karolina.chonly
18.09.11, 00:53
No wlasnie czy jest tu jakas kobitka, ktora jest druga zona swojego malzonka? Zakladajac, ze tamten rozwod nastapil z przyczyn innych jak zdrada, maz i ex dogaduja sie normalnie, nazwijmy to na poziomie czy Wy tez macie jakis kontakt z tymi bylymi? Czy je w ogole poznalyscie? Jak to u Was wyglada?
Jest taka dziwna sytuacja... Syn mojego meza bedzie sie za jakis czas zenil no i wiadomo bedziemy my no ale bedzie tez rzecz jasna matka chlopaka... Trzeba bedzie sie poznac... Maz i byla rozstali sie wiele lat temu, widza sie bardzo rzadko, tyle co maz zajrzy do dzieciakow, (sa dorosle i w 99,9% to one przychodza do nas), rozmawiaja normalnie.
Dodam jeszcze, ze z dziecmi mam kontakt doskonaly, bardzo je lubie i one mnie tez (podobno jestem pierwsza partnerka meza, ktora zaakceptowaly od rozwodu, a nasze wspolne dziecko kochaja ponad wszystko.
Z mojej strony nie chodzi absolutnie o rzadna zazdrosc czy cos, ale czuje sie dosc nieswojo i srednio wyobrazam sobie ta sytuacje....