bzdura :-)

              Facetow, z ktorymi moglabym uprawiac fajny seks, jest wielu.
              Takich, z ktorymi chcialabym sie wiazac i byc - bardzo BARDZO niewielu. Patrzac wstecz widze, ze statystycznie spotykalam jednego takiego na 2 lata.

              I nie ma to nic wspolnego z potwierdzeniem, ze 'gosc mnie nie zostawi'. Nie lubie takich potwierdzen, rozleniwiaja. Mnie osobiscie najbardziej przyciagaja i zatrzymuja przy sobie faceci, ktorzy sa bardzo swiadomi tego, ze mozemy sie rozstac. Teraz, za rok, za 10 lat.
              Jedyny sposob, zeby to tego nie dopuscic, to sie starac i pracowac nad zwiazkiem, caly czas, od nowa. Zadnego siadania na tylku i zakladania rak wierzac, ze samo z siebie zostanie tak dobrze jak jest.

              Seks jest waznym elementem zwiazku (dla mnie, dla jakiejs grupy, ale dla bardzo wielu kobiet - nie jest nawet w top10 priorytetow), ale jest jednym z wielu, nawet nie najwazniejszym.
              Wierzysz to, ze wiekszosc kobiet tak bez problemu zwiazaloby sie z facetem, z ktorym ma boski seks, 100% gwarancje ze ich nie zostawi a jednoczesnie jest glupi jak but i wiekszosc z tego co mowi, wywoluje facepalm?
              Albo ktory cale dnie siedzi w domu i oglada TV? Zero hobby, zero pracy. Powiedzmy ze ma jakies nie wiem, stale dochody chocby z wynajmowanego mieszkania po rodziach, nie musi pracowac.
              Siedzi, oglada, lezy, oglada. Seksi i obiecuje ze bedzie na zawsze - i pewnie bedzie, biorac pod uwage ze nie rusza tylka z domu.
              Wierzysz ze kobiety by sie tak na niego rzucily jak na ziszczenie marzen?
            • martishia7 Re: O co chodzi? 10.09.11, 12:09
              A kto to "one"?
    • six_a Re: O co chodzi? 09.09.11, 23:48
      >zakochuja
      jakiego uja?
      • kombinerki.pinocheta Re: O co chodzi? 10.09.11, 09:55
        Cos jak power, zakopower.
    • po-trafie SKUP SIE 10.09.11, 10:07
      Sa rozne kobiety - powtorz to jakies 100 razy.

      Nie da sie zebrac wszystkie co mowia do jednego worka i wyciagnac jakiejs spojnej jednej generalnej prawny nt kobiet, tak jak sie nie da w podobny sposob wyciagnac jednej prawdy nt mezczyzn.

      Jeden idzie z dziewczyna do lozka od razu, inny by tak nie umial i przechodzi przez randki lub wrecz czeka do slubu, jeden zapali swiatlo i ucieszy sie z frykusnej bielizny, innemu bedzie to przeszkadzalo jako niepotrzeny dodatek do ciala, lub ogolnie zbytnia frywolnosc, jeden woli kobiete pod soba, a drugi w kuchni.
      ROZNI.

      I tak samo z kobietami:
      - sa takie ktore czekaja do slubu,
      - sa takie dla ktorych seks na poczatku moze sie srednio uklad, w ciagu moze sie srednio ukladac, po slubie moze sie srednio ukladac i w sumie do konca zycia moze sie srednio uklad, bo nie jest to dla nich wazne,
      - sa takie ktore na poczatku wybacza, ale jesli w ciagu paru miesiecy nic sie nie ulozy, to zrezygnuja,
      - sa takie ktore w zwiazku potrzebuja czasu zeby sie z facetem oswoic i to jest liczone zazwyczaj w misiacach - pol roku, 8 miesiecy, 10 miesiecy, kolejne kroki, takie pieszczoty, smakie, sprawdzanie co i jak sie w stosunku do tej osoby czuje, jak sie przy niej czuje,
      - sa takie ktore po 2 miesiacach czuja sie zakochane,
      - sa takie ktore po 2 randkach czuja sie zauroczone,
      - sa takie ktore wierza ze milosc to glupota, chemia, przychodzi i odchodzi, nikomu nie da sie zaufac, a wszystko co widzimy to maski,
      - sa takie ktore wierza w milosc, prawdziwa, gleboka, nawet od pierwszego wejrzenia i placza na romansach,
      - nie dla kazdej seks jest wazny, nie dla kazdej uczucie jest wazne.

      I teraz co lepsze: z powyzszych wybierz dowolne 3-4 i to moga byc cechy lub podejscia jednej kobiety, zmieniajace sie w zalzenosci od wieku, doswiadczen, sytuacji, faceta, nastroju, samooceny, etapu zycia, fazy ksiezyca, rzutu kostka.
    • qw994 Re: O co chodzi? 10.09.11, 11:53
      Urzekła mnie wizja penisa podciągającego się na drążku.
      Cała reszta dywagacji jest niezrozumiała. Mniej filozofowania, więcej działania, bo inaczej nie wyjdziesz sprzed komputera do emerytury.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka