Dodaj do ulubionych

Palenie na przystankach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 09:52
Zauważałam ten problem już od dłuższego czasu, jednak wczoraj wydało mi się
to nadzwyczaj drażniące. Opiszę sytuację. Byłam zmuszona poczekać na autobus
ok. 10 minut. Stanęłam na przystanku, było wszystko OK. Po chwili podeszło
trzech chłopaków. Po chwili każdy z nich wyciagnął papierosa i zaczęli palić.
Jak każdy wie, przystanki nie są duże, a jeśli trzy osoby zaczną palić, to to
staje się naprawdę drażniące. Wyszłam więc za przystanek, a tam co? Stoi
starszy mężczyzna, który też pali, do tego pije piwo i żeby tego było jeszcze
mało pluje... Ja nigdy nie przepadałam za paleniem, chociaż jestem
tolerancyjną osoba i jeśli ktoś ze znajomych pali, nie protestuję. Ale wydaje
mi się, że w takich miejscach jak przystanek autobusowy powinien obowiązywać
zakaz palenia.
Co Wy sądzicie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • kopov zakaz plucia przede wszystkim 28.05.04, 09:55

      • nat.ka łomatko... 28.05.04, 09:57
        znowu oklepany temat...wszyscy wiemy, że to złe, i że palacze powinni pójść w
        kąt albo nie palić na ulicy, dobra , skończmy już.
        • kopov natka-łomatka 28.05.04, 09:59

          • nat.ka a Twojego kopov się nie da zrymować! 28.05.04, 10:05

            • kopov da się - kopov, kopov ty durna pało 28.05.04, 10:07

              • nat.ka jeszcze mi nie podpadłeś, więc nie muszę wyzywać:) 28.05.04, 10:08

                • kopov Re: jeszcze mi nie podpadłeś, więc nie muszę wyzy 28.05.04, 10:16
                  to jest wiersz - biały wiersz
                • kopov jaką masz rozdzielczośc monitora? 28.05.04, 10:18
                  • nat.ka 800 x 600, a bo co?:) 28.05.04, 10:20

                    • kopov Re: 800 x 600, a bo co?:) 28.05.04, 10:22
                      bo ja też i twój post wszedł cały a mój obcięty
                      • nat.ka kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 10:23

                        • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 10:24
                          a wiesz gdzie jest nemo?
                          • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 10:28
                            a na co mi nemo...? ja jestem normalna:)tzn prawie...
                            • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 10:31
                              na pewno Ci się spodoba, zajrzyj na priv
                              • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 10:34
                                oj kopov degenerujesz mnie! ja jestem taka porządna dziewczynka...
                                • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 10:35
                                  to za cipsy
                                  • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 10:38
                                    ja taka spokojna...a Ty taki mściwy!
                                    • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 10:40
                                      to nie zemsta, tylko drobne zadośćuczynienie, rekompensata "najpiękniejszy
                                      prezent jaki..." itp
                                      • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 10:42
                                        fajne życie musi mieć Twoja kobieta, jeżeli zasypujesz ją takimi
                                        niespodziankami. :)
                                        • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 11:21
                                          dlaczego myślisz, że mam kobietę?
                                          • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 13:49
                                            a tak tylko rzuciłam. może być też i facet. bez podtekstów. albo i singiel:)
                                            • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 13:54
                                              a jak jestem kobietą? (jak słusznie zauważono w podpisie jest kopov napisała)
                                              to co ? a jak kopov to pajda? hm
                                              • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 14:10
                                                no to co? mam się do Ciebie nie odzywać, tylko dlatego, że jesteś
                                                kobietą/mężczyzną/gejem/hetero/lesbijką/pajdą/admin_kobietą...?
                                                to kim jesteś...z czystej ciekawości pytam;)
                                                • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 14:17
                                                  "sam jusz nie wiem jaki jestem, ja nie jestem wcale kszesłem,ja nie jestem
                                                  ruwniesz stołem ani myszą ani wołem, ani mucho ktura brzenczy ani krowom ktura
                                                  jenczy jak jo wezdmie koniczyna ktura czensto krowy wzdyma dziś so moje
                                                  urodziny a nie rzadne imieniny i prezenty niech mi da ktury co tam dla mnie ma"
                                                  to jakoś tak szło i szkoda, że to nie moje. Mów mi kopov, james kopov :))
                                                  P.S. nie jest lesbijką
                                                  • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 14:25
                                                    hie hie, dużo się można od Ciebie nauczyć...jak powiedzieć, żeby nic nie
                                                    powiedzieć. :P . dobrze, dżejms, pozostanę w sferze domysłów, chyba, że mnie
                                                    oświecisz...OŚWIECISZ.
                                                  • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 14:27
                                                    co chcesz wiedzieć?
                                                  • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 14:29
                                                    a co powinnam?
                                                  • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 14:31
                                                    powinnaś wiedzieć to, co Ci sie moze do czegos przydać :)
                                                  • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 14:32
                                                    hihi, no to przedstaw mi informacje, które mi się mogą do czegoś przydać :) w
                                                    Twojej ocenie :)
                                                  • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 14:35
                                                    bardzo chętnie, pod warunkiem, że poznam twoje potrzeby. Mam wrażenie, że
                                                    zrobiło sie jakoś cicho jakby przed burzą, weekend czy co? a moze wszyscy nas
                                                    obserwują?
                                                  • Gość: obierzyna Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 14:45
                                                    no to cie zlapalam na gorącym uczynku! tylko na chwile spuscic faceta ze smyczy
                                                    i juz flirtuje! co ty widzisz w tej natce? ona jest jeszcze zielona, nie to co
                                                    ja dojrzala kobieta! opamiętaj sie i opisz mi na moje posty!
                                                  • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 14:47
                                                    odpisałem, natka czy to twoja matka?
                                                  • Gość: obierzyna Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 14:53
                                                    widze ze juz wierszem do niej piszesz. dla mnie tak nie rymowales.
                                                    zadna matka, pomimo ze moj nick jest blisko spokrewniony z nickiem natki.
                                                  • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 14:59
                                                    nawet qurfa nie czuję, że mi się rymuje, ale jaki flirt kurna, on tylko pytała
                                                    gdzie tu jest najbliższy przystanek i już
                                                  • Gość: obierzyna Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:01
                                                    tu - to znaczy gdzie? nie czytalam calej rozmowy, ale juz czuje sie zdradzana.
                                                    w moim wieku to sie moze źle skonczyć. będziesz mnie mial na sumieniu.
                                                  • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 15:10
                                                    tu, w okolicy. Tylko tyle, zjedz parę cukierków (finlandia/kukułki) to
                                                    rozszerza naczynia i zrobi Ci się lepiej.
                                                  • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 15:12
                                                    ekhm to ja tak nieśmiało...priva sprawdź :)
                                                  • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 15:14
                                                    i nie, to nie moja matka...uff :)
                                                  • Gość: obierzyna Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:21
                                                    to "uff" to ulga z powodu ze nie jestem twoja matką, czy tak ciężko było to
                                                    napisać?
                                                  • Gość: obierzyna Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:20
                                                    aha, widze ze sprawy zaszly dalej niz myslalam. nie boj sie dziecko, ja tylko
                                                    sobie z kopovem rozmawiam, bo uwazam ze to nam najlepiej wychodzi:))
                                                  • Gość: obierzyna Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:19
                                                    ty jestes moja finlandia i kukułka. przy tobie mi sie wszystkie naczynia
                                                    rozszerzają!
                                                  • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 15:23
                                                    to musisz strasznie wyglądać z takimi rozszerzonymi dziurkami w nosie, nic Ci
                                                    ludzie nie mówią?
                                                  • Gość: obierzyna Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:31
                                                    na moje dziurki w nosie nie dzialasz. tak wiec ten organ mam w porządku.
                                                    jak sie czujesz kiedy walczą o ciebie dwie kobiety? chyba fajnie, bo faceci to
                                                    uwoelbiają!
                                                  • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 15:24
                                                    cewka moczowa też?:P
                                                    a czego mam się bać, za przeproszeniem? tych rozmów czy może tego, że to wam
                                                    najlepiej wychodzi?:D mam tu ubaw lepszy niż na kozmo gerlsach :D
                                                  • kopov Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 15:26
                                                    odpowiadasz mnie czy O?
                                                  • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 15:29
                                                    O.
                                                    może powinnam skomentować fakt wrąbania się O. tu, w rozmowę, ale nie będę
                                                    wredna :)
                                                  • kopov skomentuj, skomentuj 28.05.04, 15:31

                                                  • nat.ka to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadnę;) 28.05.04, 15:33

                                                  • kopov Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn 28.05.04, 15:35
                                                    ja, Cię obronię, jak mnie kura przed jajem
                                                  • Gość: obierzyna Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:38
                                                    wynika z tego, ze będziesz bronił natki przed kurą. bez sensu.
                                                  • kopov Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn 28.05.04, 15:41
                                                    a co kura ma do natki?
                                                  • nat.ka Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn 28.05.04, 15:43
                                                    też mnie to zastanawia.

                                                    kopov napisała:

                                                    > a co kura ma do natki?
                                                  • Gość: obierzyna Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:45
                                                    to będziesz miala co robić cały weekend.
                                                  • nat.ka Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn 28.05.04, 15:48
                                                    mam ciekawsze zajęcia.
                                                  • Gość: obierzyna Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:44
                                                    to samo co obierzyna.
                                                  • nat.ka Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn 28.05.04, 15:38
                                                    no bez przesady, feministką nie jestem ale nie dam się bronić przez 12latka :P
                                                  • kopov Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn 28.05.04, 15:42
                                                    ale ja jestem wyrośnięty i mogę tak przyje...ć, że chej
                                                  • Gość: obierzyna Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:47
                                                    kopov, sila tkwi w intelekcie, nie w mięsniach.
                                                  • kopov Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn 28.05.04, 15:48
                                                    to zależy od punktu cieżkości, sorry muszę spadać
                                                  • Gość: obierzyna Re: to się nazywa podżeganie. znowu komuś podpadn IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:50
                                                    ja też,pa!
                                                  • Gość: obierzyna Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 15:33
                                                    natka, czas pokazac prawdziwe oblicze. napisz cos , ze weszlam tutaj z
                                                    buciorami , a ja juz będę wiedziala co ci odpowiedzieć.
                                                    nadmienie tylko, ze ty tez wlączyłas sie do rozmowy między mną i kopovem w
                                                    innym wątku i ja ci tego nie wypominam, bo mialas takie prawo.
                                                  • nat.ka Re: kopov, a Ty znowu o obcinaniu... 28.05.04, 15:37
                                                    wiem, że miałam prawo :)
                                                    ależ nie ukrywam swojego oblicza, nie martw się. nie nawrzucam Ci, nie powiem,
                                                    że się wrąbałaś, bo i po co? nie widzę aż takiego powodu. poza tym, wszyscy
                                                    wiemy, że to forum ani ten wątek nie są zamknięte.
    • blanchet a ja sobie pale w roboczym sraczyku hyhyy 28.05.04, 10:04
      i lepszejszy zapach tytoniu niż np. to drugie.
      • kopov Re: a ja sobie pale w roboczym sraczyku hyhyy 28.05.04, 10:05
        to uważaj bo zaraz tam zaczną zatrzymywać sie autobusy
        • nat.ka Re: a ja sobie pale w roboczym sraczyku hyhyy 28.05.04, 10:06
          albo przyjdą faceci z piwem i będą pluć!
          • blanchet Re: a ja sobie pale w roboczym sraczyku hyhyy 28.05.04, 10:09
            prędzej przyjdzie reszta dziewuch i będziemy obgadywać kiera, wypłatę
            księgowej, chłopa sekretarki, ceny papierosów po wejściu do UE i takie tam.
          • kopov Re: a ja sobie pale w roboczym sraczyku hyhyy 28.05.04, 10:10
            albo i sikać, chociaż to małoprawdopodobne. zagadka - dwie kobiety tego nie
            mogą zrobić, facet z kobietą z trudem a dwóch facetów bez problemu co to jest?
            odp. ardaiw od einakis ensezconwór
    • owca Re: Palenie na przystankach 28.05.04, 10:30

      prawdę mówiąc byłam przekonana, że już blisko 10 lat temu wprowadzono zakaz
      palenia na przystankach... (ustawa z listopada 1995r.)

      nawet w dyskusjach na tym forum jako przykład nieprzestrzegania prawa w Polsce
      między innymi podawany był fakt niesprzątania po psach i właśnie palenie w
      miejscach publicznych
      po lekturze w Polityce artykułu "Palący problem" pofatygowałam się o sprawdzenie
      ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych
      i cóż się okazuje?
      mowa jest tylko o zakazie palenia 'w pomieszczeniach zakładów pracy oraz innych
      _zamkniętych_ obiektach użyteczności publicznej poza wyraźnie wyodrębnionymi
      miejscami'
      o przystankach autobusowych nie ma ani słowa
      prosząc kogoś o niepalenie na przystanku nie powinniśmy więc odwoływać się do
      prawa, tylko do zdrowego (sic!) rozsądku

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
      • chicarica Re: Palenie na przystankach 28.05.04, 13:35
        Owca, to przepisy ogólnokrajowe, a oprócz nich miasto wprowadza swoje własne
        przepisy. W Gdańsku na przykład jest zakaz picia alkoholu w miejscach
        publicznych i środkach transportu miejskiego, oraz zakaz palenia w miejscach
        publicznych, a do nich zaliczają się też przystanki.
        • owca Re: Palenie na przystankach 28.05.04, 14:16
          chicarica napisała:

          > Owca, to przepisy ogólnokrajowe, a oprócz nich miasto wprowadza swoje własne
          > przepisy. W Gdańsku na przykład jest zakaz picia alkoholu w miejscach
          > publicznych i środkach transportu miejskiego,

          to akurat ustawowo jest od 2001 w całej Polsce
          poza wyznaczonymi miejscami obowązuje zakaz

          > oraz zakaz palenia w miejscach
          > publicznych, a do nich zaliczają się też przystanki.

          zazdroszczę bo w wawie niestety właśnie odrzucono propozycję jego wprowadzenia:
          fakty.interia.pl/lok/mazo/news?inf=501772
          a tak z ciekawości:
          czy gdańszczanie stosują się do tego zakazu? czy naprawdę przystanki są wolne od
          dymu?

          pozdrawiam
          owca

          _,,,٢ة إ ة٦,,,_
          • chicarica Re: Palenie na przystankach 28.05.04, 14:22
            > czy gdańszczanie stosują się do tego zakazu? czy naprawdę przystanki są wolne
            o
            > d
            > dymu?

            A skąd. Widziałaś kiedyś, żeby Polacy stosowali się do przepisów?
          • Gość: Miki Re: Palenie na przystankach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.04, 14:30
            Nie wiem jak to wyglada w Gdansku, ale z tego co sie orientuje, to rowniez w
            Toruniu jest zakaz palenia na przystankach i z tego, co zauwazylam, to sa
            osoby, ktore zupelnie sie do tego nie stosuja. Nie wiem, czy nie wiedza o tym,
            czy po prostu maja to gdzies. Uwagi czasem nic nie skutkuja :-|
            • owca Re: Palenie na przystankach 28.05.04, 14:42

              w kraju, w którym ponad 30% ludzi przyznaje się do palenia trudno będzie
              osiągnąć stan zadawalający obydwie strony

              zakazy dotyczące palenia w miejscach publicznych wprowadzane coraz częściej
              przez różne instytuje traktowane są przez palaczy jako ograniczenie ich wolności
              czy słusznie?
              czy swoboda osobista ma prawo szkodzić innym?

              pozdrawiam
              owca

              _,,,٢ة إ ة٦,,,_
              • wuzetka1 Re: Palenie na przystankach 28.05.04, 18:23
                > czy słusznie?
                > czy swoboda osobista ma prawo szkodzić innym?
                >

                oczywiscie ze nie ma, ale psiarze i palacze to obok panienek z tdp najgorszy
                typ ludzi; a jak te trzy cechy wystepuja w jednym osobniku to dopiero ohyda
                brrrrr
                • owca Re: Palenie na przystankach 28.05.04, 18:28

                  widzę, że bardzo lubisz szufladkować ludzi
                  mnie możesz włożyć tylko do jednej z tych przegródek


                  owca

                  _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                  • wuzetka1 Re: Palenie na przystankach 28.05.04, 18:32
                    pozwolisz ze nie zapytam do ktorej, bo jakos kompletnie mnie to nie interesuje
                    owieczko
    • magdzie ja zawsze prosze o puszczanie dymu w inna strone 28.05.04, 18:38
      co zawsze dziala. a dymu papierosowego, od momentu kiedy rzucilam palenie, nie
      znosze.......
      • wuzetka1 Re: ja zawsze prosze o puszczanie dymu w inna str 28.05.04, 18:40
        punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
        • willow_girl Re: ja zawsze prosze o puszczanie dymu w inna str 30.05.04, 11:40
          wuzetka1 napisała:

          > punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia
          >


          Byc moze w Twoim przypadku, wuzetko.

          Nie pale od ponad poltora roku. Podejscie do palenia w miejscach publicznych
          mam jednak takie samo. Wczesniej - nigdy nie palilam na przystankach czy tez w
          poblizu ludzi, ktorym mogloby to przeszkadzac. Palenie na przystanku, pod
          wiata, to po prostu brak kultury.
          A odnosnie Torunia, o ktorym ktos tu pisal - ludzie musza wiedziec, ze jest
          zakaz, poniewaz na kazdym przystanku jest plakat informujacy o nim. Co w ogole
          palaczom nie przeszkadza...
    • Gość: leo chamstwo jest na porządku dziennym IP: *.kosnet.pl / 195.136.50.* 30.05.04, 10:59
      nie wiem jak jest w innych krajach ale w polsce to plaga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka