Dodaj do ulubionych

czy wszyscy się parzą?

21.10.11, 11:48
...bo ja mam ostatnio trochę dosyć związków. powzięłam nawet postanowienie o conajmniej rocznej abstynencji związkowej. inna rzecz, że wokół jakoś kandydatów na partnera brak, a z wiekiem wymagania raczej wzrosły niż zmalały i obniżać nie zamierzam.
no i jak sobie pomyślę, że związek to albo miłosne dramaty, huśtawki, rozterki, albo nuda i rutyna to mi się w ogóle odechciewa. do tego dochodzi poważne ryzyko, że człowiek się zaangażuje, a po paru latach partner dziękuje za uwagę. tak, rozstanie to męka, której nie chciałabym przeżywać znowu.
no i tak sobie myślę czy to jakaś naturalna ludzka tendencja do łączenia się w pary? czy tak naprawdę łatwiej i przyjemniej przez życie? czy nie można sobie komfortu psychicznego zapenić samemu? kwestie braku seksu są zawsze do rozwiązania.
to jak lepiej wg was? razem czy osobno?
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 11:50
      Tak ja to widzę :)

      być sparowanym do luftu < byś samotnym < być sparowanym dobrze
      • fieldsofgold Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 11:53
        ale nawet jak jestes sparowana dobrze to wliczasz ryzyko konca zwiazku i bolu zwiazanego z tym. a jak jestes sama to zadnego ryzyka nie ma :-)
        • mozambique Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 12:57
          mialas na myśli PARZĄ CZY PARUJĄ ?
          • maly.jasio Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 14:13
            ozambique napisała:

            > mialas na myśli PARZĄ CZY PARUJĄ ?


            na najpierw to drugie, a potem to pierwsze...

            albo i nie :)

            sama widzisz, ze swiat stoi na glowie :)
          • fieldsofgold Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 15:43
            to z przekąsem miało być
        • raohszana Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 15:19
          fieldsofgold napisała:

          > ale nawet jak jestes sparowana dobrze to wliczasz ryzyko konca zwiazku i bolu z
          > wiazanego z tym. a jak jestes sama to zadnego ryzyka nie ma :-)
          *
          To się nazywa uprzedzanie faktów i paranoja w jednym.
    • czadroman kolejna pyta się 21.10.11, 13:11
      jak żyć
    • mmagi Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 13:26
      ja zwykle przy odlewaniu ziemniaków:/
      • czadroman Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 13:41
        racja, ziemniaczki muszą być suche, dobrze odparowane
        • fieldsofgold Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 13:44
          zrobie puree
    • moonogamistka Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 13:33
      Zalezy ile masz lat:) Jak jestes na etapie rozrodczo-zwiazkowym- bedziesz dazyc do zwiazku :-)
      W szybkim czasie zatesknisz za tym wszystkim, bo natura i hormony wiedza lepiej:-)
      Jesli masz wiecej niz 35 lat i masz juz dziecko/dzieci- masz szanse na normalne bycie "bez samca obok" ;-) Satysfakcjonujace i spelniajace:-) Wiem, ze ciezko im to pojac, ale tak sie da ;-)
      Jak ktos powiedzial, nie trzeba kupowac caly browar, zeby napic sie piwa ;-)
    • maly.jasio Zloty Srodek 21.10.11, 14:12
      fieldsofgold napisała:
      to jak lepiej wg was? razem czy osobno?

      Ani tak, ani tak.
      lecz dochodzoco
      - czyli spotkania "niezwiazkowe" dwa-trzy razy w tygodniu
      by bylo z kim pogadac, pokochac sie, pojsc do teatru itd... :)
      • fieldsofgold Re: Zloty Srodek 21.10.11, 14:24
        dwa trzy razy w tygodniu to troche za czesto jak na nie-zwiazkowe spotkania, no chyba, ze kazde z kim innym masz na mysli ;-)
        • maly.jasio Re: Zloty Srodek 21.10.11, 14:45
          fieldsofgold napisała:
          > dwa trzy razy w tygodniu to troche za czesto jak na nie-zwiazkowe spotkania, no
          > chyba, ze kazde z kim innym masz na mysli ;-)

          no bez jaj.
          raz na tydzien - to mozna chodzic do kosciola
          ale z kim do lozka to jednak wolalbym troche czesciej.

          a czy z tym samym / ta sama, czy nie - to juz kwestia swiatopogladu i warunkow :)
    • sumire Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 15:07
      obowiązku nie ma, a znam wielu ludzi, którzy zgodnie z własną linią programową są pojedynczy i nie zamierzają tego zmieniać. i to są ludzie nierzadko po 40-tce.
    • zetka50 Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 15:25
      normalne ze nie wszyscy, ilu mamy 'starych' kawalerów i panien, jeszcze księży i zakonnic ach długo by wymieniać :))
    • zamysleniee Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 15:26
      chyba trzeba wyciągać lekcje życia z tego co było i nie powtarzać błędów w przyszłości, a nie bawić się we wróżkę, albo zamykać się na świat
      • tanahoe Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 21:21
        mały jasio jeszcze nie rozumie, że nam są kompletnie niepotrzebni :P Po co się mam z nim spotykać aby 2 razy w tygodniu mógł pobzykać? Po jakimś czasie człowiek stwierdza, że na nic mu niepotrzebna kula u nogi. Samemu można się świetnie bawić i przynajmniej człowiek nie jest narażony na wszelakiego rodzaju wstrząsy czy frustracje :) Można mieć grono koleżanek z nimi jeździć, chodzić do kina. Człowiek liczy tylko na siebie więc się nie przejedzie. A w związku ze spoczywającym na kanapie władcą pilota i tak jest się samotnym. Przyjaźń można niekoniecznie odnaleźć w związku z trutniem :P
        No kobietki rozumiecie i Kopernik była kobietą ;P
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 21:56
          No ale bez seksu ja tam bym nie wytrzymała. Potrzebuję do tego facetów. Ale w sumie mogą być kobiety;)
    • rozczochrany_jelonek Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 21:59
      lepiej osobno :)
    • majaa Re: czy wszyscy się parzą? 21.10.11, 22:46
      Jeden woli razem, a drugi osobno. A czasem nawet i ten, co generalnie woli razem, to ma ochotę pobyć trochę osobno;) I odwrotnie oczywiście też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka