bes
05.03.02, 13:09
W kwietniu wychodzę za mąż. Rozpoczęłam klasyczne przgotowania. Wypożyczam
klasyczną białą suknię (nie chciałam kupować). Mam już zarezerwowaną w
wypożyczalni. I teraz mam problem. Otóż: mam dość krótkie włosy, można z nich
już upiąć kok, na szczęście. Udałam się do specjalistycznego salonu na próbę
uczesania i makijażu. Zapłaciłam za to 140 zł. Dla mnie to dość dużo, ale co
tam, postanowiłam spróbować. Efekt był porażający, przeraził zarówno mnie, jak
i moje otoczenie. Fryzura ok, ale ten makijaż......... Na codzień stosuję
bardzo delikatny makijaż i to co mi zrobiła kosmetyczna (wiedziała, że to
makijaż ślubny) przeraziło mnie. Mimo to zarezerwowałam sobię tam wizytę w dniu
ślubu, w duchu zaś postanowiłam, że następnym razem po prostu zmuszę
kosmetyczkę do zminimalizowania i wysubtelnienia makijażu oraz sama jej wybiorę
kolorystykę.
Poza tym chciałam korzystać od teraz z solarium (zazwyczaj nie korzystam) i
stosować maseczki i tego typu zabiegi. Postanowiłam sobie zakupić odpowiednie
kosmetyki i poćwiczyć makijaż, mama zaofiarowała się z pomocą w uczesaniu, i
teraz jestem w kropce.
Powiedzcie, czy radzicie mi zdać się na usługi tego salonu, choć efekt mnie nie
zachwycił, czy szukać nowego? Ceny próbnych uczesań i makijażu są dosć
wygórowane. Czy może lepiej spróbować w domu samej z mamą lub koleżankami?. jak
Wy sobie poradziłyście?
Ślub będzie typu konkordatowego, i przyjęcie weselne raczej skromne, w lokalu,
ale nie typowe weselisko do białego rana.
Bes