Dodaj do ulubionych

Co zmienić by było lepiej?

17.01.12, 10:47
Witam
Problem jest dość standardowy, a przynajmniej tak mi się wydaje.
Małżeństwo po 30tce, staż w związku kilkanaście lat, po ślubie 5, 2 letnie dziecko, w planach drugie dziecko. No właśnie, w planach, a od planów do realizacji długa droga.
Problemem jest oczywiście seks, zarówno jakość i ilość. Od zawsze wiedziałem, że żona ma mniejsze potrzeby seksualne, ale jakoś się łudziłem, że to się może zmienić i tak kilkanaście lat minęło...Seks bywa rewelacyjny, niestety tylko bywa. Ja już po prostu nie mam sił, nie chcę mi się zaczynać starać żeby w pewnym momencie nie usłyszeć "to może jutro" lub inną wymówkę. I to nie jest tak, że ona nie lubi seksu bo lubi, lubi też wszelkie pieszczoty, w tym oralne, ale niestety lubi tylko brać, z dawaniem już jest problem. Żona ciągle mnie podnieca, po tylu latach, jak już dojdzie co do czego to nie zdarza się, że po jednym razie mam dość, ale niestety na powtórkę to już nie ma co liczyć, ona po orgazmie czy dwóch najchętniej się przytula i idzie spać zostawiając mnie totalnie gotowego do powtórnej zabawy.
Nie wiem, co mogę zrobić, ona nigdy nie inicjuje i "nigdy" nie jest tu przesadą.
Zaraz pewno ktoś napisze, że się spasłem, siedze z piwskiem przy TV lub coś w tym stylu i że nic dziwengo, że żona juz mnie nie chce - nie jest to prawdą, nie oglądam Tv, nie pije piwa, nie palę, kondycję mam dobrą, co dzień biegam min 10 km i jeżdzę na rowerze kolejne 20, mam swoje hobby, swoje pasje. Zajmuję się dużo dzieckiem, oddaje i odbieram ze żlobka, gotuję dla małej bo żona wraca sporo później z pracy. Kiedyś myślałem, że może to sprawa finansowa, nie zarabiałem jakoś dużo i nie było lekko, stresy różne były, ale od 7 lat zarabiam sporo, około 40tys na miesiąc, więc to nie to.
Wkurza mnie tylko, jak żona się mną "chwali", jaki to zaradny, w kuchni sobie super radzi, piecze ciasta, chleby, gotuje ble ble ble, tak jakby była naprawdę dumna, że aż koleżanki zazdroszczą bo ich mężowie się zapuszczają, a z tego chwalenia tak naprawdę nic nie wynika, bo ja się czuje totalnie niedowartościowany przez jej podejście do seksu, ciągle zastanawiam się co zrobiłem przez te lata źle, że tak się skończyło. Z relacji mężów tych koleżanek słyszę, że ich pożycie a moje to niebo a ziemia.
W sumie nie wiem po co piszę, nie pisze, że mam dośc i poszukam sobie kochanki bo to nie wchodzi w grę, mam dość i nie wiem co zrobić. Rozmowy prowadziliśmy, już chyba kilkadziesiąt w tym przez ostatnie miesiące było ich co najmniej 5, ona wie co ja myślę na ten temat, obiecuje poprawę, ale też mówi, że ona tak ma, że nie potrafi inicjować i i na tym sprawa się kończy, nic się nie zmienia.
Może ktoś coś doradzi?
I jeszcze na koniec, jeśli ktoś chce mnie zaraz wyzwać od trolli to proszę bardzo, nie będę się bronił, ale nie jest to wymyślony problem niestety. Teoretycznie idealne małżeństwo, idealne życie, tak przynajmniej wszyscy myślą...
Obserwuj wątek
    • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 10:49
      Takie długie... Krótkie pytanie: problemem jest seks?
      • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 10:54
        Słuch chyba też szwankuje. Tj. czy.:cool:
        • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 10:54
          oczy*
          • spawacz.drewna Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:06
            Ostatnio jak sobie tylko sobie odpisywalem to okazalo sie, ze nie biore tabletek :P
            • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:12
              Aptekarze strajkują, to co się dziwić.:P
      • wez_sie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:22
        wersja piersza!
        masz refleks, nie ma co...
        • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:34
          Zdradzę ci sekret. Przy postach dłuższych niż 4 wersy czytasz tylko pierwszy i ostatni. Reszta i tak najczęściej bywa nieistotna jak w tym przypadku. Dla pewności możesz zadać pytanie pomocnicze. Voila.
          • wez_sie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:47
            myslalem, ze chcialas byc piersza, zeby sobie zaklepac miejsce na kolanach u tego pana.
            • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:52
              Nie. Ale ty jak chcesz to się nie krępuj.
              • wez_sie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:08
                jusz spytalem, czy chce mnie zaadoptowac, ale nic nie odpisal, wiec domyslam sie, ze nie jest zainteresowany...
                • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:11
                  Zrobił wywiad środowiskowy pewnie.
                  • wez_sie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:26
                    piersza z priwkiem polecialas
                    • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:33
                      Tak. Donosy są w moim stylu.
                      • wez_sie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:43
                        m.in. :)
                        • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:44
                          I wiele więcej.
                          • salma75 Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:09
                            etc., itp.??
                            • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:11
                              Normalnie jakbyś przy tym była.;)
                              • wez_sie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:34
                                niom
                                a nie bylo?
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:53
        tak, w skrócie tak
        • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:57
          To jest takie dobre forum forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html
          • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:01
            przeczytane juz dawno,
            polecaja rozmowy, dla pan sexi bielizne itp w razie niewypalu kochanke/a lub odejscie od partnera
            wszystkiego probowalem (no oprocz tej kochanki) zostaje seksuolog a z tym jest problem
            tak wiec moze w sumie inaczej zdefiniowac pytanie - jak namowic zone na wizyte u seksuologa?
            • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:05
              Bielizna nie jest na małżeńskie kłopoty. Gdybyś tam był to byś o tym wiedział.
              Tak samo jak faceta. Szantażem.:cool:
              • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:08
                nie chce szukac konkretnego watku, ale owszem polecali bielizne dla kobiet,ktorych faceci nie chca
                no na moje klopoty na pewno nie pomoze

                szantazem? nie wydaje mi sie, ze zadziala...chyba ze Ty masz pozytywne doswiadczenia i wiesz ze dziala...
                • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:10
                  Moje doświadczenia nie mają tu nic do rzeczy, bo to ty masz problem nie ja.
                  • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:14
                    jasne, ale jak cos zadzialalo ghdzies to jest jakas mala szansa ze w innym przypadku tez zadziala
                    mala, ale jakas nadzieje trzeba miec, prawda?
                    • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:14
                      cos zle odpowiedzialem;/
                      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:15
                        albo mialem zle ustawione wyswietlanie watkow, teraz juz chyba odpowiedzi sa w dobrych miejscach
            • salma75 Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:06
              biegam_sobie napisał:


              > tak wiec moze w sumie inaczej zdefiniowac pytanie - jak namowic zone na wizyte
              > u seksuologa?

              Kawa na ławę - albo razem coś z problemem zrobimy, albo znajdę sobie kochankę.
              • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:10
                ale nie znajde sobie kochanki, nie chce
                ale moze polaczenie twojego pomyslu z szantazem od wersji_roboczej zadziala, czyli wizyta u seksuologo, wspolna, albo kompletne zrezygnowanie z czulosci/seksu
                ktos to moze testowal?
                • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:16
                  biegam_sobie napisał:

                  > ale nie znajde sobie kochanki, nie chce
                  > ale moze polaczenie twojego pomyslu z szantazem od wersji_roboczej zadziala, cz
                  > yli wizyta u seksuologo, wspolna, albo kompletne zrezygnowanie z czulosci/seksu
                  > ktos to moze testowal?

                  Nie. Ty będziesz świnką doświadczalną.
    • alpepe Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:03
      sratat tata, troll jak ta lala. Aktywowałeś już skrzynkę, by odbierać maile spragnionych seksu i samca alfa forumek?
      • facettt standard 17.01.12, 11:10
        alpepe napisała:
        > sratat tata, troll jak ta lala.

        - wiadomo i co w zwiazku z tym ?

        Aktywowałeś już skrzynkę, by odbierać maile spragnionych seksu i samca alfa forumek?

        - a sa takie ? dzieki za pomysl.
        • alpepe Re: standard 17.01.12, 11:13
          to ty masz już trzeciego nicka?
          • facettt lepiej - to juz bylo 17.01.12, 11:31
            alpepe napisała:
            > to ty masz już trzeciego nicka?

            lepiej, to juz bylo
            ale co z tymi panienkami?
      • six_a Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:21
        nieno, przynajmniej wie, że dwulatek = żłobek
        ;)
        • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:53
          odprowadzajac co dzien rano chyba wiem gdzie prowadze dziecko, nie?
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:52
        nie, nie korzystam ze skrzynki korzystajac z tego nicka
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:58
        nie jestem samcem alfa, tacy chyba nie prowadza dzieci do zlobka i nie maja problemow tego typu, takmi sie przynajmniej wydaje stereotypowo...
    • facettt standard. 17.01.12, 11:13
      biegam_sobie napisał:
      > Witam
      > Problem jest dość standardowy, a przynajmniej tak mi się wydaje.

      dobrze ci sie wydaje.
      tak ma pol chlopa, co to glupio sie wzielo za baby, nie sprawdzajac ich uzytecznosci.

      a co robic ?
      - wziac sobie kochanke
      - ograniczyc potrzeby
      - wpasc w alkoholizm

      w kazdym razie nie robic zadnego innego dzidziusia
      niech sie sama meczy z z jednym.
      • biegam_sobie Re: standard. 17.01.12, 12:55
        1 - odpada
        3 - nie lubie alkoholu
        2 - robie jak na razie z powodzeniem, ale ile mozna? poza tym chcialbym cos z tym zrobic, by bylo tak samo w innych dziedzinach a w tej jednej sie polepszylo
        • facettt nie da sie 17.01.12, 13:09
          biegam_sobie napisał:

          > 1 - odpada

          - to zaluj.

          > 3 - nie lubie alkoholu

          - no pozostaje jakies hobby zastepcze, np. rover gorski.

          > 2 - a w tej jednej sie polepszylo

          nie da sie. porzuc zludzenia.
          • biegam_sobie Re: nie da sie 17.01.12, 13:12
            a myslsiz ze te kilometry dziennie to tak tylko dla przyjemnosci robie? roznosi mnie...
    • wez_sie a chcesz miec synka? 17.01.12, 11:21
      chcesz miec synka?
      jestem bardzo fajnym i rezolutnych brzdacem.
      mam 16 lat i znam tu wiele fajnych cioc, z ktorymi cie moge zapoznac.
      tylko bys mu troszku uczknal tej pensyjki plis...
    • six_a Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:22
      >zarabiam sporo, około 40tys na miesiąc, więc to nie to.
      szukam spadkodawcy, oferty na mail:)
      • wez_sie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:23
        ciociu, fajny ten pan chyba, cio?
        • six_a Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:25
          bałdzo:)
          i biega sobie.
          ideał.
          • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:56
            jakby byl ideal to by nie bylo problemu
    • sweet_pink Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 11:33
      Właściwie najtrafniejsze co można tu napisać, to co większość forumek słyszy tu notorycznie po narzekaniu na lubych czyli "wiedziały gały co brały".

      Nie masz teraz co liczyć na cudowna odmianę życia.

      Wziąłeś sobie kobietę z niskim libido i jesteś w sytuacji, której się należało spodziewać, a nie łudzić jak głupia nastolatka. Skoro się łudziłeś to trzeba ponieść teraz tego konsekwencje. Po pierwsze samo to jak fajnym facetem jesteś, nie jest wystarczającym powodem do tego by Twoja kobieta miała zadawać sobie sama gwałt zmuszając do seksu gdy nie ma ochoty. Po drugie postaraj się rozdzielić problem jej libido z twoją samooceną. Po trzecie nie ma powodu byś musiał zmagać się samotnie z fizycznym odtrąceniem. Co prowadzi w prostej konkluzji, że po czwarte jeśli jesteście udaną generalnie parą to z problemem odmiennych potrzeb trzeba sobie jakoś poradzić i tu polecałam bym specjalistę...i to dość szybko zanim, któreś z was poczuje się ofiara przemocy psychicznej i dobre emocje między wami szlag trafi.
    • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:12
      Ejno. Rasowe trolle to chociaż kilka postów piszą w swoich wątkach. A ty co? chińska podróbka?
      • facettt Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:31
        wersja_robocza napisała:

        > Ejno. Rasowe trolle to chociaż kilka postów piszą w swoich wątkach. A ty co? ch
        > ińska podróbka?

        Chyba wietnamska ?
        Wez mi nie obrazaj Chinczykow , bo kupilem chinski plaski LED TiVi i juz 3 lata mi chodzi.
      • six_a Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:31
        może to nie troll, wziął i się obraził, zabiliśmy wartościowego człowieka
        ojacie:)
        • wersja_robocza Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:33
          Zabiłaś mnie tym.:D Tracę oddech.:D
        • a_nonima Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:48
          Łobosze.
        • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:51
          w pracy jestem, nie zawsze moge odpisac od trazu
          nie obrazilem sie bo i nie ma o co
          • six_a Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 12:58
            uff, dzięki, że żyjesz, że jesteś, uff.
            • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:04
              lubie taki humor
              ogolnie lubie was czytac, nie spodziewalem sie powaznego potraktowania, ale zawsze jakas szansa byla
    • zielonooka38 Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:03
      biegam_sobie napisał:
      > W sumie nie wiem po co piszę, nie pisze, że mam dośc i poszukam sobie kochanki
      > bo to nie wchodzi w grę, mam dość i nie wiem co zrobić. Rozmowy prowadziliśmy,
      > już chyba kilkadziesiąt w tym przez ostatnie miesiące było ich co najmniej 5, o
      > na wie co ja myślę na ten temat, obiecuje poprawę, ale też mówi, że ona tak ma,
      > że nie potrafi inicjować i i na tym sprawa się kończy, nic się nie zmienia.

      stop - chodzi o to że ona nie inicjuje seksu czy że tylko bierze?
      jeśli nie inicjuje ale potem jest ok to po tylu latach co się dziwisz, przyzwyczaj się i już
      ale jeśli nie chce albo tylko bierze nie dając w zamian i mówi że tak ma - to sorry ale jesteś jeleń - nic tego nie zmieni bo ona tego nie chce zmieniać bo jej dobrze
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:06
        głownie, ze nie inicjuje, tak przynajmniej mi sie zdaje
        prawdopodobnie z tego wynika 2 sprawa, czyli nastawienie na branie

        pewo masz racje, jestem jelen i gdzies cos zrobilem zle, dlatego pytam co zmienic
        • zielonooka38 Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:14
          to najpierw dowiedz się sam o co Ci chodzi
          o to że nie ma seksu z jej inicjatywy
          czy tylko ze bierze nie dając nic w zamian
          jak to ustalisz to juz połowa sukcesu
        • ruda_owca Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:28
          > pewo masz racje, jestem jelen i gdzies cos zrobilem zle

          Owszem, zwiazales sie z nieodpowiednia dla ciebie kobieta.
          Niestety nic sie nie da zrobic. Zeby twoja zona uprawiala z toba seks musi miec albo ochote albo zostac do tego zmuszona. Ochoty jak wiemy nie ma i raczej na pewno sie to nie zmieni. Pozostaje przymus. Czyli w duzym skrocie mowisz zonie, ze albo bedzie sprawiala wrazenie, ze ma ochote albo znajdziesz sobie kochanke/rozwiedziesz sie z nia. Oczywiscie taki szantaz bedzie malo przyjemny w realizacji, o ile zywisz do zony jakies pozytywne uczucia.
          Mozesz byc jednak pewien, ze z czasem twoj wewnetrny opor przed zastosowaniem tego sposobu bedzie malal, wprost proporcjonalnie do wzrostu frustracji. W pewnym momencie zorientujesz sie, ze zmarnowales przy tej kobiecie najlepsze lata swojego zycia. Niewykluczone, ze wowczas uczynisz z jej zycia pieklo. Warto marnowac zycie dwoch osob?
          Z tego co pisales seks wydaje sie byc waznym elementem twojego zycia, zastanow sie czy nie najlepiej dla wszystkich bedzie zakonczenie niesatsfakcjonujacego zwiazku.
          • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 14:25
            kocham zone, nie chce od niej odejsc, nie chce kochanki
            chce miec dobry seks z zona, czy to tak wiele?

            masz racje, czasem czuje sie jakbym marnowal najlepsze lata zycia i masz racje, seks jest dla mnie wazny
            ale nie wiem wciaz, czy najwazniejszy, jeszcze czasami chce probowac walczyc i cos zmienic
            musze popracowac nad wizytu u seksuologa, innej opcji chyba nie ma
    • funny_game Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:12
      Kąbi, weź nie rób sobie jaj, bo już się przyzwyczaiłam, że jesteś dziewicą!!!
    • vandikia Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:29

      niespójny jesteś, piszesz że problemem jest jakość nie ilość, a potem że seks jest rewelacyjny
      do tego, ona ma dość po 2 razach pod rząd, Ty nie. to raczej Twój problem, nie jej
      jak inicjować nie umie, to niech nie inicjuje, czy wszystko musi być tak jak sobie wymyśliłeś? inicjuj do woli.
      • vandikia Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 13:29
        a właściwie, że problemem jest i jakość i ilość
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 14:19
        fakt, jestem niespojny dzisiaj
        bywa rewelacyjnie, rzadko, bo rzadko, ale bywa
        czesto jest ok, czasami jest nijako
        ogolne wrazenie jest takie, ze calosc do poprawy
    • miau_weglowy Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 14:15
      bieganie, rower, ciasta, pasje, chleby
      nie ma czasu na seks, a raczej to, co przed nim ;)
      plus p.s. nie przyszlo Ci do glowy,ze mezowie kolezanek MUSZa sie chwalic ?;)
      plus p.s. 2. skoro nigdy nie inicjowala, to nic nie dalo to do myslenia?
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 14:21
        czas jest, naprawde
        koledzy, a wlasciwie 2 nie musza sie chwalic, jakos jestem dziwnie przekonany ze mowia prawde

        dalo do myslenia, ale wtedy bylem pelny checi
        • miau_weglowy Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 14:40
          wiem wiem, moga mowic prawde
          wszystko rozbija sie o fakt, ze myslales, ze checiami cos zmienisz, a tu zonk
          nie mozesz oczekiwac, ze ona 'sie poprawi'. to nie jest kwestia nieodpowiedniego zachowania. ale jak namowic na wspolna terapie, nie mam pojecia
          raczej nie polecalabym szantazu
    • lampencja Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 17:29
      To ja od drugiej strony.
      Mój mąż mógłby pewnie napisać taki post. Właściwie to się czasem boję, że tak właśnie myśli, tak czuje. Bo jest prawie idealnie. Ale seks mógłby właściwie nie istnieć. Czasem, kiedy jesteśmy w trakcie ja rozmyślam o finiszu. Nie inicjuję go nigdy, bo nie odczuwam ochoty. Zupełnie nic a nic. A przecież go kocham i uwielbiam jego ciało. Jestem gotowa przyjmować pieszczoty i odwzajemniać je, ale gdy już wiem, że pocałunek zmienia swój charakter, sztywnieję. "Och, znowu..?" Ale przecież kocham, więc odwzajemniam. Czasem nawet udaje mi się wykrzesać z ciała entuzjazm, chociaż w wielu przypadkach po prostu robię pewne rzeczy mechanicznie. Nie lubię seksu, nie czuję go, nie sprawia mi dzikiej frajdy. A o dziwo miewam orgazmy - czuję się po nich dość przyjemnie zmęczona, a potem po prostu zmęczona. I czasem mam jeszcze nadzieję, że "to może jutro" przestawi się też w mojej głowie. Że może jutro zapłonie we mnie to całe pożądanie. A jutro znowu jest tak samo. Uprzedzę Cię również, że to nie jest tak, że nie znalazłam odpowiedniego partnera. Zawsze tak miałam - niewielkie potrzeby. I nie jest mi z tym źle. Źle mi tylko wtedy, gdy to godzi w mojego męża. Ale tak jak on szczerze demonstruje mi swoje potrzeby, tak ja szczerze informuję go o tym, gdy nie mam ochoty. I jeśli Ciebie wkurza, że żona Cię chwali, to coś jest z Tobą nie tak. Seks nie jest jakąś nagrodą za kulinarne dokonania czy nienaganne wychowanie dziecka. Jeśli tak myślisz, to może dajesz jej do zrozumienia, że Twoja wartość wyraża się poprzez jej płomienne pożądanie. Ale jeśli tak jest, to można Ci tylko współczuć.
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 19:31
        chyba zle to napisalem, a wlasciwie na pewno zle
        chodzilo mi o to, ze w ten sposob stwarza obraz idealnego malzenstwa, a idealnie nie jest
        ja sie zle czuje i nie chce dostawac nagrod,ochłapów jak pies gdy wykona fajna sztuczke
        ja chcialbym zmienic jej podejscie do seksu, mi nie chodzi o sam mechaniczny seks, mi chodzi o to, cytujac klasyka, "Bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz", najbardziej bym chcial, by ona chciala...

        >"A przecież go kocham i uwielbiam jego ciało"
        jakbym zone slyszal, ogolnie wiekszosc Twojego posta bym mogl jej przypisac
        • lampencja Re: Co zmienić by było lepiej? 18.01.12, 10:50
          A czy ona Cię tym seksem nagradza? Piszesz o dostawaniu nagród, tylko nie do końca wiem, czy to dotyczy wszystkich pozostałych sfer, czy tylko tej jednej. Bo jeśli seks jest łaską i formą nagrody, to tu może pomóc psycholog i seksuolog.

          > jakbym zone slyszal, ogolnie wiekszosc Twojego posta bym mogl jej przypisac
          Tak właśnie podejrzewałam. Ale sądzę, że tak jak u mnie i u Twojej żony nie są to złe intencje. A całe to chwalenie się i stwarzanie obrazu idealnego małżeństwa to takie trochę myślenie życzeniowe. Dla niektórych (większości) seks stanowi bardzo wielką płaszczyznę, ba nawet podstawę udanego związku! Dla niektórych (ja i zapewne Twoja żona) mógłby właściwie nie istnieć. Ja swoje małżeństwo widzę w jasnych barwach, bo dla mnie seks nie stanowi problemu. Ale ponieważ posiadam dość rozwiniętą empatię, potrafię zrozumieć męża i jego potencjalny problem. Tylko że on wychodzi mi naprzeciw i cierpliwie traktuje. Inicjuje i widzę, że stara się cieszyć moimi reakcjami, a ja je podkręcam (bo dzięki temu sama również się nakręcam). Demonem seksu nigdy nie zostanę, ale ponieważ rzadko czuję presję z jego strony, nie irytuję się i nie zniechęcam. Przełamuję, to jest właściwe słowo. Bo potrzeba która nie istnieje, nie urodzi się, bo on tego chce. To ja muszę nauczyć swoje ciało więcej, niż ono mi sygnalizuje. I to, uwierz, w żaden sposób nie umniejsza ani atrakcyjności mojego męża, ani mojego uczucia. Tyle, że on to rozumie, a Ty zdaje się nie bardzo.
          To bardzo pięknie, że w dobie fastfoodowych związków pozamałżeńskich trwasz przy swojej żonie, gdy dookoła jest przecież mnóstwo wygodnych okazji. Ale jeśli nie komunikujesz się odpowiednio - cierpliwie, bez presji, bez żądań (ja wiem, że to jest bardzo trudne, a pierwszą reakcją jest niechęć, bo to przecież Ty się ciągle starasz) - to nie osiągniesz żadnego rezultatu. Są ludzie, którzy działają na zasadzie "ja Ci jeszcze pokażę!", którzy na niechęć, presję i zniecierpliwienie reagują większym zaangażowaniem. Ale wydaje mi się, że Twoja żona ma tak jak ja - takie podejście jest deprymujące, demotywujące i denerwujące. A chyba sam przyznasz, że na takim gruncie pożądanie to ostatnie co może wykiełkować.
          • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 18.01.12, 11:37
            wiesz co, zawsze mnie dziwi jak ludzie pisza o tym mnostwie okazji, ja nie miewam, lub nie zauwazam
            ale nawet jakbym mial, to jak pisalem gdzies wyzej, mi bardziej zalezy na tym by zona chciala niz na samym mechanicznym zaspokojeniu
    • chat_calin Podkrecic libido 17.01.12, 19:50
      Przejrzalam caly watek. Jeden wniosek sie nasuwa: albo podniesiecie malzonce libido albo daj sobie spokoj i po prostu poszukaj dziewczyny na miescie. Jakiejs studentki co to szuka sponsora i bedzie cie krecic jak szanowna malzonka. Wiem, ze nie chcesz, ale coz... jak sie nie ma co sie lubi... Faceci potrafia oddzielic seks od milosci.

      Co do podnoszenia libido: mozna jedzeniem (imbir, cynamon, zen-szen i inne takie niekaloryczne a skuteczne sposoby), mozna tez chemia. Zacznij od jedzenia - znajdziesz w necie informacje. Oczywiscie ona je, ty nie. A najlepiej na poczatek skocz do sklepu azjatyckiego, mozna tam kupic najlepszy na swiecie zen-szen z Korei. SZczegolnei dobre sa wyciagi, ktore odmieza sie mikro lyzeczka - od 1-3gramow dziennie, czyli do 3 lyzeczek. Zwykle dzialaja jak zloto na libido, a poza tym ma wiele innych bardzo dobrych wlasciwosci, wiec malzonka ogolnie dobrze sie bedzie czula.
      zen-szen.czasherbaty.pl/
      PS. Niektore choroby powoduja spadek libido do zera, moze jeszcze tego nie sprawdziliscie?
      • biegam_sobie Re: Podkrecic libido 17.01.12, 19:56
        oboje jestesmy zdrowi, zona robi sobie badania czesto, to na hormony to jakies inne
        • chat_calin Re: Podkrecic libido 17.01.12, 20:02
          W takim razie podsun jej ten zen-szen z najwyzszej polki. Jak nie zadziala, to tylko panna zostaje.
    • kocham_malenczuka No nóż mi się otwiera!!!!!!! 17.01.12, 20:34
      Chłopie, NIC się nie da zrobić. Jedno wielkie NIC! Przerabiam to od wielu lat, poziom frustracji sięga zenitu. Znalezienie kogoś innego to tylko kwestia czasu. Obys szybko do takiej decyzji dojrzał.
      • biegam_sobie Re: No nóż mi się otwiera!!!!!!! 17.01.12, 20:39
        ja dam szanse seksuologowi, oczywiscie jesli uda mi sie na niego namowic
        jesli nie to nie wiem co zrobie
    • rubarom Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 20:51
      biegam_sobie napisał:
      > I jeszcze na koniec, jeśli ktoś chce mnie zaraz wyzwać od trolli to proszę bard
      > zo, nie będę się bronił, ale nie jest to wymyślony problem niestety. Teoretyczn
      > ie idealne małżeństwo, idealne życie, tak przynajmniej wszyscy myślą...

      Tak, za twoim trollowaniem przemawia kwota 40 tys., którą jakoby zarabiasz miesięcznie. Przy tym przypominasz mi pewnego osobnika, który udziela się na kilku forach (w podobnie długich postach) raz na jakiś czas, i zawsze "obrabia" ten sam problem, zmieniając kilka szczegółów - niezmiennie jednak zarabia mnóstwo kasy, jest wysportowany i w ogóle super, a jego żona ma za mały temperament.
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:07
        nie udzielam sie na zadnym forum, wysportowany nie jestem, nie mam sylwetki miesniaka, zadnego kaloryfera i takich tam, kondycje mam od biegania i roweru
        masz racje, nie wiem po co wpisalem kwote, to bylo totalnie bez sensu
    • brak.slow Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 20:52
      Przeczytałam chyba wszystko, ale nie znalazłam konkretnej odpowiedzi co to znaczy, że problemem jest ilość.
      Napisz szczerze ile razy uprawiacie seks np: w miesiącu. tak orientacyjnie. bez kłamania naciągania.

      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:05
        od poczatku roku - 1
        w grudniu - 2
      • brak.slow Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:13
        a mogę zapytać jak wyglądają orgazmy twojej żony? szczegółowy opis poproszę.
        może ona nie ma orgazmu, a tylko go udaje? stąd brak zainteresowania bezowocnym kręceniem dupą?
        piszesz, że parą jesteście kilkanaście lat, a macie dopiero około 30! szok. pewnie jestescie dla siebie pierwszymi partnerami,a nawet jesli nie, to czego mozna się nauczyć od dziewczyny czy chlopaka w wieku dajmy na to 16 lat? chlopcy w tym wieku to dzieci, ich seks wygląda tak, ze tylko włożą i zaraz muszą wyjąć, bo 5 minut nie wytrzymują. jaki to jest seks ja się pytam? a taka młoda dziewczyna co umie? nic.
        niestety taka prawda, ale jakaś tam ilość partnerów na koncie, to szansa, że sie trafi na kogoś uświadomionego w sferze seksu, albo nauczy czegos nowego, da sobie szansę na fajniejszego partnera. to sie dotyczy i kobiet i mężczyzn.
        • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:23
          ciezko mi opisac, ale jest jak mowisz, jestesmy dla siebie pierwszymi partnerami
          jak nie ma orgazmu podczas stosunku a zdarza sie tak, nie mamy 100% skutecznosci to o tym wiem, w sensie orientuje sie sam a jak sie nie orientuje to mi mowi i nadrabiamy raz czy dwa w inny sposob

          i racja, na poczatku bylo dosc slabo i krotko, nie ma co zaprzeczac, ale nauczylismy sie siebie
          w sumie jak teraz sobie przypominam, to najlepszy seks mielismy w trakcie ciazy, i jakosciowo i ilosciowo
          moze to wiec jak ktos sugerowal jakies hormony? ale badania nic nie pokazuja...

          dziekuje za rozsadne odpowiedzi i pytania, milo ze komus sie chce
    • li_lah Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:06
      to ja może z innej beczki, bo widzę, że na kobietę całe forum wylało wiadro pomyj.

      cały twój post wyraźnie daje mi do zrozumienia, że jedyne o czym myślisz to seks. na okrągło. takie mam wrażenie. sprawiasz wrazenie kogos, kto swoją partnerkę nagabuje i zamęcza zeby tylko zdjęła majtki i dała mu się wyżyć ile się da:
      jak już dojdzie co do czego to nie zdarza się, że po jednym razie mam dość, ale niestety na powtórkę to już nie ma co liczyć, ona po orgazmie czy dwóch najchętniej się przytula i idzie spać zostawiając mnie totalnie gotowego do powtórnej zabawy.

      ile razy chciałbyś zerżnąć żonę pod rząd? może ona jest juz zaspokojona i ma zwyczajnie dość? ma się zmuszać? może ty masz zbyt wysokie libido, a nie ona zbyt niskie?
      Jesli zarabiasz aż 40 tys mies, to dlaczego twoja żona musi pracować do późna. zwyczajnie pada na pysk, nie rozumiesz tego?

      fajnie, że aż tyle robisz w domu i przy dziecku, ale to nie wystarczy dla dobrych relacji, zmień swoje podejście do spraw seksu. zamiast zmuszać, nagabywać, zachęcać ciągle ją macać na jakiś czas po prostu przestań i daj kobiecie odetchnąć. może sama zatęskni i zapragnie robić coś dlatego, że tak poczuje, a nie dlatego, ze ktoś ją zmusza.
      miałam podobną relację. Ja kobieta ciągle fantazjująca o seksie, mająca fajne libido, ochotę na seks po jakims czasie przy tamtym partnerze zaczęłam po prostu unikać kontaktów z nim i przestalam miec ochotę na seks! dlaczego? bo mial jakies chore podejscie do tych spraw, wlasnie podobnie jak Ty się wyrażał. Było tylko: "bo ja mam teraz ochotę, bo mi się chce" potrafil mnie wybudzić w srodku nocy (ja: studia, praca do pozna, wstać trzeba na rano) i macać i na siłę całować.
      koszmar jakiś. kompletnie nie uzwględniał opcji, że mozna nie chciec, nie móc, albo być zmęczonym. kopnęłam w dupę.
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:12
        nie zmuszam, nie nagabuje, nie musi pracowac w ogole, ale chce
        nie wraca pozno, wraca pozniej ode mnie, o 17 jest w domu, nie ma ciezkiej pracy, lubi swoja i dobrze sie w niej czuje

        nic z tych rzeczy o ktorych piszesz nie ma miejsca, nie rzucam sie na zone i nie zmuszam jej do niczego, nawet jej pretensji nie robie, rozmawiamy kulturalnie, ona widzi problem, z tego co mowi chce cos zmienic, ale na chceniu sie konczy

        komus innemu odpisalem, od poczatku grudnia trzy razy zdarzylo nam sie kochac, czy naprawde myslisz ze tylko seks mi w glowie i ciagle zone oto nagabuje?
        • li_lah Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:19
          tarczycę zbadała? często sie zdarza, ze po porodzie kobiety mają zaburzenia hormonalne. nie mówię o hormonach płciowych tylko hormonach tarczycy. TSH i reszta.
          wykluczyła cukrzycę?
          i pytanie zasadnicze czy partnerka bierze tabletki antykoncepcyjne?

          • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:28
            zbadala tarczyce, nie wiem nawet z jakiego powodu, ale zbadala
            wyniki wyszly dobre
            moze trzeba zbadac jeszcze co innego, choc ona jest w tych sprawach ekspertem i raczej sie orientuje jakie badania powinna robic, ale moze cos przegapila, porozmawiam z nia
            jak pisalem wyzej najlepszy seks mielismy w ciazy, a wtedy pewno jakies hormony szaleja...

            tabletek nie bierze bo chcemy drugie dziecko, wczesniej tez nie brala i uzywalismy prezerwatyw,
            nie lubie ich, ale jakby jeszcze tabletki mialy obnizyc niskie libido to ja juz wole z prezerwatywa...
            • li_lah Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:49
              z tego m.in powodu bada się tarczycę. ale czasem bywa, że się nie wykryje problemu od razu, o tym jednak trzeba poczytać na forum gdzie siedza lepiej znające się osoby. w ciąży jest podwyższony poziom hormonów płciowych przeczytaj np tu
              parenting.pl/portal/ochota-na-seks-w-ciazy

              jest wiele powodów niskiego libido...hmm w sumie to szkoda mi was oboje. bo ona na pewno też nie czuje się fajnie z tym.
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:16
        ale masz w jednym racje, siedzi mi to w glowie, jestem zdrowym facetem, 3x na prawie 50 dni to dla mnie za mało
        i pewno masz racje, jestesmy zle dobrani pod wzgledem libido, ale czy to powod by konczyc malzenstwo?
    • rubarom Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:25
      biegam_sobie napisał:
      > Zajmuję się
      > dużo dzieckiem, oddaje i odbieram ze żlobka, gotuję dla małej bo żona wraca spo
      > ro później z pracy.

      Gdy się zarabia 40 tys na miesiąc (pozwól, że powrócę do wymienionej przez ciebie kwoty raz jeszcze), to dziecko ze żłobka odbiera opiekunka, a w domu gotuje gosposia.
      Twoja historia się sypie, na drugi raz przy trollowaniu bardziej pilnuj szczegółów.
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:31
        nie mam opiekunki, nie mam gosposi, nianie mamy tylko gdy mala choruje i nie moze isc do zlobka
        nie chce miec na co dzien, wole spedzac czas z dzieckiem a nie oddawac niani
        mam raptem kilka godzin zanim pojdzie spac, czemu mialbym je marnowac na cos innego niz wspolne spedzanie czasu?
        wyciagu z konta ci nie pokaze, nie zalezy mi, wystarczy mi ze kilka osab potraktowalo mnie powaznie
    • amanda-lear Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 21:50
      Szczerze?
      Nie widze wyjscia. Kobieta cie kocha ale ma inne potrzeby niz twoje. okazuje ci zarowno szacunek jak i potrafi cie dowartosciowywac. Mysle ze mozesz jej po raz kolejny powiedziec co czujesz a ona po raz kolejny cie zapewni ze sie zmieni
      problem w tym ze ona nie ma na to wplywu.
      Mozesz jeszcze sprobowac pogadac z nia ze poszukasz sobie kochanki bez uczuciowego angazowania sie w znajomosc
      wyjscia sa trzy
      albo sie zepnie w sobie i bedzie chciala ci po raz kolejny udowodnic ze jednak jest ok(bedzie przez jakies 3-12 m-cy)
      albo ja zranisz i bedzie cierpiec i malzenstwo legnie w gruzach
      albo da przyzwolenie na posiadanie kochanki na boku tylko do tych rzeczy
      w kazdym razie idealnej recepty nie ma i w kazdym przypadku ktos mniej lub bardziej bedzie cierpial.
    • anna_sla Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 23:01
      wydaje mi się, że problemem może tu być dziecko. Ja mam podobnie. Nie umiem, nie chcę, blokuję się jak słyszę dziecko, jak wiem, że zaraz wstanie, obudzi się, bo coś tam, jestem w stresie, to mnie oziębia. Zwykle czekam do wieczora, wieczorem jestem padnięta, wyczerpana psychicznie i nie rzadko fizycznie też. Druga sprawa.. jesteś pewien, że ona tak naprawdę chce drugiego dziecka? Ja boję się zajść kolejny raz w ciążę. Poza tym nie wiem jak wygląda Wasz dzień, jej dzień, co robi, jaką ma pracę, może stres, przeciążona może czymś jest.. Ja jestem w wielu kwestiach przeciążona.. I jak nie ma dzieci (na weekend wywiezione do babci) to prawie nigdy na pierwszy dzień, ale zawsze na drugi dzień jestem bardzo aktywna seksualnie :)
      • anna_sla Re: Co zmienić by było lepiej? 17.01.12, 23:02
        acha i jeszcze jedno. Nieświadomie wywierasz na nią silną presję. Ona może się od tego odcinać.
    • zielona.zgaga Re: Co zmienić by było lepiej? 18.01.12, 11:07
      A mozna sie dowiedziec w jakim sektorze pan pracujesz?
      Zarabiac 40 tys, miec czas biegac codziennie 10 km, 20 km na rowerze, piec ciasta, chleby, gotowac, dzieckiem sie zajmowac, oddawac i odbierac ze zlobka, miec czas na pasje i hobby i jeszcze miec czas na rozmowy :)
      Wybacz, ale to brzmi jak 5-ta czesc Supermana.
      • biegam_sobie Re: Co zmienić by było lepiej? 18.01.12, 11:28
        IT
        biegam rano jak wszyscy spia, na rowerze jezdze w trakcie przewry obiadowej, 40 minut na stacjonarnym i pod prysznic
        dziecko po drodze do i z pracy, a ze koncze o 15:30 to mam jeszcze cale popoludnie
        reszta czynnosci to przeciez nie co dzien tylko raz na jakis czas
        • zielona.zgaga Re: Co zmienić by było lepiej? 18.01.12, 11:54
          to tylko pozazdroscic takiego ADHD.
        • madzik_kk Re: Co zmienić by było lepiej? 20.01.12, 00:35
          biegam_sobie napisał:

          > IT

          boże, za takie coś..
    • madzik_kk jak wyciągasz 40 tys. na miesiąc? 20.01.12, 00:27
      jak wyciągasz 40 tys. na miesiąc?
    • moonogamistka Re: Co zmienić by było lepiej? 20.01.12, 10:09
      Moze byc tak, ze jestes kiepski w lozku i ciezko z siebie cos wykrzesac po tylu latach.
      Moze ma kogos na boku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka