Dodaj do ulubionych

erotyczna norma

18.11.11, 12:13
Co jest normą?
Zazwyczaj forumowicze w wątkach z serii "on ogląda porno i się przy tym masturbuje" obśmiewają zaniepokojone partnerki, jako zbyt pruderyjne. Pojawiają się teksty o tym, że takie zachowania seksualne są normalne, że to żadne zboczenie, to "typowo męskie zachowanie". Można by uznać, że dominuje oświecenie seksualne i liberalizm.
A tu nagle z mężczyzny, który lubi się rozebrać i doświadcza w wyniku tego przyjemności zrobiono zboczeńca, ekshibicjonistę. A niepokój jego żony nie wynika z pruderii. Toż to szczyt hipokryzji. Jak po cichu trzepie się w domu - to jest ok, jak się rozbiera (nie przekraczając żadnych granic i nikomu się nie narzucając) to zboczuch i pokręcony?
Obserwuj wątek
    • wez_sie Re: erotyczna norma 18.11.11, 12:16
      aczytalny belkot
      • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 12:20
        Widzę, że odchodzisz jak Roland czy Werter - w wielu aktach i odsłonach...
        • marguy Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:05
          raczej jako Werter, z ta mala roznica, ze po jego zejsciu nie nastapi fala samobojstw.
      • damka9 [...] 19.11.11, 22:57
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 12:21
      może dlatego, że rozbiera się na szlaku. a o nieletnich niedźwiedziach,które to zobaczą to nikt nie pomyśli, nie?
    • grassant Re: erotyczna norma 18.11.11, 12:22
      wzechobecna dulszczyzna.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: erotyczna norma 18.11.11, 12:25

      > A tu nagle z mężczyzny, który lubi się rozebrać i doświadcza w wyniku tego przy
      > jemności zrobiono zboczeńca, ekshibicjonistę.

      Bo to dokładnie jest definicja ekshibicjonizmu. To nie jest nudyzm/naturyzm, bo ten powinien być pozbawiony elementu erotycznego. To jest zwykły ekshibicjonizm. Tym bardziej jeśli pan rozbiera się w miejscach gdzie nie może liczyć na dyskrecję.
      Co innego seks na wydmach w słowińskim parku narodowym co innego "helikopter dick" na plaży w sopocie.
      • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 12:35
        Bzdura. Ekshibicjonizm – jedynym lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest demonstrowanie swoich narządów płciowych lub aktywności seksualnej (np. masturbacji) obcym osobom - zazwyczaj płci przeciwnej - które się tego nie spodziewają. Reakcja lęku/szoku u świadka tego zdarzenia zwiększa podniecenie ekshibicjonisty.
        Nie ma to nic wspólnego z opisanym zachowaniem faceta.
    • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 12:29
      A tu nagle z mężczyzny, który lubi się rozebrać i doświadcza w wyniku tego przy
      > jemności zrobiono zboczeńca, ekshibicjonistę.

      To pierwsze, co wymieniłaś to norma, drugie cytowane - dewiacja. Publiczne obnażanie się i czerpanie satysfakcji seksualnej w ten sposób jest karalne - inni (zwłaszcza dzieci) w tej sytuacji doznają psychicznego dyskomfortu (najdelikatniej ujmując) Ale że dorosłej osobie trzeba to tłumaczyć jak krowie w rowie ?
      • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 12:38
        Facet obnażał się tam gdzie to dozwolone. I w miejscach ustronnych. A dlaczego dzieci ma szokować nagość?
        • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 12:40
          A dlaczego
          > dzieci ma szokować nagość?

          np. penis we wzwodzie na szlaku górskim ? Albo w parku w krzakach ? Kurcze, no nie wiem.
          • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:06
            Jaki penis? Rozebrał się facet na szlaku górskim, ani słowa nie ma o tym, że ktoś poza żoną go widział. Są szlaki, gdzie przez 10 dni nikogo nie spotkasz.
            czym innym jest rozbieranie się dla własnej przyjemności, czym innym podniecanie się szokowaniem i straszeniem innych ludzi. Nie widzisz tego.
            Pozostanę przy zdaniu, że facet przed kompem jest większym zagrożeniem dla moralności dzieci niż goły facet na ustronnym szlaku. Sądzę że zdrowe dziecko zastając swojego tatusia trzepiącego się przy kompie (lub tatusia kolegi) będzie bardziej w szoku niż zastające tatusia albo i obcego faceta stojącego/pląsającego nago na leśnej polanie. Albo nawet kochającego się z żoną.
        • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 12:42
          pomijając, że robimy widły z wątku trolla, to przecież troll był wprost napisał, że faceta podnieca obecność innych przy tym rozbieraniu.
          • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:00
            "hmmm... no on mi właśnie tłumaczy, że to jest niby niezwiązane z seksem, że to mu daje poczucie wolności, itp, itd., ale ja właśnie przez cały czas myślę, że jednak jest. "

            Bardziej wprost się nie da... To, że facet odczuwa przyjemność z bycia nagim jest normalne. Tylko hipokryci widzą w tym zagrożenie moralności publicznej i oczywiście dobra dzieci. I tylko hipokryci widzą w tym "zboczenie" i wietrzą złe popędy wszędzie tam gdzie pada słowo przyjemność.
            • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:11
              jaaaacię, ale nudyzm;), może całość trzeba było przeczytać?


              mam mały problem z zamiłowaniem mojego męża do nagości. zawsze lubił seks na świeżym powietrzu i najbardziej podobały mu się miejsca, w których ktoś mógł nas zobaczyć, uważałam to za trochę dziwne, ale właściwie tak bardzo mi to nie przeszkadzało. podobnie było z jego nagimi spacerami, np. po lesie - wydawało mi się, że robi to raczej dla hecy. sytuacja zmieniła się latem, podczas urlopu, który spędzaliśmy w Chorwacji. nie chodziliśmy na plażę nudystów, ale w okolicy widać było kilkoro golasów. mężowi bardzo się to spodobało i przestał używać spodenek; z dnia na dzień robił się coraz bardziej rozochocony i rozbierał się coraz dalej od plaży. w końcu zaczął namawiać mnie do zdjęcia kostiumu i robił się coraz bardziej nachalny, kiedy wciąż odmawiałam. zaczął też snuć rozmaite fantazje seksualne o trójkątach i czworokątach i zaczął bardzo uważnie przyglądać się parom dookoła. po powrocie nie zaprzestał swojej fascynacji nagością i posuwa się coraz dalej - ostatnio rozebrał się na szlaku górskim. a kiedy mówię,że mi się to nie podoba to słyszę, że jestem zbyt pruderyjna. co sądzicie - rzeczywiście jestem? powinnam próbować to zmienić?

              doradziłabyś coś autorce lepiej. np. żeby też się rozbierała na szlakach górskim albo ściągała majtki na plaży dla nienudystów.
              • alpepe Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:13
                mnie nic tak nie fascynuje, jak to, kto lata z gołą du.pą w listopadzie???
                TYLKO TROLLE.
                • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:22
                  troll z rożna :D
              • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:14
                jaaaacię, ale nudyzm;), może całość trzeba było przeczytać?

                Też miałam jej wkleić z podkreśleniem :)
              • sid-sid Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:16
                Ja bym jeszcze pogrubiła podkreślone.:)
                • koham.mihnika.copyright alez to sa JEJ odczucia 18.11.11, 13:34
                  skad ma wiedziec, co facet czuje?

                  wszak to kobita, do tego z hamulcem.
              • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:22
                "najbardziej podobały mu się miejsca, w których ktoś mógł nas zobaczyć" - mógł a nie "w których widzieli nas ludzie", facet lubił podniecający dreszczyk emocji, jego zonie to nie przeszkadzało, k..taki seks zalecają już nawet w gazetach typu poradnik domowy...a w cosmo w każdym numerze
                podobnie było z jego nagimi spacerami, np. po lesie -wydawało mi się, że robi to raczej dla hecy i gdzież tu ten brutalny seksualizm i ekshibicjonizm?
                nie chodziliśmy na plażę nudystów, ale w okolicy widać było kilkoro golasów. mężowi bardzo się to spodobało i przestał używać spodenek - są jeszcze takie miejsca gdzie nagość nie jest kojarzona z seksem,zboczeniem i nikogo nie razi, znalazł sie w jednym z nich - gdzie tu o szokowaniu kogoś, epatowaniu wzwodem?
                ostatnio rozebrał się na szlaku górskim - i gdzie tu ekshibicjonizm, skoro widziała go zona i przyroda ożywiona i nieożywiona? Młode lisiczki się podnieciły? A może wróbelki oburzyły?

                W żadnym z dokonanych przez ciebie podkreśleń nie mogę dopatrzeć się cienia opisu ekshibicjonizmu.

                Do wakacji było ok, po wakacjach facet odkrył, że nie jest jedyny, który odczuwa radość z nagości. Wyguglał sobie, ze nawet jakieś rajdy się robi, piesze wycieczki nago - i teraz żona jest przestraszona, że będzie się realizował w tym, bo wietrzy związek nagości męża z seksem.
                • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:28
                  W żadnym z dokonanych przez ciebie podkreśleń nie mogę dopatrzeć się cienia opisu ekshibicjonizmu.

                  Mam nadzieję, że przynajmniej wyglądasz do rzeczy, bo z myśleniem, czytaniem i wyciąganiem wniosków coś bardzo nie halo.
                • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:43
                  a ja pisałam o ekshibicjonizmie, bo tak się widzę przypięłaś, że koleś nie podpada pod definicję w stu procentach?

                  człowiek, który czerpie przyjemność z nagości to naturysta
                  człowiek, który czerpie przyjemność z rozbierania się w miejscach, które UZNA za prywatne, chociaż są one przestrzenią publiczną, odjechał od normy i tyle. może nie być zboczeńcem wg definicji, ale co to zmienia? już zaczął naginać świat i normy do swoich upodobań.

                  równie dobrze można by twierdzić, że jeśli miejsce dla niepełnosprawnych jest zawsze puste, to można na nim postawić samochód i to jest norma. no chyba niekoniecznie.

                  a wstawianie dla porównania ojców masturbatorów to już w ogóle nie wiem a propos czego.
                  • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 16:22
                    six_a napisała:

                    już zaczął naginać świat
                    > i normy do swoich upodobań.

                    Facet czerpie przyjemność z bycia nagim na łonie natury i wśród innych ludzi. Robi to w zgodzie z normami, bo albo w ustronnych miejscach, albo tam gdzie nie panuje hipokryzja do kwadratu, np. na plaży w Chorwacji. Gdzie tu naginanie świata do upodobań? Gdzie naruszanie norm?

                    Jest jeszcze na świecie parę miejsc gdzie nikogo nie oburza nagość. U nas oburzenie budzą nawet panie opalające się topless, zwłaszcza jeśli nie wyglądają jak modelki. Polacy jako ogół są zafiksowani na nagości, nie wiem, ale może to efekt powszechnego nauczania religii. W końcu pierwsze co zrobił Adam po odkryciu ze jest nagi - to złapał za listek?
                    • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 16:34
                      nie używaj sloganów o hipokryzji wszystkich poza chorwatami, tylko trzymaj się tekstu.

                      szlak górski nie jest żadnym ustronnym miejscem i koniec. PRAWIE puste kino też takim miejscem nie jest. robić to sobie można, co się chce w sumie, ale jak przyłapią, to lepiej nie gdakać, że to taka nowa świecka norma, bo żadna norma to nie jest.

                      >Gdzie naruszanie norm?
                      pewnie tam, gdzie w zaniku występuje poszanowanie reszty ludzi.
                      • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 16:50
                        No i się mylisz. Nagość nie jest w Polsce skryminalizowana. Nie istnieje przestępstwo obnażania się w miejscu publicznym. Nie istnieje tez takie wykroczenie. Samorządy maja jedynie prawo wydać akt prawa miejscowego zakazujący nagości np. na plażach. A nawet takie stanowisko jest kwestionowane przez niektórych konstytucjonalistów.
                        Ekshibicjonista wyskakujący z krzaków i onanizujący się publiczne podlega karaniu. Nagi mężczyzna na szlaku górskim - nie.
                        Dlaczego rozebranie się w ustronnym miejscu, lub w miejscu gdzie jest to przyjęte jest twoim zadaniem przejawem braku szacunku do innych ludzi? Jako osoba ubrana przejawiam szacunek, a jako osoba naga nie? Przecież pod ubraniami wszyscy jesteśmy nadzy?
                        • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 17:39
                          to wytłumacz jeszcze osobie na szlaku różnicę między wyskakiwaniem zza krzaka a staniem goło i wesoło na ścieżce, bo ja szczerze mówiąc nie widzę żadnej.

                          > Dlaczego rozebranie się w ustronnym miejscu, lub w miejscu gdzie jest to przyję
                          > te jest twoim zadaniem przejawem braku szacunku do innych ludzi?
                          jezusicku, bo to ustronne miejsce nie jest ustronnym, tylko ktoś je sobie dla zaspokojenia własnej potrzeby tak nazwał, czyli zawłaszczył i narzucił innym konieczność oglądania siebie nago. niech sobie kupi rezerwat zamknięty i tam siedzi nago. na plaży nudystów też może siedzieć nago.

                          >Jako osoba ubrana przejawiam szacunek, a jako osoba naga nie?
                          no nie wiem, kurdę, ale najwyraźniej po coś te ubrania wymyślono?

                          > Przecież pod ubraniami wszyscy jesteśmy nadzy?
                          błagam, mniej uduchowienia:)
                          • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 17:55
                            > to wytłumacz jeszcze osobie na szlaku różnicę między wyskakiwaniem zza krzaka a
                            > staniem goło i wesoło na ścieżce, bo ja szczerze mówiąc nie widzę żadnej.

                            Stoi sobie goły facet, nie wyskakuje na mnie, nie zachowuje się agresywnie, czego mam się bać? Natomiast jeśli ktoś po ciemku wyskakuje na mnie z krzaków w taki sposób aby wywołać mój przestrach to w pierwszej chwili się wystraszę. Inne jest zachowanie człowieka, który po prostu lubi być nago w obecności innych, a inne zachowanie człowieka, którego podnieca szokowanie i zastraszanie innych.

                            Jest cała masa ustronnych górskich szlaków, chyba ze ktoś do górskich szlaków zalicza przechadzkę po Krupówkach, wejście na Giewont, spacer nad Morskie Oko i oczywiście przejście przez Dolinę Kościeliską. Lasy łąki i górskie szlaki, jak również jeziorka i leśne polany to miejsca ustronne. Prawnie nie nadają się do zakwalifikowania jako miejsca publiczne. Nie stanowią one nawet własności publicznej.

                            Ubrania wymyślono, żeby ludziom było ciepło, tam gdzie nie ma z tym problemu ludzie latali nago. Niekiedy zdarzało się osłanianie genitaliów, ale w celu ich osłonięcia (przed urazami) a nie zasłonięcia.
                            Co do stwierdzenia faktu nagości - nic w tym uduchowionego, czysty fakt.
                            • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 20:46
                              super, ale to wszystko tylko demagogia. na warsztaty jakieś się przygotowujesz?;)

                              przyjmę tę komiczną argumentację, jak wstawisz na tubę instruktaż, jak to się rozdziewasz w środku miasta i nikt sobie nic z tego nie robi, a ty wszystkim tłumaczysz umiłowanie do natury.

                              chętnie posłucham też, jak to nagość jest naturalna, a żeby uprawiać seks ludzie nie rozbierają się w okolicznościach prywatnych najczęściej, tylko zakładają ciuchy i wychodzą na trawnik. kto wie, może będziesz prekursorem nowej świeckiej tradycji, ja tam lubię nowości.

                              erotyczne normy to sfera prywatna, a nie publiczna.
                              przeskocz najpierw to.

                              eot:)
                          • koham.mihnika.copyright nos za nim ubranie, a jak kogos spotkacie na szlak 19.11.11, 12:18
                            u, to powiedz, ze lekarz przepisal.
                        • qw994 Re: erotyczna norma 19.11.11, 10:19
                          > No i się mylisz. Nagość nie jest w Polsce skryminalizowana. Nie istnieje przest
                          > ępstwo obnażania się w miejscu publicznym. Nie istnieje tez takie wykroczenie.

                          A paragraf 51 i 140 Kodeksu Wykroczeń? Z tego, co poczytałam dodatkowo, jak najbardziej publiczne obnażanie się podchodzi pod któryś z tych paragrafów.
                          • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:02
                            Artykuł 51 koto wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym - konia z rzędem temu, kto udowodni, że nagość wywołuje zgorszenie. Chyba tylko o bardzo przewrażliwionych osób, lub posiadających zahamowania. Ponadto rzecz cała dotyczy miejsca publicznego. Las, ustronne miejsce nie spełniają kryteriów. tak więc osoby nagie w miejscach ustronnych nie popełniają wykroczenia, a nagość w miejscu publicznym jest do wybronienia.
                            Artykuł 140 już omawiałam - nieobyczajny wybryk. Wybryk polega na podjęciu określonych działań. Samo pojęcie bycia nagim lub odzianym nie zawiera w sobie kategorii działania, a więc nie może stanowić wybryku. Ponadto w tym przypadku konieczne jest dokonanie wybryku publicznie - publicznie czyli wobec obecności ludzi. Znów rozebranie się w miejscu ustronnym w żaden sposób nie wypełni dyspozycji. Jako nieobyczajny wybryk można ostatecznie potraktować rozebranie się w miejscu publicznym (bo będzie element działania), ale spacer nago - już nie.

                            Jeszcze raz podkreślam - brak jest jakiegokolwiek przepisu zakazującego nagości samej w sobie. Nie ma możliwości "podciągania" pod inne przepisy, albo coś stanowi określone przestępstwo lub wykroczenie albo nie. W pewnych sytuacjach wykroczenie może stanowić nagość w miejscu publicznym w którym akurat publiczność się znajduje. Ale to również bardzo dyskusyjny temat. Przy karaniu obowiązuje - łopatologicznie wykładając ideę - zasada "co nie jest zabronione jest dozwolone. Zakaz musi mieć rangę ustawy. To nie ja wymyśliłam te reguły.
                            Nie ma tez możliwości podciągania nagości pod przestępstwa przeciwko wolności seksualnej. Nagość jest stanem naturalnym i samo w sobie odsłonięcie nagości nie stanowi czynu o charakterze seksualnym.
                            • qw994 Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:15
                              Zamiast podawać własne definicje, zapoznaj się najpierw z tym:

                              "Na gruncie art. 140 k.w. Sąd Najwyższy przedstawił nieco bardziej precyzyjną definicję "wybryku" w wyroku z dnia 2.12.1992 r. sygn. III KRN 189/92, stwierdzając, że "(...) wybryk, to zachowanie się, jakiego wśród konkretnych okoliczności czasu, miejsca i otoczenia ze względu na przyjęte zwyczajowo normy ludzkiego współżycia nie należało się spodziewać, które zatem wywołuje powszechne negatywne oceny społeczne i uczucia odrazy, gniewu i oburzenia. Wybryk charakteryzuje więc ostra sprzeczność z powszechnie akceptowanymi normami zachowania się. A contrario - nie może być uznany za wybryk czyn, który nie tylko, iż nie koliduje w rażący sposób z obowiązującymi w określonym kontekście sytuacyjnym normami zachowania się, ale wręcz wzbudza - w odbiorze powszechnym - oceny akceptacji, choćby milczącej zgody, aprobaty, podziwu lub uznania (...)".
                              W rozumieniu art. 140 k.w. wykroczenie zachodzi "wówczas, gdy bądź ze względu na miejsce działania, bądź ze względu na okoliczności i sposób działania sprawcy jego zachowanie się jest lub może być dostępne (dostrzegalne) dla nieokreślonej liczby osób, przy czym sprawca mając świadomość tej możliwości co najmniej się na to godzi".

                              Źródło: lex.pl/czasopisma/bpkgp/art_140_kw.html

                              Pogrubienie moje. Czyli jeśli ktoś idzie nago po szlaku górskim (tylko już nie pisz o Kaukazie, pls, bo to czysta abstrakcja) lub opala się nago na plaży dla tekstylnych, to jak najbardziej podchodzi pod powyższe.
                              • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:36
                                Wszystko się zgadza - wybryk jest zgodnie z orzeczeniem SN działaniem. Bycie nagim nie nosi znamion działania. Dlatego pisałam, że rozebranie się w miejscu publicznym może zostać potraktowane jako wybryk, bo pojawia się element działania (o ile uzna się że było to nieobyczajne, a to też kwestia dyskusyjna). Przebywanie nago w miejscu ustronnym w żaden sposób w kontekście żadnego z orzeczeń SN nie stanowi wybryku. Ale szukaj dalej. Nagość w miejscu publicznym tez nie. Nagość nie jest czynem.
                                Co do fragmentu wykładni art. 140 dotyczy on rozwinięcia przesłanki "publicznie". Rzeczywiście rozwinięcie działania publicznego jest dość szerokie. Nie zmienia to faktu że nagość sama w sobie nie stanowi czynu, ani działania: "zachowanie się jest lub może być dostępne (dostrzegalne)". Nie ma zakazu bycia nago. Jeśli idę nago publicznie (ulicą, na szlaku górskim itp.) nie dopuszczam się wybryku. Działanie jakie podejmuję jest legalne i prawnie dopuszczalne - idę. Natomiast nagość jest stanem, a nie działaniem. Nie żyjemy w Państwie regulującym kwestie ubioru i brak burki lub kapotki, albo nawet majteczek nie jest karalny.
                                Nagość jest dla prawa neutralna. Także dla SN.
                                Nie podaje własnych definicji, tylko powszechnie przyjęte wykładnie wykroczeń, zarówno w doktrynie jak i orzecznictwie. także SN.


                                • qw994 Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:43
                                  Sorry, ale wymiękłam. Idziesz w taką groteskę, że aż słów brak.
                                  • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:11
                                    To nie jest groteska, tylko wykładnia prawa, zresztą nie ja jej dokonałam, tylko Specjaliści prawa karnego. Ludzie o ogromnej wiedzy i doświadczeniu.
                                    Dzięki Konstytucji, gwarancjom w zakresie prawa karnego i wyłączeniu karalności zachowań zgodnych z ludzką naturą oraz odstąpienia od regulacji stroju (lub jego braku) możesz nosić mini, legginsy bez spódnicy, bluzki bez stanika i tak erotyczne ciuchy jak tylko masz ochotę.
                                    Czasy w których "wyzywający strój" uznawano za nieobyczjany wybryk już minęły. Podobnie jak czasy w których nagość była gorsząca (to te czasy w których nie mogłabyś zwiedzić Pompei, ze względu na gorszące nagie wizerunki ludzkich postaci).
                                    • qw994 Re: erotyczna norma 20.11.11, 08:36
                                      To uprzejmie proszę o tę wykładnię wobec tego.
                  • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 16:31
                    six_a napisała:

                    > a wstawianie dla porównania ojców masturbatorów to już w ogóle nie wiem a propo
                    > s czego.

                    Jeśli żona skarży się na zachowania seksualne męża polegające na masturbacji przy pornografii to zazwyczaj większość forumowiczów od razu używa argumentu, że jest pruderyjna i ma zahamowania. I czepia się chłopa o Bóg wie co.
                    W sytuacji gdy żona poskarżyła się na upodobania męża innego rodzaju okazuje się że to mąż zboczony. I z pruderią nie ma to nic wspólnego.
                    Uważam, że zboczony jest facet, który swój popęd kieruje na monitor i tylko z tego umie czerpać przyjemność, natomiast facet który czerpie przyjemność z nagości i ma zupełnie normalne fantazje seksualne jest zupełnie normalny.
                    Tymczasem masturbanci uchodzą za "normę", a osoby o normalnym popędzie za "brak normy". Wychodzi zaściankowa mentalność, jak ktoś bawi się nie na widoku jest ok, jeśli wychodzi z tym poza dom z góry stanowi zagrożenie dla moralności i małych dzieci.
                    Kiedyś w ramach moralności kobiety i dzieci nie mogły zwiedzać pompei i herkulanum. Z uwagi na możliwość zgorszenia. U nas taka mentalność zakorzeniła się i ma się dobrze widać...
                    • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 16:50
                      nie wiem, żarty sobie robisz czy jak?

                      jedno jest przestrzeń prywatna, drugie przestrzeń publiczna, chyba normalne, że w publicznej musisz respektować nie tylko zdanie żony?

                      > Tymczasem masturbanci uchodzą za "normę",
                      masturbanci w przestrzeni domowej są normą, a w publicznej są dewiantami. nie ma żadnej hipokryzji, jest konieczność dostosowania swoich zachowań do miejsca. tak samo seks w domu jest na miejscu, a seks w parku miejskim na miejscu nie będzie.

                      tak, wiem, życie jest ciężkie i nie można się masturbować pod latarnią na nowym świecie, straszna to krzywda dla masturbatorów, czyli mniej więcej wszystkich ludzi!
                      • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 17:02
                        Nie robię sobie żartów. Jest prawo które zabrania publicznej masturbacji, ale nie ma prawa które zabrania publicznej nagości.
                        I nadal się z tobą nie zgodzę co do masturbantów, chyba, że co innego rozumiemy pod tym pojęciem. O ile masturbacja jest normą, to masturbacja kompulsywna nią nie jest. Nie jest nią również masturbacja jako jedyny sposób wywoływania popędu seksualnego i jego zaspokajania u dorosłego, żonatego mężczyzny. Popęd skierowany na obraz na ekranie monitora jest popędem wypaczonym.
                        Jest normą czerpanie przyjemności z nagości, również nagości i seksu odbywającego się w miejscu w którym można zostać przez kogoś zauważonym. Popęd wynikający z nagości jest naturalny, podobnie jak zupełnie normalne jest odczuwanie podniecenia w sytuacji seksu z większą liczbą uczestników, w obecności innych, a tym bardziej na łonie natury.
                        • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 17:29
                          >ale nie ma prawa które zabrania publicznej nagości.

                          alesz jest. mandaty za topless wystawiają, a co dopiero za publiczne obnażanie się w celu;)

                          > to masturbacja kompulsywna nią nie jest.
                          ale to już jest znowu co innego. powiedzmy że mówimy o normalnej, niekompulsywnej masturbacji. w domu OK. przy ludziach nie pytanych o zgodę nie OK. przy dzieciach celowo - tym bardziej nie OK.

                          > Jest normą czerpanie przyjemności z nagości, również nagości i seksu odbywające
                          > go się w miejscu w którym można zostać przez kogoś zauważonym
                          ale co się tak upierasz? gdzie jest napisane, że to norma? poza tym można sobie to zorganizować tak, żeby patrzyli sami chętni, swingersów zabrakło już w tym świecie? a jeżeli chcesz to robić tak, żeby zauważali Cię tacy, którzy zgody nie wyrażali, no to sorry - ekshibicjonizm welcome to;)
                          • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 17:46
                            Mandaty za topless wystawiają na podstawie aktów prawa miejscowego, stanowionych przez gminy najczęściej i zakazujących obnażania ciała w określonych miejscach np. na plaży, a nie wszędzie. Jak już pisałam - niektórzy konstytucjonaliści podważają takie regulacje, jako niezgodne z prawem. Uchwały gmin zakazujące nagości bywają zaskarżane i uwalane.
                            Nie ma ani jednego przepisu zabraniającego publicznej nagości. W kodeksie wykroczeń jest nieobyczajny wybryk, pod który można by próbować podciągnąć publiczne obnażenie się (czyli w obecności innych ludzi), ale na pewno nie obnażenie się w lesie czy na górskim szlaku.
                            Co do opinii o masturbacji - jak najbardziej się zgadzam.
                            Nagość jest na tyle naturalna, że nie trzeba wyrażać zgody na jej zobaczenie. Nagość sama w sobie nie jest seksualna. Czy ktoś pyta o zgodę na zamieszczanie na plakatach pań niemal całkowicie rozebranych i w typowo erotycznych pozach? Czy to nie jest większe zagrożenie dla psychiki dzieci - wszechobecne wizerunki kobiecego ciała tylko i wyłącznie w kontekście seksualnym - niż jeden pan nago w lesie w towarzystwie żony, czy dwóch golasów w łódce?
                            • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 17:56
                              wiesz, jak dla mnie to jest takie rewolucjonizowanie bez sensu trochę.
                              normą jest to, co większość społeczeństwa uważa za normę, czyli jeśli proporcje zmienią się na tyle, że ludzie ubrani będą stanowić garść, to będziemy sobie rozmawiać pewnie o zboczeniach tekstylnych. a na razie...

                              co do prawa, jest wiele przepisów pod które można nagość podciągnąć, nie tylko prawo miejscowe. może to być także molestowanie. no i niestety, szef rozbierający się przy sekretarce nie wykpi się naturalnością nagości. ponieważ w tym przypadku znaczenie będą miały odczucia osoby narażonej, a nie narażającego.

                              zdanie na temat nagości od strony psychologii wcale nie jest takie hop siup, że nagość każdego człowieka jest dobra i pożądana. co innego rozebrany rodzic w wannie, a zupełnie co innego obcy dziad czy goła baba w centrum miasta.

                              plakaty czy inne tam też mogą zostać uznane za nieobyczajne, sprzeczne z normami czy jak tam zwał. a to że się pojawiają, nie jest argumentem za takimi plakatami ani tym bardziej za nudyzmem, bo jedno do drugiego ma się nijak.
                              • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 18:12
                                Nie istnieje coś takiego jak podciąganie pod ustawę, jako że odpowiedzialności karnej podlegają tylko i wyłącznie osoby, które popełniają czyn zabroniony pod groźbą kary przez ustawę (a nie akt prawa miejscowego). jest to podstawowy warunek odpowiedzialności karnej.
                                Ponadto jeśli szkodliwość społeczna czynu jest znikoma czyn taki nie stanowi przestępstwa. Jaką szkodliwość społeczną można przypisać staniu nago w lesie? Albo opalaniu się nago na plaży?
                                Nie istnieje przestępstwo określone jako molestowanie. Istnieje szereg przestępstw w zakresie wolności seksualnej, ale nagość sama w sobie nie jest elementem żadnego z nich.
                                Szef rozbierający się przy sekretarce to zupełnie inny przypadek niż facet nago w lesie, czy dwóch facetów pływających nago łódką, czy facet opalający się nago na polanie. Zresztą w zależności od zachowania szefa jego czyn mógłby być różnie sklasyfikowany. W pewnych okolicznościach takie zachowanie wcale nie stanowiłoby przestępstwa, w innych być może.

                                Jest cała masa gołych bab w centrum miasta. Dziadów jakby mniej, ale tez bywają. Nagość w centrum miasta nie jest karalna, choć w pewnych przypadkach można by uznać ją za wykroczenie, ale i to tylko w bardzo niezwykłych okolicznościach.
                                Nagość w lesie czy innym ustronnym miejscu nie jest zabroniona. I nie jest zjawiskiem o charakterze seksualnym. Jak kogoś podnieca starszy pan nago - no to jego sprawa. A jak go razi - to jego problem.
                                • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 20:39
                                  nie pisałam o podciąganiu pod ustawę.
                                  jeśli złożysz skargę na policji, że ktoś się przed tobą rozebrał na środku ulicy, to będą ścigać ekshibicjonistę.


                                  > Szef rozbierający się przy sekretarce to zupełnie inny przypadek niż facet nago
                                  > w lesie,
                                  a w jakim sensie jest to inny przypadek, że jeden i drugi rozbierają się dla osiągnięcia satysfakcji seksualnej. gdyby robili to dla idei, nie musieliby mieć obcej publiczności ani szansy, że taka publiczność się pojawi.

                                  > Jest cała masa gołych bab w centrum miasta. Dziadów jakby mniej, ale tez bywają
                                  > . Nagość w centrum miasta nie jest karalna,
                                  serio widujesz kobiety i mężczyzn z odsłoniętymi genitaliami w centrum miasta? i to poza sex-shopem? czy o jakiejś innej nagości teraz już mówisz? takiej z reklamy? bo z tego co wiem, to nawet pisma porno muszą być zapakowane - więc chyba nitki z golizny w centrum.


                                  >I nie jest zjaw iskiem o charakterze seksualnym.
                                  twoje jasnowidztwo jest powalająco-rozbrajające. serio wiesz, w jakim celu rozdziewa się przed innymi na środku ulicy/szlaku górskiego/parku każdy człowiek, że potrafisz powiedzieć u którego będzie to seksualne, a u którego nie? słowem, jak wyróżnisz zboczeńca?
                                  nikt nie rozbiera się na środku ulicy dla samego rozbierania się - NIE MA TAKIEGO ZWYCZAJU, więc jak się rozebrał, to albo zorganizowana sesja zdjęciowa, albo dewiant.
                                  niestety.

                                  • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 21:47
                                    No i widzisz six_a ? Nakarmiły my Trolla i mojąboginię :D
                                    • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 22:27
                                      podstępem to na nas wymusili:)
                                      • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 22:53
                                        podstępem to na nas wymusili:)

                                        Najwyżej się porzygają z przejedzenia :D Niektóre już zaczęły fjootami :) Gute Nacht !
                                        • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 23:41
                                          napoleon czeka?
                                          to gute:)
                                          • fajnajozia Re: erotyczna norma 19.11.11, 10:04
                                            " napoleon czeka?"
                                            Jaki tam "Napo" ( don Napo:) Normalnie, Leon !
                                            • six_a Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:50
                                              najpierw napoleon, a leon na po
                                              w ramach deseru.
                                              :)
            • gr.eenka Re: erotyczna norma 20.11.11, 00:00
              jeśli facet rozbiera się w miejscu publicznym nie przeznaczonym do takich celów - to jest zboczuch, jak na golasa biega po kuchni i ''serdelkiem'' miesza w rondlach to już jego sprawa
          • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:01
            pomijając, że robimy widły z wątku trolla, to przecież troll był wprost napisał
            > , że faceta podnieca obecność innych przy tym rozbieraniu.
            > "

            No. Albo bardziej obrazowo dla autorki wątku : Ustronne miejsce w górach. Siadam sobie na pięknej polance, wyciągam termos z herbatą i kanapkę z tuńczykiem. Pierwszy gryz a tu pojawia się przede mną z jakiś goły fagas z dyndającymi klejnotami. Nie wiem jak zachowuje się autorka, ale ja wylewam gorącą herbatę na rzeczone genitalia, pluję kanapką przed siebie a termosem daję po łbie.
            • sumire Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:23
              obawiam się, że ja bym ze zdumienia wylała na własne... to jeszcze gorzej :)
              nudyzm nudyzmem, ale łażenia na golasa w miejscach, w których mogą przebywać ludzie niespodziewający się raczej towarzystwa nagusów, nie uznałabym za erotyczną normę - mimo że moje normy w tym temacie są baaaaaaardzo pojemne.
              • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:51
                obawiam się, że ja bym ze zdumienia wylała na własne... to jeszcze gorzej :)

                Ale kanapki też byś nie dokończyła ? Szkoda kanapki.
        • koham.mihnika.copyright wiele lat temu maszerowalismy sciezka 18.11.11, 13:30
          w "parku narodowym" [Sydney z balgowlah w dol do latarni morskeij]. W pewnym momencie natrafilismy na nagusa opalajacego sie w poprzek sciezki. Zasrowno my, jak i dzieci, przekroczylismy faceta i poszlismy dalej. Nie zauwazylem u dzieci traumy. Nie widzialem takze wiozac je w dzien po Mardi Gras, gdy rozebrani homo obsciskiwali sie na ulicy po wlochatych poldupkach.
          facet, o ktorym pizemy, chcialby sobie urozmaicic wspolzycie, ale partnerka do tego nie dojrzala. Gdy bedzie miec ponad 50 lat, to sie zreflektuje, ze stracila sporo fanu.
          • alpepe Re: wiele lat temu maszerowalismy sciezka 18.11.11, 13:32
            sporo wentylatorów?
        • aroden erotyczna norma - pol na pol :) 18.11.11, 14:50
          Wszedzie sa jednak pewne przyjete w danej sytuacji i w danym srodowisku granice.

          Spokojnie moge chodzic po chalupie nago w obecnosci kilkunastoletniego syna,
          jednak gdy w domu jest corka - zona mi tej przyjemnosci zabrania.
    • marguy Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:14
      bogini,
      przeginasz z umilowaniem wolnosci.
      Chcemy czy nie, zyjemy w spoleczenstwie w ktorym , po pierwsze obowiazuje pewne normy, po drugie - nie kazdy jest zwolennikiem ogladania powiewajacego na wietrze kutasa.

      Tobie to nie przeszkadza, twoja wola i upodobania. Innym to moze przeszkadzac raniac chocby ich zmysl estetyki.
      Chcemy czy nie zyjemy w spoleczenstwie i nasza wolnosc konczy sie tam gdzie zaczyna sie prywatnosc innych.
      Na dodatek facet nie tylko chce latac na golasa ale takze partuzowac z innymi parami czyli taki z niego naturysta jak z Rydzyka intelektualista.
      • simply_z Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:31
        ja tam raczej nie chcialabym spotkac golego faceta na gorskim szlaku ,tym bardziej ,ze dziwnym trafem rozbieraja sie , ktorzy nie powinni raczej eksponowac walorow swojego ciala.
        w spoleczenstwie wystepuje tez dosc niebezpieczna tendencja lekcewazenia ekshibicjonistow, A bo to taki biedny ,meczacy ptaszka pan. nic podobnego ,czesto gwalciciele od tego zaczynaja .
    • porucznik.rzewski Re: erotyczna norma 18.11.11, 13:41
      Jak kobieta odkryje swe wdzięki w parku to raczej żaden facet nie powie zboczona. Jak zrobi to facet to wiadomo jaki jest oddźwięk:-)
      • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 14:01
        "Jak kobieta odkryje swe wdzięki w parku to raczej żaden facet nie powie zboczona. Jak zrobi to facet to wiadomo jaki jest oddźwięk:-) "

        A widziałeś kiedykolwiek kobietę rozbierającą się w parku albo na szlaku górskim, hasającą beztrosko z dynadającymi cyckami, przepełnioną nadzieją, że ktoś ją nareszcie zobaczy ? Wyłączamy marzenie senne. Alkohol i prochy.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: erotyczna norma 18.11.11, 14:19
          fajnajozia napisała:

          > "Jak kobieta odkryje swe wdzięki w parku to raczej żaden facet nie powie zboczo
          > na. Jak zrobi to facet to wiadomo jaki jest oddźwięk:-) "
          >
          > A widziałeś kiedykolwiek kobietę rozbierającą się w parku albo na szlaku górskim

          Przypomina mi się taki obrazek
          https://cdn-www.cracked.com/articleimages/ob/masturbation/sexismmasturbation.jpg


          A co do szlaku górskiego to widziałem :P
          • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 14:23
            :) Niebieski i tak wygrywa bezapelacyjnie :)
            • wez_sie chlopacy, to som mejle, czy fimejle, bo 18.11.11, 15:47
              akurat na tej lekcji mnie nie bylo i jeszcze nie nadrobilem
              • fajnajozia Re: chlopacy, to som mejle, czy fimejle, bo 18.11.11, 21:32
                menejle.
        • porucznik.rzewski Re: erotyczna norma 18.11.11, 14:32
          Mało widziałaś.

          A co do używek to nie mierz wszystkich swoją miarą
          • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 14:41
            A co do używek to nie mierz wszystkich swoją miarą

            Zawsze mierzę swoją miarą, nigdy cudzą.
            • porucznik.rzewski Re: erotyczna norma 18.11.11, 21:03
              Słusznie. Ale tak naćpana i wypita to same pierdoły w głowie się rodzą:-)
              • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 21:45
                > Słusznie. Ale tak naćpana i wypita to same pierdoły w głowie się rodzą:

                Po czym wnosisz, że jestem naćpana i napita ? Takie sugestie wypadałoby jakoś udowodnić, a tego nie jesteś w stanie zrobić, więc wychodzi z tego słabiutkie bla, bla, bla.
                • porucznik.rzewski Re: erotyczna norma 18.11.11, 22:13
                  o tym już pisałem bla bla bla ..... skup się odstaw to o czym pisałaś i lepiej Ci pójdzie
                  • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 22:16
                    o tym już pisałem bla bla bla ..... skup się odstaw to o czym pisałaś i lepiej Ci pójdzie

                    A po polsku ?
                    • porucznik.rzewski Re: erotyczna norma 18.11.11, 22:50
                      Było po polsku. Trzeba czasem pomyśleć. Ale jak sądzę po koksie się nie da
                      • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 22:58
                        " Trzeba czasem pomyśleć. Ale jak sądzę po koksie się nie da"

                        Zgadzam się - spróbuj czasem pomyśleć. Zwłaszcza jak coś napiszesz. BTW - ile Ty masz lat ? 100 ? Koks to zamierzchła przeszłość :D
                        • porucznik.rzewski Re: erotyczna norma 19.11.11, 09:30
                          Nie wiem dziecino czemu nawiązujesz do myślenia skoro to nie jest Twoja mocna strona. Nudna jesteś i powtarzasz się bez końca.
                          • fajnajozia Re: erotyczna norma 19.11.11, 10:00
                            > Nie wiem dziecino czemu nawiązujesz do myślenia skoro to nie jest Twoja mocna s
                            > trona. Nudna jesteś i powtarzasz się bez końca.

                            U Ciebie za to zero treści (patrz wyżej) i o figurach stylistycznych pewnie też nie słyszeliście, dziadku ? Powtórzenia są jedną z nich. Przynajmniej w filmie. Teraz do różańca, ojczulku :D
                            • porucznik.rzewski [...] 19.11.11, 11:25
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • fajnajozia [...] 19.11.11, 12:34
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • porucznik.rzewski [...] 19.11.11, 15:47
                                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • aroden Naga jak Venus :) 18.11.11, 14:53
        porucznik.rzewski napisał:

        > Jak kobieta odkryje swe wdzięki w parku to raczej żaden facet nie powie zboczona.


        Nie jest zboczona, tylko ma wyczucie Natury :)

        Pewien rosyjski arystokrata, gdy urzadzal bale - sprowadzal wiejskie dziewuchy, ustawial
        je nago na postumentach w alei prowadzacej do palacu i kazal im udawac Venuski :)
    • paco_lopez Re: erotyczna norma 18.11.11, 14:22
      wszystko zamyka się w proporcjach. poza tym wydaje się, że potrzeby są czysto indywidualne i występują często w dysproporcjach, a te z kolei szokują. powiedzmy że gość miał chwilę sam na sam ze sobą, ktoś go przyuważył i pozostaje bez szans, bo udowadnianie, że to było jednorazowe i nic się za tym nie kryje takiego, jak homoseksualizm czy pedofilia czy tez brak zainteresowania pozornie/społecznie/instytucjonalnie najbliższą kobietą jest tym samym, co dowodzenie, ze sie nie jest wielbłądem. następuje okresowa utrata zaufania i reputacji. w odbiorze nie rózni się wiele od zauważenia go w kawiarni jak rozmawia z obcą blondynką w odpowiednim wieku.
      • fajnajozia Re: erotyczna norma 18.11.11, 14:26
        "bo udowadnianie, że to było jednorazowe i nic się za tym nie kryje takiego, jak homoseksualizm czy pedofilia czy tez brak zainteresowania "

        Homoseksualizm czy pedofilia. Jesssu ...
        • paco_lopez Re: erotyczna norma 18.11.11, 14:49
          no co jessu. kobiecie moze wszystko wtedy przyjść do głowy. na pewno punktu sie nie zyskuje.
    • stephanie.plum Re: erotyczna norma 18.11.11, 14:38
      do licha,
      to u mnie oświecenie nie dominuje.

      abstrahując od tego, że wątek o rozbieraniu się "coraz dalej od plaży" i na górskim szlaku jest oczywistym żartem,
      to gdyby mój facet dla zabawy chciał sobie czasem mignąć nago - okej, o ile wyglądałby estetycznie i nie dał się przyskrzynić policji,

      natomiast gdyby kręcił supermena oglądając przy tym porno,
      podałabym się do dymisji w trybie natychmiastowym.
    • kochanic.a.francuza Re: erotyczna norma 18.11.11, 15:21
      Tez nie wiem o co chodzi. Facet sie rozbieral na lonie natury a nie w urzedzie, w szkole czy w sklepie. A wlasciwie to wiem o co chodzi. Mimo deklarowanego na forum liberalnego stosunku do cielesnosci, mimo "soczystych" zartow, przechwalek co do udanego i jakze godnego pozazdroszczenia zycia prywatnego ( a w szczegolnosci seksualnego), polskie spoleczenstwo jest dosyc, hmmm, jakby tu powiedziec: sztywniackie?

      Genitalia sa be, co nie dziwi skoro nie widac ich na codzien. Tymczasem starszawy pan z pania ganiajacy po parku wyprostowalby niejeden mozg sprany telewizyjnym wyobrazeniem o doskonalych ludzkich cialach. Dzieciaki poogladalyby zwykle fiuty i prawdziwe cycki i zaraz polowa komleksow i frustracji by minela.


      • six_a Re: erotyczna norma 18.11.11, 15:30
        > Dzieciaki poogladalyby zwykle f
        > iuty i prawdziwe cycki i zaraz polowa komleksow i frustracji by minela.

        a w domu nie masz fiutów i cycków do pooglądania? albo u sąsiadów?
        czy same stiuningowane kwasem hahahahahaajakimśtam?
        • kochanic.a.francuza Re: erotyczna norma 20.11.11, 17:34
          JA mam ale Ty nie masz. Radze zlapac chocby i sztucznego, bo frustracja wieje na kilometr.
          • six_a Re: erotyczna norma 20.11.11, 18:25
            medal za wytrwałość, wywalana z tego miejsca cztery razy wróciła piąty raz, hahahahaha. no ale formę zmieniła, to oszczędzę tym razem.

            weź może poproś aktualnego facia, niech ci machnie dzieciaka, chociaż jednego, to w końcu nie będziesz musiała warować przy tym wątku.
            • kochanic.a.francuza Re: erotyczna norma 22.11.11, 15:48
              A ta jak namietnie sprawdzala, zeby jej "delikutasnej" duszy nie poranic. Innym to obuchem w leb, ale do mnie sixy z szacuneczkiem prosze? Formy sie zachcialo. No to masz lepsza forme. Moze zrozumialas wreszcie roznice.
              • kochanic.a.francuza Re: erotyczna norma 22.11.11, 15:49
                A, zapomnialam teatralnego:
                "ha,hahahaha.....!"
      • maly.jasio Tys prowda 18.11.11, 15:34
        kochanic.a.francuza napisała:

        > Genitalia sa be, co nie dziwi skoro nie widac ich na codzien. Tymczasem starsza
        > wy pan z pania ganiajacy po parku wyprostowalby niejeden mozg sprany telewizyjn
        > ym wyobrazeniem o doskonalych ludzkich cialach.

        Tys prowda. bylem kiedys na plazy nudystow Czechach
        (to tam bardzo popularne i jest tam caly przedzial wiekowy spoleczenstwa)

        Gdy zobaczylem przechodzace obok dwie 60-tki po cesraskim cieciu,
        to mi natychmiast przeszla ochota na kapiel.
        • kochanic.a.francuza Re: Tys prowda 18.11.11, 15:38
          Gdy zobaczylem przechodzace obok dwie 60-tki po cesraskim cieciu,
          to mi natychmiast przeszla ochota na kapiel.

          Jakbys na codzien nie ogladal swojej jamy ustnej i pierwszy raz w zyciu w wieki 20 lat zajrzal tam, tez bylbys zszokowany.
          Zreszta nie takie blizny ludzie kryja pod ubraniami.
          • maly.jasio think pink :) 18.11.11, 15:47
            kochanic.a.francuza napisała:
            Jakbys na codzien nie ogladal swojej jamy ustnej i pierwszy raz w zyciu w wieki
            > 20 lat zajrzal tam, tez bylbys zszokowany.


            think pink :)

            duzo pozniej, niz w wieku 20-tu lat przekonalem sie, ze jama ustna (nie moja wlasna)
            moze wspaniale sluzyc do innych celow, niz do jedzenia i ogladania.

            Zdalem sobie (duzo za pozno) sprawe, ze na pozytywne myslenie nigdy nie jest w zyciu
            za pozno :)
      • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 16:13
        Podobne mam wrażenie, modne jest deklarowanie braku zahamowań w podejściu do seksu, ale obejmuje ono jedynie sztubackie żarty i oglądanie pornosów.
        W przypadku osoby lubiącej nagość na łonie natury a nawet i publicznie, ale w miejscach w których nikogo to nie szokuje i czerpiącej z tego przyjemność tolerancja i otwartość się kończą. Taki ktoś, bo inny to od razu zbok.
        A co do wypaczonych umysłów - tą tendencję też widać gołym okiem, "rozbierają się nie ci co powinni", "jakby był atrakcyjny to niech się rozbiera". Jak rozumiem życie erotyczne mogą prowadzić tylko osoby w przedziale 15-28 nieotyłe i po kilku operacjach plastycznych.
    • maitresse.d.un.francais kiedy on się narzucał! 18.11.11, 16:24
      osobom na szlaku górskim

      miłośnicy górskich wędrówek na ogół nie chodzą na golasa
      • twojabogini Re: kiedy on się narzucał! 18.11.11, 16:38
        Ależ to nadinterpretacja. Ponadto może wcale nie rozbierał się na szlaku górskim w Polsce, zwłaszcza że czynił to ostatnio - podobno, a u nas raczej aura nie sprzyja. Na takim Kaukazie możesz wędrować górskim szlakiem (o ile jest) i nie spotkać nikogo przez miesiąc. KOzic górskich bym nie wliczała, chociaż może i ktoś lata po górach z zamiarem ich płoszenia swoim przyrodzeniem, kto wie?
        Na moje oko, pan sobie rozebrał się gdzieś w miejscu gdzie prawdopodobieństwo spotkania kogoś było niskie.
        A swoją drogą. Parę lat temu na Mazurach pływało sobie łódką dwóch panów - jak ich Pan Bóg stworzył. Jak to na Mazurach, pływali też ludzie z małymi dziećmi, młodzież i osoby w wieku podeszłym. Nie widziałam aby spotkali się z nieprzychylną reakcją, budzili raczej radość wesołość i wszyscy ich pozdrawiali. Mój syn gdy koło nich przepływaliśmy też im machał i nie widziałam aby była to dla niego jakaś trauma.
        • kochanic.a.francuza Re: kiedy on się narzucał! 18.11.11, 16:58
          "Jak to na Mazurach, pływali też ludzie z małymi dziećmi, młodzież i osoby w wieku podeszłym. "

          Kurcze, jak to brzmi! Malym dzieciom, mlodziezy i starcom nie wono pokazywac czlowieka. Pokazywanie takie jest niebezbieczne, raczej nie powinno sie wywolywac z lasu ZLA. Bo cialo ludzkie to ZLO i jeszcze wcale nie tak dawno ludzie sie w tamtych ZLYCH miejscach nie myli.

          Fajnie, ze sie ludzie do panow usmiechali
          • twojabogini Re: kiedy on się narzucał! 18.11.11, 17:07
            Ciało jest nieczyste, jest siedliskiem grzechu i należy je bezwzględnie osłaniać. Ciało dziewicy jest względnie czyste, więc póki młoda może czasem pokazać cyce. Ciało żonatego mężczyzny jest obrzydliwe bo nie jest dziewicą, poza tym na pewno miał już wiele stosunków seksualnych, więc się zanieczyścił, do tego może mieć deformacje w postaci fałd lub zgrubień naskórka na stopach. No i ten ohydny wzwód...
            heheeh...dzięki za wsparcie. jeszcze trochę i sama bym zaczęła się zastanawiać czy ze mną wszystko ok...
    • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 16:57
      Dyskusja próżna. Zaścianek ma to do siebie, ze uparcie trzyma się swoich tez o moralności i konieczności ochrony dzieci. Zaścianek chętnie poprze osobników, którzy swoje dziwne upodobania skrywają przed światem (jak ci nieszczęśni masturbatorzy sprzed kompów). Osobnicy wyróżniający się i otwarci za to natychmiast dostaną łatkę świrów i zboczeńców.

      Szkoda też czasu na polemikę z tymi, którzy uważają, że do nagości są uprawnieni jedynie ludzie ładni i młodzi. Nagość nie ma sprawiać przyjemności patrzącym, tylko nagim. Zresztą to nie ładnie się w kogoś wlepiać.

      Swoją drogą zapraszam do przełamania tabu. Spróbujcie rozebrać się gdzieś w ustronnym miejscu na łonie przyrody w ciepły dzień - to naprawdę wspaniałe i wyzwalające. Ja w gronie przyjaciół miałam zwyczaj jeździć nocą nad jezioro. Tam kąpaliśmy się nago. Nie było orgii i nic w tym stylu, po prostu radość. Spróbujcie kiedyś wykąpać się nago w morzu, albo poopalać na ustronnej polanie w górach.
      Front wyzwolenia nagich ludzi, zdejmij ubranie bo ubranie brudzi.
      • kochanic.a.francuza Re: erotyczna norma 18.11.11, 17:00
        Twojabogini, a my razem sie nie kapaly czasem? bo mi tak z opisu pasuje:))
        • twojabogini Re: erotyczna norma 18.11.11, 17:03
          Kto wie?
      • maly.jasio ladnie , pieknie, ale... 18.11.11, 17:09
        twojabogini napisała:
        Nagość nie ma sprawiać przyjemności patrzącym, ale nagim.


        ladnie, pieknie, ale jaka to przyjemnosc gdy 5-tka pani Zosi dzwoni jej bez biustonosza ? :)
        • twojabogini Re: ladnie , pieknie, ale... 18.11.11, 18:00
          5-tka pani Zosi dzwoni jej bez biustonosza ? :)

          Jasiu co dokładnie miałeś na myśli? Że kobieta ma obfity biust i jej podryguje? I że z tego powodu kobieta taka nie odczuje przyjemności ze swojej nagości? Czyli jak? Seks tylko w push upie, czy uznajemy, że już za stara na to skoro jej zwisły piersi?Kobieta może odczuwać radość z nagości nawet jako stara i brzydka raszpla, bo nie o estetykę tu chodzi. To samo dotyczy mężczyzn.
          Zawsze śmieszą mnie komentarze Polaków wracających z zagranicy, że na plaży to taaaakie stare babska gołe chodziły, ło mój boziu...albo że dziewczęta młode nie wstydziły się fałdek i nosiły obcisłe ubrania...
          • j-k Re: ladnie , pieknie, ale... 18.11.11, 18:09
            twojabogini napisała:

            > 5-tka pani Zosi dzwoni jej bez biustonosza ? :)
            >
            > Jasiu co dokładnie miałeś na myśli?


            wydawalo mi sie, ze napisalem prosto, ale uproszcze :

            mialem zawsze wrazenie, ze bujajacy sie obfity biust u nagiej kobiety, po prostu meczy i utrudnia chodzenie. sugerujesz, ze sie myle ?
            • twojabogini Re: ladnie , pieknie, ale... 18.11.11, 18:18
              Staniki wymyślono stosunkowo niedawno, za to przez wiele wieków kobiety karmiły piersią przynajmniej kilka niemowląt w życiu. W efekcie niemal pół życia miały wiszące nabrzmiałe piersi, a drugie pół wiszące wysuszone piersi z porozciąganą skórą. jakoś nie było im niewygodnie.
              Niewygodne to są staniki. Nie noszę, a jeśli noszę to wtedy gdy muszę - na oficjalne spotkania (tez nie zawsze) czy wizytę u konserwatywnej cioci. Biust mam duży, ze skłonnością do falowania. Po karmieniu lekko w dół (uprzedzając złośliwe pytania), ale dzięki nie noszeniu stanika i naturalnej pracy mięśni wraca do normy. U moich ostanikowanych koleżanek biusty pozostały klapnięte do czasu operacji. Nie mam problemu z chodzeniem, pewnie dlatego, że raczej nie istnieją połączenia nerwowe pomiędzy biustem a nogami :)
              • maly.jasio trzy, a piec :) 19.11.11, 14:54
                podaj wiecej konkretow :)

                w moim przekonaniu na taki luxus mozna pozwolic sobie z Trojka, ale juz nie z Piatka :)
      • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 01:08
        twojabogini napisała:

        > Dyskusja próżna. Zaścianek ma to do siebie, ze uparcie trzyma się swoich tez o
        > moralności i konieczności ochrony dzieci. Zaścianek chętnie poprze osobników, k
        > tórzy swoje dziwne upodobania skrywają przed światem (jak ci nieszczęśni mastur
        > batorzy sprzed kompów). Osobnicy wyróżniający się i otwarci za to natychmiast d
        > ostaną łatkę świrów i zboczeńców.
        *
        Czyli jak ktoś nie uważa jak Ty i niespecjalnie mu się widzi goły ludź w miejscu nieprywatnym - to zaścianek od razu?
        Najs. I chrońcie mnie bogowie od takiego "postempu", który nakazuje mi taką pogardę dla cudzych, odmiennych od moich, poglądów i to w kwestiach tak błahych!
        • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:12
          Oczywiście, że to zaściankowe myślenie. Każdy człowiek jest nagi. Nagość nie oznacza zepsucia, zboczenia czy z czym tam osobnikom wypaczonym może się jeszcze kojarzyć. Nagość jest po prostu nagością, podobnie jak bycie ubranym jest byciem ubranym. Nagość jest na tyle neutralna, że nie zakazał jej nawet dość rygorystyczny obyczajowo polski ustawodawca. Kryminalizacja nagości jest już na szczęście zamierzchłą przeszłością.
          Jeśli chcemy chronić kogoś przed zgorszeniem - to na początek wycofałabym plakaty reklamowe mające w kontekście przedmiotowe traktowanie ciała ludzkiego. To miesza w mózgu. (Ja osobiście niczego bym nie regulowała ani nie zakazywała, ale moraliści to od tego powinni zacząć - ile gołych bab widzi przeciętny dzieciak dziennie i to w kontekście seksu, przemocy lub uprzedmiotowienia, a ilu facetów na górskich ustronnych szlakach?)
          Ten sam zakompleksiony zaścianek oburza się na matki karmiące publicznie. Z tych samych powodów - trzeba chronić moralność młodzieży i dzieci. Pojawiają się także argumenty, że odsłanianie cycki nie są ładne i to godzi w estetykę. Cycki maja służyć do karmienia, a nie do podobania się przechodniom.
          Ubieranie wszystkich na siłę to pozostałość po moralności wiktoriańskiej. Wtedy ubierano nawet nogi od fortepianu, bo się kojarzyły. Jak widzę niektórzy chętnie by do tego wrócili.
          • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:53
            Dobra, a jakby tak przeczytać to, co napisałem, a nie se gadać dla samego gadania i podniecenia się własną lepsiejszością od zakompleksionych?
            Zapytuję raz jeszcze - czy każdy, kto ma podejście inne od Twojego, jest zaściankowy?
            • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:06
              Każdy, kto traktuje nagość jako zagrożenie moralności i odczuwa potrzebę chronienia przed nią dzieci i kogo tam jeszcze chce chronić jest zaściankowy. Każdy dla kogo nagość ma kontekst tylko i wyłącznie erotyczny jest zaściankowy (od razu przychodzą na myśl zabawne grupki protestujące przeciwko wystawom, na których ukazano nagie ciała, jako sianiu zgorszenia). Każdy kto zachowująca się odmiennie osobę traktuje a priori jako świra lub zboczeńca jest zaściankowy. nagi facet nie równa się ekshibicjonista, nawet jeśli z tej nagości czerpie radość i przyjemność.
              Moje poglądy nie mają tu nic do rzeczy. Być może sama w jakimś obszarze tkwię w zaścianku. Stereotypy i ciasne poglądy to bagaż jaki dostajemy od społeczeństwa i każdy z nas jest nim w jakimś stopniu obciążony. Ale jakoś wolę tych co przynajmniej próbują się uwolnić, niż tych, którzy powielają wzorce: nagość jest zła, nagość jest gorsząca, nagość jest niemoralna.
              Nagość jest naturalna, nagość jest radosna, nagość jest piękna (także staruszków, bab z obwisłymi cycami i osób z bliznami). Nagość nie jest zboczeniem.
              • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:16
                Skoro Twoje poglądy nie mają nic do rzeczy - to czyje mają? Kto uznaje nagość za taką i śmaką? No chyba Ty. A jak Twoje poglądy nie mają nic do rzeczy - to na chwosta dyskusja?
                A jak ktoś nie uważa, że nagość to zło, zboczenie, etc., ale uważa, że powinna być zlimitowana do okoliczności wybitnie prywatnych - to też zaścianek czy nie zaścianek?
                • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:26
                  Kto uznaje nagość za taką czy śmaką? W demokratycznych państwach prawa czyni to parlament albo ja kryminalizujac albo nie. W Polsce nagość zdekryminalizowano i nagość sama w sobie jest prawnie neutralna i nie podlega karaniu.
                  Moje poglądy o tym czy ktoś jest zaściankiem nie maja nic do rzeczy. Od tego nikt nie stanie sia ani bardziej zaściankowy, ani mniej.
                  Osoby, które chcą limitować rzeczy, które oficjalnie uznają za normalne i neutralne są przede wszystkim hipokrytami. "Nie mam nic przeciwko gejom, dopóki się nie ujawniają". "Nie mam nic przeciwko nagości, dopóki ludzie rozbierają się w domu". Nie widzisz tu analogii?
                  Hipokryzja cechuje zaścianek.
            • six_a Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:11
              nie ma się co przerzucać, nie od dziś wiadomo, że osoby, które w co drugim zdaniu zarzucają innym zaścianek, albo sami są zaściankowi, albo też mają skłonności do łamania norm, stacja docelowa socjopatia.
              a chcą wyglądać na taaaaaakich postępowych i znowu nie wyszło.
              • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:14
                Weź jej zabawy nie psuj. Niech się rozkręci, będzie co czytać.
                • six_a Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:17
                  to już jest raczej zakręcenie, więcej nic nie wymyśli:)
                  • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:22
                    Może ma coś przemegaultrazajebistego w zanadrzu, ale trzyma na specjalną okazję? :D

                    I w ogóle to jak się czujesz ze swoją zaściankowością?
                    • six_a Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:25
                      > I w ogóle to jak się czujesz ze swoją zaściankowością?
                      strrrrrasznie, nie wiem, czy kiedykolwiek z tego wyjdę;)
                      • kochanic.a.francuza Re: erotyczna norma 19.11.11, 16:41
                        A nie lepiej dziecmi sie zajac a nie caymi dniami na forum hulac?
                        Pewnie zes zasciankowa: chlopu nie da sie cieszyc a gorsze grzechy popelnia: grzech zaniedbania.
                        Trojka dzieci a ona w necie baluje.
              • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:21
                Bardzo merytorycznie się wypowiadasz. Powszechnie wiadomo, że osoby, którym brak argumentów stosują atak ad personam. jest to wyraz bezsilności. Owszem Schopenhauer zalecał to jako jedną z technik dysputy, ale w sposób znacznie bardziej wyrafinowany.
                Socjopatię zarzucano kiedyś takim łamaczom norm, którzy zaczęli postulować dostęp kobiet do wszystkich dzieł sztuki w muzeach, także tych nagich.
                Nie pisz o łamaniu norm, bo nagość żadnych norm nie łamie. Tak samo jak nie łamią ich całujący się na ulicy geje lub lesbijki - pomimo ze są osoby także przekonane, ze to "nielegalne".
                Czym innym jest łamanie norm, czym innym łamanie stereotypów i mitów. Poza tym skłonność do łamania norm, zgodnie z klasyfikacją Zimbardo tworzy dwa typy ludzkie - przestępców ale i bohaterów. O socjopatach nie pisał.
                Niechęć do łamania obowiązujących norm zawsze odbijała się ludzkości czkawką, dzięki takiej postawie rozkwitły Niemcy faszystowskie, przez stulecia uciskano kobiety, czarnych, eksterminowano narody - w zgodzie z normami, a nie przeciwko nim. W Norymberdze najgorsi zbrodniarze bronili się tym, że postępowali w zgodzie z obowiązującymi normami prawa. Także twoja klasyfikacja socjopatii mija się nie tylko z definicją kliniczną, ale również podstawowymi obserwacjami.
                • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:23
                  Norma to jest, generalnie, taka, że ludzie w tej części świata chodzą w ubraniu.
                  • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:31
                    To nie jest norma, tylko zwyczaj, lub norma obyczajowa. Prawo nie reguluje takich kwestii lub czyni to w wyjątkowych przypadkach.
                    Regulacje ubioru pojawiają się głównie w państwach totalitarnych (PRL, Niemcy faszystowskie) lub religijnych (islam, średniowieczne monarchie)
                    • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:33
                      twojabogini napisała:

                      > To nie jest norma, tylko zwyczaj, lub norma obyczajowa. Prawo nie reguluje taki
                      > ch kwestii lub czyni to w wyjątkowych przypadkach.
                      *
                      No to nie jest norma, ale jest norma?
                      Prawo nie zezwala na obnażanie - a trza się obnażyć coby być nagim.

                      > Regulacje ubioru pojawiają się głównie w państwach totalitarnych (PRL, Niemcy f
                      > aszystowskie) lub religijnych (islam, średniowieczne monarchie)
                      *
                      Nie mówimy o regulacji ubioru, ale o samym fakcie okrywania ciała bądź nie.
                      • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:15
                        raohszana napisał:

                        > No to nie jest norma, ale jest norma?

                        Istnieją różne rodzaje norm. Normy obyczajowe, normy prawne, normy moralne, normy religijne. Normy prawne generalnie powinny być jak najbardziej neutralne obyczajowo i światopoglądowo. Dzięki wychodzeniu z zaściankowego myślenia coraz częściej właśnie takie są.

                        > Prawo nie zezwala na obnażanie - a trza się obnażyć coby być nagim.

                        Nie ma zakazy obnażania się. Jedynie w pewnych przypadkach publiczne obnażenie się może zostać potraktowane jako wybryk. Wymóg nieobyczajności takiego wybryku zawęzi grono karalnych obnażeń do jeszcze mniejszej liczby przypadków. A nisko szkodliwość społeczna obnażenia spowoduje, ze w praktyce nałożenie jakiejkolwiek sankcji karnej za obnażenie się jest de facto zadaniem karkołomnym.

                        Jeszcze raz: obnażenie się w domu i wyjście nago na ulicę nie jest działaniem prawnie zakazanym i sankcjonowanym i nie podlega karaniu.
                        Gdyby ustawodawca chciał wprowadzić karalność nagości wprowadziłby ją wprost, opisując nagość jako stan naganny. Ustawodawca wycofał takie zapisy z porządku prawnego. Dodam, że karalne jest na przykład nie zgłoszenie na policję przybłąkania się cudzego zwierzęcia. regulacje są naprawdę szczegółowe i zawierają dokładne opisy, np. : "Kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi", "Kto uchyla się od obowiązku utrzymania w należytym stanie zjazdów z dróg publicznych do przyległych nieruchomości", "Kto zużywa olej opałowy do celów napędowych" - jak widzisz ustawodawco dość szczegółowo wskazuje co jest karalne a co nie jest. Nie ma przepisu: kto publicznie się obnaża, ani kto nie osłania ciała ubraniem, ani kto jest nago w miejscu publicznym...

                        > Nie mówimy o regulacji ubioru, ale o samym fakcie okrywania ciała bądź nie.
                        Nie ma regulacji nakazującej lub zakazującej okrywania ciała bądź nie.


                        >
                        > > Regulacje ubioru pojawiają się głównie w państwach totalitarnych (PRL, Ni
                        > emcy f
                        > > aszystowskie) lub religijnych (islam, średniowieczne monarchie)
                        > *
                        > Nie mówimy o regulacji ubioru, ale o samym fakcie okrywania ciała bądź nie.
                        >
                • six_a Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:27
                  >którym brak argumentów stosują atak ad personam.
                  ta, to by się zgadzało, vide zarzut zaścianku.
                  możesz strzelać przepisami jeszcze długo. tyle że twojaboska interpretacja jakoś mało trafna tym razem.
                  • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:19
                    Interpretacji dokonujesz ty, starając się "podciągnąć" nagość pod niektóre wykroczenia.
                    Fakt jest taki, że nie ma ani jednego przepisu zakazującego nagości, w tym nagości w miejscu publicznym. Nie ma też zakazu publicznego obnażania się. Nagość jest legalna.
                    Obowiązywanie takich przepisów, jakie ci się marzą automatycznie zdelegalizowałoby striptiz...
                    • six_a Re: erotyczna norma 19.11.11, 22:39
                      > Fakt jest taki, że nie ma ani jednego przepisu zakazującego nagości, w tym nago
                      > ści w miejscu publicznym.
                      a rozebrałaś się już kiedyś do naga w obecności innych ludzi, nie wiem, na przystanku powiedzmy, i to sprawdziłaś? tylko nie pisz o rozbieraniu się na basenie, u lekarza i striptizie w lokalu, gdzie nagość jest celowa, uzasadniona, ale też zwyczajowo określona: rozbiera się mianowicie człowiek idący do basenu, a nie kasjer tam zatrudniony. u lekarza nie rozbiera się lekarz, a w lokalu ze striptizem przeważnie nie rozbierają się goście, chyba że z płaszcza.


                      > Obowiązywanie takich przepisów, jakie ci się marzą automatycznie zdelegalizował
                      > oby striptiz...
                      nic mi się nie marzy. ekshibicjonistów można karać na podstawie istniejących przepisów. widocznie jakoś dają radę, mimo że wg ciebie ich nie ma. a dowcipnisie będą się łapać na wybryk.
          • sumire Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:34
            dużo gorsze od zaścianka jest moim zdaniem przekonanie, że ludzie o innych poglądach to ciemna, średniowieczna masa, a my z naszym wyluzowaniem jesteśmy oświeceni.
            • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:23
              Nie uważam że zaścianek to ciemna masa. Średniowiecze wbrew powszechnym opiniom było epoka znacznie bardziej oświeconą niż "Oświecenie". To co przypisujemy "mrokom średniowiecza wydarzyło się w większości w mrokach oświecenia. Choćby stosy na których palono heretyków i innych odmieńców.
              Szanuje odmienność poglądów innych ludzi. Co nie przeszkadza mi dokonywać ich klasyfikacji, niektóre są faszystowskie, inne lewackie, jeszcze inne zaściankowe. Każda z tych kategorii posiada określone przymioty. Traktowanie odmienności seksualnych jako zboczeń cechuje zaścianek. Podobnie jak cechuje go domaganie się aby wszelkie odmienności pozostawały w ukryciu.
              • kochanic.a.francuza Re: erotyczna norma 19.11.11, 16:46
                Jest jeszcze pare cech zascianka: odpornosc na logiczne argumenty, nienawisc nie do odmiennej opinii, ale osoby ja prezentujacej, odmawianie myslenia.
    • ursz-ulka Re: erotyczna norma 18.11.11, 21:12
      Ehehe, lubię kobiecą logikę! No widzisz, tak to właśnie jest...
    • raduch Re: erotyczna norma 18.11.11, 21:51
      Aaale co nazywasz erotyzmem a co nim juz nie jest bo jest "konsumpcją" i zaspokajaniem popędów? Pomieszanie pojęć, jak dla mnie. :) Podobnie - mam swoją granicę między doświadczaniem przyjemności przez popatrzenie na akt czy obcowanie z naturą nago a takim "mięsnym" podejściem do erotyki. To kwestia odczuć. Różnica między oglądaniem aktu a pornografii? Proszę bardzo. W pierwszym przypadku jest "ładne to co widzę" a w drugim "cholera, jak ja chciałbym tam być!" Wiem, że definicja kulawa, bo użyteczna tylko dla mnie. Innej nie mam, sorry, to ja jestem detektorem. Jak on chce być taki otwarty, to ok, tylko niech będzie uprzejmy ślubnej wytłumaczyć do czego zmierza.
    • tymczasowaola Była kiedyś jedna erotyczna norma 18.11.11, 22:32
      ale zmieniła imię na Marylin.
    • lacido nie wiem dlaczego 18.11.11, 23:47
      ale ciągle czytam: erotyczna mama ;)
    • qw994 Re: erotyczna norma 19.11.11, 09:31
      Sądząc po opisie w pierwszym poście w tamtym wątku, to facet jest o krok od przekraczania granic lub nawet już je przekroczył. Bo dla niego nagość nie kojarzy się z przyjemnością pojmowaną jako "uwolnij swoje ciało", tylko ma absolutnie seksualne konotacje i prowadzi u niego do fantazji o charakterze seksualnym.
      Nie jest dla mnie normą obnażanie się lub uprawianie seksu w przestrzeni publicznej. Myślę, że dla większości ludzi też nie. Przepisy prawne zresztą też to regulują.
      • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:16
        Jeszcze raz: Żaden przepis prawny nie zakazuje nagości. Niektóre gminy próbowały zakazywać jej głównie na plażach, ale sankcjonowany zakaz powinien mieć rangę ustawy. Kryminalizacja nagości jest przeszłością.
        Nagość w miejscach ustronnych jest prawu obojętna kompletnie.
        • wersja_robocza Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:34
          twojabogini napisała:

          > Jeszcze raz: Żaden przepis prawny nie zakazuje nagości. Niektóre gminy próbował
          > y zakazywać jej głównie na plażach, ale sankcjonowany zakaz powinien mieć rangę
          > ustawy. Kryminalizacja nagości jest przeszłością.

          Ustawa to małą. Muszą być pomniejsze akty wykonawcze do ustaw.

          W każdym razie chyba się mylisz, bo gdyby prawo nie sankcjonowało nagości, to plażowiczki toples nie byłyby ukarane mandatami. Podobnie rzecz się ma z aktorami francuskimi, którzy również zostali ukarani mandatami w Poznaniu.
          • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:51
            Mylisz pojęcia. Konstytucja gwarantuje obywatelom, że odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Gwarancje te powtórzone są w kodeksie karnym - mają one ogromną rangę w kontekście swobód i wolności obywatelskich. Żaden akt wykonawczy nie może nakładać na obywateli sankcji karnych.
            Znaczna ilość przestępstw stypizowana jest w ustawie - kodeks karny. Znaczna ilość wykroczeń w ustawie - kodeks wykroczeń. W niektórych ustawach pojawiają się inne kategorie przestępstw, np. regulujących obrót niektórymi substancjami, czy ustawa o wychowaniu w trzeźwości. To tylko przykłady. jednak sankcje karne zawsze są wprowadzane aktami w randze ustawy.
            Akty wykonawcze upraszczając są potrzebne władzy "w działaniu". Regulują głównie sprawy techniczne, doprecyzowują szczegóły.
            Owszem mandaty wypisano. Uczyniono to na podstawie aktów prawa miejscowego. Zgodnie z opinią wielu konstytucjonalistów akty te są nieważne. Najczęściej są to uchwały rady gminy zakazujące nagości na plaży.
            I teraz pomyśl - skoro gminy chcąc poradzić sobie z "problemem" nagości na plażach i w tym celu starają się wprowadzić swoje regulacje - to czynią to dlatego, że istnieją przepisy ogólnokrajowe zakazujące nagości, czy dlatego, że ich nie ma? Poza tym paradoksalnie w gminie, która wprowadziła zakaz nagości na plaży nagość na mieście już całkowicie bezdyskusyjnie jest dozwolona (tu pomijam omówiony już problem legalności takich aktów). Karaniu podlegają tylko działania za które przewidziano sankcje.
            Dziękuję za uwagę :)
        • qw994 Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:48
          Jeszcze raz: podaję ci definicje wybryku według SN, którym ty zaprzeczasz. Nie mam więcej pytań.
          • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 11:58
            Ta definicja wybryku potwierdza stanowisko - nie moje tylko doktryny prawniczej - specjalistów prawa karnego. Nagość nie jest skryminalizowana.
            Aby twierdzić wystąpienie wybryku musi wystąpić element działania. To nie moja opinia tylko opinia Sądu Najwyższego, którą zresztą cytujesz. Nagość nie jest działaniem, więc prawnie nie może zostać zakwalifikowana jako wybryk.
            Może zacytuję jeszcze raz: Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku,
            podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1 500 złotych albo
            karze nagany.
            i teraz Sąd Najwyższy: wybryk, to zachowanie się...
            Nagość nie jest zachowaniem, więc nie może być wybrykiem...nagość nie jest...
            Bycia nago nie jest wybrykiem.


            • six_a Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:24
              > karze nagany.[/i] i teraz Sąd Najwyższy: wybryk, to zachowanie się...
              > Nagość nie jest zachowaniem,
              dżizas, żeby być nagim, to trzeba się rozebrać chyba, nie?

              OBNAŻENIE się to jest zachowanie. gdyby tak nie było, nie istniałyby podstawy do ganiania za ekshibicjonistami.
              gdybyśmy wszyscy chodzili nadzy, nie byłoby problemu. ale nie chodzimy, chyba już o tym było? istnieją ogólnie akceptowane normy, a prezentacja genitaliów w miejscu publicznym do nich nie należy.
              • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:29
                Obnażenie się publiczne polega na publicznym zdjęciu ubrania. Jak już pisałam owszem, takie działanie może zostać uznane za wybryk. Pod warunkiem, iż sędzia uzna, że miało to charakter nieobyczajny.
                Nagość zachowaniem się nie jest jest stanem. W żaden sposób nie wypełnia przesłanek "działania" czy "czynu". Chodzenie nago tez jest legalne, bo chodzenie jest legalne i nagość jest legalna.
                • wersja_robocza Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:34
                  Dobra, przerwijmy.
                  O co Ty walczysz w tym wątku?:>
                  • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:38
                    Może o gołu Polsku? ;)
                    • sumire Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:41
                      tak! żeby człowiek rano jechał do roboty autobusem pełnym golasów, a później spędzał z nimi 8 upojnych godzin na openspejsie. nie mogę się doczekać... ;)
                      • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 12:46
                        Ja myślę, że niezwykle uciesznie będzie na ulicy przy -15 stopniach :]
                        • wersja_robocza Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:24
                          Zawsze można wdziać futro na gołe ciało.:P
                          • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:31
                            Wyewoluować chiba :P
                      • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:34
                        To właśnie zaściankowe myślenie. Że jak prawo czegoś nie zabroni, to stanie się to powszechną normą. Prawo nie zabrania nagości i jakoś jeździsz z ubranymi ludźmi.
                        Jak prawo dopuści małżeństwa homoseksualne to wszyscy mężczyźni automatycznie zostaną gejami? Tak by z twojej logiki wynikało...
                        Prawo mniejszości i osób o odmiennych poglądach do życia w zgodzie ze sobą, bez naruszania cudzych praw w żaden sposób nie zagraża ładowi publicznemu, moralności, nie grozi zgorszeniem. To, że jakiś pan może w zgodzie z prawem nago hasać po górach nie oznacza, że nagle wszyscy zaczną tak robić, jak tylko okaże się że to legalne.
                        Jak zalegalizują narkotyki, to wszyscy będą brać?
                        • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:37
                          Pozostaje tylko wybuchnąć epickim śmiechem :)
                        • wersja_robocza Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:38
                          twojabogini napisała:

                          > Jak zalegalizują narkotyki, to wszyscy będą brać?

                          OT Chwilę temu premier Tusk powiedział, ze póki on będzie premierem to nie dojdzie do legalizacji narkotyków. I koniec kropka (tak powiedział). Wiec nie martwmy się na zapas.:P
                          • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:49
                            Cała gama narkotyków jest już legalna, a w praktyce doszło do ponownej legalizacji posiadania małych ilości marihuany - bez zmiany prawa. Prokuratury coraz częściej uznają niską szkodliwość i umarzają sprawy, co przejdzie przez sito postępowania przygotowawczego często umarzane jest w sądach.
                            Dopalacze też mają się dobrze i świetnie się sprzedają.
                            Tusk swoje, życie swoje.
                            Pomijam, że Tusk nie jest w stanie wpłynąć na to w jaki sposób zostanie zmienione prawo. Nie on jeden ma inicjatywę ustawodawczą, a do tego nie on prawo uchwala. A do tego nie przysługuje mu prawo weta. Gdyby zgłoszono projekt obywatelski a parlament go uchwalił Tusk nie miałby żadnych środków żeby taką ustawę zablokować. Nie kupuj propagandy!
                            Tusk mówiąc coś takiego wciska wyborcom kit, żeby utrzymać poparcie. Mało tego - taka wypowiedź to zapowiedź przedstawiciela władzy wykonawczej do próby sprawowania kontroli nad władzą ustawodawczą. Rzecz w państwie w którym obywatele znają swoje podstawowe prawa i wiedza co stanowi ich gwarancję niedopuszczalna. W Polsce naród ciemny, nie ma pojęcia o prerogatywach premiera, to i kit można wciskać.
                        • sumire Re: erotyczna norma 19.11.11, 14:42
                          jeśli to jest zaściankowe myślenie, to jak nazwać branie śmiertelnie serio wszystkiego, co ludzie piszą na forum i gorączkowanie się, jakby chodziło o sprawę wagi państwowej?...

                          fajnie, że pan sobie może hasać po górach, ale ja - idąc samotnie, co często mi się zdarza - nie chcę znienacka spotykać nagich ludzi w takich miejscach. i nie wynika to z pruderii, którą uparcie zarzucasz osobom myślącym inaczej, ale z przekonania, że wszystko ma swój czas i miejsce.
                          • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 14:50
                            Nie gorączkuję się - dyskutuję. Nie biorę niczego na serio, ani nie na serio - odnoszę się do wypowiedzi.
                            Chęć do bycia nago na łonie natury i niechęć do widywania golasów na łonie natury nie wykluczają się nawzajem. Wystarczy nie oglądać.
                            • six_a Re: erotyczna norma 19.11.11, 22:52
                              >Wystarczy nie oglądać.
                              no i tu już ostatecznie padłaś. wiesz, dlaczego foliuje się magazyny porno? żeby ten, kto nie chce oglądać, miał wybór. zezwalając na obnażanie się w miejscach publicznych, nie dajesz mu tego wyboru. dlatego nagość w miejscach publicznych, gdzie ludzie powinni mieć wybór, czy chcą goliznę oglądać lub nie, nie jest tolerowana.

                              nie ma to nic wspólnego z konserwatyzmem poglądów, za to bardzo wiele z tolerancją.
                            • qw994 Re: erotyczna norma 20.11.11, 08:52
                              > Wystarczy nie oglądać.

                              Jakie to proste. Wystarczy nabyć laskę dla niewidomych i chodzić z zamkniętymi oczami.
                  • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:28
                    Nie walczę o nic. Wyraziłam swój pogląd, iż część forumowiczów deklaruje otwartość seksualną, ale dotyczy to jedynie wybranych form seksualności. Na porno nie są zbyt pruderyjni, na nagość poza domem już tak.
                    Wywiązała się dyskusja o legalności nagości, więc staram się szerzyć oświatę i wyjaśniam gwarantowany prawem mechanizm konstytucyjny w którym karane jest jedynie to czego zabrania ustawa. Żadna stawa nie zabrania nagości. Żadna dyskusja takiego przepisu nie stworzy.
                    Potem wywiązała się dyskusja o zaścianku...bo jak inaczej nazwać nawoływanie do ukrywania odmienności, która nikomu nie szkodzi (latanie nago po górach), albo odbiór nagości wyłącznie w kontekście erotycznym?
                    • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:31
                      twojabogini napisała:

                      > Potem wywiązała się dyskusja o zaścianku...bo jak inaczej nazwać nawoływanie do
                      > ukrywania odmienności, która nikomu nie szkodzi (latanie nago po górach), albo
                      > odbiór nagości wyłącznie w kontekście erotycznym?
                      *
                      A jak komuś to jednak szkodzi, to co wtedy?
                      • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:38
                        Wywoływanie szkód jest sankcjonowane. Nawet jeśli w niektórych przypadkach brak jest sankcji karnych, przewidziano ogólną sankcję cywilną, jaką jest konieczność odszkodowania. Każdy kto wyrządził szkodę jest zobowiązany do jej naprawienia.
                        Tylko powiedz mi - jaką szkodę może wywołać golas w górach, albo panienka topless, czy tam goła na plaży. Albo goła babcia w centrum miasta?
                        • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:49
                          twojabogini napisała:

                          > Tylko powiedz mi - jaką szkodę może wywołać golas w górach, albo panienka tople
                          > ss, czy tam goła na plaży. Albo goła babcia w centrum miasta?
                          *
                          Psychiczną.
                          • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:55
                            Psychiczna szkoda na skutek zobaczenia nagości? Na czym ta szkoda miałaby polegać?
                            Szkoda psychiczna oznacza szkodę wywołana w obrębie psychiki osoby poszkodowanej, takie jak np. stan szoku, powstanie nerwicy, doznanie cierpienia psychicznego. Nagość takich reakcji raczej nie wywołuje.
                            Być może istotnie nie dostrzegam jakiegoś aspektu i nagość może szkodzić psychice osób które się z nią zetkną. Nie piszę ironicznie, naprawdę jestem zainteresowana. Będę zobowiązana za wyjaśnienie problemu.
                            • raohszana Re: erotyczna norma 19.11.11, 14:02
                              Szkody psychiczne to nie tylko te, które wywołują objawy fizyczne - a takie wymieniłaś. Aczkolwiek cudza nagość, zobaczona nagle, może i to wywołać.
                              Jeśli ktoś czegoś oglądać nie chce, a nagle zostanie przymuszony do oglądania - to tak, wyrządza mu to szkodę. Zwyczajnie, jak w przypadku przymusu inszego. Założenie jest zwykle taki, że ludziska chodzą ubrane, a nagość ogląda się u osoby bliskiej. I Twoje stwierdzenie, że to zaściankowe; tego nie zmieni. Zatem oglądanie przymusowo i nagle czyjejś gołej rzyci będzie szkodliwe. Mniej lub bardziej, w zależności od indywidualnej wrażliwości.
                              I nie, nie chodzi o przymus typu "bo trzeba chodzić do szkoły", to tak na wypadek uprawiania demagogii.
                              • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 14:33
                                > Szkody psychiczne to nie tylko te, które wywołują objawy fizyczne - a takie wym
                                > ieniłaś.

                                Rozstrój psychiki wywołuje objawy, które da się zaobserwować. Nie ma możliwości stwierdzenia wystąpienia "niewidzialnego" rozstroju psychicznego. Nie można przyznać odszkodowania za szkodę psychiczna, której poszkodowany nie był w stanie wykazać.
                                Nadal nie wskazałaś żadnej szkody psychicznej jakiej można doznać wskutek zobaczenia nagości. Ja być może ze względu na traktowanie nagości jako naturalnej nie jestem w stanie ich dostrzec. Skoro je widzisz - to wskaż je, konkretnie.

                                >Aczkolwiek cudza nagość, zobaczona nagle, może i to wywołać.

                                Szok pod wpływem zobaczenia nagiego mężczyzny albo kobiety?W społeczeństwie w którym nagość jest powszechnie eksponowana? Nie mówię już o nerwicy czy depresji.

                                > Jeśli ktoś czegoś oglądać nie chce, a nagle zostanie przymuszony do oglądania -
                                > to tak, wyrządza mu to szkodę.

                                Przymuszenie jest kategorią prawną. Przymus musi zawierać w sobie element przemocy, bądź
                                fizycznej bądź psychicznej. Nagi mężczyzna nie tworzy przymusu oglądania go. Nie chcesz go oglądać, to idziesz dalej.

                                > Zatem oglądanie przymusowo i nagle czyjejś gołej rzyci będzie szkodliwe. Mniej lub bard
                                > ziej, w zależności od indywidualnej wrażliwości.

                                Przymuszenie kogokolwiek do czegokolwiek samo w sobie jest karalne. Jednakże przebywanie nago w miejscu ustronnym jak i publicznym w żaden sposób nie tworzy przymusu oglądania nagości. Kiedyś już twierdzeniem o "przymusie oglądania" próbowano zablokować zarówno plakaty z gołymi babami jak i z abortowanymi płodami, umieszczane w miejscach publicznych. Żaden sąd nie stwierdził jednak, iż zamieszczenie dopuszczalnej prawnie treści w przestrzeni publicznej stanowi przymus. To samo odnosi się do nagości.

                            • qw994 Re: erotyczna norma 20.11.11, 08:49
                              > Psychiczna szkoda na skutek zobaczenia nagości? Na czym ta szkoda miałaby polegać?

                              Taką na przykład, że jak zobaczyłam gołego faceta w lesie na ścieżce, to bym się zastanawiała, czy ekshibicjonista, czy gwałciciel, czy gwałciciel-sadysta. Pojmujesz już?
                              • kochanic.a.francuza Re: erotyczna norma 22.11.11, 15:57
                                "Taką na przykład, że jak zobaczyłam gołego faceta w lesie na ścieżce, to bym się zastanawiała, czy ekshibicjonista, czy gwałciciel, czy gwałciciel-sadysta. Pojmujesz już?"

                                A czy Ty pojmujesz, skad sie bierze Twoj strach? Przeciez goly czlowiek to bezbronny czlowiek i gdyby nie wychowywanie w opresyjnym stosunku do cielesnosci, ktore narzucil nam Kosciol, podczas swojego tysiacletniego panowania, nagosc mezczyzny nie kojarzylaby Ci sie z kryminalistami tylko z jakami ojca w kalesonach, czy brata w wannie.
                                • qw994 Re: erotyczna norma 22.11.11, 16:01
                                  > A czy Ty pojmujesz, skad sie bierze Twoj strach?

                                  Może dlatego, że mam znajomą, która została zgwałcona. Tak więc proszę, nie pleć na temat opresyjnego stosunku do cielesności.
                                • izabellaz1 Re: erotyczna norma 22.11.11, 16:05
                                  kochanic.a.francuza napisała:

                                  > goly czlowiek to bezbronny czlowiek

                                  No mądrość tysiąclecia :D
                                • raohszana Re: erotyczna norma 22.11.11, 18:06
                                  Pomijając strach - czy do którejś wreszcie dotrze, że jak ktoś nie ma ochoty kogoś gołego oglądać to nie ma ochoty, a wyboru się mu nie daje, bo NIE WIE, że za sosną stoi sobie goły osobnik i MUSI go zobaczyć?

                                  Japierchmurwadolę...
                    • wersja_robocza Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:47
                      twojabogini napisała:

                      > Nie walczę o nic. Wyraziłam swój pogląd, iż część forumowiczów deklaruje otwart
                      > ość seksualną, ale dotyczy to jedynie wybranych form seksualności. Na porno nie
                      > są zbyt pruderyjni, na nagość poza domem już tak.

                      Bo może nie zwalczyli w sobie poczucia wstydu. Porno oglądają w 4 ścianach, a tyłek musieliby pokazać obcym. Lub też oglądać obce tyłki w tych górach. Przy całej mojej otwartości byłabym deko zażenowana widokiem nagiego obcego ciała. Serio. Na szczęście nie bywam w górach.:P

                      > Potem wywiązała się dyskusja o zaścianku...bo jak inaczej nazwać nawoływanie do
                      > ukrywania odmienności, która nikomu nie szkodzi (latanie nago po górach), albo
                      > odbiór nagości wyłącznie w kontekście erotycznym?

                      No ok. Obyczajowość zmienia się powoli. I np. większą tolerancję wzbudza pornografia niż golizna na plaży. Co napisałam kilka linijek wyżej.
                      • twojabogini Re: erotyczna norma 19.11.11, 13:58
                        > większą tolerancję wzbudza pornografia niż golizna na plaży

                        Ładne podsumowanie wątku, dzięki :)

                        • kochanic.a.francuza Re: erotyczna norma 19.11.11, 16:59
                          > większą tolerancję wzbudza pornografia niż golizna na plaży

                          I nie jest to wcale zascianek.

                          PS: Jeszcze jedna cecha zascianka: nie jest swiadomy swej zasciankowosci. Zupelnie jak Dulska. Tylko ze Dulska z lektur wykreslili i taki efekt...
                    • qw994 Re: erotyczna norma 20.11.11, 08:57
                      > Wyraziłam swój pogląd, iż część forumowiczów deklaruje otwart
                      > ość seksualną, ale dotyczy to jedynie wybranych form seksualności.

                      A to jest coś dziwnego? Jeśli uważam się za osobę otwartą seksualnie, to musi to się łączyć z chęcią brania udziału w orgiach albo uprawiania seksu na ulicy? Czyli według ciebie otwartość seksualna to znaczy "robię wszystko", a niechęć do niektórych form seksu to już zaściankowość?
                      • twojabogini Re: erotyczna norma 20.11.11, 12:23
                        > A to jest coś dziwnego? Jeśli uważam się za osobę otwartą seksualnie, to musi t
                        > o się łączyć z chęcią brania udziału w orgiach albo uprawiania seksu na ulicy?

                        Oczywiście, że nie. Otwartość seksualna nie odnosi się tylko i wyłącznie do podejmowanych praktyk seksualnych, ale również do tolerancji w odniesieniu do innych osób i ich seksualności.

                        > Czyli według ciebie otwartość seksualna to znaczy "robię wszystko", a niechęć d
                        > o niektórych form seksu to już zaściankowość?
                        Według mnie otwartość seksualna to postawa otwartości wobec seksu i seksualności w różnych jej przejawach. To, że akceptuję odmienne od moich zachowania seksualne. Nie uważam swoich upodobań za wyznacznik normy. Dla przykładu: akceptując homoseksualizm nie muszę od razu stawać się lesbijką, akceptując osoby, którym sprawia przyjemność nagość na łonie natury nie muszę świecić cyckami po łąkach.
                        Zaściankowość to właśnie postawa jaką prezentujesz - Jeśli uważam się za osobę otwartą seksualnie, to musi to się łączyć z chęcią brania udziału w orgiach albo uprawiania seksu na ulicy?. A twoim zdaniem co oznacza termin "otwartość seksualna?" Wsadzanie do więzienia faceta za to że lubi pomachać fiutkiem w lesie?
                        • qw994 Re: erotyczna norma 20.11.11, 12:29
                          > Oczywiście, że nie. Otwartość seksualna nie odnosi się tylko i wyłącznie do pod
                          > ejmowanych praktyk seksualnych, ale również do tolerancji w odniesieniu do inny
                          > ch osób i ich seksualności.

                          A to dobre. A sama się taką tolerancją wykazujesz, skoro piszesz o zaścianku? Czyli "moje poglądy są najmojsze, z jak ktoś ma inne, to już zaścianek"?



                          > A twoim zdaniem co oznacza termin "otwarto
                          > ść seksualna?" Wsadzanie do więzienia faceta za to że lubi pomachać fiutkiem w
                          > lesie?

                          Moja tolerancja kończy się w punkcie, gdzie czyjeś zachowania są prezentowane w mojej obecności, gdy ja sobie tego nie życzę. Jeśli facet macha fiutkiem w lesie na ścieżce może spotkać innych spacerowiczów i jest tego świadom, to podpada to pod odpowiedni paragraf, o których już pisałam wcześniej.

                          I z łaski swojej skończy z tym zaściankiem, bo również nie życzę sobie takiego określenia wobec mnie.
                • qw994 Re: erotyczna norma 20.11.11, 08:43
                  > Nagość zachowaniem się nie jest jest stanem. W żaden sposób nie wypełnia przesł
                  > anek "działania" czy "czynu". Chodzenie nago tez jest legalne, bo chodzenie jes
                  > t legalne i nagość jest legalna.

                  A wyprowadzanie psa nago jest już bardziej czynnością? :)))
    • izabellaz1 Re: erotyczna norma 19.11.11, 14:52
      twojabogini napisała:

      > Jak po cichu trzepie się w domu - to jest ok, jak się rozbiera to zboczuch i pokręcony?

      No.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka