kropidlo5
10.05.12, 15:34
Zawsze zastanawialo mnie, jak to jest ze ktos moze byc szefem sk... w pracy a zarazem dobrym kumplem po pracy. Jak moze wpierdzielic przypadkowemu czlowiekowi na ulicy bez powodu i dla przyjemnosci a nie ruszy wlasnych kumpli. Jak to jest?
Mnie wydaje sie, ze kobiety jakos chyba mniej potrafia wchodzi w te role, czesciej zachowuja swoja osobowoac, w jakiej roli by nie byly, a facei to po prostu jakby zakladali marynarke 'wredny szef' 'policjant sluzbista' 'zdymiarz' 'dobry ojciec'.