Dodaj do ulubionych

facet w kiecce

24.03.12, 17:38
przeczytalam wlasnie jakis artykul ze kuniec swiata i w ogole kyrjeeljson, bo nadchodzi moda na noszenie spodnicy przez facetow.
W Szkocji faceci nosza spodnice (kilty wlasciwie, no ale spodnicy fason to jest) i nikt sie nie dziwi, nie gorszy, i nie wyglada to zle :)
Dlaczego facet w spodnicy to nadal takie tabu jest ? to w sumie tylko ubranie.
Obserwuj wątek
    • stary.dziadyga Re: facet w kiecce 24.03.12, 17:58
      Ton kyrieelejson, ma po prostu wyższą klikalność. To jest chyba odpowiedź.

      Ja tam się cieszę że o tym napisali, zawsze można zalinkować jak mężczyźni narzekają w temacie równouprawnienia, że oni to sobie w spódnicach chodzić mogą :)
      • damka9 Re: facet w kiecce 24.03.12, 20:12
        takie oburzenia jak swego czasu ' baba' w spodniach. Nic nadzwyczajnego. Po pewnym czasie największy radykał oswoiłby się i skończyłaby się sensacja.
      • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 16:25
        > Ja tam się cieszę że o tym napisali, zawsze można zalinkować jak mężczyźni narz
        > ekają w temacie równouprawnienia, że oni to sobie w spódnicach chodzić mogą :)

        Wciąż aktualne. W pracy dostałem bana na przychodzenie w kilcie.
    • triss_merigold6 Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:35
      Jestem dziwnie pewna, że świat europejskiego i heteroseksualnego kręgu kulturowego nie kupi tej mody.
      • lonely.stoner Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:38
        triss_merigold6 napisała:

        > Jestem dziwnie pewna, że świat europejskiego i heteroseksualnego kręgu kulturow
        > ego nie kupi tej mody.

        ej no ale w Szkocji (Szkocja lezy w Europie) wszystkie wieksze i elegantsze przyjecia sa obowiazkowo w spodnicy!! nawet ksiaze Karol sie przebiera, i to wyglada bardzo ...naturalnie?? no normalnie.
        To nie rozumiem dlaczego reszta Europy sie ma tak tym zniesmaczac?
        • triss_merigold6 Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:43
          No i? W Szkocji to element tradycji, coś jak ciupaga na Podhalu i kierpce. Niemniej facet z ciupagą i w kierpcach na uniwerku, w urzędzie, w szkole czy prowadzący autobus wyglądałby cokolwiek kretyńsko.
        • rekreativa Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:45
          Też się kiedyś tak zastanawiałam, że faceci w kwestii ubraniowej nie mają nawet połowy tej wolności i różnorodności co kobiety.
          No bo niby czemu facet nie może w spódnicy, jeżeli kobieta może i w spodniach i w garniturze? Kiedyś dawno temu mężczyźni nosili szaty, które krojem przypominały kobiece suknie, więc nie widzę powodu, czemu teraz trzeba się facetowi w kiecce dziwować.
          Oglądałam ostatnio pokaz mody męskiej jakiegoś japońskiego projektanta, były spódnice męskie,, wyglądały naprawdę fajnie. Odwagi, panowie!
          • triss_merigold6 Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:53
            Pokazy japońskiego projektanta lansującego spódnice oglądałam pod koniec lat 80-tych. DDD Nic nowego.
            Własnego chłopa zabiłabym śmiechem gdyby wpadł na pomysł noszenia spódnicy, ale on by nigdy na to nie wpadł na szczęście.
            • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 16:11
              I słusznie, dzięki temu będziesz go miała okazję szybciej pochować.
      • light_in_august Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:42
        A ja myślę, że kupi. To tylko kwestia czasu.
        • triss_merigold6 Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:44
          Jestem wystarczająco stara, żeby pamiętać jak parę razy już ogłaszano modę na sarongi dla mężczyzn czy inne zwiewne kiece i nigdy toto nie wyszło poza pokazy mody.
          • sabrilla Re: facet w kiecce 24.03.12, 19:11
            No jak nie? A kiecki noszone przez księży? Wątpię co prawda, czy oni pod to jakieś pończochy wdziewają, no ale jakby nie było noszą sukienki.
            • triss_merigold6 Re: facet w kiecce 24.03.12, 19:25
              A ktoś księży zalicza do kategorii mężczyzna?! Wyraźnie pisałam, że nie kupią pomysłu heteroseksualni mężczyźni.
              • sabrilla Re: facet w kiecce 24.03.12, 23:37
                Racja :-)
          • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 16:16
            > Jestem wystarczająco stara, żeby pamiętać jak parę razy już ogłaszano modę na s
            > arongi dla mężczyzn czy inne zwiewne kiece i nigdy toto nie wyszło poza pokazy
            > mody.

            Powód jest prosty, męska moda "pokazowa" to sztuka dla sztuki. Mężczyźni nie interesują się projektantami i modelami, do tego większość projektantów i modeli to homoseksualiści, to, co robią nie ma dla nas żadnego znaczenia.
      • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 16:12
        Tej nie, kilty za to się przyjmują całkiem dobrze.
    • lonely.stoner Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:39
      https://www.lindaclifford.com/Images/KiltGuys.jpg
    • sumire Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:44
      mnie się podoba, miałam chłopa Szkota i z wielką dumą swój kilt nosił.
    • good_morning Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:46
      mi sie strasznie podoba facet odziany w kilt, a najlepiej calosciowo po szkocku
      chyba sie tam przeprowadze ;)
      dla wrazen estetycznych: gory, jeziora i nogi ;P
      • lonely.stoner Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:48
        tylko zimno w uj jest i ciagle deszcz pada...
        • good_morning Re: facet w kiecce 24.03.12, 18:56
          wole zimno niz goraco
          (chyba jestem z ludzi lodu ;))
        • sabrilla Re: facet w kiecce 24.03.12, 19:09
          Ale za to jakie widoki!
          • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 16:21
            Dobrego, ciężkiego kiltu nie podwiewa nawet wichura, o widoki trzeba się postarać. :)
            • sabrilla Re: facet w kiecce 25.03.12, 16:56
              Szkocję miałam na myśli. Szkocję piękną...
              • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 17:31
                Dlatego też pisałem, ze trzeba się postarać, same z siebie nie przyjdą. :)

                BTW Francuzi na kilt mówią spódnica galijska, zgadnij, dlaczego?
                • sabrilla Re: facet w kiecce 25.03.12, 21:34
                  Nie mam pojęcia. Dlaczego?
                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 21:38
                    Bo zanim strój ten do Szkocji przywędrował z Francji, najprawdopodobniej podczas francusko-szkockiej unii personalnej w XVIIw. Wcześniej, od czasów starożytnych takich kraciastych spódnic używali Galowie. Pamiętasz kreskówki o Asterixie i Obelixie? Gdyby miały choć troche nawiązywać do historii, bohaterowie chodziliby w kiltach, tylko znacznie krótszych (starożytne kilty galijskie były bardzo krótkie, później, w sredniowieczu chrześcijaństwo wymusiło ich wydłużenie).
                    • sabrilla Re: facet w kiecce 25.03.12, 21:53
                      Dzięki! Ciekawych rzeczy można się tutaj dowiedzieć :-)
        • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 16:13
          > tylko zimno w uj jest i ciagle deszcz pada...

          Bzdura, całązimę w kilcie chodziłem, zimno jakoś mi nie było.
    • jan_hus_na_stosie i co jeszcze... 24.03.12, 19:54
      spódnice a potem przymus golenia nóg, no bo jak by to wyglądało, spódnica i nieogolone nogi :/

      ja sobie nóg ogolić nie pozwolę :)
      • ultimate.strike Re: i co jeszcze... 25.03.12, 16:20
        > spódnice a potem przymus golenia nóg,

        No to się nie zgodzę.

        > no bo jak by to wyglądało, spódnica i nie
        > ogolone nogi :/

        Dokładnie tak, jak to u mnie wygląda.
    • maly.jasio gdzie problem ? 24.03.12, 20:02
      na karnawal zawsze zakladam tu szkocka spodnice i czuje swiezy poqwiem powietrza od dolu.

      mozesz w tym chodzic i caly rok.

      dzis jusz niet z tym problemu.
    • jan_hus_na_stosie Re: facet w kiecce 24.03.12, 20:18
      :)
      www.youtube.com/watch?v=aPzCnDNpdBU&feature=related
      • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 16:19
        Utilikilt.
    • soczek_bez_gazu Re: facet w kiecce 24.03.12, 23:52
      Facet w kiecce?! Tiu tiu, a celibat???
    • kseniainc Re: facet w kiecce 24.03.12, 23:58
      kurcze, a dlaczego plaże dla naturystów , to takie tabu? Na co dzień facet nosi krawat, to chce w wakacje wyluzować i nosi się nawet bez koszulki , by było luźno....większość kobiet na co dzień nosi chomonto(homonto) w postaci stanika, kurcze i nawet na plaży nie można się wyluzować, a lato za pasem........
      • lonely.stoner Re: facet w kiecce 25.03.12, 12:56
        im dalej na pld tym mniej sie tym ktos przejmuje- opalanie bez stanika zadnej furory nie robi...
        • stary.dziadyga Re: facet w kiecce 29.03.12, 11:27
          > im dalej na pld tym mniej sie tym ktos przejmuje- opalanie bez stanika zadnej f
          > urory nie robi...

          A własnie najbardziej na południe (w sensie jesli mówimy o naszmy kontynencie), jest zakaz opalania topless, phi!
          • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 11:51
            We Włoszech, na przykład jest zakaz noszenia przez mężczyzn spódnic, i co? I nic, popatrz na linki muzyczne, które zapodałem, najwięcej kapel metalowych w kiltach właśnie z Włoch pochodzi. Zakazu nikt nie przestrzega, bo brytyjscy turyści dysponują znaczną gotówką. Ot taka mała hipokryzja.
    • triismegistos Re: facet w kiecce 25.03.12, 09:53
      Iii tam, u mnie we wsi widzę często facetów w kieckach i nikt się nie bulwersuje. Fakt faktem, to przeważnie skromna, gustowna czerń.
    • qw994 Re: facet w kiecce 25.03.12, 10:32
      O, super, nareszcie :)
    • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 16:53
      mężczyzna w spódnicy traci wizualnie. Chłopyyy ogarnijcie sie.
      • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 17:20
        > mężczyzna w spódnicy traci wizualnie.

        A zyskuje na zdrowiu i wygodzie.
        • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 17:39
          nie przesadzaj...byłoby mi wygodniej i byłabym zdrowsza gdybym mogła chodzić nago ale jakoś w ubraniu tragedii nie ma.

          obym nie dożyła dnia w który mężczyźni w spódnicy będą mnie mijać na ulicy..
          • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 17:46
            > nie przesadzaj...byłoby mi wygodniej i byłabym zdrowsza gdybym mogła chodzić na
            > go

            Redukcja do absudru w klasycznym wydaniu. Nie mówimy o nagości, która jest sprzeczna z prawem i post-chrześcijańską moralnością, tylko o powrocie do tradycyjnego stroju męskiego, dużo wygodniejszego i chroniącego nas przed przegrzaniem tego, co przegrzewane być nie powinno ze względów zdrowotnych. Jak myślisz, dlaczego klejnoty mamy na zewnątrz, gdzie są bardziej narażone na urazy? Żebyś miała co podziwiać?

            > obym nie dożyła dnia w który mężczyźni w spódnicy będą mnie mijać na ulicy..

            N oto czas umierać, bo ja często, właściwie codziennie w kilcie chodzę w zupełnie zwyczajnych sytuacjach i okolicznościach, prawdopodobieństwo, że mnie spotkasz jest bardzo duże. Proponuję wiec jak najszybciej udać się na jakiś portal z poradami dla samobójców. :)
            • ultimate.strike Aha, zapomniałem dodać 25.03.12, 17:53
              że z kumplami cały szkocki regiment składamy. Już teraz da się nas w liczbie sześciu czasem spotkać, a kolejnych rekrutów nie brakuje. :)
            • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:10
              mówiłam o swoich własnych preferencjach. Innymi słowy to, że komuś jest najwygodniej w samych skarpetach wcale nie oznacza, że chodzenie w butach jest nie wygodne i nie zdrowe.

              "o powrocie do tradycyjn
              > ego stroju męskiego..."

              skoro był taki wygodny, zdrowy to czemu w ogolę z niego zrezygnowano?Jak mogliście dopuścić do takiego barbarzyństwa? I wy w ogolę jeszcze żyjecie i jesteście zdolni do...niesamowite.
              Myślę, ze dramatyzujesz i przesadzasz z tym przegrzaniem...AAA zapomniałam miliony mężczyzn sobie przegrzało a spodnie to w ogolę chyba są kożuchem od spodu są tylko sprzedawane...

              "Jak myślisz, dlac
              > zego klejnoty mamy na zewnątrz, gdzie są bardziej narażone na urazy? Żebyś miał
              > a co podziwiać?"

              tu nie ma co podziwiać. To, że masz na zewnątrz to czysto biologiczna sprawa - natura wie co robi, jakby tak strasznie groziło wam przegrzanie i tak strasznie bylibyście podatni na urazy to zapewne matka natura nie dałaby wam nic a zewnątrz..biedaku..


              Ty to nie cały naród męski - dzięki bogu.
              Jakoś nie wydaję mi się żebym miała okazję i szansę cię spotkać.
              z samobójstwem i umieraniem wstrzymam się do czasu aż to będzie powszechne wśród mężczyzn a na szczęście droga daleka. ale dzięki za rady i troskę :D
              • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:20
                > mówiłam o swoich własnych preferencjach.

                Ja nie jestem Tobą. W ogóle się trochę anatomicznie różnię. Dlaczego rościsz sobie prawo do wiedzenia lepiej, co jest dla mnie dobre?

                > skoro był taki wygodny, zdrowy to czemu w ogolę z niego zrezygnowano?

                Utrudniał jazdę konną, pracę w fabrykach przy maszynach i nie do końca odpowiadał potrzebom ludzi w dawnych czasach. A potem przyszła kultura masowa i zakazała wszystkiego, co było mało popularne.

                > Jak mogliś
                > cie dopuścić do takiego barbarzyństwa?

                Kilkaset lat wstecz ludzkość się wielu różnych barbarzyństw dopuszczała, to jeszcze nie powód, by te tradycje kultywować.

                > I wy w ogolę jeszcze żyjecie i jesteście
                > zdolni do...niesamowite.

                Żyjemy średnio o jakieś 8 lat krócej niż Wy, tak się jakoś złożyło, argument chybiony.

                > tu nie ma co podziwiać. To, że masz na zewnątrz to czysto biologiczna sprawa -
                > natura wie co robi, jakby tak strasznie groziło wam przegrzanie i tak strasznie
                > bylibyście podatni na urazy to zapewne matka natura nie dałaby wam nic a zewną
                > trz..biedaku.

                Nie zrozumiałaś prostego zagadnienia termodynamicznego. Na zewnątrz jest właśnie po to, by było chłodzone przewiewem, biedaczko.

                > z samobójstwem i umieraniem wstrzymam się do czasu aż to będzie powszechne wśró
                > d mężczyzn a na szczęście droga daleka.

                Kwestia kilku lat. :)

                > ale dzięki za rady i troskę :D

                Nie ma za co, zawsze chętnie służę pomocą. :)
                • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:37
                  "Ja nie jestem Tobą. W ogóle się trochę anatomicznie różnię. Dlaczego rościsz so
                  > bie prawo do wiedzenia lepiej, co jest dla mnie dobre?"

                  No co ty, różnisz się? Nie opowiadaj mi takich rzeczy - w spódniczkach wyglądamy podobnie ( choć na pewno mam ładniejsze nogi) bądź moją dobrą koleżanką...( no, nie mogłam się powstrzymać :D)
                  Przecież ci nie bronię chodzić tak jak chodzisz, wyrażam jedynie swoje zdanie: nie chciałabym świata z takimi mężczyznami - wizualnie by mi się nie widziało ( bez obrazy) Nie uważam też żeby twoje spódniczkowe preferencje ( mogę tak mówić?) = automatycznie że spodnie są niewygodne i mało zdrowe. Uważam, że w tej kwestii dramatyzujesz i przesadzasz.

                  Utrudniał jazdę konną, pracę w fabrykach przy maszynach i nie do końca odpowiad
                  > ał potrzebom ludzi w dawnych czasach. A potem przyszła kultura masowa i zakazał
                  > a wszystkiego, co było mało popularne.

                  skoro tak było, to chyba jednak nie były tak wygodne i praktyczne a skoro gatunek ludzki ma się dobrze to i chyba na zdrowiu się nie straciło..

                  Kilkaset lat wstecz ludzkość się wielu różnych barbarzyństw dopuszczała, to jes
                  > zcze nie powód, by te tradycje kultywować.

                  Właśnie, po cóż więc katować kobiety takimi rzeczami?


                  " Żyjemy średnio o jakieś 8 lat krócej niż Wy, tak się jakoś złożyło, argument ch
                  > ybiony."

                  To i tak dobrze - przy takim przegrzaniu to praktycznie sukces - począwszy od początku - te śpiochy...

                  "Nie zrozumiałaś prostego zagadnienia termodynamicznego. Na zewnątrz jest właśni
                  > e po to, by było chłodzone przewiewem, biedaczko."

                  Ty też nie zrozumiałeś bo oczywiście no nie ma przewiewu - aż dziw że do czegoś się nadajecie po " rewolucji spodniowej "


                  Kwestia kilku lat. :)

                  Mi pasuje, wręcz będzie akurat. Będę już stara i brzydka i nie umrę ślepa.


                  "zawsze chętnie służę pomocą"

                  Dzięki, pożycz mi stówkę na kieckę :D
                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:51
                    > No co ty, różnisz się? Nie opowiadaj mi takich rzeczy - w spódniczkach wyglądam
                    > y podobnie ( choć na pewno mam ładniejsze nogi) bądź moją dobrą koleżanką...

                    Chyba domyślasz się, jak się tego typu koleżeństwo przeważnie kończy? A dokładniej, gdzie się kończy? :P

                    > Przecież ci nie bronię chodzić tak jak chodzisz,

                    A to:
                    > nie chciałabym świata z takimi mężczyznami

                    wyraźnie wskazuje, że mi zabraniasz. róbowałaś też szantażu, na szczęście ja należę do zwolenników legalności eutanazji. :P

                    > Nie uważam też żeby twoje spódniczkowe preferencje ( mogę tak mów
                    > ić?)

                    Nie możesz. To nie są preferencje tylko wynik doświadczeń.

                    > automatycznie że spodnie są niewygodne i mało zdrowe.

                    Nie są automatycznie. Ich niewygoda i negatywny wpływ na zdrowie (zwłaszcza na męską płodność, ale istnieją przypuszczenia, że także znacznie groźniejsze dla zdrowia i życia dolegliwości, z nowotworami włącznie) jest wynikiem konstrukcji spodni, faktu, że blokują one wymianę powietrza, a więc konwekcyjną wymianę ciepła, a także często uciskają naczynia krwionośne, nie automatyzmu.

                    > Uważam, że w tej k
                    > westii dramatyzujesz i przesadzasz.

                    A ja tak nie uważam.

                    > skoro tak było, to chyba jednak nie były tak wygodne i praktyczne

                    Spódnice były i są wygodne. Bywają niepraktyczne w pewnych sytuacjach, przy pewnym stylu życia. Obecnie większość z nas tamten styl życia zna tylko z lekcji historii (o ile na nie uczęszczali), mamy wygodne i ogrzewane środki transportu, mieszkania, biura itd. Jedyne przeciwwskazania dla kiltu to jazda na motorach i praca przy maszynach wirujących, spawanie. Większość z nas tych czynności nie wykonuje wcale albo robi to bardzo rzadko, w pozostałych kilt jest od spodni lepszy, bo wygodniejszy i równie praktyczny.

                    > a skoro gatu
                    > nek ludzki ma się dobrze to i chyba na zdrowiu się nie straciło..

                    Coś się jednak na zdrowiu straciło, męska bezpłodność jest dość powszechna. Nienaturalnie powszechna, biorąc pod uwagę, że jedynym powszechnym czynnikiem ją wywołującym jest przegrzanie. I tu mała dygresja, wiesz, że optymalna temperatura dla jąder wynosi 34 stopnie Celsjusza, o 3 mniej niż dla reszty ciała? To jest właśnie przyczyna umieszczenia jąder na zewnątrz, a przy pomocy spodni termodynamicznie sobie je wciskamy do środka.

                    > Właśnie, po cóż więc katować kobiety takimi rzeczami?

                    Na szczęście jesteś w tym zakresie dość wyjątkowa. :P
                    Albo się przyzwyczaisz albo będziesz cierpieć.

                    > Dzięki, pożycz mi stówkę na kieckę :D

                    Nie pisałem, że pomocą finansową. :D
                    • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:33
                      Mógłbyś się starać pisać w jednym poście. Mógłbyś!.

                      Nie, nie domyślam się jak i gdzie się kończy takie koleżeństwo. Będę strzelać w sklepie z kieckami?
                      Poza tym kiedyś prababcia mówiła. Ma węża w kieszeni, teraz będzie, że pod spódnicą. Strach podejść i pobawić się..buuu

                      Nic tam wyraźnie nie wskazuje na zabranianie chodzenia ci tak jak chodzisz! Za duży masz przeciąg. ZAMKNIJ OKNO.

                      "Nie możesz. To nie są preferencje tylko wynik doświadczeń."

                      Bronisz mi ? (:O____)

                      "(zwłaszcza na
                      > męską płodność, ale istnieją przypuszczenia, że także znacznie groźniejsze dla
                      > zdrowia i życia dolegliwości, z nowotworami włącznie) "

                      Tak, a jakiś dowód na to przypuszczenie ? Bo ja przypuszczam, np że ufo istnieje. Złe spodnie, zła matka co w śpiochy ubierała :D
                      skoro są takie niewygodne to po co je konstruowano? Dziwne ludzie...

                      "..a także często uciskają naczynia krwionośne, nie automatyzmu."

                      no obcisłe, ze 3 rozmiary mniejsze na pewno. Nawet w nowotwór tu uwierzę.

                      "A ja tak nie uważam."

                      A ja tak uważam.


                      "w pozostałych kilt jest od spodni l
                      > epszy, bo wygodniejszy i równie praktyczny."

                      To ty tak twierdzisz.



                      Bezpłodność jest chorobą cywilizacyjna zarówno wśród kobiet jak i wśród mężczyzn. Spodnie nie weszły do obiegu wczoraj. Za ten stan rzeczy odpowiada wiele czynników. Jakos spodnie i śpiochy jako główny winowajca to spora przesada.
                      Co do przegrzania jąder to podobno większe znaczenie ma tu samochód niż spodnie.
                      Niedługo może wejdą spodnie z wiatraczkami w pakiecie.
                      Mam nadzieję,że nie chodzisz w majtach -jeszcze się przegrzejesz - po co ryzykować. Etap z pieluchami powinien wystarczyć. No chyba, że miałeś wietrzone?

                      "Na szczęście jesteś w tym zakresie dość wyjątkowa."

                      wole być wyjątkowa. Nawet zacofana choć to chyba złe określenie.


                      "Albo się przyzwyczaisz albo będziesz cierpieć."

                      Przyzwyczaić ? NIGDY
                      Cierpieć? Na razie nie muszę, widuję mężczyzn w spodniach - jestem więc ZACHWYCONA



                      "Nie pisałem, że pomocą finansową."

                      Buuu, pomoc to pomoc, poza tym spodziewała się innej odp np:

                      Jasne, a jaką kieckę sobie "wyhaczyłaś", zapodaj linka, może ja tez znajdę coś dla siebie.

                      :P :)








                      • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:49
                        > Mógłbyś się starać pisać w jednym poście. Mógłbyś!.

                        Nie ma takiego obowiązku. :)

                        > Nie, nie domyślam się jak i gdzie się kończy takie koleżeństwo. Będę strzelać w
                        > sklepie z kieckami?

                        Tam jeszcze nie próbowałem. Jakie wrażenia? :)

                        > Poza tym kiedyś prababcia mówiła. Ma węża w kieszeni, teraz będzie, że pod spód
                        > nicą. Strach podejść i pobawić się..buuu

                        Dziadek miał dziurawe kieszenie? :D

                        > Nic tam wyraźnie nie wskazuje na zabranianie chodzenia ci tak jak chodzisz!

                        Z Twoich wypowiedzi wynika coś innego, chcesz świata bez mężczyzn w spódnicach, czyli mi chodzić w spódnicy zabraniasz. To bardzo proste do zrozumienia.

                        > Za
                        > duży masz przeciąg. ZAMKNIJ OKNO.

                        I już się personalnie zaczyna. Tak to jest, jak brakuje argumentów. :)

                        > Tak, a jakiś dowód na to przypuszczenie ?

                        Jasne, że jest, podejrzewałas mnie o wrzucanie tak poważnych tez bez poparcia?

                        > no obcisłe, ze 3 rozmiary mniejsze na pewno. Nawet w nowotwór tu uwierzę.

                        Jak w UFO? :P Ucisk raczej nowotworów nie powoduje, co najwyżej niedokrwienia, które powodują wzrost wydatków na Viagrę.

                        > To ty tak twierdzisz.

                        Na podstawie doświadczeń, Ty nie masz doświadczeń w dziedzinie chodzenia w spodniach i spódnicach jako mężczyzna, co znacząco osłabia siłę Twojego przekazu.

                        > Bezpłodność jest chorobą cywilizacyjna zarówno wśród kobiet jak i wśród mężczyz
                        > n.

                        Jednak mechanizmy jej powstawania są różne zależnie od płci. Kobieca płodność jest wrażliwa na wiele czynników, męska właściwie tylko na jeden powszechnie występujący (nie liczę tu cyklostatyków itp. bo one są stosowane tylko u niewielkiego procenta mężczyzn w wieku rozrodczym).

                        > Spodnie nie weszły do obiegu wczoraj.

                        Spodnie weszły do obiegu nieco wcześniej, obecnie ich działanie skumulowało się z powszechnością ogrzewania pomieszczeń, pojazdów i siedzącym trybem życia. Efekty właśnie widać.

                        > Niedługo może wejdą spodnie z wiatraczkami w pakiecie.

                        Rozwiązanie o wiele bardziej skomplikowane od kiltu, wiatraczek wymaga zasilania, w prostocie wynalazków tkwi geniusz ich twórców.

                        > Mam nadzieję,że nie chodzisz w majtach

                        Generalnie, to chyba Cie nie powinno za bardzo interesować, skoro z góry wiadomo, że nie jestem w Twoim typie. A w kilcie chodzę wyłącznie regimental, inaczej efekt wygody się psuje. :)

                        > wole być wyjątkowa. Nawet zacofana choć to chyba złe określenie.

                        Zacofana to błędne określenie. Powiedziałbym raczej, że jesteś zakochana w nieudanych wynalazkach i gadżetach. :)

                        > Cierpieć? Na razie nie muszę, widuję mężczyzn w spodniach - jestem więc ZACHWYC
                        > ONA

                        Na szczęście właśnie się to zmienia. :)

                        > Jasne, a jaką kieckę sobie "wyhaczyłaś", zapodaj linka, może ja tez znajdę coś
                        > dla siebie.

                        Niemożliwe. Po pierwsze, nie jestem kolekcjonerem ubrań, po drugie, kiecek dla mnie w zwykłych sklepach nie sprzedają, za to na Ebaju jest ich sporo, prosto ze Szkocji tudzież innego Pakistanu.
                        • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 20:40
                          "Nie ma takiego obowiązku."

                          ale byłoby łatwiej- ja ci nie utrudniam życia nie?


                          "Tam jeszcze nie próbowałem. Jakie wrażenia?"

                          Kiepskie, nie mozna się skupić. Ale że mamy rożne gusta, powinieneś spróbować.


                          "Dziadek miał dziurawe kieszenie? "

                          "Haloł", pradziadek.

                          " I już się personalnie zaczyna. Tak to jest, jak brakuje argumentów"

                          Ale jakie personalnie i jaki brak argumentów, przecieŻ napisałam, ile mam się powtarzać? Drobny żarcik zamiast powtórek takie wnioski nasuwa?
                          Co ma jedno do drugiego? Nie podoba mi się mężczyzna w spódnicy, nie chciałabym takiego świata ale w jaki sposób mogę zabronić tobie czy komukolwiek? więc jakie zabraniam?


                          :Na podstawie doświadczeń, Ty nie masz doświadczeń w dziedzinie chodzenia w spod
                          > niach i spódnicach jako mężczyzna, co znacząco osłabia siłę Twojego przekazu."

                          Ale mam doświadczenia w chodzeniu w spódnicach i spodniach. Poza tym jakoś nie widzę tych tłumów mężczyzn jęczących na spodnie..na tej postawie twierdze, ze to ty gustujesz i ty tak twierdzisz a to dla mnie za mało.



                          "Spodnie weszły do obiegu nieco wcześniej, obecnie ich działanie skumulowało się
                          > z powszechnością ogrzewania pomieszczeń, pojazdów i siedzącym trybem życia. Ef
                          > ekty właśnie widać."

                          To jedynie znaczy, ze nie spodnie same w sobie są problem. Wiele czynników które nakłada się na siebie w jednakowym czasie tworzy dopiero problem.



                          "Jasne, że jest, podejrzewałas mnie o wrzucanie tak p> oważnych tez bez poparcia?"

                          Te badania potwierdzają jedynie oczywistą oczywistość o przegrzaniu jąder ( reszta jak niżej)

                          "...męska właściwie tylko na jeden powszechnie wys
                          > tępujący (nie liczę tu cyklostatyków itp. bo one są stosowane tylko u niewielki
                          > ego procenta mężczyzn w wieku rozrodczym)."

                          Jaki jeden? Na męską płodność wpływa nie tylko przegrzanie jader, którego powodem jest wysoka temperatura a tu różnie bywa. Spodnie to nie jest jedyny i pewny "podgrzewacz temperatury" i uciski spowodowane obcisłymi ubraniami. ( możesz sobie latać w spódniczce ale nic ci to nie da jak masz bardzo obcisłe majtki i tak ryzujesz) Poza tym na męską płodność wpływa "milion" rzeczy: papierosy, stres, choroby cywilizacyjne, niezdrowy tryb życia. Więc bez przesady, ze spodnie to jedyne zło odp za męsko płodność. Śmiem twierdzić, ze zmiana na spódniczki nic nie da albo niewiele da jeśli zachowane pozostaną inne czynniki/



                          " Rozwiązanie o wiele bardziej skomplikowane od kiltu, wiatraczek wymaga zasilani
                          > a, w prostocie wynalazków tkwi geniusz ich twórców."

                          Przepraszam bardzo, mamy 21 wiek - są i będą takie rzeczy, które się filozofom nie śniły.


                          "Generalnie, to chyba Cie nie powinno za bardzo interesować, skoro z góry wiadom
                          > o, że nie jestem w Twoim typie. A w kilcie chodzę wyłącznie regimental, inaczej
                          > efekt wygody się psuje."

                          Ale interesuje. I znowu ty tak twierdzisz :D


                          "Powiedziałbym raczej, że jesteś zakochana w nieu
                          > danych wynalazkach i gadżetach. "

                          Po raz kolejny: To ty tak twierdzisz. Ja mam inne zdanie - bardzo udane.

                          "Na szczęście właśnie się to zmienia"

                          Na szczęście tego nie widzę. :)


                          "Niemożliwe. Po pierwsze, nie jestem kolekcjonerem ubrań, po drugie, kiecek dla
                          > mnie w zwykłych sklepach nie sprzedają, za to na Ebaju jest ich sporo, prosto z
                          > e Szkocji tudzież innego Pakistanu."

                          buuu, a myślałam że będziemy sobie plotkować po nocach na gg o kieckach..
                          • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 21:05
                            > ale byłoby łatwiej- ja ci nie utrudniam życia nie?

                            Próbujesz, na szczęście nieskutecznie. :)

                            > "Haloł", pradziadek.

                            No i? Nie chciało mu się zaszyć?

                            > Co ma jedno do drugiego? Nie podoba mi się mężczyzna w spódnicy,

                            Twoja prywatna sprawa, wybierasz sobie takich, co w spodniach chodzą i po problemie.

                            > nie chciałabym
                            > takiego świata ale w jaki sposób mogę zabronić tobie czy komukolwiek?

                            Np. atakując pomysł na forach, próbując ośmieszyć jego obrońców. Parę sposobów, jak widać, udało Ci się znaleźć. Cala nadzieja w tym, ze nie osiągniesz biegłości w posługiwaniu się nimi. :)

                            > Ale mam doświadczenia w chodzeniu w spódnicach i spodniach.

                            Doświadczenia, jak widać bezwartościowe w omawianym przypadku.

                            > Poza tym jakoś nie
                            > widzę tych tłumów mężczyzn jęczących na spodnie.

                            Mężczyźni jakoś tak mają, ze nie jęczą tylko przyjmują los, jaki im zgotowano. Nie wszyscy, niektórzy czasem narzekają, a kilku nawet postanowiło zmienić zastaną aberrację.

                            > na tej postawie twierdze, ze t
                            > o ty gustujesz i ty tak twierdzisz a to dla mnie za mało.

                            Twierdź sobie, co dusza zapragnie. :)

                            > To jedynie znaczy, ze nie spodnie same w sobie są problem. Wiele czynników któr
                            > e nakłada się na siebie w jednakowym czasie tworzy dopiero problem.

                            I należy te czynniki eliminować. Najlepiej zacząć od najłatwiejszego, a tym są spodnie. Wystarczy je zamienić na kilt, żadna filozofia, kilty są powszechnie dostępne i nawet całkiem nieźle akceptowane w polskich warunkach. Po wyeliminowaniu pierwszego, pozostałe dwa czynniki nie będą już miały tak niszczycielskiego działania. Z dwóch pozostałych trudniej zrezygnować, bo są efektami ubocznymi metod rozwiązywania innych problemów. W przeciwieństwie do spodni, to wynalazek sam w sobie, służący obecnie, poza kwestiami bhp na niektórych stanowiskach pracy, wyłącznie do szkodzenia.

                            > Te badania potwierdzają jedynie oczywistą oczywistość o przegrzaniu jąder ( re
                            > szta jak niżej)

                            Jest tam jeszcze coś - podano temperaturę optymalną, która jest niższa od temperatury ciała. To oznacza, że wszystko, co blokuje przewiew jest szkodliwe.

                            > możesz s
                            > obie latać w spódniczce ale nic ci to nie da jak masz bardzo obcisłe majtki

                            Zwariowałaś? Do kiltu? Wiesz, co znaczy regimental?

                            > Spodnie to nie jest jedyny i pewny
                            > "podgrzewacz temperatury"

                            Może nie jedyny ale pewny ponad wszelką wątpliwość.

                            > Więc bez przesady, ze spodnie t
                            > o jedyne zło odp za męsko płodność.

                            Twierdzę, ze główny. Papierosy też wpływają, ale to większość palaczy robi dobrowolnie, do spodni do niedawna byliśmy zmuszani (i w wielu miejscach okolicznosciach nadal jesteśmy). Z chorób cywilizacyjnych pewnie o cukrzycę Ci chodziło? Ta dotyka głównie ludzi nieco starszych, Ci się do statystyk bezpłodności nie wliczają. A niezdrowy tryb życia to tryb siedzący, o którym pisałem wyżej. Po przesianiu niewiele z tego "miliona" pozostaje.

                            > Śmiem twierdzić, ze zmiana na spódniczki ni
                            > c nie da albo niewiele da jeśli zachowane pozostaną inne czynniki/

                            W tym celu trzeba przeprowadzić stosowne doświadczenie. Na odpowiednio licznej próbce, przez odpowiednio długi czas.

                            > Ale interesuje. I znowu ty tak twierdzisz :D

                            Interesuje w myśl zasady "komu by tu jeszcze zaszkodzić"?

                            > Po raz kolejny: To ty tak twierdzisz. Ja mam inne zdanie - bardzo udane.

                            Miłośnicy innych nieudanych wynalazków też tak twierdzą. Miłość jest podobno ślepa, głucha i niepoczytalna. :)

                            > buuu, a myślałam że będziemy sobie plotkować po nocach na gg o kieckach..

                            Niestety, tego oczekiwania nie dam rady spełnić. :)
                            • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 21:46
                              "Próbujesz, na szczęście nieskutecznie. :) "

                              Naprawdę? To musi być straszne?

                              "No i? Nie chciało mu się zaszyć? "

                              No i ? A skąd mam wiedzieć - Ja jeszcze nie żyłam.

                              "Twoja prywatna sprawa, wybierasz sobie takich, co w spodniach chodzą i po problemie. "

                              Na szczęście to nie trudne - do wyboru do koloru.

                              "Np. atakując pomysł na forach, próbując ośmieszyć jego obrońców. Parę sposobów, jak widać, udało Ci się znaleźć. Cala nadzieja w tym, ze nie osiągniesz biegłości w posługiwaniu się nimi. :) "

                              Jak mi się coś nie podoba to chyba nie będe zachęcać prawda? A błaznowanie, sarkazmy i żarciki, które odbierasz jakie ośmieszanie to moj sposób bycia.

                              "Doświadczenia, jak widać bezwartościowe w omawianym przypadku. "

                              przyjmuję


                              "Mężczyźni jakoś tak mają, ze nie jęczą tylko przyjmują los, jaki im zgotowano. Nie wszyscy, niektórzy czasem narzekają, a kilku nawet postanowiło zmienić zastaną aberrację. "

                              Jasne...zawsze znajduje się jakaś grupa, której coś nie pasuje i która coś robi " po swojemu" - ok. ale nie znaczy to, ze inni też chcą. Kobiety też kiedyś chodziły TYLKO w sukniach, spódnicach - kilka osob się sprzeciwiło, cos tam zaproponowano i pojawił się trend spodni i stało się a u was jakoś nie może się stać mimo iz spodnica jako element męskiego stroju nie jest proponowana od wczoraj

                              "Twierdź sobie, co dusza zapragnie. :) "

                              dzieki za pozwolnie.

                              "I należy te czynniki eliminować. Najlepiej zacząć od najłatwiejszego, a tym są spodnie....."

                              Dla jednych najłatwiejszy dla innych wręcz przeciwnie..i po raz kolejny to ty tak twierdzisz.


                              "Jest tam jeszcze coś - podano temperaturę optymalną, która jest niższa od temperatury ciała. To oznacza, że wszystko, co blokuje przewiew jest szkodliwe. "

                              No to wychodzi na to,że trzeba chodzić nago, nic nie będzie blokowało- przewiew pierwsza klasa :P


                              "Zwariowałaś? Do kiltu? Wiesz, co znaczy regimental? "

                              a skąd ja mam wiedzieć co pasuje do tej spódniczki i szczerze nie bardzo chce wiedzieć.


                              "Może nie jedyny ale pewny ponad wszelką wątpliwość. "

                              To ty tak twierdzisz. :)


                              "Twierdzę, ze główny. Papierosy też wpływają, ale to większość palaczy robi dobrowolnie, do spodni do niedawna byliśmy zmuszani (i w wielu miejscach okolicznosciach nadal jesteśmy). Z chorób cywilizacyjnych pewnie o cukrzycę Ci chodziło? Ta dotyka głównie ludzi nieco starszych, Ci się do statystyk bezpłodności nie wliczają. A niezdrowy tryb życia to tryb siedzący, o którym pisałem wyżej. Po przesianiu niewiele z tego "miliona" pozostaje. "

                              Własnie ty twierdzisz., <po raz kolejny - ziew :))

                              nałóg to nałóg z wolną wola to się troche mija.
                              Tak jak zmuszeni jesteśmy do chodzenia w ubraniach.
                              Tak jak musimy chodzić do biura w butach itp.
                              cukrzyca jako problem ludzi starszych to mit!
                              Otyłość i wszystkie choroby, które się z nią wiążą.
                              Niezdrowy tryb życia to nie tylko tryb siedzacy, ale nieodpowiednia dieta + coraz więcj chemii , brak aktywności fizycznej.



                              "W tym celu trzeba przeprowadzić stosowne doświadczenie. Na odpowiednio licznej próbce, przez odpowiednio długi czas. "

                              ja jednak zostane pzry swojej logice ( i nie tylko swojej)


                              Interesuje w myśl zasady "komu by tu jeszcze zaszkodzić"?

                              nieparwda.


                              Miłośnicy innych nieudanych wynalazków też tak twierdzą. Miłość jest podobno ślepa, głucha i niepoczytalna. :)

                              Piszesz o sobie?



                              Niestety, tego oczekiwania nie dam rady spełnić. :)

                              Czemu? :(((((
                              • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 21:51
                                AAAA bo zapomniałam:

                                TY TEŻ SIĘ TAK ZMĘCZYŁEŚ rozmową ze mną?
                                • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 22:15
                                  Zartujesz? Mnie Urko nie zmęczył. :)
                              • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 22:14
                                > "Próbujesz, na szczęście nieskutecznie. :) "
                                >
                                > Naprawdę? To musi być straszne?

                                Aż tak źle nie jest. Poza tym, czasem wystarczy, ze zamieszanie jest. :)

                                > "Twoja prywatna sprawa, wybierasz sobie takich, co w spodniach chodzą i po prob
                                > lemie. "
                                >
                                > Na szczęście to nie trudne - do wyboru do koloru.

                                To w czym Ci przeszkadza, ze niektórym nie zależy, by się Tobie podobać? Aż taki przerost ambicji masz? :)

                                > Jak mi się coś nie podoba to chyba nie będe zachęcać prawda?

                                To by było jeszcze gorsze niż przerost ambicji. :)

                                > A błaznowanie, sar
                                > kazmy i żarciki, które odbierasz jakie ośmieszanie to moj sposób bycia.

                                Gratuluję. :)

                                > Jasne...zawsze znajduje się jakaś grupa, której coś nie pasuje i która coś robi
                                > " po swojemu" - ok. ale nie znaczy to, ze inni też chcą.

                                Ani nie znaczy, że inni nie chcą.

                                > a u was jakoś nie może się stać
                                > mimo iz spodnica jako element męskiego stroju nie jest proponowana od wczoraj

                                Przez kogo? Projektanci się nie liczą, pisałem już wielokrotnie, dlaczego? W przypadku kobiecych spodni (BTW spodnie w Europie pojawiły się w starożytnej Grecji jako strój damski, a pierwsze europejskie spódnice damskie datowane są na rok 1822, taka ciekawostka) udział projektantów był duży, bo moda "wybiegowa" istnieje dla kobiet. Pokazy mody nie maja wpływu na rzeczywistą modę męską, ludzie tacy, jak ja mają. Dlatego dopiero teraz zaczyna się coś dziać, i to, co się dzieje nie ma żadnego związku z linkowanym tu przez Khadromę artykułem.

                                > Dla jednych najłatwiejszy dla innych wręcz przeciwnie..i po raz kolejny to ty t
                                > ak twierdzisz.

                                Uważasz, ze łatwiej jest wyeliminować centralne ogrzewanie z budynków, nagrzewnice z autobusów i przestać zatrudniać ludzi na stanowiska biurowe? Przyznam, ze to ciekawa propozycja...

                                > Własnie ty twierdzisz., <po raz kolejny - ziew :))

                                Dlaczego nie odniosłaś się do reszty cytowanego tekstu? Zabrakło pomysłów, co z tym zrobić? Ziew. :)

                                > Tak jak musimy chodzić do biura w butach itp.

                                To ciekawe, może w bankach jest to wymagane regulaminem ale przyznam, że nic by mi się nie stało, gdybym przyszedł boso. Nic, oprócz niewielkich obrażeń stóp, bo biuro mam na terenie zakładu przemysłowego. :)

                                > Otyłość i wszystkie choroby, które się z nią wiążą.

                                Otyłość sama w sobie na pewno bezpłodności nie powoduje. A jakież to wszystkie choroby?

                                > Niezdrowy tryb życia to nie tylko tryb siedzacy, ale nieodpowiednia dieta

                                Nie słyszałem o badaniach wskazujących bezpośredni wpływ diety, np. w postaci fast foodów na płodność. Pośrednio może istnieć, poprzez cukrzycę i ewentualnie miażdżycę

                                > coraz więcj chemii

                                W żywności pojawiły się atomy i związki chemiczne? To straszne... :)
                                Żywność obecnie jest dużo lepszej jakości niż 100 czy 200 lat temu, dieta ludzi jest lepiej zbilansowana, a zachorowalność rośnie i rośnie.

                                > ja jednak zostane pzry swojej logice ( i nie tylko swojej)

                                Z góry zakładasz, że Twoja logika jest sprzeczna z empirią? :)

                                > Piszesz o sobie?

                                Nie, o Tobie.
                                • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 22:23
                                  fajnie, fajnie nie obrazisz się chyba jak odpisze ci jutro? Zmęczyłam się ( nie jestem urko dzięki niebiosom) i leniwa jestem..błagam
                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 16:00
                                    O, dzisiaj jest już jutro. :)
                                • chcesztomasz Re: facet w kiecce 26.03.12, 18:48
                                  "To w czym Ci przeszkadza, ze niektórym nie zależy, by się Tobie podobać? Aż taki przerost ambicji masz? "

                                  A co tu ma do rzeczy to czy komuś zależy czy nie? Nie podoba mi się dany trend i już - wyrażam swoje zdanie. Nie chciałabym świata, w którym tak chodzą mężczyźni a żebym uznała, że świat taki jest nie tylko NIEKTÓRZY musieliby tak a nie inaczej się ubierać. Nie chciałabym też świata gdzie obowiązkowo chodzi się na szpilkach no i? Jak słusznie zauważyłeś moje wpływy nie sięgają tak daleko i świat się zmienia, nie pytając mnie o zdanie, co nie znaczy, ze nie mogę go wyrazić. I co nie znaczy, ze komuś bronię czegoś.

                                  "To by było jeszcze gorsze niż przerost ambicji. "

                                  Cieszę się, że chociaż w jednym się zgadzamy. Dodatkowo dziękuje za poniższe gratulacje - jest czego gratulować.

                                  "Przez kogo? ..."

                                  A co to za róźnica przez kogo? Wiele rzeczy po prostu się pojawia, sa wielkie powroty i albo się to przyjmuje albo nie. Nie przyjeło się w " naszym świecie" i już. ( może kiedyś ) znana osoba pojawia się w czymś oryginalnym, albo w czymś "co było dawno dawno temu" i ludzie to kupują albo nie. Wiele rzeczy tak wróciło. U nas w kieckach latał już Piróg i ten z X faktora i jakoś nie widać, żeby mężczyźni ( w większości) to kupili - na moje szczęscie. Ci co chcą to tak chodzą i bez specjalnego zachęcania ( TY np) a innych nawet specjalne zachęcanie nie przekona.

                                  "Dlaczego nie odniosłaś się do reszty cytowanego tekstu? Zabrakło pomysłów, co z tym zrobić? Ziew."

                                  Mój ziew dotyczył tego, że po raz kolejny muszę pisać " to ty tak twierdzisz" A co do reszty - jak się nie odniosłam, że hę?

                                  "To ciekawe, może w bankach jest to wymagane regulaminem ale przyznam, że nic by mi się nie stało, gdybym przyszedł boso. "

                                  Ja też, przyznam, że nic by mi się nie stało jakbym przyszła nago - i zdrowo i wygodnie.

                                  "Otyłość sama w sobie na pewno bezpłodności nie powoduje. A jakież to wszystkie choroby? "

                                  1. Niepłodności.
                                  2. "Mężczyźni otyli znacznie częściej niż szczupli mają problemy z płodnością. Jeśli mężczyzna boryka się z nadwagą lub otyłością, bardzo często tej chorobie towarzyszą zmiany hormonalne mogące stanowić powód nieudanych prób w staraniach o dziecko. Otyłości i nadwadze mężczyzn czasami towarzyszy także cukrzyca i nadciśnienie tętnicze, którego leczenie farmakologiczne ma duży wpływ na pogorszenie jakości nasienia"
                                  3. Można sobie tłumaczyć oczywiście, że otyłośc sama w sobie nie powduje niepłodności itp i heja do przodu. :)

                                  "Nie słyszałem o badaniach wskazujących bezpośredni wpływ diety, np. w postaci fast foodów na płodność. Pośrednio może istnieć, poprzez cukrzycę i ewentualnie miażdżycę "

                                  A to mało? Dodatkowo:
                                  "Na płodność mężczyzn duży wpływ ma dieta i racjonalne odżywianie. Używki, np. alkohol, kawa, mocna herbata mogą przyczyniać się do obniżenia potencjału płodności mężczyzny.Oprócz tego, oddziałują na sprawność seksualną mężczyzny, niezwykle ważną w procesie zapłodnienia."
                                  "wiele substancji chemicznych może hamować aktywność enzymów odpowiedzialnych za powstawanie plemników i wpływają niekorzystnei na proces spermatogenezy"
                                  "Specjaliści zalecają parom starającym się o dziecko stosowanie niskotłuszczowej diety bogatej w produkty pełnoziarniste, owoce i warzywa. Zwracają też uwagę, by nie dopuścić do spadku poziomu witaminy C, która poprawia wchłanianie w przewodzie pokarmowym takich związków, jak cynk, miedź, potas i wapń. Wpływają one na żywotność i przeżywalność plemników."
                                  Tak więc nie trzaba od razu zachorować, żeby mieć problemu w tej kwestii. Niezdrowa dieta tak czy inaczej nie służy niczemu dobremu.


                                  "W żywności pojawiły się atomy i związki chemiczne? To straszne... :)
                                  Żywność obecnie jest dużo lepszej jakości niż 100 czy 200 lat temu, dieta ludzi jest lepiej zbilansowana, a zachorowalność rośnie i rośnie. "

                                  Dawniej priorytetową kwestią była higiena zywności. Dzisiaj: Jakie choroby serwuje nam zawarta w pożywieniu chemia?
                                  Od wszelkich dolegliwości przewodu pokarmowego, od prostej zgagi po nowotwory żołądka i jelita grubego. Dodatkowo, najwięcej pracy z chemią mają wątroba, nerki i układ moczowy, a także układ odporności, który w odpowiedzi na zagrożenie może zareagować alergią..Najgroźniejsza jest chemia dla organizmów w okresie rozwoju. A tu sporo pułapek: słodycze, chipsy, wysoko słodzone napoje, sosy i tym podobne..itd itd itd.
                                  Każdy głupi to wie, nawet ja pamiętam ze szkoły: byłam na biologi i chemii :P

                                  Zgubiłam:

                                  "Uważasz, ze łatwiej jest wyeliminować centralne ogrzewanie z budynków, nagrzewnice z autobusów i przestać zatrudniać ludzi na stanowiska biurowe? Przyznam, ze to ciekawa propozycja... "

                                  1. Czemu nie, kiedyś ludzie jakoś żyli i zdrowi byli czemu teraz ma się to tylko ograniczać do kiecki?
                                  2. Tak centralne ogrzewanie 24 na dobę i tak cały rok, klimatyzacji nie ma, ludzie przyklepjeni są do krzeseł 24 na dobę 7 dni w tyg - aż dziw bierze, że ludzie żyją dłużej niż kiedyś :D
                                  A zapomniałam a cudownym rozwiązaniem będzie spódniczka i wszystkie bolączki znikną - Cóż ja w to nie wierzę. Przykro mi. Dyskusji jakże męczącej nie mam zamiary dłużej prowadzić bo wszystko co miałam do powiedzienia - powiedziałam :)
                                  3. Tak uważam, ze niektórzy mężczyźni woleliby wszystko tylko nie spódniczkę. Na szczescie/nieszczescie żyjemy w świecie gdzie mogą nam trąbić że cos jest be, fu a my mamy to gdzieś?


                                  O MOJE ZDROWIE INTYMNE nie musisz się martwić - jestem w dobrych rękach a przynajmniej mam taka nadzieję. Dzięki za troskę. Radzę sobie. Nie wiem co chciałes zasugerować tym czymś.

                                  ufffffffff skończyłam. :D umieram.......
                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 19:17
                                    > U nas w kieckach latał już Piróg

                                    A kto to za jeden?

                                    > i ten z X faktora

                                    Tym bardziej nie kojarzę, nie mam zwyczaju oglądać takiego badziewia.

                                    Rzecz w tym, że telewizja nie ma tu nic do rzeczy, jest po to, by robić z pokazywanych pajaców, dzięki temu rośnie oglądalność. To samo dzieje się przy okazji relacjonowania wydarzeń politycznych. Nikt ze zwykłych ludzi nie chce zostać pajacem, dlatego ci, o których piszesz nie mieli szans wywołać powrotu.

                                    > Ci co chcą to tak chod
                                    > zą i bez specjalnego zachęcania ( TY np) a innych nawet specjalne zachęcanie ni
                                    > e przekona.

                                    Za to przykład idący z dołu ma znaczenie dla wielu.

                                    > Mój ziew dotyczył tego, że po raz kolejny muszę pisać " to ty tak twierdzisz" A
                                    > co do reszty - jak się nie odniosłam, że hę?

                                    Odniosłaś się tylko do pierwszego zwrotu pomijając całą resztę.

                                    > Ja też, przyznam, że nic by mi się nie stało jakbym przyszła nago - i zdrowo i
                                    > wygodnie.

                                    Odwieżliby Cie na najbliższy komisariat za sianie publicznego zgorszenia.

                                    > 3. Można sobie tłumaczyć oczywiście, że otyłośc sama w sobie nie powduje niepł
                                    > odności itp i heja do przodu. :)

                                    Sama w sobie dopiero pryz BMI przekraczającym pewnie 40, poza tym - cukrzyca, jak pisałem.

                                    > A to mało?

                                    Za mało, choroby te jako efekt złej diety rozwijają się powoli i płodność upośledzają dosć późno.

                                    > Dawniej priorytetową kwestią była higiena zywności.

                                    Dawniej, czyli kiedy? Może wtedy, gdy ścieki w miastach odprowadzane były ulicami?

                                    > 2. Tak centralne ogrzewanie 24 na dobę i tak cały rok,

                                    Ludzie przeważnie przebywają w pomieszczeniach, a w nich jest ciepło przez cały rok, 24/7. Kiedyś takich luksusów nie było, ludzie musieli łazić po mrozie, co nie było wcale taka złą perspektywą, biorąc pod uwagę, ze w domu było jeszcze zimniej.

                                    > klimatyzacji nie ma,

                                    Ja mam w domu ale jak na polskie warunki jestem w tym zakresie wyjątkiem. W biurze nie mam.

                                    > lud
                                    > zie przyklepjeni są do krzeseł 24 na dobę 7 dni w tyg - aż dziw bierze, że ludz
                                    > ie żyją dłużej niż kiedyś :D

                                    Nie tyle dziw, co osiągnięcia farmakologii i widoczna poprawa w jakości żywienia.

                                    > A zapomniałam a cudownym rozwiązaniem będzie spódniczka i wszystkie bolączki zn
                                    > ikną

                                    Nigdzie tak nie twierdziłem. Twierdzę za to, ze zmniejszy negatywne działanie innych czynników, ubranie nie będzie się z nimi nakładać.

                                    > Cóż ja w to nie wierzę.

                                    Wierzysz w coś innego, niektóre bóstwa nie tolerują konkurencji. :)

                                    > 3. Tak uważam, ze niektórzy mężczyźni woleliby wszystko tylko nie spódniczkę.

                                    Przeważnie są to ci, którzy nigdy nie próbowali, stąd ich awersja.

                                    > O MOJE ZDROWIE INTYMNE nie musisz się martwić - jestem w dobrych rękach a przy
                                    > najmniej mam taka nadzieję. Dzięki za troskę. Radzę sobie. Nie wiem co chciałes
                                    > zasugerować tym czymś.

                                    Pokazałem tylko wyjątkowe zalety spodni dla kobiecego zdrowia.
                                    • chcesztomasz Re: facet w kiecce 26.03.12, 19:28
                                      Jak już napisałam, nie mam zamiaru się powtarzać a musiałabym. Wszystko podtrzymuje. Dodam jedynie, że :

                                      1. "Odniosłaś się tylko do pierwszego zwrotu pomijając całą resztę. "

                                      Jest nieprawdą Odniosłam się! Proszę sobie spr. Po tym ziewie wymieniłam kilka rzeczy, do których się zresztą odniosłeś.

                                      2. I znowu spodnie jako kobieca bolączka w co znów nie uwierzę bo to ma głębsze podłoże.
                                      3. To i tak jest moja najdłuższa dyskusja - najbardziej męcząca też. Wiesz ile bym partii na kurniku rozegrała...

                                      4. Powodzenia w uświadamiano od dołu - tak mogę ci życzyć bo nie wierze że to się uda czy od dołu czy od góry. :)
                                      • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 19:43
                                        > Jest nieprawdą Odniosłam się! Proszę sobie spr. Po tym ziewie wymieniłam kilka
                                        > rzeczy, do których się zresztą odniosłeś.

                                        To po co ziewałaś? :)

                                        > 2. I znowu spodnie jako kobieca bolączka w co znów nie uwierzę bo to ma głębsze
                                        > podłoże.

                                        Co ma głębsze podłoże? Jeżeli kobiece spodnie, to masz rację, bo to oryginalnie damski strój, same się z nim męczcie.

                                        > 3. To i tak jest moja najdłuższa dyskusja - najbardziej męcząca też. Wiesz ile
                                        > bym partii na kurniku rozegrała...

                                        Ile?

                                        > 4. Powodzenia w uświadamiano od dołu - tak mogę ci życzyć bo nie wierze że to s
                                        > ię uda czy od dołu czy od góry. :)

                                        Mimo wszystko mesjaszem nie jestem. :) Tak sobie chodzę, bo jest lepiej, wygodniej, dość często też pisuję o tym na różnych forach i efekty widać. :)
                                        • chcesztomasz Re: facet w kiecce 26.03.12, 19:52
                                          "To po co ziewałaś?"

                                          chcesz mnie zdenerwować?Uważaj mam PMS - będzie jak w nicku - CHCESZ TO MASZ! :P

                                          "Co ma głębsze podłoże? Jeżeli kobiece spodnie, to masz rację, bo to oryginalnie
                                          > damski strój, same się z nim męczcie. "

                                          zdrowie. Ja się nie meczę z nimi.


                                          Ile?


                                          Ty koniecznie chcesz sobie nagrabić! DUŻO. SATYSFAKCJONUJĄCO dużo.


                                          "Mimo wszystko mesjaszem nie jestem. "

                                          Wiem i nie wiesz jaka to dla mnie ulga :D

                                          "..dość często też pisuję o tym na różnych forach i efekty widać"

                                          wiem, zdarzyło mi się czytać...śmiem twierdzić, że masz dziką rozkosz z opisywania tego faktu.
                                          tzn jakie efekty? Zamieszanie?
                                          • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 20:04
                                            > "To po co ziewałaś?"
                                            >
                                            > chcesz mnie zdenerwować?Uważaj mam PMS

                                            No to masz nade mną przewagę. :)

                                            > "Co ma głębsze podłoże? Jeżeli kobiece spodnie, to masz rację, bo to oryginaln
                                            > ie
                                            > > damski strój, same się z nim męczcie. "
                                            >
                                            > zdrowie. Ja się nie meczę z nimi.

                                            A ja dość długo musiałem, bo nie wiedziałem, że można inaczej.

                                            > "Mimo wszystko mesjaszem nie jestem. "
                                            >
                                            > Wiem i nie wiesz jaka to dla mnie ulga :D

                                            To dobrze, czy źle? :)

                                            > wiem, zdarzyło mi się czytać...śmiem twierdzić, że masz dziką rozkosz z opisywa
                                            > nia tego faktu.

                                            Rozkosz raczej nie, ale:

                                            > tzn jakie efekty? Zamieszanie?

                                            Zamieszanie jest jak najbardziej korzystne. Tak się złożyło, że damski strój jest tym "kulturowo" lepszy, im bardziej się wyróżnia, męski im mniej. Dlatego wszelkie zamieszanie skutkujące wzrostem popularności kiltu jest dla mnie osobiście korzystne, zwieksza zakres stosowalności kiltu (bo zakres stosowalności w moim przypadku ograniczony jest jedynie względami kulturowymi)..
                                            • chcesztomasz Re: facet w kiecce 26.03.12, 20:37
                                              No to masz nade mną przewagę.

                                              Chyba ty nade mną. W czym mi to pomoże?

                                              A ja dość długo musiałem, bo nie wiedziałem, że można inaczej.

                                              Oj biedactwo :P No jak nie wiedziałeś, wszystko można przecież.


                                              To dobrze, czy źle?


                                              DOBRZE


                                              Czy zwiększa popularność...hmmm :D Na pewno...urko pewnie już biega w spódniczce :P
                                              • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 20:44
                                                > No to masz nade mną przewagę.
                                                >
                                                > Chyba ty nade mną. W czym mi to pomoże?

                                                W dyskusji? :D

                                                > A ja dość długo musiałem, bo nie wiedziałem, że można inaczej.
                                                >
                                                > Oj biedactwo :P No jak nie wiedziałeś, wszystko można przecież.

                                                Zależy, w którym świecie. W tym moim wielu rzeczy nie można, są zakazane. Inne zakazane nie są ale mało kto o tym fakcie wie.

                                                > Czy zwiększa popularność...hmmm :D Na pewno...urko pewnie już biega w spódniczc
                                                > e :P

                                                Urko pewnie od dawna w spódniczce chodzi, inaczej nie poświęciłby tyle czasu i energii na dyskutowanie w tym temacie. :)
                                                • chcesztomasz Re: facet w kiecce 26.03.12, 20:56
                                                  W dyskusji?

                                                  yhy - Bardzo to jest widoczne.

                                                  To, ze zakazane nie znaczy, że nie można. Można tylko trzeba ponieść później konsekwencje :D

                                                  Oczywiście, że Urko chodzi bo urko jest kobietą tak naprawdę. jest za dziwny na mężczyznę nawet takiego w kilcie.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 21:02
                                                    > To, ze zakazane nie znaczy, że nie można. Można tylko trzeba ponieść później ko
                                                    > nsekwencje :D

                                                    Nie uważam, żebym sobie zasłużył czymkolwiek na ponoszenie konsekwencji. Lepiej zlikwidować zakaz, zwłaszcza, ze nie ma uzasadnienia.

                                                    > Oczywiście, że Urko chodzi bo urko jest kobietą tak naprawdę.

                                                    Ja bym tak radykalnych sądów nie wyrażał, nie mam podstaw. Dziwni mężczyźni się na świecie też zdarzają, często można ich poznać po tym, że w kiltach nie chodzą. :)
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 26.03.12, 21:25
                                                    Nie uważam, żebym sobie zasłużył czymkolwiek na ponoszenie konsekwencji. Lepiej
                                                    > zlikwidować zakaz, zwłaszcza, ze nie ma uzasadnienia.

                                                    pisałam ogólnie, wiesz o życiu, świecie :D

                                                    "Dziwni mężczyźni się
                                                    > na świecie też zdarzają, często można ich poznać po tym, że w kiltach nie chod
                                                    > zą. :)"

                                                    no to ja jednak gustuje w dziwnych mężczyznach i koniecznie krótkowłosych. Cóż ciągnie swój do swego.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 21:33
                                                    > no to ja jednak gustuje w dziwnych mężczyznach i koniecznie krótkowłosych. Cóż
                                                    > ciągnie swój do swego.

                                                    Wychodzi na to, ze Urko jest dla Ciebie przeznaczony. A przeznaczenia nie oszukasz, sama wiesz... :)
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 26.03.12, 21:35
                                                    no wiesz co, doszliśmy do wspólnego wniosku, ze urko chodzi w spódnicy wiec odpada to chyba oczywiste.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 21:41
                                                    Jest dziwny i pewnie ma krótko ścięte włosy, kwalifikuje się.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 27.03.12, 16:04
                                                    weź, myślałam, że chociaż trochę mnie lubisz...
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 27.03.12, 16:19
                                                    Właśnie dlatego próbuję Was zeswatać. :)
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 27.03.12, 16:33
                                                    żeby swatać kogokolwiek z urko trzeba tego kogoś bardzo nie lubieć. ;((((((
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 27.03.12, 17:54
                                                    Kogo byś wybrała mając do wyboru Urko i Strike'a? Sama widzisz, odpowiedź jest prosta, gdybym Cie nie lubił, to bym z Tobą flirtował na forum. :)
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 27.03.12, 18:35
                                                    Sprawa nie jest taka prosta ponieważ:

                                                    a) Gdybym miała do wyboru tylko te dwie opcje to wybrałabym Strike'a ( znasz to wiesz, że z tego chleba może coś być :D) mimo iż:
                                                    - nie poświęciłby się i nie dał się zamknąć dla mnie w piwnicy.
                                                    - musiałabym oddać oczy do przeszczepu
                                                    - musiałabym udać się na psychoterapię

                                                    b) w życiu do wyboru jest jeszcze zakon i kot, to na s....

                                                    Więc nie wciskaj mi urko czy tam urka ok? :P


                                                    to bym z Tobą flirtował na forum.

                                                    dobrze, że napisałeś flirtował a nie molestował bo bym już krzyczała. :D
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 27.03.12, 19:53
                                                    > - nie poświęciłby się i nie dał się zamknąć dla mnie w piwnicy.

                                                    Z własnej woli bym się nie dał. Można, co prawda mnie zamknąć ale ja jestem jak MacGywer (przy okazji, zwróć uwagę na nazwisko :) ), ze spinacza biurowego i pudełka po zapałkach zrobiłbym urządzenie podobne do tego, przy pomocy którego drążono tunel pod kanałem La Manche i bym się wydostał. :)

                                                    > - musiałabym oddać oczy do przeszczepu

                                                    Niekoniecznie, oczy mają zadziwiającą zdolność do akomodacji, przyzwyczaiłyby się dość szybko nawet do bardzo kolorowych tartanów. :)

                                                    > - musiałabym udać się na psychoterapię

                                                    Nie szkoda Ci pieniędzy na szarlatanów? :)

                                                    > b) w życiu do wyboru jest jeszcze zakon

                                                    Obawiam się, że to wyjątkowo zły pomysł. Po takim klasztorze kręcą się faceci w strojach wzorowanych na sukniach starożytnych bliskowschodnich robotników, do tego na kazdym krzyżu gość w miniówce wisi. No i nie wiem, czy zakonnice, w ramach dotacji budżetowych mają refundowaną psychoterapię. :D

                                                    > kot,

                                                    To juz lepszy pomysł, koty nie mają zwyczaju w spódnicach chodzić, ewolucyjnie jeszcze do tego nie dorosły. No i kilt trochę przeszkadza w chodzeniu po drzewach, dlatego istoty prowadzące nadrzewny tryb życia spódnic nie lubią. :P

                                                    > dobrze, że napisałeś flirtował a nie molestował bo bym już krzyczała. :D

                                                    Przypomniała mi się jedna scenka rodzajowa, której byłem niedawno świadkiem. Rzecz miała miejsce na uczelni. Trwa wykład, nagle z korytarza dobiega pisk. Wykładowca, w ramach żartu krzyknął: gwałcą, a jedna z moich koleżanek niewiele myśląc rzuciła się w kierunku, z którego odgłos dobiegał. Cała sala z krzeseł pospadała. :)
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 27.03.12, 20:52
                                                    " Z własnej woli bym się nie dał."

                                                    No to pozamiatane, bo ja nie dam rady umieścić Cię tam siłą - może z Ciebie MacGywer ale ze mnie na pewnie nie Mariusz Pudzianowski czy Andrzej Gołota.

                                                    "ze spinacza biurowego i p
                                                    > udełka po zapałkach zrobiłbym urządzenie podobne do tego, przy pomocy którego d
                                                    > rążono tunel pod kanałem La Manche i bym się wydostał. "

                                                    A tak z ciekawości, skąd będziesz miał spinacz biurowy? :P

                                                    "Niekoniecznie, oczy mają zadziwiającą zdolność do akomodacji, przyzwyczaiłyby s
                                                    > ię dość szybko nawet do bardzo kolorowych tartanów."

                                                    Ciężko mi to sobie wyobrazić...chociaż muszę przyznać, że przynajmniej szok mi nie grozi jak na razie bo się oswoiłam. :D


                                                    "Nie szkoda Ci pieniędzy na szarlatanów?"

                                                    Trzeba z kimś rozmawiać.


                                                    "Obawiam się, że to wyjątkowo zły pomysł. Po takim klasztorze kręcą się faceci w
                                                    > strojach wzorowanych na sukniach starożytnych bliskowschodnich robotników"

                                                    No co ty...to tam są faceci? Facet i cnota to się wyklucza. hmm.

                                                    "No i nie wiem, czy zakonnice, w ram
                                                    > ach dotacji budżetowych mają refundowaną psychoterapię."

                                                    u nich najlepsza psychoterapia to klepanie zdrowasiek kilka dni pod rząd bez przerwy - wszystkie głupoty z głowy wylatują.

                                                    do
                                                    > tego na kazdym krzyżu gość w miniówce wisi.

                                                    teraz to pojechałeś :D

                                                    Myślisz, że jakby koty dorosły do tego by nosić spódnice to tez z powodu przegrzania jąder? :D
                                                    Biedne kotki...

                                                    "dlatego istoty prowadzące nadrzewny tryb życia spódnic nie lubią. "

                                                    O ty... złośliwcu..

                                                    "gwałcą, a jedna z moich koleżanek niewiele myś
                                                    > ląc rzuciła się w kierunku, z którego odgłos dobiegał. Cała sala z krzeseł posp
                                                    > adała. "

                                                    A co w tym śmiesznego, chciała się biedaczka załapać...powinniście jej pomóc spełnić marzenia a nie się nabijać. :P



                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 27.03.12, 21:26
                                                    > A tak z ciekawości, skąd będziesz miał spinacz biurowy? :P

                                                    Z pracy, niedawno na przykład jeden w kieszeni znalazłem. :)

                                                    > Ciężko mi to sobie wyobrazić...chociaż muszę przyznać, że przynajmniej szok mi
                                                    > nie grozi jak na razie bo się oswoiłam. :D

                                                    Widzisz, że moje metody są nad wyraz skuteczne? :D

                                                    > Trzeba z kimś rozmawiać.

                                                    Zdarzają się tacy, co rozmawiają za darmo.

                                                    > No co ty...to tam są faceci?

                                                    Nie mogę tego potwierdzić, bo nigdy tam nie byłem ale ci w sukniach na pewno sie zdarzają. No i wg. prasowych doniesień, cnotą nie grzeszą. :)

                                                    > u nich najlepsza psychoterapia to klepanie zdrowasiek kilka dni pod rząd bez pr
                                                    > zerwy - wszystkie głupoty z głowy wylatują.

                                                    Jedne wylatują, by zrobić miejsce innym. :)

                                                    > teraz to pojechałeś :D

                                                    Czemu? To tylko stwierdzenie faktu. Jak nie wierzysz, idź do kościoła. :)

                                                    > Myślisz, że jakby koty dorosły do tego by nosić spódnice to tez z powodu przegr
                                                    > zania jąder? :D

                                                    To dopiero po odkryciu kociej medycyny. :) A w spódnicach zaczęłyby chodzić znacznie wcześniej, zaraz po zejściu z drzewa, jak to miało miejsce u homo sapiens. :)

                                                    > "dlatego istoty prowadzące nadrzewny tryb życia spódnic nie lubią. "
                                                    >
                                                    > O ty... złośliwcu..

                                                    Czemu złośliwcu? Ile znasz gatunków prowadzących nadrzewny tryb życia noszących spódnice? :D

                                                    > A co w tym śmiesznego, chciała się biedaczka załapać...powinniście jej pomóc sp
                                                    > ełnić marzenia a nie się nabijać. :P

                                                    Niewiele mogliśmy zrobić, nasza interwencja pewnie wystraszyłaby gwałciciela. :P
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 27.03.12, 22:18
                                                    Z pracy, niedawno na przykład jeden w kieszeni znalazłem.

                                                    To ty sobie myślisz, że w tej piwnicy trzymałabym cię w ubraniu? ZWARIOWAŁEŚ? :D

                                                    "Widzisz, że moje metody są nad wyraz skuteczne?"

                                                    No, parę postów i nie krzyczę - szok.


                                                    "Nie mogę tego potwierdzić, bo nigdy tam nie byłem ale ci w sukniach na pewno si
                                                    > e zdarzają. No i wg. prasowych doniesień, cnotą nie grzeszą."

                                                    no to jednak nie idę - chcę mieć cnotę. :D

                                                    " Jak nie wierzysz, idź do kościoła."

                                                    Byłam, krzyże są zasłonięte < post> CHYBA :P


                                                    To homo sapiens nie chodził wpierw nago? < buuuu>


                                                    Myślałam, że to zdanie:
                                                    "dlatego istoty prowadzące nadrzewny tryb życia spódnic nie lubią."

                                                    jest uszczypliwością w stosunku do mężczyzn, którzy chodzą w spodniach, ze niby z drzewa jeszcze nie zeszli mentalnie bo jakby zeszli to..wiadomo co - Jak nie to najmocniej przepraszam i padam na kolana, błagając o wybaczenie :D

                                                    "Niewiele mogliśmy zrobić, nasza interwencja pewnie wystraszyłaby gwałciciela"

                                                    Jak to co? Gwałcicielem można się stać. :P



                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 28.03.12, 11:02
                                                    > To homo sapiens nie chodził wpierw nago? < buuuu>

                                                    Już 75000 lat temu nasi przodkowie wymyslili, że lepiej chodzic w spódnicach, tudzież sukienkach niż nago.

                                                    > Jak to co? Gwałcicielem można się stać. :P

                                                    Trzeba mieć odpowiednie predyspozycje, widać nie każdy takie ma. :P
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 28.03.12, 18:04
                                                    a wcześniej nago? To po co im te spódnice było wymyślać?

                                                    "Trzeba mieć odpowiednie predyspozycje, widać nie każdy takie ma. "

                                                    chyba nie każdy o nich wie...:P

                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 28.03.12, 18:23
                                                    > a wcześniej nago? To po co im te spódnice było wymyślać?

                                                    Spódnic nie wymyślono, one zostały nam dane przez Stworzyciela Wszelkiego Profesjonalizmu. To dar od samego Dress Code'a.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 28.03.12, 18:40
                                                    a ja myślałam, że przez wróżkę albo krasnoludki. weź, aż taka naiwna nie jestem..
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 28.03.12, 18:46
                                                    Dress Code to jedyne bóstwo, na którego istnienie mamy liczne dowody. Zresztą popatrz, to tak potężna istota, że jednym pstryknięciem może z największego specjalisty w swojej dziedzinie zrobić kompletnego amatora, a wystarczy odpowiedni ubiór, by każda łajza stała się zawodowcem.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 28.03.12, 21:01
                                                    yhy, ten dress code to nic innego jak ludzki twór :D
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 07:34
                                                    Niemożliwe, jest zbyt nieludzki, by mógł być naszym dziełem.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 29.03.12, 17:53
                                                    ludzie, ludziom nie taki los zgotowali :D
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 18:56
                                                    > ludzie, ludziom nie taki los zgotowali :D

                                                    Oczywiście, poprzekręcali słowa Nauki Stworzyciela Wszelkiego Profesjonalizmu i teraz w społeczeństwie, a zwłaszcza w firmach szerzy się herezja i zabobon. Kompletna amatorszczyzna...
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 29.03.12, 19:19
                                                    Tak sobie tłumacz. :P
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 19:31
                                                    Jak inaczej wytłumaczyć brak profesjonalizmu pracowników banków, urzędów państwowych? To logiczne wyjaśnienie - brak profesjonalizmu to kara nałożona na nich przez Dress Code'a.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 29.03.12, 19:40
                                                    Ale wymyśliłeś.Urzędniczy bark profesjonalizmu ma chyba głębsze korzenie.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 19:41
                                                    Czy może być powód głębszy niż interwencja bóstwa najwyższego?
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 29.03.12, 20:00
                                                    tak może być :P
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 20:13
                                                    Jaki? Wyjaw tą Tajemnicę. :)
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 29.03.12, 20:21
                                                    źle napisałeś, tajemnic się nie ujawnia.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 20:23
                                                    > źle napisałeś, tajemnic się nie ujawnia.

                                                    Dlaczego? Poza tym, nie pisałem o tajemnicy, tylko Tajemnicy.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 29.03.12, 20:30
                                                    a to jest jakaś różnica?
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 20:37
                                                    > a to jest jakaś różnica?

                                                    Nie wiem, to Tajemnica. :)
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 29.03.12, 20:47
                                                    yyyyyyyyyyyyyyyyy nie bądź dziwny :P
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 21:03
                                                    Więc wracamy do nieomówionej jeszcze tezy, jakoby tajemnic się nie ujawniało. ;)
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 29.03.12, 21:32
                                                    to jest dla mnie zbyt skomplikowane. Mam za mały rozumek.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 21:50
                                                    O teologii dyskutować nie chcesz, o działalności wywiadowczej też nie. Może o kiltach pogadamy?
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 29.03.12, 21:58
                                                    chcesz mnie straszyć?

                                                    a ci ty byś mi chciał powiedzieć o kiltach? :)
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 22:01
                                                    > chcesz mnie straszyć?

                                                    Większy strach zastąpi mniejszy i pająk zniknie natychmiast, będziesz mu się w twarz śmiała. :)

                                                    > a ci ty byś mi chciał powiedzieć o kiltach? :)

                                                    Wszystko, o co zapytasz.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 29.03.12, 22:21
                                                    to jest niemożliwe, żeby pająk zszedł na dalszy plan.


                                                    Ja się boje pytać bo jeszcze mi się spodoba. :p
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 30.03.12, 16:00
                                                    > Ja się boje pytać bo jeszcze mi się spodoba. :p

                                                    Możesz sobie w zastępstwie pytania pooglądać obrazki z mężczyznami w kiltach. :P
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 30.03.12, 17:44
                                                    już widziałam dwóch, o dziwi nie miałam koszmarów ale...

                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 31.03.12, 15:44
                                                    Ale?
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 01.04.12, 15:34
                                                    ale mam jakieś mieszane uczucia.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 01.04.12, 18:18
                                                    Lepsze uczucia zmieszane niż obrażone. :)
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 02.04.12, 18:38
                                                    lepiej być zadowolonym i usatysfakcjonowanym niż zmieszanym nie sądzisz?
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 02.04.12, 20:21
                                                    > lepiej być zadowolonym i usatysfakcjonowanym niż zmieszanym nie sądzisz?

                                                    Tak właśnie sądzę, dlatego nie lubię nosić niewygodnych ubrań. A pod wzgledem wygody spodni nawet nie ma co próbować porównywać z kiltem.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 03.04.12, 16:53
                                                    No i na zdrowie. Na szczęście tylko ty + parę zapaleńców :)
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 03.04.12, 17:00
                                                    > No i na zdrowie.

                                                    Dzięki.

                                                    > Na szczęście tylko ty + parę zapaleńców :)

                                                    Liczba zapaleńców rośnie. :) Nie spotkałem jeszcze faceta, który by uważał zakup kiltu za nietrafiony. Różnica w poziomie wygody jest gigantyczna i to jest przyczyna stałego wzrostu popularności tego stroju.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 03.04.12, 17:05
                                                    Nie spotkałem jeszcze faceta, który by uważał zaku
                                                    > p kiltu za nietrafiony.

                                                    szukasz nie tam gdzie trzeba, ja znam takich co w życiu by nie założyli, jak i takich którym się zdarzyło dla jaj i dziękują serdecznie za taką hmmm zabawę :D

                                                    Liczba zapaleńców rośnie.

                                                    Ja tego nie widzę. A u mnie na wsi to tylko ksiądz proboszcz :D


                                                    Różnica w poziomie wygody jest gigantyczna

                                                    wg Ciebie :)
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 03.04.12, 17:15
                                                    > szukasz nie tam gdzie trzeba, ja znam takich co w życiu by nie założyli,

                                                    Też takich znam.

                                                    > jak i
                                                    > takich którym się zdarzyło dla jaj i dziękują serdecznie za taką hmmm zabawę :D

                                                    A ja takich nie znam. Co im nie pasowało?

                                                    > Ja tego nie widzę. A u mnie na wsi to tylko ksiądz proboszcz :D

                                                    Bój się biskupa, księdzu w kilcie chodzic nie wolno, to strój sprzeczny z regulaminem korporacji KośKat.

                                                    > wg Ciebie :)

                                                    Nie tylko.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 03.04.12, 20:00
                                                    A ja takich nie znam. Co im nie pasowało?


                                                    zimno im było, głupio się czuli, nie ich styl, nie było praktycznie cokolwiek to znaczy i ogolne obciach ( to nie moje słowa) :)


                                                    Oj chodziło mi, że u nas tylko ksiądz w " sukience" a nie, że w kilcie,


                                                    no nie tylko wg ciebie i kilku innym :P



                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 03.04.12, 20:06
                                                    > zimno im było,

                                                    W lecie też, czy postanowili w lekkich kiltach na mróz się wybrać? Jeżeli to drugie, to nie jest wina kiltu. :)

                                                    > głupio się czuli,

                                                    Kwestia przyzwyczajenia. Samemu też trzeba trochę pochodzić, żeby się przyzwyczaić do braku ucisku.

                                                    > nie ich styl i ogolne obciach

                                                    To już pod strach podpada.

                                                    > Oj chodziło mi, że u nas tylko ksiądz w " sukience" a nie, że w kilcie,

                                                    Kilt to nie jest sukienka.

                                                    > no nie tylko wg ciebie i kilku innym :P

                                                    Stale nas przybywa. :) I w miarę, jak będzie przybywać, dla Twoich znajomych przestanie być to obciachem i nie tym stylem. Nawet ciepło się w im w kilcie zrobi. :)
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 03.04.12, 20:12
                                                    W lecie też, czy postanowili w lekkich kiltach na mróz się wybrać? Jeżeli to drugie, to nie jest wina kiltu.

                                                    A skąd to mam wiedzieć? nie zagłębiałam się tylko przyjęłam z ulgą. :)

                                                    "Samemu też trzeba trochę pochodzić, żeby się przyzwycz
                                                    > aić do braku ucisku."

                                                    myślę, że tu nie chodzi o brak ucisku. A przyzwyczajanie nie zawsze oznacz że komuś coś zacznie się podobać, że dla kogoś coś stanie się wygodne i praktyczne ( sama tak mam z pewną częścią garderoby) :P


                                                    Kilt to nie jest sukienka.

                                                    sukienki, spódniczki - co kto woli.




                                                    Stale mi powtarzasz, że przybywa a ja ci stale powtarzam że nie widzę :P - nie dojdziemy tu do porozumienia :D
                                                    Pewnym moim znajomym to nie grozi :D uff.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 03.04.12, 20:26
                                                    > A skąd to mam wiedzieć? nie zagłębiałam się tylko przyjęłam z ulgą. :)

                                                    Chwilową. Jak nadejdą upały, to sobie o tym stroju przypomną. :)

                                                    > myślę, że tu nie chodzi o brak ucisku.

                                                    Wybacz, to nie jest kwestia Twojego myślenia. :) Chodzi o to, że wychodząc pierwszy raz w kilcie ma się wrażenie, jakby się zapomniało ubrać. To trochę dziwne uczucie. Trzeba się przyzwyczaić, że niektórych rodzajów ubrania się w ten sposób nie odczuwa i brak materiału między nogami wcale nie oznacza, że się na ulicę wyszło nago.

                                                    > że dla kogoś coś stanie się wygodne

                                                    Wygodne jest zupełnie niezależnie od tego, czy się komuś podoba. Zasady fizyki wskazują, ze brak ucisku i tarcia jest wygodniejszy niż ucisk i tarcie. Chyba się z tym zgodzisz?

                                                    > praktyczne

                                                    Praktyczność zależy od zajęcia, podczas którego się jest w dany strój przyodzianym. Podobnie, jak w przypadku wygody, nie ma nic wspólnego z podobaniem się lub nie. Kilt jest praktyczny w swoim zakresie stosowalności, spodnie w swoim. Zakresy te się większości pokrywają, a kilt jest przy tym wygodniejszy.

                                                    Wracając do Twoich znajomych, sama pisałaś, że kilt zakładali dla jaj, czyli z góry zakładali, ze to ma być śmieszne, obciachowe. I tu dochodzimy do pojęcia obciachu, to pojęcie subiektywne, zakładanie, że coś, co robimy ma być obciachowe jest samospełniającą się przepowiednią.

                                                    > sukienki, spódniczki - co kto woli.

                                                    Na kobietach dobrze i sukienki i spódniczki wyglądają. Na mnie nie, dlatego chodzę w kilcie.
                                                  • chcesztomasz Re: facet w kiecce 03.04.12, 20:38
                                                    Jak nadejdą upały, to sobie o tym stroju przypomną.

                                                    nie sadzę, założę się nawet. :)

                                                    "Wybacz, to nie jest kwestia Twojego myślenia"

                                                    A dlaczego niby nie skoro mam też poparcie w wyznaniach panów, którzy nie zapałali miłością do tego typu sposobu ubierania się?


                                                    Chodzi o to, że wychodząc pier
                                                    > wszy raz w kilcie ma się wrażenie, jakby się zapomniało ubrać.

                                                    widzisz chodzę w spódnicach i sukienkach tutaj niewiele sytuacja się rożni.


                                                    Wygodne jest zupełnie niezależnie od tego, czy się komuś podoba. Zasady fizyki
                                                    > wskazują, ze brak ucisku i tarcia jest wygodniejszy niż ucisk i tarcie. Chyba s
                                                    > ię z tym zgodzisz?

                                                    a czy ja napisałam gdzieś, że wygodne zawsze równa się to co się podoba?

                                                    to co jest dla nas wygodne oceniamy sami. Nie każdego uciska czy trze no chyba, ze sobie ubierze za ciasne poza tym - weszła moda na spodnie z krokiem w kolanach wiec...nie ma szans :D
                                                    Niektórzy nie czują tego strasznego ucisku i tarcia a jeszcze innym się podoba to tarcie - ludzie są ROŻNI.

                                                    "a kilt jest przy tym wygodniejszy."

                                                    Jak wyżej + to ty i tobie podobni tak twierdzicie inni mają inne zdanie i moją do tego prawo.



                                                    Z reguły to miał być żart, ale gdyby im się spodobało to nie wyrażaliby się negatywnie acz jedynie więcej nie ubrali bo to obciach.

                                                    Na mnie nie, dlatego cho
                                                    > dzę w kilcie.

                                                    dla mnie osobiście, niewielka różnica między kiltem a spódnicą poza estetyczną.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 03.04.12, 21:00
                                                    > nie sadzę, założę się nawet. :)

                                                    Whishful thinking? :)

                                                    > A dlaczego niby nie skoro mam też poparcie w wyznaniach panów, którzy nie zapał
                                                    > ali miłością do tego typu sposobu ubierania się?

                                                    Nie dysponujesz szczegółowymi danymi odnośnie rodzaju kiltu, okoliczności jego noszenia, jak również wiarygodnie przedstawionych odczuć, co powoduje, że cytowane przez Ciebie opinie są bezwartościowe z poznawczego punktu widzenia.

                                                    > widzisz chodzę w spódnicach i sukienkach tutaj niewiele sytuacja się rożni.

                                                    Tutaj, to znaczy gdzie?

                                                    > to co jest dla nas wygodne oceniamy sami.

                                                    Sami, z całą pewnością określamy, co nam się podoba. Zjawisko to jest o tyle ciekawe, że jest zmienne w czasie i zależy np. od powszechności występowania danych ubrań, zachowań. Kwestie wygody, chociaż dość subiektywne, nie są już związane z gustem, a raczej z budową ciała, wrażliwością na bodźce, na przykład. Nie ma w tym zakresie pełnej dowolności.

                                                    > Nie każdego uciska czy trze no chyba,

                                                    Każdego. Nie każdemu ww. przeszkadzają, a związane jest to z osobniczą wrażliwością na bodźce, jak również doświadczeniami (komuś, kto nigdy nie spróbował kiltu spodnie na pewno przeszkadzają mniej, bo ktoś ten nie zdaje sobie sprawy, ze można inaczej).

                                                    > ze sobie ubierze za ciasne

                                                    Wytrych wielokrotnie na różnych forach ćwiczony. Nie pasuje do omawianego przypadku. Zaciasność lub nie nijak się ma do tego, ze w każdych spodniach między nogami znajduje się szmata, która pomaga w terenie arktycznym, bo chroni przed mrozem, oraz podczas pracy na drabinie umieszczonej nad ruchliwą ulicą (chroni przed obrazą uczuć anty-nudystycznych), w większości pozostałych sytuacji jest zbędna z praktycznego punktu widzenia, trze, blokuje dostęp powietrza i często uciska.

                                                    > poza tym - weszła moda na spodnie z krokiem w kola
                                                    > nach wiec...nie ma szans :D

                                                    Mnie nie zdążyła objąć. Poza tym, spodnie z niskim krokiem trą bardziej niż zwykłe, tylko niżej. Mają tendencję do plątania się między nogami, co zwiększa amplitudę ich przemieszczania się względem ciała i zwiększa powierzchnię działania abrazyjnego.

                                                    > Niektórzy nie czują tego strasznego ucisku i tarcia

                                                    O tym pisałem wyżej. Pojęcie "straszny" jest do tego subiektywne. Dlaczego nie odpowiedziałaś na pytanie, co lepsze - tarcie i ucisk czy brak tarcia i ucisku?

                                                    > a jeszcze innym się podoba
                                                    > to tarcie

                                                    Nazywamy ich masochistami. :)

                                                    > Jak wyżej + to ty i tobie podobni tak twierdzicie

                                                    I mamy ku temu podstawy.

                                                    > inni mają inne zdanie i moją
                                                    > do tego prawo.

                                                    Prawo mają, gorzej z podstawami. :)

                                                    > Z reguły to miał być żart, ale gdyby im się spodobało to nie wyrażaliby się neg
                                                    > atywnie acz jedynie więcej nie ubrali bo to obciach.

                                                    Ktoś ich do tego kiltu zmuszał, że musieli odreagować?

                                                    > dla mnie osobiście, niewielka różnica między kiltem a spódnicą poza estetyczną.

                                                    A dla mnie kluczowa, bo związana z praktycznością użytkowania. Kilt może spodnie zastąpić, spódniczka niekoniecznie, zbyt krępuje. I nie chodzi mi wcale o kwestie społecznego odbioru. A sukienka już w ogóle jest mało przydatna, jej noszenie związane jest z dużą ilością różnych ograniczeń.
                                                  • ultimate.strike Wdarł się poważny błąd 03.04.12, 21:18
                                                    > Z reguły to miał być żart, ale gdyby im się spodobało to nie wyrażaliby się neg
                                                    > atywnie acz jedynie więcej nie ubrali bo to obciach.

                                                    Gdyby im się spodobało, to by założyli ponownie, bo to nie jest obciach. Gdyby im się nie spodobało, więcej by nie założyli i o tym rzadko wspominali. Najwyraźniej musi im się to podobać ale próbują zaimponować Tobie lub komuś o podobnych do Ciebie poglądach, co powoduje sprzeczności i się wyładowują.
                                                  • stokrotka_a Re: facet w kiecce 04.04.12, 09:39
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > Wygodne jest zupełnie niezależnie od tego, czy się komuś podoba. Zasady fizyki
                                                    > wskazują, ze brak ucisku i tarcia jest wygodniejszy niż ucisk i tarcie.

                                                    Zasady fizyki nie mogą na to wskazywać, ponieważ mają one charaker niezależny od upodobań ludzkich, a poczucie wygody jest rzeczą subiektywną.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 04.04.12, 10:00
                                                    > Zasady fizyki nie mogą na to wskazywać, ponieważ mają one charaker niezależny o
                                                    > d upodobań ludzkich,

                                                    Ależ mogą, bo kwestie wygody ubrania determinowane są poprzez oddziaływanie materiału z ciałem człowieka.

                                                    > a poczucie wygody jest rzeczą subiektywną.

                                                    O determinowanej osobniczo wrażliwości pisałem, nie ukrywam tego faktu. Ale to nie zmienia stanu rzeczy - ubranie nie trące i nie uciskające będzie wygodniejsze dla kazdego, tylko w różnym stopniu. A praktyczność jest związana z ergonomią - to odrębna kwestia.
                                                  • stokrotka_a Re: facet w kiecce 04.04.12, 12:01
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > Ależ mogą, bo kwestie wygody ubrania determinowane są poprzez oddziaływanie mat
                                                    > eriału z ciałem człowieka.

                                                    Ograniczasz kwestię wygody do jednego tylko czynnika, co jest błędem. Poczucie wygody nie jest tak wąsko określone.

                                                    > O determinowanej osobniczo wrażliwości pisałem, nie ukrywam tego faktu. Ale to
                                                    > nie zmienia stanu rzeczy - ubranie nie trące i nie uciskające będzie wygodniejs
                                                    > ze dla kazdego, tylko w różnym stopniu. A praktyczność jest związana z ergonomi
                                                    > ą - to odrębna kwestia.

                                                    Powtarzam, wygoda ubioru nie jest związana tylko i wyłącznie z brakiemm tarca i ucisku. A zatem dla konkretnej osoby ubranie luźne może być mniej wygodne niż ubranie ściślej przylegające do ciała. Np. taka toga jaką nosili Rzymianie jest luźna i nie uciska ciała, ale jestem pewna, że nie tylko przeze mnie uznana byłaby za niewygodną.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 04.04.12, 12:08
                                                    > Powtarzam, wygoda ubioru nie jest związana tylko i wyłącznie z brakiemm tarca i
                                                    > ucisku.

                                                    Nie, za to tarcie i ucisk powodują niewygodę.

                                                    > A zatem dla konkretnej osoby ubranie luźne może być mniej wygodne niż
                                                    > ubranie ściślej przylegające do ciała.

                                                    Zależy to od kroju owego ubrania. O tym też już tu pisałem, i to na swoim przykładzie - luźne spodnie sa dla mnie mniej wygodne niż mniej luźne. Dzieje się tak głównie z powodu większej powierzchni tarcia w luźnych spodniach.

                                                    > Np. taka toga jaką nosili Rzymianie jest
                                                    > luźna i nie uciska ciała, ale jestem pewna, że nie tylko przeze mnie uznana by
                                                    > łaby za niewygodną.

                                                    Tego nie wiem, nigdy nie próbowałem. Przypuszczam, że do stania, siedzenia, leżenia byłaby bardzo wygodna, za to pojawiłyby się problemy z jej praktycznością (brak dostosowania do szerokiego zakresu temperatur, plątanie się stroju między nogami podczas chodzenia, na przykład).
                                                  • stokrotka_a Re: facet w kiecce 04.04.12, 12:26
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > Nie, za to tarcie i ucisk powodują niewygodę.

                                                    Nie zawsze.

                                                    > Zależy to od kroju owego ubrania. O tym też już tu pisałem, i to na swoim przyk
                                                    > ładzie - luźne spodnie sa dla mnie mniej wygodne niż mniej luźne. Dzieje się ta
                                                    > k głównie z powodu większej powierzchni tarcia w luźnych spodniach.

                                                    Sam więc widzisz, że tarcie i luz mogą mieć różny wpływ na poczucie wygody.

                                                    > Tego nie wiem, nigdy nie próbowałem. Przypuszczam, że do stania, siedzenia, leż
                                                    > enia byłaby bardzo wygodna, za to pojawiłyby się problemy z jej praktycznością
                                                    > (brak dostosowania do szerokiego zakresu temperatur, plątanie się stroju między
                                                    > nogami podczas chodzenia, na przykład).

                                                    Gdyby toga była wygodna, to ludzie chętnie by w niej chodzili. Wolą jednak wygodniejsze ubrania.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 04.04.12, 12:43
                                                    > > Nie, za to tarcie i ucisk powodują niewygodę.
                                                    >
                                                    > Nie zawsze.

                                                    A Tobie tylko jedno w głowie. :D Mówimy tu o ubraniach, takich do noszenia.

                                                    > Sam więc widzisz, że tarcie i luz mogą mieć różny wpływ na poczucie wygody.

                                                    Sama widzisz, ze z luzem różnie bywa, tarcie jest jednoznaczne.

                                                    > Gdyby toga była wygodna, to ludzie chętnie by w niej chodzili.

                                                    WYgoda to nie jest jedyne kryterium przy wyborze ubrania. Niestety, w przypadku strojó męskich przeważnie w ogóle nie jest brana pod uwagę. Jest to o tyle dziwne, że ubranie męskie z założenia ma pełnić głównie funkcje użytkowe, powszechnie twierdzi się, że wygląd w tym przypadku jest mało istotny.
                                                  • stokrotka_a Re: facet w kiecce 04.04.12, 14:00
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > A Tobie tylko jedno w głowie. :D Mówimy tu o ubraniach, takich do noszenia.

                                                    Widzę, że głodnemu chleb na myśli. ;-)

                                                    > Sama widzisz, ze z luzem różnie bywa, tarcie jest jednoznaczne.

                                                    Tarcie nie jest jednoznaczne, ponieważ nie przez każdego jest odczuwaane tak samo.

                                                    > WYgoda to nie jest jedyne kryterium przy wyborze ubrania.

                                                    A kto powiedział, że jest ?

                                                    > Niestety, w przypadku
                                                    > strojó męskich przeważnie w ogóle nie jest brana pod uwagę. Jest to o tyle dzi
                                                    > wne, że ubranie męskie z założenia ma pełnić głównie funkcje użytkowe, powszech
                                                    > nie twierdzi się, że wygląd w tym przypadku jest mało istotny.

                                                    Posługujesz się uogólnieniami, które niewiele są warte.
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 04.04.12, 14:10
                                                    > Tarcie nie jest jednoznaczne, ponieważ nie przez każdego jest odczuwaane tak sa
                                                    > mo.

                                                    Ale poza okolicznościami z punktu 1 tarcie dla wszystkich jest gorsze niż jego brak.

                                                    > > WYgoda to nie jest jedyne kryterium przy wyborze ubrania.
                                                    >
                                                    > A kto powiedział, że jest ?

                                                    Wszyscy, którzy za pomocą popularności danego stroju chcą dowodzić jego własności użytkowych, a szczególnie wygody. :)

                                                    > Posługujesz się uogólnieniami, które niewiele są warte.

                                                    W tym przypadku są ważne, najlepszy z punktu widzenia wygody i przy tym jeden z lepszych, jeśli chodzi o praktyczność użytkowania w warunkach, w jakich przyszło nam funkcjonować strój męski prawie w naszej kulturze zanikł. Gdyby nie jedna brytyjska królowa, nikt, poza kilkoma historykami by już obecnie nie wiedział o jego istnieniu.
                                                  • stokrotka_a Re: facet w kiecce 04.04.12, 14:25
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > Ale poza okolicznościami z punktu 1 tarcie dla wszystkich jest gorsze niż jego brak.

                                                    Nie masz racji. Wyobraź sobie co byłoby, gdyby tarcia nie było. Przecież to byłby koszmar!

                                                    > Wszyscy, którzy za pomocą popularności danego stroju chcą dowodzić jego własnoś
                                                    > ci użytkowych, a szczególnie wygody. :)

                                                    Wszyscy czyli nikt? To bezsensowne uogólnienie nie jest odpwiedzią na moje pytanie. ;-)

                                                    > W tym przypadku są ważne, najlepszy z punktu widzenia wygody i przy tym jeden z
                                                    > lepszych, jeśli chodzi o praktyczność użytkowania w warunkach, w jakich przysz
                                                    > ło nam funkcjonować strój męski prawie w naszej kulturze zanikł. Gdyby nie jedn
                                                    > a brytyjska królowa, nikt, poza kilkoma historykami by już obecnie nie wiedział
                                                    > o jego istnieniu.

                                                    Jesteś mistrzem w biciu piany! ;-)
                                                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 04.04.12, 14:42
                                                    > > Ale poza okolicznościami z punktu 1 tarcie dla wszystkich jest gorsze niż
                                                    > jego brak.
                                                    >
                                                    > Nie masz racji. Wyobraź sobie co byłoby, gdyby tarcia nie było. Przecież to był
                                                    > by koszmar!

                                                    Tarcia ubrania o skórę, bo o tym cały czas mówimy? Nie sadzę, by był to koszmar.

                                                    > > Wszyscy, którzy za pomocą popularności danego stroju chcą dowodzić jego w
                                                    > łasnoś
                                                    > > ci użytkowych, a szczególnie wygody. :)
                                                    >
                                                    > Wszyscy czyli nikt? To bezsensowne uogólnienie nie jest odpwiedzią na moje pyta
                                                    > nie. ;-)

                                                    Uogólnienie ma sens, szczegółowy do tego, bo to uogólnienie pozorne. :)
                                                  • stokrotka_a Re: facet w kiecce 04.04.12, 15:05
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > Tarcia ubrania o skórę, bo o tym cały czas mówimy? Nie sadzę, by był to koszmar.

                                                    Twoj wyobraźnia szwankuje. Przecież wiele ubrań trzyma się na człowieku dzięki tarciu. Poza tym ubieranie, chwytanie czy układanie ubrań bez tarcia byłoby koszmarem!

                                                    > Uogólnienie ma sens, szczegółowy do tego, bo to uogólnienie pozorne. :)

                                                    Co to jest szczegółowy sens??? ;-)
                                                  • chcesztomasz Nie produkuj się 04.04.12, 14:59
                                                    nie przemówisz mu. On wie lepiej. Poza tym napiszesz coś ogólnikowo a on to zinterpretuje po swojemu i takich rzeczy ci nawmawia że ci włosy na głowę dęba staną. No i oczywiście, będzie, ze mu każesz, rościsz sobie prawa do decydowania jak ma chodzić bo " nie podoba się", " nie musi być niewygodne, każdy wie lepiej co jest wygodne = zamach na rozpowszechnianie mody spódniczkowej.
                                                  • stokrotka_a Re: Nie produkuj się 04.04.12, 15:07
                                                    chcesztomasz napisała:

                                                    > nie przemówisz mu. On wie lepiej. Poza tym napiszesz coś ogólnikowo a on to zin
                                                    > terpretuje po swojemu i takich rzeczy ci nawmawia że ci włosy na głowę dęba st
                                                    > aną. No i oczywiście, będzie, ze mu każesz, rościsz sobie prawa do decydowania
                                                    > jak ma chodzić bo " nie podoba się", " nie musi być niewygodne, każdy wie lepie
                                                    > j co jest wygodne = zamach na rozpowszechnianie mody spódniczkowej.

                                                    Doskonale zdaję sobie sprawę, że żadna racjonalna argumentacja nie trafi do tego rozmówcy. Już nie raz rozmawiałam z tego typu dyskutantami. Rozmowa ta jest jedynie ćwiczeniem umysłu, a maipulatorzy są do takich ćwiczeń dobrym materiałem, ponieważ trzeba uważać na ich pozornie logiczną argumentację. ;-)
                                                  • chcesztomasz Re: Nie produkuj się 04.04.12, 15:10
                                                    Rozmowa ta jest jedynie ćwiczeniem umysłu

                                                    ja też tak myślałam i jak skończyłam? :D
                                                  • stokrotka_a Re: Nie produkuj się 04.04.12, 15:24
                                                    chcesztomasz napisała:

                                                    > ja też tak myślałam i jak skończyłam? :D

                                                    Podejdź do faceta z dystansem. Oni tak mają! ;-)
                                                  • ultimate.strike Re: Nie produkuj się 04.04.12, 15:41
                                                    > ja też tak myślałam i jak skończyłam? :D

                                                    Jak skończyłaś? Przecież wygrałaś tą potyczkę. Co Ci jeszcze nie pasuje?
                                                  • ultimate.strike Re: Nie produkuj się 04.04.12, 15:39
                                                    > nie przemówisz mu. On wie lepiej.

                                                    A Ty wiesz lepiej, ze ja wiem lepiej. Dobra, koniec, to i tak od dawna nie ma sensu.
                                                  • chcesztomasz Re: Nie produkuj się 04.04.12, 15:42
                                                    weź zaserwuj nam jeszcze jakieś historyjki. Ja napisze zdanie a ty całą resztę - będzie fajnie.
                                                  • ultimate.strike Re: Nie produkuj się 04.04.12, 15:50
                                                    Po co miałbym to robić?
                                                  • chcesztomasz Re: Nie produkuj się 04.04.12, 15:53
                                                    a skąd ja mam to wiedzieć, skoro już robisz co cie powstrzymuje przed następnym razem?

                                                    tak tak, zmuszam cię, żebyś tak robił..yhy.
                                                  • ultimate.strike Re: Nie produkuj się 04.04.12, 15:59
                                                    > a skąd ja mam to wiedzieć, skoro już robisz co cie powstrzymuje przed następnym
                                                    > razem?

                                                    Kolejna opinia, której nie powinienem odbierać osobiście? :)

                                                    > tak tak, zmuszam cię, żebyś tak robił..yhy.

                                                    ???
                                                  • chcesztomasz Re: Nie produkuj się 04.04.12, 16:19
                                                    To jest opinia,którą jak najbardziej powinieneś odebrać osobiście.

                                                    tak teraz zdziwienie...
                                                  • ultimate.strike Re: Nie produkuj się 04.04.12, 16:26
                                                    > To jest opinia,którą jak najbardziej powinieneś odebrać osobiście.

                                                    Żartujesz? Mam się nadymać? :)
                                                  • chcesztomasz Re: Nie produkuj się 04.04.12, 16:36
                                                    Rób co chcesz lata mi to

                                                    Ale, czekaj na pewno miałam na myśli:

                                                    tak nadym się, weź młotek i się walnij.
                                                  • ultimate.strike Re: Nie produkuj się 04.04.12, 16:38
                                                    > Ale, czekaj na pewno miałam na myśli:
                                                    >
                                                    > tak nadym się, weź młotek i się walnij.

                                                    Skoro tak twierdzisz? Nie będę negował. :)
                                                  • chcesztomasz Re: Nie produkuj się 04.04.12, 16:50
                                                    ;/
                  • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:55
                    > Ty też nie zrozumiałeś bo oczywiście no nie ma przewiewu - aż dziw że do czegoś
                    > się nadajecie po " rewolucji spodniowej "

                    Nie było czegoś takiego, jak rewolucja spodniowa w męskim wydaniu, przejście odbyło się dośćpłynnie i objęło tylko niektóre regiony świata, nawet w Europie enklawy, jak Szkocja, Irlandia, Walia, Kornwalia, Francja, Kraj Basków, Grecja pozostały.
                    • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:36
                      po coś jest: " "

                      No tak, tam nie spotkasz mężczyzny w spodniach, a gdzie tam.



                      • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:50
                        > No tak, tam nie spotkasz mężczyzny w spodniach, a gdzie tam.

                        Co to ma do rzeczy?
                  • good_morning chcesztomasz 25.03.12, 21:13
                    z punktu widzenia kobiety ladniejsze nogi maja faceci ;D
                    • ultimate.strike Re: chcesztomasz 25.03.12, 21:18
                      Czyżbyś coś na jej temat sugerowała? :D
                      Nie podobają się jej męskie nogi, ma do tego prawo. Nie ma za to prawa zabraniać komukolwiek, nawet swojemu TŻ chodzenia w spódnicach, jej jurysdykcja tak daleko nie sięga.
                      • good_morning Re: chcesztomasz 25.03.12, 21:44
                        ja, sugerowala? alez skadze
                        wyrazam li jedynie wlasne hetero zdanie ;D
                      • chcesztomasz Re: chcesztomasz 25.03.12, 21:50
                        Czyżbyś coś na jej temat sugerowała?

                        uspokój się. :P

                        nie powiedziałam, ze mi się nie podobają, tylko, ze kobiety maja piękniejsze.

                        Ja mojego tż trzymam w piwnicy wiec...

                        • ultimate.strike Re: chcesztomasz 25.03.12, 21:57
                          > Ja mojego tż trzymam w piwnicy wiec...

                          Pójdziesz siedzieć, zwłaszcza, ze przyznałaś się do zarzucanego Ci czynu. :)
                          • chcesztomasz Re: chcesztomasz 25.03.12, 22:04
                            przecież on tam siedzi bo chce mi sprawić przyjemność - znaczy chciał bo nie wiem czy żyje jeszcze. To było dawno.
                            • ultimate.strike Re: chcesztomasz 25.03.12, 22:17
                              > przecież on tam siedzi bo chce mi sprawić przyjemność - znaczy chciał bo nie wi
                              > em czy żyje jeszcze. To było dawno.

                              I nieprawda. :)
                              • chcesztomasz Re: chcesztomasz 25.03.12, 22:24
                                co jest nieprawdą?
                                • ultimate.strike Re: chcesztomasz 26.03.12, 15:59
                                  Zazwyczaj to, co bylo dawno, czas zaciera wspomnienia. :)
                                  • chcesztomasz Re: chcesztomasz 26.03.12, 18:49
                                    mi nic się nic nie zaciera bo ja sobie zapisuje - głupio ci teraz? :P
                                    • ultimate.strike Re: chcesztomasz 26.03.12, 19:18
                                      Nie. :P
                                      • chcesztomasz Re: chcesztomasz 26.03.12, 19:30
                                        a wypadałoby żeby ci było. Jak tak można wmawiać biednym strapionych kobietkom że nie pamiętają takich poświęceń...
                                        • ultimate.strike Re: chcesztomasz 26.03.12, 19:45
                                          Na strapioną nie wyglądasz, może trochę zmartwioną zmianami w zwyczajach opdzieżowych, które właśnie następują. :) Co do Twojego statusu majątkowego wypowiadać się nie będę, za mało danych. :)
                                          • chcesztomasz Re: chcesztomasz 26.03.12, 19:56
                                            Ależ nie widziałeś mnie a możesz mi uwierzyć na słowo, że jakbyś zobaczył to byś się przekonał, żem bardzo strapiona.

                                            ...Które niby następują...i których nie dożyje i bez tego na s. :D

                                            i dobrze, że się nie bd wypowiadał, przemilczmy to.

                                            • ultimate.strike Re: chcesztomasz 26.03.12, 20:06
                                              > Ależ nie widziałeś mnie a możesz mi uwierzyć na słowo, że jakbyś zobaczył to by
                                              > ś się przekonał, żem bardzo strapiona.

                                              Ale to chyba od tych hormonów? :)

                                              > i których nie dożyje i bez tego na s. :D

                                              Bez tego się nie da, ludzie tak szybko nie umierają. :D
                                              • chcesztomasz Re: chcesztomasz 26.03.12, 20:33
                                                Ale to chyba od tych hormonów?

                                                Tak myślisz?..

                                                "Bez tego się nie da, ludzie tak szybko nie umierają."

                                                da się i da się długo żyć bez tego szoku :D
                                                • ultimate.strike Re: chcesztomasz 26.03.12, 20:45
                                                  > da się i da się długo żyć bez tego szoku :D

                                                  Szok Ci nie grozi tylko dzięki mojej sprawnej akcji forumowej. :)
                                                  Zauważ, ze weszłaś tu z całkowitym zakazem, a teraz musiałaś się pogodzić z faktem, ze zakaz nie na wszystkich zadziałał i dopuścić myśl, ze niektórzy mężczyźni w spódnicach chodzą.
                                                  • chcesztomasz Re: chcesztomasz 26.03.12, 20:49
                                                    Aleś sobie ładnie ułożył wszystko.

                                                    szok i tak przeżyje bo nie widziałam a oczy. A tak przy okazji jak ludzie reagują?



                                                  • ultimate.strike Re: chcesztomasz 26.03.12, 20:58
                                                    > A tak przy okazji jak ludzie reagu
                                                    > ją?

                                                    Różnie. Czasem pojawia się zaskoczony wzrok, czasem słyszę, jak rodzice tłumaczą dzieciom: patrz, tak wygląda szkocka spódnica, nastolatki się trochę podśmiechują, dziewczyny starsze strasznie interesują się, co jest pod kiltem, mężczyźni często pytają o cenę kiltu, czasem o kulturę szkocką i irlandzką. Podobno jest też parę osób, którym się ten nasz zwyczaj nie podoba ale boją się wprost wyrazić swoje obiekcje. Generalnie nic strasznego mnie za to nie spotyka.
                                                  • chcesztomasz Re: chcesztomasz 26.03.12, 21:26
                                                    dziewczyny starsze strasznie interesują się, co jest pod kiltem,

                                                    staruszkom to tylko jedno w głowie - wiadomo :D

                                                    "Generalnie nic strasznego mnie za to nie spotyka. "

                                                    Dzięki niebiosom.
                                                  • ultimate.strike Re: chcesztomasz 26.03.12, 21:34
                                                    > "Generalnie nic strasznego mnie za to nie spotyka. "
                                                    >
                                                    > Dzięki niebiosom.

                                                    Nie, dzięki Stworzycielowi Wszelkiego Profesjonalizmu. :)

                                                    > dziewczyny starsze strasznie interesują się, co jest pod kiltem,
                                                    >
                                                    > staruszkom to tylko jedno w głowie - wiadomo :D

                                                    Sugerujesz obniżenie wieku emerytalnego do 20 lat? :)
                                                  • chcesztomasz Re: chcesztomasz 27.03.12, 16:03
                                                    Oczywiście, że sugeruje.
                                                  • ultimate.strike Re: chcesztomasz 27.03.12, 16:20
                                                    To by znacząco obniżyło wysokość świadczeń, w okolice zera. Po co nam taka emerytura?
                                                  • chcesztomasz Re: chcesztomasz 27.03.12, 16:34
                                                    Każdy grosz się liczy w dzisiejszych czasach. Dla mnie emerytura, która = 1 zł to 1 pączek a korzyści z tego pączka mogą być duże, oj duże.
                                                  • ultimate.strike Re: chcesztomasz 27.03.12, 17:55
                                                    > Każdy grosz się liczy w dzisiejszych czasach. Dla mnie emerytura, która = 1 zł
                                                    > to 1 pączek a korzyści z tego pączka mogą być duże, oj duże.

                                                    Tylko przy założeniu, że pączki rozmnażają się przez pączkowanie. :)
                                                  • chcesztomasz Re: chcesztomasz 27.03.12, 18:37
                                                    pączki rozmnażają się przez zdrapywanie - nie znasz się :D
                                                  • ultimate.strike Re: chcesztomasz 27.03.12, 19:55
                                                    Przez zdrapywanie rozmnażają się zdrapki.
                                                  • chcesztomasz Re: chcesztomasz 27.03.12, 20:52
                                                    a o czym my mówimy jak nie o zdrapkach? :DDDD
                    • chcesztomasz Re: chcesztomasz 25.03.12, 21:48
                      nieprawda, ja jako kobieta twierdze, że kobiety mają piękniejsze nogi. :D
    • khadroma Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:22
      Wlasnie dyskutowalam o tym na innym forum:

      www.logo24.pl/Logo24/56,85825,11391956,Styl__zdejmij_spodnie.html
      • khadroma Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:23
        www.logo24.pl/Logo24/56,85825,11391956,Comme_des_Gar_ons,,5.html
        • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:28
          I do jakiej konkluzji doszłaś?
          • khadroma Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:31
            Ze mam otwarty umysł, bo dopuszczam taką opcje. :)
            • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:37
              A to by znaczyło, że ja mam otwartszy, bo ja taką opcję stosuję w praktyce już od dłuższego czasu. :)

              Z tego, co widziałem, ta dyskusja się jakoś za bardzo nie rozwinęła, a przy okazji miałem okazję poznać Twój drugi nick. :)
              • khadroma Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:44
                Wiem, ze stosujesz. Juz mi tu o tym kiedys wspomnialeś. :)
                W kazdym razie gratuluje odwagi. :)
                Rozumiem, ze spódnice inne niz kilt tez nosisz? ;)
                • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:52
                  > Rozumiem, ze spódnice inne niz kilt tez nosisz? ;)

                  Nie, za to aktualnie pracuję nad pozyskaniem kiltu jeansowego. Wystarczy? :)
                  • khadroma Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:01
                    > Nie, za to aktualnie pracuję nad pozyskaniem kiltu jeansowego. Wystarczy? :)

                    Ale do czego ma wystarczyć? :)
                    • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:08
                      > Ale do czego ma wystarczyć? :)

                      Do udowodnienia męstwa i odwagi, czyli do tego, czego kultura (i pewnie biologia) wymaga od wszystkich mężczyzn, niezależnie od stroju, jaki na siebie założyli. :)
                      • khadroma Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:09
                        A skakałeś ze spadochronem? :)
                        • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:10
                          Ze spadochronem każda łajza potrafi, szczytem odwagi jest skok bez spadochronu. :)
                          • khadroma Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:15
                            Skok bez spadochronu ciezko potem zrelacjonowac. ;)
                            Rozumiem, że ze spadochronem juz skoczyłeś? I jakie wrażenia? :)
                            • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:17
                              > Skok bez spadochronu ciezko potem zrelacjonowac. ;)

                              Współczesna technika czyni cuda. :)

                              > Rozumiem, że ze spadochronem juz skoczyłeś?

                              Nie, za to byłem w kilcie w knajpie dla kiboli, to coś jak skok bez spadochronu, udany do tego. :)
                              • khadroma Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:20
                                A miales na sobie szalik przeciwnej drużyny? ;)
                                • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:22
                                  > A miales na sobie szalik przeciwnej drużyny? ;)

                                  Wyglądam jak Chcesztomasz? :)

                                  Nie miałem ale zgodnie z obiegową opinią powinienem zostać na dzień dobry zbutowany, tym bardziej, że metalowcem jestem ze wszystkimi tego atrybutami. Nic takiego się nie wydarzyło, zamiast tego bywalcy mi parę piw postawili i wypytywali, gdzie taki kilt można kupić i ile kosztuje. :)
                                  • khadroma Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:29
                                    Kibole sie okazali mięczakami. ;)
                                    • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 19:34
                                      Raczej okazali się mądrzejsi, niż niektóre Forumki :), od razu stwierdzili, że to lepsze rozwiązanie, musieli się przy tym wykazać myśleniem abstrakcyjnym. :)
        • chcesztomasz Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:38
          O nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, błagam, litości.
          • ultimate.strike Re: facet w kiecce 25.03.12, 18:53
            > O nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee, błagam, litości.

            Prosta zasada rewolucji kiltowej: show no mercy. :)
    • asqe Re: facet w kiecce 26.03.12, 16:15
      Moj czasami chodzi w 'spodnicy' - taki niby kilt, ale czarny; i mnie sie podoba. Szkotem nie jest, w Szkocji nie mieszkamy. Choc ostatnio wpominal, ze widzial paru idiotow w kilcie i juz mu sie odchciewa :)
      W naszym miescie jesli chodzi o ubrania to nic nie jest tabu i wszystko mozna.
      • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 16:30
        Co to jest czarny niby-kilt? Kilt może być, jak najbardziej jednokolorowy, czarne i ciemnozielone są w tej kategorii najpopularniejsze.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: facet w kiecce 26.03.12, 16:23

      > Dlaczego facet w spodnicy to nadal takie tabu jest ? to w sumie tylko ubranie.

      Bo tak się uznało. Na tym polega moda. Nie ma żadnego racjonalnego powodu.

      Podobnie jak nie ma powodu aby garnitur wyglądał tak jak wygląda. A mężczyźni w naszej kulturze w nich chodzą. A np. Sikhowie noszą turbany. Tak po prostu.
      • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 16:29
        Moda na tabu? Chyba muszę sprawdzić kilka portali na temat mody, żeby sprawdzić, jakie zakazy są modne w obecnym sezonie. :)
    • demonii.larua Re: facet w kiecce 26.03.12, 19:18
      Vorph nosi kiece na koncertach - wygląda nooo bosko! :F
      • lonely.stoner Re: facet w kiecce 26.03.12, 20:47
        musialam odszukac w guglach owego Vorpha, zacny jest ;)
        • ultimate.strike Re: facet w kiecce 26.03.12, 21:02
          Ja nie musiałem, za to uważam, że muzyka Samaela była znacznie lepsza w czasach, gdy używał ksywy Vorphalack.
          • demonii.larua Re: facet w kiecce 27.03.12, 22:51
            15-20 lat temu grało się inaczej. Pamiętam swój pierwszy koncert Tiamat i the Gathering - dziś grają zupełnie inną muzykę. A Samale dalej mi się podobają chociaż nie wszystkie.
            • ultimate.strike Re: facet w kiecce 28.03.12, 11:03
              > 15-20 lat temu grało się inaczej. Pamiętam swój pierwszy koncert Tiamat i the G
              > athering - dziś grają zupełnie inną muzykę.

              A np. Immolation jest wciąż ten sam... :)
        • demonii.larua Re: facet w kiecce 27.03.12, 22:45
          zacny, to prawda:)
          • kolpik124 podsumowując 28.03.12, 10:28
            - kilt w Szkocji, noszony przez SZKOTÓW wygląda naturalnie, a i tak ubierany jest tam tylko okoliczościowo, ubierany prze wąsatego, słowiańskiego strike'a w Parzęczewie wygląda tylko śmiesznie i dziwacznie

            - spodnie wymyślili właśnie Celtowie, polecam nadrobienie braków w wiedzy historyczne i etnogfraficznej

            - "argument" przegrzanych i uciśniętych jąder można tylko zbyć uśmiechem pobłażania :D

            - forumowi propagatorzy kiltów cierpią ja widać na nadmiar wolnego czasu skoro mają go tyle aby codziennie dyżurować
            • ultimate.strike Re: podsumowując 28.03.12, 11:06
              > - kilt w Szkocji, noszony przez SZKOTÓW wygląda naturalnie, a i tak ubierany je
              > st tam tylko okoliczościowo, ubierany prze wąsatego, słowiańskiego strike'a w P
              > arzęczewie wygląda tylko śmiesznie i dziwacznie

              Nie jestem wąsaty i do tego wyglądam raczej, jakbym się se Szwecji urwał. :) Podobno też kilt mi pasuje, tak twierdzą ludzie, któzy mnie w takim stroju widzieli.

              > - "argument" przegrzanych i uciśniętych jąder można tylko zbyć uśmiechem pobłaż
              > ania :D

              Dlaczego?

              > - forumowi propagatorzy kiltów cierpią ja widać na nadmiar wolnego czasu skoro
              > mają go tyle aby codziennie dyżurować

              Zazdrościsz? :)
            • ultimate.strike Nie-Szkoci w kiltach 28.03.12, 11:47
              Ensiferum - Iron,
              From Afar - Finowie, jakbyś pytała. :)
              Vexillum - Avalon, The Brawe and the Craven - Włosi.
              NightCreepers - Pursuit of thr Wolf, Dusk, Les Plaines de Hel - Francuzi.
              Nordenvarg - Nordenvarg, Heimdalls Call - włoscy Wikingowie. :)
              Folkstone - znowu Włosi, ciekawe, biorąc pod uwagę, że we Włoszech noszenie przez mężczyzn spódnic jest zakazane prawem. :)

              A co powiesz na naszego rodzimego Hate? Co prawda nie w kiltach ale też kiece maja na sobie.
            • lonely.stoner Re: podsumowując 28.03.12, 14:51
              kolpik124 napisała:

              > - kilt w Szkocji, noszony przez SZKOTÓW wygląda naturalnie, a i tak ubierany je
              > st tam tylko okoliczościowo, ubierany prze wąsatego, słowiańskiego strike'a w P
              > arzęczewie wygląda tylko śmiesznie i dziwacznie
              >


              a nieprawda.
    • kolorowa_meduza Re: facet w kiecce 28.03.12, 18:58
      Spódnica czy sukienka podkreśla kobiece ksztalty. Nie mówię, że spódnica powinna być tylko zarezerwowana dla kobiet jeśli zmieni się moda natomiast nie mialabym ochoty oglądać męskich owłosionych czy nie "gir" w spódnicy. Po za tym do choinki chyba są jakies różnice między kobietą i mężczyzną, to niech będą też i w stroju. Różnica jest taka, że kobiety zaczęły chodzić w spodniach bo jest to wygodne, natomiast, żaden zdrowy na umyśle facet nie ma ochoty na założenie kiecki.
      Jeśli chodzi o szkocki kilt to jest to element kultury, tradycji i nie jest on noszony na codzień a zakłada się go tylko podczas uroczystości. Nikt też w Polsce nie nosi na codzień np. stroju Krakowiaka.
      • ultimate.strike Re: facet w kiecce 28.03.12, 19:02
        > Różnica jest taka, że kobiety zaczęły chodzić w spodniach bo jest to
        > wygodne,

        Nie jest. Spodnie zostały potraktowane jako element kulturowego wyróżnienia, kobiety uwierzyły, ze spodnie dają im siłę jak włosy Samsonowi.

        > żaden zdrowy na umyśle facet nie ma ochoty na założenie kie
        > cki.

        Mam się czuć obrażony?
      • chcesztomasz Re: facet w kiecce 28.03.12, 21:04
        uuuuuuuuuuuuuuuu :P
        • ultimate.strike Re: facet w kiecce 29.03.12, 07:35
          Gimnazjalistki też mają prawo wyrazić swoją opinię. :P
    • green-chmurka Re: facet w kiecce 04.04.12, 15:11
      Juz sobie wyobrazam facetow w mini spodniczkach i wystajacymi ogonkami spod spodniczek. Majtki powinny byc wtedy zabronione.
      • stokrotka_a Re: facet w kiecce 04.04.12, 15:23
        A po co im spódniczki? Przepaski biodrowe wystarczyłyby. ;-)
        • ultimate.strike Re: facet w kiecce 04.04.12, 15:41
          Przepaska biodrowa to też rodzaj spódniczki.
          • stokrotka_a Re: facet w kiecce 04.04.12, 15:46
            No to zacznij w niej śmigać i wrzuć kilka zdjęć na forum. Będzie wesoło! ;-)
            • ultimate.strike Re: facet w kiecce 04.04.12, 16:01
              > No to zacznij w niej śmigać i wrzuć kilka zdjęć na forum. Będzie wesoło! ;-)

              Nie moje klimaty, w naszych warunkach klimatycznych i społecznych (nie tylko o odbiór społeczny mi chodzi) taki strój nie jest praktyczny.
              • stokrotka_a Re: facet w kiecce 04.04.12, 16:18
                W lecie podczas upałów to bardzo praktyczny strój, szczególnie na plażę, na basen. Czekam więc na fotki! ;-D
                • ultimate.strike Re: facet w kiecce 04.04.12, 16:28
                  Na basen? Obraziłyby się komuś uczucia antynudystyczne, to pewne. :)
                  A na fotki bym na Twoim miejscu jednak nie liczył...
                  • stokrotka_a Re: facet w kiecce 04.04.12, 16:36
                    ultimate.strike napisał:

                    > Na basen? Obraziłyby się komuś uczucia antynudystyczne, to pewne. :)

                    Nie chcesz walczyć o prawa mężczyzn do noszenia przepasek biodrowych? No to mnie zawiodłeś! :-(

                    > A na fotki bym na Twoim miejscu jednak nie liczył...

                    Nie bądź taki, daj się pośmiać! ;-)
                    • ultimate.strike Re: facet w kiecce 04.04.12, 16:39
                      > Nie chcesz walczyć o prawa mężczyzn do noszenia przepasek biodrowych? No to mni
                      > e zawiodłeś! :-(

                      Przepraszam ale nie dam radę walczyć o wszystko dla wszystkich, nie wystarczy że z kiltem mi nienajlepiej idzie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka