Dodaj do ulubionych

Burak z kasa

23.10.11, 07:19
Czesto w watkach rozwodowych przejawia sie "bohater", ktorego nazwal ktos "burak z kasa".
Czyli: jak go poznalam byl fajnym chlopaakiem z jajami, a jak dorobil sie pozycji i pieniedzy zaczal zgrywac wazniaka, pana i wladce, dreczyc, przelsadowac psychicznie badz fizycznie.

Co sie robi z tymi facetami, ze tak buraczeja?
Obstawiacie na stres, ktory odreagowuja w domu czy na zony nierozumiejace jakich napiec mezowie doswiadczaja na zewnatrz?
Nie chcialabym bronic burakow, ale slyszalam takie historie, ze on za granica w obcym jezyku kilka tygodni sie produkuje, a ona mu dzwoni i wrzeszczy, ze sie nie interesuje dziecmi, ze ma w D..pie rodzine itp. Tak jakby facet za ta granica tylko sie bawil.
I tak sobie mysle, ze ten poradnik dobrej zony z lat 50-tych wcale taki glupi nie byl.
Pod warunkiem, ze maz docenia PRACE kobiety w domu.
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: Burak z kasa 23.10.11, 08:57
      > Obstawiacie na stres, ktory odreagowuja w domu czy na zony nierozumiejace jakic
      > h napiec mezowie doswiadczaja na zewnatrz?

      Przecież to może być różnie...
    • berta-death Re: Burak z kasa 23.10.11, 09:08
      Wszystkie znane mi (osobiście i ze słyszenia) buraki z kasą, były burakami na początku związku, przed związkiem a nawet zanim dorwały się do kasy. Jednym słowem zasada widziały gały co brały, sprawdza się w tym przypadku w 100%.
      • kochanic.a.francuza Re: Burak z kasa 23.10.11, 09:42
        A ja znam takiego, co zawsze sie ukrywal.
        Dopiero jego zona opowiada jaki jest na prawde w domu.
        • berta-death Re: Burak z kasa 23.10.11, 12:45
          Buractwa tak jak i nadwagi nie da się ukryć. Można je lepiej lub gorzej zamaskować, ale ukryć się nie da. Można grać kogoś kim się nie jest, ale mało kto ma na tyle zdolności aktorskich, żeby udało mu się oszukać innych. Zwłaszcza jak trzeba odstawić jakiś długotrwały spektakl i na każdym kroku się pilnować. Zawsze delikwent się zdradzi jakimś chamskim tekstem, prymitywnym żartem, czy czymkolwiek innym.
        • maly.jasio to ona kobieta bez klasy jest 23.10.11, 12:49
          tylko "burakopodobna". obmawiac wlasnego meza wobec obcych ludzi,
          miast sie z nim z klasa rozstac, tak wlasnie mozna nazwac.
        • hermina5 Re: Burak z kasa 23.10.11, 14:41

          > A ja znam takiego, co zawsze sie ukrywal.

          E, myslę, że to bardzo cięzko ukryć, bo wymagałoby 100% kontroli. Buractwo zawsze wychodzi w sytuacjach stresowych, napiętych, przy ostrej wymianie zdań.

          A co do kobiet, które wychdziły za fajnego chłopaka, a obudziły się z burakiem po laatch to też nie tak: po prostu wcześniej były zakochane i wiele nie dostrzegały, a on się trochę bardziej starał na początku. Oczywiście, działa to i w wypadku kobiet -jędz w drugą stronę :D

          Jest jeszcze wariant trzeci - buraczenie w wyniku nieciekawych przeżyć, ale to raczej jest typ rozczarowanego cynika niż wylgarnego chama.
          • aneta-skarpeta Re: Burak z kasa 24.10.11, 16:16
            tez są sytuacje rozne
            jedna nie widzi, w innym przypadku czlowiek sie zmienil
            czesto bierzemy slub jako ludzie mlodzi, wiec w wieku 40 lat czesto jestesmy inny- wplyw na to jacy jestesmy ma praca, zarobki, towarzystwo itd

            czesto ludzie dorabiaja sie wielkich pieniedzy, ktorych sie nie spodziewali i wychodzi im sloma z butow, ktora wczesniej nie wychodziła, bo nie miala okazji
      • princess_yo_yo Re: Burak z kasa 23.10.11, 10:45
        do czego to dochodzi, zgadzam sie z berta w 100%
    • ronald.tusk Fajne! 23.10.11, 09:24
      kochanic.a.francuza napisała:

      Poradnik dobrej zony

      Dzięki za ten link.
    • zamysleniee Re: Burak z kasa 23.10.11, 12:34
      często buraki z kasą=nowobogaccy.Tak na zasadzie nie pamięta wół jak cielęciem był, a teraz wyżej sra niż d ma.
      • hermina5 Re: Burak z kasa 23.10.11, 14:44
        O, to jest własnie to!

        Buractwo przepięknie wychodzi w protekcjonalnym traktowaniu kelnerek, pań w sklepach, pracowników stacji benzynowych, gospoś, a nawet nauczycielek własnych dzieci. Nie ma nic gorszego niż gość, ktoremu słoma z butów wyłazi, a dorobił się grubej kasy - taki typ cżłowieka nie ma szacunku dola nikogo.
    • lonely.stoner Re: Burak z kasa 23.10.11, 14:09
      hm, a mi sie wydaje ze takie zburaczenie moze nastapic w sprzyjajacych okolicznosciach- np, jak facetowi odbije po osiagnieciu sukcesu, a zona - wciaz na tym samym poziomie, kura domowa, troche przytyta po dziecku... a on skoro juz sukces ma to chcialby u boku swego gwiazde wiec zona pomiata... Duzo zalezy od zony, ktora wtedy powinna tupnac noga i przywrocic meza do porzadku.
      Ale czesciej wydaje mi sie burakiem sie jest od zawsze.
      • jael53 Re: Burak z kasa 23.10.11, 14:16
        Tak czy owak, wyłażą korzonki.
    • nancy.botwin.77 Re: Burak z kasa 24.10.11, 12:07
      kochanic.a.francuza napisała:
      > Czesto w watkach rozwodowych przejawia sie "bohater", ktorego nazwal ktos "bura
      > k z kasa".
      > Czyli: jak go poznalam byl fajnym chlopaakiem z jajami, a jak dorobil sie pozyc
      > ji i pieniedzy zaczal zgrywac wazniaka, pana i wladce, dreczyc, przelsadowac ps
      > ychicznie badz fizycznie.
      >
      > Co sie robi z tymi facetami, ze tak buraczeja?
      nic sie nie dzieje; musieli być tacy zawsze; buractwo to cecha którą nabywa się w dzieciństwie albo wczesnej młodości; po prostu umieli się odpowiednio "upudrować" - na tyle żeby potencjalna kobieta tego ich buractwa nie chciała widzieć;)
      Z moich osobistych obserwacji wynika że buraczeja raczej faceci którzy kasę tracą - troche wg marksistowskiej zasady że byt określa świadomość;

    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Burak z kasa 24.10.11, 12:15
      Myślę że ta kasa to tylko dodatek który nie jest kluczowy dla jego charakteru.

      Ma kasę, więc dręczy poprzez siłę jaką daje mu pozycja.
      Gdyby kasy nie miał to by dręczył fizycznie, wykorzystując jedyny atut jaki by miał.

      Czy bogaty czy biedny, nie jest kluczowe dla natury związku jaki zbuduje.
    • trans.sib Re: Burak z kasa 24.10.11, 16:23
      Problem jest bardziej złożony. Jako że w naszej kulturze zasobność portfela dość poważnie wpływa na wartość mężczyzny na rynku damsko-męskiej atrakcyjności, gość, który dorobił się, po pewnym czasie zaczyna dochodzić do wniosku, że zasługuje na więcej niż dotychczasowa partnerka, wobec której zachowywał się spokojnie, gdy miał świadomość, że nie ma zbyt wielu alternatyw. Mężczyźni nie lubią "scen" i nie lubią też zrywać, rzucać, szczególnie gdy większość pracy na rzecz doprowadzenia do związania się z tą kobietą leżała po jego stronie (to by oznaczało wielką pomyłkę). Gdy poczują, że ich atrakcyjność u samic wzrosła, to albo zwiększają swoją strefę wpływów poprzez testowanie na ile dziewczyna/żona im pozwoli, albo wprost prowokują kobietę do odejścia niemiłym zachowaniem, itd.
    • ipone123 Re: Burak z kasa 24.10.11, 16:57
      kochanica, przeczytalam poradnik i wzielam sobie do serca :) boskie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka