Dodaj do ulubionych

Wypomniany prezent

06.12.11, 20:36
Jestem od roku z pewnym facetem. W prezencie dostalam wakacje,za ktore wyraznie chcialam zaplacic,ale kilka razy slyszalam,ze nie bo to prezent. Teraz sie okazalo,ze powinnam byla mu dac polowe i tak,bo wiedzialam ile kosztuja.Tydzien temu w sklepie kupowalam pewna rzecz, idac do kasy,on powiedzial,ze on mi to kupi. Teraz w malej klotni uslyszalam,ze on musial zaplacic,bo ja nie chcialam. Oczywiscie pieniadze,za powyzsze oddalam,ktore z checia byly wziete. Facet zarabia 4 x tyle co ja, planuje slub ze mna. Co zrobic? rozstac sie? czy zostac?
Obserwuj wątek
    • tabeletka Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 20:38
      zgadnij?

      ps. wesolego mikolaja
      • tabeletka Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 20:38
        bo bogaty to on chyba nie bedzie :))
    • czadroman Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 20:41
      materialistka
      • tabeletka Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 20:43
        gadasz glupoty. jesli daje ci prezent (niewazne czy to kolia z diamentami czy olowek) to nie wyskakuje pol roku pozniej z zadaniem zwrotu.
        panisko sie pol roku pogrzalo w swojej chwale, jaki to on hojny, az przyszlo do zaplaty
    • bijatyka Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 20:45
      Z ene-due-rabe wyszło mi, że rzucić. Potem ciągnęłam zapałki i normalnie to samo. Tak, że wiesz. Do tarota to ja nawet nie sięgam.
      • funny_game Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:11
        :D
        Wróżyłam z fusów i jak mi osiadły na zębach, to zobaczyłam w lusterku i wyszło mi to samo.
        Ale potem je strząsnęłam i zobaczyłam SZATANA!!!
        • bijatyka Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:32
          funny_game napisała:

          > :D
          > Wróżyłam z fusów i jak mi osiadły na zębach, to zobaczyłam w lusterku i wyszło
          > mi to samo.
          > Ale potem je strząsnęłam i zobaczyłam SZATANA!!!
          >

          Widzieć szatana między zębami = niebawem sylwester !
          • funny_game Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:33
            A myślałam, że waha podrożeje :)
            • bijatyka Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:43
              waha to jest coś do palenia ?
              • funny_game Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:51
                W samochodzie, tak słyszałam.
                • bijatyka Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:54
                  W samochodzie to jest wajcha czyli lewar !
                  • funny_game Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:56
                    No to lewar podrożeje, moja droga! :F
    • psiapsionka Re: do czadroman 06.12.11, 20:49
      przeciez chcialam zaplacic, wyraznie bylo zaznaczone,ze prezent....a pieniadze,za pezent oddalam!

      ciekawe czy zawsze oddajesz pieniadze za prezenty? albo pewnie sam(a) wolasz za prezenty,ktore dalas (es)! skoro posadzasz mnie o materializm
      • tabeletka Re: do czadroman 06.12.11, 20:50
        nie tlumacz sie, nie warto.
        ale bez kitu, twoj facet to dupek :(
    • caloka Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 21:11
      psiapsionka napisała:

      > Jestem od roku z pewnym facetem. W prezencie dostalam wakacje,za ktore wyraznie
      > chcialam zaplacic,ale kilka razy slyszalam,ze nie bo to prezent. Teraz sie oka
      > zalo,ze powinnam byla mu dac polowe i tak,bo wiedzialam ile kosztuja.Tydzien te
      > mu w sklepie kupowalam pewna rzecz, idac do kasy,on powiedzial,ze on mi to kupi
      > . Teraz w malej klotni uslyszalam,ze on musial zaplacic,bo ja nie chcialam. Ocz
      > ywiscie pieniadze,za powyzsze oddalam,ktore z checia byly wziete. Facet zarabia
      > 4 x tyle co ja, planuje slub ze mna. Co zrobic? rozstac sie? czy zostac?

      Hm..
      Myślę, że czas przestać być egoistką ( ile można sobie kupować!) więc teraz dla odmiany jemu warto dać jakiś fajny prezent:D
      • senseiek A pozniej wypominac? :D 06.12.11, 21:22
        > Myślę, że czas przestać być egoistką ( ile można sobie kupować!) więc teraz dla
        > odmiany jemu warto dać jakiś fajny prezent:D

        A pozniej wypominac? :D

        "przeciez zrobilam ci loda w urodziny".. :D
        • caloka Re: A pozniej wypominac? :D 06.12.11, 21:47
          senseiek napisał:

          > > Myślę, że czas przestać być egoistką ( ile można sobie kupować!) więc ter
          > az dla
          > > odmiany jemu warto dać jakiś fajny prezent:D
          >
          > A pozniej wypominac? :D

          Dokładnie:D
          A można zrobić jeszcze inaczej..po prostu przyjąć taka definicję prezentu i wtedy już nie trzeba sobie nic wypominać :D
          Ona kupi coś jemu, on jej...każdy później za siebie zapłaci...i sprawa rozwiązana:D

          > "przeciez zrobilam ci loda w urodziny".. :D

          Hmm...
          No muszę przyznać,że akurat taki prezent jakoś mi nie przyszedł na myśl :D
          Poszłam bardziej w kategorie takich, które można komuś kupić i później dostać za to z powrotem pieniądze...:D

          A w powyższym przypadku nijak nie mogę tego zastosować:)))

          :D
          Ciekawe..teraz to mnie zastanowiłeś:D
          • senseiek Re: A pozniej wypominac? :D 06.12.11, 21:54
            > > "przeciez zrobilam ci loda w urodziny".. :D
            > No muszę przyznać,że akurat taki prezent jakoś mi nie przyszedł na myśl :D

            Musze przyznac, ze kiedy slysze o "prezencie od kobiety", to tylko takie mi przychodza do glowy.. ;)

            > A w powyższym przypadku nijak nie mogę tego zastosować:)))

            "Przeciez ci zrobilem minetke w urodziny" :P
            • caloka Re: A pozniej wypominac? :D 06.12.11, 22:02
              senseiek napisał:

              > > > "przeciez zrobilam ci loda w urodziny".. :D
              > > No muszę przyznać,że akurat taki prezent jakoś mi nie przyszedł na myśl :
              > D
              >
              > Musze przyznac, ze kiedy slysze o "prezencie od kobiety", to tylko takie mi prz
              > ychodza do glowy.. ;)

              O.k :))
              Hm..Odpisałabym coś jeszcze ale za daleko zabrnę w temat:D

              > > A w powyższym przypadku nijak nie mogę tego zastosować:)))
              >
              > "Przeciez ci zrobilem minetke w urodziny" :P

              Jak wyżej :D
        • soulshunter Re: A pozniej wypominac? :D 06.12.11, 23:27
          > "przeciez zrobilam ci loda w urodziny".. :D

          ale wyplulas a inne polykaja, i foch.
          • senseiek Re: A pozniej wypominac? :D 06.12.11, 23:39
            > > "przeciez zrobilam ci loda w urodziny".. :D
            >
            > ale wyplulas a inne polykaja, i foch.

            No jak wypluwa to znaczy, ze sie brzydzi- czyli nie ma chemi.. To raczej powinien kopnac w tylek (albo szukac na boku replacementu), a nie fochowac :)
    • zielony_marcepan Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 21:20
      Bardzo zle to o nim swiadczy.We mnie tego typu zagrywki budza taki niesmak,ze powaznie zastanowilabym sie czy chce z nim spedzic zycie.I nie ma tu znaczenia ile facet zarabia i co bylo prezentem.
      • olewka100procent Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 21:22
        że masz oddać połowe za wycieczke ?? wstydu gość nie ma. Uciekaj jak najdalej bo za jakiś czas trafisz na sąsiedni wątek pod tytułem ,,najbardziej skąpy facet,, ...
    • astrofan Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 21:41
      > Jestem od roku z pewnym facetem (...) planuje slub ze mna.

      :)
    • 3artka Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 22:05
      Ciekawe czy jak już weźmiecie ślub to wypomni Ci koszty wesela, obrączek, może w późniejszym terminie kwiatów z okazji imienin albo kawy na wynos w centrum handlowym?? Jak myślisz? Wypomni czy nie wypomni?
    • zetka50 Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 22:05
      po co taki chłop, ciągle coś tam wypomni szkoda lat z takim :P
      • caloka Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 22:12
        zetka50 napisała:

        > po co taki chłop, ciągle coś tam wypomni szkoda lat z takim :P

        Na swój sposób to może być ciekawe...
        Takie wspominanie po latach..a pamiętasz jak Ci kupiłem X, a Ty mi za to nie oddałaś pieniędzy..?To było dokładnie 15,90...:D
        A później dalszy etap...zrobić zestawienie, zsumować w Excelu i wyrównywać rachunki:D
    • lena.nocna Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 22:08
      Poobserwować. Jeśli nie spełni twoich oczekiwań - będziesz czuła, że może to się skończyć w przyszłości rozwodem - rozstań się.
    • zalosny.jestes Przepraszam...a jakie ma znaczenie ile razy więcej 06.12.11, 22:29
      psiapsionka napisała:

      > Facet zarabia 4 x tyle co ja, planuje slub ze mna. Co zrobic? rozstac sie? czy zostac?

      zarabia od Ciebie Twój facet? Dla Was podobno pieniądze nie mają znaczenia...?
      • ciastko_z_kota Re: Przepraszam...a jakie ma znaczenie ile razy w 06.12.11, 23:06
        Wiadomo, że dla ludzi na forum pieniądze nie mają najmniejszego znaczenia. Liczą się wyłącznie idea i uczucia.
        --
        Zwróć uwagę na kontekst w jakim dziewczyna wspomina o zarobkach. Nie zawsze wspominanie o pieniądzach świadczy o małostkowości.
        • soulshunter Re: Przepraszam...a jakie ma znaczenie ile razy w 06.12.11, 23:29
          chcesz, dam ci stowe, tylko musisz przyjechac i sobie odebrac.
          • ciastko_z_kota Re: Przepraszam...a jakie ma znaczenie ile razy w 06.12.11, 23:44
            Podrywasz mię, czy co?
            • soulshunter Re: Przepraszam...a jakie ma znaczenie ile razy w 06.12.11, 23:50
              na stowe? No cos ty! A 50 moze byc?
              • ciastko_z_kota Re: Przepraszam...a jakie ma znaczenie ile razy w 06.12.11, 23:57
                No, coraz lepiej.
                Jak zejdziesz do 5, to chyba nie wytrzymam napięcia.
                • soulshunter Re: Przepraszam...a jakie ma znaczenie ile razy w 07.12.11, 00:01
                  nie no, myslalem 50 grosz.
    • berta-death Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:18
      Rozstać się.
    • hulaszczy_tryb_szycia Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:39
      brać ślub, koniecznie. potem może się trafi dziecko, pójdziesz na urlop wychowawczy, a tuż po nim zesrasz się z radości, jak ci małżonek przedstawi listę długów, ktorych sobie u niego narobiłaś.
      • hulaszczy_tryb_szycia Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:42
        na macierzyński urlop znaczy, po wychowawczym musiałabyś wziąć kredyt, żeby spłacić te wszystkie fanaberie.
      • funny_game Re: Wypomniany prezent 06.12.11, 23:52
        :DDDDD
        A kiedy ma pisać pozew? Bo zawsze nachodzi rada: pisz pozew!
        • hulaszczy_tryb_szycia Re: Wypomniany prezent 07.12.11, 00:02
          jaki pozew? jak się tkwi w długach po uszy to się nie myśli o głupotach!
        • sundry Re: Wypomniany prezent 07.12.11, 15:44
          Ale oni nie sąd małżeństwem, więc w grę wchodzi tylko pozew o zapłatę:)
          • hulaszczy_tryb_szycia Re: Wypomniany prezent 07.12.11, 23:41
            no toć przecież doradziłam z pięć postów wyżej, żeby najpierw brała ślub koniecznie!

            absolutnie zadziwiająca jest liczba wątków na to samo żałosne kopyto: "on pije/bije/kradnie/koorvi się/kłamie/mentalnie jest rozdeptaną kupą*, ale ja go koooocham, więc znajdźcie mi magiczne rozwiązanie".

            *niepotrzebne skreślić, potrzebne dodać
    • mirtillo25 Re: Wypomniany prezent 07.12.11, 15:33
      Mój mąż ma lepszy sposób. Najpierw kupuje mi prezent za ostatnie pieniądze (np. biżuterię za całą swoją wypłatę), a potem nie ma już kasy na życie, więc ja nas utrzymuję z mojej wypłaty. I w sumie wychodzi na zero :P To jest dopiero ekonomista! :D

      I dodam, że na jedzenie wydajemy najwięcej właśnie przez niego, bo lubi sobie zjeść jak mały hipopotam ;P

      Rada od mężatki? Na razie cierpliwie znoś te jego wypominanie. Niech się jeszcze poczuje jak Pan i Władca, a dzień po ślubie złóż wniosek o wyrobienie sobie karty do jego konta, haha :D
      Potem już tylko hop sa sa do bankomatu i same sobie kupisz tyle prezentów, ile chcesz :D A po ślubie wszystko jest WSPÓLNE :D

      Ostatnio przeczytałam fajne zdanie:
      Mężczyzna rozmnaża się przez podział - jak się nie podzieli wypłatą, to się nie rozmnaża! :D
    • headvig Re: Wypomniany prezent 08.12.11, 07:08
      to ja ci odpowiem z pozycji żony bardzo oszczędnego męża. jak byliśmy parą, na dorobku, on nie zarabiał wiele, ale zawsze jakąś pizzę zapłacił czy bilet na pociąg, mimo że chciałam się się dzielić wydatkami i protestowałam, unosił się honorem. wytknął mi dopiero po ślubie, że nigdy nie płaciłam za randki, nawet jak to było 20 zł, że to niby dużo było dla niego i nawet od milionerek mnie wyzwał. na całe szczęście później mi już nic nie wytykał. rozwiązanie mamy takie, że mamy dwa osobne konta, tak zdecydowaliśmy - stwierdził, że tylko by się denerwował, jakby widział jak mu ubywa z konta, a ja nie mam zamiaru tłumaczyć się z każdego zakupionego kremu czy biustonosza. on jest zdrowszy, ja się cieszę, że nie muszę się z wydatków spowiadać. resztę spraw związanych z finansami też mamy mniej ugadane i to działa.

      inna sprawa - musicie ustalić to przed ślubem, finanse to ważna sprawa, tym bardziej jak wiesz jaki on jest. ja się już nauczyłam, że mój to musi sobie ponarzekać jak mu odpływa z konta, ten typ tak ma. jednym uchem mi wejdzie, drugim wyjdzie, choć czasem też mnie to już strasznie wkurza... sytuacja podobna, mój też zarabia 3x więcej ode mnie. jeśli go kochasz, to wszytko da się rozwiązać, ale jak ktoś jest przyzwyczajony do tego, że nie liczy się z pieniędzmi, to może być to dla takiej osoby ciężkie. ja jestem nauczona oszczędności (w granicach przyzwoitości) i dla mnie to też nie jest aż takie łatwe :)
    • horpyna4 Re: Wypomniany prezent 08.12.11, 07:23
      Żartujesz? Już po pierwszej takiej akcji powinnaś kopnąć gostka. Przecież to zwykły cham. A może ma sklerozę, albo wczesnego Alzheimera i wierzy w to, co gada?

      Chyba, że trollujesz, bo dziwne jest trwanie w związku z kimś takim.
    • htoft Re: Wypomniany prezent 08.12.11, 09:21
      Teraz widzisz, jak to jest: kto ma kasę, ten ma władzę (welcome to the real world). Ludzie (nie tylko mężczyźni) lubią dawać prezenty/ utrzymywać kogoś, żeby potem w odpowiednim momencie to wyciągnąć jako kartę przetargową. Chcesz być wolna i niezależna? Licz na siebie!
      • azjaodkuchni Re: Wypomniany prezent 08.12.11, 17:47
        Pan dupek i tyle. Jeśli go kochasz to pogadaj z nim po raz ostatni, a przy kolejnej akcji tego typu niestety czerwona kartka.

        azjaodkuchni.blogspot.com/
        • psiapsionka Re: Wypomniany prezent 08.12.11, 21:03
          Jak sie okazuje ten typ tak ma,od tego czasu wyszlo kilka innych rzeczy typu: skapy ( powinnam pojsc na sasiedni watek)
          A zwiazek jest juz zakonczony...
          • sokhna Re: Wypomniany prezent 09.12.11, 10:06
            Gratuluje!

            U mnie bylo podobnie. Na poczatku obsypywanie prezentami, a potem wypominanie. Na koncu doszlo do tego, ze czasem "wymsknela" mu sie cena prezentu, albo "zapomnial" odciac etykiete z cena.... Duzo zniose, ale nie skapstwo.
            Jedyne co mi sie "udalo" to to, ze raz dal mi samochod jak mialam jechac do znajomych 300 km i tam na miejscu samochod sie popsul. Naprawa, sciaganie go na miejsce itp. kosztowaly grube tysiace (myslalam, ze go szlag trafi) i oczywiscie jak tylko gebe otworzyl, ze to kosztowalo to jak na niego wyjechalam, ze zlom mi dal, ze zabic sie moglam, a on smie jeszcze mi tu o kosztach!! Tu sie zwiazek zakonczyl :)
            • kseniainc Re: Wypomniany prezent 09.12.11, 10:18
              O to, to;-) Prawda zawsze boli, a dla niektórych jest nie do zniesienia;-) Najlepszą obrona jest atak;-) Postąpiłabym podobnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka