akle2 Re: Codziennie świeży obiad 06.08.11, 19:42 Ojej... Kto by miał na to siłę i czas? O kasie nie wspominając. Odpowiedz Link Zgłoś
hermina5 masz garkuchnię????????????????/ 07.08.11, 16:55 Nie wiem, ile litrów zupy trzeba by było ugotowac naraz, zeby 3-4 osobowa rodzina jadła ją pięć dni...zakładam, ze jednorazowo kazdy zjada około 400 ml zupy ,ale zmnijszmy i powiedzmy,ze 350x4= 1400 ml.(dziennie) 1400x5 =7000 !!! 7 litrów zupy gotowaC naraz??????????????? Ja nawet nie mam takiego garnka! Poza tym, chyba jest coS pomiEdzy codziennym pieczeniem ciasta, a jedzeniem tej samej surówki 4 dzieN!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
elito Re: masz garkuchnię????????????????/ 07.08.11, 17:02 Ilekroc chcialam ugotowac zupe na dwa dni zawsze cala mi zjedli i tyle bylo z mojego gotowania ,nie da rady bo zjedza ,kotlet odgrzewany nie smakuje ,mieso duszone to owszem moze byc w lodowce te 2-3 dni nic mu nie ubedzie ,ale nie lubie jesc codziennie tego samego. Odpowiedz Link Zgłoś
satoja Re: masz garkuchnię????????????????/ 07.08.11, 17:47 Ja gotuję np gar rosołu z jarzynami, zostawiam na kuchni porcję na 1 dzień dorzucam lane ciasto, reszta do cłodni, z odłożonej porcji jest na drugi dzień np z makaronem i dużą ilością zieleniny, na 3 dzień z odłożonej reszty pomidorowa z makaronem/ryżem/.../ Albo karczek duszony- wystarczy zmienić surówki, ziemniaki/kaszę - i wychodzą różne dania na 2 dni. Kwestia organizacji całej rodziny. Moja mam tak przyzwyczaiła synów że chodzili po kuchni i wyjadali z każdego gara co chcą, w związku z czym wszystko było "ściapkane" i szybko się kwasiło . A wystarczyło ich wychować, że jedzą to co wystawione na kuchence a rzeczy z lodówki z pudełek nie tykają bo to półprodukty a kolejny dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Codziennie świeży obiad 07.08.11, 17:26 Jak cos bardzo lubie to moge jesz z 3-4 dni pod rzad i czesto mam takie napady: ostatnio zurek, czy barszcz. Odpowiedz Link Zgłoś
satoja Re: Codziennie świeży obiad 07.08.11, 17:39 Ja robię obiad na 2-max3 dni. Typu rosół-zupa-mięsa. Bo spaghetti to jednorazowe :) Za to u rodziców jest tradycja codziennie świeży... Strasznie dużo jedzenia się marnuje, bo nie raz zostaje pół gara zupy lub 1/4 drugiego dania i na drugi dzień wyrzucają to albo dają np psom, zamiast odgrzać. Nie da się mamy tego oduczyć :-( chyba bez tej obsesji gotowania świeżego obiadu czuła by się niepotrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
sabriel Re: Codziennie świeży obiad 07.08.11, 18:30 Mogę jeść przez dwa dni tą samą zupę czy drugie, ale przez tydzień? chyba żart. Pomijam już kwestie zdatności tej zupy do spożycia. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: Codziennie świeży obiad 07.08.11, 20:20 berta-death napisała: > Czy praktyka gotowania gara zupy na cały tydzień, albo co najmniej na 5 dni jes > t faktycznie tak nietypowa, że budzi zdziwienie albo i nawet zgorszenie? Jest. Nie znam nikogo, kto by to praktykował. > Podobnie jak i smażenie, duszenie czy pieczenie większej ilości mięsa, która potem ty > dzień siedzi w lodówce ... Jw. > Jarzyny też można przyrządzić w większej ilości. Takiej surówce z kiszonej kapusty > z marchewką to nic się nie stanie jak sobie 2-3dni w lodówce poleży. O smaku nie dyskutuję, ale i walory wizualne wątpliwe. >Warzywa gotowane czy duszone, np kapusta to i tydzień może leżeć, bez uszczerbku na zdro > wiu osób, które będą ją spożywały. Watpię szczerze. > Podobnie jak wszystkie dania barowe czy mączne. Barowe to sobie mozna kupic codziennie, jak sie nie ma czasu na gotowanie. Mączne po tygodniu w lodówce mogą z niej same wyjść. > Z tego co pamiętam z czasów mojej wczesnej młodości, to tego typu praktyki, mim > o, że bardzo chętnie widziane przez kobiety, rzadko kiedy były wprowadzane w ży > cie, bo panowie mężowie życzyli sobie codziennie nową zupę i jeszcze wszystko p > odane pod nos. Nie wiem, ile masz lat, ale z czasów mojej bardzo wczesnej młodości to ja nawet lodówki nie pamietam, z wczesnej - owszem. Ale moja mama, mimo pracy zawodowej, gotowała najwyżej na dwa dni. Zamrażarek domowych to chyba wtedy w Polsce nie było. > Teraz chyba panowie mężowie nie są aż tak grymaśni i wymagający > a nadal mało kto chwali się, że jedzą odgrzewane i przez 5dni to samo. Bo wątpię, żeby jedli. Chyba że cos lubią do tego stopnia, żeby permanentnie gotować to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla Re: Codziennie świeży obiad 13.08.11, 10:22 nie no wybacz, ale taka zupinka 5-go dnia to już żadnych wartości odżywczych nie ma. Nawet odgrzewana drugi raz traci sporo (zważywszy na to, że i tak niewiele zostaje po samym gotowaniu). To jedyne co, że brzuch można zapełnić, no ale jednak nie zapominajmy o tych witaminach, mikroelementach, bo to o nie najbardziej się rozchodzi, to one są ważniejsze dla organizmu niż sam pokarm. Mi się zdarza nie rzadko zrobić obiad na 2 dni. Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: Po tygodniu mnie naszła... 13.08.11, 11:42 Wątpliwość: a niby dlaczego obiad ma być dwudaniowy? I tak z całego wątku wychodzi raczej - hmmm... - kulinarna asceza: mało warzyw, przaśne surówki, monotonia zup i deserów, w zasadzie żadnych owoców. Prawie że jeść się odechciewa. Odpowiedz Link Zgłoś
venettina Re: Codziennie świeży obiad 15.08.11, 15:11 Zupa traci witaminy w czasie gotowania, nie ma znaczenia czy pierwsze czy drugie, bo to temperatura niszczy czesc witamin. Kolejne odgrzewanie moze miec wplyw na smak, ale juz nie zmieni wlasciwosci odzywczych. Odpowiedz Link Zgłoś
ala.b30 Re: Codziennie świeży obiad 13.08.11, 12:13 Ja robię codziennie świeży - zajmuje mi to max 20-30 minut. Nie wyobrażam sobie jeśc dwa dni tego samego, po prostu zbyt lubię jeśc;) I nie, nie jest to fast food ani mrożonka z kartonu, tylko normalny obiad z mięsem i sałatką, jednodaniowy. Gotuję od 12 lat i nie narzekam. Odpowiedz Link Zgłoś
simm-ona Re: Codziennie świeży obiad 13.08.11, 12:59 Wczoraj zrobiłam kurki z lubczykiem na śmietance+makaron wstążki, dziś na obiad to samo (mniam!). Gotuję najwyżej na 2 dni, zupy nie zjadłabym 5-dniowej. Odpowiedz Link Zgłoś
coralin Re: Codziennie świeży obiad 13.08.11, 13:02 Choć czasem w sezonie mam fazę na jakieś danie to jednak 5 dni pod rząd nie jem go, a tym bardziej nie gotuję na raz tyle. Ktos tu pisał że nie czuje różnicy w smaku zupy 1 i kilkudniowej. Trudno uwierzyć, może rzecz dotyczy zupy kremu. Oczywiście zdarza mi się jeść wczorajszą zupę jarzynową, ale jest ona średnia w smaku. Są potrawy do robienia tylko na świeżo (np. risotto, placki ziemniaczane), sa tez takie którym wcześniejsze podgotowanie sluży (leczo). Kotlety czy ryby w panierce jem tak raz w roku i w podróży i zdecydowanie czuć różnicę miedzy zrobionym na świeżo, a odgrzewanymi. Zimą jem sporo karkowki, ale taka pieczona w całości jest jedzona do obiadu tylko w dniu przyrządzenia, potem trafia na zimno na kanapki. Uwielbiam duszoną w plastrach i robi się ja szybko. Co do surówek to te polskie są dość pracochłonne i np. z kiszonej kapusty przygotowuję poprzedniego wieczora, ale nie do końca(daje marchewkę , jabłko, natkę, przyprawy, ale nie cebulę i olej). Zimą najczęściej wybieram bukiet gotowanych warzyw. Zdecydowanie wolę zjeść prościej, a świeżo. Mając do wyboru surówkę kilka dni stojącą w lodówce wolałabym ogórka kiszonego. A w lecie to już w ogóle problem robienia surówek nie istnieje. Z rzeczy, których zawsze robię za dużo to gulasz i to on najczęściej trafia do zamrażalnika. Zima specjalnie awaryjnie do zamrażalnika robię sos boloński lub pomidorowy z pelati i suszonych. Jeśli dostanę od mamy gołąbki i pierogi to tez mrożę (ruskie niestety smakują mi świeże zatem teraz mama daje mi te z kasza gryczana i twarogiem-idealnie nadają się do odgrzania i lekkiego podsmażenia). Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Nie, ne mamy. 13.08.11, 14:11 Ja na przykład nie przywiązuję większej wagi do jedzenia. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: Codziennie świeży obiad 14.08.11, 17:26 >Teraz chyba panowie mężowie nie są aż tak grymaśni i wymagający > a nadal mało kto chwali się, że jedzą odgrzewane i przez 5dni to samo. Podejrzewam, że mało kto praktykuje takie coś, a nawet jak już, to nie jest powód do dumy, tylko smutku, że można być skończonym leniem. Mam znajomych, którzy na obiad otwieraja puszkę z rybą albo robią kanapkę, ale oni mają "świeże" i "urozmaicone " posiłki w porównaniu z pieciodniowym mielonym. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas3233 Re: Codziennie świeży obiad 15.08.11, 01:00 berta-death napisała: > > Z tego co pamiętam z czasów mojej wczesnej młodości, to tego typu praktyki, mim > o, że bardzo chętnie widziane przez kobiety, rzadko kiedy były wprowadzane w ży > cie, bo panowie mężowie życzyli sobie codziennie nową zupę i jeszcze wszystko p > odane pod nos. Teraz chyba panowie mężowie nie są aż tak grymaśni i wymagający > a nadal mało kto chwali się, że jedzą odgrzewane i przez 5dni to samo. Chyba naprawde przesadzasz!!! Jaki mezczyzna, dzien w dzien jadlby ta sama zupe?? Poza tym nie wszystkie kobiety pracuja zawodowo, to coz zlego w tym, ze przygotuja rozne dania, kazdego dnia; nie musza te posilki, az byc strasznie wysublimowane, ale nie moze byc dzien w dzien to samooo:(( Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Codziennie świeży obiad 15.08.11, 14:33 W moim domu zupa na 2 max 3 dni. Ale 5 dni? raz ze by mi sie znudzila codziennie ta sama zupa a poza tym piszesz 'ponownie przegotowac'- to mam ja wachac codziennie czy juz smierdzi? Juz na mysl o tym mi sie odechciewa. Mrozenie tak. Ja robie np mieso wolowe czy piersi z z kurczaka , sos do spagetti w 'slow cooker' i pozniej mroze porcje. Ale jak mam rozne zestawy to odmrazam to na co mam ochote. Moze tygodniowym jedzeniem trzymanym w lodowce nie zatrujesz sie ale jakos brzmi nieapetycznie. to tak jka zaplesnialy chleb tez nie trujacy a kto go jada? Odpowiedz Link Zgłoś
masher Re: Codziennie świeży obiad 15.08.11, 17:21 uno, jesli z kims to codziennie obiad robic to normalnosc. dwa, mozna oczywiscie narobic wiecej i do lodowki, zamrazalnika- golabki, krokiety i inne takie. wyciagasz kiedys pozniej i masz jedzenie jak sie nie chce robic. trzy, wszystko mozna, tylko nie widze sensu robic jesli sie jest z kims obiad na x dni. samemu to jeszcze, bo to oszczednosc czasu. ale tak dwa dni to max. z tym ciastem to bym nie przesadzal, raz na tydzien jednak mozna zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
nerri Re: Codziennie świeży obiad 15.08.11, 18:15 Obiady jadam jednodaniowe, gotuję codziennie, czasem raz na dwa dni, bywa, że zamrażam albo pasteryzuje w słoikach. Jak juz zrobię zupę, nigdy nie udaje mi się zrobić jej na jeden dzień tylko. Ale jadałam 5 dniowe zupy i żyję;) I nie mam doświadczeń z podawaniem obiadu Panu Mężowi pod nos, bo mój tato lubił i często gotował;) Mój mąż ma podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: Codziennie świeży obiad 15.08.11, 19:42 Bez względu na to, ja ile dni ugotuję, M. i tak zje to w 1 dzień. Obiady jadamy w pracy, czasem robię drugi obiad na kolację, jednorazową (bo nic sie nie uchowa choćbym chciała). Odpowiedz Link Zgłoś
happy_time Re: Codziennie świeży obiad 15.08.11, 20:10 Nie wyobrażam sobie jeść przez tydzień tej samej zupy. W domu rodzinnym tą samą jedliśmy dwa dni. Czasami zostawało trochę na trzeci dzień, ale też nie każda zupa nadawała się, żeby tak długo ją jeść. Piszesz, że taką jedliście czy pewnie trująca nie jest, ale ja bałabym się zjeść. Może to kwestia przyzwyczajenia. Jeżeli ktoś od zawsze tak jada to organizm się przyzwyczaił, ale jakby zjadł ktoś kto codziennie je świeżą to mógłby nie czuć się najlepiej. Ja nigdy nie gotuję dwudaniowych obiadów z deserem i kompotem. Nie dałabym rady zjeść na raz takiej ilości jedzenia. Poza tym codzienne jedzenie deseru i picie kompotu raczej zdrowe nie jest. Czasami gotuje dwa dania, ale wtedy jedno jest brane do pracy, a drugie jako obiadokolacja w domu. Odpowiedz Link Zgłoś