funny_game
14.09.11, 09:09
Dostaję szału, jak mam do czynienia z kryształowo czystym, szlachetnym, prawym, dobrym, sprawiedliwym bohaterem literackim. No normalnie nie wyrabiam!
Czy ktoś taki w ogóle istnieje?
Wierzę w to, że ludzie są dobrzy, mądrzy, że to w nich siedzi, ale nie wierzę, że choć raz w swoim życiu nie zrobili czegoś, czego się wstydzą, czegoś egoistycznego albo nie byli choć chwilę złośliwi, znudzeni czy ślepi.
Zresztą ta kryształowatość jest właśnie cholernie ślepa, o.
Musiałam się wyzłościć na Neda Starka, na szczęście niedługo umrze.