Dodaj do ulubionych

Kiepska ocena w pracy

12.04.12, 17:50
Myślałam, że już mam to za sobą, ale znowu zaczęło mnie to męczyć - pewnie dlatego, że czeka mnie rozmowa kwalifikacyjna na podobne stanowisko, na którym - wg współpracownicy - nie sprawdziłam się. Rzeczywiście, byłam/jestem cicha, nieśmiała, praca niezbyt pasjonująca i tak naprawdę nie było tam nic do roboty i w sumie przesiadywałam za biurkiem mało się odzywając. Za plecami zostałam obgadana jako niesamodzielna, leniwa i bez ambicji. Minęło już pół roku i znowu czuję, jak moja samoocena zniża się do niebezpiecznie niskiego poziomu - jak zapomnieć o takich - tak naprawdę pie.dołach, które siadają na psychę? ;/
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: Kiepska ocena w pracy 12.04.12, 18:01
      A nie możesz się zastanwić co zrobić aby polepszyć swoją sytuację? Bo jeśli siedzisz w pracy z miną "zeżryjcie mnie muchy" to nic dziwnego, że Ci to nie procentuje. Rusz się zza biurka pogadaj z szefem/szefową, poproś o przydział nowych zadań, wykaż inicjatywę.
      • siostra.bronte Re: Kiepska ocena w pracy 12.04.12, 18:07
        To może być trudne, z taką osobowością. Autorka musi jakoś popracować nad sobą, bo w każdej pracy będzie miała problemy.
    • senseiek Re: Kiepska ocena w pracy 12.04.12, 18:25
      > Myślałam, że już mam to za sobą, ale znowu zaczęło mnie to męczyć - pewnie dlat
      > ego, że czeka mnie rozmowa kwalifikacyjna na podobne stanowisko, na którym - wg
      > współpracownicy - nie sprawdziłam się. Rzeczywiście, byłam/jestem cicha, nieśm
      > iała, praca niezbyt pasjonująca i tak naprawdę nie było tam nic do roboty i w s
      > umie przesiadywałam za biurkiem mało się odzywając. Za plecami zostałam obgadan
      > a jako niesamodzielna, leniwa i bez ambicji.

      Przeciez obgadywanie oznacza mowienie nieprawdy
      www.sjp.pl/obgadywa%E6
      a z tego co piszesz one nie obgadywaly, tylko szczerze mowily o tym jak sie zachowujesz w pracy..
      Mialy klamac?
    • alpepe Re: Kiepska ocena w pracy 12.04.12, 19:03
      Margulinka, a ja ci powiem jedno. Jednemu twoja myszkowatość będzie odpowiadała i cię zatrzyma w pracy, drugiemu nie. Znasz przecież powiedzenie, właściwy człowiek na właściwym miejscu we właściwym czasie. Kiedyś ty będziesz tym właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Tego się trzymaj.
    • to.niemozliwe Re: Kiepska ocena w pracy 12.04.12, 21:20
      margulinka napisała:

      > byłam/jestem cicha, nieśmiała, praca niezbyt pasjonująca i tak naprawdę nie było tam nic do roboty

      > jako niesamodzielna, leniwa i bez ambicji.

      To sa dwie strony tego samego medalu. A co sadzisz o takiej wizji, ze jestes cicha, ale czasami niesamodzielna. Niesmiala, jednak momentami leniwa. Zas w pracy nie bylo czasem nic do roboty, ale jednoczesnie nie przejawialas ambicji by sie w niej zwiekszac swoje kompetencje?
      • mr.man Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 12:46
        > margulinka napisała:

        > > byłam/jestem cicha, nieśmiała, praca niezbyt pasjonująca i tak naprawdę n
        > ie było tam nic do roboty
        >
        > > jako niesamodzielna, leniwa i bez ambicji.
        >

        to.niemozliwe napisał:

        > To sa dwie strony tego samego medalu.

        Chcesz powiedzieć, że introwertycy są leniwi, niesamodzielni i bez ambicji? Bo o autorce wąta na podstawie tego co napisała trudno byłoby coś takiego napisać więc wnoszę, że to są twoje generalne skojarzenia.
        • po-trafie Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 13:02
          Niesmialosc, ktora odczytujesz jako introwertycznosc nie ma tu nic do rzeczy. to.niemozliwe slusznie wskazuje na to, ze jesli ktos opisuje swoja prace slowami: 'praca niezbyt pasjonująca i tak naprawdę nie było tam nic do roboty' to jest bardzo mozliwe, ze druga strona medalu (chociazby ta, ktora widac z zewnatrz) jest niasmodzielnosc czy brak ambicji.

          Ktos bardziej ambitny i samodzielny nie zgodzilny sie na siedzenie bez niczego do roboty mimo bycia introwertykiem. Nie trzeba zrobic prezentacji przed ludzmi czy uzewnetrznic sie z gleboko skrywanych emocji, zeby poinformowac przelozonego, ze moze zrobic wiecej i ze chcialaby miec wiecej obowiazkow czy odpowiedzialnosci. Bardzo wielu informatykow to ludzie introwertyczni ale jednak umiejacy sie komunikowac na plaszczyznie zawodowej w sposob wystarczajacy. To wlacza powiedzenie: dajcie mi wiecej pracy.

          Nie chce tu dokopywac margulince, moze byc tak ze praca jest faktycznie taka, jakby jej nie bylo, ale o ile jest co innego do roboty w tej firmie, a ona nie chce siedziec 8h zupelnie bez celu (ja bym od tego oszalala), to moglaby sprobowac zrobic wiecej i bardziej i moze nawet poza zakresem wlasnych obowiazkow.
          Kiedys jak tak siedzialam niezagospodarowana, to zaczelam ludziom w biurze robic kawe i bardzo szybko sie ogarneli ze to chyba niezbyt dobrze, jak specjalista robi kawe kolegom. Inna sprawa, ze robie faktycznie koszmarna kawe ;-)
          • mumia_ramzesa Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 19:15
            > poinformowac przelozonego, ze moze zrobic wiecej i ze chcialaby miec wiecej obowiazkow czy odpowiedzialnosci.

            To sie moze skonczyc robieniem wszystkiego za wszystkich wokol. Ludzie uwielbiaja wykorzystywac takich jeleni garnacych sie do pracy.
          • to.niemozliwe Re: Kiepska ocena w pracy 15.04.12, 18:24
            Jak sie robi koszmarna kawe? :-)
        • to.niemozliwe Re: Kiepska ocena w pracy 15.04.12, 18:29
          Nie, nie chce powiedziec, ze introwertycy sa leniwi. To ty myslisz, ze chce to powiedziec. Mi chodzi o to, ze samoocena zwykle sie rozni od oceny z zewnatrz. I obie moga byc rownie prawdziwe i rownie falszywe, zaleznie od przeslanek i kryteriow. Specjalistka od koszmarnej kawy dobrze to ujela. :-)
          • mr.man Re: Kiepska ocena w pracy 16.04.12, 10:43
            Koleżanka od złej kawy ma takie same podstawy, aby wystawiać oceny autorce wątka, jak i ja, żeby jej bronić. Z tym, że ja robię to bezinteresownie i biorąc pod uwagę jakieś 15 lat doświadczenia zawodowego w wielu firmach, w tym molochach, zatrudniających tysiące osób. Koleżanka od słabej kawy, z drugiej strony, ma dość wyraźny interes w snuciu swych niezbyt chwalebnych podejrzeń, gdyż tym sposobem buduje kontrapunkt dla piosnki opiewającej jej własne talenty i morale zawodowe. Wydawało mi się to tak przejrzyste, że nawet nie chciało mi się odpowiadać.

            Co do twojej wypowiedzi, to swoje myślenie podparłem dość czytelnym argumentem i póki co, jakoś nie zmieniam zdania.
            • to.niemozliwe Re: Kiepska ocena w pracy 16.04.12, 14:37
              I jakie masz refleksje po 15 latach pracy z wieloma firmami, w tym z molochami po kilka tysiecy pracownikow?
              • mr.man Re: Kiepska ocena w pracy 16.04.12, 14:47
                Że praca częściej niz nie jest bez sensu.
                • to.niemozliwe Re: Kiepska ocena w pracy 16.04.12, 20:43
                  I zrobiles cos z tym?
    • demodee Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 12:21
      Chyba mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem. Co Cię tak dołuje?

      Czy to, że "za plecami zostałam obgadana jako niesamodzielna, leniwa i bez ambicji. "?
      Jak rozumiem, koleżanki Cię za plecami obgadują, wiec albo olej, albo napomknij coś o mobingu i nieprzyjaznej atmosferze w pracy (za mobbing odpowiada pracodawca, niech więc on się postara, żebyś nie była obgadywana za plecami).

      A może dołuje Cię ocena współpracownicy? Ale dlaczego? Ważne, jak oceniają Cię przełożeni, bo to ich ocena ma wpływ na Twój awans, premię itd.

      Jaki wpływ miało na ocenę to, że się mało odzywałaś? Do kogo mało się odzywałaś - do klientów? Czy może do koleżanek się mało odzywałaś i dlatego cię obgadały?

    • anaisanais96 Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 13:17
      Z tego co piszesz wnioskuje że jednak jesteś introwertykiem. Takim ludziom o wiele trudniej funkcjonować w pracy. wiele ludzi tego nie rozumie, ale taki człowiek nie lubi się wychylać. nawet jełśi autorka się nudziła w pracy to nieśmiałość nie pozwoliła jej pójść po nowe obowiązki do szefa.
      Ostatnio nawet czytałam taki artykuł o tym że ludzi nieśmiali są gorzej oceniani przez współpracowników. Natomiast ludzie towarzyscy nawet jełśi nie są kompetentni zawsze zosatną ocenieni dobrze bo ludzie ich po prostu lubią.
      Jako przykład mogę podać swoich braci, z kórych jeden jest bardzo nieśmiały natomiast drugi towarzyski. Obydwoje zostali zatrudnieni w tej samej firmie. PO kilku miesiącach szef musiał zwolnić jednego z nich. Mimo ze ten cichy brat jest pracowity i sumienie wykonuje każde zadanie to szef po rozmowie z pracownikami zwolnili właśnie jego. Ludzie p rpostu wolą wesołych wspólpracowników a nie ciche myszki.
      • demodee Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 13:31
        A może jest tak, że w pracy Margulinki pracy naprawdę nie ma i nie ma po co chodzić do szefa. Jest kryzys, mało zamówień i taki szef może się zdenerwować, jak mu pracownica będzie ciągle przyominać, ze firma robi na pół gwizdka.

        Co do ekstrawertyków, którzy sa bardziej lubiani przez współpracowników, to chyba nie jest to do końca prawda. Oczywiście animator na wczasach rodzin z dziećmi nie powinien być nieśmiały i wycofany. Ale księgowa? Analityczka? Ekstowertyczna analityczka, która co chwila odrywa się od analizowania i zaczepia koleżanki: "O, masz nową fryzurę!", "A jak tam pies, zdaje się, że chorował?" chyba by nie była zbyt lubiana...
      • siostra.bronte Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 13:58
        Zgadzam się. Kiedy poszłam do pracy (już byłej), po kilku dniach koleżanka, życzliwa osoba, zapytała mnie dlaczego jestem taka smutna. A ja po prostu jestem introwertyczką. I tak starałam się mieć w miarę optymistyczny wyraz twarzy :)
        Ludzie generalnie wolą osoby łatwe w kontakcie, otwarte, pewne siebie. Tak to już jest.
        • demodee Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 14:20
          Ludzie lubią podobnych do siebie. Ekstrowertycy irytują skupionych na pracy introwertyków.
          Dla introwertyka praca w grupie "otwartych, pewnych siebie" to koszmar (piszę z doświadczenia).
          • siostra.bronte Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 14:31
            Prawda. Szkoda tylko, że jak na złość zwykle trafiałam właśnie na ekstrawertyków. Może statystycznie jest ich więcej? :)
            • demodee Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 14:40
              Może.

              Albo ludzie - wierząc w stereotyp, że tym wesołym, towarzyskim, gadatliwym - łatwiej jest awansować i są bardziej lubiani, takie sobie maski nakładają. I stąd ta nadreprezantywność ekstrawertyków w populacji pracowników najemnych?...
              • margulinka Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 16:03
                intro+niesmialosc+niepewnosc siebie i mam mieszanke "wybuchowa". Wiec jakie to sa te zawody dla introwertykow? Mnie tez kiedys w pracy kobieta zapytala dlaczego jestem taka smutna i czy mi jakos nie pomoc - żal.pl ;// ;]]
                • demodee Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 16:22
                  Zawodów odpowiednich dla introwertyków jest mnóstwo: pierrot, pracownik branży pogrzebowej, członek związku pracodawców "Lewiatan" itd.

                  Ale dalej nie wiemy, o co chodzi z tą oceną okresową. Jedna pani powiedziała, że jesteś mało ambitna i co z tego wynika dla Ciebie, jako pracownika?
                • fuks0 Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 19:08
                  > Mnie tez kiedys w pracy kobieta zapytala dlacze
                  > go jestem taka smutna

                  Mnie pytano jak byłem dzieckiem/nastolatkiem, nic strasznego.

                  > Wiec jakie to
                  > sa te zawody dla introwertykow?

                  Każda, w której większość czasu pracy, to praca samodzielna. Ale nie tylko taka.

                  > intro+niesmialosc+niepewnosc siebie i mam mieszanke "wybuchowa".

                  To trzeba się pozbyć nieśmiałości i niepewności siebie, i mieszanki wybuchowej nie będzie.
                  • siostra.bronte Re: Kiepska ocena w pracy 15.04.12, 14:32
                    fuks0 napisał:

                    > > Mnie tez kiedys w pracy kobieta zapytala dlacze
                    > > go jestem taka smutna
                    >
                    > Mnie pytano jak byłem dzieckiem/nastolatkiem, nic strasznego.

                    Jeżeli jest się nastolatkiem to ok. Ale w wypadku osoby starszej to już wkurzające. Nie zapytałabym np. koleżanki w pracy dlaczego jest zawsze taka rozświergotana. Ale to już kwestia kultury, albo raczej jej braku.
                    • fuks0 Re: Kiepska ocena w pracy 16.04.12, 20:36
                      > Jeżeli jest się nastolatkiem to ok.

                      No nie wiem czy takie ok :)

                      > Ale w wypadku osoby starszej to już wkurzaj
                      > ące. Nie zapytałabym np. koleżanki w pracy dlaczego jest zawsze taka rozświergo
                      > tana. Ale to już kwestia kultury, albo raczej jej braku.

                      Nie wszystko należy brać tak do siebie, osoba zadająca takie pytanie może mieć dobre intencje.
                  • sundry Re: Kiepska ocena w pracy 16.04.12, 15:12
                    > To trzeba się pozbyć nieśmiałości i niepewności siebie, i mieszanki wybuchowej
                    > nie będzie.

                    No, bo pozbycie się nieśmiałości i nabranie pewności siebie to taki drobiazg do zrobienia w przerwie na lunch:D
                    • fuks0 Re: Kiepska ocena w pracy 16.04.12, 20:34
                      W przerwie lunchu nie, ale kilka/naście miesięcy pracy nad sobą i można się pozbyć, przynajmniej tych najbardziej dokuczliwych objawów.
      • mumia_ramzesa Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 19:18
        > Z tego co piszesz wnioskuje że jednak jesteś introwertykiem. Takim ludziom o wi
        > ele trudniej funkcjonować w pracy.

        To zalezy w jakiej pracy. Introwert. sa b. samodzielni i sa stworzeni do pracy w pojedynke. Natomiast do pracy grupowej sie nie nadaja.
        • fuks0 Re: Kiepska ocena w pracy 13.04.12, 19:39
          > Introwert. sa b. samodzielni i sa stworzeni do pracy
          > w pojedynke. Natomiast do pracy grupowej sie nie nadaja.

          Nie przesadzajmy. Razy dwa.
    • iiii123 Re: Kiepska ocena w pracy 15.04.12, 15:12
      U mnie w pracy była taka jedna dziewczyna, siedziała i tak naprawdę wogóle się nie odzywała, nawet jak ją zagadywałyśmy to było takie automatyczne odpowiadanie gdzie od razu odechciewa się z taką osobą rozmawiać.
      Typu: Hej Kasia, a gdzie wogóle mieszkasz?
      a ona na to "w warszawie."
      ja : "od urodzenia"
      ona: "nie'
      (ja czekam aż doda coś więcej no wiecie normalna rozmowa a tu cisza, to myślę że może nie chce mówić)
      albo stawała gdzieś z boku, nawet jak się było dla niej serdecznym to i się do niej zagadywało.
      ja rozumiem że można być zamknietym w sobie ale zeby aż tak że się odcina od wszystkich?
      ja nie umiałabym z taką osobą współpracować, z którą nie można się dogadać, coś ustalić, zaproponować, wymienić się doświadczeniami itp. jak ktoś ciągle milczy i nie ma się z nim wogóle kontaktu to jak tu pracować.

      wydaje mi się że ty powinnaś machnąć na to ręką, ale przy następnej pracy rozmawiać normalnie z ludźmi, jak jesteś nowa to podpytywać się co i jak, kto jak co robi, podłączać się jak ktoś wychodzi na kawę, sama z czymś wyskoczyć z jakimś pomysłem, czy nawet pójść po pracy z jakąś osobą na autobus, tramwaj, czy na kawę.

      • siostra.bronte Re: Kiepska ocena w pracy 15.04.12, 15:23
        Grunt, żeby pracownik rozmawiał na tematy związane z pracą i jego obowiązkami.
      • mr.man Re: Kiepska ocena w pracy 16.04.12, 11:22
        Może trzeba było spróbować porozmawiać o czymś, co tę koleżankę interesowało, a nie o czymś co interesowało pewnie tylko ciebie? Dogadać się można z każdym, tylko czasem trzeba zamknąć kłapaczkę i wyłączyć bullshit.
    • mm969696 Re: Kiepska ocena w pracy 16.04.12, 01:17
      Tu masz taki artykuł o introwertykach w pracy.
      www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,114757,11315703,Odwaz_sie_mowic_cicho_.html
      • margulinka Re: Kiepska ocena w pracy 17.04.12, 23:51
        dzieki za artykul, w miare ciekawy; ale nadal nie wiem, gdzie/jako kto introwertyk moglby pracowac ;p w kazdym ogloszeniu chca "umiejetnosci pracy w zespole", az przestalam zwracac na to uwage ;] rzeczywiscie wole pracowac sama i pozniej ew. wyniki uzgadniac/poprawiac.
    • kora3 Całkiem serio 18.04.12, 19:12
      Margulinko - piszesz, ze praca o którą zabiegasz jest podobna do tej, którą wykonywałaś, czyli wychodzi na to, że jak sama napisałas - niezbyt pasjonująca. Rozumiem, ze zależy Ci na pracy, ale jesli ona ma nie dawać ci zadnej satysfakcji, to raczej nie liczyłabym na to, że sprawdzisz się w niej lepiej, niż w poprzedniej. Oczywiscie nie wiem na ile ocena Twojej współpracownicy jest trafna i na ile miała w ogóle komptetencje do oceny.
      Są stanowiska, na których nie trzeba być przebojowym, wiec twoja nieśmiałosc nie zawsze musi być wadą, podobnie, jak małomównośc.
      Podstawą jest chyba, żebyś zastanowiła się sama, w jakiej pracy czułabyś się dobrze: co umiesz i lubisz robić zawodowo, co jest zgodne z Twym charakterem. W pracy wykonywanej z musu człowiek zwykle bywa co najwyzej przecietny, jesli nie gorzej i obojetne jest czy chodzi o piekarza, czy lekarza.
      NAwiasem mówiąc, twa współpracownica, jesli to osoba byłaby sensowna i doswiadczona, zamiast swe uwagi wypowiadać ze Twymi plecami powinna powiedzieć to tobie. Wcale nie w celu zdołowania, bynajmniej. Czasem człowiekowi wydaje się, że nadaje sie do jakiejś pracy szczególnie, gdy ma kierunkowe wykształcenie. Ale bywa, ze ze wykształcenie swoje, a predyspozycje swoje. Zdarzało mi się wprost mówić ludziom, ze sie do pewnych zadań nie nadają. Tyle, ze ja byłąm zobligowana do tej oceny, ewentualnie przez te osoby pytana o nią. Czasem to było trudne, bo musiałam to powiedzieć komus, kto był kiepskim pracownikiem, ale np. b. fajna osobą. Tylko, ze nie była to gadka dołująca w stylu "jesteś do niczego", tylko raczej szczere pokazanie plusów i minusów.
      Bardziej niż ocena kolezaki w Twojej sprawie ważna jest Twoja ocena siebie jako pracownika - poprzedniego i potencjalnego. Trzeba sie zastanowić czy nie tylko zawodowo, ale emocjonalnie masz predyspozycje na dane stanowisko. Jesli bowiem jesteś nieśmiała, a wymaga ono kontaktów z wieloma ludźmi to raczej nie masz. Nie zniechęcaj się jednak, bo niewykluczone jest, że "blokowała" cie atmosfera w poprzednim miejscu pracy. Tak się też zdarza. Rozważ sobie to na spokojnie.
      • to.niemozliwe Re: Całkiem serio 18.04.12, 22:28
        A sama sobie dobrze radzisz, znajac swoje predyspozycje? Czy kierujesz sie nimi, tak, jak proponujesz to innym?
        • kora3 Dzowne pytanie, przyznam, ale odpowiem :) 18.04.12, 22:50
          oczywiscie. Pracuję już trochę lat i doskonale wiem, do czego mam predyspozycje, a do czego nie. To co napisałam napisałm z doświadczenia zarówno swojego zawodowego, jak i wynikającego z oceninia od czasu do czasu pracy innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka