lena.nocna
26.03.12, 20:42
"Nie jest zbyt ładna"
"Ma krzywy nos"
"Nie ma zadbanych paznokci"
"Źle dobrała ciuchy"
"Ma wiedźmowaty charakter"
"Złośliwa z niej osoba"
"Nie umie prowadzić auta, parkuje jak ciapa"
"Niekulturalnie je"
Dziś w pracy moi koledzy rozmawiali o kobiecych wadach. Koledzy są w wieku od 25 do 50 lat. Rozstrzał wiekowy. Dyskusja dotyczyła kobiet. Wszyscy zgodnie uznali, że kobieta bierze na klatę uwagi takie jak powyższe, czasem z nimi dyskutuje, czasem powie "no i co z tego, nie podoba się to spadaj". Ogólnie mówiąc - nie są to wady tabu.
Natomiast kobietom nie wolno mówić, że są grube, bo to jedna z nielicznych uwag, które sprawiają, że czują się obrażone. Kobieta taka od razu się wnerwia lub załamuje, albo tłumaczy otyłość chorobami (moim zdaniem często słusznie), albo uważa, że nie jest ona niezdrowa, tylko seksi. Obrażone czują się nawet te otyłe kobiety, które słysząc taki komentarz zajadają się czwartym z kolei pączkiem.
--------------------> Wiadomo, że krytyczne komentarze nikogo nie cieszą, ale czy wy zauważyłyście coś podobnego? Czy otyłość jest cechą / wadą, którą się tabuizuje?