Dodaj do ulubionych

jak to rozegrać ??

19.09.11, 09:04
Poznaliśmy się 8 miesięcy temu, zaczeliśmy naprawdę z wysokiego C. Wzajemna fascynacja, motylki, poznawaliśmy się dość powoli - np. po dwóch miesiacach spotkań, pierwszy pocałunek - było tak cudnie i tak wyczekanie. Zakochałam się, a od K - trochę póżniej usłyszałam kocham Cię ;). Sielanka, tak z 5 cm nad ziemią latałam.
Oboje mamy dzieci i jesteśmy po przejściach (rozwod na koncie). Ja wychowuję córkę - mój eks jest ojcem niedzielnym, nie angażuje sie w życie swojego dziecka. K ma troje dzieci i sądownie ustaloną opiekę naprzemienną - czyli opiekują się dzieciakami po połowie - jak tak obserwują to ta połowa to 3/4 czasu u K a jego eks to niezła cwaniara jest i np. wszystkie weekendy ma "wolne". Nie powiem fakt że K jest dobrym ojcem do dla mnie bardzo duży atut tylko, że jak dodać do tego że ma wymagającą pracę - jest dyrektorem departamentu czegoś tam w bardzo ważnej instytucji - no właśnie to zaczynają się schody.
Widywaliśmy się raz w tygodniu, czasami jak miał nawał w pracy (wyjazd służbowy) to raz na dwa tygodnie. Ale mimo tego czułam bliskość - kilka esmesów dziennie - tak nabieżąco co robi, ze tęskni i takie tam ;). wieczorem jakis mail itp. NIe czułam się zaniedbywana i sobie spokojnie te 5 cm nad ziemią latałam.
No właśnie a teraz czuję że spadam i zastanawiam się jak bardzo sie potłukę.
Fakt, że spotykamy się z taką częstotliwością zaczął mi przeszkadzać, chcę więcej, więcej. Wczoraj mi napisał, ze dzieciaki są u niego do czwartku, potem wyjazd służbowy i możemy się zobaczyć tak pod koniec przyszłego tygodnia :(. Nie wiem jak to rozegrać - doradzcie coś - żeby zrozumiał, że jak tak będzie to ja się z tego wymiksuje, bo zwyczajnie nie wytrzymam psychicznie tego czekania i świadomosci, że zawsze bedzie cos ważniejszego od spotkania ze mną :(. A myślałam żeby z nim o tym porozmawiać - no ale kiedy ???? uschnę przez te dwa tygodnie to raz a dwa ja nie bardzo wierzę że takie rozmowy coś zmieniają :(.
Obserwuj wątek
    • potworski Haha 19.09.11, 09:12
      Najśmieszniejsze i najgłupsze w takich sytuacjach jest to, że co poniektóre kobiety w takich sytuacjach zamiast wprost i otwarcie porozmawiać to wolą to "rozgrywać". Co to kur#wa Monopoly jest czy wąż na Nokii?
      • tarantinka Re: Haha 19.09.11, 09:17
        a co ja mam powiedzieć ? rzuć robotę, mniej zajmuj się dziećmi ? dodaj mnie do swoich obowiązków i niech bedę kolejnym zadaniem do odbębnienia :(.
        • a_nonima Re: Haha 19.09.11, 09:19
          Tarantinka faceci nie działają tak jak kobiety. To my jesteśmy robotami wieloczynnościowymi i potrafimy pogodzić mase obowiazków z przyjemnościami. Mężczyźni tego nie potrafią i nie chodzi tu o brak dobrej woli. Tacy po prostu są.
        • potworski Re: Haha 19.09.11, 09:25
          tarantinka napisała:

          > a co ja mam powiedzieć ? rzuć robotę, mniej zajmuj się dziećmi ? dodaj mnie do
          > swoich obowiązków i niech bedę kolejnym zadaniem do odbębnienia :(.


          Fakt=masz rację. Najlepiej nie mów nic. W zamian za to ubierz się w błękitny kombinezon z Castoramy, weź taboret i na tym taborecie stań pod jego oknem po czym zacznij grać piosenki Eweliny Flinty na Drumli jednocześnie dając sygnały latarką (trzy długie, dwa krótkie, pięć długich) - facet w try miga połapie się, że poświęca ci za mało czasu i że musi się zorganizować z dziećmi. Tym sposobem wygrasz w tej rozgrywce.
          • tarantinka Re: Haha 19.09.11, 09:37
            ja wiem, że panuje moda na branie facetów za emocjonalnych imbbecyli co to im trzeba kawę na ławę, ale nie raz widziałam - jak facetowi zależy to nagle jest taki domyślny i przewidujący ;).
        • fomica Re: Haha 19.09.11, 09:39
          A co tu mądrego można doradzić? Związałaś się z człowiekiem dojrzałym, po przejściach, który miał swoje zycie i sprawy zanim cie poznał. Chyba nie liczysz na poważnie na to, że on teraz na twoją prosbę przemebluje swoje zycie, ograniczy kontakty z dziecmi, zrezygnuje z pracy? Obawiam się ze jedyne co możesz zrobic to pogodzić sie i przyzwyczaić. Albo zrezygnowac ze znajomości i poszukac, sama nie wiem kogo - kawalera bez zobowiązań? Bezrobotnego albo artystę o lekkim podejściu do pracy?
    • a_nonima Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:14
      Byłam w b. podobnej sytuacji. Pan nie dał rady i stwierdził, że nawał obowiązków go przerasta. Podziękował mi ostatnio.
    • aga.doris Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:23
      nie wytrzymam psychicznie tego czekania i świadomosci, że zawsze bedzie cos ważniejszego od spotkania ze mną :

      To daj sobie z nim spokój, bo zawsze będą wazniejsze sprawy. Wyobrażasz sobie, że facet zrezygnuje z kariery i dzieci, bo ty czujesz niedosyt spotkań?
      • tarantinka Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:28
        no własnie ja jakoś godzę i dziecko i pracę i mogłbym znaleźć też więcej czasu dla nas - na budowanie relacji - mam takie myśli, że jak się chce to można. On niby chce ale w praktyce to lipa, a gadać że tęskni to żaden wysiłek.
    • wez_sie jak sie zaczyna z wysokiego C? 19.09.11, 09:25
      z naprawde wysokiego C?
    • varia1 Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:32
      powiedział że cię kocha, tak?
      a ty jego - tak?

      to , do licha, dlaczego musisz coś "rozgrywać" zamiast z nim szczerze i normalnie porozmawiać?
      • tarantinka Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:41
        bo mi napisał, że następne dwa tygodnie ma zjęte a ja bym staneła na głowie żeby chociaiż na dwie godziny się spotkać, a jemu się na tej głowie jakoś stawiać nie chce.
        • six_a Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:43
          >bo mi napisał, że następne dwa tygodnie ma zjęte
          no właśnie, i to powinno starczyć za odpowiedź na wszelkie wątpliwości.
        • varia1 Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:58
          a może on czuje że ty chcesz więcej i więcej, że go w jakiś sposób zaczynasz "oplatać" i właśnie postanowił dać sobie trochę luzu?

          naprawdę, można być blisko z człowiekiem i jednocześnie dzielić swoją wolność,
          ale jeśli masz zupełnie inną wizję związku, to właśnie teraz, na początku powinniście to szczerze obgadać... bo może warto pozostać przyjaciółmi niż wchodzić w coś co nie ma szans powodzenia
    • grassant Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:34
      haha, weekendowe wyjazdy służbowe...
    • jasna_olera Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:38
      piszesz, że dzieciaki są u niego od czwartku, czyli pewnie na weekend zostają? Cóż, może warto żebyście rozważyli opcję spędzania czasu razem z dziećmi bardziej rodzinnie, wówczas będziecie mogli widywać się także w weekendy...
    • malamelania Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:40
      Trudno Cię pocieszać, bo nie widzę nadziei na poprawę. Chyba nie ma sposobu, abyś wskoczyła na wyższe miejsce na liście priorytetów. Cóż, nie jego wina, że ma taką, a nie inną sytuację życiową. Niemniej poważną rozmowę polecam. Facet prawdopodobnie nie zdaje sobie sprawy, że przy obecnych układach nie ma żadnych szans na związek, a jedynie na okazjonalny seks. Bo która kobieta zgodzi się spokojnie na rolę smsowej ukochanej? :)
      Nawet wspólne zamieszkanie nic by nie zmieniło, zwykle rozwiedzenie ojcowie celebrują wspólny czas z dziećmi, a partnerka schodzi na dalszy plan. Pozostaje czekać, aż dzieci dorosną, a to chyba trochę za długo :)
    • six_a Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:42
      >bo zwyczajnie nie wytrzymam psychicznie tego czekania i świadomosci, że zawsze bedzie cos ważniejszego od spotkania ze mną

      to zwiąż się z bezdzietnym, poza tym przyjemnie by było, gdyby ten wolny wyrzucał Ci, że za dużo czasu poświęcasz córce? no ludzie to dziwni są naprawdę. x lat i dziecko na karku, a zachowują się jakby to miała być kolejna nastoletnia love.

      poza tym nie bardzo mi gra to, że nie spędzasz czasu z nim i z jego dziećmi. najwyraźniej facet sobie znalazł weekendowy seks, bo na chęć związania się mimo słitaśnych esemesków nie wygląda.
      • wez_sie Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:47
        jak ci sie podoba moja nowa fotka?
        • a_nonima Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:52
          Piekna fota!!!
          • wez_sie Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:57
            to daj kropeczke, pliska
        • six_a Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:58
          jeśli planujesz karierę w seminarium, to może być.
      • tarantinka Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 09:54
        nigdy nie powiem mu, że poświęca za dużo czasu dzieciom - dlatego nie wiem co mu powiedzieć, znam jego rozkład tygodnia, lekko nie ma, ale powiedzmy że ja mam podobnie i jakoś daję radę ;) Co do spotkań z dziećmi - dla mnie to za wcześnie - nie mam pewności, że chce tworzyć z nim rodzinę - tak to prawda zależy mi i kocham ale to za mało, musiałbym nas poddać iluś tam próbom ;) a na to trzeba czasu a problemem jest że on go dla mnie nie ma. Pytanie czy się da to zmienić nie rozwalajac przy okazji tego co mam teraz, bo rzucenie go to ostania rzecz jakiej bym chciała.
        • grassant Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 10:16
          znam jego rozkład tygodnia, lekko nie ma, ale powiedzmy że ja mam podobnie i jakoś daję radę

          masz jedno dziecko, on troje. dostrzegasz różnicę?

          rzucenie go to ostania rzecz jakiej bym chciała.

          pozostaje ci zatem rola kochanki drugiego planu.
        • six_a Re: jak to rozegrać ?? 19.09.11, 10:36
          no to albo zaakceptuj to, że oboje jesteście dość zajęci i spotykacie się w wolnych chwilach, albo znajdź kogoś bez zobowiązań, dla którego będziesz najpierwsza na świecie, bo jak na razie to masz dziwne oczekiwania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka