grzeczna_dziewczynka15
13.01.12, 16:16
Często na forum ktoś tam pisze, że ciężko znajomych poznać, jak się jest starszą, albo jak się nie ma partnera, bo pary tylko pary zapraszają.
No mam też takich znajomych, co to parowo-domowe impry urządzają, ale też mam pełno kumpel, z którymi chadzam na impry bez partnera. No i poznaję ludzi nowych cały czas. Oni są wszędzie - na imprezach, znajomi znajomych, na studiach, na koncertach.
Ja nie kumam, w jak małym mieście trzeba mieszkać, żeby ciągle nie poznawać nowych ludzi.
Nawet mi się to udaje, a jestem ekscentryczką (więc potrafię czasem zniechęcić), do tego często alienką (więc ukrywam się w chacie i nie odbieram, a ludzie się obrażają/zapominają). a jednak, jak dotąd (może powinnam odpukać?) nie miałam problemów ze znalezieniem chętnych na wyjście do kina/piwo/kawę/kolację/imprezę.
A jak ktoś jest towarzyski i ludzi lubi, to w ogóle łatwo powinno być, nieprawdaż?