Dodaj do ulubionych

Lana Del Rey

29.04.12, 23:48
Pewnie już słyszeliście o tej wokalistce - jeśli nie dzięki jej nowatorskiemu repertuarowi, to kontrowersjom, jakie jej towarzyszą od początku kariery. Ludziska czepiają się, że to hipokryzja i komercja bo córeczka bogatego tatusia (który osobiście dopilnował udanej promocji Lany) nie ma pojęcia o czym śpiewa. I rzeczywiście - jej teksty jakoś nie współgrają według wielu ze szczęśliwym i beztroskim dorastaniem Lany. A zresztą, tu jest jeden z artykułów traktujących o kontrowersjach wokół niej:
http://muzyka.dziennik.pl/recenzje/artykuly/377753,lana-del-rey-niepotrzebnie-zostala-gwiazda.html

Tutaj kawałek, którym w sumie zasłynęła :

https://www.youtube.com/watch?v=cE6wxDqdOV0


Osobiście laska zrobiła na mnie duże wrażenie i szczerze mówiąc mam gdzieś, czy jest w tym, co robi do końca wiarygodna. Już tak mam, że osobno odbieram twórcę, a osobno dzieło. Wychodzę z założenia, że skoro miło się jej słucha, to po co "mnożyć byty" ponad konieczność? W muzyce chyba powinno chodzić o samą muzykę..? Reszta to tylko otoczka... Co o tym sądzicie?

A o to dowód, że Lany nie tylko dobrze się słucha, ale i patrzy na nią :) Teledysk jak dla mnie - majstersztyk :)

https://www.youtube.com/watch?v=z-6cCmxaGoQ
Ciekawa jestem, co WY sądzicie :>
Obserwuj wątek
    • bcde Re: Lana Del Rey 30.04.12, 01:23
      Ma dobry głos i charakterystyczny sposób śpiewania, jest rozpoznawalna. Sama muzyka to nie rewelacja, ale w miarę ciekawa i trzyma jakiś poziom. Jak dla mnie zbyt melancholijna. Teledyski są zrobione profesjonalnie.
      To, czy jest bogata czy biedna nie ma dla mnie większego znaczenia, choć chyba lepiej, jeśli jest bogata. Lepiej dla nas - słuchaczy i oglądaczy.
    • sootball Re: Lana Del Rey 30.04.12, 07:08
      Jak Ci nie przeszkadza brak mimiki twarzy, to ok :)
      Jest posągowa. Dosłownie. Jakby dopiero co zeszła z cokołu i powoli odkrywała że istnieje taka dziwna rzecz jak ruch.
    • six_a Re: Lana Del Rey 30.04.12, 08:33
      nie mam cierpliwości do takiego wtórnego przynudzania, więc muzyka nie robi na mnie żadnego wrażenia, typowe radiowe brzęczenie. chris isaak numer 1265. przy czym jego przynajmniej nie trzeba było przełączać na inną stację.

      co do kreowania się na bidulę: raz, że niesmaczne, dwa: na kłamstwie nie da się długo pojechać, i zupełnie normalne, że mało kto lubi taki rozziew.

      a związek ze sztuką jak najbardziej występuje, inaczej nie wpadłaby na taki pomysł.
    • swiete.jeze Re: Lana Del Rey 30.04.12, 08:50
      Częściej czytałam na Pudelku o jakichś historiach co to ona nie ściemniała niż słyszałam jej muzykę, więc chyba nie zostanę fanką.
    • light_in_august Re: Lana Del Rey 30.04.12, 09:49
      Jak dla mnie - fajny powiew świeżości na rynku muzycznym. Dawna nie było kogoś takiego wśród wokalistek. A mnie bardzo pasuja takie mroczno-melancholijne klimaty :)
      Do tego jest piękna (i nieważne, ile w tym natury, a ile różnych zabiegów) i na teledyski patrzę z rozdziawioną buzią ;)
    • male_pytanie Re: Lana Del Rey 30.04.12, 10:25
      oprocz tego ze ona nie ma mimiki to jeszcze te usta... są tak przepełnione botoksem ze otwieraja sie po przekatnej :P
      • dziewczyna_rzeznika Fakt 30.04.12, 10:43
        te usta to ma fatalne. Nie wiem, jak wyglądały PRZED, ale nie sądzę, by wcześniej mogło być gorzej :D

        Ale muzykę ma fajnooooo no! Ok, zżyna z klasyków, ale to chyba lepiej, że inspiruje się czymś innym niż słodki pop.
        • simply_z Re: Fakt 30.04.12, 10:47
          a ogladalas jej wystep na zywo?
          falszuje.. ,spiewa poza melodia i slyszy to laik taki jak ja.
    • au_lait Re: Lana Del Rey 30.04.12, 12:46
      Okropność. Muzyka współgra z jej wyglądem. Ale oczywiście de gustibus... Gdy ktoś lubi komerchę w stylu Madonny et consortes, to proszę bardzo.

      :)
      • dziewczyna_rzeznika Re: Lana Del Rey 30.04.12, 15:03
        au_lait napisał:

        > Okropność. Muzyka współgra z jej wyglądem. Ale oczywiście de gustibus... Gdy kt
        > oś lubi komerchę w stylu Madonny et consortes, to proszę bardzo.
        >
        > :)
        >

        No tak, zapomniałam. Tutaj wszyscy sa taaaaacy alternatywni i niszowi :)
        • au_lait Re: Lana Del Rey 30.04.12, 15:20
          Ale nie o to chodzi... Osoba i muzyka są obiektywnie plastikowe/sztuczne. Coś jak Lady GaGa. Podobny styl/grupa docelowa.

          :)
        • mr.man Re: Lana Del Rey 30.04.12, 15:28
          Ale poważnie dziwisz się, że ludzie mają dosyć pop gwiazdeczek, których cykl życia publicznego trwa najwyżej 3 lata, i to tylko, jeśli zgodzą się zostać jurorem jakiegoś tv konkursu karaoke w dwa lata po nagraniu wielce obiecującej płyty i w rok po ostatnim koncercie, który udało im się sprzedać? Jeszcze do tego cały ten marketingowa otoczka, który jest rownie szczera, co profil na portalu randkowym?
          • mr.man Re: Lana Del Rey 30.04.12, 15:29
            Jeszcze do tego ca
            > ły ten marketingowa otoczka, który jest rownie szczera, co profil na portalu ra
            > ndkowym?

            piszę szybciej niż myślę, a tok myśli zmieniam szybciej niż piszę.
    • good_morning Re: Lana Del Rey 30.04.12, 15:39
      ani nowatorskie, ani milo sie nie slucha
      • dziewczyna_rzeznika No popatrzcie jak różne bywają gusta 30.04.12, 16:21
        :-)
        A ciekawa jestem, czy gdybyście skonfrontowali moich ulubionych wykonawców ( vide: gazetowy profil), to czy mocno Wasz gust muzyczny odbiegałby od mojego. Bo, że Lana dzieli, to zauważyłam od samego początku.
        • au_lait Re: No popatrzcie jak różne bywają gusta 30.04.12, 18:05
          Troszkę by odbiegał, no ale o gustach się nie dyskutuje (podobno). Wątek tyczy czegoś innego; nowego tworu muzycznego. Chyba nie musimy się zgadzać, nieprawdaż; ważne, żebyśmy się pięknie różnili. :)
        • good_morning Re: No popatrzcie jak różne bywają gusta 30.04.12, 18:48
          jeden nam sie zgadza
          ale za to jaki!
          ziggy
          • au_lait Re: No popatrzcie jak różne bywają gusta 30.04.12, 19:48
            Co racja, to racja.

            :)
          • dziewczyna_rzeznika Oo 30.04.12, 20:09
            W sumie to przypomniało mi, żeby zaktualizować tę listę - jest sprzed ponad dwóch lat :) Ale niewiele się zmieniło. Nic nie odpadło -trochę przybyło ;D
    • still_dumb Re: Lana Del Rey 30.04.12, 18:48
      Lubię Lanę i piosenki, które podlinkowałaś i śmieszy mnie krzywienie sie wielu osób, że to kicz. To, ze to jest kicz, jest oczywiste i zapewne z całą premedytacją zaplanowane przez sztab jej prouducentów. Natomiast jest to kicz tak dopieszczony w szczegółach, że trudno nie ulec jego urokowi :-), zwlaszcza jesi się fakycznie lubi takie klimaty muzyczne. Lana jest zapewne gwiazdką jednego sezonu (jednej płyty), ale w czym to ma przeszkadzać ? Ja sobie bez skrępowania nucę w pracy "I will love you till the end of time " z pełną świadomością bzdurności tekstu i dystansem do tego co śpiewam :-)
      • au_lait Re: Lana Del Rey 30.04.12, 19:53
        Zapytała, co sądzimy, dlatego śmieszy Cię, że mamy nieco inne zdanie nt. fenomenu plastikowej lalki bez duszy? Przestań w tej chwili. Każdy może mieć swój pogląd. Uszanuj.

        :)
        • still_dumb Re: Lana Del Rey 30.04.12, 20:34
          that plastic is fantastic ;-)

          nie smieszy mnie, że komuś się to nie podoba, smieszy mnie ogłaszanie, ze to kicz (jakby ktoś tego nie wiedział),a to chyba różnica
    • lonely.stoner Re: Lana Del Rey 30.04.12, 20:06
      mi sie ten kawalek bardzo podoba, od pierwszego razu- zanim wiedzialam kto to spiewa i jak wyglada. Dopiero pozniej troche sie glosniej zrobilo i sie dowiedzialam ze ta pani to owa Lana, ale poza tym jak sie nazywa i wyglada nic o niej nie wiem.
      • au_lait Re: Lana Del Rey 30.04.12, 20:19
        Chciałoby się zapytać, kiedy ostatnio słuchałaś Mozarta, albo innego Milesa Davisa?

        :)
        • lonely.stoner Re: Lana Del Rey 30.04.12, 20:36
          au_lait napisał:

          > Chciałoby się zapytać, kiedy ostatnio słuchałaś Mozarta, albo innego Milesa Dav
          > isa?
          >
          > :)
          >


          Milesa Davisa nie lubie, takie umcyk- umcyk, a Mozarta dosc regularnie, mam na swoim mp3 w telefonie, bardzo mnie relaksuje Lacrimosa :)
          • lonely.stoner Re: Lana Del Rey 30.04.12, 20:40
            w ogole a propos Mozarta cale Requiem jest genialne, ale to jest majstersztyk nie z tej ziemi: www.youtube.com/watch?v=AmNfVqS2d7k

            Lady Gage i inne tego typu tez lubie, dosc otwarte mam horyzonty muzyczne, dzieki Bogu :)
            • au_lait Re: Lana Del Rey 01.05.12, 08:44
              Wolisz Lady GaGę od Milesa i twierdzisz, że masz otwarte horyzonty? Rozumiem, że słuchasz też polskiego hip-hopu i sacro-polo w stylu Rubika? Polecam dokładne zapoznanie się z "Kind of Blue" Davisa, bo chyba nie wiesz, co tracisz...

              :)
              • lonely.stoner Re: Lana Del Rey 01.05.12, 10:25
                au_lait napisał:

                > Wolisz Lady GaGę od Milesa i twierdzisz, że masz otwarte horyzonty? Rozumiem, ż
                > e słuchasz też polskiego hip-hopu i sacro-polo w stylu Rubika? Polecam dokładne
                > zapoznanie się z "Kind of Blue" Davisa, bo chyba nie wiesz, co tracisz...
                >
                > :)

                no to widzisz jak nic nie rozumiesz i na dodatek jestes cham.

                Ja polecam zapoznanie sie z dzielami K44, albo z tym co chlopcy zrobili juz po smierci Magika - bo jak rozumiem o polskim hip-hopie nie masz zielonego pojecia. To jest mistrzostwo na skale swiatowa.

                Davisa znam, nie lubie jazzu, w zadnym wydaniu- i to nas rozni, zanim ja cos skrytykuje to sie z tym zaponzam, zamiast wywalac wiadro pomyj bo sie ma ograniczone doswiadczenia i sie od razu cos z gory skresla.

                A to cos co podsumowuje moj stosunek do maniakow jazzu: www.youtube.com/watch?v=bKwQ_zeRwEs :D
                • au_lait Re: Lana Del Rey 01.05.12, 11:54
                  Polski hip-hop to mistrzostwo świata? Ty tak na serio? No ok. de gustibus. Nie do końca wiem, co masz na myśli, bo chyba nie tzw. polski rap. I nie jestem maniakiem jazzu. No, może odrobinę. :)
                  I bez urazy, wcale nie chcę się kłócić.
              • dziewczyna_rzeznika skąd ten atak? 01.05.12, 11:23
                Piszesz o szacunku i pięknym różnieniu się, a sam - co robisz?
                Tak Cię to boli, że są ludzie, którzy potrafią nie pozostawać w obrębie jednego gatunku? Co ma Gaga do Mozarta? Ja jestem po szkole muzycznej, grałam i śpiewałam w różnych orkiestrach i zespołach - jednym słowem - obcowałam ( i obcuję, tylko w mniejszym, wręcz laickim stopniu) z muzyką artystyczną ( czyli dla Ciebie pewnie "klasyczną") i jakoś NIGDY nie przeszkadzało mi to w otwarciu się na inny gatunek, nawet POP. Gaga raczej do mnie nie trafia, ale np. Madonnę uważam za absolutną królową gatunku i z pełną świadomością i premedytacją idę na jej koncert w sierpniu :P To, że Ty masz klapki na oczach...sorry - uszach, NAPRAWDĘ nie oznacza, że inni nie mają szerszych horyzontów.
                • au_lait Re: skąd ten atak? 01.05.12, 11:56
                  Uważasz, że nie różnię się pięknie? Zarzucasz mi brak kultury? Protestuję! :)
              • dziewczyna_rzeznika Re: Lana Del Rey 01.05.12, 11:26
                au_lait napisał:

                > Wolisz Lady GaGę od Milesa i twierdzisz, że masz otwarte horyzonty? Rozumiem, ż
                > e słuchasz też polskiego hip-hopu i sacro-polo w stylu Rubika? Polecam dokładne
                > zapoznanie się z "Kind of Blue" Davisa, bo chyba nie wiesz, co tracisz...
                >
                > :)
                >
                A ty z drugim koncertem fortepianowym Rachmaninova, bo zdaje się, że Twój Miles to przy Siergieju cienias , pffff. Tak można w nieskończoność. Tylko po co?:P
                • au_lait Re: Lana Del Rey 01.05.12, 12:22
                  Ojej, po co, po co? A po cóż cokolwiek? Bez sensu we wszystkim się zgadzać, świat byłby nudny bez dyskusji. Forum temu sluży. Jesteśmy różni. Zdziwisz się, gdy Ci powiem, że dobrze znam Rachmaninowa? Pewnie wcale nie. I to nie jest mój Miles, a jeden z pół tysiąca muzyków pełną gębą, ktorych cenię więcej od pozującej Madonny (nic do niej nie mam, poza tym, że ją krytycznie oceniam, gdyż nie kocham), to wszystko. Wbrew pozorom jazz jest bardzo blisko muzyki poważnej, bliżej niż Rubika i ww. mistrzyni wpadającego w ucho popu, czy innej Rihanny. Dopóki różnimy się pięknie (nie używamy inwektyw, piszemy na pewnym poziomie), nie widzę problemu. Obraziłem Cię, czy co? Bez przesady, no... Przecież nie twierdzę, że ktoś, kto słucha komercji jest głupi i nic nie warty, wzdycham ledwie i w tej sekundzie zdaję sobie sprawę, że dla mnie byłoby pewnie takim samym nie lada wyzwaniem posłuchać nowej płyty Lany Del coś, jak dla kogoś innego starej Ummagummy Pink Floydów, albo Steve'a Reicha z Patem Metheny na gitarze. Ani to lepsze, ani gorsze obiektywnie, inne. :)
                  Pozdrawiam
    • berta-death Re: Lana Del Rey 01.05.12, 12:31
      Głos ma niezły. Nad repertuarem powinna popracować. No i te usta, niemożliwe, żeby wcześniej mogło być gorzej.
      Teraz to już wiem skąd i u nas się wzięła śpiewająca córka bogatego tatusia, której wszyscy zarzucają, że po protekcji jedzie. Polski show business nigdy nie odbije się od dna, bo ta jego odtwórczość to już zenitu sięgnęła.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka