Gość: gocha IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.03.02, 01:39 moze podyskutujemy na nieco inny temat, co sadzicie o liscie i o reakcji przedstawicieli kleru na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Angelos Re: List Polek do Unii Europejskiej IP: *.pl 09.03.02, 01:44 To byłby dobry temat gdybym nie wypił 7 piw i ledwo widzę klawiaturę. I jeszcze dodam po kropce, że jest prawie 2 w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yak-ona Re: List Polek do Unii Europejskiej IP: *.client.attbi.com 09.03.02, 02:18 ja chetnie podyskutuje , ale nie wiem o jaki list chodzi! Odpowiedz Link Zgłoś
dorota14 Re: List Polek do Unii Europejskiej 09.03.02, 09:43 Gość portalu: yak-ona napisał(a): > ja chetnie podyskutuje , ale nie wiem o jaki list chodzi! Chyba chodzi o list podpisany przez 100 kobiet ale który komentarz kleru? Odpowiedz Link Zgłoś
paw_dady a moze link to listu? 09.03.02, 14:56 wiesz takie literki www.gazeta.pl/tu_gdzie_jest_list wtedy by sie bardziej produktywnie dyskutowalo PAW de podpowiadacz ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha List Polek do UE IP: *.ny5030.east.verizon.net 09.03.02, 20:07 prosze wejsc www.krystynajanda.com, w jej dzienniku sprzed kilku dni jest pelny tekst i podpisy. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: List Polek do Unii Europejskiej 09.03.02, 21:26 Gość portalu: gocha napisał(a): > moze podyskutujemy na nieco inny temat, co sadzicie o liscie i o reakcji > przedstawicieli kleru na ten temat. Zgadzam się z biskupem Pieronkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: List Polek do Unii Europejskiej 09.03.02, 21:48 hal9000 napisał(a): > Gość portalu: gocha napisał(a): > > > moze podyskutujemy na nieco inny temat, co sadzicie o liscie i o reakcji > > przedstawicieli kleru na ten temat. > > Zgadzam się z biskupem Pieronkiem. Dodam jeszcze, że sam ten list dowodzi, że nikt nie zamyka ust zwolennikom aborcji. Czy ktoś zna przykład, w jaki sposób Kościół zamyka usta zwolennikom aborcji. Bo nie mogą publikować w "Niedzieli"? :-) I nie rozumiem w jak rozumieć wypowiedzi hierarchów "zastraszaniem ideologicznym". Co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: List Polek do Unii Europejskiej 09.03.02, 21:52 hal9000 napisał(a): > I nie rozumiem w jak rozumieć > wypowiedzi hierarchów "zastraszaniem ideologicznym". Co to znaczy? Błąd redagowania. Miało być: I nie rozumiem jak można nazwać wypowiedzi hierarchów "zastraszaniem ideologicznym". Co to znaczy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dana Re: List Polek do Unii Europejskiej IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.02, 00:26 kosciol uzywa argumentow ktore w istocie argumentami nie sa,bo zamiast podejmowac,stymulowac dyskusje,zamykaja ja...najprostszy przyklad z ktorym zawsze wychodza osoby tzw'prolife'-'aborcja to morderstwo'...takie stwierdzenie ucina wszelka rozmowe,no ale chyba wlasnie o to chodzi 'obroncom zycia nienarodzonego',jak to ladnie zwykli siebie nazywac.szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: List Polek do Unii Europejskiej 11.03.02, 07:19 Gość portalu: dana napisał(a): > kosciol uzywa argumentow ktore w istocie argumentami nie sa,bo zamiast > podejmowac,stymulowac dyskusje,zamykaja ja...najprostszy przyklad z ktorym > zawsze wychodza osoby tzw'prolife'-'aborcja to morderstwo'...takie stwierdzenie > ucina wszelka rozmowe,no ale chyba wlasnie o to chodzi 'obroncom zycia > nienarodzonego',jak to ladnie zwykli siebie nazywac.szkoda. Myślę, że takie jest zadanie Kościoła. Gdyby Kościół wdawał się w PUBLICZNĄ dyskusję to niektórzy mogliby odnieść wrażenie, że stanowisko Kościoła nie jest zdecydowane. A sądzę, że Kościół chce aby akurat w tej kwestii nie było najmniejszych wątpliwości, jakie jest jego stanowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Aborcja to morderstwo IP: 195.94.207.* 11.03.02, 17:35 Gość portalu: dana napisał(a): > kosciol uzywa argumentow ktore w istocie argumentami nie sa,bo zamiast > podejmowac,stymulowac dyskusje,zamykaja ja...najprostszy przyklad z ktorym > zawsze wychodza osoby tzw'prolife'-'aborcja to morderstwo'...takie stwierdzenie > ucina wszelka rozmowe,no ale chyba wlasnie o to chodzi 'obroncom zycia > nienarodzonego',jak to ladnie zwykli siebie nazywac.szkoda. No bo w tej akurat kwestii nie ma o czym dyskutowac. W aborcji chodzi o świadome i zaplanowane zabicie człowieka. Niewinnego człowieka. O ile w kwestii zabijania ludzi winnych gorąca dyskusja toczy się nawet wewnątrz Kościoła (doktryna wojny sprawiedliwej, kary śmierci itd.), o tyle zabijanie ludzi niewinnych Kościół potępia. w kwestii aborcji jest to o tyle ciekawe, że Kościół doszedł do tego drogą rozumową. Tzn. pierwotnie taki np. Tomasz z Akwinu uważał, że dusza wchodzi w płód po pewnym czasie od zapłodnienia. Dopiero badania naukowe wykazały, że nie da się wskazać istotnych różnic pomiędzy świeżym zarodkiem a niemowlakiem (dobre, co?). Rozwój jakiejś tam części tkanki, pojawienie się jakiegoś organu, czy jakiegoś rodzaju aktywności - to wszystko są jedynie arbitralnie ustalone granice. A moment powstania życia jest jeden, łatwo definiowalny, trudniej zauważalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 17:43 Gość portalu: Ignac napisał(a): > Gość portalu: dana napisał(a): > > > kosciol uzywa argumentow ktore w istocie argumentami > nie sa,bo zamiast > > podejmowac,stymulowac dyskusje,zamykaja > ja...najprostszy przyklad z ktorym > > zawsze wychodza osoby tzw'prolife'-'aborcja to > morderstwo'...takie stwierdzenie > > ucina wszelka rozmowe,no ale chyba wlasnie o to chodzi > 'obroncom zycia > > nienarodzonego',jak to ladnie zwykli siebie nazywac.szkoda. > > No bo w tej akurat kwestii nie ma o czym dyskutowac. W > aborcji chodzi o świadome i zaplanowane zabicie > człowieka. Niewinnego człowieka. O ile w kwestii > zabijania ludzi winnych gorąca dyskusja toczy się nawet > wewnątrz Kościoła (doktryna wojny sprawiedliwej, kary > śmierci itd.), o tyle zabijanie ludzi niewinnych Kościół > potępia. > w kwestii aborcji jest to o tyle ciekawe, że Kościół > doszedł do tego drogą rozumową. Tzn. pierwotnie taki np. > Tomasz z Akwinu uważał, że dusza wchodzi w płód po pewnym > czasie od zapłodnienia. Dopiero badania naukowe wykazały, > że nie da się wskazać istotnych różnic pomiędzy świeżym > zarodkiem a niemowlakiem (dobre, co?). Jakie badanie naukowe, konkretnie wykonane przez kogo, ( i tu najbardziej miarodajnymi badaczami byliby ludzie nie bedacy pod wplywem indoktrynacji katolickiej )swiadcza o tym, ze nie da sie wykazac istotnych roznic pomiedzy swiezym zarodkiem, a niemowlakiem??? > Rozwój jakiejś tam części tkanki, pojawienie się jakiegoś > organu, czy jakiegoś rodzaju aktywności - to wszystko są > jedynie arbitralnie ustalone granice. A moment powstania > życia jest jeden, łatwo definiowalny, trudniej zauważalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Wesoły Zenon IP: 195.94.207.* 11.03.02, 18:10 Gość portalu: Nell napisał(a): > Jakie badanie naukowe, konkretnie wykonane przez kogo, ( i tu najbardziej miaro > dajnymi > badaczami byliby ludzie nie bedacy pod wplywem indoktrynacji katolickiej )swiad > cza o tym, ze nie da sie > wykazac istotnych roznic pomiedzy swiezym zarodkiem, a niemowlakiem??? Wybacz, ale teraz takie badania robi się każdej chętnej, to się bodaj nazywa USG czy jakoś tak i sobie można zobaczyc. Jeśli chcesz konkretnych przypisów, to nie oczekuj ich w dyskusji na forum - równie dobrze mogłabyś zakwestionować np. historyczność bitwy pod Kannami. Rzecz w tym, że z tego, co Ty sama wiesz o zarodku, to właśnie wynika. DNA ma takie samo? Ma. I to jest jedyna rzecz, która się rzeczywiście zmienia raz a dobrze - rekombinacja genomu w momencie zapłodnienia. Wszystkie inne zmiany są stopniowe. W zabawę odróżnienia włochatego od łysego bawili się już starożytni Grecy, z niejakim Zenonem na czele. I Zenon pokazał ładnie, że jeśli owłosionemu wyrwiesz jeden włos, to nie stanie się on od tego łysym. Podobnie z włosami kolejnymi. W końcu wyrywasz mu włos stumilionowy i okazuje się, że był to włos ostatni. Albo inaczej - Spróbuj określić moment przekształcenia się "nieludzkiej masy komórkowej" w człowieka, bez popadania w zenonizmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: Wesoły Ignatz IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 18:30 Gość portalu: Ignac napisał(a): > Gość portalu: Nell napisał(a): > > > Jakie badanie naukowe, konkretnie wykonane przez > kogo, ( i tu najbardziej miaro > > dajnymi > > badaczami byliby ludzie nie bedacy pod wplywem > indoktrynacji katolickiej )swiad > > cza o tym, ze nie da sie > > wykazac istotnych roznic pomiedzy swiezym zarodkiem, > a niemowlakiem??? > > Wybacz, ale teraz takie badania robi się każdej > chętnej, to się bodaj nazywa USG czy jakoś tak i sobie > można zobaczyc. Wiesz, mialam USG we wczesnej fazie napewno nie mozna bylo nazwac tegoczlowiekiem, to byla fasolka z zawiazkami przyszlych, ludzkich organow..To blo cos, co bedzie czlowiekiem..I naprawde zarodek rozni sie wprost nieporownywalnie wzgledem niemowlaka.. . > Jeśli chcesz konkretnych przypisów, to nie oczekuj ich > w dyskusji na forum - równie dobrze mogłabyś > zakwestionować np. historyczność bitwy pod Kannami. Nie moj drogi, jezeli smiesz swoje teoryjki podpierac podobno naukowymi badaniami, to ja sie pytam: kto dokonal tych badan?? Wiesz, chce rozmawiac z osobami powaznymi, a nie oszolomami zindokrynowanymi przez Pieronka , Glempa i spolke.. > Rzecz w tym, że z tego, co Ty sama wiesz o zarodku, to > właśnie wynika. > DNA ma takie samo? Ma. I to jest jedyna rzecz, która > się rzeczywiście zmienia raz a dobrze - rekombinacja > genomu w momencie zapłodnienia. > Wszystkie inne zmiany są stopniowe. W zabawę > odróżnienia włochatego od łysego bawili się już > starożytni Grecy, z niejakim Zenonem na czele. I Zenon > pokazał ładnie, że jeśli owłosionemu wyrwiesz jeden > włos, to nie stanie się on od tego łysym. Podobnie z > włosami kolejnymi. W końcu wyrywasz mu włos > stumilionowy i okazuje się, że był to włos ostatni. > Albo inaczej - Spróbuj określić moment przekształcenia > się "nieludzkiej masy komórkowej" w człowieka, bez > popadania w zenonizmy. Bredzisz facet, szczegolnie z tym Zenonem.. Granice uznawane przeze mnie pomiedzy embrionem i czlowiekiem: prosze bardzo: Ciaze mozna w cywilizowanych i demokratycznych krajach mozna usuwac do 12 tygodnia, granice ustalono na podstawie tego, ze embrion ludzki zaczyna wyksztalcac pierwsze NERWY po 12-m tygodniu zycia. Bez nerwow nie moze byc mowy o ODCZUWANIU I SWIADOMOSCI. i tym sie rozni zarodek od niemowlaka..I to jest fakt niepodwazalny.. a co do kodu DNA, to ma go nawet paznokiec..a jak wiadomo w dzisiejszych czasach calkiem prawidlowa istote ludzka mozna wytworzyc z obojetnie jekiej komorki, gdy obcinasz paznokcie czujesz, ze zabijasz? Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: Wesoły Ignatz 11.03.02, 23:12 Gość portalu: Nell napisał(a): > ...granice ustalono na podstawie tego, ze embrion ludzki zaczyna wykszta > lcac pierwsze NERWY po 12-m tygodniu zycia. Bez nerwow nie moze byc mowy o > ODCZUWANIU I SWIADOMOSCI. i tym sie rozni zarodek od niemowlaka.. A czy niemowlak świadomość? Ja osobiście nic nie pamiętam z mojego pierwszego dnia na tym łez padole. A z tego co pamiętam o moich dzieciach, to w pierwszych dniach swojego życia nie za bardzo można było prowadzić z nimi dyskusję... A odczuwanie bólu, sygnalizowanie głodu? Przecież i szczeniaki to potrafią. Czy więc można nazwać niemowlaka istotą ludzką??? Myślę, że żaden autonomicznie myślący człowiek który nie ulega presji otoczenia ani nie jest na usługach KK przyzna, że NIE! Myślę więc, że należałoby przesunąć granicę uznania niemowlaka za istotę ludzką trochę w czasie. A dlaczego w krajach powszechnie uznawanych za cywilizowane ustalono tę granicę na 12 miesięcy? Sądzę, że to presja środowiska i wpływ uprzedzeń który można jednak zmienić, jeżeli tylko zwrócimy uwagę na właściwą edukację. A kobiety zyskają więcej czasu na podjęcie decyzji o świadomym macierzyństwie. HAL90... PARITY ERROR! POSSIBLE CPU FAILURE! SYSTEM HALTED... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: Wesoły Ignatz IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 23:28 hal9000 napisał(a): > Gość portalu: Nell napisał(a): > > > ...granice ustalono na podstawie tego, ze embrion ludzki zaczyna wykszta > > lcac pierwsze NERWY po 12-m tygodniu zycia. Bez nerwow nie moze byc mowy o > > > ODCZUWANIU I SWIADOMOSCI. i tym sie rozni zarodek od niemowlaka.. > > A czy niemowlak świadomość? Ja osobiście nic nie pamiętam z mojego pierwszego > dnia na tym łez padole. A z tego co pamiętam o moich dzieciach, to w pierwszych > > dniach swojego życia nie za bardzo można było prowadzić z nimi dyskusję... > A odczuwanie bólu, sygnalizowanie głodu? Przecież i szczeniaki to potrafią. > Czy więc można nazwać niemowlaka istotą ludzką??? Myślę, że żaden autonomicznie > > myślący człowiek który nie ulega presji otoczenia ani nie jest na usługach KK > przyzna, że NIE! Myślę więc, że należałoby przesunąć granicę uznania niemowlaka > > za istotę ludzką trochę w czasie. A dlaczego w krajach powszechnie uznawanych z > a > cywilizowane ustalono tę granicę na 12 miesięcy? Bredzisz, bradzisz, bredzisz. W ktorym kraju za czlowieka uznano dziecko 12 miesieczne??? Stosujesz tak pokretna, zalosna i pozbawiona logiki taktyke dyskusji, ze az stracilam ochote na wszelkie rozmowy z toba na ten temat. Poprostu czuje delikatnie mowiac niechec do takich osob jak ty.. Sądzę, że to presja środowiska > i > wpływ uprzedzeń który można jednak zmienić, jeżeli tylko zwrócimy uwagę na > właściwą edukację. A kobiety zyskają więcej czasu na podjęcie decyzji o świadom > ym > macierzyństwie. > > HAL90... PARITY ERROR! POSSIBLE CPU FAILURE! SYSTEM HALTED... Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: Wesoły Ignatz 11.03.02, 23:55 Gość portalu: Nell napisał(a): > ...az stracilam ochote na wszelkie rozmowy z toba na ten temat. To już drugi raz... > Poprostu czuje delikatnie mowiac niechec do takich osob jak ty.. Wyobraź sobie, że mnie wyskrobujesz. Pomaga? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: hal IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 09:17 hal9000 napisał(a): > Gość portalu: Nell napisał(a): > > > ...az stracilam ochote na wszelkie rozmowy z toba na ten temat. > > To już drugi raz... > > > Poprostu czuje delikatnie mowiac niechec do takich osob jak ty.. > > Wyobraź sobie, że mnie wyskrobujesz. Pomaga? Oczywiscie, ze pomaga, ja wprost marze o tym, zreszta jak kazda kobieta, o tym , by sie wyskrobywac, przeciez to dla nas jeszcze jedna forma antykoncepcji nieprawdaz?? I wystarczy nam dac w waszym meskim ujeciu "zielone swiatlo"(znesc zakaz aborcji) bysmy poszly sie wyskrobywac bez opamietania...Przeciez jestesmy bezwolne cieleta, nie potrafiace dycedowac, bez moralnosci tak?? Trzeba nam czegos zakazywac, bo same nie wiemy co jest dobre co zle , tak?? ;) ps.Wiesz co zakaz aborcji jest dla mnie tym samym co kiedys brak praw wyborczych dla kobiet, to jest pozbawienie nas prawa do samostanowienia, i decydowania o sobie i jawna dyskryminacja. Wiec naprawde nie che mi sie juz z toba rozmawiac.. Co prawda , nie pisales, ze kobieta ktora zostala zgwalacona, tez w twoim ujeciu nie ma prawa do aborcji( az mna zatrzeslo, wtedy, gdy to przeczytalam), ale masz wiele innych pogladow, z ktorymi sie zupelnie nie zgadzam i nie jest mozliwy consensus, a o to przeciez w dyskusji chodzi?? Wiec wylaczam sie juz z dyskusji z toba po raz 3. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Re: hal IP: 195.94.207.* 13.03.02, 15:18 Gość portalu: Nell napisał(a): > masz wiele innych pogladow, z ktorymi sie zupelnie nie zgadzam i nie jest m > ozliwy consensus, a o to > przeciez w dyskusji chodzi?? Niekonicznie. W dyskusji chodzi przede wszystkim o to, żeby dojść do prawdy. To zdarza się jednak na tyle rzadko, że właściwie nie ma o czym mówić. Czasem wystarczy w spokoju wysłuchać drugiej strony i zastanowić się, jak to jest możliwe, żeby normalny człowiek miał takie poglądy. Skąd się to bierze? Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: Wesoły Ignatz 11.03.02, 23:42 hal9000 napisał(a): SYSTEM RESTORED. > A dlaczego w krajach powszechnie uznawanych z a cywilizowane ustalono tę > granicę na 12 miesięcy? Oops... Powinno być 12 tygodni... Na razie... HAL9000 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Ignac brnie IP: 195.94.207.* 12.03.02, 10:15 Gość portalu: Nell napisał(a): > Wiesz, mialam USG we wczesnej fazie napewno nie mozna bylo nazwac tegoczlowieki > em, to byla fasolka > z zawiazkami przyszlych, ludzkich organow..To blo cos, co bedzie czlowiekiem..I > naprawde zarodek rozni > sie wprost nieporownywalnie wzgledem niemowlaka.. To jest prawda. Tak samo niemowlak różni się od człeczyny dorosłej. Tylko że kwestia nie polega na tym, kto się od kogo różni, czy może ruszać piąstką, czy ni może. Kwestia brzmi: czy to jest człowiek? Czy może fasolka, ryba, pies czy marchew? > Nie moj drogi, jezeli smiesz swoje teoryjki podpierac podobno naukowymi badania > mi, to ja sie pytam: kto > dokonal tych badan?? Wiesz, chce rozmawiac z osobami powaznymi, a nie oszolomami > zindokrynowanymi przez Pieronka , Glempa i spolke.. Widzę, że akcje bpa Pieronka coś spadają. A taki był miły, postępowy. Szkoda... > > Zenon > > pokazał ładnie, że jeśli owłosionemu wyrwiesz jeden > > włos, to nie stanie się on od tego łysym. > Bredzisz facet, szczegolnie z tym Zenonem.. Nie no, tak postponować szkołę eleatów, to naprawdę nie uchodzi! > Granice uznawane przeze mnie pomiedzy embrionem i czlowiekiem: > prosze bardzo: Ciaze mozna w cywilizowanych i demokratycznych krajach mozna u > suwac do 12 > tygodnia, granice ustalono na podstawie tego, ze embrion ludzki zaczyna wykszta > lcac pierwsze NERWY > po 12-m tygodniu zycia. Bez nerwow nie moze byc mowy o ODCZUWANIU I SWIADOMO > SCI. i tym sie > rozni zarodek od niemowlaka..I to jest fakt niepodwazalny.. Ty mi piszesz "12 tydzień", jakby warunkiem sine qua won demokracji była możliwość zalegalizowanego mordu na istocie ludzkiej do tego wieku. To jest qrde dopiero dziczyzna. Ja Ci mówię - mało mnie interesuje, jaka tkanka się kiedy rozwinęła. Może u kogoś się rozwinęła w 11 tygodniu, może w 13 - to naprawdę nie ma znaczenia. Jest tylko jeden moment "puff" - zapłodnienie; potem jest już tylko rozwój tej, jednej, konkretnej osoby ludzkiej. Przyjęcie 12 tygodnia jest czysto arbitralne. Równie dobrze można by przyjąć 12 miesięcy albo 12 lat. > a co do kodu DNA, to ma go nawet paznokiec..a jak wiadomo w dzisiejszych czasach calkiem prawidlowa > istote ludzka mozna wytworzyc z obojetnie jekiej komorki, Cholera, jak to jest, że postępy w medycynie muszą tyle kosztować? Wystarczy, że gdzieś na horyzoncie pojawiła się mglista możliwość klonowania, już staje się to argumentem na rzecz mordowania nieletnich. I to mimo, że jeszcze na dobrą sprawę nikt nikogo nie sklonował. > gdy obcinasz paznokcie czujesz, ze zabijasz? Nie. Z tego co wiem, paznokcie i tak są martwe. Obcinając paznokieć nie przerywasz życia istoty ludzkiej. Manicure to higiena osobista, a nie Endlosung - i warto mieć to w pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: Ignac brniei Nell tez IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 10:58 Gość portalu: Ignac napisał(a): > Gość portalu: Nell napisał(a): > > > Wiesz, mialam USG we wczesnej fazie napewno nie mozna > bylo nazwac tegoczlowieki > > em, to byla fasolka > > z zawiazkami przyszlych, ludzkich organow..To blo cos, > co bedzie czlowiekiem..I > > naprawde zarodek rozni > > sie wprost nieporownywalnie wzgledem niemowlaka.. > > To jest prawda. Tak samo niemowlak różni się od człeczyny > dorosłej. Tylko że kwestia nie polega na tym, kto się od > kogo różni, czy może ruszać piąstką, czy ni może. Kwestia > brzmi: czy to jest człowiek? Czy może fasolka, ryba, pies > czy marchew? Uzywajac twej teorii, ze zycie ludzkie zaczyna sie od zespolenia dwoch komorek, to kiedy zaczyna sie smierc??Stosujac twa teorie mozna zaprzeczyc smierc, bo śmierć to zamieranie komórek - z którą komórką człowiek jest już martwy? Ja uzywam w swej teorii przeskokow i sadze, ze czlowiek zaczyna sie od 12 tygodnia, bo doe tego momentu jestem zdolna zrozumiec aborcje. Ale gdybysmy nie stosowali tych przeskokow, to doszlibysmy do wniosku, ze samo zaniechanie splodzenia dziecka, jest juz morderstwem. Zresztą kosciol sprzeciwia sie tez antykoncepcji. > > > Nie moj drogi, jezeli smiesz swoje teoryjki podpierac > podobno naukowymi badania > > mi, to ja sie pytam: kto > > dokonal tych badan?? Wiesz, chce rozmawiac z osobami > powaznymi, a nie oszolomami > > zindokrynowanymi przez Pieronka , Glempa i spolke.. > > Widzę, że akcje bpa Pieronka coś spadają. A taki był > miły, postępowy. Szkoda... Ty w swych pogladach kierujesz sie postawa KOsciola. Dla mnie Kosciol to instytucja martwa, a martwota to zlo., bo probuje narzucic to co martwe zywej istocie. Jedyna prawda jest ludzkie serce. Kant powiedzial: "niebo gwiazdziste nade mna , a prawo moralne we mnie"Martwy kościół mówi, co jest dobre, a co złe, tymczasem prawdziwy człowiek wie, co jest dobre, a co złe. > > > > > Zenon > > > pokazał ładnie, że jeśli owłosionemu wyrwiesz jeden > > > włos, to nie stanie się on od tego łysym. > > Bredzisz facet, szczegolnie z tym Zenonem.. > > Nie no, tak postponować szkołę eleatów, to naprawdę nie > uchodzi! > > > Granice uznawane przeze mnie pomiedzy embrionem i > czlowiekiem: > > prosze bardzo: Ciaze mozna w cywilizowanych i > demokratycznych krajach mozna u > > suwac do 12 > > tygodnia, granice ustalono na podstawie tego, ze > embrion ludzki zaczyna wykszta > > lcac pierwsze NERWY > > po 12-m tygodniu zycia. Bez nerwow nie moze byc mowy > o ODCZUWANIU I SWIADOMO > > SCI. i tym sie > > rozni zarodek od niemowlaka..I to jest fakt niepodwazalny.. > > Ty mi piszesz "12 tydzień", jakby warunkiem sine qua won > demokracji była możliwość zalegalizowanego mordu na > istocie ludzkiej do tego wieku. To jest qrde dopiero > dziczyzna Jakiego mordu, czlowieku..., bez takich slow..Roznica miedzy nami jest tylko jedna, prostu każdy z nas gdzie indziej stawia granicę człowieczeństwa, a roznica ta jest całkiem niewielka. Przykro mi, ze cierpisz z tego powodu, ale naprawde nie ma tu pewnikow.. . > Ja Ci mówię - mało mnie interesuje, jaka tkanka się kiedy > rozwinęła. Może u kogoś się rozwinęła w 11 tygodniu, może > w 13 - to naprawdę nie ma znaczenia. Jest tylko jeden > moment "puff" - zapłodnienie; potem jest już tylko rozwój > tej, jednej, konkretnej osoby ludzkiej. Przyjęcie 12 > tygodnia jest czysto arbitralne. Nie jest arbitralne, bo poparte badaniami maukowymi, empiryczne. Twoje podejscie i KK, jest arbitralne, bo jak to ujales, czysto rozumowe, teoretyczne. Równie dobrze można by > przyjąć 12 miesięcy albo 12 lat. > > > a co do kodu DNA, to ma go nawet paznokiec..a jak > wiadomo w dzisiejszych czasach calkiem prawidlowa > > istote ludzka mozna wytworzyc z obojetnie jekiej komorki, > > Cholera, jak to jest, że postępy w medycynie muszą tyle > kosztować? Wystarczy, że gdzieś na horyzoncie pojawiła > się mglista możliwość klonowania, już staje się to > argumentem na rzecz mordowania nieletnich. I to mimo, że > jeszcze na dobrą sprawę nikt nikogo nie sklonował. > > > gdy obcinasz paznokcie czujesz, ze zabijasz? > > Nie. Z tego co wiem, paznokcie i tak są martwe. > Obcinając paznokieć nie przerywasz życia istoty ludzkiej. > Manicure to higiena osobista, a nie Endlosung - i warto > mieć to w pamięci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Re: Ignac brnie i Nell tez IP: 195.94.207.* 12.03.02, 16:45 Gość portalu: Nell napisał(a): > Ja uzywam w swej teorii przeskokow i sadze, ze czlowiek zaczyna sie od 12 tygodnia, bo do tego > momentu jestem zdolna zrozumiec aborcje. No pięknie. Nie dość, że arbitralnie przyjmujesz 12 tydzień, to jeszcze opierasz definicję człowieczeństwa na subiektywnym odczuciu (jestem / nie jestem zdolna zrozumiec). Bracia Amerykanie są w stanie zrozumieć aborcję aż do 9 miesiąca - polega to na zmiażdżeiu główki rodzącego się dziecka, po uprzednim przyspieszeniu porodu. Nu wot, jeden rozumie to, drugi tamto. Etyki nie można opierać na swobodnym, osobistym rozumieniu, bo z ludożercą się nigdy nie zrozumiesz. > Ale gdybysmy nie stosowali tych przesk > okow, to doszlibysmy > do wniosku, ze samo zaniechanie splodzenia dziecka, jest juz morderstwem. Zresz > tą kosciol sprzeciwia > sie tez antykoncepcji. Sprzeciwia się, ale z innego powodu. Antykoncepcja i aborcja to dwie różne sprawy. > Ty w swych pogladach kierujesz sie postawa KOsciola. Dla mnie Kosciol to instytucja martwa, a > martwota to zlo., bo probuje narzucic to co martwe zywej istocie. Bardzo przepraszam, ale jako członek Kościoła uroczyście oświadczam, że jestem żywy. Od czasu do czasu widuję też innych żywych członków Kościoła, a z telewizji wiem, że nawet Papież jeszcze żyje. Wiadomość o śmierci Kościoła jest lekko przesadzona. > Jedyna prawda > jest ludzkie serce. Kant > powiedzial: "niebo gwiazdziste nade mna , a prawo moralne we mnie"Martwy kościół mówi, co jest dobre, > a co złe, tymczasem prawdziwy człowiek wie, co jest dobre, a co złe. No cóż, dla niektórych Kant jest Panem Bogiem, dla innych to Pan Bóg jest Panem Bogiem. Wiedza o tym, co jest dobre, a co złe, pochodzi z sumienia. A sumienie podlega kształtowaniu. Można też je zniekształcić, jeśli ktoś się mocno stara. "Prawo moralne we mnie" nie jest absolutem, jest co najwyżej jego odbiciem. Nie może być ostateczną instancją, bo byłaby to instancja cokolwiek zawodna. > Jakiego mordu, czlowieku..., bez takich slow..Roznica miedzy nami jest tylko jedna, prostu każdy z nas > gdzie indziej stawia granicę człowieczeństwa, a roznica ta jest całkiem niewie > lka. Przykro mi, ze cierpisz z > tego powodu, ale naprawde nie ma tu pewnikow.. No więc o to chodzi. Skoro nie jesteśmy tacy pewni, czy to, co zabijamy jest człowiekiem, czy też nim nie jest, to rozsądek nakazuje powstrzymać się od zabijania. W takiej sytuacji ryzykujemy tylko tyle, że dziecko będzie niekochane i odrzucone. W sytuacji przeciwnej - ryzykujemy, że będziemy winni morderstwa, i to z premedytacją. Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 wtrace sie, bo z tym morderstwem to przesada 12.03.02, 18:40 > W sytuacji przeciwnej - > ryzykujemy, ?e b?dziemy winni morderstwa, i to z > premedytacj?. Kobieta ktora usuwa ciaze ma zawsze ku temu powod. Pomijajac powody oczywiste jak ciaza wynikiem kwaltu czu tez zgarozeniem dla zdrowia/zycia; sa rowniez powody osobiste ze wzgledu na ktore kobieta nie jest w stanie wychowac dziecka. Niewiel znajdziesz kobiet, ktore usuna ciaze w sytuacji gdy sa zdrowe oraz maja oparcie w rodzinie czy ojcu dziecka. Piszac o morderstwie z premedytacja stawiasz znak rownosci pomiedzy taka kobieta a mordeca. Ja to widze jako ciezka sytuacje i ciezka decyzje kobiety, i bardziej nalezy jej sie wspolczucie. Nie rozmumiem tylko, dlaczego Ty nie mozesz go znalesc w swoim katolickim, pelnym milosci blizniego sercu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: wtrace sie, bo z tym morderstwem to przesada IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 18:58 goga.74 napisał(a): > > W sytuacji przeciwnej - > > ryzykujemy, ?e b?dziemy winni morderstwa, i to z > > premedytacj?. > > Kobieta ktora usuwa ciaze ma zawsze ku temu powod. > Pomijajac powody oczywiste jak ciaza wynikiem kwaltu > czu tez zgarozeniem dla zdrowia/zycia; sa rowniez > powody osobiste ze wzgledu na ktore kobieta nie jest w > stanie wychowac dziecka. Niewiel znajdziesz kobiet, > ktore usuna ciaze w sytuacji gdy sa zdrowe oraz maja > oparcie w rodzinie czy ojcu dziecka. Piszac o > morderstwie z premedytacja stawiasz znak rownosci > pomiedzy taka kobieta a mordeca. Ja to widze jako > ciezka sytuacje i ciezka decyzje kobiety, i bardziej > nalezy jej sie wspolczucie. Nie rozmumiem tylko, > dlaczego Ty nie mozesz go znalesc w swoim katolickim, > pelnym milosci blizniego sercu. ja tez tego nie rozumiem i mysle, ze nie ma w tym nic dziwnego, bo hipokryte z rozumie tylko drugi hipokryta.. pozdrawki:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Dobrze się złożyło IP: 195.94.207.* 13.03.02, 10:02 > > > W sytuacji przeciwnej - > > > ryzykujemy, ?e b?dziemy winni morderstwa, i to z > > > premedytacj?. > > Kobieta ktora usuwa ciaze ma zawsze ku temu powod. Tego nie neguję. Morderstwo, że tak się wyrażę, pozamaciczne, też zazwyczaj ma jakieś uzasadnienie. Ale nie o tym chciałem. > > Piszac o > > morderstwie z premedytacja stawiasz znak rownosci > > pomiedzy taka kobieta a mordeca. Ja to widze jako > > ciezka sytuacje i ciezka decyzje kobiety, i bardziej > > nalezy jej sie wspolczucie. Nie rozmumiem tylko, > > dlaczego Ty nie mozesz go znalesc w swoim katolickim, > > pelnym milosci blizniego sercu. Nie zagłębiaj się zbytnio w moje pełne miłości bliźniego serce, bo go nie znasz. Jest takie dość klasyczne rozróżnienie św. Augustyna: nienawidzę grzechu, ale kocham grzesznika. To jest maksyma uniwersalna: oprócz aborcjonistów i wyrodnych matek dotyczy także złodziei, bandytów, polityków i tych co plują na podłogę, a nie do spluwaczki. Kobiecie, która podjęła taką "ciężką decyzję" współczucie oczywiście się należy. Z tym, że nie należy jej okłamywać, że nic złego się nie stało - owszem, zrobiła coś bardzo złego, ale Bóg nadal ją kocha. > ja tez tego nie rozumiem i mysle, ze nie ma w tym nic dziwnego, bo hipokryte z > rozumie tylko drugi hipokryta.. Drogie Panie, no i właśnie macie - ja tu się staram w miarę sensownie rozgraniczyć kwestie teoretyczne, wskazać, co uważam za słuszne, a czego nie... i z tego powodu nazywa się mnie hipokrytą. Nie mogę, będąc katolikiem, popierać aborcji. To dopiero byłaby hipokryzja. Poza tym, gdybym był hipokrytą, to raczej starałbym się Wam przypodobać, a nie stawać w poprzek nurtu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: Dobrze się złożyło IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 10:37 "Drogie Panie, no i właśnie macie - ja tu się staram w miarę sensownie rozgraniczyć kwestie teoretyczne, wskazać, co uważam za słuszne, a czego nie... i z tego powodu nazywa się mnie hipokrytą. Nie mogę, będąc katolikiem, popierać aborcji. To dopiero byłaby hipokryzja. Poza tym, gdybym był hipokrytą, to raczej starałbym się Wam przypodobać, a nie stawać w poprzek nurtu." Jestes hipokryta, bo w tym co piszesz nie ma dobrego serca, zrozumienia dla drugiego czlowieka, z twoich postow wywniskowalam i wiele innych osob, to , ze oczywiscie kobieta moze sie wyskrobac, ale to jest morderstwo, i nie wazne z e wewnetrznie cierpi, jak kazda normalna kobieta, trzeba oprocz tego skazac ja na udreke dodatkowa i dreczyc ja tak slowami, by sie powiesiła, lub skonczyła w wariatakowi, ja cie tak widze, i widzi cie tak wiele osob. Jestes hipokryta,tak jak slowo Kosciol Katolicki jest synonimem hipokryzji. Oczywiscie bronisz nienarodzonych, bo to takie wzniosle i dzieki temu mozesz sie wywyzszac nad innych ludzi, lepszych od ciebie. Ciebie tak naprawde ludzie nie obchodza, a mozna to wywnioskowac z twojego stosunku do kobiet i do ich ciał. Jestes nedznym czlowieczkiem, ktory ma manie wielkosci i zero serca dla innych. KK juz dawno odszedl od Boga, biblie interpretuje jak sie mu podoba i zmienia tresc dekalogu. Tak samo jak ty, stale sie powolujesz na SW. Augustyna, w ogole go nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac A mogło być tak pięknie IP: 195.94.207.* 13.03.02, 15:08 Nell, posunęłaś się za daleko. Publicznie mnie zelżyłaś. Nazwałaś mnie hipokrytą, człowiekiem nędznym, ogarniętym manią wielkości i nie dbającym o innych. W takiej sytuacji są dwa wyjścia: albo potraktuję Cię jak dziecko, wyłożę Ci wszystko jeszcze raz, może obrócę w żart, albo potraktuję sprawę poważnie i formalnie zażądam przeprosin. Wybieram to drugie wyjście. Z obelgami nie dyskutuję. Żądam przeprosin. Żegnam ozięble. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: A mogło być tak pięknie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 15:32 Przepraszam:)za daleko sie posunelam... Ale pogladów i tak nie zmienie, rownie obrazliwe bylo stawianie kobiet dokonujacych aborcji w jednym szeregu z psychopatami. To też było obelgą.To mnie najbardziej u ciebie zezliło. Nikt od ciebie nie wymaga, bys był zwolennikiem aborcji, szczerze mowiąć ja tez uwazam, jak kazda prawie kobieta, ze aborcja to zlo i ostateczność, ale zdobadz sie na troche wysiłku i zrozum drugiego człowieka, bo kobieta- jakbys zapomnial to tez człowiek..., a nie jakis posledniejszy gatunek... Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: Dobrze się złożyło 13.03.02, 17:12 Gość portalu: Ignac napisał(a): > > > > W sytuacji przeciwnej - > > > > ryzykujemy, ?e b?dziemy winni morderstwa, i to z > > > > premedytacj?. > > > Kobieta ktora usuwa ciaze ma zawsze ku temu powod. > Drogie Panie, > no i właśnie macie - ja tu się staram w miarę sensownie > rozgraniczyć kwestie teoretyczne, wskazać, co uważam za > słuszne, a czego nie... i z tego powodu nazywa się mnie > hipokrytą. > Nie mogę, będąc katolikiem, popierać aborcji. To dopiero > byłaby hipokryzja. > Poza tym, gdybym był hipokrytą, to raczej starałbym się > Wam przypodobać, a nie stawać w poprzek nurtu. Dogi Ignac, Gdzie juz to napisalam. Popieranie aborcji a popieranie ustawy zezwalajacej na aborcje to sa dwie zupelnie inne sprawy. I wazne jest ich rozroznienie, bo czesto zwolennicy ustawy dajacej mozliwosc aborcji sami by jej nie zrobili i obraza sie ich nazywajac zwolennikami aborcji. Chodzi o to ze jesli kobieta dziecka nie chce miec, to go nie urodzi- nie mozna legalnie to pojdzie do jakiegos rzeznika ale I TAK TO ZROBI. Wiec zakaz tutaj nic nie zmienia, tylko przyczynia sie do tego, ze nastepswto niefachowej aborcji moze byc bardziej katasroficzne.Umozliwienie jej aborcji jest mniejszym zlem. Teraz wezmy kraje gdzie aborcja jest legalna typu Holandia, Belgia. Tak naprawde aborcji jest tam niewiele, bo wiekszosc osob wie na czym polega antykoncepja i ma latwy i tani dostep do tego. I dlatego troche na hipokryzje wyglada ta walka o ustawe, poniewaz ustawa nic nie zmienia. Wiec o co chodzi jej zwolennikom. Jesli rzeczywiscie celem jest jak najmniejsza liczba aborcji to... nie tedy droga. Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 rewelacyjne odkrycie naukowe 11.03.02, 17:59 > w kwestii aborcji jest to o tyle ciekawe, że Kościół > doszedł do tego drogą rozumową. Tzn. pierwotnie taki np. > Tomasz z Akwinu uważał, że dusza wchodzi w płód po pewnym > czasie od zapłodnienia. Dopiero badania naukowe wykazały, > że nie da się wskazać istotnych różnic pomiędzy świeżym > zarodkiem a niemowlakiem (dobre, co?). > Rozwój jakiejś tam części tkanki, pojawienie się jakiegoś > organu, czy jakiegoś rodzaju aktywności - to wszystko są > jedynie arbitralnie ustalone granice. A moment powstania > życia jest jeden, łatwo definiowalny, trudniej zauważalny. Czy moglbys laskawie podac zrodlo w ktorym przeczytales o tych rewelacyjnych odkryciach naukowych? ( kiedy, gdzie i przez kogo opublikowane? ). Z przyjemnoscia sobie poczytam, bo to odkycie na miare Nagrody Nobla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Re: rewelacyjne odkrycie naukowe IP: 195.94.207.* 11.03.02, 18:21 goga.74 napisał(a): > Czy moglbys laskawie podac zrodlo w ktorym przeczytales o > tych rewelacyjnych odkryciach naukowych? ( kiedy, gdzie i > przez kogo opublikowane? ). Z przyjemnoscia sobie > poczytam, bo to odkycie na miare Nagrody Nobla. Jeśli naprawdę interesuje Cię poczytanie, to proponuję lekturę książki Bernarda Nathansona, "Hand of God", www.amazon.com/exec/obidos/ASIN/089526174X/qid=1015866559/sr=1-1/ref=sr_1_1/102-1902758-7576150 Jeśli nie masz na to ochoty, czasu i pieniędzy, możesz rzucić okiem na krótki opis książki, też z Amazonu: Nathanson cofounded the pro-choice organization NARAL in 1969 and during 1971^-72 made New York's Center for Reproductive and Sexual Health the best U.S. abortion clinic--accomplishments at the forefront of the push to make abortion commonplace. Before then, he had had a frustrating life distinguished by a love-hate relationship of epic proportions with his father. The senior Nathanson was a cold husband, a cruelly domineering parent, and a Jew who denigrated Judaism yet raised his son in it; but he was a conscientious physician faithful to the Hippocratic oath with its hard line against abortion. His son followed his example in most things, only rebelling by discarding religion and championing abortion. During the 1970s, Nathanson changed, becoming an important voice against abortion and assisted suicide and fetal tissue experimentation, too. At the end of his memoir cum apologia, he imparts that he hopes to be received into the Roman Catholic Church. Thanks to a wide-ranging vocabulary and a flare for cadenced prose, he makes most of his testimony lively and enthralling reading. Nie jestem ginekologiem, lekarzem, filozofem ani teologiem. Moje argumenty przeciwko przerywaniu ciąży są w dużej mierze zdroworozsądkowe i protofilozoficzne. Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: rewelacyjne odkrycie naukowe 11.03.02, 20:32 Go?? portalu: Ignac napisa?(a): > goga.74 napisa?(a): > > > Czy moglbys laskawie podac zrodlo w ktorym przeczytales o > > tych rewelacyjnych odkryciach naukowych? ( kiedy, gdzie i > > przez kogo opublikowane? ). Z przyjemnoscia sobie > > poczytam, bo to odkycie na miare Nagrody Nobla. > > Je?li naprawd? interesuje Ci? poczytanie, to proponuj? > lektur? ksi??ki Bernarda Nathansona, "Hand of God", Mialam na mysli czy jestes w stanie podac publikacje Naukowa opublikowana w uznanym czasopismie naukowym lub przynjamniej na jakiejsc konferencji a nie biografie "nawroconego" lekarza. > > Nie jestem ginekologiem, lekarzem, filozofem ani > teologiem. Moje argumenty przeciwko przerywaniu ci??y s? > w du?ej mierze zdroworozs?dkowe i protofilozoficzne. To nie uzywaj argumentow "naukowych" skoro sie na tym tak naprawde wcale nie znasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Re: rewelacyjne odkrycie naukowe IP: 195.94.207.* 12.03.02, 09:57 goga.74 napisał(a): > > Je?li naprawd? interesuje Ci? poczytanie, to proponuj? > > lektur? ksi??ki Bernarda Nathansona, "Hand of God", > Mialam na mysli czy jestes w stanie podac publikacje > Naukowa opublikowana w uznanym czasopismie naukowym lub > przynjamniej na jakiejsc konferencji a nie biografie > "nawroconego" lekarza. Ten nawrócony lekarz był szefem jednej z największych w USA klinik aborcyjnych. Wykonał osobiście więcej aborcjim niż ja zjadłem obiadów. Mam więc niejasne wrażenie, że o aborcji wię więcej niż ja - dlatego zasugerowałem Ci jego książkę w ramach tzw. autorytetu epistemicznego. > > Nie jestem ginekologiem, lekarzem, filozofem ani > > teologiem. Moje argumenty przeciwko przerywaniu ci??y s? > > w du?ej mierze zdroworozs?dkowe i protofilozoficzne. > To nie uzywaj argumentow "naukowych" skoro sie na tym > tak naprawde wcale nie znasz. Dobre, co? Nie mam prawa bronić życia ludzkiego, bo nie mam doktoratu z czegośtam. To jest tak, jakbyć wymagała ode mnie doktoratu z frenologii czy antropologii zanim pozwoliłabyś mi występować w obronie Żydów w III Rzeszy "bo to ludzie, a ludzi nie wolno zabijać bez powodu". Jasne, że Ci nie udowodnię, że Żydzi to ludzie - nie znam żadnych publikacji naukowych w tej sprawie, nie mogę nawet wskazać konferencji prasowej na poważnym uniwersytecie. A jednak... wrażenie, że Żydzi są ludźmi nie chce mnie opuścić. Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: rewelacyjne odkrycie naukowe 12.03.02, 12:21 Gość portalu: Ignac napisał(a): > goga.74 napisał(a): > > > > Je?li naprawd? interesuje Ci? poczytanie, to proponuj? > > > lektur? ksi??ki Bernarda Nathansona, "Hand of God", > > Mialam na mysli czy jestes w stanie podac publikacje > > Naukowa opublikowana w uznanym czasopismie naukowym lub > > przynjamniej na jakiejsc konferencji a nie biografie > > "nawroconego" lekarza. > > Ten nawrócony lekarz był szefem jednej z największych w > USA klinik aborcyjnych. Wykonał osobiście więcej aborcjim > niż ja zjadłem obiadów. Mam więc niejasne wrażenie, że o > aborcji wię więcej niż ja - dlatego zasugerowałem Ci jego > książkę w ramach tzw. autorytetu epistemicznego. Tego typu literatura nie wystarcza. Wiem jak sie oglasza swiatu swoje jak sie oglasza swiatu swoje osiagniecia, robi sie to za pomoca publikacji a nie ksiazek typu jaka podales. > > > Nie jestem ginekologiem, lekarzem, filozofem ani > > > teologiem. Moje argumenty przeciwko przerywaniu ci??y s? > > > w du?ej mierze zdroworozs?dkowe i protofilozoficzne. > > To nie uzywaj argumentow "naukowych" skoro sie na tym > > tak naprawde wcale nie znasz. > > Dobre, co? > Nie mam prawa bronić życia ludzkiego, bo nie mam > doktoratu z czegośtam. To jest tak, jakbyć wymagała ode > mnie doktoratu z frenologii czy antropologii zanim > pozwoliłabyś mi występować w obronie Żydów w III Rzeszy > "bo to ludzie, a ludzi nie wolno zabijać bez powodu". > Jasne, że Ci nie udowodnię, że Żydzi to ludzie - nie znam > żadnych publikacji naukowych w tej sprawie, nie mogę > nawet wskazać konferencji prasowej na poważnym > uniwersytecie. A jednak... wrażenie, że Żydzi są ludźmi > nie chce mnie opuścić. Mozesz bronic swoich przekonan, ale nie powoluj sie na niestniejace badania naukowe. Zle porownanie z tymi Zydami. To nieporownalne. Jak mogles zauwazyc z wypowiedzi wielu osob w tym i podobnych watek to kiedy zaczyna sie zycie ludzkie wciaz tak naprawde jest kwestia sporna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Re: rewelacyjne odkrycie naukowe IP: 195.94.207.* 12.03.02, 16:48 goga.74 napisał(a): > Zle porownanie z tymi Zydami. To nieporownalne. Jak > mogles zauwazyc z wypowiedzi wielu osob w tym i podobnych > watek to kiedy zaczyna sie zycie ludzkie wciaz tak > naprawde jest kwestia sporna. Nie zgadzam się, że to złe porównanie. W historii cały czas były spory, co do tego, kto jest człowiekiem, a kto nim nie jest. I tak się zazwyczaj składało, że to Kościół stawał w obronie tych, którym człowieczeństwa z jakichś tam powodów odmawiano. A odmawiano go kobietom, odmawiano Indianom i Murzynom, za Hitlera - Żydom, a teraz - nienarodzonym i zniedołężniałym staruszkom. Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: rewelacyjne odkrycie naukowe 12.03.02, 18:42 Gość portalu: Ignac napisał(a): > goga.74 napisał(a): > > Zle porownanie z tymi Zydami. To nieporownalne. Jak > > mogles zauwazyc z wypowiedzi wielu osob w tym i podobnych > > watek to kiedy zaczyna sie zycie ludzkie wciaz tak > > naprawde jest kwestia sporna. > > Nie zgadzam się, że to złe porównanie. > W historii cały czas były spory, co do tego, kto jest > człowiekiem, a kto nim nie jest. I tak się zazwyczaj > składało, że to Kościół stawał w obronie tych, którym > człowieczeństwa z jakichś tam powodów odmawiano. > A odmawiano go kobietom, odmawiano Indianom i Murzynom, > za Hitlera - Żydom, a teraz - nienarodzonym i > zniedołężniałym staruszkom. Idac tak dalej nalezalo by walczyc rowniez o obrone "zycia niepoczetego" A tak poza tym to odmawia wedlug Ciebie czlowieczenstwa staruszkom? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Re: rewelacyjne odkrycie naukowe IP: 195.94.207.* 13.03.02, 10:05 goga.74 napisał(a): > Idac tak dalej nalezalo by walczyc rowniez o obrone > "zycia niepoczetego" To jest zupełnie inna kwestia. To jest kwestia otwartości na dar płodności w małżeństwie. > A tak poza tym to odmawia wedlug Ciebie czlowieczenstwa > staruszkom? Zwolennicy tzw. "prawa do godnej śmierci", czyli ci, co chcą legalizacji eutanacji. Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: rewelacyjne odkrycie naukowe 13.03.02, 17:16 > > A tak poza tym to odmawia wedlug Ciebie czlowieczenstwa > > staruszkom? > > Zwolennicy tzw. "prawa do godnej śmierci", czyli ci, co > chcą legalizacji eutanacji. I to jest wedlug Ciebie odmawianie im czlowieczenstwa??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elve Re: List Polek do Unii Europejskiej IP: *.netland.gda.pl 10.03.02, 22:16 hal9000 napisał(a): > Gość portalu: gocha napisał(a): > > > moze podyskutujemy na nieco inny temat, co sadzicie o liscie i o reakcji > > przedstawicieli kleru na ten temat. > > Zgadzam się z biskupem Pieronkiem. mam rozumiec, ze polałbyś sobie feministyczny beton kwasem solnym? jkaos nie mam ochoty na kontynuowanie dialogu z takią osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: List Polek do Unii Europejskiej 11.03.02, 06:58 Gość portalu: elve napisał(a): > mam rozumiec, ze polałbyś sobie feministyczny beton kwasem solnym? > jkaos nie mam ochoty na kontynuowanie dialogu z takią osobą. Chyba nie traktujesz tego kwasu solnego dosłownie? Sądzę, że biskup Pieronek wyraził pogląd,że dyskusja z zaprzysięgłymi zwolenikami aborcji jest bezcelowa. Zdadzam się z taką opinią. Dla takich osób płód ludzki nie różni się zbytnio od płodu kota. A sformułowanie o kwasie solnym jest takie sobie. Można było znaleźć bardziej szczęśliwe sformułowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: List Polek do Unii Europejskiej IP: *.sympatico.ca 10.03.02, 00:46 Mysle, ze list jest bez sensu i nie ma o czym dyskutowac. -m- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zyta Re: Dlaczego list jest bez sensu IP: *.ny5030.east.verizon.net 10.03.02, 18:23 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: Dlaczego list jest bez sensu IP: *.sympatico.ca 11.03.02, 04:32 Po pierwsze, list (podany na stronie www.krystynajanda.com/dziennik3_02.html - nie to, zeby mnie interesowalo zycie pani J. - wybralem sie tam po list) zaadresowany jest "Do Parlamentu Europejskiego Oraz Do Anny Dianantopulou Komisarz ds. Pracy i Polityki Społecznej Unii Europejskiej". Mysle, ze to zupelnie niewlasciwy adres. Polska jest krajem demokratycznym, nie nalezacym do Unii Europejskiej. Demokracja ma sobie wlasciwe mechanizmy rozwiazywania problemow ustrojowych (problem roli Kosciola w panstwie jest problemem ustrojowym) i spolecznych (rownouprawnienie kobiet, legalnosc aborcji). Pisanie listow do zagranicznych instytucji nie jest jednym z tych mechanizmow. Po drugie, nie uwazam, aby jakies nieszczesliwe wypowiedzi jakiegos biskupa stanowily "zamykanie ust jednej ze stron" i "zastraszanie ideologiczne". Jesli ktos sobie wyobraza, ze 'nieskrepowana wymiana zdan' polega na tym, ze druga strona (tu: Kosciol) ma mowic tak, aby interlokutor uznal to 'niestronniczy sposob mowienia', to ja tu czegos nie rozumiem. A ze wypowiedz o 'kwasie solnym' jest nieszczesliwa, to ja nie mam watpliwosci. Pare lat temu Glemp rzekl byl cos o kundelkach i niektorzy mu to do dzis pamietaja. Mimo, ze sprawa juz dawno przebrzmiala. Po trzecie w liscie laczy sie haslo 'aborcji na zyczenie' z haslem 'rownouprawnienie kobiet'. To sa dwie zupelnie rozne sprawy. Po czwarte w koncu, nie sadze, aby EU byla zainteresowana mediowaniem w sporach ideologicznych w Polsce. Troche zdziwily mnie niektore nazwiska pod tym listem. No coz, nawet osobom wybitym, z naukowym tytulem itd. zdarza sie z siebie zrobic kabotyna. Presja srodowiska? Pozdrawiam (i przepraszam, ze takie dlugie), -m- Odpowiedz Link Zgłoś
dorota14 Re: Dlaczego list jest bez sensu 11.03.02, 07:46 Gość portalu: motek napisał(a): > Po drugie, nie uwazam, aby jakies nieszczesliwe wypowiedzi jakiegos biskupa > stanowily "zamykanie ust jednej ze stron" i "zastraszanie ideologiczne". A ja obawiam się że jednak. Przytoczę trzy nazwiska ludzi, którym kościół skutecznie "zamknął usta" a następnie po jakimś okresie czasu przyznał rację Byli to : 1. Mikołaj Kopernik, 2. Gordiano Bruno,( ten od Galileusza) 3. Darwin Nie wspomnę o Joannie D'Arc Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: Dlaczego list jest bez sensu 11.03.02, 09:00 dorota14 napisał(a): > A ja obawiam się że jednak. Przytoczę trzy nazwiska ludzi, którym kościół > skutecznie "zamknął usta" a następnie po jakimś okresie czasu przyznał rację > Byli to : > 1. Mikołaj Kopernik, > 2. Gordiano Bruno,( ten od Galileusza) > 3. Darwin > Nie wspomnę o Joannie D'Arc Myślisz, że z czasem Kościół przyzna rację zwolenninkom aborcji??? Trudno mi to sobie wyobrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: giro Re: Dlaczego list jest bez sensu IP: 213.25.31.* 11.03.02, 11:37 Kosciol Katolicki nie zawsze uwazal, ze plod od poczatku jest obdarzony dusza, i zmienil zdanie w tej sprawie - podobnie zreszta jak w wielu innych, co do ktorych mial rownie zdecydowane stanowisko. Dlaczego uwazasz, ze jest to niemozliwe w przyszlosci?? Odpowiedz Link Zgłoś
dorota14 Re: Dlaczego list jest bez sensu 11.03.02, 15:38 hal9000 napisał(a): > Myślisz, że z czasem Kościół przyzna rację zwolenninkom aborcji??? > Trudno mi to sobie wyobrazić. Pewnie że trudno i na pewno tego my nie dożyjemy. Skoro 100lat zabrało im przyznanie Darwinowi racji A Joanny D'Arc do dzisiaj nikt z ich strony nie zrehabilitował. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Re: Dlaczego list jest bez sensu IP: 195.94.207.* 11.03.02, 17:41 dorota14 napisał(a): > Pewnie że trudno i na pewno tego my nie dożyjemy. Skoro 100lat zabrało im przyznanie Darwinowi racji 1. Spór z Darwinem nie jest sporem o teorię ewolucji, bo teoria ewolucji jest kwestią naukową, tj. jest prawdziwa lub nie, niezależnie od tego, co na ten temat myśli Papież. Spór z Darwinem dotyczy filozoficzno-teologicznych implikacji jego teorii. To znaczy - Darwin twierdził, że z jedo teorii wynika, że Boga nie ma (podobnie, o ile się nie mylę, Dawkins). Kościół twierdzi, że Bóg jest, więc ciągle jeszcze Darwinowi racji nie przyznał, i da Bóg, nie przyzna. > A Joanny D'Arc do dzisiaj nikt z ich strony nie zrehabilitował. Z której strony? Angielskiej czy francuskiej? Przypomnę, że Joanna brała udział w wojnie 100-letniej i głównie o to poszło. Jeżeli chodzi o stosunek Kościoła do panny Joanny, to została w roku 1920 kanonizowana jako święta Kościoła Katolickiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RKK Re: Dlaczego list jest bez sensu IP: 213.25.31.* 11.03.02, 18:33 Gość portalu: Ignac napisał(a): > 1. Spór z Darwinem nie jest sporem o teorię ewolucji, bo > teoria ewolucji jest kwestią naukową, tj. jest prawdziwa > lub nie, niezależnie od tego, co na ten temat myśli > Papież. Spór z Darwinem dotyczy > filozoficzno-teologicznych implikacji jego teorii. To > znaczy - Darwin twierdził, że z jedo teorii wynika, że > Boga nie ma (podobnie, o ile się nie mylę, Dawkins). > Kościół twierdzi, że Bóg jest, więc ciągle jeszcze > Darwinowi racji nie przyznał, i da Bóg, nie przyzna. Nieprawda - zwalczanie teorii Darwłaina (a tak nawiasem, gdzie dokładnie stwierdził on że Boga nie ma - czekam na konkretne wskazanie) odbywało się z pozycji regijnych. Jego teoria była bowiem sprzeczna z biblijną (a zatem "jedynie i niewątpliwie prawdziwą") teorią stworzenia. > > A Joanny D'Arc do dzisiaj nikt z ich strony nie > zrehabilitował. > > Z której strony? Angielskiej czy francuskiej? Przypomnę, > że Joanna brała udział w wojnie 100-letniej i głównie o > to poszło. Jeżeli chodzi o stosunek Kościoła do panny > Joanny, to została w roku 1920 kanonizowana jako święta > Kościoła Katolickiego. Z pewnością bardzo jej to pomogło ... Owszem KK potrafi się przyznać do błędu a nawet przeprosić (vide rehabiliatacja Giordano Bruno - też po kilkuset latach). Tylko że na dzień dzisiejszy np. kobiety, którym niechciana ciąża zagraża zdrowiu a nawet zyciu, chyba nie bardzo interesuje fakt ze za kilkaset lat ktos tam moze przyznac się do błedu, uderzyć w piersi i przeprosić. Mnie by to w każdym razie nie interesowało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ignac Re: Dlaczego list jest bez sensu IP: 195.94.207.* 12.03.02, 10:35 Gość portalu: RKK napisał(a): > Nieprawda - zwalczanie teorii Darwłaina (a tak nawiasem, gdzie dokładnie > stwierdził on że Boga nie ma - czekam na konkretne wskazanie) odbywało się z > pozycji regijnych. Jego teoria była bowiem sprzeczna z biblijną (a zatem "jedynie > i niewątpliwie prawdziwą") teorią stworzenia. Nie ma czegoś takiego jak "biblijna teoria stworzenia". Biblia nie zajmuje się takimi sprawami. To już św. Augustym (półtora tysiąca lat temu) pisał, że Biblia nie ma nas uczyć jak funkcjonuje niebo, tylko jak się do niego dostać. Nie uczy, jak być dobrym fizykiem czy matematykiem - tylko jak być dobrym człowiekiem. To raz. Dwa, że w XIX w. nauka była nieprawdopodobnie zadufana w sobie. Kończyło się to prostackim redukowaniem wszystkiego do materii. Kościół był w XIX w. atakowany, bo zabobonem wydawała się wiara w istnienie Boga. Trzy - pogląd o tym, że stworzenie świata odbyło się słowo w słowo tak, jak napisano w Genesis i że Pan Bóg istotnie lepił człowieka z gliny, należy do grupy poglądów literalistycznych. W dosłownym rozumieniu Biblii celują raczej grupy protestanckie, kładące nacisk na indywidualną wykładnię Pisma. Raczej trudno zarzucać to katolikom. I jeszcze mały drobiazg - teorię Big Bangu początkowo odrzucano głównie dlatego, że za bardzo jest zbieżna z Biblią ergo musi być błędna. > > > A Joanny D'Arc do dzisiaj nikt z ich strony nie > > zrehabilitował. > > Z której strony? Angielskiej czy francuskiej? Jeżeli chodzi o stosunek Kościoła do panny > > Joanny, to została w roku 1920 kanonizowana jako święta > > Kościoła Katolickiego. > Z pewnością bardzo jej to pomogło ... Owszem KK potrafi się przyznać do błędu a > > nawet przeprosić (vide rehabiliatacja Giordano Bruno - też po kilkuset latach). Zabicie Joanny było sprawą kościelną tylko marginalnie. Naprawde poszło o to, że mała wieśniaczka uderzyła dworaków i feudałów w czuły punkt - pokonała Anglików tam, gdzie oni nie potrafili. Chłopaki zrobili więc montaż, tak że wpadła do niewoli Burgundczyków. Ci sprzedali ją Anglikom za 10 tys. funtów. Ot, cała tajemnica. > Tylko że na dzień dzisiejszy np. kobiety, którym niechciana ciąża zagraża zdrowiu > a nawet zyciu, chyba nie bardzo interesuje fakt ze za kilkaset lat ktos tam moze > przyznac się do błedu, uderzyć w piersi i przeprosić. Mnie by to w każdym razie > nie interesowało. Ratowanie życia nie jest błędem. Zagrożenie życia też nie jest błędem. Błędem jest z góry zrezygnować z ratowania czyjegoś życia, bo to i tak nie ma sensu, albo dlatego że życie jednej osoby uważamy za mniej warte niż życie inej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RKK Re: Dlaczego list jest bez sensu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.02, 15:04 Po pierwsze, istnieje biblijna teoria stworzenia (właśnie to zapisane w Genesis, iż Bóg stworzył świat w 6 dni a 7-ego odpoczywał), i do całkiem niedawna była traktowana zarówno przez Kościół jak i jego owieczki jak najbardziej dosłownie. Jeszcze obecnie (w niektórych południowych stanach USA) jest ona wykładana w szkołach jako równoprawna z teorią ewolucji na żądanie religijnych rodziców, których fakt, że z taką "wiedzą naukową" ich dzieci mają znikome szansę na egzaminach na wyższe uczelnie, ma mniejsze znaczenie w porównaniu z "posłuszeństwem Słowu Bożemu". Tamże jeszcze nie tak dawno nauczyciele wprowadzający teorię ewolucji do szkół byli oskarżani przez fanatyków religijnych o naruszanie moralności (jest taki dość znany film o procesie nauczyciela w małym amerykańskim miasteczku, nie pamiętam teraz tytułu - oparty na faktach autentycznych). Owszem, teraz KK odszedł od podejścia dosłownego do teorii stworzenia, ale dopiero w obliczu niezbitych dowodów naukowych (chociaż w XIX wieku np. twierdzono, że Bóg specjalnie zwodzi swe owieczki umieszczeniem w ziemi szkieletów dinozaurów aby wypróbować ich wiarę). Moim zdaniem katolicy nie róznią się tu specjalnie od protestantów. Czy możesz napisać, kto konkretnie odrzucał teorię Big Bangu ze względów anty- religijnych? Oraz gdzie ona znajduje się w Biblii - jakoś przeoczyłam. Po drugie, to nie ja wprowadziłam wątek Joanna D'Arc, i szczerze powiedziawszy średnio mnie interesuje na ile Kościół, a na ile władze świeckie przyłożyli się do jej śmierci. Z cała pewnością miał w tym swój udział, podobnie jak np. do nacisków na Galileusza, Giordana Bruno i wielu innych myślicieli. Kopernik (zresztą sam kanonik) wiedział co robi, zastrzegając, że jego teoria zostanie opublikowana dopiero po jego śmierci... Po trzecie, obecnie stawianie dobra zarodka ponad dobro kobiety wydaje się Kościołowi słuszne. No cóż, kilkaset lat temu słuszne wydawało się torturowanie i palenie innowierców celem zbawienia ich duszy, oraz polowania na czarownice. Na szczęście to podejście się zmieniło - i za jakiś czas KK może dojść do wniosku, że jednak twierdzenie (zresztą całkiem świeżej daty) o posiadaniu przez zarodka duszy od poczęcia również było błędne. Odpowiedz Link Zgłoś
ethnology Re: Dlaczego list jest bez sensu 11.03.02, 08:04 Gość portalu: motek napisał(a)m.in.: > > Troche zdziwily mnie niektore nazwiska pod tym listem. No coz, nawet osobom > wybitym, z naukowym tytulem itd. zdarza sie z siebie zrobic kabotyna. Presja > srodowiska? > //Zgadzam sie z Tobą, również zaskoczyły mnie niektóre Panie na liście podpisujących. Pozdrawiam. > > -m- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell re IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 08:11 ethnology napisał(a): > Gość portalu: motek napisał(a)m.in.: > > > > Troche zdziwily mnie niektore nazwiska pod tym listem. No coz, nawet osobo > m > > wybitym, z naukowym tytulem itd. zdarza sie z siebie zrobic kabotyna. Pres > ja > > srodowiska? > > > //Zgadzam sie z Tobą, również zaskoczyły mnie niektóre Panie na liście > podpisujących. Pozdrawiam. Widzisz, jak to mozna sie pomylic... Zawsze mialam nadzieje, ze w naszym kraju sa madre, swiatle i wrazliwe na krzywde innych kobiet, kobiety...nie zawiodlam sie, podpisy pod listem o tym swiadcza.... I co pacholki KK na to powiecie?? ;) > > > > -m- > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: Dlaczego list jest bez sensu IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 08:19 'Troche zdziwily mnie niektore nazwiska pod tym listem. No coz, nawet osobom wybitym, z naukowym tytulem itd. zdarza sie z siebie zrobic kabotyna. Presja srodowiska?" Jakby to byla presja srodowiska, to te kobiety gegalyby jak ty i tobie podobni... Kobiety, ktore sie podpisaly sa elita intelektualna i kulturalna- to juz swiadczy o autonomicznosci ich pogladow..One mysla samodzielnie, wam natomiast- OBRONCOM ZYGOT- tego brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Dlaczego Nell jest bez sensu IP: *.sympatico.ca 11.03.02, 14:39 Drogie dziecko, Ja osobiscie nie podlegam zadnej polskiej 'presji srodowiska'. Moj jedyny kontakt z Polska to Internet. Trafilas wiec kula w plot. Po drugie, w moim poscie nie bylo ani slowa o tym, jakie sa moje poglady na temat aborcji na przyklad. Sprobuj przeczytac. Jesli monitor meczy Twe oczy, wydrukuj. Nazwiska mnie zdziwily, bo myslalem, ze tak swiatla osoba jak pani Marody na przyklad, zauwazlyla, ze Polska jest suwerennym krajem, i ze nie nalezy do EU. I ze pisanie skarg na Kosciol Katolicki do EU jest po prostu bezcelowe. Wyjsc w koncu poza wlasne zacietrzewienie, byc moze zauwazysz kilka rzeczy, z ktorych dotad nie zdawalas sobie sprawy. -m- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 16:02 Gość portalu: motek napisał(a): > Drogie dziecko, > > Ja osobiscie nie podlegam zadnej polskiej 'presji srodowiska'. Moj jedyny konta > kt > z Polska to Internet. Trafilas wiec kula w plot. > Po drugie, w moim poscie nie bylo ani slowa o tym, jakie sa moje poglady na tem > at > aborcji na przyklad. Sprobuj przeczytac. Jesli monitor meczy Twe oczy, wydrukuj Sorry, byc moze byla to nadinterpretacja twej wypowiedzi, ale niech zgadne- jestes przeciwnikiem aborcji? > . > Nazwiska mnie zdziwily, bo myslalem, ze tak swiatla osoba jak pani Marody na > przyklad, zauwazlyla, ze Polska jest suwerennym krajem, i ze nie nalezy do EU. Faktycznie, dowiodles tu, ze jedyny kontakt dla ciebie z Polska to internet... Od jakiegos czasu Polska stara sie "wpelznac" Do Unii Europejskiej, czynionych jest ku temu wiele staran, zmieniane jest miedzy innymi prawodawstwo, by wyrownac je ze standartami unijnymi..Czynione sa wszelkie ustepstwa, nawet te najbardziej uderzajace w polska gospodarke.., zniesiona by byla nawet krzywdzaca i dyskryminujaca kobiety ustawa antyaborcyjna, ale na to nie chca pozwolic partie typu LPR oraz KK (Kościół będzie tylko popierał integrację z Europą w zamian za rezygnację rządu z dyskusji nad nowelizacją ustawy antyaborcyjnej.), roznie to tlumaczac..Wiec trudno nie zrozumiec , ze swiatle kobiety RP staraja sie upiec swa pieczen przy tym unijnodązeniowym ogniu..i nie chca, by rzad i KK porozumiewal sie za ich plecami...Wydaje mi sie, ze adresat listu jest jak najabradziej trafny.., to wyzsza instancja..Przeciez chcemy wejsc do tej Unii, nieprawdaz? I to parlamet europejski zadecyduje na jakich prawach wejdziemy do Unii...Aby na mocy wejscia do Unii obok wyrownywanego z unia prawodawstwa, zniesiono ta upodlajaca kobiety ustawe antyaborcyjna... > I > ze pisanie skarg na Kosciol Katolicki do EU jest po prostu bezcelowe. > Wyjsc w koncu poza wlasne zacietrzewienie, byc moze zauwazysz kilka rzeczy, z > ktorych dotad nie zdawalas sobie sprawy. > > -m- I tobie zycze otwarcia oczek.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: Re IP: *.BrockU.CA 11.03.02, 21:32 Gość portalu: Nell napisał(a): > Sorry, byc moze byla to nadinterpretacja twej wypowiedzi, ale niech zgadne- jes > tes przeciwnikiem aborcji? Domyslam sie, ze chodzi Ci o to, czy jestem zwolennikiem prawnego zakazu aborcji, takiego, jak obowiazuje w Polsce. Otoz nie, nie jestem. Dla mnie to sprawa sumienia (moje wlasnie aborcji chyba by nie dopuscilo), a panstwo nie powinno regulowac sumien obywateli. > > Faktycznie, dowiodles tu, ze jedyny kontakt dla ciebie z Polska to internet... Czyli Polska wstapila do EU, a ja tego nie zauwazylem? Alez ze mnie gapiszon! > > Od jakiegos czasu Polska stara sie "wpelznac" Do Unii Europejskiej, czynionych > jest ku temu wiele > staran, zmieniane jest miedzy innymi prawodawstwo, by wyrownac je ze standartam > i unijnymi..Czynione > sa wszelkie ustepstwa, nawet te najbardziej uderzajace w polska gospodarke.., z > niesiona by byla nawet > krzywdzaca i dyskryminujaca kobiety ustawa antyaborcyjna, ale na to nie chca po > zwolic partie typu LPR > oraz KK (Kościół będzie tylko popierał integrację z Europą w zamian za rezyg > nację rządu z dyskusji nad > nowelizacją ustawy antyaborcyjnej.), roznie to tlumaczac..Wiec trudno nie zroz > umiec , ze swiatle kobiety > RP staraja sie upiec swa pieczen przy tym unijnodązeniowym ogniu..i nie chca, b > y rzad i KK > porozumiewal sie za ich plecami...Wydaje mi sie, ze adresat listu jest jak naja > bradziej trafny.., to > wyzsza instancja..Przeciez chcemy wejsc do tej Unii, nieprawdaz? I to parlamet > europejski zadecyduje na > jakich prawach wejdziemy do Unii...Aby na mocy wejscia do Unii obok wyrownywane > go z unia > prawodawstwa, zniesiono ta upodlajaca kobiety ustawe antyaborcyjna... Swiatle kobiety powinny uwazac, bo mam wrazenie, ze z 'wpelzania' nic nie wyjdzie. Takie czarnowidztwo sprawia mi wielka przykrosc i chcialbym sie mylic. Ale tak to wyglada. Zalozmy jednak, ze Polska wejdzie do EU. Otoz nie sadze, aby takie sprawy, jak aborcja czy rola KK znalazly sie w umowie stowarzyszeniowej. I bardzo dobrze!. Przy okazji, czy Irlandie juz usunieto z EU? Nie wiem, dlaczego uwazasz, ze zakaz aborcji z przyczyn innych niz medyczne (i kryminalne) 'updala kobiety'? Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vagin Re: Dlaczego list jest bez sensu IP: *.astercity.net / 10.131.130.* 11.03.02, 18:33 Gość portalu: Nell napisał(a): > 'Troche zdziwily mnie niektore nazwiska pod tym listem. No coz, nawet osobom > wybitym, z naukowym tytulem itd. zdarza sie z siebie zrobic kabotyna. Presja > > srodowiska?" > > Jakby to byla presja srodowiska, to te kobiety gegalyby jak ty i tobie podobni. > .. > Kobiety, ktore sie podpisaly sa elita intelektualna i kulturalna- to juz swiadc > zy o autonomicznosci ich > pogladow..One mysla samodzielnie, wam natomiast- OBRONCOM ZYGOT- tego brakuje. Pamiętaj ,że i ty byłeś/łaś taką zygotą i proszę powiedz mi od jakiego momentu jesteś człowiekiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: Dlaczego list jest bez sensu IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 18:43 Gość portalu: vagin napisał(a): > Gość portalu: Nell napisał(a): > > > 'Troche zdziwily mnie niektore nazwiska pod tym listem. No coz, nawet osob > om > > wybitym, z naukowym tytulem itd. zdarza sie z siebie zrobic kabotyna. P > resja > > > > srodowiska?" > > > > Jakby to byla presja srodowiska, to te kobiety gegalyby jak ty i tobie pod > obni. > > .. > > Kobiety, ktore sie podpisaly sa elita intelektualna i kulturalna- to juz s > wiadc > > zy o autonomicznosci ich > > pogladow..One mysla samodzielnie, wam natomiast- OBRONCOM ZYGOT- tego brak > uje. > Pamiętaj ,że i ty byłeś/łaś taką zygotą i proszę powiedz mi od jakiego momentu > jesteś człowiekiem? > Dla mnie "czlowiek" to tylko pojecie filozoficzne- to umysl, to mozg i to wszystko, co nas rozni od swiata zwierzat... wiec nazywanie zlepu komorek i plynow czlowiekiem to dla mnie bluznierstwo.. Ale jezeli mam odpowiedziec, to odpowiem za glosem wiekszoscia niekatolickich lekarzy, ze jest to 12 tydzien.. Ponawiam prosbe po raz 3: Drogi vaginie, jeszcze nie odpowiedziales mi na pytanie, na jakiej postawie lekarze dopuszczaja aborcje do 12 tygodnia ciazy.. Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: Dlaczego list jest bez sensu 11.03.02, 20:16 Gość portalu: motek napisał(a): > Po drugie, nie uwazam, aby jakies nieszczesliwe wypowiedzi jakiegos biskupa > stanowily "zamykanie ust jednej ze stron" i "zastraszanie ideologiczne". Jesli > ktos sobie wyobraza, ze 'nieskrepowana wymiana zdan' polega na tym, ze druga > strona (tu: Kosciol) ma mowic tak, aby interlokutor uznal to 'niestronniczy > sposob mowienia', to ja tu czegos nie rozumiem. A ze wypowiedz o 'kwasie > solnym' jest nieszczesliwa, to ja nie mam watpliwosci To nie jest nieszczęśliwa wypowiedź, tylko najzwyczajniej chamska a z chamstwem trudno dyskutować. > Po trzecie w liscie laczy sie haslo 'aborcji na zyczenie' z > haslem 'rownouprawnienie kobiet'. To sa dwie zupelnie rozne sprawy. W liście mówi się o traktowaniu kobiet przedmiotowo czyli handlu wymiennym ich prawami w zamian za poparcie Kościoła dla wejścia Polski do UE.Nie należy szukać innej interpretacji, bo jej nie ma. > Po czwarte w koncu, nie sadze, aby EU byla zainteresowana mediowaniem w sporach > > ideologicznych w Polsce. W sporach ideologicznych w Polsce może nie jest zainteresowana ale nie należy wykluczać, że zainteresuje ją sposób uzyskania przez nasz rząd poparcia Kościoła dla wejścia Polski do UE i sposób wypowiadania sie publicznie polskich hierarchów kościelnych o kobietach walczących o równouprawnienie. > > Troche zdziwily mnie niektore nazwiska pod tym listem. No coz, nawet osobom > wybitym, z naukowym tytulem itd. zdarza sie z siebie zrobic kabotyna. Presja > srodowiska? Według mnie nie presja środowiska ale odczytanie sensu listu zgodnie z treścią.A także analogiczna ocena wypowiedzi biskupa jak moja - że jest to chamstwo i należy głośno i publicznie potepiać jego przejawy, szczególnie jeżeli takie teksty wygłaszją dostojnicy kościelni. > Pozdrawiam (i przepraszam, ze takie dlugie), > > -m- Również pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Ludzie listy pisza IP: *.BrockU.CA 11.03.02, 20:57 Juz stracilem nadzieje, ze ktokolwiek odniesie sie do tego, co napisalem, a nie do swoich wyobrazen na temat tego, co ja mysle o aborcji. Araab, jakiejkowiek plci jestes, przywracasz mi wiare w Rozum. Do rzeczy zatem. araab napisał(a): > To nie jest nieszczęśliwa wypowiedź, tylko najzwyczajniej chamska a z chamstwem > trudno dyskutować. Ee tam, chamstwo. Wedlug najnowszych polskich standardow to po prostu kulturalne wyrazenie niezgody ;-). A serio: jak zwal, tak zwal. Mamy z grubsza taka sama opinie. Ciagle jednak uwazam, ze pisanie listu do Parlamentu Europejskiego, aby poinformowac o tym, ze pewien biskup brzydko sie wyraza to przesada. > W liście mówi się o traktowaniu kobiet przedmiotowo czyli handlu wymiennym ich > prawami w zamian za poparcie Kościoła dla wejścia Polski do UE.Nie należy szuka > ć > innej interpretacji, bo jej nie ma. ???? Moglbym prosic o oficjalna wykladnie ;-)? > W sporach ideologicznych w Polsce może nie jest zainteresowana ale nie należy > wykluczać, że zainteresuje ją sposób uzyskania przez nasz rząd poparcia Kościoł > a > dla wejścia Polski do UE i sposób wypowiadania sie publicznie polskich hierarch > ów > kościelnych o kobietach walczących o równouprawnienie. Hierarchowie dowlonego Kosciola moga sie wypowiadac publicznie i na dowolny temat kiedy zechca i jak zechca. Tak samo jak ja i Ty - to jest tzw. wolnosc slowa. Sadze, ze Unii Europejskiej nic do tego. Kto chce, niech bpa Pieronka slucha. Poza tym, mowisz, ze Unie to zainteresuje. Jesli nawet, to co z tego? Czy wydaje Ci sie, ze dobra Unia powie tym paskudnym polskim facetom, zeby sie zachowywali? W negocjacjach z EU strona jest Polska, a nie polskie kobiety i polscy mezczyzni osobno. > Według mnie nie presja środowiska ale odczytanie sensu listu zgodnie z treścią. > A > także analogiczna ocena wypowiedzi biskupa jak moja - że jest to chamstwo i > należy głośno i publicznie potepiać jego przejawy, szczególnie jeżeli takie > teksty wygłaszją dostojnicy kościelni. Ale co do tego ma EU? Moze lepiej napisac do Episkopatu Polski? Nadal uwazam ze cala akcja to kabotynizm - czyli kiepski chwyt aktorski. Nie tedy droga. Pozdrawiam, -m- Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: Ludzie listy pisza 11.03.02, 21:43 Gość portalu: motek napisał(a): > Ee tam, chamstwo. Wedlug najnowszych polskich standardow to po prostu kulturaln > e > wyrazenie niezgody ;-). A serio: jak zwal, tak zwal. Mamy z grubsza taka sama > opinie. Cieszę się, że jesteśmy zgodni. > Ciagle jednak uwazam, ze pisanie listu do Parlamentu Europejskiego, aby > poinformowac o tym, ze pewien biskup brzydko sie wyraza to przesada. Nie zrozumiałeś intencji, to nie jest donos na biskupa.Przynajmniej ja to zupełnie inaczej odbieram. > > > W liście mówi się o traktowaniu kobiet przedmiotowo czyli handlu wymiennym > ich > > prawami w zamian za poparcie Kościoła dla wejścia Polski do UE.Nie należy > szuka > > ć > > innej interpretacji, bo jej nie ma. > ???? Moglbym prosic o oficjalna wykladnie ;-)? Przykro mi ale nie rozumiem prośby. > > > W sporach ideologicznych w Polsce może nie jest zainteresowana ale nie nal > eży > > wykluczać, że zainteresuje ją sposób uzyskania przez nasz rząd poparcia Ko > ścioł > > a > > dla wejścia Polski do UE i sposób wypowiadania sie publicznie polskich hie > rarch > > ów > > kościelnych o kobietach walczących o równouprawnienie. > Hierarchowie dowlonego Kosciola moga sie wypowiadac publicznie i na dowolny tem > at > kiedy zechca i jak zechca. Tak samo jak ja i Ty - to jest tzw. wolnosc slowa. > Sadze, ze Unii Europejskiej nic do tego. Kto chce, niech bpa Pieronka slucha. > Poza tym, mowisz, ze Unie to zainteresuje. Jesli nawet, to co z tego? Czy wydaj > e > Ci sie, ze dobra Unia powie tym paskudnym polskim facetom, zeby sie zachowywali > ? > W negocjacjach z EU strona jest Polska, a nie polskie kobiety i polscy mezczyzn > i > osobno. Może masz rację a może nie. Miejsce Kościoła w krajach UE, szczególnie w tych wiodących, zostało już dawno określone.I jest ono dalekie w "rankingu" instytucji mogących miec wpływ na politykę państwa, w przciwieństwie do Polski.Nie wiem, czy UE zachwyca perspektywa posiadania w swoim kręgu państwa, w którym Kościół jest partnerem w polityce. > > > Według mnie nie presja środowiska ale odczytanie sensu listu zgodnie z tre > ścią. > > A > > także analogiczna ocena wypowiedzi biskupa jak moja - że jest to chamstwo > i > > należy głośno i publicznie potepiać jego przejawy, szczególnie jeżeli taki > e > > teksty wygłaszją dostojnicy kościelni. > Ale co do tego ma EU? Moze lepiej napisac do Episkopatu Polski? Nadal uwazam ze > > cala akcja to kabotynizm - czyli kiepski chwyt aktorski. Nie tedy droga. Do Episkopatu? Chyba żartujesz.A czy kabotynizm - nie posądzam o to Wiesławy Szymborskiej.Nie potrzebny był jej rozgłos kiedyś, nie potrzebny i teraz.Upieram sie przy moim rozumieniu intencji podpisujących list. W końcu został nagłośniony.Nie można wykluczyć, że w przypadku innego adresata może pozostałaby cała sprawa bez echa. A tak to Ty wiesz i ja wiem i ...... > > Pozdrawiam, > > -m- Ja też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: List Polek do Unii Europejskiej- tekst IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 08:04 Do Parlamentu Europejskiego Oraz Do Anny Dianantopulou Komisarz ds. Pracy i Polityki Społecznej Unii Europejskiej Do wiadomości: media polskie i zagraniczne Episkopat Polski Warszawa, 5 luty 2002 Pragniemy wyrazić zaniepokojenie charakterem debaty o sytuacji kobiet w Polsce. Na podstawie rozmaitych wypowiedzi publicznych można powziąć domniemanie, że doszło do swoistego porozumienia między Kościołem katolickim a rządem w kwestii przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Kościół mianowicie będzie popierał integrację z Europą w zamian za rezygnację rządu z dyskusji nad nowelizacją ustawy antyaborcyjnej. Polskie prawo dotyczące możliwości przerwania ciąży jest - obok Irlandii i Malty - najbardziej restrykcyjne w Europie. Przy czym w dziedzinie aborcji praktyka jest jeszcze surowsza niż ustawa, gdyż lekarze w szpitalach - powołując się na klauzulę sumienia - odmawiają nawet wykonywania zabiegów przewidzianych w obowiązującej ustawie. W kuluarach integracji Polski z Unią Europejską odbywa się zatem swoisty handel prawami kobiet, pokrywany charakterystycznym, stronniczym sposobem mówienia. Obrona życia poczętego traktowana jest jako obiektywny dogmat, zaś o aborcji z przyczyn społecznych mówi się w cudzysłowie jako o ideologicznym roszczeniu feministek, usiłujących zalegalizować morderstwo. Doszło do tego, że Izabelę Jarugę-Nowacką, pełnomocniczkę nowego rządu do spraw równego statusu kobiet i mężczyzn, która zastanawia się nad koniecznością wprowadzenia do szkół rzetelnej edukacji seksualnej oraz złagodzeniem ustawy antyaborcyjnej, hierarcha Kościoła, biskup Tadeusz Pieronek nazwał "feministycznym betonem, który nie zmieni się nawet pod wpływem kwasu solnego". Trudno określić to inaczej niż zastraszaniem właśnie ideologicznym. Mimo protestów ze strony środowisk kobiecych biskup podtrzymał swoje wyrażenie, motywując je tym, że ktoś, kto będzie za zabijaniem nienarodzonych, musi się spodziewać ostrych słów. Nie tylko zatem nie będzie jakichkolwiek zmian prawnych, ale nawet mówienie o nich wywołuje agresywną retorykę. Rozumiemy, że Kościół ma prawo bronić swego stanowiska, ale niechże uzna prawo innych do wyrażania odmiennych postaw. Demokracja stosowana nie może obyć się bez nieskrępowanej wymiany zdań. Trzeba powiedzieć jasno, że zamykanie ust jednej ze stron nie może uchodzić za rozumny kompromis. Integracja europejska to również integracja w dziedzinie równego statusu kobiet i mężczyzn, przywrócenia kobietom prawa do samostanowienia o swoim życiu. Demokratyczna debata na ten tak ważny temat powinna się toczyć w sposób swobodny, bez karcenia i zastraszania. Prof. Maria Janion Wisława Szymborska Magdalena Abakanowicz Prof. Irena Grudzińska-Gross Henryka Bochniarz Anda Rotenberg Olga Tokarczuk Dr Joanna Tokarska-Bakir Prof. Joanna Regulska Magdalena Łazarkiewicz Prof. Elżbieta Matynia Elżbieta Czyżewska Anka Grupińska Prof. Krystyna Kłosińska Prof. Eleonora Zielińska Prof. Renata Siemieńska Manuela Gretkowska Dr prawa Monika Płatek Prof. Bożena Chołuj Prof. Mirosława Marody Prof. Katarzyna Rosner Prof. Jolanta Brach-Czaina Prof. Danuta Sobczyńska Izabela Filipiak Kinga Dunin Zofia Kulik Bożena Umińska (Bożena Keff) Dr filozofii Magdalena Środa Krystyna Kofta Prof. Ann Snitow Weronika Kostyrko Aneta Górnicka-Boratyńska Elżbieta Szawarska Ewa Mikina Dorota Nieznalska Dorota Podlaska Monika Zielińska Magdalena Mierzewska Dr filozofii Monika Bakke Jowita Wycisk, UAM Poznań Dr Joanna Mizielińska Dr hab. Elżbieta Pakszys Beata Stasińska Małgorzata Halaba Maja Lavergne Katarzyna Leszczyńska Magdalena Leszczyńska Anna Potapowicz Ewa Kondratowicz Dr Joanna Bator Urszula Śniegowska Ośrodek Informacji Środowisk Kobiecych - OŚKa Agnieszka Grzybek Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wanda Nowicka Aleksandra Solik Porozumienie Kobiet 8 Marca Kazimiera Szczuka Agnieszka Graff, Katarzyna Bratkowska Agata Araszkiewicz Ewa Toniak Katarzyna Władyka Anna Zawadzka Claudia Snochowska-Gonzales Anna Czerwińska Fundacja Kobieca eFKa Dr Sławomira Walczewska Beata Kozak Stowarzyszenie Wschodnio-Zachodnia Sieć Współpracy Kobiet NEWW - Polska Małgorzata Tarasiewicz Fundacja Centrum Promocji Kobiet Marianna Knothe Towarzystwo Interwencji Kryzysowej Anna Lipowska-Teutsch Stowarzyszenie Kobiet KONSOLA Dr Izabela Kowalczyk Międzynarodowe Forum Kobiet Dr Ewa Lisowska Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 no wreszcie przeczytalem Ten list. 11.03.02, 09:48 list o prawach kobiet (czego sie spodziewalem) okazal sie listem o wypowiedzi biskupa pieronka. i nawet polowa postów powyzej poszl atym sladem, że kosiciol katolicki nazywa aborcja morderstewm. a czego sie spodziewacie???? bo jezeli czegos innego, to ja sie wam dziwie. bo to tak mniej wiecej , jakbym od kazimiery szczuki oczekiwal żeby przejrzala na oczy i stwierdzila, że usuniecie plodu to morderstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zocha Polski katolicyzm to islamizacja narodu IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.03.02, 20:12 od 10 lat srednio dwukrotnie w ciagu przyjezdzam do Polski,najbardziej rzuca sie w oczy: 1. wzrastajaca, niewypowiedziana publicznie nienawisc i pogarda do kosciola katolickiego spoleczenstwa - dokladnie tak samo jak kiedys do PZPR - tylko,ze teraz sa to czarni a kiedys byli czerwoni 2. Cofanie kobiet do ich roli w religii islamskiej 3. Wzrastajace ubostwo spoleczenstwa, nie liczac 5 gornych procent. 4. Wykreslenie ze slownika slowa przyzwoitosc, w miejsce ktorego zosta wprowadzona ochrona zycia poczetego. Ciesze sie, ze moje dzieci obojga plci nie musza i nie chca juz mieszkac w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo jajeczko leciutko nieswieze IP: 209.226.65.* 11.03.02, 21:00 przeczytalam list i zastanawia mnie jego lekko donosicielski ton. jest w nim cos z postawy prymuski-skarzypyty, ktora podnosi paluszek zeby uprzejmie doniesc "prosze pani, a edek sie kopie". nie rozumiem tez czego sygnatariuszki listu oczekuja od adresata. wkroczenia z wojskiem wyzwolenczym? wyslania plutonu lekarzy bez granic do wykonywania aborcji na kazdym rogu? na tym polega demokracja, ze sobie ludzie pogadaja i beda sie nieustannie probowali do roznych odmiennych punktow widzenia przekonywac. raz sie wahadelko machnie w jedna strone, raz w druga - normalne - zmieniaja sie pokolenia, zmienia sie sytuacja gospodarcza, zmienia technologia, poszerza wiedza - nic nie jest constant. byli czerwoni, teraz dosc mocni sa czarni - wszedzie na swiecie nastepuja tego typu przetasowania. co zas do ustawy antyaborcyjnej, to nie o to chodzi zeby ktos z zewnatrz narzucil polskiemu spoleczenstwu "jedynie sluszny sposob postepowania" ale zeby to spoleczenstwo samo dopracowalo sie modelu jemu odpowiadajacego. panie - autorki listu, powinny chyba poswiecic wiecej czasu i energii na edukowanie ludzi wokol siebie, na szerzenie i dokumentowanie swoich pogladow. skoro sa takie madre i wyksztalcone, to powinny znac sposoby by przekonac pozostalych 40 milionow do tego, w co same wierza. a nie zaraz "jak trwoga to do... parlamentu europejskiego". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: jajeczko leciutko nieswieze IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 21:11 Gość portalu: dodo napisał(a): > przeczytalam list i zastanawia mnie jego lekko donosicielski ton. jest w nim > cos z postawy prymuski-skarzypyty, ktora podnosi paluszek zeby uprzejmie > doniesc "prosze pani, a edek sie kopie". > nie rozumiem tez czego sygnatariuszki listu oczekuja od adresata. wkroczenia > z wojskiem wyzwolenczym? wyslania plutonu lekarzy bez granic do wykonywania > aborcji na kazdym rogu? > na tym polega demokracja, ze sobie ludzie pogadaja i beda sie nieustannie > probowali do roznych odmiennych punktow widzenia przekonywac. raz sie wahadelko > > machnie w jedna strone, raz w druga - normalne - zmieniaja sie pokolenia, > zmienia sie sytuacja gospodarcza, zmienia technologia, poszerza wiedza - nic > nie jest constant. > byli czerwoni, teraz dosc mocni sa czarni - wszedzie na swiecie nastepuja tego > typu przetasowania. > co zas do ustawy antyaborcyjnej, to nie o to chodzi zeby ktos z zewnatrz > narzucil polskiemu spoleczenstwu "jedynie sluszny sposob postepowania" ale zeby > > to spoleczenstwo samo dopracowalo sie modelu jemu odpowiadajacego. > panie - autorki listu, powinny chyba poswiecic wiecej czasu i energii na > edukowanie ludzi wokol siebie, na szerzenie i dokumentowanie swoich pogladow. > skoro sa takie madre i wyksztalcone, to powinny znac sposoby by przekonac > pozostalych 40 milionow do tego, w co same wierza. a nie zaraz "jak trwoga to > do... parlamentu europejskiego". Czy zyjesz w Polsce?? Mi sie wydaje jakbys pisala z ksiezyca... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: jajeczko leciutko nieswieze IP: 209.226.65.* 11.03.02, 21:17 Gość portalu: Nell napisał(a): > > Czy zyjesz w Polsce?? Mi sie wydaje jakbys pisala z ksiezyca... nie mieszkam w polsce ale co z tego? jezeli polskie spoleczenstwo chce byc traktowane normalnie, to musi podlegac takim samym prawom jak wszystkie inne kraje. wybory, zmiana garnituru wladzy, nowe idee, po kilku latach znow zmiana i tak bez konca. normalka, nie ma sie czym podniecac - popatrz na usa - dla republikanow i demokratow to normalne, ze raz na wozie, raz pod wozem. to samo z polska choc... chetnie przeniose sie na ksiezyc - stamtad musi byc fajny widok :-) Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: jajeczko leciutko nieswieze 11.03.02, 22:00 Gość portalu: dodo napisał(a): > nie mieszkam w polsce ale co z tego? > jezeli polskie spoleczenstwo chce byc traktowane normalnie, to musi podlegac > takim samym prawom jak wszystkie inne kraje. wybory, zmiana garnituru wladzy, > nowe idee, po kilku latach znow zmiana i tak bez konca. normalka, nie ma sie cz > ym > podniecac - popatrz na usa - dla republikanow i demokratow to normalne, ze raz > na > wozie, raz pod wozem. > to samo z polska choc... chetnie przeniose sie na ksiezyc - stamtad musi byc > fajny widok :-) No cóż, widać że daleko Ci do Polski, skoro nazwę tego państwa piszesz z małej litery.Ale skoro proponujesz brać przykład z USA powiedz prosze, czy parlement i rząd tego państwa wchodzi w układy polityczne z Kościołem Katolickim w USA, jeśli chce podjąc jakieś działania ustawodawcze? Czy biskupi amerykańscy odnoszą się publicznie w chamski sposób do wypowiedzi przedstawicieli jakichś ugrupowań społecznych, stowarzyszeń? Bo o tym tu jest dyskusja a nie o garniturach władzy, które raz są pod wozem a raz na wozie. U nas w Polsce jest tak samo i traktujemy to normalnie.Więc nie dawaj za przykład swojego normalnego kraju tj.usa w temacie, którego nie jesteś w stanie zrozumiec na taką odległość. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo pudlo IP: 209.226.65.* 11.03.02, 22:09 araab napisał(a): .Więc nie dawaj za przykład swojego normalnego kraju tj.usa w > temacie, którego nie jesteś w stanie zrozumiec na taką odległość. > Pozdrawiam > hi hi hi, a ja wcale nie mieszkam w usa! try again :-) Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: pudlo 11.03.02, 22:16 Gość portalu: dodo napisał(a): > araab napisał(a): > .Więc nie dawaj za przykład swojego normalnego kraju tj.usa w > > temacie, którego nie jesteś w stanie zrozumiec na taką odległość. > > Pozdrawiam > > > > hi hi hi, a ja wcale nie mieszkam w usa! try again :-) I co z tego? Czy to zmienia fakt,że powołujesz się na usa? Moja prośba nie dotyczyła podania kraju w którym mieszkasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo do araaba IP: 209.226.65.* 11.03.02, 22:25 to jak ty do mnie nieuprzejmie, to i ja do ciebie podobnie - skoro nie jestes kobieta to nie zabieraj glosu w sprawach, ktore cie nie dotycza i ktorych zrozumiec nie jestes w stanie. przykro mi, ze zamiast normalnej wymiany zdan i spokojnego podrzucania sobie roznych punktow widzenia, wybierasz agresywna postawe sedziego decydujacego o tym, co kto o czym kiedy moze pisac, a o czym nie. jest to wysoce niedemokratyczne i nieeleganckie ale... kto mieczem wojuje od miecza ginie. uklony, dodo Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: do araaba 11.03.02, 22:34 Gość portalu: dodo napisał(a): > to jak ty do mnie nieuprzejmie, to i ja do ciebie podobnie - skoro nie jestes > kobieta to nie zabieraj glosu w sprawach, ktore cie nie dotycza i ktorych > zrozumiec nie jestes w stanie. Hi,hi,hi, pudło:)))) >ale... kto mieczem wojuje od miecza ginie. > uklony, > dodo Też się kłaniam nisko Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo Re: do araaba IP: *.sympatico.ca 12.03.02, 03:27 skoro jestes kobieta, pania araab, tym bardziej mi przykro, ze uzywasz chwytow ponizej pasa w merytorycznej dyskusji otwartej dla wszystkich, ktorzy posluguja sie internetem. skoro ja pisze po polsku i wyrazam opinie w polskiej sprawie, uraza mnie pozbawianie mnie glosu wylacznie z powodu mojego adresu. nikt na takie traktowanie nie zasluguje, nawet stare dodo. wyrzadzilas mi przykrosc. mysle, ze zupelnie niezasluzenie i niepotrzebnie. obserwuje tu wiele podobnych zachowan i czesto sie zastanawiam skad one sie biora. zamiast odnosic sie do argumentow, wielu pozwala sobie na osobiste wycieczki, docinki i zlosliwosci, ktore uchodza bezkarnie, bo internet jest anonimowy i mozna komus slownie dac po buzi bez jakichkolwiek konsekwencji. jesli sie chce naprawiac swiat albo wypominac innym brak kultury, warto czasem spojrzec w lustro. to juz calkiem ogolna uwaga, nie skierowana do kogokolwiek konkretnie. odnosi sie ona zreszta i do demokracji, i do biskupa pieronka pewnie tez :-) poki co - dobranoc, moze jutro bedzie lepszy dzien na dyskusje o paniach i panach. Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: do araaba 13.03.02, 10:59 Gość portalu: dodo napisał(a): > skoro jestes kobieta, pania araab, tym bardziej mi przykro, ze uzywasz chwytow > ponizej pasa > w merytorycznej dyskusji otwartej dla wszystkich, ktorzy posluguja sie internet > em. > skoro ja pisze po polsku i wyrazam opinie w polskiej sprawie, uraza mnie pozbaw > ianie mnie glosu > wylacznie z powodu mojego adresu. nikt na takie traktowanie nie zasluguje, nawe > t stare dodo. > wyrzadzilas mi przykrosc. mysle, ze zupelnie niezasluzenie i niepotrzebnie. Jeżeli wyrządziłam Ci przykrość, najmocniej przepraszam, bo nie takie były moje intencje.Nie miałam zamiaru pozbawiać Cię głosu z powodu Twojego adresu.Przecież go nie znam.Ale mnie z kolei wkurza i to mocno stawianie USA jako przykład dobry na wszystko.Nawet jeżeli nie jest to na temat a tak było w moim odczuciu w tym przypadku.Dyskutowaliśmy o chamstwie polskiego biskupa i o uzasadnieniu (bądź nie) pisania takich listów i do takich adresatów. Ty stawiasz przykład USA w temacie politycznych rozgrywek różnych partii w demokratycznym państwie. Ja tu nie widzę związku.Przykro mi.Ponawiam swoje pytanie: czy w USA Kościół Katolicki ma wpływ na politykę rządu? Czy dostojnicy kościelni obrażają publicznie przedstawicieli Stowarzyszeń za ich poglądy? Nie wiem, jak długo jesteś poza Polską.Ja tu mieszkam od urodzenia i chyba nie doczekam się czasów, kiedy dopracujemy się własnej, polskiej drogi, korzystając z najlepszych przykładów i doświadczeń RÓŻNYCH państw funcjonujących w systemie demokratycznym.Przez 50 lat dla polityków i części społeczeństwa wszystko co najlepsze było na wschód od Bugu."Niedościgniony wzór".Dzisiaj z kolei jedynie słuszne jest wszystko, co w (i z)USA. Jedni i drudzy mieli i mają nas gdzieś. Ale to już inna dyskusja. Jeszcze raz przepraszam i życzę długich dyskusji na forum, bez obrażania się na niektóre wypowiedzi. Nie zawsze intencje interlokutora są złe. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: do araaba 14.03.02, 09:02 Zadnych pytań.Jednak nic nie zrozumiałeś a miałam nadzieję.Chcesz mieć ostatnie słowo-nie ma sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: do araaba 14.03.02, 09:10 Pardon, mój poprzedni post nie miał być w tym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek na tej samej zasadzie IP: *.BrockU.CA 11.03.02, 22:24 Czy moglbym prosic o podanie przykladu kraju demokratycznego, ktorego intelektualisci koresponduja z parlamentem zaprzyjaznionej potegi, aby poskarzyc sie na jakiegos biskupa i powiedziec, jak im zle. Pozdrawiam, -m- Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: na tej samej zasadzie 11.03.02, 23:11 Sprowadzasz całą sprawę z uporem do skargi rozhisteryzowanych kobiet na niegrzecznego biskupa.Można i tak. Nie wyraziłam swojego poparcia dla idei tego listu tylko polemizowałam z niektórymi Twoimi wypowiedziami. Może i dla wielu osób wypowiedzi i postawa księdza Jankowskiego,Rydzyka a ostatnio bpa Pieronka(co mnie osobiście dziwi, bo uważam bpa Pieronka za wyższy zdecydowanie poziom intelektualny od wymienionych przed Nim)są normalne, ale dla mnie nie.Po pierwsze jątrzą, dzielą a poza tym mają wpływ na negatywny stosunek coraz wiekszej rzeszy ludzi do Kościoła w Polsce.A jeżeli chodzi o demokrację i przykłady - nie śledzę skarg wpływających do parlamentu europejskiego.I w sumie guzik mnie one obchodzą.Mam też poważne wątpliwości co do określania (jak na razie) Polski krajem demokratycznym.To dopiero początki i długo sie trzeba będzie uczyć demokracji.Na razie to tylko życzenie, podobnie jak "Polska - państwo prawa". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Re: na tej samej zasadzie IP: *.BrockU.CA 11.03.02, 23:27 Caly czas bylem pod wrazeniem, ze dyskutujemy o tym nieszczesnym liscie. Napisalem, ze jest on moim zdaniem bez sensu (bo bezcelowy, a i adresat nie ten) i od tego momentu uzasadniam to, co napisalem. To, czy Polska demokracja jest, czy nie jest - to juz inna sprawa. Ja mysle, ze jest. W kazdym wypadku, wiara, ze przyjda dobrzy ludzie z Unii Europejskiej i zasadza tu demokracje i dobre obyczaje jest naiwna. Chocby napisac tysiac listow. Jesli ktos stawia sobie za cel ograniczenie nieformalnych wplywow Kosciola Katolickiego na rzad RP, to trzeba do tego przekonywac Polakow, a nie Parlament Europejski. Na co zreszta Dodo zwrocila uwage. Pozdrawiam, -m- Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: motek Otoz to... IP: *.BrockU.CA 11.03.02, 21:43 ...drogie Dodo. Mozna powiedziec, ze madrosc przez Ciebie przemawia (tak, jak przez kazdego, kto ma poglady zblizone do moich, hihi..). Pozdrawiam (z uklonami), mk. (motek, odmotany) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gocha Do kogo w Polsce mozna sie zwrocic IP: *.ny5030.east.verizon.net 11.03.02, 23:34 o rozstrzygniecie sporu: obywatel - wladza ? Skorumpowanego sadu, lub sadu najwyzszego na uslugach wladzy, rzecznika praw obywatelskich, czy prof. Zolla, ktory orzekl, ze obecny ksztalt ustawy antyaborcyjnej jest zgodny z konstytucja. Wypowiedz ks. Pieronka jest po prostu chamstwem, ktore jest w Polsce standartem i za ktore na zadnym szczeblu nie ponosi sie konsekwencji. Dlaczego czarny bonza mialby sie liczyc ze slowami? Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Jest czy nie jest, oto pytanie 12.03.02, 00:00 Gość portalu: gocha napisał(a): > czy prof. Zolla, > ktory orzekl, ze obecny ksztalt ustawy antyaborcyjnej jest zgodny z > konstytucja. Moze po prostu jest? mk. Odpowiedz Link Zgłoś
vagin1 Re: jajeczko leciutko nieswieze 12.03.02, 14:10 Gość portalu: dodo napisał(a): > przeczytalam list i zastanawia mnie jego lekko donosicielski ton. jest w nim > cos z postawy prymuski-skarzypyty, ktora podnosi paluszek zeby uprzejmie > doniesc "prosze pani, a edek sie kopie". > nie rozumiem tez czego sygnatariuszki listu oczekuja od adresata. wkroczenia > z wojskiem wyzwolenczym? wyslania plutonu lekarzy bez granic do wykonywania > aborcji na kazdym rogu? > na tym polega demokracja, ze sobie ludzie pogadaja i beda sie nieustannie > probowali do roznych odmiennych punktow widzenia przekonywac. raz sie wahadelko > > machnie w jedna strone, raz w druga - normalne - zmieniaja sie pokolenia, > zmienia sie sytuacja gospodarcza, zmienia technologia, poszerza wiedza - nic > nie jest constant. > byli czerwoni, teraz dosc mocni sa czarni - wszedzie na swiecie nastepuja tego > typu przetasowania. > co zas do ustawy antyaborcyjnej, to nie o to chodzi zeby ktos z zewnatrz > narzucil polskiemu spoleczenstwu "jedynie sluszny sposob postepowania" ale zeby > > to spoleczenstwo samo dopracowalo sie modelu jemu odpowiadajacego. > panie - autorki listu, powinny chyba poswiecic wiecej czasu i energii na > edukowanie ludzi wokol siebie, na szerzenie i dokumentowanie swoich pogladow. > skoro sa takie madre i wyksztalcone, to powinny znac sposoby by przekonac > pozostalych 40 milionow do tego, w co same wierza. a nie zaraz "jak trwoga to > do... parlamentu europejskiego". Nie pozostaje nic innego jak tylko się podpisać co niniejszym czynię Jarek V. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wikul Re: Polski katolicyzm to islamizacja narodu IP: *.acn.waw.pl 12.03.02, 00:25 To jakiś bełkot.Nic tego nie mozna zrozumieć.Podzielam pogląd autorki że Ona i jej dzieci powinny pozostać za granicą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wikul Re: List Polek do Unii Europejskiej IP: *.acn.waw.pl 12.03.02, 01:32 List Polek do UE okazał się listem kilkudziesięciu sfrustrownych i zakompleksionych (niestety)Pań do niewiadomo kogo.Adresata te sprawy niewiele interesują szczególnie że nie ma na te sprawy żadnego wpływu (na szczęście). Ze smutkiem napotkałem na tej liście kilka zasłużonych i wartościowych Osób które jak sądzę poparły idee do których mają wewnętrzne przekonanie a które nie bardzo wiedziały do czego zostana wykorzystane.Niektóre z Pań dołożyły do swoich imion i nazwisk znamienite tytuły (łacznie z doktorem filozofii)żeby siebie dowartościować a maluczkich do siebie przekonać.Ciekawe jak się czułu te panie które nie mogły pochwalić się żadnymi tytułami. Należy sadzić że w ślad za tym listem UE przyśle do Polski dywizje amazonek które rozprawią się z tym podłym spiskiem czerwonych z czarnymi i przekonają hierarchię kościelną do tego że najważniejszą w życiu jest filozofia "róbta co chceta". Osławiony list okazał się żłosnym donosem na własny rząd i własne społeczeństwo świadczący o intelektualnej bezradności i bezsilności adresatek. To bardzo smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
unknown10 Re: Wikul -zalecam cierpliwosc 12.03.02, 04:48 Gość portalu: Wikul napisał(a): > List Polek do UE okazał się listem kilkudziesięciu sfrustrownych i > zakompleksionych (niestety)Pań do niewiadomo kogo.Adresata te sprawy niewiele > interesują Wstrzymaj sie z ta arbitralna konkluzja - przeciez nie jestes adresatem, poczekajmy na odpowiedz adresata > szczególnie że nie ma na te sprawy żadnego wpływu (na szczęście). > Ze smutkiem napotkałem na tej liście kilka zasłużonych i wartościowych Osób > które jak sądzę poparły idee do których mają wewnętrzne przekonanie a które nie > > bardzo wiedziały do czego zostana wykorzystane. Nie uwierze ze panie podpisujace ten list nie czytaly co podpisuja i nie zdawaly sobie sprawy do kogo jest adresowany. Niektóre z Pań dołożyły do > swoich imion i nazwisk znamienite tytuły (łacznie z doktorem filozofii)żeby > siebie dowartościować a maluczkich do siebie przekonać.Ciekawe jak się czułu te > > panie które nie mogły pochwalić się żadnymi tytułami. > Należy sadzić że w ślad za tym listem UE przyśle do Polski dywizje amazonek > które rozprawią się z tym podłym spiskiem czerwonych z czarnymi i przekonają > hierarchię kościelną do tego że najważniejszą w życiu jest filozofia "róbta co > chceta". Przedstawiciele Kosciola nie powinni miec wplywu na polityke panstwa a rzad nie powinien sie wdawac w manipulacyjne wykorzystywanie faktu ze wiekszosc spoleczenstwa polskiego jest pod wplywem katolickiej doktryny . Czy Kosciol w Polsce tak ubezwlasnowolnil swoje duszyczki, ze one nie sa juz w stanie podjac decyzji o przynaleznosci do Uni Europejskiej samodzielnie? > Osławiony list okazał się żłosnym donosem na własny rząd i własne społeczeństwo > świadczący o intelektualnej bezradności i bezsilności adresatek. > To bardzo smutne. Smutne jest to, ze glosne mowienie o niezbyt chlubnych praktykach rzadowych nazywa sie zalosnym donosem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zocha Re: Dlaczego w tym watku dyskutuja glownie panowie IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.03.02, 14:34 lub osoby podszywajace sie pod mezczyzn. Takie wlazenie w nieswoje srodowisko przypomina zboczencow podgladajacych dziewczyny w domach studenckich pod prysznicem. A moze to nie zboczenie tylko sfrustrowanie niepowodzeniami wsrod kobiet. Panie Wikul (przepraszam, jesli przekrecilam nick) - chyba trudno panu o sukcesy w zyciu osobistym, ale glowa do gory zawsze moze pan zostac ksiedzem i wtedy latwiej o takie sukcesy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Dlaczego w tym watku dyskutuja glownie panowie IP: *.ny5030.east.verizon.net 12.03.02, 14:45 poniewaz polska specjalnoscia jest, ze kobiety sa reprezentowane przez mezczyzn. Wlasnie na forun ONZ na konferencji poswieconej walce o rownouprawnienie kobiet Polske reprezentowal minister Kropiwnicki, ktory glosowal tak jak bardzo waska grupa, tylko niektorych krajow arabskich. Dlatego mialoby byc tu inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Dlaczego w tym watku dyskutuja glownie panowie 18.04.02, 02:29 Gość portalu: Zocha napisał(a): > lub osoby podszywajace sie pod mezczyzn. Takie wlazenie w nieswoje srodowisko > przypomina zboczencow podgladajacych dziewczyny w domach studenckich pod > prysznicem. A moze to nie zboczenie tylko sfrustrowanie niepowodzeniami wsrod > kobiet. Panie Wikul (przepraszam, jesli przekrecilam nick) - chyba trudno panu > o sukcesy w zyciu osobistym, ale glowa do gory zawsze moze pan zostac ksiedzem > i wtedy latwiej o takie sukcesy. Dlaczego na tym watku dyskutują głównie panowie.A dlaczego nie ? A może wprowadzic limit np.30% meżczyzn i nic wiecej.To bardzo teraz modne. Bardzo jestem wdzięczny za troskę o moje życie osobiste ale chyba rozczaruję panią Zochę.Mam bardzo uregulowane życie osobiste.Jestem żonaty,mam dwoje dzieci (syna i córkę).A księdzem nie mógłbym być również dlatego że bardzo kochałem (i kocham) kobiety.Tylko co to ma do rzeczy w sprawie gdy nadawcom mylą sie odbiorcy. Odpowiedz Link Zgłoś
charybda Re: List Polek do Unii Europejskiej 12.03.02, 15:16 Gość portalu: Wikul napisał(a): > List Polek do UE okazał się listem kilkudziesięciu sfrustrownych i > zakompleksionych (niestety)Pań do niewiadomo kogo. Argument ad personam i to dotyczący osób, z których kilka znam osobiście, a wszystkie szanuję. Obrzydliwość! > Adresata te sprawy niewiele > interesują szczególnie że nie ma na te sprawy żadnego wpływu (na szczęście). Co do jednego masz rację - adresat wskazany prawdopodobnie się tym nie zainteresuje zbyt poważnie. Ale w Polsce dyskusja nabrała więcej wigoru. I o to mogło w dużym stopniu chodzić, nie przyszlo Ci to do głowy? > Ze smutkiem napotkałem na tej liście kilka zasłużonych i wartościowych Osób A wcześniej nazwałeś je "sfrustrowanymi i zakompleksionymi". A fe, pomyśl zanim napiszesz. > które jak sądzę poparły idee do których mają wewnętrzne przekonanie a które nie > > bardzo wiedziały do czego zostana wykorzystane.Niektóre z Pań dołożyły do > swoich imion i nazwisk znamienite tytuły (łacznie z doktorem filozofii)żeby > siebie dowartościować a maluczkich do siebie przekonać.Ciekawe jak się czułu te > > panie które nie mogły pochwalić się żadnymi tytułami. Tytyłów naukowych nie podaje się aby kogoś poniżyć. Tylko rzeczywisty frustrat może czuć się poniżony uświadomieniem sobie, że istnieją osoby bardziej od niego utytułowane czy posiadające inne walory, jemu nie przynależne. Podanie stopnia naukowego służyło zapewne przedstawieniu danej osoby adresatowi (przecież ani Pani Komisarz ani inni czytelnicy nie muszą znać sygnatariuszek listu) > Należy sadzić że w ślad za tym listem UE przyśle do Polski dywizje amazonek > które rozprawią się z tym podłym spiskiem czerwonych z czarnymi i przekonają > hierarchię kościelną do tego że najważniejszą w życiu jest filozofia "róbta co > chceta". Żart niesmaczny, szczególnie w kontekście współczesnego znaczenia terminu "amazonka". A jeśli chodzi o "róbta co chceta" to już gdzieś czytałam, że to wyjątek z któregoś z Ojców Kościoła (chyba św. Augustyna? - jeśli się mylę, przepraszam). Ciekawe czemu nadal się tego czepiacie? > Osławiony list okazał się żłosnym donosem na własny rząd i własne społeczeństwo > świadczący o intelektualnej bezradności i bezsilności adresatek. > To bardzo smutne. Smutne jest to, że faktycznie sprawy kobiet traktowane są w Polsce z lekceważeniem, a słowo "kobieta" funkcjonuje prawie wyłącznie w związku z "dziecko", "rodzina" itp. Trudno nazwać donosem jawne, opatrzone podpisem wystąpienie. Tym niemniej prawdopodobnie faktycznie list jest dowodem poczucia bezsilności i bezradności. Ale jakie poczucie siły mogą mieć kobiety, skoro ich reprezentacja w życiu publicznym nadal pozostaje mizerna, a ich głos we własnej sprawie liczy się o wiele mniej niż przemówienie z ambony (notabene oczywiście mężczyzny, którego sprawa nie dotyczy) Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Jednych smuci to, drugich co innego 12.03.02, 17:23 Mnie na przyklad najbardziej smuci to, ze osoby badz co badz ze swiecznika nie sa w stanie pojac, ze demokracja w Polsce zalezy od samych Polakow (plci obojga, aby nie bylo watpliwosci), i ze zaden komisarz nie przywiezie jej w teczce. I ze Parlament Europejski nie sluzy do wywolywania szumu w Polsce. Do tego generalnie sluza Gazety. I ze pisanie listu do kogos tam, takie 'zwracanie uwagi' jest tak naprawde dzialaniem 'zamiast', 'na niby'. Aktorstwem po prostu. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Do Nell 12.03.02, 15:39 Szanowna Nell. W ktoryms momencie, zapewne w szale dyskusji, nazwalas Ignaca Ignatzem. Otoz chcialbym Ci uswiadomic, ze Ignac i Ignatz to dwie zupelnie rozne osoby. Choc musze przyznac, ze poglady w kwestii teorii mamy zbiezne. Ignac zupelnie sprawnie uzywa logiki, czego niestety nie mozna do konca powiedziec o Tobie (to naduzywanie slowa "bredzisz", szczegolnie w odniesieniu do Zenona z Elei, byl taki sprawdz! A Zenonów-filozofow bylo wiecej niz jeden). Niestety, z lektury Twoich postow wynika, ze jestes zwolenniczka hasla "moja macica - moj wybor". Otoz jestes w bledzie. Dziecko nie jest tylko Twoja wlasnoscia - gdyby tak bylo, sama bys je leczyla, sama wszystkiego uczyla itd itp. Tymczasem dziecko, chocby urodzone przez Ciebie, rosnie aby tworzyc Spoleczenstwo przez duze "S", aby dziedziczyc kulture, tradycje i te wszystkie pierdoly, ktore czynia nas cywilizacja. Ono ma przedluzyc gatunek, nie tylko Twoje geny. Pozdrwiam, Ignatz (TZ!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: Do Ignatza (tz!!) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 16:26 ignatz napisał(a): > Szanowna Nell. W ktoryms momencie, zapewne w szale dyskusji, nazwalas Ignaca > Ignatzem. Otoz chcialbym Ci uswiadomic, ze Ignac i Ignatz to dwie zupelnie > rozne osoby. Oh przepraszam!!!! Naprawde myslalam, ze to jedna i ta sama osoba, ale zapewne jestescie blizniakami jednojajowymi, lub dwiema polowkami tego samego jablka, taka zbieznosc pogladow... Choc musze przyznac, ze poglady w kwestii teorii mamy zbiezne. > Ignac zupelnie sprawnie uzywa logiki, Logiki??:)))) Raczysz zartowac. czego niestety nie mozna do konca > powiedziec o Tobie Gdzie moje wypowiedzi sa pozbawione logiki, wskaz czego nie rozumiesz.. (to naduzywanie slowa "bredzisz", szczegolnie w odniesieniu > do Zenona z Elei, byl taki sprawdz! A Zenonów-filozofow bylo wiecej niz jeden). Alez ja wiem , ze byl, nie musze sprawdzac:)))) Zadziwiajace pewno dla ciebie, ze kobieta i wie.. Uwazam, ze podany przyklad był bredzeniem, bo nie na temat... > > Niestety, z lektury Twoich postow wynika, ze jestes zwolenniczka hasla "moja > macica - moj wybor". Otoz jestes w bledzie. Dziecko nie jest tylko Twoja > wlasnoscia Moje cialo jest moim cialem, moj organizm jest moim organizmem. Nigdy nie usunelam ciazy, jestem matka. Nawet niesmak wzbudza we mnie usuwanie ciazy..Ale tylko ja zadecyduje, czy chce miec wiecej dzieci, bo to jest moje zycie i moj biznes. Embrion to nie jest dziecko. Oczywiście jest innym organizmem, ale tylko ja zadecyduje, czy chce je nosic przez 9 miesiecy i ryzykowac swym zdrowiem i zyciem, i sieroctwem dziecka, ktore juz mam , i czy urodze dziecko swego gwałciciela.. - gdyby tak bylo, sama bys je leczyla, sama wszystkiego uczyla itd Najpierw musze podjac decyzje, czy chce byc matka, a gdy zadecyduje, ze je urodze , bedzie mozna je pozniej leczyc i uczyc. > itp. Tymczasem dziecko, chocby urodzone przez Ciebie, rosnie aby tworzyc > Spoleczenstwo przez duze "S", aby dziedziczyc kulture, tradycje i te wszystkie > pierdoly, ktore czynia nas cywilizacja. Ono ma przedluzyc gatunek, nie tylko > Twoje geny. I tak jest za duzo na swiecie ludzi cierpiacych biede, po co nastepni??Po co mam przedluzac gatunek?? Naprawde jest wiele osob, ktore rodzenie i parzenie sie uwazaja za swoj cel zyciowy.. Parzenie sie i rodzenie nieustanne to nie sposob na stworzenie społeczenstwa przez duze s. Juz minely czasy , gdzie aktualne bylo "idzcie i rozmnazajcie sie" Napełniajcie ziemię, powiada Biblia, ale to było dobre kiedyś, w czasach nomadów, gdy świat pustkami świecił i plemię musiało być liczne, bo im liczniejsze było, tym więcej miało wojowników, a im więcej wojów, tym skuteczniej można było wyciąć w pień sąsiadów, bo jak nie, to sąsiedzi by ich w pień wycięli. tez pozdrawiam:) > Pozdrwiam, > Ignatz (TZ!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: Do Ignatza (tz!!) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 16:38 " Embrion to nie jest dziecko", sorry miało byc to jeszcze nie człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 do nell - pytanie 12.03.02, 16:39 moje dziecko, moje cialo.. poteoretyzujmy troche... juz poruszalem ten aspekt na forum, ale jakos tak gdzies bez echa przeszedl... a wiec poteoretyzujmy... zalozmy ze ustawa zostaal zliberalizowana... zalozmy ze ja i jakas przypadkowa panienka przez nieuwage (bezmyslnosc, glupote, niedojrzalosc... nazwij jak chcesz) zostaniemy rodzicami. zalozmy ze przyszla matka nie chce zostac matka. nie ze mna w kazdym badz razie. i informuje mnie o tym. tzn. o tym ze ma zamiar usunac ciaze. ja natomiast chcialbymzeby urodzila to dziecko. szczesliwej rodziny nie stworzymy. wlasciwie wogole rodziny nie stworzymy. ale ja chce wychowac to dziecko i dac mu tyl emilosci ile bede w stanie. niestety (dla mnie) nie bedzie mi to dane. co bys mi wtedy powiedziala? ze to jej cialo? ze to jej wybor? ze ja nie ma nic... absolutnie nic do gadania? ja. ojciec. slucham uprzejmie. tylko poprosze bez zlosliwosci i uogulniania. moj stosumnek do ciebie jest nazwijmy to neutralny. tak tez mnie potraktuj. co bys mi powiedziala? i czy uwazasz, ze jako ojciec nic nie mam do powiedzenia w sprawie urodzenia/nieurodzenia mojego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: do nell - pytanie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 16:54 bukowski27 napisał(a): > moje dziecko, moje cialo.. poteoretyzujmy troche... juz poruszalem ten aspekt > na forum, ale jakos tak gdzies bez echa przeszedl... a wiec poteoretyzujmy... > zalozmy ze ustawa zostaal zliberalizowana... zalozmy ze ja i jakas przypadkowa > panienka przez nieuwage (bezmyslnosc, glupote, niedojrzalosc... nazwij jak > chcesz) zostaniemy rodzicami. zalozmy ze przyszla matka nie chce zostac matka. > nie ze mna w kazdym badz razie. i informuje mnie o tym. tzn. o tym ze ma zamiar > > usunac ciaze. ja natomiast chcialbymzeby urodzila to dziecko. szczesliwej > rodziny nie stworzymy. wlasciwie wogole rodziny nie stworzymy. ale ja chce > wychowac to dziecko i dac mu tyl emilosci ile bede w stanie. niestety (dla > mnie) nie bedzie mi to dane. co bys mi wtedy powiedziala? ze to jej cialo? ze > to jej wybor? ze ja nie ma nic... absolutnie nic do gadania? ja. ojciec. > slucham uprzejmie. tylko poprosze bez zlosliwosci i uogulniania. moj stosumnek > do ciebie jest nazwijmy to neutralny. tak tez mnie potraktuj. co bys mi > powiedziala? i czy uwazasz, ze jako ojciec nic nie mam do powiedzenia w sprawie > > urodzenia/nieurodzenia mojego dziecka? Napewno masz..:) Przynajmniej moim zdaniem. Oczywiscie, mowimy o sytuacji kiedy ta panienka powiadomilaby cie, ze jest z toba w ciazy..Juz samo powiadomienie swiadczyloby, ze chce ten problem dzielic z toba...Gdyby sie nie liczyła z twoim zdaniem, usunelaby bez twojej wiedzy..Tak samo jak uwazam, ze kobieta, ktora chce urodzic, a partner daje jej pieniadze na skrobanke, co zdarza sie czasami, powinna urodzic. "Moja macica , moja sprawa" pisałam w kontekscie tego, co napisał mi Ignatz. Co zrobie z moja ciażą jest sprawą moja i mojego męża, czyli naszego zwiazku. To my o tym zadecydujemy ,a nie Kosciola i panstwa . Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 teoretyzowania cd. 12.03.02, 17:08 no tak. przykladow mozna wymyslec wiele... moglbym si eo ciazy dowiedziec przypadkiem, wiec ona niekoniecznie moglaby chciec mnie o tym poinformowac... moje pytanie (mimo ze zastrzeglem ze jest konkretne i ze oczekuje konkretnej odpowiedzi:) bylo bardziej uniwersalne. co w przypadku gdy matka dziecka chce usunac ciaze, a ojciec sie temu spreciwia??? pisze o tym, bo mnie osobiscie irytuja uwagi typu: moje cialo moje dziecko. kobieta ma wolnosc wyboru... itd... a niestety, to jest podtswoy i ciagle przewijajcy sie argument zwolennikow liberalizacji przepisow... nie znam projektu przygotowywanego prze zjaruge-nowacka... ale (moze mylnie) zakladam ze taki wariant nie zostal tam przewidziany. slucham nell. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: teoretyzowania cd. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 17:22 "moje cialo moje dziecko. kobieta ma wolnosc wyboru... itd..." Mysle, ze te stwierdzenia okreslaja swerę prywatna człowieka..Wszelkie zakazy, nakazy (chiny) aborcji, to wchodzenie z butami w prywatne zycie człowieka. Zadna instytucja, osoba, czy panstwo nie ma prawa podejmowac za kogos zyciowych decyzji. Chociaz uwazam, ze masz racje twierdzac, ze w znowelizowanej ustawie aborcyjnej osoba ojca powinna tez decydowac o losie dziecka.. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 no tak nell. 12.03.02, 17:40 ale czy dla ciebie ustanowienie takiej ustawy nie bedzi ograniczeniem wolnosci? mojej wolnosci? ja rozumeim ze statystyki przemawialja przeciwko mnie... tzn. przeciwko takim pogladom jak moje. to wszytsko o czym tak glosno krzycza feministki (ze o relacjach z wawy wspomne z 8 marca) jest niczym innym jak proba ograniczenia mojej wolnosci. wiec umowmy sie i powiedzmy raz a jasno. czy feministki mowia o wolnosci czlowiek ado decydowania o swoim ciele? czy o wolnosci kobiety do decydowania o swoim ciele? zadne skroty myslowe mnie nie zadowlaja. prawo nie uznaje skrotow myslowych. a wolnosc jednego czlowiek akonczy sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc drgiego (banal, ale niczego lepszego nie znam:) akurat tak sie sklada, że sfera narodzin czlowieka jest na styku płci. i irytuje mnie jezeli ktokolwiek mowiac o prawie do wolnego wyboru, mowi o prawie do kiedy-mi-sie-chce usuwania ciazy... a te dwie sprawy w wypowiedziach jakie slysze sa tak scisle z soba zlaczone jak coca i cola... albo flip i flap... gdziekolwiek slysze o wolnosci wyboru, to wiem, że zaraz uslysze o prawi do przerywania ciazy... i vice versa. jezeli mowisz nell o wolnosci czlowieka (a nie kobiety) to chcialbym posluchac twojego pomyslu jak ochronic moja wolnosc, w przypadku ktory przytoczylem? jakies pomysly? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: no tak nell. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 17:56 Oj, zmuszasz mnie do wysiłku inetelektualnego..:))) Ale wracajac do pytanie: Prawnie to nie jest chyba mozliwe by wilk był syty i owca cala, nie wiem, jak inne kraje europejskie to rozwiazuja, ale chyba dobrze, jezeli wolnosc wyboru zwana aborcja, uwazana jest tam za cos lepszego od jej zakazu. zreszta nic nie wymysle sama, jestem zbyt rozkojarzona :) przemysle w nocy i napisze jaki mam pomysł, a ty wejdz na strony FEDERA, moze zrozumiesz czym jest samostanowienie dla kobiety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dodo wynalazcy - do dziela IP: 209.226.65.* 12.03.02, 17:52 rozumiem dylemat bukowskiego i wlasciwie szczerze mezczyznom wspolczuje, ze w kwestii prokreacji sa tak jednoznacznie zalezni od kobiet - sami sobie z tym nie poradza chocby nie wiem jak chcieli:-) dopoki jednak nie uda sie skonstruowac przenosnej maciczki, do ktorej mozna by przelozyc embrionik niechciany przez mame a upragniony przez tate, zeby sobie w takiej sztucznej maciczce rosl az do momentu gdy tata moze go przejac pod swoje skrzydla, dopoty kwestia tego, co chce tata pozostanie zawsze na drugim planie. zgadzam sie, ze jest to wysoce niesprawiedliwe ale zazalenie nalezy odeslac do matki natury lub pana boga - co kto woli. naga prawda jest bowiem taka, ze jak kobieta dziecka nie chce, to bedzie z szafy skakac, moczyc nogi w goracej musztardzie albo przebijac sobie macice szydelkiem byle tylko tego dziecka nie miec i dobre checi ewentualnego tatusia badz obostrzenia prawne nie na wiele sie tu zdadza. wieki o tym swiadcza. aby wiec "przechytrzyc" matke nature (czy pana boga), jedyne rozwiazanie widze w konstrukcji takiej maciczki, ktora moglaby byc np. doczepiana do spragnionego dziecka tatusia i wtedy juz byloby i po rowno, i sprawiedliwie, wilk bylby syty, i owca bez aborcji. a jak by sie ksieza w polsce cieszyli. i nie tylko w polsce! wiec - pisarze do pior, studenci do szkol a wynalazcy do wynajdowania maciczki! Odpowiedz Link Zgłoś
maly.ksiaze Re: wynalazcy - do dziela 12.03.02, 18:01 Najprosciej to: prawnicy do kodeksow. Prawny zakaz przerywania ciazy zalatwia przeciez sprawe. Dodo, nie odkopuj tego psa, niech sobie bedzie pogrzebany. Pozdrawiam, mk. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: wynalazcy - do dziela IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 12.03.02, 18:06 maly.ksiaze napisał(a): > Najprosciej to: prawnicy do kodeksow. Prawny zakaz przerywania ciazy zalatwia > przeciez sprawe. > Dodo, nie odkopuj tego psa, niech sobie bedzie pogrzebany. > > Pozdrawiam, > > mk. Prwny zakaz niczego nie zalatwia, zawsze mamy szafe(klaniam sie dodo), pogrzebacz, goraca wodę, Czechy, Rosje, Niemcy, Francje, Holandie, Belgie, Anglie itd, itd, itd pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
charybda Re: wynalazcy - do dziela 12.03.02, 19:21 maly.ksiaze napisał(a): > Najprosciej to: prawnicy do kodeksow. Prawny zakaz przerywania ciazy zalatwia > przeciez sprawe. > Dodo, nie odkopuj tego psa, niech sobie bedzie pogrzebany. > > Pozdrawiam, > > mk. Prawne zakazy w ogóle są fajne. Rozwiązują wszelkie problemy - w szczególności problem wolności. Ale ci cholerni ludzie jakoś się nie dają i każdy dobry ustrój nakazowo-zakazowy (totalitarny) muszą spieprzyć. A może jest jeszcze jakaś szansa? Odpowiedz Link Zgłoś
hal9000 Re: wynalazcy - do dziela 13.03.02, 02:36 charybda napisał(a): > Prawne zakazy w ogóle są fajne. Rozwiązują wszelkie problemy - w szczególności > problem wolności. Słusznie. Proponuję wykreślić np. zakaz zabijania z kodeksu karnego. Niech każdy rozstrzygnie w swoim sumieniu czy wolno zabijać czy nie. W ogóle cały kodeks karny jest niepotrzebny. Wolni ludzie nie zniewoleni prawnymi nakazami najlepiej wybiorą co jest dobre. Precz z totalitaryzmem! > Ale ci cholerni ludzie jakoś się nie dają i każdy dobry ustrój > nakazowo-zakazowy (totalitarny) muszą spieprzyć. To przez przekorę. Gdyby nie było kodeksu karnego nie byłoby i przestępców! > A może jest jeszcze jakaś szansa? :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: wynalazcy - do dziela IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 08:54 hal9000 napisał(a): > charybda napisał(a): > > > Prawne zakazy w ogóle są fajne. Rozwiązują wszelkie problemy - w szczególn > ości > > problem wolności. > > Słusznie. Proponuję wykreślić np. zakaz zabijania z kodeksu karnego. Niech każd > y > rozstrzygnie w swoim sumieniu czy wolno zabijać czy nie. W ogóle cały kodeks > karny jest niepotrzebny. Wolni ludzie nie zniewoleni prawnymi nakazami najlepie > j > wybiorą co jest dobre. Precz z totalitaryzmem! Mylisz pojecia- o ile to, ze embrion jest człowiekiem, jest sprawa dyskusyjna, jak rowniez to, zcy mozna go usunac z WLASNEGO CIAŁA, czy tez nie, o tyle zabijanie ludzie sprawa taka nie jest dla normalnego, prawdziwego, kierujacemu sie inteligencja i sercem człowieka. Kierujesz sie iscie katolicka logika- "jezeli nie bede mial zakazu, to skad bede wiedział , ze nie wolno zabijac??"Otoz inteligentny i swiadom swego czlowieczenstwa człowiek wie, ze morderstwo to zło, natomiast katolik sadzac po nauce kosciola tego nie wie. Kodeks karny wiec musi byc, bo katolik by nie iwedzial, co jest dobre , a co zle. > > > Ale ci cholerni ludzie jakoś się nie dają i każdy dobry ustrój > > nakazowo-zakazowy (totalitarny) muszą spieprzyć. > > To przez przekorę. Gdyby nie było kodeksu karnego nie byłoby i przestępców! > > > A może jest jeszcze jakaś szansa? > > :-( Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 pytanie czysto teoretyczne do Bukowskiego 12.03.02, 18:52 A jak Ty to widzisz w kontekscie gwaltu. Tzn. czy dalbys tatusiowi-gwalcicielowi prawo do wspoldecydowania? Chyba nie. A wiec bybly prosty sposob jak jednak tatusia z decydowani wykluczyc :))) Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 goga. 13.03.02, 08:28 jak napisalem wczesniej. przyklady i przypadki mozan mnozyc. uzylas skrajnego przypadku. o ktorym wogole nie pisalem. jezeli sugerujesz, ze ja uwazam ze gwalcicielowi nalezy si eprawo wspoldecydowania, to w bledzie jestes. nie uwazam tak. swoja droga, skoro o gwalcie mowa... dziwi mnie pewien brak niekonsekwencji u przeciwnikow aborcji... bo skoro uwazaja oni zycie poczete za swiete i niepodwazalne... to konsekwencja takiego pogladu powinna byc ochrona tego zycia za wszelka cene. nawet w przypadku gwaltu. ale to tak na marginesie calkoem. Odpowiedz Link Zgłoś
goga.74 Re: goga. 13.03.02, 08:40 Ja Ci nic nie sugerowalam, tylko takie pyatanko mi sie nasunelo.. Co do ich niekonsekwencji, to niektorzy sa kansekwentni az do bolu- chyba taki jeden tutaj albo w innym watku sie wypowiadal. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 goga. no to wszystko jasne:) 13.03.02, 08:44 a co do mojegu postu powyzej. to powinno byc oczywiscie o braku konsekwencji, a nie o braku niekonsekwencji jak napisalem:) Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: do nell - pytanie 12.03.02, 23:36 bukowski27 napisał(a): > zalozmy ze ja i jakas przypadkowa > panienka przez nieuwage (bezmyslnosc, glupote, niedojrzalosc... nazwij jak > chcesz) zostaniemy rodzicami. > szczesliwej > rodziny nie stworzymy. wlasciwie wogole rodziny nie stworzymy. ja. ojciec. ze jako ojciec nic nie mam do powiedzenia w sprawie > > urodzenia/nieurodzenia mojego dziecka? CZY PRZECZYTAŁEŚ TO CO NAPISAŁEŚ? Bo chyba nie. Jak łatwo szafować pojęciami ojciec, rodzina nie rozumiejąc ich znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 araab 13.03.02, 08:30 oczywiscie ze przeczytalem. dziwne byloby gdybym nie przeczytal. co nie? jezeli czegos nie rozumiem, to tresci (intencji) twojego posta? bo nie mam pojecia co probujesz mi wykazac? moja niekonsekwencje? brak logiki? nieznajomosc pojec ojciec i rodzina? jasniej prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: araab 13.03.02, 10:15 Jeżeli nie rozumiesz treści mojego posta to znaczy, że nie rozumiesz również tego co sam napisałeś.Bywa.A w tej sytuacji tłumaczenie moich intencji nic nie wniesie, bo i tak nie zrozumiesz. Mam jednak nadzieję, że inni uczestnicy tej dyskusji zrozumieli, co trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 araab. 13.03.02, 10:25 no to zniz sie do mojego poziomu i wytlumacz mi? moze ktos inny wytlumaczy? naprawde na to licze. jezeli obawiasz sie ze moge nie zrozumiec, to sprobuj tak elementarnie. jak 10latkowi. wypunktuj mi na przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: araab. 13.03.02, 11:09 Spóbuję ale wieczorem, bo teraz muszę już niestety iść. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: araab. 13.03.02, 23:12 Przede wszystkim nie chodzi mi o poziom tylko o przekonanie,które nie pozwala widzieć nic więcej - jak klapki u konia dorożkarskiego.A przecież koń to inteligentne zwierzę. Rodzinę zakłada świadomie i odpowiedzialnie mężczyzna i kobieta z zamiarem prokreacji.W przeciwnym wypadku jest to tylko związek (formalny lub nieformalny) dwojga osób.W przykładzie hipotetycznym, który podajesz, piszesz o przypadkowej panience, którą przez nieuwagę, bezmyślność, głupotę, niedojrzałość - zapładniasz.Nie ma tu nawet żadnego związku dwojga osób tylko akt zaspokajania żądzy.Skoro nie ma związku dwojga osób i tym bardziej nie ma najmniejszego zamiaru prokreacji, nie ma więc potencjalnych rodziców.Słusznie zauważasz, że wogóle rodziny nie stworzycie.A skoro tak, to skąd dumne "ja ojciec". Prawdziwie byłoby "ja, dawca plemników" w tym konkretnym hipotetycznym przypadku.Słowo ojciec jest ewidentnym nadużyciem.Przypadkowa panienka mogła w okresie swoich 3 dni spotkać kilku innych przypadkowych partnerów seksualnych.Skoro przypadkowa...Skąd więc pewność,że to Twój plemnnik dotarł szczęśliwie do celu? Wyobrażasz sobie hipotetyczną sytuację, że przypadkowa panienka będzie prosić wszystkich potencjalnych "tatusiów" o zgodę na przerwanie ciąży, której nie chce bo w myśl tego co piszesz, każdy z nich powinien mieć prawo współdecydować o aborcji. Twój hipotetyczny przykład miał wymowę odrotną do zamierzonej i wprost mnie rozbawił. Żyję trochę na tym świecie i jestem dziwnie spokojna, że w każdym przypadku, w którym kobieta zna swojego partnera i wie, że może na nim polegać, że nie jest sama w nowej sytuacji, będzie miała oparcie,nie podejmie decyzji o aborcji wogóle a przynajmniej będzie to decyzja uzgodniona z partnerem.Często kobieta decyduje się na urodzenie dziecka mimo braku takiego oparcia lub wbrew żądaniu partnera usunięcia ciąży. Na podstawie podanego przez Ciebie przykładu mam wrażenie, że przede wszystkim chodzi o Twoje "ego", o nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 aha... araab. 14.03.02, 08:37 araab napisał(a): > Przede wszystkim nie chodzi mi o poziom tylko o przekonanie,które nie pozwala > widzieć nic więcej - jak klapki u konia dorożkarskiego.A przecież koń to > inteligentne zwierzę. > Rodzinę zakłada świadomie i odpowiedzialnie mężczyzna i kobieta z zamiarem > prokreacji.W przeciwnym wypadku jest to tylko związek (formalny lub > nieformalny) dwojga osób.W przykładzie hipotetycznym, który podajesz, piszesz o > > przypadkowej panience, którą przez nieuwagę, bezmyślność, głupotę, > niedojrzałość - zapładniasz.Nie ma tu nawet żadnego związku dwojga osób tylko > akt zaspokajania żądzy.Skoro nie ma związku dwojga osób i tym bardziej nie ma > najmniejszego zamiaru prokreacji, nie ma więc potencjalnych rodziców.Słusznie > zauważasz, że wogóle rodziny nie stworzycie.A skoro tak, to skąd dumne "ja > ojciec". Prawdziwie byłoby "ja, dawca plemników" w tym konkretnym hipotetycznym > > przypadku.Słowo ojciec jest ewidentnym nadużyciem.Przypadkowa panienka mogła w > okresie swoich 3 dni spotkać kilku innych przypadkowych partnerów > seksualnych.Skoro przypadkowa...Skąd więc pewność,że to Twój plemnnik dotarł > szczęśliwie do celu? Wyobrażasz sobie hipotetyczną sytuację, że przypadkowa > panienka będzie prosić wszystkich potencjalnych "tatusiów" o zgodę na > przerwanie ciąży, której nie chce bo w myśl tego co piszesz, każdy z nich > powinien mieć prawo współdecydować o aborcji. > Twój hipotetyczny przykład miał wymowę odrotną do zamierzonej i wprost mnie > rozbawił. > Żyję trochę na tym świecie i jestem dziwnie spokojna, że w każdym przypadku, w > którym kobieta zna swojego partnera i wie, że może na nim polegać, że nie jest > sama w nowej sytuacji, będzie miała oparcie,nie podejmie decyzji o aborcji > wogóle a przynajmniej będzie to decyzja uzgodniona z partnerem.Często kobieta > decyduje się na urodzenie dziecka mimo braku takiego oparcia lub wbrew żądaniu > partnera usunięcia ciąży. > Na podstawie podanego przez Ciebie przykładu mam wrażenie, że przede wszystkim > chodzi o Twoje "ego", o nic więcej. czyli jak rozumiem jezeli dziecko urodziloby sie jednak to nie bylbym jego ojcem? mowiloby do mnie: hej dawco plemnikow? nie powiem ze mnie rozsmieszylas. powiem ze nie zgadzam sie z toba. i jezeli o mnie chodzi (moze i byc moje ego, oceniaj mnie jak chcesz, nie jest to dla mnie istotne) bylbym ojcem i uwazalbym sie za ojca. twierdzisz ze kobieta w jakis sposob zwiazana z mezczyzna na pewno bedzi echiala urodzic jego dziecko. na jakiej podstawi tak twierdzisz? na podstawie tego ze troche zyjesz na tym swiecie? i ze nikt z twoich znajomych nie mial takiej sytuacji? no, jednak troche mnie rozsmieszasz. jezeli tak, to op co ta cala afera z liberalizacja ustawy? zeby umozliwic przerywanie ciazy panienkom ktore puszczaja sie na lewo i prawo? skoro kazda swiadoma kobiet anie podda sie zabiegowi. dumne ja ojciec. to ja moze pomine wymownym milczeniem. nnie zrozumialas mnie wogole. nie chodzi o moje ego o to czy jestem dumny z tego co zrobilem czy nie. to nie ten poziom. chodzi o fakt. ze jezeli - jak to nazywasz - zaplodnilem kobiete i to nie przemoca, ani wbrew jej woli... to czuje sie ojcem dziecka i chce wspoldecydowac o jego uroidzeniu/nieurodzeniu. nie wiem co jeszcze dodac. moze jakies pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: aha... araab. 14.03.02, 09:06 Żadnych pytań. Jednak nic nie zrozumiałeś a miałam nadzieję.Chcesz mieć ostatnie słowo - nie ma sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 nie chce miec ostatniego slowa... 14.03.02, 09:43 znaczy sie ani chce ani nie chce... ty nie zrozumialas mnie, ja nie zrozumialem ciebie... poprezedniego posta nie napisalem zeby ci edo czegokolwiek przekonac, tylko zeby ci wyjasnic jakie jest moje stanowisko w sprawie. inaczej definiujemy slowo ojciec. ciebie smieszy moje stanowisko, mnie (troche) smieszy twoje... i tyle. jak odpowiesz na ten post, to ja obiecuje nieodpowiadac... zeby nie bylo ze chce miec ostatnie slowo;) Odpowiedz Link Zgłoś
araab Re: nie chce miec ostatniego slowa... 14.03.02, 11:22 Mnie nie śmieszy Twoje stanowisko tylko podany przez Ciebie przykład, który uważam za najmniej trafiony w temacie współdecydowania ojca co do losów dziecka poczętego.Na temat stanowiska w sprawie aborcji wogóle nie dyskutowałam.Twój przykład jest poniekąd nieświadomym popieraniem przypadkowych kontaktów seksualnych a te i brak edukacji seksualnej oraz doktrynalne ograniczenia antykoncepcji stwarzają problem dzieci niechcianych a więc i kontrowersje wokół ustawy antyaborcyjnej. Odpowiedz Link Zgłoś
ignatz Do Nell (2) 13.03.02, 09:46 Ok, przepraszam, troche mnie ponioslo z tym brakiem logiki. Niemniej trudno mi sie bylo oprzec wrazeniu, ze dla Ciebie najlepsza forma obrony jest atak. Przynajmniej werbalny. Nie mowie, ze aborcja powinna byc calkowicie zakazana - plody uszkodzone, dzieci "z gwaltu" - tu rzeczywiscie powinien byc wybor. Ale ludzie, dzieki Bogu, nie zostali stworzeni jako istioty obojniacze, do spłodzenia potomka potrzeba dwoch osobnikow. Chocby dlatego dziecko nie jest tylko kobiety. A ze faceci czesto na slowo "ciaza" i "twoje dziecko" zachowuja sie jak pacjenci plonacego domu wariatow, to juz odrobinke inna sprawa. Kiedy nastepuje zmiana z zarodka w plod? Kiedy z plodu w czlowieka? Kiedy chlopiec staje sie mezczyzna a dziewczyna kobieta? Moim zdaniem to ne dostep do aborcji jest rozwiazaniem problemu przeludnienia czy biedy, ale dostep do srodkow antykoncepcyjnych i swiadome rodzicielstwo. Chocby ze wzgledow ekonomicznych - aborcja to zabieg o niebo bardziej skomplikowany i drozszy od lykniecia pigulki czy chocby zalozenia spirali. I tu nalezy naciskac na kosciol, a nie w sprawie aborcji. No i jeszcze jedno - nie dziwi mnie, ze slyszalas o Zenonie z Elei. Gdyby dziwily mnie kobiety wiedzace duzo (lub wiecej ode mnie), to bym przez cala szkole nie otrzasnal sie ze zdziwienia. Po prostu Twoja reakcja na wcale nie taki bezsensowny przyklad Ignaca zmusila mnie do zastanowienia. Pozdrawiam, Ignatz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nell Re: Do Nell (2) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.03.02, 10:10 ignatz napisał(a): > Ok, przepraszam, troche mnie ponioslo z tym brakiem logiki. Niemniej trudno mi > sie bylo oprzec wrazeniu, ze dla Ciebie najlepsza forma obrony jest atak. Sorki, ale dostosowuje sie do formy wypowiedzi swoich dyskutantów:))) > Przynajmniej werbalny. Nie mowie, ze aborcja powinna byc calkowicie zakazana - > plody uszkodzone, dzieci "z gwaltu" - tu rzeczywiscie powinien byc wybor. Wlasnie Ale > ludzie, dzieki Bogu, nie zostali stworzeni jako istioty obojniacze, do > spłodzenia potomka potrzeba dwoch osobnikow. Chocby dlatego dziecko nie jest > tylko kobiety. Tez racja, ale kobiety jest organizm , w ktorym dziecko sie rozwija. Mam juz jedno dziecko, ciaze przeszlam dosyc kiepsko, przynajmniej jej ostatni trymestr. Mialam schorzenie , ktore bylo zagrozeniem mojego zycia i zycia plodu. Nie wiem, czy jakbym ponowna ciaza grozila moim zejsciem, czy bym nie zdecydowala sie na aborcje..nie chcialabym osierocic dziecka, ktore mam. A ze faceci czesto na slowo "ciaza" i "twoje dziecko" zachowuja > sie jak pacjenci plonacego domu wariatow, to juz odrobinke inna sprawa. > Kiedy nastepuje zmiana z zarodka w plod? -Okres rozwoju zarodkowego - od 4 do 8 tygodnia, natomiast okres rozwoju płodowego - od 9 tygodnia do porodu. >Kiedy z plodu w czlowieka? -od porodu:)) Kiedy > chlopiec staje sie mezczyzna a dziewczyna kobieta? -okres dojrzewania:)) > Moim zdaniem to ne dostep do aborcji jest rozwiazaniem problemu przeludnienia > czy biedy, ale dostep do srodkow antykoncepcyjnych i swiadome rodzicielstwo. > Chocby ze wzgledow ekonomicznych - aborcja to zabieg o niebo bardziej > skomplikowany i drozszy od lykniecia pigulki czy chocby zalozenia spirali. Podpisuje sie pod tym cala soba..:) I tu > > nalezy naciskac na kosciol, a nie w sprawie aborcji. > No i jeszcze jedno - nie dziwi mnie, ze slyszalas o Zenonie z Elei. Gdyby > dziwily mnie kobiety wiedzace duzo (lub wiecej ode mnie), to bym przez cala > szkole nie otrzasnal sie ze zdziwienia. Po prostu Twoja reakcja na wcale nie > taki bezsensowny przyklad Ignaca zmusila mnie do zastanowienia. > Pozdrawiam, > Ignatz Tez pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
bukowski27 prawny zakaz niczego nie zalatwia. 13.03.02, 08:41 tak. latwo kpic co nie? nawet mi sie nie chce dyskutowac z takimi pogladami ze zostaje pogrzebacz albo ze jak sie zakaze prawnie, to zabiegi aborcyjne znikna. na wydzialach prawa wykladaja o teorii i filozofii prawa. polecam. jak chcecie podyskutowac to mozeby podniesc dyskusje z poziomu podlogi? taka niesmiala propozycje rzucam. jak macie zamiar mnie obrzucic zaraz, to po prostu powiedzdcie zebym sobie poszedl to sobie pojde... ta dyskusja ani mnie grzeje ani mnie chlodzi... napisalem wyzej ze nie bede w stanie zabronic matce mojego dziecka usunac ciaze. musialbym ja trzymac w zamknieciu przez 9 miesiecy. absurd? no oczywiscie ze tak. regulacje prawa karnego w duzym uproszczeniu i zalozeniu odpowiadaja potrezbom i normom spolecznym. trzymajac sie waszej logiki, moglbym stwierdzic: po co karac za morderstwa? kradzieze? gwalty? przeciez i tak mimo zapisow prawnych ludzie gwalca, kradna, morduja? widzicie analogie? a tak dla porzadku: 1. jestem przeciwnikiem usuwania ciazy na wlasne zyczenie. wyjatki prawne dopuszczajace taka mozliwosc, wydaja mi sie w zupelnosci wystarczajace. 2. o liscie. nie za bardzo rozumiem intencje autorek listu. 3. mialem o czyms jeszcze, ale wylecialo mi z glowy. jak soobie przypomne to napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet Re: prawny zakaz niczego nie zalatwia. IP: *.umirm.gov.pl 13.03.02, 09:18 Bukowski , jak to nie rozumiesz intencji listu ! To jest walka o demokracje w naszym kraju. Demokracja i wolnosc slowa jest wtedy kiedy wszyscy maja takie poglady jak my. Jezeli ktos ma inne i jeszcze beszczelnie odwaznie ich broni to trzeba z nim walczyc. W imie demokracji i wolnosci slowa , oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś