eat.clitoristwood 26.04.12, 09:14 przyjechałem. Bo zamierzam pójść do fryzjera. TTM? P.S. To bardzo kobiecy temat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pamplemousserose Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 09:15 > przyjechałem. > Bo zamierzam pójść do fryzjera. > TTM? Identycznie. Rower-praca-rower-fryzjer-rower-dom. Ale ja na rowerze ciągle, a ten fryzjer dziś tylko przypadkiem:) Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 09:18 Przecież włos ułożony ci się rozwieje jak będziesz wracał. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 09:21 chyba, że to będzie specjalne cięcie Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 09:34 ursyda napisała: > chyba, że to będzie specjalne cięcie Ba, directors cut! Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 09:29 swiete.jeze napisała: > Przecież włos ułożony ci się rozwieje jak będziesz wracał. A tu już się robi mniej kobieco. :) Przyzwoici faceci dają się u fryzjera ostrzyc, nie ufryzować, czy (nie słuchaj Panie tego) upasemkować brrr.... Takoż wichry mi nie nie straszne. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:15 Przyzwoici faceci dają się u fryzjera ostrzyc, nie ufryzować "Na rekruta", nie? JUż widziałam pierwszego wuefiastego tej wiosny. forum.gazeta.pl/forum/w,384,124833649,124840335,Re_Podobno_tam.html Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:28 maitresse.d.un.francais napisała: > "Na rekruta", nie? "Na rekruta" to chyba faktycznie tylko rekrutów strzygą. 1.fwcdn.pl/ph/99/73/459973/168210.1.jpg Pan uprzejmie zapytał, czy włosy mają stać czy leżeć. Poprosiłem o fryz leżący. Odpowiedz Link Zgłoś
ultimate.strike Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:55 Fryz leżący to czapka? :P Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Do pracy na rowerze 27.04.12, 15:44 ultimate.strike napisał: > Fryz leżący to czapka? :P Albo fryz łysy? Odpowiedz Link Zgłoś
headvig Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 09:25 > przyjechałem. > Bo zamierzam pójść do fryzjera. > TTM? świetny sposób do napowietrzania fryzury... Odpowiedz Link Zgłoś
minasz Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 09:41 ale jak sie spijesz u fryzjera to rowerem tez nie moizesz jechac Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 09:45 minasz napisał: > ale jak sie spijesz u fryzjera to rowerem tez nie moizesz jechac Ten wyjątkowo częstuje jedynie kawą bądź herbatą. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Jak na razie 26.04.12, 09:47 nikogo nie zainteresował związek welocypedyczno-fryzjerski. Nie sądziłem, że to takie oczywiste. :) Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Jak na razie 26.04.12, 10:01 Pojechałeś wiełosipiedem bo pod twoim fryzjerem nie ma parkingu. tak? tak?? tak??? Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Jak na razie 26.04.12, 10:58 ursyda napisała: > Pojechałeś wiełosipiedem bo pod twoim fryzjerem nie ma parkingu. tak? tak?? tak??? Nie ma, fakt. Ale i tak jeżdżę do pracy środkiem komunikacji zbiorowej. Ot, musiałbym w drodze powrotnej wysiąść z kolejki i kilkaset metrów piechotą zasuwać. W tę i z powrotem oczywiście. To wolę tych dwadzieścia kilka kilometrów w jedną stronę rowerem, coby tyle nie łazić. :) Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Jak na razie 26.04.12, 11:00 A dlaczego do tego fryzjera właśnie? Bo tani i nie gada. Nie lubię gadatliwych fryzjerów, taksówkarzy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood No więc ewentualnym 26.04.12, 21:04 naśladowczyniom/com nie polecam. Chyba, że się przebierają. Dla mnie za wiele zachodu. Uwaliłem sobie drżymsy o łańcuch, który mi w drodze powrotnej spadł, dzięki czemu uwaliłem sobie ręce. Siedziałem u fryzjera jak górnik-mechanik po szychcie na przodku i na koniec szybko położyłem banknot wyczaiwszy moment, kiedy odwrócił wzrok. Trzeba było się przejść od kolejki. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: No więc ewentualnym 26.04.12, 21:34 No bo wyciągasz ten rower raz do roku, to ci spada wtedy, gdy się nie spodziewasz. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: No więc ewentualnym 26.04.12, 21:44 swiete.jeze napisała: > No bo wyciągasz ten rower raz do roku, to ci spada wtedy, gdy się nie spodziewa > sz. Akurat nie. Od jakichś trzech lat jeżdżę dość dużo. Tylko zimą odpuszczam. Nawet speckurtkę softhell nabyłem. Trykotów, rajtuzów i plastikowej peruki natomiast nie posiadam i nie posiądę. A łańcuch spadł mi przez głupotę; sięgnąłem prawą ręką do prawej kieszeni lewą ręką hamując. Niektórzy wiedzą, że lewy hamulec hamuje koło przednie. No więc poleciałem przez kierownicę prawie na ryj. :D Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:14 jes jes jes! ale ja tylko odwrotnie mam, bo nie jeżdżę na rowerze tylko jak depiluję wąski Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:15 Ja chyba jutro się przejadę. Podobno temperatura ma sprzyjać. Bo żeby mnie wyciągnąć na rower musi być co najmniej 21 stopni C Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:35 N, NMT. Rowerem tylko, gdy po pracy mani-pedi! :F Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:39 NIgdy się nie dałam spediować. Jakieś to takie dla mnie zbyt intymne. Ja mam chyba problem ze stopami. o_o Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:59 Nie no... Chamstwo się zjechało z całego świata!!! ;))) Kumpela mi się ostatnio żaliła, że rankiem podarła ileś tam par rajtuzków podczas wciągania ich na giry. Pierwsza myśl: zrogowaciałe piętaszki :P Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:08 Chyba osiągnęłaś zenit obrzydliwości. Gratuluję! -Fanfary- . . . -Oklaski- Ok, to gdzie afterparty? Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:13 Patrz, miało być tak pięknie, a jest jak zwykle. Coś czuję, że mnie odpychasz. Tak mi coś mój wewnętrzny głos mówi. Mówi też, żeby sobie tego wina trochę dolać i kota pogłaskać, bo się pierdoła na kolana wdrapała i warczy. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:15 Bóśka :) Bo raz, że dolałam se rumu, a dwa, że mam koty na diecie i jest wycie, ryk i kwik i trzy, że Cię lubię :))) Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:23 Oj, wiem co to kot na diecie. No, prawie wiem, bo nie wytrzymałam długo. I teraz mi się zwierzę niemal turla. Choć aktualnie, leży z miną - "to nie jest otyłość, to tylko taki arystokratyczny rys". Też Cię lubię, choć zupełnie nie wiem za co. Mamy przecież zupełnie różne poczucia humoru. Wiesz ten papież, Watykan, strefy czasowe, herbata.. No naprawdę, trzeba znać jakieś granice. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:27 Ty no, Miś Kuleczka, to ludzie słyszeli, ale Kot Kuleczka? Aż mam flustracje i schizofremię na samą myśl! O co chodzi z herbatą??? Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:34 Mój kot na razie się zrobił eliptyczny, choć ciągnie go ku idealnej formie. A herbata to to ciemnobrązowe w kubku. Podkreślam - w kubku. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:52 Coś w tym jest, bo ja też chyba bym nie dała. To chyba przez jakieś skrzywienie, że nie godzien jestem komuś tam stóp umyć czy jak to tam leciało:/ Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:00 A picie, w ramach pokuty, wody w której umyło stopy 18 zakonnic? C'Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:03 cudowny przepis dla bulimiczki. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:08 W średniowieczu bulimia i anoreksja nie istniały... Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:16 A to przepraszam, nie skumałam epoki. Mea culpa. < Odchodzi waląc się laptopem w głowę i mrucząc pod nosem: "Pie Jesu Domine, dona eis requiem" > Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:18 W rimejku "MP i św. graala" Cię widzę ;D Odpowiedz Link Zgłoś
ciastko_z_kota Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:35 Za darmo bym brała tę robotę :D Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:05 Czytałam dzisiaj o Ludzkiej stonodze i Serbskim filmie (bałam się otworzyć filmiki), twoje zakonnice tego nie przebiją. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:52 funny_game napisała: > N, NMT. > Rowerem tylko, gdy po pracy mani-pedi! > :F Rozumiem, pęd powietrza suszy lakier. A latem muchy i komary zdobią pazury dodatkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:01 Nie mam pazurów, tylko czipsy :F Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:07 funny_game napisała: > Nie mam pazurów, tylko czipsy :F Daj poobgryzać. Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:10 Ty, ale wyobrażasz sobie w ogóle nosić pięć kilo jakiegoż tam żelu czy akrylu na pazurach? (na Mazurach?) Odpowiedz Link Zgłoś
ultimate.strike Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 21:56 > Bo zamierzam pójść do fryzjera. A kto to jest i czym się zajmuje? Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:05 ultimate.strike napisał: > Bo zamierzam pójść do fryzjera. > A kto to jest i czym się zajmuje? To taki facet przykurczony w wiecznym ukłonie. Kiedyś z nieodzownym wąsikiem a la Gable. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshunter Re: Do pracy na rowerze 26.04.12, 22:19 fryzjer jak sama nazwa wskazuje przyjmuje i ustawia zaklady pilkarskie lub zajmuje sie sportem w ministerstwie ktorejstam RP. Odpowiedz Link Zgłoś
ultimate.strike Re: Do pracy na rowerze 27.04.12, 09:50 Wiec do takiego wypadałoby Beemwicą przyjechać, a nie na kole. Odpowiedz Link Zgłoś
sandrad2 to dobrze 26.04.12, 22:12 Moj wujek całe zycie jeździł na rowerze do pracy /7km w jedną stronę bez względu na pogodę/ a teraz ma 85 lat i kondycję lepszą od niejednego 50ltaka Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: to dobrze 26.04.12, 22:14 Teraz nie da rady w jednym zakładzie do emerytury pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
sandrad2 Re: to dobrze 26.04.12, 22:16 może jeździć do różnych, byle na rowerze:P Odpowiedz Link Zgłoś