tabeletka
28.10.11, 12:53
albo o czym innym. snilo mi sie dzisiaj, ze:
1. ogladam posiadlosc z ogrodem jakiegos kolesia, on wyciaga malego psiaka z jego zagrody, chwile sie bawimy i gadamy. nagle psiak przeskakuje jakis plotek, spada z kilkumetrowej wysokosci i klops. nie oddycha, nie wiem, czy renimowac, nie wiem, czy ruszac, aaaa, budze sie.
2. wyprawiam urodziny, w knajpie i przed knajpa, jakis harmider, ktos sie kloci czy cos, nie wiem. wchodze do knajpy, zamawiam obiad. po zjedzeniu wychodze znowu przed knajpe, gdzie wiekszosc siedzi. nosy na kwinte, nikt nie chce powiedziec, o co chodzi. okazuje sie, ze przyszedl moj byly (byly, byly, byly) i dowiedzial sie, ze jestem z moim facem, wiec poszedl i sie zabil. wft? budze sie i juz nie zasne.
ratunku!