3artka 05.12.11, 13:02 Macie takie doświadczenia? Ja, on, moje dzieci, jego dzieci i jedna wielka szczęśliwa rodzina? Ja właśnie coś takiego staram się budować i stwierdzam, że to ciężki kawałek chleba. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Rodzina patchworkowa. 05.12.11, 13:06 To jeszcze luz, problemy się zaczynają gdy pojawia sie trzeci kolejny tata... Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia-k Re: Rodzina patchworkowa. 05.12.11, 13:54 poczytaj posty na forum macochy Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Rodzina patchworkowa. 05.12.11, 13:57 A co z eksami? Bo to z nimi zazwyczaj jest największy problem. Odpowiedz Link Zgłoś
3artka Re: Rodzina patchworkowa. 05.12.11, 14:19 Z moim eksem żyjemy ugodowo i potrafimy się dogadać co do opieki nad dzieckiem. Gorzej z drugiej strony... Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: Rodzina patchworkowa. 06.12.11, 16:33 Wydaje mi się, że to wszystko zależy od powodu i okoliczności rozstania. W PL jeszcze jest przekonanie, że małżeństwo to świętość i dobro najwyższe, o które trzeba walczyć do samego końca. A ten koniec to najczęściej tak wygląda, że obie strony się nienawidzą i jakiekolwiek nawiązanie między nimi w miarę poprawnych relacji jest praktycznie niemożliwe. A jak tak to logiczne, że na każdym kroku albo będą sobie nawzajem podstawiać świnię, albo sobie dogryzać, kłócić się, ostentacyjnie się ignorować, albo odstawiać jakieś inne popisy. Do tego była żona partnera zawsze będzie kobietą, z którą on kiedyś spał. Tak samo jak eks mąż nowej partnerki zawsze będzie tym, który sypiał z nią. Ludzie bywają zazdrośni o eksów, których nie znają a co dopiero o tych, z którymi przychodzi im się widywać. Podobnie ciężko jest przełknąć, że eks partner sypia z kimś innym, nawet jak się tego eksa nienawidzi. Jeszcze pozostają kwestie majątkowe. Nowe dzieci i nowa rodzina zawsze oznaczają mniej czasu i mniej kasy dla poprzednich. A to rzadko się podoba starej rodzinie. Może się jeszcze okazać, że jednemu powodzi się dużo lepiej niż drugiemu, bo np związał się z kimś zamożnym. I część dzieci ma markowe drogie rzeczy a część żyje skromnie. I w samych dzieciach może być problem. Zwykłe rodzeństwo potrafi się nie trawić wzajemnie albo być o siebie zazdrosne a co dopiero przyrodnie, czy przyszywane. Logiczne, że będą występowały pomiędzy nimi różnice. Jedne będą zdolne, ładne, grzeczne i dobrze radzące sobie w życiu a drugie będą sprawiać kłopoty. Do tego mogą dojść wspomniane wczesniej różnice majątkowe. I konflikty gotowe. W swoim życiu spotkałam się z wieloma rodzinami, gdzie ktoś, najczęściej mężczyzna, założył nową rodzinę i miał nowe dzieci. I żadna z nich nie funkcjonowała poprawnie. Najpierw wieczne konflikty a potem jak młodsze pokolenie się usamodzielniło to tyle się widzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
ka-mi-la789 Re: Rodzina patchworkowa. 05.12.11, 14:14 Nie mamy i nie zamierzamy mieć. Życie i bez tego jest ciężkie. Odpowiedz Link Zgłoś
georgia241 Re: Rodzina patchworkowa. 05.12.11, 14:41 Uważam, że to skórka za wyprawkę. Musiałabym się naprawdę bardzo bardzo zakochać, żeby tolerować faceta z exą i przychówkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: Rodzina patchworkowa. 05.12.11, 14:50 Ja jestem częścią takiej rodziny (córką), ale jako że sprawa rozkwitła w zasadzie jak ja miałam 20 lat, przyszywane rodzeństwo z z drugiej strony 12 i 20 to podeszliśmy do wszystkiego z wystarczającą dozą dojrzałości ;) Najmłodszy członek rodziny radził sobie nad wyraz dobrze, mimo że były powody, żeby był mocno poturbowany. Odpowiedz Link Zgłoś
asystentka_prezesa_zarzadu Re: Rodzina patchworkowa. 05.12.11, 14:57 Żeby rodzina patchworkowa dobrze funkcjonowała wszyscy zainteresowani-dorośli powinni mieć klasę i wiedzę z zakresu psychologii;) Tak ja to widzę. Jeśli rodzice wiedzą, że jakimiś głupimi akcjami wyrządzą dziecku krzywdę to nie zachowują się jak idioci tylko trzymają poziom. A jak tego nie ma to jest walka dziećmi i epatowanie swoimi frustracjami. Odpowiedz Link Zgłoś
azjaodkuchni Re: Rodzina patchworkowa. 05.12.11, 20:13 Znam jedną taką rodzinę gdzie wszystko gra . Nawet święta razem spędzają...w dwóch innych przypadkach związki się rozpadły. Odpowiedz Link Zgłoś
burza4 Re: Rodzina patchworkowa. 05.12.11, 21:35 Mam same takie rodziny dookoła i żadna nie funkcjonuje bezboleśnie. Zawsze są zgrzyty. Odpowiedz Link Zgłoś
twojabogini Re: Rodzina patchworkowa. 06.12.11, 11:36 Mam taką trochę zszywaną rodzinę, ale stopień trudności nie jest wielki - byłam ja i syn, mój mąż nie miał żadnych wcześniejszych dzieci, zobowiązań itp. Udało się, tworzymy dobrą rodzinę, mój syn nie został z boku, zyskał nowych dziadków, kuzynów, ciocie, no i przede wszystkim tatę, którego nie miał, a którego bardzo kocha. Znam rodziny konstruowane z trudniejszych elementów, znacznie bardziej skomplikowanych konfiguracji. Bywa trudno, ale dużym plusem jest, że przy "rekonstrukcjach" do wielu rzeczy podchodzi się ostrożniej, zważa na emocje. Polecam: Jak wychowywać dziecko i nie oszaleć - Kevin Leman - z tej książki korzystało wiele osób rekonstruujących rodziny, pomogła im wyznaczyć nowe zasady, ustalić nowe role. Dotyczy rodzin w ogólności, ale jest też parę uwag specjalnie dla patchworków. Niektórych może odrzucać, ponieważ autor jest wierzący i czasem odwołuje się do biblii, ponadto dopuszcza bicie dziecka jako jeden ze środków dyscyplinujących dzieci. Niemniej jednak wiele jego spostrzeżeń ma sens i przynajmniej zapoznanie się z jego sposobem widzenia pozwala uporządkować pewne sprawy. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
po-trafie Re: Rodzina patchworkowa. 06.12.11, 12:28 iPewnie duzo zalezy od wieku dzieci, bliska mam sytuacje rodziny baardzo patchworkowej (rozwiedzeni rodzice, oboje wzieli slub z nowymi partnerami, z ktorych kazde bylo rozwodnikiem majacym dzieci i byla zone/meza). Wszystkie dzieci poza narodzonymi z nowych zwiazkow byly w wieku 15-20. Efekt: rozluznienie wiezow bez negatywnych emocji (wzajemny brak czasu, brak odpowiednio duzej ilosci pracy czy okazji do umacniania wiezi), oddalenie emocjonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood A w jaki wieku są dzieci? 06.12.11, 18:12 Bo jeśli już dorastające to może wcale nie musi być to na siłę rodzina a opierająca się na szacunku i przyzwoitości, ewentualnie sympatii wspólnota mieszkaniowa. Odpowiedz Link Zgłoś
3artka Re: A w jaki wieku są dzieci? 06.12.11, 18:39 3, 7 i 14 lat. Maluchy jakoś ze sobą koegzystują, ale nastolatka... Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: A w jaki wieku są dzieci? 06.12.11, 18:42 3artka napisała: > 3, 7 i 14 lat. Maluchy jakoś ze sobą koegzystują, ale nastolatka... Czternastolatkę oddajcie do służby. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
disa Re: Rodzina patchworkowa. 06.12.11, 19:03 mój Przyjaciel tak ma czasami lekko nie jest, ale dają radę ;] Odpowiedz Link Zgłoś