Dodaj do ulubionych

Faceci do garów

15.08.11, 22:29

Nie lubię, nie lubię, nie luuubię gotować. ;) Chyba, że coś mnie najdzie, ale to rzadkość.
Ale chciałoby się mieć codziennie dobre papu w domu...

Więc plan jest taki: facet gotuje. A ja w zamian zmywam naczynia. Dorzucę do tego jeszcze zmywanie podłogi na kolanach w samym fartuszku i szpilkach.
Czy taki podział zadań będzie sprawiedliwy?
Obserwuj wątek
    • elderlane Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:33
      dobrze rozplanowane. mam plan związać się tylko z takim kolesiem, który gotował mi będzie:)
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:11
        Dokładnie. Wchodzę do domu a tu: buzi, kapcie, gazeta i na stole świeżutki obiadzik.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:14
          kitek_maly napisała:

          > Dokładnie. Wchodzę do domu a tu: buzi, kapcie, gazeta i na stole świeżutki obia
          > dzik.

          Obiadek świeżutki - z wczoraj odgrzany :D
          Ty chcesz żeby ktoś ci gotował, czy żeby za służbę robił.

          Poza tym jakie kapcie? Szpilki i do zmywania po obiedzie... :P
          • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:26

            > Obiadek świeżutki - z wczoraj odgrzany :D

            ... i przedwczoraj kupiony? ;)

            > Ty chcesz żeby ktoś ci gotował, czy żeby za służbę robił.

            Hmm we will see. :D

            > Poza tym jakie kapcie? Szpilki i do zmywania po obiedzie... :P

            Najpierw konsumpcja. Potem obiad. Potem zmywanie. ;)
    • eat.clitoristwood Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:34
      Są zmywarki.

      P.S.
      Zmywacze też są. Paniom, również feministkom, lakier z pazurów zmywają.
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:13
        A po co jak można tak fajnie samodzielnie? :P
    • soulshunter2 Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:34
      > Ale chciałoby się mieć codziennie dobre papu w domu...
      alez nic prostszego. Wystarczy kupic zgrzewke whiscasa. Na tydzien powinno styknac.
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:37
        Z puszki to ja sama umiem! Ale to nie to samo co kotlet z ziemniakami i mizerią. :P
        • soulshunter2 Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:41
          to jeszce nie robio takich puszek?
          • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:43
            To Twój jeż?? :D
            • soulshunter2 Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:45
              nie, to jestem ja w poprzednim wcieleniu.
    • rufus1szy Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:36
      Aspekt mycia podłogi sprawia ze jest zaj.... sprawiedliwy ;)
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:14
        Przyjemne z pożytecznym. ;)
    • triismegistos Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:42
      Możesz się do ,mnie wprowadzić za tydzień.
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:46
        Eeeee ale ja nie chcę chińczyków 5 razy w tygodniu. :D

        Pożądam kotlety i pieczenie. :P
        • soulshunter2 Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:48
          a co maja chinczyki powiedziec? Oni to majo 7x w tygodniu i zyjo.
          • soulshunter2 Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:49
            aha, zapomnialem powiedziec ze przynioslem zdobyczne piekne prawdziwki, kurki i rydze. Wiec jutro bedzie na grzybowo w sosie smietanowymmmmmmmmmmm
            • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:55
              Z tego zestawu interesują mnie tylko kurki.
              Np kurczak pieczony.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:58
                kitek_maly napisała:

                > Z tego zestawu interesują mnie tylko kurki.
                > Np kurczak pieczony.

                Widać żeś się nie znasz :P
                • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:01
                  Sam jesteś żeś się.
                  Znam się, kurki są pycha w jajecznicy. Tak że Soul - wiesz co robić. :)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:05
                    > Znam się, kurki są pycha w jajecznicy.

                    Ale w jajecznicy, to takie BARDZO, ale to bardzo młode kurki są :D
                    • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:08
                      A do tego kurki leśne. :P
        • triismegistos Re: Faceci do garów 16.08.11, 00:11
          Nie gotuję pięć razy w tygodniu chinoli. Ale w istocie, kotlety bywają u mnie rzadko. Znajduję je nieznośnie nudnymi.
          • princessjobaggy Re: Faceci do garów 16.08.11, 12:16
            > Ale w istocie, kotlety bywają u mnie rzadko. Znajduję je nieznośnie nudnymi.

            Moze to nie wina kotletow, a to ty jestes nudna i pretensjonalna.
            • triismegistos Re: Faceci do garów 16.08.11, 16:20
              Oczywiście. Jak wiadomo nielubienie kotletów jest oznaką nudy i pretensjonalności, a prawdziwie błyskotliwi ludzie, tacy jak Ty na przykład odżywiają się wyłącznie schabowymi.
              • princessjobaggy Re: Faceci do garów 17.08.11, 19:33
                Znajduję je nieznośnie nudnymi.

                Powyższe stwierdzenie użyte w celu określenia czyjegos stosunku do kotletów (!) bije po oczach pretensjonalnością. Nie sam fakt ich nielubienia.
    • protozoan Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:42
      Wszystko OK. Ale zmywanie podłogi? Fartuszek, szpilki i ... mop albo ściera? Eeee, lepiej odkurzaj...

      kitek_maly napisała:

      >
      > Nie lubię, nie lubię, nie luuubię gotować. ;) Chyba, że coś mnie najdzie, ale t
      > o rzadkość.
      > Ale chciałoby się mieć codziennie dobre papu w domu...
      >
      > Więc plan jest taki: facet gotuje. A ja w zamian zmywam naczynia. Dorzucę do te
      > go jeszcze zmywanie podłogi na kolanach w samym fartuszku i szpilkach.
      > Czy taki podział zadań będzie sprawiedliwy?
      >
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:14
        Nie mam odkurzacza. Ja MUSZĘ na kolankach. ;)
    • masher Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:43
      nawet bardzo, ale dorzucasz masaz :] bo inaczej ciacha nie pieke
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:23
        Jaki masaż, bo wiesz, ja tak w ciemno to się nie dam. A wiem co niektórzy pod tym pojęciem rozumieją. :P
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:28
          kitek_maly napisała:

          > Jaki masaż, bo wiesz, ja tak w ciemno to się nie dam. A wiem co niektórzy pod t
          > ym pojęciem rozumieją. :P

          Niektórzy? :)
          • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:31
            O, właśnie. :P
        • masher Re: Faceci do garów 16.08.11, 00:14
          od stop po glowe:P nie zadne mizianie tylko prawdziwie czlowieka wymasowaczeby ludz byl jak nowo narodzony :D
    • maly.jasio Faceci do garów - zgoda 15.08.11, 22:43
      kitek_maly napisała:

      > Czy taki podział zadań będzie sprawiedliwy?

      Zgoda.
      swietnie gotuje
      i umiem piekowac sie dziecmi.

      robisz cala treszte:
      sprzatasz
      robisz zakupy
      zarabiasz pieniadze
      dbasz o dobry seks.


      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Faceci do garów - zgoda 15.08.11, 22:45

        > dbasz o dobry seks.
        >

        Z tym ostatnim najłatwiej. O ile będzie chodzić o jej, a nie Twój, dobry seks :D
    • fomica Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:47
      Jak mam do wyboru gotowanie i zmywanie to juz wole gotować. Zmywanie jest bleee.
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:16
        Przykro mi, nie możesz być moim mężem.
        Żoną też.
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:17
        Aaaa sorry, pomyliło mi się, możesz. :) Zapraszam na tydzień próbny.
    • happy_time Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:48
      Ja mam odwrotnie. Gotować lubię, do zmywania mam zmywarkę, ale facet mógłby lubić odkurzać i myć podłogę.
      To chyba tez sprawiedliwe ;)
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:22
        Sprawiedliwe, pod warunkiem, że w szpilkach.
    • niezmiennick Re: Faceci do garów 15.08.11, 22:59
      Ufff, bo już myślałem, że to jakiś seksistowski manifest kanibalistyczny będzie.

      Szpilki dziwaczne czy klasyczne?
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:06
        Jakie to są dziwaczne?
        • niezmiennick Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:09
          Na przykład takie

          https://papilot2.mykmyk.pl/img/660/0/rozowe-szpilki-Reserved17324919.JPG

          że bardziej dziwacznych nie będę wskazywał.
          • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:25
            Te są spoko, do mycia podłogi jak znalazł.
            Myślałam, że masz na myśli jakieś takie seksszopowe bardziej.
            • niezmiennick Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:34
              Ja nie pytałem, czy te są spoko (ohyda notabene) tylko jakie są te w ofercie sprzątania.
              • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:40
                Takie jakie sobie gotujący zażyczy.
                • niezmiennick Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:43
                  Hmm, a jak potencjalny kandydat chciał w ten sposób podstępnie wybadać klasę oferentki to wtopa...
                  • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:45
                    Nie wtopa. ;)
                    Za dobry obiad zrobię wszystko - nawet założę buty, które mi się nie podobają. ;)
                    Ale moją garderobę nie wszyscy mogą oglądać. A gust mam dobry, nie martw się. :P
                    • niezmiennick Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:47
                      > nawet założę buty, które mi się nie podobają.

                      Fatalnie... I pewnie jeszcze powiesz, że smakowało jak niesmakowało.
                      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:58
                        Mało prawdopodobne, bo nie jestem wybredna.
                        A fatalna, to jest Twoja śmiertelna powaga.
                        • niezmiennick Re: Faceci do garów 16.08.11, 00:00
                          Oj tam oj tam.
              • policjawkrainieczarow Re: Faceci do garów 17.08.11, 13:56
                niezmiennick napisał:

                > Ja nie pytałem, czy te są spoko (ohyda notabene) tylko jakie są te w ofercie sp
                > rzątania.

                trzeba byc slepym, glupim i nigdy nie sprzątac, zeby takie szpilki zaoferowac w tym celu. Nie widziesz, ze one z materialu, ktory tak srednio przetrzyma dluzszy kontakt z wodo?
    • baba_nie_jaga Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:06
      Ło matko, zmywanie podłogi na kolanach !!! W szpilkach??? To, ja już wolę gotować :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:08
        baba_nie_jaga napisała:

        > Ło matko, zmywanie podłogi na kolanach !!! W szpilkach???

        Jak na kolanach to w sumie wszystko jedno co na stopach masz, prawda?
    • ursyda Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:37
      Dowcip mi się przypomniał o zmywaniu podłogi:
      Przychodzi mąż do domu, patrzy, a żona na kolanach zmywa podłogę. Spojrzał na nią, ona oczywiście w pozycji schylonej, zdjął spodnie, przeleciał ją, wciągnął spodnie, a żona odwraca się i mówi:
      -Ty to jesteś tak samo głupi, jak moi koledzy z pracy!
      • niezmiennick Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:44
        Patrz jaka żona mądra, bez patrzenia wiedziała kto zacz.
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:47
        Nie wiem skąd to skojarzenie. Pisałam tylko o myciu podłogi + walory estetyczne.
        • niezmiennick Re: Faceci do garów 15.08.11, 23:52
          A to bardzo dobrze. Seks w rozliczeniu to kompletna wtopa by była.
          • kitek_maly Re: Faceci do garów 16.08.11, 00:02
            Chyba nie sądzisz, że pisałabym NA SERIO na forum w jaki sposób i za co się rozliczam z facetem?
            • niezmiennick Re: Faceci do garów 16.08.11, 00:05
              Tak Ci się wydaje, że tak sądzę? Fatalnie... :P
              • kitek_maly Re: Faceci do garów 16.08.11, 00:14
                Kubuś fatalista.
      • martishia7 Re: Faceci do garów 16.08.11, 14:42
        Ten też mi się przypomniał, ale o zmywaniu, to bardziej ten o pani konserwator powierzchni płaskich, która została zgwałcona w trakcie zmywania podłogi na klęczkach. Zeznaje policjantowi, że ją zaszedł od tyłu, nawet nie wie kiedy, usta zakrył, zrobił swoje i tyle go widzieli. Policjant dopytuje:
        – no ale jak, nie mogła mu pani uciec?
        – Ale gdzie? Na wymyte?!
        • kitek_maly Re: Faceci do garów 16.08.11, 19:20
          Jezuu, jakie zboki.
          Widzę, że muszę obrazkowo, bo się niektórym kojarzy. Oczywiście miałam na myśli taki fartuszek:

          https://m.onet.pl/_m/50acbd9b560e7df93e95a9ff34ca248b,46,1.jpg


          Bardziej wyzwolonym proponuję model:

          https://www.szortbhp.pl/images/p040_1_17.jpg

          --
          Thats my man - Stu
    • buuenos Re: Faceci do garów 16.08.11, 00:37
      ja tam gotowac od czasu do czasu wielbie..Natomiast ZAWSZE moj ukochany po moich wybrykach kulinarnych zmywa/sprzata.Czuje sie w obowiazku:-)
    • chersona Re: Faceci do garów 16.08.11, 08:13
      kitek_maly napisała:
      Więc plan jest taki: facet gotuje. A ja w zamian zmywam naczynia. Dorzucę do te
      > go jeszcze zmywanie podłogi na kolanach w samym fartuszku i szpilkach.
      > Czy taki podział zadań będzie sprawiedliwy?

      może i będzie sprawiedliwy, ale nie każdy facet na to pójdzie. są mężczyźni, dla których czysta podłoga to żaden frykas, bo oni na czystość i porządek uwagi nie zwracają. nie potrafią docenić tej pracy, bo jej po prostu nie widzą i nie potrzebują. fartuszek i szpilki pomijam, bo to nijak się ma do zmywania podłogi.
    • best.yjka Re: Kobieta przy garach 16.08.11, 14:37
      https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201008/1281867165_by_Guczi_500.jpg
    • wez_sie Re: Faceci do garów 16.08.11, 14:48
      sprawiedliwy, bo ja nienawidze zmywac.
    • wicehrabia.julian Re: Faceci do garów 16.08.11, 16:01
      kitek_maly napisała:

      > Więc plan jest taki: facet gotuje. A ja w zamian zmywam naczynia. Dorzucę do te
      > go jeszcze zmywanie podłogi na kolanach w samym fartuszku i szpilkach.
      > Czy taki podział zadań będzie sprawiedliwy?

      ja proponuję taki model:
      - facet gotuje ( bo nic nie smakuje mi tak jak potrawy, które zrobię sam)
      - facet robi zakupy (bo nie kupuję badziewia i wiem, co, gdzie i za ile kupić)
      - facet zajmuje się technicznym zabezpieczeniem domu i środków lokomocji (robi przeglądy i naprawy, dba o technikalia - kobieta nie wie np. po co jest w samochodzie olej i że należy sprawdzać jego stan i wymieniać jak zaleca producent)

      - sprzątają oboje kolektywnie (przy czym zmywanie naczyń zostawiamy pani zmywarce)

      - kobieta zajmuje się nastawianiem pralki (bo faceci nie jarzą kolorów) z odpowiednim wyprzedzeniem żeby nie brakło czystych betów, prasuję sobie sam, ale i tego oczekuję od partnerki
      - kobieta zajmuje się wystrojem wnętrz (nie mam na ten temat żadnego pojęcia)
      - kobieta dba o terminowe opłacanie rachunków i sprawy papierkowe (wszak najlepszymi sekretarkami i księgowymi są kobiety z racji dokładności i terminowości)

      - ew potomkiem (ami) zajmują się wspólnie
      - oboje pracują

      PS. Ujęłaś mnie tym sprzątaniem w szpilkach :)
      • stedo Re: Faceci do garów 16.08.11, 16:18
        Julio, Ty czasami nawet coś z sensem napiszesz;))
      • kitek_maly Re: Faceci do garów 16.08.11, 19:32
        Super, mam tylko dwa ale. ;)

        > - facet zajmuje się technicznym zabezpieczeniem domu i środków lokomocji (robi
        > przeglądy i naprawy, dba o technikalia - kobieta nie wie np. po co jest w samoc
        > hodzie olej i że należy sprawdzać jego stan i wymieniać jak zaleca producent)

        1) Oooo nie, łapki precz od moich zabawek. :D
        Kobieta wie po co jest olej w samochodzie i nie zabieraj kobiecie przyjemności jego uzupełniania.

        2) No i kwestia przez Ciebie pominięta a jakże istotna - kto rodzi?
        • wicehrabia.julian Re: Faceci do garów 16.08.11, 19:41
          kitek_maly napisała:

          > Super, mam tylko dwa ale. ;)
          >
          > > - facet zajmuje się technicznym zabezpieczeniem domu i środków lokomocji
          > (robi
          > > przeglądy i naprawy, dba o technikalia - kobieta nie wie np. po co jest w
          > samoc
          > > hodzie olej i że należy sprawdzać jego stan i wymieniać jak zaleca produc
          > ent)
          >
          > 1) Oooo nie, łapki precz od moich zabawek. :D
          > Kobieta wie po co jest olej w samochodzie i nie zabieraj kobiecie przyjemności
          > jego uzupełniania.

          znam większe przyjemności niż dolewka oleju, nota bene - jak do tej pory - nie spotkałem kobiety, która czyniłaby to ze znawstwem i przyjemnością

          wszystkie zmotoryzowane z jakimi miałem do czynienia z wyraźną ulgą zdawały się na mnie w tej kwestii

          jesteś zatem wyjątkiem

          > 2) No i kwestia przez Ciebie pominięta a jakże istotna - kto rodzi?

          uwierz mi, że gdyby była taka techniczna możliwość z radością podjąłbym się tego zadania, piszę najzupełniej serio
          • wersja_robocza Re: Faceci do garów 16.08.11, 20:08
            wicehrabia.julian napisał:

            > znam większe przyjemności niż dolewka oleju, nota bene - jak do tej pory - nie
            > spotkałem kobiety, która czyniłaby to ze znawstwem i przyjemnością

            A to potrzeba się przy tym jakoś modlić, aby uzupełniać olej albo płyny? No już nie przesadzaj.
            • wicehrabia.julian Re: Faceci do garów 16.08.11, 20:10
              wersja_robocza napisała:

              > A to potrzeba się przy tym jakoś modlić, aby uzupełniać olej albo płyny? No już
              > nie przesadzaj.

              już samo sprawienie by kobieta pojęła zasadę działania silnika spalinowego jest wielkim wyzwaniem, jak już pisałem wcześniej okazu posiadającego tego typu wiedzę spotkać mi się do tej pory nie udało
              • wersja_robocza Re: Faceci do garów 16.08.11, 20:14
                Matkojedyna, a Ty wiesz jak działa ... (dowolne urządzenie/przedmiot/substancja, których używasz), że masz odwagę go używać?
                • wicehrabia.julian Re: Faceci do garów 16.08.11, 20:18
                  wersja_robocza napisała:

                  > Matkojedyna, a Ty wiesz jak działa ... (dowolne urządzenie/przedmiot/substancja
                  > , których używasz), że masz odwagę go używać?

                  oczywiście, znam przynajmniej ogólne zasady, pewnie cię to rozśmieszy, ale przez użyciem nieznanego mi urządzenia zawsze czytam instrukcję
                  • wersja_robocza Re: Faceci do garów 16.08.11, 20:28
                    Nie rozśmieszy raczej zdziwi. I nie o przeczytanie instrukcji obsługi czy użycia chodzi, a o wiedzę na temat działania. Drobna różnica.
                    Zresztą to nieistotne. Kobiety kierowcy mimo swoich ograniczeń wiedzą co gdzie i kiedy mają dolewać.
                    • wicehrabia.julian Re: Faceci do garów 16.08.11, 20:43
                      wersja_robocza napisała:

                      > Nie rozśmieszy raczej zdziwi. I nie o przeczytanie instrukcji obsługi czy użyci
                      > a chodzi, a o wiedzę na temat działania. Drobna różnica.

                      zdziwi? odebrałem porządne, komunistyczne wykształcenie, na ZPT tłumaczono nam jak działają powszechnie używane sprzęty
                      • wersja_robocza Re: Faceci do garów 16.08.11, 20:54
                        Cieszę się bardzo, że jesteś wykształconym facetem i wiesz, jak co działa.
                        Z tym komunistycznym jednak nie przesadzaj. To nadużycie.;)
                        • wicehrabia.julian Re: Faceci do garów 16.08.11, 21:41
                          wersja_robocza napisała:

                          > Cieszę się bardzo, że jesteś wykształconym facetem i wiesz, jak co działa.
                          > Z tym komunistycznym jednak nie przesadzaj. To nadużycie.;)

                          jakie nadużycie? pamiętam jak na muzyce nauczyciel bezskutecznie usiłował nas nauczyć piosenki ze słowami "bo naszym zadaniem budować socjalizm" :D
                          • wersja_robocza Re: Faceci do garów 16.08.11, 21:46
                            Broniewski i wielu innych nadal są czytani na polskim. I co z tego?:>
                            • wicehrabia.julian Re: Faceci do garów 16.08.11, 21:47
                              wersja_robocza napisała:

                              > Broniewski i wielu innych nadal są czytani na polskim. I co z tego?:>

                              nic, nikt już nie każe śpiewać piosenek o czerwonej fladze, z resztą szkoła demokratyczna to dno - widać to po poziomie dzisiejszych gimnazjalistów
                              • wersja_robocza Re: Faceci do garów 16.08.11, 21:51
                                Zresztą chciałabym nadmienić, że osiągane dna mają wiele źródeł. A nie brak właściwego socjalistycznego zabarwienia. Są bowiem jeszcze kraje na tym globie, gdzie panuje wspomniany ustój, a mleko, miód i wino lecą z kranów.:>
          • kitek_maly Re: Faceci do garów 17.08.11, 13:44
            > znam większe przyjemności niż dolewka oleju, nota bene - jak do tej pory - nie
            > spotkałem kobiety, która czyniłaby to ze znawstwem i przyjemnością

            Hmm ze znawstwem czyli należałoby wiedzieć jak?
            Więc moje znawstwo przedstawia się tak (piszę to co pamiętam z kursu na prawko, a to było już jakiś czas temu, więc mogę nie pamiętać wszystkich aspektów lub zwyczajnie pisać o czymś zupełnie innym :P) - poziom oleju sprawdzać po jeździe, bo olej rozgrzany ma większą objętość a nie chodzi o to, żeby przedobrzyć. ;) Odkręcić nakrętkę, wyjąć miarkę (trzymając przez szmatkę, bo gorąca :P), wytrzeć miarkę (bo przy majtaniu się oleju podczas jazdy na pewno pokazuje niewiarygodny wynik), włożyć miarkę w celu pobrania miary, wyjąć i odczytać pomiar, podjąć decyzję* o uzupełnieniu bądź nie.
            Jak mi poszło? ;)

            *najtrudniejsza część tej czynności, jak i zresztą wszystkich ;)

            > wszystkie zmotoryzowane z jakimi miałem do czynienia z wyraźną ulgą zdawały się
            > na mnie w tej kwestii
            >
            > jesteś zatem wyjątkiem

            To wiem. :P

            > > 2) No i kwestia przez Ciebie pominięta a jakże istotna - kto rodzi?
            >
            > uwierz mi, że gdyby była taka techniczna możliwość z radością podjąłbym się teg
            > o zadania, piszę najzupełniej serio

            Ale nie ma technicznej możliwość, więc musi być coś w zamian. :P
            • wicehrabia.julian Re: Faceci do garów 17.08.11, 17:40
              kitek_maly napisała:

              > Więc moje znawstwo przedstawia się tak (piszę to co pamiętam z kursu na prawko,
              > a to było już jakiś czas temu, więc mogę nie pamiętać wszystkich aspektów lub
              > zwyczajnie pisać o czymś zupełnie innym :P) - poziom oleju sprawdzać po jeździe
              > , bo olej rozgrzany ma większą objętość a nie chodzi o to, żeby przedobrzyć. ;)
              > Odkręcić nakrętkę, wyjąć miarkę (trzymając przez szmatkę, bo gorąca :P), wytrz
              > eć miarkę (bo przy majtaniu się oleju podczas jazdy na pewno pokazuje niewiaryg
              > odny wynik), włożyć miarkę w celu pobrania miary, wyjąć i odczytać pomiar, p
              > odjąć decyzję
              * o uzupełnieniu bądź nie.
              > Jak mi poszło? ;)

              bardzo dobrze, dużo zapamiętałaś, jestem z ciebie dumny :)

              > Ale nie ma technicznej możliwość, więc musi być coś w zamian. :P

              czy propozycje przeze mnie przedstawione to za mało?
    • piotr-wwa Re: Faceci do garów 16.08.11, 16:13
      Ja gotować lubię i zmywać też mogę.
      Mycie podłogi w samym fartuszku i szpileczkach jest dosyć kuszący.
      Ale jeżeli tylko na kuszeniu ma się ostać, to hm... cienko to widzę.


      • kitek_maly Re: Faceci do garów 16.08.11, 19:34
        Jakie kuszenie? :P Ile razy mam tłumaczyć w tym wątku - chodzi o dbanie o powierzchnie poziome, tylko i wyłącznie.
        • piotr-wwa Re: Faceci do garów 16.08.11, 20:42
          Jakie kuszenie? :P
          I myślał by kto, że nie wie o czym mówi: "Dorzucę do tego jeszcze zmywanie podłogi na kolanach w samym fartuszku i szpilkach."

          "Ile razy mam tłumaczyć w tym wątku - chodzi o dbanie o powierzchnie poziome, tylko i wyłącznie." Myślę, że wtedy wystarczyło by samo mycie podłogi - niekoniecznie w samym fartuszku i szpilkach.....

          No ale to może mają być tylko dodatkowe wartości wzrokowe - tylko niestety faceci są wzrokowcami...



    • senseiek Re: Faceci do garów 16.08.11, 16:13
      > Ale chciałoby się mieć codziennie dobre papu w domu...

      Ja tam wole dobre papu w restauracji.. :)
      Zgodnie z zasada- niech kazdy robi to w czym jest dobry. Kucharz ma dobre potrawy przygotowywac, a programista pisac oprogramowanie, a ksiadz gwalcic ministrantow.. ;)

      > Więc plan jest taki: facet gotuje. A ja w zamian zmywam naczynia. Dorzucę do te
      > go jeszcze zmywanie podłogi na kolanach w samym fartuszku i szpilkach.
      > Czy taki podział zadań będzie sprawiedliwy?

      Dorzuc do tego lodzika na kolanach z polykiem i bedzie wporzo.. :)
    • jedwabnymajdanek Faceci są najlepszymi kucharzami 16.08.11, 16:59
      mają najlepszy smak itp itd,

      widział ktoś kobietę za szefa kuchni??
      więcej jest facetów niż kobiet więc o czymś to świadczy
      • wersja_robocza Re: Faceci są najlepszymi kucharzami 16.08.11, 17:17
        No do stanowisk kierowniczych to facetom zawsze po drodze. Codzienne gotowanie dla rodziny już jest nieco mniej prestiżowe, prawda?
        • piotr-wwa Re: Faceci są najlepszymi kucharzami 16.08.11, 17:47
          Mi koleżanka powiedziała, ze facet w kuchni zawsze seksownie wygląda.
          A co do stanowisk kierowniczych, to danie ma być takie jak w przepisie.
          Kobiety lubią wymyślać, a facet się tego przepisu trzymać.
          Poza tym gdyby kobiety były naprawdę tak dobre za jakie się uważają, to by nie miały problemu z dostaniem się na takie stanowiska.
      • kitek_maly Re: Faceci są najlepszymi kucharzami 16.08.11, 19:23
        > widział ktoś kobietę za szefa kuchni??
        > więcej jest facetów niż kobiet więc o czymś to świadczy

        Oczywiście, że faceci są lepsi. W kuchni - bez dwóch zdań.
        Nawet w łóżku są lepsi od kobiet! Poważnie. Przynajmniej w moim prywatnym rankingu.

        I jak tak są super lepsi we wszystkim, to ja w sumie mogę leżeć i pachnieć i niech sobie sami się wszystkim zajmują w swej doskonałości niedoścignionej.
    • moonogamistka Re: Faceci do garów 16.08.11, 17:46
      Kup zmywarke i dolacz inne atrakcje:D
    • krzysio.meczywor Re: Faceci do garów 16.08.11, 21:42
      Uwielbiam gotować.
    • samuela_vimes Re: Faceci do garów 16.08.11, 22:55
      > Więc plan jest taki: facet gotuje. A ja w zamian zmywam naczynia. Dorzucę do te
      > go jeszcze zmywanie podłogi na kolanach w samym fartuszku i szpilkach.
      > Czy taki podział zadań będzie sprawiedliwy?

      Tak, po warunkiem, że masz fajny tyłek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka